marysienka110
04.07.07, 18:24
Karol dzisiaj dal nam niezle popalic.
Zdjac buty-zle, zalozac buty-zle, bez butow-zle.
W wozku-zle, na nogach zle-zle.
Na spacer- zle, w domu zle.
Kupowalismy tez buty.
Wyjsc ze sklepu-zle, ale w sklepie tez nudno.
CAALYYYYY DDZIEEENNNN.
Jedzenie tez - bbbeeee,
A teraz siedzi z tatem w wannie, rozcwierkany i spiewa!
Psy zaczely wyc, ze chca na spacer.
Czy ktos ma bilet na bezludna wyspe w jedna strone?