Dodaj do ulubionych

Basen - rewelacja...

11.10.07, 09:07
Mój brzdąc ma już 16 miesięcy. Od bardzo dawna chciałam go zabrać na basen.
Niestety na otwartym basenie w moim mieście brodzik nie jest zbyt higieniczny
więc sobie darowaliśmy.
Obecnie udało mi się znaleźć chwilkę, żeby pójść na krytą pływalnię. Młody
uwielbia się kąpać w wannie i zawsze jest problem, żeby go wyciągnąć stamtąd.
Niestety na krytym basenie choć wygląda po remoncie znacznie lepiej system
oczyszczczania wody nadal polega na chlorowaniu.
Sam budynek basenu wzbudził zachwyt. Nie mówiąc o dziewczynach w damskiej
przebieralni wink. Poszliśmy do brodzika - woda do kolan - rewela. Miał
siedzieć w kółku z siedziskiem, ale tak się wychylał żeby pływać że
podtrzymywałam go do pozycji leżącej, tak żeby się nie nałykał wody.
Tego ostatniego niestety nie dało się uniknąć i to na jego życzenie. Sam
specjalnie zanurzał głowę "żeby spróbować" jak smakuje - nie smakowała. Po
pary łykach dał sobie spokój. Parę razy też niechcąc chlapnął sobie, ale w
żaden sposób nie umniejszyło mu to radości z zabawy w basenie i nie zniechęciło.
Ratownik powiedział mi, że wyjątkowo lubi wodę, aczkolowiek u małych dzieci to
może się zmieniać tzn. za rok może się bać wody.
Kłopotliwie było troszkę w przebieralni, bo w pojedynkę trudno było mi
poradzić sobie z ubieraniem ruchliwego dziecka i siebie, ale sobie poradziliśmy.
Nie wiem jak zareaguje na chlor, ale nie zauważyłam żeby miał katar. Porządnie
nasmarował go kremem (ma niestety tendencję do alerigicznego przesuszania
skóry). Zobaczymy.

Basenowanie polecam serdecznie wszystkim rodzicom, których pociechy nie boją
się wody.
Obserwuj wątek
    • shanendoha Re: Basen - rewelacja... 11.10.07, 23:57
      my bylismy piewszy raz z mala na basenie jak miala 10 miesiecy i od tamtej pory
      jak tylko wchodzimy na teren basenu to mala piszczy i zachlysuje sie swoim
      smiechem tak je sie podoba. rowniez wszystkim polecam te forme rozrywki
      szczegolnie jesli uda sie wyjscie cala rodzina REWELACJA!!!
      • mamadamianka Re: Basen - rewelacja... 12.10.07, 08:30
        ......mój czterolatek jeszcze nie był na krytym basenie. Teraz
        chcemy nadrobić zaległości. Mam pytanie : czy czepek konieczny?
        jeśli tak to jaki? co maluszkowi zabrać jak nie ma brodzika
        (najpłytsze miejsce - głębokość chyba metr)....kamizelka?
        rękawki?....no i rozumiem klapki kapielowesmile
        • slonko1335 Re: Basen - rewelacja... 12.10.07, 08:34
          Ja też popieram przedmówczynie, basen to rewelacyjny sposób na
          spędzanie aktywnie czasu z dzieckiem. Moja też uwielbia. Niestety
          właśnie jest po ZUMie i mamy zakaz na jakiś czassad
          Mamodamianka to czy ma byc czepek czy nie zależy od wymagań na danym
          obiekcie, ja byłam na kilku i na niektórych czepek był konieczny na
          innych nie a klapki to podstawa.
        • kowalikm Re: Basen - rewelacja... 12.10.07, 11:04
          Jak wspomniała koleżanka - wszytko zależy od regulacji jakie przyjęto na danym
          basenie. Zadzwoń do nich. Wysoce prawdopodobne, że w razie czego będziesz mogła
          zakupić czepek na miejscu. Ja jak chłopak ma krótkie włosy to może nie będzie
          potrzeba...
          U 4-latka takie kółko z siedziskiem jak u nas już się chyba nie sprawdzi.
          Rękawki...też chyba zbyt wiele nie dają.
          Na basenie widziałam takie nie pływające brzdące w kółkach odpowiedniego rozmiaru.
          Klapki...koniecznie.
          • zuzanka79 Re: Basen - rewelacja... 13.10.07, 17:39
            Mój czteroipółlatek, jak nie ma wody po szyję to jest nieszczęśliwy,
            więc zabieram go do dużego. Ma tylko rękawki. Ale na pływalnię
            chodzimy już drugi rok ( zaczęliśmy we kwietni 2006), więc potrafi
            podnieść dupkę i nóżki do góry. I jakimś takim znanym tylko jemu
            stylem pływackim przemieszcza się w wodzie. Lubi skakać z brzegu na
            głęboką wodę. Zanurza się cały. Wody się nie boi i nie bał. U nas
            na pływalni czepek jest obowiązkowy nawet dla malucha. Kupiliśmy
            odpowiedni zestaw małemu na Zajączka w 2006 .Czepek zwyczajny bo
            włoski i tak myjemy pod prysznicem po kąpieli i nie zależy mi na tym
            by były suche. Mamy też okulary. Mały lubi nurkować. Poza tym
            zabieramy klapki, ręcznik „specjalny” na basen. No i jakieś tam
            zabawki jakie chce. W końcu to czas na jego przyjemności. Dodam, że
            na pływalnię jeździmy z moją mamą i jej koleżanką. Czasami dołącza
            do nas mój mąż lub tata, więc jest komu pilnować jak chcę popływać,
            ale bez nich też dajemy radę. Plusem jest że Fifi sam potrafi się
            ubrać, zajmuje mu to trochę czasu, więc i ja zdążę się przebrać i
            posprzątać.
    • jufox Re: Basen - rewelacja... 13.10.07, 17:56
      Z tym lękiem przed wodą to prawda. Zaczęłam chodzić z moją Nelą jak
      miała 10mies. Była zachwycona, wręcz piała z radości i tak przez
      trzy miesiące. Potem był miesiąc przerwy i zaczął się horror.
      Chodzimy na zorganizowane zajęcia na jeden z warszawskich basenów i
      panie były zaskoczone jej nagłą zmianą frontu. Dwa miesiące trwały
      próby przekonania jej z powrotem do wody i wreszcie się udało, ale
      naprawdę było bardzo, bardzo ciężko. Nela jak tylko widziała basen
      wczepiała się we mnie jak rzep i wyła pod niebiosy. Na samą myśl że
      mam z nią iść na basen robiło mi się słabo, ale powoli, powoli,
      dzięki cierpliwości wszystkich wokół dałyśmy radę.
    • iziaberka Re: Basen - rewelacja... 14.10.07, 12:38
      W promieniu 100km. nie mam dostępu do basenu z ozonowaną wodą. Kusi mnie iść na
      zwykły.Czy Twojemu dziecku nie zaszkodził chlor? Nie szczypały go oczka?
      Pozdrawiam. Iza
      • alkara Re: Basen - rewelacja... 14.10.07, 14:01
        My z madzią chodzimy na basen jak skończyła 5 miesięcy.Teraz ma 10 i
        od dwóch miesięcy chodzimy na zajęcia z instruktorem.Mała jest
        najgłośniejszym dzieckiem na basenie, ciągle tylko piszczy z
        zadowolenia a jak widzi wodę to już płynie na sucho.Woda wydaje mi
        się że jest lekko chlorowana, chociaż to jest specjalny basen dla
        małych dzieci taki przy przedszkolu.Jest super bo woda ma 34 stopnie
        i temperatura powietrza jest też 34 stopnie więc tatuś jak stoi
        nabrzegu, bo do wody może wejść tylko jeden rodzic, to ciężko mu
        wytrzymać taki upał.Na zmianę wchodzimy do wody raz ja raz mąż a
        równocześnie z nami jest jeszcze 5 takich par.Madzia dziasiaj
        pierwszy raz nurkowała i nawet nie zachłysneła się wodą !!!
        to jest super sposób na spędzenie czasu aktywnie z dzieckiem, potem
        mała śpi w domu 3 godzinki a tak normalnie to godziny nie pośpi.
        Zawsze po basenie ją myję pod prysznicem a wieczorem smaruję kremem
        całe ciałko.Nigdy nie miała uczulenia po tej wodzie nawet jak miała
        wysypkę pokarmową to nic jej się nie pogarszało.Katar leczyliśmy
        właśnie chodzeniem na basen bo jesteśmy tam dwa razy w tygodniu.
        Polecam wszystkim !!!!!
      • kowalikm Re: Basen - rewelacja... 14.10.07, 22:28
        iziaberka napisała:

        > W promieniu 100km. nie mam dostępu do basenu z ozonowaną wodą. Kusi mnie iść na
        > zwykły.Czy Twojemu dziecku nie zaszkodził chlor? Nie szczypały go oczka?
        > Pozdrawiam. Iza

        Byliśmy w czwartek na basanie.
        Dziś niedziela - nic nie zauważyłam. Zaznaczam, że żeby było szybciej wykąpałam
        go dopiero w domu - po ok. 2 godzinach w kąpieli z oilatum i porządnie
        nasmarowałam. Skórka była i jest ok.
        Nadmieniam, że mąż ma uczulenie na chlor i nie ma mowy o basenie z wodą
        chlorowaną. Na szczęście wygląd na to, że młody pod tym względem wdał się we
        mnie wink


        Nie ukrywam, że obawiałam się chlorowanej wody, ale cóż. Tak naprawdę to dalsze
        baseny mamy w odległości ok. 40km. Ten na miejscu...
        Mały ma skłonności do delikatnej alergii i do wysuszania skóry po nie
        odpowiednich kosmetykach.

        Nie wiem jak zareaguje Twój brzdąc, ale życzę żeby było podobnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka