Dodaj do ulubionych

Nieśmiałość u roczniaka

05.07.07, 00:13
Synek ma 13 mies. odkąd skończył 8 mies (najpierw był lęk separ.) mam
wrażenie, że stał się strasznie wstydliwy. Teraz to już wiem napewno i da się
zauważyć, np. podczas różnych sytuacji. Np. na spacerze nigdy w zyciu nie
podejdzie do obcej osoby, (oprócz dzieci). Ale zauwazyłam, że strasznie go
korci i ciekawi co mówią lub robią inni dorośli. Np. idzie sobie, zauważy że
na ławce siedzą panie z dzidziusiami, stoi i się przygląda. Wszystko jest w
porządku dopóki ktoś coś do niego nie powie, jeśli się odezwie to mały w tył
zwrot, za moje nogi, chowa się i kuka. A przy tym robi takie miny właśnie
jakby się wstydził, nie raz już pojawiły mu się rumieńce na policzkach.
Wstydzi się wszystkich wujków, cioć, moich koleżanek, obcych osób. Chowa się
za moje nogi i nie podejdzie za nic w świecie do osoby, nawet jak mu ktoś coś
będzie dawał, np. zabawkę. Czy ta niesmiałość się zmieni?czy to taki wiek?Bo
widzę nie raz na placu zabaw, że nie wszystkie dzieci tak mają. Obserwuję i
zauwazyłam, że inne roczniaki się nie wstydzą, podchodzą do obcych,
uśmiechają się, pokazują zabawki i nie chowają się za mamusie czy tatusiów.
W sumie to mi nie przeszkadza, że synek jest niesmiały, nawet cieszę się bo
przynajmniej nie podejdzie do obcych.
Czy wasze dzieci też były niesmiałe, czy ta cecha się zmieniła czy została?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 06:44
      Moja ma tak samo i to nawet do dzieci ledwo podejdzie bo dopiero po jakims
      czasie, ale widze ze zaczyna jej to mijac powoli, ma 20 mies.
      • renatar8 Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 07:26
        Moja ma 20 miesięcy i od ok 2-uch miesięcy gdy dorośli ją zaczepiają lub chcą
        dać cześć to spuszcza głowe w dół i stoi jak zamurowana.
        Ale widze że im częściej ktoś ją zaczepia to jej reakcja jest inna.
        Sąsiadki ją zaczepiały to się wstydziła i czasami płakała, a teraz już poznaje i
        nawet się uśmiecha.
        Ja staram się ją jak najwięcej brać na place zabaw do ludzi, myśle że to pomaga
        i ona pomułu przełamie tą wstydliwość.
        • beniusia79 Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 07:54
          moja corcia czasami jest wstydliwa a czasami sama zaczepia obcych. najgorsze to
          to, ze jest czesto zazdrosna gdy mam gosci-wrzeszczy wtedy i domaga sie caly
          czasmojego towarzystwa. gdy gadam przez telefon to mloda stoi przy mnie i
          wrzeszczy w nieboglosy. gdy odkladam sluchawke, mloda przestaje i idzie sie
          bawic dalej...
    • soemi Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 09:52
      To napewno nie jest powód do zmartwień. Mały jest ciekawy świata, i jak
      zuważyłaś wszystko jest ok póki ktoś się do niego nie odezwie. Dzieci
      przechodzą taki okres w życiu. Sugeruję, by nie mówić do innych przy dziecku o
      jego wstydzie. Jest to dla niego bardzo krępujące i napewno nie pomoże. Tak
      samo jak pytanie dziecka dlaczego się wstydzi. Takie podkreślanie tej cechy nie
      przyniesie pozytywnych efektów. Możesz sama pokazywać dziecku jak można się
      zachować ale nie zmuszać malca do tego by robił co nie chce. Niech będzie
      obserwatorem. Zapewne nadejdzie czas, kiedy się przełamie lub poprostu minie
      jego wstydliwość.
    • net79 Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 09:58
      To naturalne, ty bądź otwarta na inne dzieci, bawcie się w kolegów w
      piaskownicy, przejdzie. Moja ma 2,5 roku i dopiero od kilku miesięcy bawi się z
      dziećmi i nie ucieka od innych mam na placu zabawsmile U niej to był długi proces,
      ufała tylko stałym bywalcom naszego domu i przyjaciołom swojego bratasmile
    • melka_x Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 10:03
      Najnormalniejszy w świecie etap rozwoju. Oczywiście jedne dzieci przechodzą go
      intensywniej, inne słabiej, u jednych trwa dłużej, u innych bardzo krótko, ale
      to jak najbardziej rozwojowa norma.
    • jktasp Re: Nieśmiałość u roczniaka 05.07.07, 12:57
      To ja Cię postraszę, mój synek miał tak samo, nie minęlo mu, ja pewne rzeczy
      źle interpretowałam. Jeśli Twojemu maluszkowi nie przejdzie to dla własnego
      spokoju idź do psychologa.Sama zasięgałam języka u pediatry, ale nic nie
      stwierdził, ale czas mijał a pewne rzeczy nie dawały mi spokoju (dziwna
      nieśmiałość), poszłam do psychologa prywatnie a on odesłał mnie do psychitry,
      że to może być autyzm. To spotkanie przede mną i mam nadzieję, że podejrzenia
      psychologa się nie potwierdzą,mam nadzieję ,że to moje błędy wychowawcze. Nie
      należy histeryzować ale trzeba być czujnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka