Dodaj do ulubionych

Wszy w szkole- POMOCY!!

IP: *.* 23.11.02, 18:30
Możecie pomyślicie, że to żart, ale tak nie jest.Rzecz dzieje się w Gdańsku. W szkole są wszy i gnidy.Problem trwa od ponad dwóch miesięcy, moja córka jest w I klasie i przyniosła juz dwa razy gnidy. Wizyty u dyrektora nic dały, stwierdził, że higienistka załamuje ręce i nie wie co robić.Teraz akurat moja córka mam nogę w gipsie, więc zniknął problem sprawdzania włosów wszystkim domownikom, ale w czwartek wraca do szkoły. Problem się znowu znacznie .Prosiłam dyrektora o rozwieszenie do Rodziców informacji o tym problemie, żeby każdy sam w domu sprawdzał głowę dziecku. Bo rodzice dowiadują się dopiero wtedy kiedy wykryje to higienistka.A co może taka kobieta, która tylko dwa dni jest ranoa, kiedy dzieci mają zajęcia, a reszta dni to popołudnia, kiedy dzieci kończą lekcję. Przecież ona nie jest w stanie sprawdzić wszystkich głów w ciągu jednego dnia.Co robić, ja jak tylko o tym pomyślę od razu mnie wszystko swędziPomocy! Ratunku!Zrozpaczona Dorota
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 23.11.02, 22:31
      Straszne!Chyba sprawę należy zgłosić do Sanepidu, jednostek służby zdrowia, kuratorium.Tak nie może być i nie powinno być w dzisiejszych czasach.Powiem Ci szczerze, że ja myślałam, że obecnie ten problem nikogo nie dotyka.Być może są jakieś zaniedbane dzieci w szkole?Kiedy ja chodziłam do szkoły, a moja mama jako pielęgniarka musiała dzieciom sprawdzać głowy, to było tak, że to dzieci z jednej rodziny(12 dzieciaków-część dorosłych) roznosiły te wszy. Nic nie pomagało upominanie, prośby, a pielęgniarki ani nauczyciele nie mogą takiemu dziecku umyć głowy. Mama dzieci była bardzo "pyskata" i w żaden sposób nie dała sobie przetłumaczyć, żeby dzieciom wytruć te insekty. No, ale to było wiele lat temu. Mam nadzieję, że dzisiaj nie ma już takich ludzi. Na pewno powinnaś się tym szybko zająć. Trzymam kciuki i bardzo wpółczuję.
    • Gość: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 24.11.02, 23:43
      Dorota, ja przerabiam to samo w Warszawie. Zarówno w szkole Ani jak i w przedszkolu Zosi mamy ten problem - chodzą tu dzieci z tego samego rejonu, wiele rodzeństw, więc trudno powiedzieć , gdzie były najpierw. Musicie naciskać na dyrekcję szkoly, żeby ogłosiła zagrożenie wszawicą - może jakiś szkolenie dla rodziców w kwestii rozpoznawania i zwalczania wszy (np. w czasie wywiadówki). Ludzie poprostu nie wiedzą, co z tym zrobić. Ja sama, w najlepszej wierze, posłałam moją Zosię do przedszkola z wszami, bo uważałam, ze zastosowanie preparatu i wyczesania rozwiązało problem. Efekt był dopiero po czterokrotnej kuracji.Jest taki preparat PIPI w saszetkach - jedna zawiera preparat zabijający wszy i gnidy, druga replent odstraszający następne. Jest to chyba najskuteczniejszy dostepny obecnie środek. Zastosowanie replentu powinno zabezpieczyć na 3 miesiące.Życzę skutecznej walki i cierpilwosci w wyczesywaniu:hello: Agnieszka
    • Gość: b.suleiman Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 25.11.02, 10:45
      Nawet sie nie zastanawiaj, tylko zglos to do Sanepidu, do kuratorium. Zglaszalas dyrektorowi i nie pomoglo, dlatego bez skrupulow powinnas pojsc dalej. Moze jak pojawi sie kontrola w szkole, to wtedy cos dyrekcja zrobi. A jesli chodzi o higienistki, to moznaby zaproponowac szkole, ze teraz w czasie nasilenia sie tego problemu z wszawica higienistka zmieni swoje godziny (jesli to mozlliwe), tak zeby mogla sprawdzic jak najwieksza liczbe dzieci (czyli w godzinach kiedy one sa w szkole). Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce nie tylko z wszawica, ale takze z biurokracja.
      • Gość: dorotaw Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 25.11.02, 13:27
        Dzięki za wsparcie.Do Zakładu Higieny - Wydziału Dzieci i młodzieży dzwoniłam 2 tygodnie temu, w dosłownym słowa znaczeniu zostałam zbyta.Kierownik tego działu powiedziała, że szkoła musi sobie poradzić z tym problemem.Powiem tylko, że dyrektora jest tkz. starej monenklatury i w czerwcu odchodzi na emeryturę. Kłamie w żywe oczy, że juz dzwonił do Sanepidu, w co mu nie wierzę ponieważ powiedział, że jest to dla niego policzek (te wszy.Boję się z nim zadzierać tak do końca, bo już latał po szkole i wykrzykiwał, że ta "Witkowska" się skarży, chociaż byłyśmy u niego z delegacją w kilka mam.A może przenieść dziecko do innej szkoły.W kalsie 25 osób, 12 na kółko wyrównawcze a 9 na zajęcia terapeutyczne. 7 dzieci w ogóle nie umie czytać.Moja córka jest w 1 trójce, no i Pani powiedziała, że bazuje głównie na tych dzieciach.W szkole żadnych kółek, to właśnie z tym problemem byłśmy u dyrektora.Jak przenieść to kiedy teraz czy z początkiem Nowego roku szkolnego.Naprawdę nie wiem co robić.Czy ktoś miał podobny dylemat.Dorota
        • Gość: guest Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 28.11.02, 16:38
          Witaj,Koniecznie przenieś córcię do innej szkoły, przecież Ona nie będzie się rozwijać ale uwsteczniać.No i przede wszystkim - hhigiena.Nie dopuść, aby córka straciła ochotę na uczęszczanie do szkoły.Trzymam kciuki i powodzeniaEwa
    • Gość: guest Re: Wszy w szkole- POMOCY!! IP: *.* 25.11.02, 14:27
      wiesz co? jak ja chodzilam do podstawowoki tez byl taki problem i pielegniarka latwo sobie z nim poradzila ( o ile dobrze pamietam), codziennie bylo sprawdzanie glowy dzieciakom, a te ktore mialy takowe "zwierzaki" wracaly do domu! okropny wstyd , dla dzieci i rodzicow i jakos szybko wszystko sie "rozeszlo"! teraz nie wiem czy cos takiego jest mozliwe do przeprowadzenia...pozdrawiam i zycze wytrwalosci, bo ciezko sie pozbyc gnid i ten plyn jest strasznie smierdzacysadlaurka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka