Dodaj do ulubionych

smoczek dla 2,5latka

06.02.07, 20:18
jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały
nie wiem co teraz kupić

proszę się nie burzyc i rzucać gromów

zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie
Obserwuj wątek
    • adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 21:07
      bruta4 napisała:
      > proszę się nie burzyc i rzucać gromów
      > zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie

      Ok, nie będę rzucać gromów na głupotę rodziców. Skoro wystosowano taką prośbę,
      to pewnie świadomość powyższej głupoty kiełkuje.
      Wierzę, że nikt nie odpowie na to pytanie dla dobra Twojego dziecka.

      • grzalka Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 21:15
        Zostaw ten NUK który był do tej pory.
        • slawaszuba Re: smoczek dla 2,5latka 10.04.07, 12:18
          Nie przejmuj się komentarzami. Wiem że Ci ciężko. Odstawiłam smoczek mojemu
          maluchowi jak miał 7 mieśięcy i była to prawdziwa walka, 2,5 roku to za późno.
          Zostaw mu ten smoczek który ma, ale ograniczaj. Każdy ma ze swoim dzieckiem
          jakiś problem, ale trudno śię przyznać. Gratuluję odwagi!
      • wert23 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 09:48
        a może czas powiedzieć sobie i dziecku że smok jest beeeewink

        to nie są grzmoty tylko radasmile
      • bruta4 [...] 07.02.07, 18:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bemm1 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:55
        No coz...o twojej kulturze i dobrym zachowaniu nie mozna za wiele powiedziec...
        najlepiej sie wogole nie wypowiadaj na zadne tematy...nie zycze ci zebys ktos
        kiedys tobie odpalil z takim tekstem... ty zapewne tez we wszystkim nie jestes
        idealna i perfekcyjna
        • bemm1 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:57
          a co do smoka...poszukaj..na pewno cos wybierzesz... moj synek tez ma 2 latka
          jeszcze chce do spania...acz kolwiek zamierzam juz go tego oduczyc...moze razem
          zawalczymy..smile))))
    • patunia79 Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 22:24
      Popieram Nuk. Lub zapytaj w aptece o większy.
    • alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 09:55
      ja bym pokazała dziecku, że ma zacząć ssać kciuka, nie dość, że taniej, to
      jeszcze rośnie wraz z dzieckiem.
      • wert23 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 10:31
        tak też można
      • wiktoriaa Re: sorry 12.02.07, 00:16
        ale nie radze...ten nawyk wchodzi w "nawyk" i zostaje do
        późnej "starości"...potem w przedszkolu etc bedzie smigac z kciukiem od czasu
        do czasu....
    • madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 12:04
      bruta4 napisała:

      > jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały
      > nie wiem co teraz kupić
      >
      > proszę się nie burzyc i rzucać gromów
      >
      > zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie


      Zajdź do apteki i zapytaj o smoczek dla 2,5-latka, może są takowe
    • karolina10000 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 20:40
      Polecam Canpol nr 3 po 12 mcu
    • makurokurosek Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 21:21
      Jeżeli cały czas mała miała nuka , to pozostała bym przy nim, możliwe że
      przyzwyczaiła się do jego kształtu i innej firmy może jej nie odpowiadać. Każda
      firma ma swój kształt , niby kształty są podobne ale jednak się różnią. Na twoim
      miejscu jednak wykorzystała bym fakt, że obecny smoczej jest nie do użycia i
      spróbowałabym ją oduczyć, później może być gorzej.
      Spytaj jeszcze w jakiejś sprawdzonej aptece o radę. Są dzieci które do pięciu
      lat chodzą ze smoczkiem więc możliwe, że są takie duże rozmiary
    • mama_kotula Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 21:54
      bruta4 napisała:
      > jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały
      > nie wiem co teraz kupić

      Z czego wnioskujesz, że jest za mały?
      Moja dwuipółlatka najbardziej upodobała sobie smoczek Aventu rozmiar 0-3
      miesiące, uprzedzam komentarz - zęby ma proste, zgryz prawidłowy. Jeśli dziecko
      preferuje ten a nie inny, nie zmieniałabym rozmiaru ani marki.
      • bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 08:28
        mama_kotula napisała:

        >uprzedzam komentarz - zęby ma proste, zgryz prawidłowy. - tylko do czasu,
        mojej koleżanki dentystki syn mial tez proste zęby i prawidłowy zgryz, ale
        drugie wyrosły fatalne, zgryz prwadopodobnie trzeba będzie operowac w szwecji
        (znaczy zawiasy szczęki czy cos takiego), ortodonci nie mają złudzeń- od
        smoczka. dlaczego nie pomożecie swoim dzieciom tylko preferujecie status quo,
        ale zły?
        • bunny.tsukino Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 08:55
          Nie wiem. Bo jest spokój. A nie 24 h wycia. Mój nie lubił smoczka, ale teraz jak
          na złość, jak rosną zęby, to go szuka. Staram się chować. Żeby bezboleśnie
          odstawić.
          • bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 10:02
            jaki spokóJ? moj syn miała smoczek, non stop szukanie, w nocy też. jak go nie
            ma to wrzask. i jeszcze źle dla dziecka. a tak to płaczu może jeden wieczór,
            może 2. i już. łatwiej niz na necie wiekszych smoczków szukać
            • madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 11:15
              Kacper ma 3,5 roku i pije mleko z butelki. DLaczego mam Mu ją zabierać, skoro to
              lubi??
              • adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:07
                Kacper ma 3,5 roku i je garściami czekoladę. Dlaczego mam mu ją zabierać, skoro
                tak ją lubi?
                • madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:11
                  nie porównuj
                  Pije mleko 2 razy dziennie, wypija i oddaje mi butelkę. Cały dzień pije ze szklanki

                  a jak chcesz się ponabijać, to zmień forum
                  • adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 18:09
                    > nie porównuj
                    > a jak chcesz się ponabijać, to zmień forum

                    Jakoś nie zastosuję się do rozkazów Jaśnie Pani...
                    • madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 08:50
                      to nie był rozkaz, a ja nie jestem Jaśnie Pani....

                      -----------------
                      kAcPeRkIsĄoK ;O)
                      Mój osobisty ma już
                • bemm1 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 14:00
                  przesadzasz....smile)))))))
        • alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 10:49
          moja córka wychowała się bez smoczka, zupełnie, tzn. kupiłam jej, jak miała parę
          dni, bo tylko wisiała na cycku, ale nie dała się oszukać, a potem to nie
          wpychałam i tak zostało.
          Ale ja nie o tym. Brat mojego męża miał smoczek dłuuugo, dość powiedzieć, ze
          teściowa mu spaliła go dopiero, jak poszedł do zerówki (żyli na wsi). Szwagier
          ma zęby dziwne, duże szpary między zębami, ale ładne i nie wygląda na to, by
          miał wadę zgryzu.
          Dla mnie dziecko ponadroczne ze smoczkiem jest obrzydliwe, tzn. brzydzi mnie
          postawa jego rodziców..
          • madic Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:51
            alpepe napisała:


            > Dla mnie dziecko ponadroczne ze smoczkiem jest obrzydliwe, tzn. brzydzi mnie
            > postawa jego rodziców..

            O matko!
            Normalnie poczułam sie jakas brudna...czy jakoś tak
            wink))
            • alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:55
              to i tak dobrze, że nie przezyłaś mojego pełnego zgrozy wzroku na żywo wink.
              Dwuipółlatek to już przedszkolak. Kto to widział przedszkolaka ze smoczkiem
              udającym "cyca"???
              • madic A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 10:16
                Problem podobny, tylko kciuka nie wywalisz..
                2,5letnie dziecko ssące kciuk to też niby obrzydliwe???
                I kogo winić w takim przypadku?
                Powtarzam za bunny- dajcie spokój.
                • shady27 Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 11:51
                  to samo tyczy sie kciuka. o ile w wieku niemowlecym to normalne, ze dziecko interesuje sie palcami (moj ssal kciuka moze z tydzien) o tyle 2,5 latek z kciukiem to obrzydliwe. Poza tym przyczyna ssania kciuka moze byc wychowywanie w stresie np.
                  • anias29 Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 20:27
                    >o tyle 2,5 latek z kciukiem to obrzydliwe

                    Hehehehe.

                    >Poza tym przyczyna ssania kciuka moze byc wychowywanie w stresie np.

                    Ale nie musi. Mam bardzo spokojnego i grzecznego 2-latka, który ssie kciuka tak
                    samo jak ja w jego wieku. Na pewno żadne z nas nie było wychowane w stresie.
                • alpepe Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 11.02.07, 11:19
                  nie zrozumiałaś sarkazmu, współczuję.
                  • madic Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 11.02.07, 15:55
                    alpepe napisała:

                    > nie zrozumiałaś sarkazmu, współczuję.

                    Doprawdy, nie ma czego.
          • shady27 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:17
            moj tez nigdy nie mial smoczka. Mnie tez nie podobaja sie dzieci ze smoczkami ale nie az tak drastycznie jak Alpepe wink Obrzydzenie mam dopiero gdy widze jak mamusia bierze smoczka do buzi, oblizuje i daje dziecku, bleeeee. A dzieci w wieku 2,5 lat ze smoczkiem budza we mnie niechec.

            Ale kazdy robi jak uwaza.
            • alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:43
              w tobie niechęć, we mnie obrzydzenie do rodziców, na jedno wychodzi, u
              roczniaków zrozumiem, u przedszkolaka niemalże (moja w tym wieku chodziła już do
              przedszkola od miesiąca), już nie.
              • madic Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:55
                Dla mnie widok dziecka ok 2letniego ze soczkiem (w tym mojego przy zasypianiu)
                oznacza, że dziecko jest bardzo do niego przywiązane, potrzebuje
                pocieszacza/uspokajacza(każde potrzebuje, tylko można już to zastapić czymś
                innym)a rodzice są zbyt leniwi/zajęci/słabi...etc., żeby tego smoka się szybkim
                ruchem pozbyć. Na pewno nie czuję niechęci czy wręcz obrzydzenia! Tylko i aż tyle.
                Zaznaczam jednak jeszcze jedna kwestię- tak jak ja nie wiem co to jest problem z
                odstawieniem od piersi (karmiłam butelką) tak mniejsze pojęcie o problemie
                smoczkowym ma rodzic dziecka, które smoczka nigdy nie zaakceptowało.
                • bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 17:04
                  moj syn miał smoczek i sie go pozbyliśmy. trzeba dziecku pomoc radzić sobie ze
                  złymi przyzwyczajeniami. tym bardziej że jest to bardziej przyzwyczajenie
                  rodzicow i niechęc do zmian...
                  ja nie mam obrzydzenia widząc 2,5 latka ze smoczkiem, mi go żal. i zła jestem
                  na jego rodziców, że nie mogą mu pomóc zwalczyć najprostszego problemu, a co
                  będzie poźniej????
                  • shady27 ooo wlasnie Bomba dobrze napisala. 08.02.07, 17:10

                    • patunia79 Re: ooo wlasnie Bomba dobrze napisala. 11.02.07, 21:43
                      Ale się uchachałam....

                      No lepszego dowcipu dawno nie czytałam. Hehehe.. problem rodziców.

                      A co z psychiką małego dziecka?
                      • haganna Re: ooo wlasnie Bomba dobrze napisala. 18.02.07, 21:06
                        Z jaką "psychiką małego dziecka"?
                        Raczej z psychiką jego rodziców!
                • shady27 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 17:09
                  tu nie chodzi, ze moj synek nie zaakceptowal, on poprostu nigdy smoka nie dostal. Smoczki mi sie nie podobaja i tyle, dlatego synkowi nigdy nie dalam. Ja tez karmikam butelka
        • mama_kotula Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 11:06
          bomba001 napisała:

          > dlaczego nie pomożecie swoim dzieciom tylko preferujecie status quo,
          > ale zły?

          Bo mi się nie chce, jestem leniwa i mało ambitna. I wyrodna w dodatku.
          • pyzka34 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:33
            Prawa i lewa raczka podpisuje sie pod mama_kotula !!!
            • mama_basienki Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 18:30
              Ja też. smile

              Moja mała po urodzeniu zachorowała i trafiła do inkubatora. Nie było wyjśćia -
              trzeba było dać smoka, bo byłą bardzo niespokojna (a miała kroplówki itp.) non
              stop płakała. eraz ma rok i 3 m-ce i nadal ma smoka. Będziemy się oduczały, ale
              stopniowo narazie odstawiłam cyca. smile

              Acha, w czasie choroby dostawałą moje mleko w butli. Do butli się nie
              przyzwyczaiła. smile Od zawsze woli "dzióbki " smile

              To tyle.


              Acha, tak i się przypomniało - mnie np. dziwi dawanie dziecku jabłka tartego,
              skoro umie gryźć (a czytając to forum wielkorotnie się spotkałam z tym
              zjawiskiem).Basia dostawała najpierw jabłko ze słoiczka. A "zwykłe" wink jabłko
              tylko w kawałkach. Od pierwszego zęba.Sczerze - nie cciałoby mi się bawić w
              tarcie jabłuszka, albo bananka, albo przecieranie zupki...
              • bunny.tsukino Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 09:34
                Ludzie, dajcie żyć innym. Kto nie miał dziecka smoczkowego, ten nie wie jak
                ciężko odzwyczaić hyhy.
                Mój ma smoczka na noc. Tzn. zasypia z nim. Po 5 minutach od zaśnięcia wypluwa.
                jak się przebudzi, to zatykamy dziób i śpi dalej.
                Do autorki wątku: my też wymieniliśmy smoczek. Ten od 0-3 mc był za mały tj.
                młody potrafił go całego włożyć do paszczęki. (łącznie z częścią plastikową i
                zawieszką). Kupiłam canpola taki +18mc i jest ok.
                • madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 09:44
                  widać nie mozna dać życ innym
                  Kacper pije mleko z butelki i też większość na mnie naskoczyła w jakims innym
                  wątku... nie mogę i nie chcę Go tego oduczać, nie widzę powodów po prostu. Co Mu
                  się stanie, jak wypije z butelki mleko rano i wieczorem??????? przeciez nie łazi
                  z tą butelką cały dzień, nawet nie memła jej, tylko od razu oddaje....
                • bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 11.02.07, 10:58
                  przesadzasz, naprawdę, to 1-2 dni płaczu trochę i już, po wszystkim. dziecku
                  lepiej i lzęj, rodzice smoczków nie muszą kupowac i szukać. to bardziej nałóg
                  rodziców, niestety...
                  • patunia79 Re: smoczek dla 2,5latka 11.02.07, 21:49
                    Oj tak nałogowców w naszym środowisku jest co niemiara.

                    Ehh no i cóż poradzić.

                    Mój Patryczek usypia ze smoczkiem, je kaszkę z butelki dwa razy dziennie i co
                    więcej pije soczki z butelek z gumowym smoczkiem. Ale ze mnie wyrodna matka,
                    nałogowo znęcam się nad swoim dzieckiem.

                    A poza tym bardzo kgo kocham i nie mam najmniejszego zamiaru zabierać mu tych
                    kilku chwil jakże cudownych dla niego z dzieciństwa.
                    • bomba001 samozadowolenie... 11.02.07, 22:14
                      tylko pogratulować podejścia...
                      nie będę sie rozpisywać, bo chyba nie warto. cudowne chwile dzieciństwa moich
                      dzieci inaczej wyglądają niz ssanie smoczka z kaszką(!!!!) w wielu kilku lat.
                      po prostu chyba inne mam wartości i priorytety.
                      zabiera wszystko po kolei, smoczki, pierś i butelki, pieluchy. ucze
                      samodzielnego zasypiania. bez histerii, bez przesady, bez poganiania. ale tu
                      piszemy o 2,5 latku! mój syn juz wtedy chodził do przedszkola, sam jadł
                      sztućcami, pił z kubka oczywiście, jak to w przedszkolu. potrafił sam sobie
                      wziąc jedzenie, nalac wody w przedszkolu z baniaka. i nie był żadnym
                      ewenementem, po prostu normalny, jak inne dzieci. może my gdzie indziej zyjemy?
                      matko, i nie jadł żadnych kaszek w tym wieku, co dopiero z butelki. miałby
                      chodzic ze smoczkiem czy z butelką do przedszkola???
                      moja córka ma póltora roku i sama je, żadnych butelek, smoczków. po drodze do
                      samodzielości. z pomocą rodziców i poparciem ich pełnym.
                      • wiktoriaa Re: samozadowolenie... 12.02.07, 00:25
                        ?????
                        Matko pogratulowac- dzieci FENOMENY!!!

                        niestety nie kazdego dzieci sa takie "rozwojowe" i jak piszesz..."poporstu
                        normalne"
                        I nie zyjemy gdzie indziej...taka jest rzeczywistosc ze jedne dzieci moga obyc
                        sie bez smoka inne nie

                        mysle ze autorka postu jak wiekszosc mam ma pewien problem i czy Twoj post mial
                        dodac jej powera czy zganic??? Bo opis swiadczy ze jestes bardzo dumną matką -
                        pogratulowac, ale nie musisz odrazu dawac swiadectwa ze ktos robi cos gorzej
                        prawda??? a gdyby twoje dzieci musiały jeszcze ciągnąć smoka- nie szukałabys
                        pomocy np. tutaj?

                        pozdrawiam
                      • mama_kotula Re: samozadowolenie... 12.02.07, 01:18
                        Bomba, kochana moja!
                        Wyobraź sobie, że moja niespełna dwuipółletnia córka niemal we wszystkim
                        przypomina twoje dzieci. Tak, tak, sama je, sama się ubiera, rozbiera, nie
                        korzysta z pieluch, nalewa sobie picia, co więcej, Bomba, uwierzysz? - sama
                        segreguje rzeczy do prania, wrzuca je do pralki i wsypuje proszek, sama wiesza
                        gatki i skarpetki na suszarce. Oraz sama smaruje chleb masłem bądź serkiem
                        topionym.
                        I sama zasypia. Ze smoczkiem w buzi, strrrraszne, co?

                        A tu jak zwykle na forum, albo czarne, albo białe. I projekcja pt. "dziecko,
                        które zasypia ze smoczkiem, jest z całą pewnością niesamodzielne, mamusia je
                        karmi, pieluszki zakłada, buteleczkę podaje, ubiera, rozbiera, cmoka, dupcię
                        podciera, ząbki myje i tak dalej". Błąd w rozumowaniu, moja droga.

                        PS. A nie rozumiem, dlaczego twoje dzieci nie jedzą kaszek, czy to wstyd w wieku
                        2,5 roku jeść kaszę? Bo jeśli wstyd, to dlaczego w przedszkolu na śniadanie
                        podają mannę... no już nie wiem...
                        • haganna Re: samozadowolenie... 18.02.07, 21:13
                          Mama_kotula to, o czym piszesz nie świadczy o samodzielności twojego dziecka,
                          bo każde dziecko w tym wieku to potrafi i robi z chęcią (no, większość).
                          Natomiast co do smoczka, to jest to problem rodziców, którzy nie umieją
                          postawić dziecku granic, podjąć decyzji i być konsekwentym.
                          Widok przedszkolaka ze smoczkiem to dla mnie SZOK! Świadczy nie o tym, że
                          dziecko ma wrażliwą psychikę, tylko, że rodzice chcą "przedłużyć" dzieciństwo
                          (niemowlęctwo?) swojego dziecka, albo są zbyt leniwi, żeby przetrzymać trzy dni
                          protestów. Dziecko od tego nie umrze i krzywda mu się nie stanie. Psychika też
                          mu się nie skrzywi!
                          • mama_kotula Re: samozadowolenie... 18.02.07, 22:19
                            haganna napisała:
                            > Mama_kotula to, o czym piszesz nie świadczy o samodzielności twojego dziecka,
                            > bo każde dziecko w tym wieku to potrafi i robi z chęcią (no, większość).

                            Haganna, nie zgodzę się. Ubierający się samodzielnie dwulatek nie należy do
                            często spotykanych widoków (szczególnie, jeśli jest to pierwsze dziecko i nie
                            chodzi do żłobka/przedszkola, tylko zajmuje się nim niania, a szczególnie
                            babcia) - jak zawsze bazuję na statystykach forumowych tongue_out
                            O samodzielnym jedzeniu nie wspomnę (wystarczy, że napiszę o dwóch grupach
                            trzylatków w przedszkolu, do którego chodzi moja córka - jedna z nich jest
                            stworzona z dzieci, które przeszły ze żłobka, drugą tworzy "świeży narybek"...
                            zgadnij w której na początku potrafiła samodzielnie jeść - nota bene ubrac się
                            też - niespełna 1/4 dzieci?).

                            > Natomiast co do smoczka, to jest to problem rodziców, którzy nie umieją
                            > postawić dziecku granic, podjąć decyzji i być konsekwentym.
                            Albo mają inne priorytety. Stawiam milion granic mojemu dziecku, śmiem
                            twierdzić, że nawet za dużo, jestem konsekwentna w egzekwowaniu ich, natomiast
                            tej jednej nie chce mi się postawić akurat teraz. Bo nie i juś big_grin
                            W ciągu 1 dnia zlikwidowałam u dzieci butelki, w związku z tym nie czuję się
                            osobą nieumiejącą postawić granic i niekonsekwentną.

                            > Widok przedszkolaka ze smoczkiem to dla mnie SZOK! Świadczy nie o tym, że
                            > dziecko ma wrażliwą psychikę, tylko, że rodzice chcą "przedłużyć" dzieciństwo
                            > (niemowlęctwo?) swojego dziecka, albo są zbyt leniwi, żeby przetrzymać trzy
                            dni protestów.
                            Prędzej to drugie tongue_out

                            >Dziecko od tego nie umrze i krzywda mu się nie stanie. Psychika też mu się nie
                            skrzywi!

                            Odbijając piłeczkę - od chodzenia ze smoczkiem dwuipółlatkowi też się krzywda
                            nie stanie, psychika też się nie skrzywi (co najwyżej skrzywią mu się zęby, ale
                            z takiej konsekwencji zdają sobie sprawę chyba wszyscy pozwalający na smoczek u
                            starszego dziecka). Weź pod uwagę, że większość dzieci w tym wątku używa smoczka
                            jedynie do zasypiania (moja córa również, choć nie powiem, że miewała kryzysy
                            pt. "nie wypuszczę memła z buzi przez cały dzień, bo nie i już").
                            • haganna Re: samozadowolenie... 19.02.07, 21:34
                              Czyżby mój dwu (i prawie pół)latek nie uczęszczający do żadnych placówek,
                              pierwszy maluch w całej rodzinie i pod opieką mamy był takim ewenementem (bo
                              jakoś to wszystko potrafi)? Wow! (oceniam po sobie, wiem)
                              Od chodzenia ze smoczkiem krzywi się zgryz, robi się próchnica, estetycznie to
                              to nie wygląda (mnie mocno razi) - same minusy.
                              Wiesz, to tak jak z palaczem, który mówi "palę bo tak, w każdej chwili mogę
                              przestać" i.. sięga po następnego papierosa wink.
                            • bomba001 Re: samozadowolenie... 20.02.07, 08:22
                              mama_kotula- owszem, nie chce się juz w tym wątku wypowiadać, ale jednak twoje
                              wypowiedzi są dla mnie lekko niepokojace...
                              1. dziecko przejawia pęd do samodzielności, od mądrości rodzicow należy jak
                              zostanie on wykorzystany. w interesie dziecka i rodziców jest, żeby go nauczyć
                              samodzielnoćsi i niezależności od innych. to, że dzieci żłobkowe same sobie
                              radzą, to świetnie. a od smoczków tam nie odzwyczajają, nota bene? to juz byłby
                              komplet. wsam raz dla wrednych matek...żadenj pracy.
                              moje dziecko do żłobka nie chodziło. było z opiekunką, arodzice po ciężkiej
                              pracy zajmowali się nim w sposób nie wredny. ot, taka odskocznia z sensem dla
                              naszej rodziny. nie nauczyliśmy go żadnych ciekawych sztuczek, tylko typowych
                              dla jego wieku czynności, sprawdź w jakiejkolwiek książce o rozwoju dziecka. a
                              jaki był szczęśliwy i zadowolony z siebie. a że większość matek/opiekunek tego
                              nie robi wtedy... no cóż, w innych krajach dzieci ida do przedszkola w wieku
                              lat 2, trzeba je przygotować. u nas czsem dopiero do zerówki.
                              2. fajnie że butelki odstawiłaś, widac potrafisz, ale szkoda, że twoje córka
                              jest statystycznie bardziej narażona na wady zgryzu. oj, to bardzo boli, a na
                              staraość może byc baaardzo kłopotliwe. wychowanoe dziecka to dużo więcej niż
                              zaspokajanie jego teraźniejszych potrzeb, to przygotowanie go do życia
                              dorosłego. tak, jak nie daje mu brandy do mleka, choc by fajniej spał, tak w
                              pewnym momencie zkilwidowałam smoczek dla jego dobra przyszłego. hmm, nie wiem
                              dlaczego nie uzanasz racji dziecka do szczęśliwego życia dorosłego...
                              • mama_kotula Re: samozadowolenie... 20.02.07, 14:03
                                bomba001 napisała:

                                > mama_kotula- owszem, nie chce się juz w tym wątku wypowiadać, ale jednak twoje
                                > wypowiedzi są dla mnie lekko niepokojace...

                                No toż już pisałam, że jestem wyrodna i wygodna smile)), mam tego pełną świadomość
                                i możesz się nie niepokoić o przyszłość moich dzieci, mają się całkiem nieźle smile

                                PS. W przedszkolu moja córka nie korzysta ze smoczka w ogóle, nawet do
                                zasypiania. Ma zakodowane, że do przedszkola smoczka nie bierze.
                      • patunia79 :) 12.02.07, 22:08
                        No widzisz jakie mam niskie priorytety dla uszczęśliwienia mojego synka. Całe
                        szczęście że nie tobie ich oceniać.
        • wiktoriaa Re: zgryz... 12.02.07, 00:18
          no własnie potem wychodzi..ja długo ciagnęlam smoka!! zapłaciłam za to krzywe
          zeby stałe, zgryz fatalny .Musialam nosic aparat stały zeby miec piękny
          i "zdrowy usmiech" to wina niestety smoka!
          • bomba001 Re: zgryz... 12.02.07, 08:19
            dziecko mam normalne, inteligentne, ale zwyczajnesmile).smoka ciągnął, po prostu
            odzwyczailismy, nie sam z z swojej woli. pisałam wczesniej i wiele razy o
            odzwywajaniu o smoczka. trzeba dziecku pomócz. nie wyobrazam sobie, aparaciki
            stałe sa drogie a proces bolesny. dslaczeg narażac na to dziecko? w imię czego?
            a dziecko idące do przedszkola (na swiecie standard 2 lata) , bawiące sie z
            rówieśnikami źle sie czuje z tymi "reliktami dzieciństwa". i nie naskakujcie na
            mnie, zobaczcie w jakim kontekscie napisany został mój post, jako odpowiedź na
            co. wiem, że nie jest TAK prosto, ale nie jest trudno. wystarczy tylko pewne
            rzeczy zidentyfikowac jako problem, i rozwiązać go. a nie uciekać, żeby tylko
            spokój mieć. i szkodząc swojemu dziecku mowić że to takie fajne, niech sobie
            ssie pije z butelki etc. przeciez 2,5 latek to duże dzieco! pisałam co robił
            mój syn żeby wam uświadomć, ze takie dziecko jest duże. to jest mój ostatni
            głos w tej chorej dyskusji, prawie że rozumniem, jak sie pisze: tak, jest to
            problem, ale jeszcze mi sie nie chce, ale pisane, ze nie jest to problem, to
            chowanie głowy w piasek i jest karygodne. forum jest po to, żeby sobie pomagać,
            kilka trazy juz pisałam o naszym procesie odzwyczajenia synka od smoczka, może
            komus normalnemu pomogłamsmile) pozdrawiam
            ps zamiast kaszek dzieciom sie podaje dużo zdrowsze i smaczniejsze np płatki
            bez cukru i musli. akurat karmienia kaszkami nie pochwalamsmile))a juz 2,5 latka...
            • wiktoriaa Re: hmm 12.02.07, 08:59
              powtarzam po raz kolejny Gratuluje....ale nie kazdy ma takie dzieci,ze zechcą
              TO czy Tamto i wychodzi na PLUS
              sa takie "modele" ze niestety trzeba wiekszego nakładu pracy i to nie zawsze
              skutkuje

              a aparat nie tylko nosi sie ze względu na smoki...wiele dzieci poporstu
              nabywa "złego uzebienia i gryzu" nawet dziedzicznie trzeba zakładac aparat co
              wychodzi po latach i rodzice sa zaskoczenia : czemu przezciez tak dbałam o
              ząbki etc...niestety na to reguły tez nie ma- cos na ten temat wiem smile

              pozdrawiam i mysle ze dyskusja nie jest "chora" kazdy ma prawo do wymiany
              pogladów


            • mama_kotula Re: zgryz... 12.02.07, 09:28
              bomba001 napisała:
              > ps zamiast kaszek dzieciom sie podaje dużo zdrowsze i smaczniejsze np płatki
              > bez cukru i musli. akurat karmienia kaszkami nie pochwalamsmile))a juz 2,5 latka..

              Hm. Rozumiem, że kasza manna na mleku (bez cukru) też odpada dla dwuipółlatka?
              No cóż. Będę w takim razie musiała zweryfikować dietę mojego Dorosłego Dziecka i
              podawać mu Smaczniejsze Rzeczy, aby go nie nie upupić przypadkiem.
              Bomba, mam poczucie, że nieco przesadzasz w kwestii tej nieszczęsnej kaszki tongue_out

              I dlaczego uważasz, że ta dyskusja jest chora? Bo ktoś się nie zgadza z Twoim
              Jedynym Nieomylnym Zdaniem? No wiesz, jakby wszyscy się zgadzali, wówczas forum
              by umarło śmiercią naturalną, a jak nudno by było, ech... tongue_out

              Tak na marginesie, autorka wątku nie pytała o radę, jak odzwyczaić dwuipółlatka
              od smoczka, zresztą dosłownie to napisała. Z problemu, że tak nazwę,
              "zakupowego" zrobiła się dyskusja egzystencjalna na temat Upupiających
              Właściwości Kaszki. Takie prawa forum, niemniej jednak - wielkie ROTFL big_grin
    • makurokurosek Re: smoczek dla 2,5latka 12.02.07, 09:49
      Słuchajcie nie ma co dyskutować o zdrowotności smoczka u dwuipółletnich dzieci,
      każdy wie jakie mogą być skutki tego. Ponieważ matka prosiła tylko o radę jaki
      smoczek i uprzedziła jakiekolwiek komentarze więc sądzę, że jest świadoma tego
      ale ze znanych tylko sobie powodów woli dać smoczka niż go odstawić. Każdy ma
      inny sposób wychowania, ja po przestudiowaniu tego forum tez wiele zrozumiałam.
      Kiedyś był post z pytaniem jaka spacerówka dla 4,5 letniej dziewczynki
      całkowicie zdrowej. Większość matek pisało z oburzeniem, że nie ma sensu, taka
      duża dziewczynka. Matka pomimo to zakupiła ten wózek informując forumkowiczki.
      Wniosek jest taki, że jeżeli ktoś chce coś kupić i prosi o radę to raczej nie
      zmieni poglądów, zna konsekwencje i podejście innych, więc może pomóżmy wybrać,
      skoro i tak nie możemy wpłynąć na zmianę tej decyzji.
      Sądzę, że dyskusja która tu wynikał czy smoczek dla dziecka w tym wieku szkodzi
      czy nie raczej wynika z chęci pokazania odrębności przez pewne osoby a niżeli
      wiary w swoje postulaty.
    • kar.ola123 Re: smoczek dla 2,5latka 13.02.07, 13:01
      To ja moze w koncu odpowiem dokladnie na zadane pytanie smile
      Moja cora ma 2,2 lata i zasypia ze smokiem MAM johnson & Johnson(anatomiczny, z
      naturalnej gumy przeznaczony dla dzieci od 16 do 36 mies.). Ale nie mam
      pewnosci, czy mozna je gdzies dostac w Polsce.
    • kar.ola123 Re: smoczek dla 2,5latka 13.02.07, 14:55
      Jeszcze raz w sprawie MAM Johnson & Johnson. Sprawdzilam, nie ma u nas
      przedstawicielstwa, wiec pewnie nie ich nie kupisz.
      Ewentualnie moge ci przeslac, jak bys chciala, ale nie wiem, czy maluch w tym
      wieku bedzie chcial zmienic smoka (ksztalt tej czesci do ciumkania bardzo
      podobny do Aventu). Zestaw 2 smoczkow to ok. 5 euro + za przesylke jeszcze
      pewnie z kilka euro.
      • oda100 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:09
        dobrze, ze moja siostra nie czyta tego forum, zalamalaby sie. Wczoraj razem z
        czteroletnim synkiem zadecydowala o wyrzuceniu smoczka raz na zawsze do morza,
        smoczek byl w uzyciu sporadycznie do snu i uspokojenia, ale byl. Maly jest
        troche smutny, ale ze zgryzem i zebami u niego w porzadku. Mial po prostu zlote
        dziecinstwosmile
        • myelegans Re: smoczek dla 2,5latka 21.02.07, 04:24
          > Mial po prostu zlote dziecinstwosmile
          .... ktore juz mu sie wraz ze smoczkiem skonczylo w wieku 4 lat, a te wszystkie
          bezsmoczkowe dzieci mialy dziecinstwo do d..y.
          Sorry, nie moglam sie powstrzymac na takie bzdurne argumenty.

          Chce ktos bujac sie ze smoczkiem, czy butelka do szkoly, ich sprawa, przeciez to
          nie papierosy ani amfetamina.
          • haganna Re: smoczek dla 2,5latka 21.02.07, 20:55
            Jasne. Niektórym mama myje włosy, albo paznokcie obcina aż do pełnoletności.
            Nie umiera się od tego, prawda?
            A że wyrasta niesamodzielny, upupiony człowiek, to już insza inszość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka