bruta4 06.02.07, 20:18 jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały nie wiem co teraz kupić proszę się nie burzyc i rzucać gromów zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 21:07 bruta4 napisała: > proszę się nie burzyc i rzucać gromów > zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie Ok, nie będę rzucać gromów na głupotę rodziców. Skoro wystosowano taką prośbę, to pewnie świadomość powyższej głupoty kiełkuje. Wierzę, że nikt nie odpowie na to pytanie dla dobra Twojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 21:15 Zostaw ten NUK który był do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
slawaszuba Re: smoczek dla 2,5latka 10.04.07, 12:18 Nie przejmuj się komentarzami. Wiem że Ci ciężko. Odstawiłam smoczek mojemu maluchowi jak miał 7 mieśięcy i była to prawdziwa walka, 2,5 roku to za późno. Zostaw mu ten smoczek który ma, ale ograniczaj. Każdy ma ze swoim dzieckiem jakiś problem, ale trudno śię przyznać. Gratuluję odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
wert23 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 09:48 a może czas powiedzieć sobie i dziecku że smok jest beeee to nie są grzmoty tylko rada Odpowiedz Link Zgłoś
bruta4 [...] 07.02.07, 18:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bemm1 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:55 No coz...o twojej kulturze i dobrym zachowaniu nie mozna za wiele powiedziec... najlepiej sie wogole nie wypowiadaj na zadne tematy...nie zycze ci zebys ktos kiedys tobie odpalil z takim tekstem... ty zapewne tez we wszystkim nie jestes idealna i perfekcyjna Odpowiedz Link Zgłoś
bemm1 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:57 a co do smoka...poszukaj..na pewno cos wybierzesz... moj synek tez ma 2 latka jeszcze chce do spania...acz kolwiek zamierzam juz go tego oduczyc...moze razem zawalczymy..)))) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: smoczek dla 2,5latka 06.02.07, 22:24 Popieram Nuk. Lub zapytaj w aptece o większy. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 09:55 ja bym pokazała dziecku, że ma zacząć ssać kciuka, nie dość, że taniej, to jeszcze rośnie wraz z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: sorry 12.02.07, 00:16 ale nie radze...ten nawyk wchodzi w "nawyk" i zostaje do późnej "starości"...potem w przedszkolu etc bedzie smigac z kciukiem od czasu do czasu.... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 12:04 bruta4 napisała: > jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały > nie wiem co teraz kupić > > proszę się nie burzyc i rzucać gromów > > zadaję pytanie i proszę o odpowiedź na pytanie Zajdź do apteki i zapytaj o smoczek dla 2,5-latka, może są takowe Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 20:40 Polecam Canpol nr 3 po 12 mcu Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 21:21 Jeżeli cały czas mała miała nuka , to pozostała bym przy nim, możliwe że przyzwyczaiła się do jego kształtu i innej firmy może jej nie odpowiadać. Każda firma ma swój kształt , niby kształty są podobne ale jednak się różnią. Na twoim miejscu jednak wykorzystała bym fakt, że obecny smoczej jest nie do użycia i spróbowałabym ją oduczyć, później może być gorzej. Spytaj jeszcze w jakiejś sprawdzonej aptece o radę. Są dzieci które do pięciu lat chodzą ze smoczkiem więc możliwe, że są takie duże rozmiary Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: smoczek dla 2,5latka 07.02.07, 21:54 bruta4 napisała: > jaki polecacie? do tej pory był nuk ale jest za mały > nie wiem co teraz kupić Z czego wnioskujesz, że jest za mały? Moja dwuipółlatka najbardziej upodobała sobie smoczek Aventu rozmiar 0-3 miesiące, uprzedzam komentarz - zęby ma proste, zgryz prawidłowy. Jeśli dziecko preferuje ten a nie inny, nie zmieniałabym rozmiaru ani marki. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 08:28 mama_kotula napisała: >uprzedzam komentarz - zęby ma proste, zgryz prawidłowy. - tylko do czasu, mojej koleżanki dentystki syn mial tez proste zęby i prawidłowy zgryz, ale drugie wyrosły fatalne, zgryz prwadopodobnie trzeba będzie operowac w szwecji (znaczy zawiasy szczęki czy cos takiego), ortodonci nie mają złudzeń- od smoczka. dlaczego nie pomożecie swoim dzieciom tylko preferujecie status quo, ale zły? Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 08:55 Nie wiem. Bo jest spokój. A nie 24 h wycia. Mój nie lubił smoczka, ale teraz jak na złość, jak rosną zęby, to go szuka. Staram się chować. Żeby bezboleśnie odstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 10:02 jaki spokóJ? moj syn miała smoczek, non stop szukanie, w nocy też. jak go nie ma to wrzask. i jeszcze źle dla dziecka. a tak to płaczu może jeden wieczór, może 2. i już. łatwiej niz na necie wiekszych smoczków szukać Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 11:15 Kacper ma 3,5 roku i pije mleko z butelki. DLaczego mam Mu ją zabierać, skoro to lubi?? Odpowiedz Link Zgłoś
adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:07 Kacper ma 3,5 roku i je garściami czekoladę. Dlaczego mam mu ją zabierać, skoro tak ją lubi? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:11 nie porównuj Pije mleko 2 razy dziennie, wypija i oddaje mi butelkę. Cały dzień pije ze szklanki a jak chcesz się ponabijać, to zmień forum Odpowiedz Link Zgłoś
adrianka00 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 18:09 > nie porównuj > a jak chcesz się ponabijać, to zmień forum Jakoś nie zastosuję się do rozkazów Jaśnie Pani... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 08:50 to nie był rozkaz, a ja nie jestem Jaśnie Pani.... ----------------- kAcPeRkIsĄoK ;O) Mój osobisty ma już Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 10:49 moja córka wychowała się bez smoczka, zupełnie, tzn. kupiłam jej, jak miała parę dni, bo tylko wisiała na cycku, ale nie dała się oszukać, a potem to nie wpychałam i tak zostało. Ale ja nie o tym. Brat mojego męża miał smoczek dłuuugo, dość powiedzieć, ze teściowa mu spaliła go dopiero, jak poszedł do zerówki (żyli na wsi). Szwagier ma zęby dziwne, duże szpary między zębami, ale ładne i nie wygląda na to, by miał wadę zgryzu. Dla mnie dziecko ponadroczne ze smoczkiem jest obrzydliwe, tzn. brzydzi mnie postawa jego rodziców.. Odpowiedz Link Zgłoś
madic Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 15:51 alpepe napisała: > Dla mnie dziecko ponadroczne ze smoczkiem jest obrzydliwe, tzn. brzydzi mnie > postawa jego rodziców.. O matko! Normalnie poczułam sie jakas brudna...czy jakoś tak )) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:55 to i tak dobrze, że nie przezyłaś mojego pełnego zgrozy wzroku na żywo . Dwuipółlatek to już przedszkolak. Kto to widział przedszkolaka ze smoczkiem udającym "cyca"??? Odpowiedz Link Zgłoś
madic A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 10:16 Problem podobny, tylko kciuka nie wywalisz.. 2,5letnie dziecko ssące kciuk to też niby obrzydliwe??? I kogo winić w takim przypadku? Powtarzam za bunny- dajcie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 11:51 to samo tyczy sie kciuka. o ile w wieku niemowlecym to normalne, ze dziecko interesuje sie palcami (moj ssal kciuka moze z tydzien) o tyle 2,5 latek z kciukiem to obrzydliwe. Poza tym przyczyna ssania kciuka moze byc wychowywanie w stresie np. Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 09.02.07, 20:27 >o tyle 2,5 latek z kciukiem to obrzydliwe Hehehehe. >Poza tym przyczyna ssania kciuka moze byc wychowywanie w stresie np. Ale nie musi. Mam bardzo spokojnego i grzecznego 2-latka, który ssie kciuka tak samo jak ja w jego wieku. Na pewno żadne z nas nie było wychowane w stresie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 11.02.07, 11:19 nie zrozumiałaś sarkazmu, współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
madic Re: A co w takiem razie ze ssaniem kciuka??? 11.02.07, 15:55 alpepe napisała: > nie zrozumiałaś sarkazmu, współczuję. Doprawdy, nie ma czego. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:17 moj tez nigdy nie mial smoczka. Mnie tez nie podobaja sie dzieci ze smoczkami ale nie az tak drastycznie jak Alpepe Obrzydzenie mam dopiero gdy widze jak mamusia bierze smoczka do buzi, oblizuje i daje dziecku, bleeeee. A dzieci w wieku 2,5 lat ze smoczkiem budza we mnie niechec. Ale kazdy robi jak uwaza. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:43 w tobie niechęć, we mnie obrzydzenie do rodziców, na jedno wychodzi, u roczniaków zrozumiem, u przedszkolaka niemalże (moja w tym wieku chodziła już do przedszkola od miesiąca), już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
madic Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:55 Dla mnie widok dziecka ok 2letniego ze soczkiem (w tym mojego przy zasypianiu) oznacza, że dziecko jest bardzo do niego przywiązane, potrzebuje pocieszacza/uspokajacza(każde potrzebuje, tylko można już to zastapić czymś innym)a rodzice są zbyt leniwi/zajęci/słabi...etc., żeby tego smoka się szybkim ruchem pozbyć. Na pewno nie czuję niechęci czy wręcz obrzydzenia! Tylko i aż tyle. Zaznaczam jednak jeszcze jedna kwestię- tak jak ja nie wiem co to jest problem z odstawieniem od piersi (karmiłam butelką) tak mniejsze pojęcie o problemie smoczkowym ma rodzic dziecka, które smoczka nigdy nie zaakceptowało. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 17:04 moj syn miał smoczek i sie go pozbyliśmy. trzeba dziecku pomoc radzić sobie ze złymi przyzwyczajeniami. tym bardziej że jest to bardziej przyzwyczajenie rodzicow i niechęc do zmian... ja nie mam obrzydzenia widząc 2,5 latka ze smoczkiem, mi go żal. i zła jestem na jego rodziców, że nie mogą mu pomóc zwalczyć najprostszego problemu, a co będzie poźniej???? Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: ooo wlasnie Bomba dobrze napisala. 11.02.07, 21:43 Ale się uchachałam.... No lepszego dowcipu dawno nie czytałam. Hehehe.. problem rodziców. A co z psychiką małego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: ooo wlasnie Bomba dobrze napisala. 18.02.07, 21:06 Z jaką "psychiką małego dziecka"? Raczej z psychiką jego rodziców! Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 17:09 tu nie chodzi, ze moj synek nie zaakceptowal, on poprostu nigdy smoka nie dostal. Smoczki mi sie nie podobaja i tyle, dlatego synkowi nigdy nie dalam. Ja tez karmikam butelka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 11:06 bomba001 napisała: > dlaczego nie pomożecie swoim dzieciom tylko preferujecie status quo, > ale zły? Bo mi się nie chce, jestem leniwa i mało ambitna. I wyrodna w dodatku. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzka34 Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 16:33 Prawa i lewa raczka podpisuje sie pod mama_kotula !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_basienki Re: smoczek dla 2,5latka 08.02.07, 18:30 Ja też. Moja mała po urodzeniu zachorowała i trafiła do inkubatora. Nie było wyjśćia - trzeba było dać smoka, bo byłą bardzo niespokojna (a miała kroplówki itp.) non stop płakała. eraz ma rok i 3 m-ce i nadal ma smoka. Będziemy się oduczały, ale stopniowo narazie odstawiłam cyca. Acha, w czasie choroby dostawałą moje mleko w butli. Do butli się nie przyzwyczaiła. Od zawsze woli "dzióbki " To tyle. Acha, tak i się przypomniało - mnie np. dziwi dawanie dziecku jabłka tartego, skoro umie gryźć (a czytając to forum wielkorotnie się spotkałam z tym zjawiskiem).Basia dostawała najpierw jabłko ze słoiczka. A "zwykłe" jabłko tylko w kawałkach. Od pierwszego zęba.Sczerze - nie cciałoby mi się bawić w tarcie jabłuszka, albo bananka, albo przecieranie zupki... Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 09:34 Ludzie, dajcie żyć innym. Kto nie miał dziecka smoczkowego, ten nie wie jak ciężko odzwyczaić hyhy. Mój ma smoczka na noc. Tzn. zasypia z nim. Po 5 minutach od zaśnięcia wypluwa. jak się przebudzi, to zatykamy dziób i śpi dalej. Do autorki wątku: my też wymieniliśmy smoczek. Ten od 0-3 mc był za mały tj. młody potrafił go całego włożyć do paszczęki. (łącznie z częścią plastikową i zawieszką). Kupiłam canpola taki +18mc i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1708 Re: smoczek dla 2,5latka 09.02.07, 09:44 widać nie mozna dać życ innym Kacper pije mleko z butelki i też większość na mnie naskoczyła w jakims innym wątku... nie mogę i nie chcę Go tego oduczać, nie widzę powodów po prostu. Co Mu się stanie, jak wypije z butelki mleko rano i wieczorem??????? przeciez nie łazi z tą butelką cały dzień, nawet nie memła jej, tylko od razu oddaje.... Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: smoczek dla 2,5latka 11.02.07, 10:58 przesadzasz, naprawdę, to 1-2 dni płaczu trochę i już, po wszystkim. dziecku lepiej i lzęj, rodzice smoczków nie muszą kupowac i szukać. to bardziej nałóg rodziców, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: smoczek dla 2,5latka 11.02.07, 21:49 Oj tak nałogowców w naszym środowisku jest co niemiara. Ehh no i cóż poradzić. Mój Patryczek usypia ze smoczkiem, je kaszkę z butelki dwa razy dziennie i co więcej pije soczki z butelek z gumowym smoczkiem. Ale ze mnie wyrodna matka, nałogowo znęcam się nad swoim dzieckiem. A poza tym bardzo kgo kocham i nie mam najmniejszego zamiaru zabierać mu tych kilku chwil jakże cudownych dla niego z dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 samozadowolenie... 11.02.07, 22:14 tylko pogratulować podejścia... nie będę sie rozpisywać, bo chyba nie warto. cudowne chwile dzieciństwa moich dzieci inaczej wyglądają niz ssanie smoczka z kaszką(!!!!) w wielu kilku lat. po prostu chyba inne mam wartości i priorytety. zabiera wszystko po kolei, smoczki, pierś i butelki, pieluchy. ucze samodzielnego zasypiania. bez histerii, bez przesady, bez poganiania. ale tu piszemy o 2,5 latku! mój syn juz wtedy chodził do przedszkola, sam jadł sztućcami, pił z kubka oczywiście, jak to w przedszkolu. potrafił sam sobie wziąc jedzenie, nalac wody w przedszkolu z baniaka. i nie był żadnym ewenementem, po prostu normalny, jak inne dzieci. może my gdzie indziej zyjemy? matko, i nie jadł żadnych kaszek w tym wieku, co dopiero z butelki. miałby chodzic ze smoczkiem czy z butelką do przedszkola??? moja córka ma póltora roku i sama je, żadnych butelek, smoczków. po drodze do samodzielości. z pomocą rodziców i poparciem ich pełnym. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: samozadowolenie... 12.02.07, 00:25 ????? Matko pogratulowac- dzieci FENOMENY!!! niestety nie kazdego dzieci sa takie "rozwojowe" i jak piszesz..."poporstu normalne" I nie zyjemy gdzie indziej...taka jest rzeczywistosc ze jedne dzieci moga obyc sie bez smoka inne nie mysle ze autorka postu jak wiekszosc mam ma pewien problem i czy Twoj post mial dodac jej powera czy zganic??? Bo opis swiadczy ze jestes bardzo dumną matką - pogratulowac, ale nie musisz odrazu dawac swiadectwa ze ktos robi cos gorzej prawda??? a gdyby twoje dzieci musiały jeszcze ciągnąć smoka- nie szukałabys pomocy np. tutaj? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: samozadowolenie... 12.02.07, 01:18 Bomba, kochana moja! Wyobraź sobie, że moja niespełna dwuipółletnia córka niemal we wszystkim przypomina twoje dzieci. Tak, tak, sama je, sama się ubiera, rozbiera, nie korzysta z pieluch, nalewa sobie picia, co więcej, Bomba, uwierzysz? - sama segreguje rzeczy do prania, wrzuca je do pralki i wsypuje proszek, sama wiesza gatki i skarpetki na suszarce. Oraz sama smaruje chleb masłem bądź serkiem topionym. I sama zasypia. Ze smoczkiem w buzi, strrrraszne, co? A tu jak zwykle na forum, albo czarne, albo białe. I projekcja pt. "dziecko, które zasypia ze smoczkiem, jest z całą pewnością niesamodzielne, mamusia je karmi, pieluszki zakłada, buteleczkę podaje, ubiera, rozbiera, cmoka, dupcię podciera, ząbki myje i tak dalej". Błąd w rozumowaniu, moja droga. PS. A nie rozumiem, dlaczego twoje dzieci nie jedzą kaszek, czy to wstyd w wieku 2,5 roku jeść kaszę? Bo jeśli wstyd, to dlaczego w przedszkolu na śniadanie podają mannę... no już nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: samozadowolenie... 18.02.07, 21:13 Mama_kotula to, o czym piszesz nie świadczy o samodzielności twojego dziecka, bo każde dziecko w tym wieku to potrafi i robi z chęcią (no, większość). Natomiast co do smoczka, to jest to problem rodziców, którzy nie umieją postawić dziecku granic, podjąć decyzji i być konsekwentym. Widok przedszkolaka ze smoczkiem to dla mnie SZOK! Świadczy nie o tym, że dziecko ma wrażliwą psychikę, tylko, że rodzice chcą "przedłużyć" dzieciństwo (niemowlęctwo?) swojego dziecka, albo są zbyt leniwi, żeby przetrzymać trzy dni protestów. Dziecko od tego nie umrze i krzywda mu się nie stanie. Psychika też mu się nie skrzywi! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: samozadowolenie... 18.02.07, 22:19 haganna napisała: > Mama_kotula to, o czym piszesz nie świadczy o samodzielności twojego dziecka, > bo każde dziecko w tym wieku to potrafi i robi z chęcią (no, większość). Haganna, nie zgodzę się. Ubierający się samodzielnie dwulatek nie należy do często spotykanych widoków (szczególnie, jeśli jest to pierwsze dziecko i nie chodzi do żłobka/przedszkola, tylko zajmuje się nim niania, a szczególnie babcia) - jak zawsze bazuję na statystykach forumowych O samodzielnym jedzeniu nie wspomnę (wystarczy, że napiszę o dwóch grupach trzylatków w przedszkolu, do którego chodzi moja córka - jedna z nich jest stworzona z dzieci, które przeszły ze żłobka, drugą tworzy "świeży narybek"... zgadnij w której na początku potrafiła samodzielnie jeść - nota bene ubrac się też - niespełna 1/4 dzieci?). > Natomiast co do smoczka, to jest to problem rodziców, którzy nie umieją > postawić dziecku granic, podjąć decyzji i być konsekwentym. Albo mają inne priorytety. Stawiam milion granic mojemu dziecku, śmiem twierdzić, że nawet za dużo, jestem konsekwentna w egzekwowaniu ich, natomiast tej jednej nie chce mi się postawić akurat teraz. Bo nie i juś W ciągu 1 dnia zlikwidowałam u dzieci butelki, w związku z tym nie czuję się osobą nieumiejącą postawić granic i niekonsekwentną. > Widok przedszkolaka ze smoczkiem to dla mnie SZOK! Świadczy nie o tym, że > dziecko ma wrażliwą psychikę, tylko, że rodzice chcą "przedłużyć" dzieciństwo > (niemowlęctwo?) swojego dziecka, albo są zbyt leniwi, żeby przetrzymać trzy dni protestów. Prędzej to drugie >Dziecko od tego nie umrze i krzywda mu się nie stanie. Psychika też mu się nie skrzywi! Odbijając piłeczkę - od chodzenia ze smoczkiem dwuipółlatkowi też się krzywda nie stanie, psychika też się nie skrzywi (co najwyżej skrzywią mu się zęby, ale z takiej konsekwencji zdają sobie sprawę chyba wszyscy pozwalający na smoczek u starszego dziecka). Weź pod uwagę, że większość dzieci w tym wątku używa smoczka jedynie do zasypiania (moja córa również, choć nie powiem, że miewała kryzysy pt. "nie wypuszczę memła z buzi przez cały dzień, bo nie i już"). Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: samozadowolenie... 19.02.07, 21:34 Czyżby mój dwu (i prawie pół)latek nie uczęszczający do żadnych placówek, pierwszy maluch w całej rodzinie i pod opieką mamy był takim ewenementem (bo jakoś to wszystko potrafi)? Wow! (oceniam po sobie, wiem) Od chodzenia ze smoczkiem krzywi się zgryz, robi się próchnica, estetycznie to to nie wygląda (mnie mocno razi) - same minusy. Wiesz, to tak jak z palaczem, który mówi "palę bo tak, w każdej chwili mogę przestać" i.. sięga po następnego papierosa . Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: samozadowolenie... 20.02.07, 08:22 mama_kotula- owszem, nie chce się juz w tym wątku wypowiadać, ale jednak twoje wypowiedzi są dla mnie lekko niepokojace... 1. dziecko przejawia pęd do samodzielności, od mądrości rodzicow należy jak zostanie on wykorzystany. w interesie dziecka i rodziców jest, żeby go nauczyć samodzielnoćsi i niezależności od innych. to, że dzieci żłobkowe same sobie radzą, to świetnie. a od smoczków tam nie odzwyczajają, nota bene? to juz byłby komplet. wsam raz dla wrednych matek...żadenj pracy. moje dziecko do żłobka nie chodziło. było z opiekunką, arodzice po ciężkiej pracy zajmowali się nim w sposób nie wredny. ot, taka odskocznia z sensem dla naszej rodziny. nie nauczyliśmy go żadnych ciekawych sztuczek, tylko typowych dla jego wieku czynności, sprawdź w jakiejkolwiek książce o rozwoju dziecka. a jaki był szczęśliwy i zadowolony z siebie. a że większość matek/opiekunek tego nie robi wtedy... no cóż, w innych krajach dzieci ida do przedszkola w wieku lat 2, trzeba je przygotować. u nas czsem dopiero do zerówki. 2. fajnie że butelki odstawiłaś, widac potrafisz, ale szkoda, że twoje córka jest statystycznie bardziej narażona na wady zgryzu. oj, to bardzo boli, a na staraość może byc baaardzo kłopotliwe. wychowanoe dziecka to dużo więcej niż zaspokajanie jego teraźniejszych potrzeb, to przygotowanie go do życia dorosłego. tak, jak nie daje mu brandy do mleka, choc by fajniej spał, tak w pewnym momencie zkilwidowałam smoczek dla jego dobra przyszłego. hmm, nie wiem dlaczego nie uzanasz racji dziecka do szczęśliwego życia dorosłego... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: samozadowolenie... 20.02.07, 14:03 bomba001 napisała: > mama_kotula- owszem, nie chce się juz w tym wątku wypowiadać, ale jednak twoje > wypowiedzi są dla mnie lekko niepokojace... No toż już pisałam, że jestem wyrodna i wygodna )), mam tego pełną świadomość i możesz się nie niepokoić o przyszłość moich dzieci, mają się całkiem nieźle PS. W przedszkolu moja córka nie korzysta ze smoczka w ogóle, nawet do zasypiania. Ma zakodowane, że do przedszkola smoczka nie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 :) 12.02.07, 22:08 No widzisz jakie mam niskie priorytety dla uszczęśliwienia mojego synka. Całe szczęście że nie tobie ich oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: zgryz... 12.02.07, 00:18 no własnie potem wychodzi..ja długo ciagnęlam smoka!! zapłaciłam za to krzywe zeby stałe, zgryz fatalny .Musialam nosic aparat stały zeby miec piękny i "zdrowy usmiech" to wina niestety smoka! Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: zgryz... 12.02.07, 08:19 dziecko mam normalne, inteligentne, ale zwyczajne).smoka ciągnął, po prostu odzwyczailismy, nie sam z z swojej woli. pisałam wczesniej i wiele razy o odzwywajaniu o smoczka. trzeba dziecku pomócz. nie wyobrazam sobie, aparaciki stałe sa drogie a proces bolesny. dslaczeg narażac na to dziecko? w imię czego? a dziecko idące do przedszkola (na swiecie standard 2 lata) , bawiące sie z rówieśnikami źle sie czuje z tymi "reliktami dzieciństwa". i nie naskakujcie na mnie, zobaczcie w jakim kontekscie napisany został mój post, jako odpowiedź na co. wiem, że nie jest TAK prosto, ale nie jest trudno. wystarczy tylko pewne rzeczy zidentyfikowac jako problem, i rozwiązać go. a nie uciekać, żeby tylko spokój mieć. i szkodząc swojemu dziecku mowić że to takie fajne, niech sobie ssie pije z butelki etc. przeciez 2,5 latek to duże dzieco! pisałam co robił mój syn żeby wam uświadomć, ze takie dziecko jest duże. to jest mój ostatni głos w tej chorej dyskusji, prawie że rozumniem, jak sie pisze: tak, jest to problem, ale jeszcze mi sie nie chce, ale pisane, ze nie jest to problem, to chowanie głowy w piasek i jest karygodne. forum jest po to, żeby sobie pomagać, kilka trazy juz pisałam o naszym procesie odzwyczajenia synka od smoczka, może komus normalnemu pomogłam) pozdrawiam ps zamiast kaszek dzieciom sie podaje dużo zdrowsze i smaczniejsze np płatki bez cukru i musli. akurat karmienia kaszkami nie pochwalam))a juz 2,5 latka... Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: hmm 12.02.07, 08:59 powtarzam po raz kolejny Gratuluje....ale nie kazdy ma takie dzieci,ze zechcą TO czy Tamto i wychodzi na PLUS sa takie "modele" ze niestety trzeba wiekszego nakładu pracy i to nie zawsze skutkuje a aparat nie tylko nosi sie ze względu na smoki...wiele dzieci poporstu nabywa "złego uzebienia i gryzu" nawet dziedzicznie trzeba zakładac aparat co wychodzi po latach i rodzice sa zaskoczenia : czemu przezciez tak dbałam o ząbki etc...niestety na to reguły tez nie ma- cos na ten temat wiem pozdrawiam i mysle ze dyskusja nie jest "chora" kazdy ma prawo do wymiany pogladów Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: zgryz... 12.02.07, 09:28 bomba001 napisała: > ps zamiast kaszek dzieciom sie podaje dużo zdrowsze i smaczniejsze np płatki > bez cukru i musli. akurat karmienia kaszkami nie pochwalam))a juz 2,5 latka.. Hm. Rozumiem, że kasza manna na mleku (bez cukru) też odpada dla dwuipółlatka? No cóż. Będę w takim razie musiała zweryfikować dietę mojego Dorosłego Dziecka i podawać mu Smaczniejsze Rzeczy, aby go nie nie upupić przypadkiem. Bomba, mam poczucie, że nieco przesadzasz w kwestii tej nieszczęsnej kaszki I dlaczego uważasz, że ta dyskusja jest chora? Bo ktoś się nie zgadza z Twoim Jedynym Nieomylnym Zdaniem? No wiesz, jakby wszyscy się zgadzali, wówczas forum by umarło śmiercią naturalną, a jak nudno by było, ech... Tak na marginesie, autorka wątku nie pytała o radę, jak odzwyczaić dwuipółlatka od smoczka, zresztą dosłownie to napisała. Z problemu, że tak nazwę, "zakupowego" zrobiła się dyskusja egzystencjalna na temat Upupiających Właściwości Kaszki. Takie prawa forum, niemniej jednak - wielkie ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: smoczek dla 2,5latka 12.02.07, 09:49 Słuchajcie nie ma co dyskutować o zdrowotności smoczka u dwuipółletnich dzieci, każdy wie jakie mogą być skutki tego. Ponieważ matka prosiła tylko o radę jaki smoczek i uprzedziła jakiekolwiek komentarze więc sądzę, że jest świadoma tego ale ze znanych tylko sobie powodów woli dać smoczka niż go odstawić. Każdy ma inny sposób wychowania, ja po przestudiowaniu tego forum tez wiele zrozumiałam. Kiedyś był post z pytaniem jaka spacerówka dla 4,5 letniej dziewczynki całkowicie zdrowej. Większość matek pisało z oburzeniem, że nie ma sensu, taka duża dziewczynka. Matka pomimo to zakupiła ten wózek informując forumkowiczki. Wniosek jest taki, że jeżeli ktoś chce coś kupić i prosi o radę to raczej nie zmieni poglądów, zna konsekwencje i podejście innych, więc może pomóżmy wybrać, skoro i tak nie możemy wpłynąć na zmianę tej decyzji. Sądzę, że dyskusja która tu wynikał czy smoczek dla dziecka w tym wieku szkodzi czy nie raczej wynika z chęci pokazania odrębności przez pewne osoby a niżeli wiary w swoje postulaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kar.ola123 Re: smoczek dla 2,5latka 13.02.07, 13:01 To ja moze w koncu odpowiem dokladnie na zadane pytanie Moja cora ma 2,2 lata i zasypia ze smokiem MAM johnson & Johnson(anatomiczny, z naturalnej gumy przeznaczony dla dzieci od 16 do 36 mies.). Ale nie mam pewnosci, czy mozna je gdzies dostac w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kar.ola123 Re: smoczek dla 2,5latka 13.02.07, 14:55 Jeszcze raz w sprawie MAM Johnson & Johnson. Sprawdzilam, nie ma u nas przedstawicielstwa, wiec pewnie nie ich nie kupisz. Ewentualnie moge ci przeslac, jak bys chciala, ale nie wiem, czy maluch w tym wieku bedzie chcial zmienic smoka (ksztalt tej czesci do ciumkania bardzo podobny do Aventu). Zestaw 2 smoczkow to ok. 5 euro + za przesylke jeszcze pewnie z kilka euro. Odpowiedz Link Zgłoś
oda100 Re: smoczek dla 2,5latka 20.02.07, 13:09 dobrze, ze moja siostra nie czyta tego forum, zalamalaby sie. Wczoraj razem z czteroletnim synkiem zadecydowala o wyrzuceniu smoczka raz na zawsze do morza, smoczek byl w uzyciu sporadycznie do snu i uspokojenia, ale byl. Maly jest troche smutny, ale ze zgryzem i zebami u niego w porzadku. Mial po prostu zlote dziecinstwo Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: smoczek dla 2,5latka 21.02.07, 04:24 > Mial po prostu zlote dziecinstwo .... ktore juz mu sie wraz ze smoczkiem skonczylo w wieku 4 lat, a te wszystkie bezsmoczkowe dzieci mialy dziecinstwo do d..y. Sorry, nie moglam sie powstrzymac na takie bzdurne argumenty. Chce ktos bujac sie ze smoczkiem, czy butelka do szkoly, ich sprawa, przeciez to nie papierosy ani amfetamina. Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: smoczek dla 2,5latka 21.02.07, 20:55 Jasne. Niektórym mama myje włosy, albo paznokcie obcina aż do pełnoletności. Nie umiera się od tego, prawda? A że wyrasta niesamodzielny, upupiony człowiek, to już insza inszość. Odpowiedz Link Zgłoś