sulla
22.10.08, 21:29
Czytałam artykuł o niej ostatnio.
Nie chcę nawet sobie wyobrażać, z jakim ciężarem emocjonalnym ta dziewczyna
będzie się trudzić pewnie już na zawsze.
Ale w artykule uderzyła mnie jedna rzecz, i wbiła w podłogę szczerze mówiąc.
Nikt nie chce tej dziewczynki ochrzcić.
Jeżeli to prawda (bo zakładam, ze może jednak nieprawda) to ja nie rozumiem.
Dlaczego ma ponosić karę za coś, co nie jest jej winą? Dlaczego ma być
podwójnie obciążona? Dlaczego Bóg miałby jej nie przyjąć do siebie?
Nie rozumiem.