Dodaj do ulubionych

najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci

24.01.07, 20:25
tak mnie zastanowił jeden watek o dzieciach, które rzekomo zaczynają bardzo
chorowac po odstawienu od piersi
i tak sobie myślę, że o ile niemowlę - niezależnie od tego czy maminym czy
sztucznym - jest zywione bardzo starannie - co do częstotliwości, świezości,
składu itd
o tyle jedzenie małych dzieci juz nie niemowląt, to kwestia zupełnie inna
najczesciej mamy bezradnie rozkladają rece mowiac daje mu danonki (sorry, nie
chce rozpetac kolejnej burzy o danonki wink
bo tylko to je i nic wiecej
no wiec z tych bledow, ktore ja obserwuje wokol a i sama popelniam
niejednokrotnie moge wymienic - za duzo slodyczy, cukru ogólnie, za malo
warzyw, i bardzo ale, to bardzo doprawione dania (warzywka, kostki i inne
sztucznosci z glutaminianem)
wydaje mi sie, ze moje dziecko z kolei jada za duzo mlecznych produktow
jakie bledy wy widzicie na codzien w zywieniu maluchów?
Obserwuj wątek
    • emilatys Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 20:45
      Moje dziecko chorowało i tak chociaż karmiłam piersią. I to dość często
      chorowało
    • embe34 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 21:28
      Moim zdaniem tzw. pojadanie miedzy posilkami.Paluszki,czipsy i inne tego typu
      swinstwa.Bo przeciez taka odrobina nie zaszkodzi.Zaszkodzi z pewnoscia,tylko
      efekty beda pozniej.Do tego cola,napoje "sztuczne".A niech sobie biedne dziecko
      sprobuje.Nie raz widzialam takie przypadki,koszmar.
    • makurokurosek Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 21:38
      Ja zaraz po macierzyńskim poszłam do pracy i małą zajmowała się mama , gotowała
      dla niej pierwsze zupki( bez sztuczydeł) , ja robiłam soki , błędy zaczęły się
      chyba pojawiać jak mała zaczęła jeść to co my, więc z jarzynką , kostka
      rosołową. Staram się co prawda dodawać dużo warzyw pod sam koniec gotowania ale
      nie zmniejszy to ilości sztucznych rzeczy. Przez długi czas chyba do 17 miesiąca
      mała jadła kaszkę rano i na noc sądzę że to jest zbyt zapychające i mało
      różnorodne no i oczywiście sztuczne. Od niedawna zaczęłam częściej robić
      surówki do obiadu ( tylko mam bardzo mało pomysłów).Ponieważ mała ma 19 miesięcy
      więc problemu chipsów jeszcze nie mamy , to samo jeżeli chodzi o słodycze,
      jednak chyba za mało w naszej diecie jest warzyw i owoców
      • embe34 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 21:41
        Dziewczyno,ja czipsy widzialam juz u roczniakow!!!
        • embe34 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 21:45
          Zreszta cole,parowki,slone paluszki i nawet piwo tez...I nie myslcie ze ja tak
          zywie swoje dzieci.
          • makurokurosek Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 22:05
            wiele też zależy czy małe dziecko ma starsze rodzeństwo czy nie. Podejrzewam że
            wtedy maleństwo szybciej zaczyna jeść chipsy i pić cole. O kolejny mój błąd to
            słone paluszki mała je czasami dostawała
            • aluc Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 22:33
              no to wystarczy mieć starsze rodzeństwo, które tego nie jada LOL
              moje dzieci jedzą w porównaniu z innymi wstrząsająco zdrowo i prawidłowo (w
              porównaniu z ideałem to już nie tak idealnie)
              różnicę widzę przede wszystkim w apetycie potwornym i stanie zębów, chorują jak
              wszystkie, chociaż zwykle dość lekko, ale to może ja się z nimi nie cackam
              • gusia210 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 23:21
                a ja to chyba przesadzam w drugą stronę.Moje dziecko nie jada słodyczy.Napoje
                mu słodzę tylko jak są strasznie kwaśne np.sok z czerwonych porzeczek.Nie
                używam kostek i innych takich przypraw.Sporadycznie jada parówki i danonki
                (średnio dwa razy w miesiącu).Mięsko na zupki i jajka przywożę ze wsi od
                babci.Codziennie jada warzywa i owoce w różnych postaciach-świeże i
                gotowane.Pije wodę mineralną.
                Mały na szczęście mało choruje(odpukać).Ząbki ma na razie idealne.Nie
                przegrzewam to znaczy ubieram adekwatnie do warunków na dworze.A jesteśmy
                codziennie na spacerze około dwie godziny(chyba żeby bardzo,bardzo wiało).
                Czasami słyszę od rodziny że przesadzam i że powinnam dać małemu spróbować
                ciastka i takich innych rzeczy..Raz uległam i pozwoliłam żeby wziął od babci
                lizaka.Na szczęście mały polizał i wyrzucił.A już(oczami wyobraźni) widziałam
                tę próchnicę na ząbkachsmilehehe
    • bomba001 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 23:13
      no cóż, polska dieta do najzdrowszych nie należysmile))
      nan pewno kostka (Łój i glutaminian sodu, bleee), vegeta. ja po prostu dla nas
      tez nie używam.
      za dużo mięsa (np schabowe dla dzieci-brr!, sama zresztą też nie znoszę),za
      dużo wędlin i to nie tylko parówek, zasmażki. mało ryb, i to tylko smażone i
      paluszki rybne. brak owoców morza.za małe urozmaicenie diety, tylko ziemniaki,
      a ksze i ryż nie, mało warzyw, tylko gotowane na super miękko (czytaj
      rozgotowane). chleb głównie biały. no i oczywiście to zapychanie kaszkami
      słodkimi do nie wiadomo jakiego wieku, te okropne danonki.
      chipsy itp to nawet nie wspomnęsad((
    • gaba36 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 24.01.07, 23:31
      Moje dziecko (1,5 roku) nie jada zupek z kostek, bo ja zup nie gotuję, czasem
      dostaniemy garnek od mamy. Obiady generalnie je nieregularnie i w ilości jakiej
      chce czyli bardzo małej. Po mamusi nie cierpi gotowanych warzyw - nie wciskam,
      choc boleję nad tym. Słodycze owszem - w małej ilości, ale je. Nie lubi
      dziecięcych soczków, więc pije te co my - co prawda bez konserwantów i dobrej
      firmy. I do tego ostatnio wcina ogromne ilości kabanosów oraz ogórków
      kwaszonych. Uwielbia też paluszki i płatki kukurydziane. Chipsy próbowała -
      samowolnie i jej bardzo smakowały, ale ich nie dostaje. Za to kocha jabłka,
      mandarynki, kiwi, grejfruty i banany - nie wiem ile owoców dziennie je, ale na
      pewno więcej niż ja. Danonków chyba nie jadła, ale moja mama daje jej Monte. W
      domu zajada się jogurtami naturalnymi bez dodatków.
    • shamsa Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 25.01.07, 00:32
      wątek mnie bardzo podbudował smile, myslalam, ze kiepsko karmie młodą, bo jakos tak
      mi sie wydaje, ze za malo tresciwie je, ale widze, ze nie ma żadnych wpadek:
      zero slodyczy, bo dziecko nie lubi (nawet nalesnika je suchego). ryz brazowy,
      czasem ziemniaka, nie uzywam veget, danonkow nie lubi, wsuwa zupy, warzywa,
      biały ser lekko osolony, jogurt naturalny lubi mięso, woda do picia, ryby
      uwielbia, je jablka, kiwi, mandarynki, czasem banany.

      no, moze sie znajdzie wpadka: parówki jej daje od czasu do czasu, bo lubi wink i
      rzadko jogurty owocowe pitne gerbera (slodkie)
    • anita751 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 25.01.07, 11:02
      a moje dziecko ma uczulenie na mleko i co? jaki mam wybór w urozmaicaniu jej
      diety? mleko sojowe którego samego nie wypije więc je je tylko i wyłącznie z
      tymi "sztucznymi kaszkami" owoce owszem bardzo lubi i je a z warzywami jest
      różnie. Może ktoś mi powie co mogę dawać zamiast kaszek żeby dziecko jadło coś
      z wapniem?
      • moofka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 25.01.07, 11:06
        szprotki wink
        • kanga_roo Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 25.01.07, 11:38
          moje:
          - za mało warzyw
          - za mało jogurtów i serów
          - za mało rzeczy do gryzienia
          - za mało wody, za dużo soków

          zaobserwowane:
          - mleko od krowy dla półroczniaka
          - duże ilości słodyczy dla dzieci 2-3 letnich
          - podkarmianie bez przerwy
      • shamsa Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 25.01.07, 11:34
        mielony sezam dodawany do jedzenia, humus sezamowy
        • bri Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 11:43
          A ten sezam niezdrowy? Dlaczego?
          • truscaveczka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 18:34
            Ciężkostrawny i dużo tłuszczu.
            • shamsa Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 18:43
              i ma dużo wapnia. zamiast danonka w sam raz.

              ja jestem za tlusta dieta dla dzieci (oliwa, tran, oleje rybne, pestki dyni)
              bo chronia jelita.
    • babsee Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 12:10
      Nie popełniam smileAle wynika to z 2 faktów:mam tez lekka obsesje na punkcie
      żywienia i odkąd corcia zaczela jesc cos wiecej niz mleko, to sama ucieralam
      owoce, sama gotowalam zupy.A potem dopadla ją ogormna grzybica ukladu
      pokarmowego-dieta byla b.restrykcyjna ale do bolu zdrowa.I tym sposobem udalo
      sie wypracowac właściwe nawyki żywieniowe.Moje dziecko uwielbia kalafiorka,
      brokuła gotowanego, ryby i ryż-kazdy!zwykły biały i brązowy, kasze jaglaną i
      inne zdrowe cuda.Praktycznie nie jada ziemniaków.Nabial dopiero wprowadzamy bo
      tez byl odstawiony(wczesniej tylko jogurty-zadnych serków ani deserków)
      Slodyczy zero.nie słodze nic.Pija herbatki z głogu, dzikiej rózy, lipy,
      rumianku.Od cazcu do czasu -soczek marchewkowy ale tylko takie bez cukru.
      Dziecko mam zdrowe.Zeby ma piekne.Skore sliczna.ja sama sporzywam ogromne
      ilosci owoców i warzyw i widze ze udalo mi sie to zaszczepic to w dziecku.
      • wagulek Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 13:19
        Hm....chyba mało które dziecko je tylko to, co powinno-chociażby z prostego
        powodu-ze nie lubi.Oczywiście niby nawyki zywieniowe można "wyrobić" od małego-
        nie słodząc herbatek, nie dając słodyczy itd, tylko, ze mając babcie, dziadków,
        ciocie itd, chodząc do złobka-jak moj maluch -nie jest to takie proste, jak by
        się chciało-więc i ja również po różnych bataliach machnęłam na to ręką w
        pewnym sensie.Poza tym-raczej dzicko się karmi tak jak samemu się jada w pewnym
        sensie-jeżli w naszym domu nie ma np.czipsow, ponieważ my nie jadamy, bo to
        świństwo, to i maly ich nie dostaje, mimo, ze babcia kocghana dała mu kiedyś
        sporbowac, ponieważ zamarudzil w sklepie i czasem sie domaga-ale ja trzymam sie
        akurat tej zasady-ze w naszym domu nie jada sie czipsówq i koniec, jada się
        natomiats słodycze, wiec ciężko jest mi odmowic malemu, skoro sama lubię i jem.
        Nasz maluch(prawie 3 latek) je obecnie to co my-tyle,z e duzo, dużo mniej
        produktów jedzonych przez nas chce w ogóle jeśc-ma dośc ograniczony repertuar,
        na szczęście chodzi do żłobka i tam chociaż razem z dziećmi jada np,.surówki,
        czasem zupkę mleczna o ktorej w domu nie ma mowy-w ogóle mleka nie uznaje w
        żądnej postaci, odkąd oduczyliśmy go jedzenia kaszy/mleka w nocy jak mial
        ok.roku-od tamtej pory i w dzien nie ma mowy o mleku/kaszce. A więc w chwili
        obecnej, w żłobklu-podobno-jak twierdzą zgodnie Panie i on sam-jada prawie
        wszystko-poza zupami mlecznymi i mlekiem-baaardzo sporadycznie się dowiaduję ze
        zjadl np.budyń.W domu jada wylącznie :parówki niestety , bo lubi-staram się
        wybierać te najlepsze, ale wiadomo jednak co to jest ta tzw.parówka, chlebek z
        maselkiem a najlpiej suchy. czasami jakis serek typu Danio-ale też okresowo
        lubi i nie lubi, Pinguiki prawie codziennie, niestety słodycze, slodzone
        herbatki (owocowe, domowe syropki i soki) czasami rybę, zupy-też wybrane, zero
        surówek, czasami ogorek kiszony, mięso-ale tez tak sobie ejstz tym jedzieniem.
        Nietstey do zup używam vegety itd, nie umiem sie bez tego obejsć , wiec i maly
        toto jada. Nie kupuje mu czipsów-ponieważ sami ich nie jadamy,coli praktycznie
        nie pijamy i napoi gazowanych-wiec mały takze ich nie pije, soki, herbatki z
        miodem i cytryna,a le z cukrem także, na szczęście lubi owoce ic zęsto je
        jadamy-jabłka, mandarynki, banany, orzechy lubi.Ta to wygląda.nie najlepiej,
        ale też chyba nie jakoś najgorzej. Ząbki ma w porządku, ja mam sporą próchnicę,
        wiec sprawdzam mu zębulki często i pilnuję zeby po myciu wiecozrnym juz nic
        slodkiego nie dostał, jest zrowy, rozwija się świętnie. tak ze w sumie minusy w
        naszym/jego żywieniu:
        -słodycze(ale też ograniczam,z e żeby dostawal w dowolnych ilościach)
        -glutaminian w zupkach i generlanie przyprawy czasem ostre moze jak na jego
        zolądeczek,
        -parówki
        -za mało warzyw -ponieważ nie lubi, my jadamy sporo.
        Pozdrawiam.
    • marghe_72 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 13:38
      dośc długo nie uswiadamiałam sobie , że wszelkie kaszki dla niemowlaków są
      piekielnie słodkie, tak samo herbatki rozpuszczalne. Za późno sie
      zreflektoweałam. NA szczęscie córka przezyła rozstanie ze słodkościami i
      pokochała wodę i niesłodzone zioła itp..

      co do żywienia, staram sie , zeby było zdrowo i rozmaicie
      Na szczęscie nigdy nie miałam problemu z żywieeniem córki, Ona jest w zasadzie
      wszyskożerna
      uwielbia owoce
      warzywa też lubi, czosnek i cebulę umie jeść na surowo itp...
    • jj09 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 16:04
      Dziś byłam na zajęciach dla dzieci i widziałam co jadły
      w przerwie /dwulatki/:
      serek danio
      bakuś
      kanapka kinder
      • moofka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 16:59
        jj09 napisała:

        > Dziś byłam na zajęciach dla dzieci i widziałam co jadły
        > w przerwie /dwulatki/:
        > serek danio
        > bakuś
        > kanapka kinder

        swoja droga jak latwo wcisnac rodzicom scieme, ze cos jest dla ich dzieci dobre
        sprzedajac to jako produkt dla specjalnie dzieci
        czy tanszy serek z okregowej spoldzielni mleczarsiej juz dla dzieci nie jest?
        sklad ten sam, moze nawet zdrowszy, a na pewno tanszy
        ale 9 na 10 mamusiek siegnie po bakusia bo ma te dzieciecą otoczke
      • szuwareknocny Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 17:12
        nie wiem, ocencie same:
        - sporo jogurtow(z owocami), od czasu do czasu naturalny(sam albo wrzucam
        troche muesli, platkow owsianych itp.)
        - kaszki(coraz rzadziej)
        - jak idzie wczesniej spac dosypuje do mleka troche kleiku zeby bylo bardziej
        syte
        - ziemniakow je malo, glownie ryz, makaron( z normalnej maki), kasza jaglana,
        gryczana, platki owsiane
        - czasami dostaje miedzy posilkami chrupki kukurydziane, herbatniki(staram sie
        ciastka dawac bardzo rzadko, gora 1-2)
        - do kazdego obiadu dodaje marchwew, pietruszke, por, seler, cebule, koperek
        (gotuje na lekko twardo, czasami zupa jest na wywarze z miesa, ktore gotowalo
        sie razem z warzywami czyli za dlugo!)
        - przyprawiam obiady pieprzem, sola, od czasu do czasu papryka(malo)
        - bardzo rzadko slodze herbate(np. z owocow lesnych) odrobina miodu, zazwyczaj
        pije herbaty: z owocow lesnych, dzikiej rozy, zurawinowa, malinowa, itp., soki
        dostaje sporadycznie je ryby(gotowane) i ...bigos, od czasu do czasu cos
        smazonego(staram sie na minimalnej ilosci tluszczu)
        aha: grzech najwiekszy: wcina parowki(lubi), chleb mieszany(polzytni,
        zytniopszenny z ziarnami)

        i chyba tyle. moze troche nie na temat, ale prosze o ocene czy dobrze
        postepuje? syn skonczy 9 lutego 14 miesiecy, nie ma alergii, na wszystkie
        wymienione "smakolyki" bardzo dobrze reaguje

        dziekuje!
        • szuwareknocny Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 26.01.07, 17:18
          zapomnialam dodac, ze syn uwielbia desery, jablka, mandarynki itp.moglby jesc
          bez przerwy
          • mamamalucha Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 09.02.07, 00:03
            To co mnie zszokowało u innych mam:
            serki homogenizowane dla sześciomiesięcznego dziecka
            zupki dla dwuipółmiesięczniaka w dodatku karmionego piersią
            podawanie glukozy
            słodzenie i solenie potraw dla niemowląt

            Moje dziecko ma 11 miesięcy i oczywiście je słodycze, tzn. soczek (chyba
            wszystkie dla około rocznych dzieci są słodzone), kaszka i owoce. Uwielbia
            owoce, bo są słodkie, ja nie słodzę, ale już same w sobie mają cukier. Z
            przekąsek to tylko chrupki kukurydziane - dałby się za nie zabić smile i oczywiście
            obiadki warzywno-mięsne oraz mleko modyfikowane, czasami herbatka. Niestey nie
            może jeść żadnego nabiału (np. masła) ani dziecięcych ciastek, bo ma alergię na
            mleko i jajka.
            • gaba29 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 09.02.07, 00:44
              O matko!!!! i ja pod większością z tych błędów mogłabym się podpisać!!!! mój syn
              był strasznym niejadkiem, teraz ma trzy lata i jest trochę lepiej, ale był czas
              gdzie dałabym mu wszystko byle by coś zjadł. Je zdecydowanie za dużo serków
              danonków itp.. a ostatnio mamby jedna za drugą...a no i buła, choć dziś nie jest
              już jedynym składnikiem diety a była...
    • kayah73 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 09.02.07, 02:56
      Moja corka (20 mies) ma alergie na nabial, jajka, orzechy, soje, kurczaka,
      indyka i wolowine, co radykalnie zmusza do trzymania zdrowej diety - warzywa,
      owoce, kasze, grochy, fasole i ryby. Zadnych slodyczy, danonkow czy parowek.
      Nigdy nie trawila tez sloiczkow, nawet czystych warzyw czy owocow (jadla i
      pozniej wymiotowala), wiec od poczatku musialam jej gotowac, ucierac i wyciskac
      samodzielnie. Staram sie kupowac z ekologicznych zrodel. Jest bardzo zdrowa,
      doskonale sie rozwija.

      Nie lubi wiele warzyw osobno, na talerzu - zje w zasadzie tylko marchewke i
      kartofla, groszek rozgniata, z brokoli uklada wieze, kalafiora daje psom, itd. -
      ale jesli podam jej to w postaci zmiksowanej zupy, jeszcze sie nie zdarzylo
      zeby czegos nie zjadla. Bardzo tez lubi zupy z fasolami i grochem. Jesli
      przyprawiam, to czosnkiem i lekko ziolami, odrobina morskiej soli, ale
      spokojnie zje rzeczy w ogole nie przyprawione. Uwielbia papryke i awokado,
      trzesie sie z radosci na widok kasz i ryb. Z owocow tylko jablka, maliny, rozne
      melony, sliwki, raz przypadkiem zjadla jedno winogrono... Wiem, ze gdyby nie
      alergie dawno juz bym sie poddala i dalabym jej danonka czy inna parowke,
      ale... nie moge. I powoli, ale jednak, jadlospis jej sie rozszerza, probuje i
      lubi coraz wiecej rzeczy. Tak wiec, do zrobienia to jest, o ile sie rodzic
      mocno uprze.
      • amagda1 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 19:32
        moim grzechem są przekąski między posiłkami, tj. chrupki kukurydziane lub
        paluszki. parę razy dałam synkowi (16 mies.) parówki cielęce, ale mniej niż 5
        razy. generalnie staram się dbać o zbilansowanie posiłków. są o tej samej
        porze, obiad własnej roboty (już nie kupuję w sklepach eko), owoce na
        podwieczorek, dużo warzyw na obiad, zero smarzeniny, jogurty (nie danona, bo
        chemia) ale inne "chemie" z rynku smile
        myślę, że dieta dziecka jest odzwierciedleniem naszej. sama wychowałam się na
        obiadkach domowych, regularnych posiłkach itp.
        gdy jestem zmęczona, odpuszczam. już nie mam siły przy tak małej liczbie snu smile
        • mama_basienki Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 20:50
          Jedna z dziweczyn napisala o glukozie podawanej dzieciom - otoz glukoze owa
          zalecaja lekarze, azeby male dziecko przepoic.

          Moja 5 m-cy. Od soboty (choroba)dopiero pije czysta wode. Wczesniej - sok z wda
          w stosunku 1/3. Je czasem paluszki. Zjadla danonka - smakowal, ale wole robic
          jogurt z banankiem. Je parowki - uwielbia ale kupuje w sklepie ze zdrowa
          zywnoscia. Zaopartuje sie tam rowniez przedszkole niejedno. Jada schabowe,
          frytki. Jest przekropnym niejadkiem, wiec szczesliwa jestem jak zje cokolwiek,
          chocby 1/3 obiadu. Lubi surowki. Nie daje ryb, bo aledrgolog zabronila.
          Co do owocow morza. Moze wink dlatego sie ich nie daje, poniewaz nie jest to
          dieta odpowiednia do naszego klimatu. Zawsze lekarz mi powtarzala: "dajemy
          wszystko co krajowe, bo to jest odpowiednie dla dziecka, na krewetki i malze wink
          przyjdzie czas. Stopniowo."

          Uwielbia kiszone z miskoptem. Generalnie bylo takich KILKA MIESIECY, gdy jadla
          glownie ryz, kluchy wszelkiego rodzaju i ziemniaczki, acha no i jablka.
          I co mialam zrobic? Cieszylam sie, ze je.
          Acha, miesa nie lubi, z nabialu jogurt i maslo. Tylko. Mleka nie tknie.

          Moze zle ja zywie. Ale sondy jej nie zaloze i nie bede mieska po kawalku
          wkladala wink.
          Uprzedzajac niektore komentarze - probowalam nie dawac jej tego co chce dopoki
          nie zje mieska, obiadku itp. Skutkowalo niejedzeniem niczego.

          Oczywiscie czipsy, slodycze, cola - wykluczone sama nie uzywam wink ( no moze
          poza slodyczani w trakcie PMS-a wink).
          • olkaaaa Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 22:41
            mój synek 18 miesięcy uwielbia parówki i to jedyny bład chyba mój pije soczki
            czase ale rozrobione z woda rumianek duzo je owoców oprucz cytrusów wszysto
            kaszke kukurydzianą z dodatkiem owocó np jabłek jest alergikiem na mleko i
            białko jaja wiec ma ograniczoną diete ale nawet czasem zje serek rolmlecza o
            dziwo po nim nigdy nic mi nie dolega
          • guruburu Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 22:47
            A ja mam wiecznie ten sam problem - jak czestuja moje dziecko jakims swinstwem w
            piaskownicy (swinstwo - czytaj biszkopcik, ciasteczko z marmolada itp. itd.)...
            Bo nie powiem jej nie, jak jej pod nosem inne dziecko wcina - i moge sobie dawac
            jej w tym samym czasie czastke jabłka czy wafel ryżowy. Gadaj matka wink
            W sumie tak w ogole zaczela jesc slodycze. Poza tym dostaje kawalek ciasta, jak
            mamy gosci, a poza goscmi przestalam jesc slodycze (chyba, ze noca - jeszcze sie
            udaje ukryc...).
            Trudno powiedziec, czy jada zdrowo, bo malo co jada. Ale np. podaje jogurty
            naturalne nieslodzone, z jakoscia serow zoltych, nawet eko, juz jest tez gorzej.
            Ale np. ryz toleruje tylko bialy, wiec juz wole dac bialy (choc brazowy tez
            oferuje od czasu do czasu - a nuz zaskoczy) niz ma NIC nie zjesc. No ale tez mam
            swoje granice - np. nie bede jej pasc przyslowiowymi danonkami, jesli je je
            lepiej niz zwykly ser biały/ jogurt. itp.itd.
            • mama_basienki Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 23:09

              >mam swoje granice - np. nie bede jej pasc przyslowiowymi danonkami, jesli je je
              > lepiej niz zwykly ser biały/ jogurt. itp.itd.

              byc moze to m.in. do mnie smile co do przyslowiowych danonkow - dostala raz czy
              dwa od dziadkow. Ja nie daje. Ale ciesze sie jesli ma ochote w ogole zjesc.
              Dlatego zazwyczaj daje jej to na co ma ochote, albo robie to co lubi, np
              ziemniaki czy kluski. I jesli je to lepiej niz bialy ser, to bede jej dawala az
              pedzie miala dosyc. Potem znajdziemy inna potrawe. Poza tym nie bede zmuszala
              jej do jedzenia miesa, jesli nie chce. W koncu zachce. Jak miala ochote to
              zjadla udko+piers naraz. big_grin.
              Na szczescie rozumie jak mowie, ze cos jest "nie dla niej" i nie upiera sie ze
              koniecznie musi to zjesc. Wiec ciastka jem "na legalu" smile.

              Choc najlepiej lubie w nocy, niestety uncertain
              • mafrolka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 16.02.07, 23:31
                Moim błędem są starania o upchnięcie "jeszcze jednej łyżeczki", choć widzę, że
                mały(7,5 m-ca) ma już dość.Starsza (7 lat) na pewno je za dużo słodyczy-
                niestety pasjami kocha żelki; na szczęście nawyk jedzenia owoców udało się jej
                wpoić, zaraz po powrocie ze szkoły domaga się "owocowego talerzyka".Patrząc na
                znajomych mających małe dzieci, takie do ok 3 lat, widze, że najczęstszym
                błędem jest ciągłe karmienie.Psiłek nie ma począku, czasu trwania i końca-
                rozwleka się na pół dnia i wygląda tak że gdzieś małego ruchliwca się przydybie
                w kącie i dopycha mu rozpoczęte godzinę wczesniej serki/owoce/kanapki. Nie
                kapuję-zero czasu na zgłodnienie bo ciągle coś się do brzuszka dostaje;totalny
                brak zainteresowania wspólnymi posiłkami, bo skoro mżna się najadać otwierając
                tylko buzię poodczas zabawy kolockami pod stołem ....pzdr
          • bomba001 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 19.02.07, 18:06
            mama_basienki napisała:

            > Jedna z dziweczyn napisala o glukozie podawanej dzieciom - otoz glukoze owa
            > zalecaja lekarze, azeby male dziecko przepoic.- tak, ale "przepaja" (brr,
            takiego słowa nie ma!!!) tylko przez pewien czas- tydzień, max dwa. a nie daje
            cały czas. i to tylko raczej staroświeccy lekarze zalecają...
            > Co do owocow morza. Moze wink dlatego sie ich nie daje, poniewaz nie jest to
            > dieta odpowiednia do naszego klimatu. Zawsze lekarz mi powtarzala: "dajemy
            > wszystko co krajowe, bo to jest odpowiednie dla dziecka, na krewetki i
            malze wink- nie prawda!!! ta zasade stosuje sie tylkio i wyłącznie w stosunku do
            niemowląt i to wybiórczo!!! vide banany, ryż. to jest forum dla
            dzieci "ponadniemowlęcych". owoce morza są niesamowicie zdrowe, i ogromnie
            pyszne.
            cóż, u nas nie jada się schabowych (hmm, zabronione w diecie dzieci wszędzie
            poza Polską- ciekawe czy ze względów klimatycznych???) frytki- nie wyobrażam
            sobie. no jednego dwa robione w domu może, ale ja nie jadam, i moje dzieci nioe
            jadają.
            • mama_basienki Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 20.02.07, 08:36
              bomba001 napisała:
              )- nie prawda!!! ta zasade stosuje sie tylkio i wyłącznie w stosunku do
              > niemowląt i to wybiórczo!!! vide banany, ryż. to jest forum dla
              > dzieci "ponadniemowlęcych". owoce morza są niesamowicie zdrowe, i ogromnie
              > pyszne.

              Byc moze dlatego ze sa duzymi alergenami, wprowadza sie je bardzo powoli i
              uwaznie. Codo ryzu, co nie rozumiem. Przeciez kaszki ryzowe jedza malenkie
              dzieci. indifferent
              To ze sazdrowe i pyyyyszne smile to fakt, ale jak pisalam, nie sa z naszego
              klimatu i tzeba uwazac z ich wprowadzaniem bardzo. Przynajmniej tak twierdzi dr
              Zawadzka alergolog.

              > cóż, u nas nie jada się schabowych (hmm, zabronione w diecie dzieci wszędzie
              > poza Polską- ciekawe czy ze względów klimatycznych???)

              I pewnie nie jada sie tez kiszonych ogorkow kapusty kiszonej itp. Bo to nie sa
              potrawy" znane na swiecie calym, no hyba ze sama zrobisz. smile A u nas - jak
              najbardziej, kiszony zawsze i wszedzie wink)).


              frytki- nie wyobrażam
              > sobie. no jednego dwa robione w domu może, ale ja nie jadam, i moje dzieci
              nioe
              >
              > jadają.

              A ja jadam, robie w domu, nie na tluszczu i moje dziecko tez jada. Oczywiscie
              od czasu do czasu. nie codziennie. No i pie pol kilo wink maly brzuszek zmiesci
              najwyzej kilka do kilkunastu.
              • bomba001 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 20.02.07, 09:12
                owsazem, koszonki się jada w krajach pólnocnych, gdzie jest to źródło
                probiotyków. nie tylko u nas. u nas się niestety te bakterie zabija, gotujac
                kapuste kiszona do schabowego.
                a ryż- zgodnie z twoim rozumowaniem- nie rośnie w naszym klimacie... więc dawac
                powinniśmy tylko ziemniaki i kasze... na szczęście tak nie jestsmile))
                a nota bene: ja mowię o dzieciach "normalnych", moje dzieci nie są obciążone
                alergią, owoce morza i ryby je jadłam w ciąży, przed ciążą, i karmiąc piersią.
                chyba sie przyzwyczaiły. myślę, że nadmierna ostrożność też nie jest wskazana,
                doszlibyśmy tylko do karmienia dziecka ziemniakami i marchewką z jabłkami. jak
                czytam w jakieś gazecie o dzieciach przepis, a tam jest napisane, że danie od 3-
                4 roku zycia dzeicka, to mi się nóż w kieszeni otwiera. dzieci nieobciązone
                alergią po pierwszym roku życia powinny jeść to, co sie w domu je, oczywiście w
                wersji lekkostrawnej i rozsądnej. dla jednych dzici będą t ciapatti, dla innych
                ostrygi i ser pleśniowy, dla innych kasza z marchewkąsmile))
                • mama_basienki Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 21.02.07, 18:40
                  To nie moje wymysly, a lekarzy smile

                  Zszokowalas mnie troche, ser plesnoiowy tez w ciazy jadlas? I tatar np?

                  A grzyby dajesz malemu dziecku, bo skoro ser plesniowy...
                  No wybacz mamy inne podejscie, m oja mala sera plesniowego nie dostanie i to
                  nie tylko dlatego ze jest alergikiem. Na malze, kraby, krewetki itp tez
                  poczeka.

                  A kapustke kiszona jemy "z beczki" a nie "z garnka".

                  Jest jeszcze matakon, a kasz jest przeciez sporo (rodzajow) wiec nie bylaby to
                  taka monotonna dieta smile.

                  No i caly czas nie rozumiem co zlego jest w tym nieszczesnym schabowym. Chyba
                  zrobiony z chudego miesa, niekapiacy tluszczem nie jest wiekszym "zagrozeniem"
                  nie ser plesniowy malze itp )idac Twoim tokiem rozumowania).

                  Ps. Moje dziecko spory czas bylo na ziemniakach, marchwi, jablkach i dyni
                  (+cycus). smile
                  • bomba001 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 21.02.07, 19:13
                    to nie moje rozumowanie, tylko lekarzysmile)) ser plesniowy jadłam i jem, u nas
                    niepolecany, a we francji podawany od 6 msc życia. ten w sklepach jest
                    produkowany z pasteryzowanego mleka i nie mozna się zarazic listeriozą. jest
                    lżej strawny niz twarożek (polecam artykuł p. prof jakiegos tam w twoim
                    dziecku), który u nas uchodz za super zdrowy. a taki nie jest.tatara uwielbiam,
                    jem raz do roku. w ciąży nie pamietam, ale dlaczego pytasz???
                    grzyby podaje 6 latkowi czasami, azckolwiek uszka mała (18 msc) jadła.
                    kasze jak najbardziej, byle nie KASZKI.
                    schabowy czyli WIEPRZOWINA jest zawsze zły. nawet po odcieciu tłuszczu ma
                    ogromna ilośc tzw tłuszczu niewidocznego. ogromnie niezdrowy. ociekajhący
                    panierką, która chłonie tłuszcze. wstyd naszej polskiej dietysad(( jak ktos
                    lubi, to niech sobie je, ale nie mowcie, że jest to zdrowe. bo nie jest. radze
                    konsultacje z dietetykiem.
            • moofka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 20.02.07, 08:40
              ten schabowy mnie zaintrygowal wink
              co zlego w kotlecie?
              • bomba001 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 20.02.07, 09:05
                no po prostu nie daje się w ogóle wieprzowiny, a przynajmniej nie powinno.
                chyba wyjasnień nie trzeba: tłusta, ciezkostrawna, dużo cholesterolu. a już
                smażona na tłuszczu w panierce chłonącej tłuszcze jak gąbka:\\ nie ma
                praktycznie, w porównaniu do innych mięs, zadnych zalet. ale nasza narodowa
                potrawasad((
    • anaj75 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 17.02.07, 08:58
      Ja to nawet błędów nie mogę popełniać, bo moje dziecko baaardzo mało je.
      Matki (ojców teżsmile zapraszam na nowe forum dla rodziców w podobnej sytuacji:

      matki niejadków
    • happiest1 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 17.02.07, 22:11
      Najwieksza "zbrodnie" jaka u innych widzialam to dosypywanie cukru do mleka
      mieszanki dla niemowlaka. Matka sie tlumaczyla tym ze inaczej nie chce pic.

      A u nas zdarzaja sie "wpadki" typu parowki, krakersy. Slodyczy nie je. Ale na
      szczescie uwielbia owoce.

      • mama_basienki Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 17.02.07, 22:19
        Zapomnialam wczoraj napisac- to gorsze niz parowki wg mnie: otoz znajoma slodzi
        synkowi wszystko, nawet zupe(sic!) biedne dziecko zjada (pytalam) KILOGRAM
        cukru miesiecznie. To jest dopiero makabra.
        Ps. patrzac po ilosci cukru jaka zuzywamy w domu - 3 dorosle osoby nie zjadaja
        kilograma miesiecznie. Nie mowiac juz o malej - ona nie wie co to cukier.
    • peresia Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 18.02.07, 13:22
      U mnie jest tak: zero słodyczy, no może czasem kostka gorzkiej czekolady,
      żadnych chipsów, danonków, słodzonych napoi, weget, kostek, czasem parówki.
      U nas w domu cukier stosujemy tylko jako przyprawę. Moja corka przepada za
      zupami domowej roboty, mięskiem w każdej postaci, rybami, podrobami, żółtko
      uwielbia.
      Półtoraroczna córka mojej koleżanki jest karmiona wyłącznie " na słodko".
      Ostatnio byliśmy u niej, poczęstowała nas pączkami. Córka spróbowała, ale
      odłożyła mówiąc "nie dobre", a córka koleżanki zjadła trzy pączki. Włos mi się
      na glowie jeży jak słyszę czym ona karmi dziecko: na śniadanie najczęściej
      bułka z nutellą lub danonki, na obiad naleśniki na słodko, ryż na słodko,
      albo...zupa z knorra z kartonu. I muszę dodać, że jej córka waży 15 kg,
      niestety często choruje i ma problemy z wypróżnianiem.
      • anyaa77 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 19.02.07, 12:24
        Łojezuuuuu. 1,5 roku 15 kg??? horror moja ma 2,5 i wazy 12,5. A jest na
        sterydach od pół roku, ma świetny apetyt i wszytsko lubi, szczególnie oliwki.
        Słodyczy nie daję za dużo, jesli już to kawałek czekolady albo jakieś
        cisteczko. Jedzenie tylko naturalnie gotowane w domu. Żadnych kartonowych
        świństw i kostek. Największym grzechem są paróweczki od czasu do czasu, ale
        tylko berlinki na wagę.
        • mamaigiiemilki odnosnie wagi dzieci 19.02.07, 14:45
          moje male maja 20M i tez waza ok15kg maja ok92cm. I nie sa grube-mozna zobaczyc
          zdjecia!Dodam ze jedza zdrowo, cukru nie znaja, z "grzechow" to czasem parowka,
          serek, ale nie Danonek, herbatniczek.Tez nie chcialy jesc paczków bo nie sa
          przyzwyczajone do slodkiego.Ale jedza warzywa, owoce, kasze, chleb razowy-
          bialego raczej nie tkną, itp.Takze nie sama waga czlowiek zyje-hihi-moje sa po
          prostu duze ale waga i WZROST sa na odpowiadajacych sobie centylach.A tak
          podobno jest najlepiej...Pozdrawiam.
    • paulaula Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 20.02.07, 08:10
      A ja myślę, że po pierwsze bez zaleceń lekarza nie należy sięgać po wiyaminy z
      apteki, co jest nagminne. Mamy dadzą i czują się rozgrzeszone.Moja mała (prawie
      4 latka), jak i duża(prawie 14 lat) też na szczęście lubią niemal wszystko, co
      pozwala na urozmaicanie diety. Na jważniejsze jednak myślę, to nie wariować w
      przypadku małych dzieci poszukując tylko ekologicznej żywności, starać się
      każdego dnia komponować jak najwięcej i przede wszystkim nie zaniechać tego jak
      dziecko kończy 3 czy 5 lat. Zauważyłam, że o dietę małych dzieci często
      przesadnie dbają mamy, a te w szkole zajadają już cokolwiek. U nas jada się
      dużo surówek, nawet bardzo, sporo ryb, słodkości też , choć nie na codzień, ale
      chipsów nie ma wcale, ani żadnych gazowanych napojów, głównie woda i soki
      przecierowe. I tu jestem nieugięta. Pamiętajmy zatem i o starszych dzieciach,
      to one wykupują tonami z półek chipsy i colę.
    • milarka a co jest złego w odrobinie cukru??? 20.02.07, 09:42
      ciekawy wątek smile

      ja się chciałam spytać, dlaczego tyle z Was się czepia cukru wink
      Ja oczywiście rozumiem, że pół kilograma cukru na śniadanie, pół na obiad i pół
      na kolację to nie jest zdrowa dieta wink

      Ale chyba bez przesady. No bo co z tego, że te nieszczęsne kaszki są słodzone?
      Ja wychodzę z założenia, że jeśli sobie robiłabym kaszkę mannę - to oczywiście
      cukier bym dodała, bo taką kaszkę to się jada na słodko. Podobnie, gdy jem
      makaron z serem - też sobie to danie słodzę. Więc naturalne jest dla mnie, że
      niektóre dania się jada na słodko - w tym kaszki.

      Moje dzieci jadają słodzone kaszki, starszy jada naleśniki nadziewane słodkim
      serkiem (biały ser, jogurt naturalny i cukier), jada też makaron z serem i
      cukrem... Jakoś nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.
      Dodam, że o zęby dbamy, w nocy po umyciu dzieci piją tylko wodę mineralną i
      zęby mają zdrowe.

      Naprawdę trochę cukru jest takie straszne???
      • mama_basienki Re: a co jest złego w odrobinie cukru??? 20.02.07, 09:48
        Troche nie. Ale tak jak pisalam - roczniak zjadajacy KILO cukru miesiecznie, to
        juz wg. mnie duuuza przesada. No i slodzenie WSZYSTKIEGO (o czym tez pisalam)
        rownie za wielka przesade uwazam.
        • robin2510 Re: a co jest złego w odrobinie cukru??? 21.02.07, 16:40
          A ja tam pozwalam mojej 17 miesiecznej córce jeść wszystko, chrupki, ciastka,
          danonki, parówki czasem kilka chipców, pije herbatki smakowe, soki, wodę, jada
          z nami normalnie doprawione jedzenie. Jak na razie odpukać córka nigdy poważnie
          nie chorowała, ze 3 razy miała trochę kataru i 2 razy kaszel no i 3-dniówka. Od
          takiego jedzenie nie jest grubasem waży ok 10,8kg. Jest zdrowa, wesoła a to
          jest najważniejsze. To że ma dostęp do słodyczy nie oznacza że obiada sie nimi
          tonami, właśnie przez to że jej nie zabraniam mała wcale o nie nie woła. Lubi
          od słodyczy bardziej np paluszki.
          Jak córka była mniejsza to trzęsłam się nad nią, bardzo pilnowałam żeby jadła
          jak wiek nakazywał wszystko jałowe, bez smaku,niedoprawiane wówczas miałam
          problemy z nią, była strasznym niejadkiem , jak tylko przeszliśmy w okolicach
          10-12 miesiąca na zwykłe jedzenie wszystko jak ręka odjął.
          Często zastanawia mnie fakt jak to sie dzieje że dzieci wychowywane na wsi
          gdzie nikt nie pilnuje zasad co kiedy i w jakim wieku, tylko od razu taki
          kilkumiesieczny maluch wcina to co dorosli jest 100 razy zdrowszy od takiego
          miastowego wyhodowanego na jałowych słoikach...
          • bomba001 Re: a co jest złego w odrobinie cukru??? 21.02.07, 17:42
            no to pogratulowac podejścia...
            jedzenie nie musi być jałowe, i nie chodzi o nie przyprawianie jedzenia, tylko
            np. onie używanie mieszanki łoju wołowego i chemii (kostka). sa tysiace innych
            przypraw, zioła etc. ale jak sie tak u ciebie nie je, tylko parówki i chipsy,
            to prawdopodobnie dziecko będzie miało takie same zwyczaje żyweniowe. biedne,
            bo nie parowki sa dobre. parowki to sa po prostu tanie, a nie dobre... i
            wszedzie dostepne i łatwe do pprzygotowania.
            • mama_basienki Re: a co jest złego w odrobinie cukru??? 21.02.07, 18:44
              Nie wszedzie parowki sa supertanie. Jak kupujesz w zwyklym spozywczaku to
              pewnie tak. Ale w sklepach ze zdrowa zywnoscia ich cena jest sporo wyzsza.
            • robin2510 Re: Bomba001 ... 23.02.07, 10:24
              to było do mnie???? Jeśli chcesz wiedzieć to moje dziecko nie je chipsów ,
              parówek i innych takich rzeczy codziennie, ja jej nie bronię jak chce cos
              spróbować, ma do tego dostęp i wcale o śmietnikowe jedzenie nie woła to po
              pierwsze, po drugie jeśli chcesz wiedzieć to dziadek kingi jest kucharzem i nie
              jeden dzieciak może pomarzyć o takim jedzeniu jakie ma moje dziecko (potrawy są
              bardzo urozmaicone oraz smaczne , i wclace ton soli czy cukru mój tata nie
              używa), a że z moimi rodzicami mieszkamy to moja córka tylko z tego korzysta.
              Jako zawodowy kucharz przygotowuje jej rozmaite jedzenie, po trzecie ja i mąż
              ciężko pracujemy aby naszej córce nigdy niczego nie zabrakło, to że ty albo
              inne matki mogą sobie siedzieć w domu i nic nie robić i bawić sie w gotowanie
              ziółek to już ich sprawa, a po czwarte i ostatnie niech cie nie interesuje to
              co ja albo moje dziecko je.
              • peresia Re: Bomba001 ... 23.02.07, 14:50
                Jak to? Twoi rodzice zajmują się dzieckiem i gotują???
                Przecież to niemożliwe - jak się siedzi z dzieckiem w domu to się nic nie robi.
                No, może tylko gotuje się ziółka...
                • robin2510 Re: peresia 23.02.07, 20:21
                  nie akurat moja córką zajmuje sie druga babcia, do której zaprowadzamy mała, a
                  moi rodzice cały czas oboje pracują. Jednak dziadek jak to dziadek mimo iż ja
                  gotuję obiady dla siebie a moi rodzice dla siebie zawsze cos smacznego lubi
                  zrobić dla wnuczki, - tak gwoli ścisłosci z mojego życia...
                  • peresia Re: peresia 23.02.07, 20:30
                    Ok, niech będzie Babcia...
                    A na przyszłośc proszę nie pisz, że jak matka nie pracuje to "siedzi" z
                    dzieckiem w domu i nic nie robi, bo to jest totalny absurd.
                    Nasuwa się pytanie: po co w takim razie płacic opiekunce do dziecka, skoro ona
                    tylko "siedzi" i nic nie robi.
                    Doceniam to, że ciężko pracujesz, ale niestety nie wszystkie kobiety, które
                    mają małe dziecko/dzieci mogą sobie pozwolić na pracę.

                    Pozdrawiam.
              • bomba001 Re: Bomba001 ... 23.02.07, 16:38
                robin2510 napisała:

                > A ja tam pozwalam mojej 17 miesiecznej córce jeść wszystko, chrupki, ciastka,
                > danonki, parówki czasem kilka chipców, pije herbatki smakowe, soki, wodę,
                jada
                > z nami normalnie doprawione jedzenie.
                No nie wiem, ale z tego co napisałaś to wynika, że raczej dajesz te chipsy i
                parówki. Ale może cię źle zrozumiałam. albo moze nieprecyzyjnie napisałaś?
                Nota bene twojego następnego postu, to ja nie mam czasu siedziec i wżyć ziółka
                czy jak to było. Pracuję baaardzo cięzko, podobniemój mąż. ba, nie mam dzidków
                kucharzy, którzy nie tylko z dzieciem siedzą ale i gotują smacznie, ale
                rozumiem, że bez tych ziółek... moje dziecko jest z opiekunką, i je co mu
                mamusia noca uważy.
                ale zdania nie zmienię, parówe i chipsów mimo chronicznego braku czasu bym
                dziecku w wieku tym nie dała... i już. może sporadycznie, ale z twojego postu
                wynikało co innego
              • bomba001 Re: Bomba001 ... 23.02.07, 16:48
                a po czwarte i ostatnie niech cie nie interesuje to
                > co ja albo moje dziecko je.
                wiesz, to następnym razem pisz swoje wypociny w pamiętniku do szuflady, a nie
                na publicznym forum. chyba jednak nie rozumiesz podstaw.
                >
          • mama_basienki Re: a co jest złego w odrobinie cukru??? 21.02.07, 18:43
            Nie chodzi o niedoprawianie wogole, tylko o robienie tego z glowa, z umiarem.
    • myelegans Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 22.02.07, 03:47
      Takie same jak w zywieniu doroslych, za duzo przetworzonych produktow, za duzo
      fast foodow (nie tylko hamburgery, ale i pizza, jakies obrzydliwe kurczaki i
      parowki, bo dla mnie to fast food), roznych niezdrowych przegryzek, gazowanych
      napojow, cukrow prostych, nasyconych kwasow tluszczowych, za malo warzyw,
      owocow, ryb, owocow morza (ktore juz mozna podawac niealegikom od roku, zdrowsze
      niz ryby, bo nie zawieraja tylu metali ciezkich), gruboziarnistego pieczywa,
      nieprzetworzonych kasz, ziarna, zdrowych nienasyconych kwasow tluszcczowych
      (oliwa z oliwek, slonecznika, awokado itd) za malo picia wody itd. O ile matki
      jeszcze dbaja w okresie niemowlecym, to to sie gdzies zalamuje na etapie
      przedszkolno-wczesnoszkolnym gdzie zaczyna sie wolna amerykanka i to co dzieci
      chca. Dzieci beda tak jadly, jak je cala rodzina i jak sie je w domu. Jak mama
      wstepuje do Mc Donald na happy meal, bo dziecko dostaje zabawke, to to dziecko
      bedzie to tego Mc Donalds chodzilo, nie ludzmy sie. Jak sie kupuje jajko
      niespodzianke, to bedzie pozniej obzeralo sie slodyczami, bo to nagroda itd,
      itp. Jak w domu nie ma napojow gazowanych, tylko pije sie wode mineralna i
      mleko, a na stole stoja owoce zamiast chipsow to jest szansa, ze dziecko po
      prostu smaku sobie nie wyrobi. Jak od zawsze je ciemne gruboziarniste pieczywo,
      to nie bedzie mu smakowal bialy chleb. Przyklad idzie z gory.

      Dla mnie jednym z najwiekszych bledow zywieniowych to : niesiadanie z dziecmi do
      wspolnych posilkow cala rodzina od niemowlectwa, jakichkolwiek, sniadanie, obiad
      czy kolacja.
      • truscaveczka Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 22.02.07, 13:45
        Ostatnio oprócz obiadu (zawsze jemy razem) staramy się i do kolacji siadać we
        trójkę. Olga jest już po mleku, ale zwykle skubnie sobie trochę żółtego serka,
        plasterek wędliny (doskonała prywatna masarnia, naprawdę godna zaufania),
        warzywa, które dodajemy do kanapek.
        A babci odmawia jedzenia biszkoptów czy drożdżówek wink Woli kawałek rybki i chleb big_grin
    • zaba133 Re: najczęstsze błędy w żywieniu małych dzieci 22.02.07, 16:14
      moja mała 15 mies. wydaje mi sie, ze je zdrowo, ale czasem moze zbyt monotonnie
      ( alergia na mleko), wiec rano i wieczorem Bebilon pepti z kleikiem lub
      sinlacem ( kleiku nie słodzę i mała to akceptuje), pozatym u babci domowy
      obiadek, no i lubi jeszcze po moim powrocie cos ze mna zjesc ( uwielbia
      ziemniaczki, kasze, nawet gryczaną, chlebek ! nawet sam), pozatym jabłuszko,
      banan, z soczkow najczesciej domowe, ale z minimalna iloscia cukru
      (pasteryzowane), waży chyba w normie- ok. 11 kg, choć jest okrąglutka, martwi
      mnie trochę ten brak nabiału, ale pediatra uspokaja, ze jak je mięsko to żeby
      sie nie przejmowac, a mięsko lubi,
      czasem w weekend zupka lub danie ze słoika, gdy gdzieś jedziemy, albo po prostu
      czasu brak, ale woli domowe, szczególnie to co my jemy, ale staram się jej nie
      pozwalac jeść rzeczy ciężkostrawnych, smazonych,
      ostattnie jej odkrycie: domowe kiszone ogórki.....
      co myślicie ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka