Dodaj do ulubionych

Nocne spacery

17.10.07, 19:38
Witam
Moja trzyletnia córka kiedy obudzi się w nocy, robi tup, tup wskakuje do nas
do łóżka i śpi z nami do rana. Chcieliśmy ją od tego odzwyczaić, więc ją
odprowadzaliśmy za każdym razem spowrotem. Niestety, to nic nie dało. Macie
podobnie? Robicie coś z tym?
Beata
Obserwuj wątek
    • goska251 Re: Nocne spacery 17.10.07, 19:54
      Moja dwu latka robi to samo tzn robiła.Nic z tym nie robiliśmy.Teraz
      przesypia całe noce u siebie w łóżeczku.Są czasem noce ze jeszcze do
      nas wskakuje i wtedy śpimy smacznie we trójkę.
      • kinga25b Re: Nocne spacery 17.10.07, 20:16
        Jejku, u nas jest tak samo. Michaś ma trzy latka i do tej pory spał
        ładnie w swoim łóżeczku, ale od jakiegoś miesiąca co noc
        przydreptuje do nas, tak ok. 3 w nocy i śpi do rana już z nami. Nie
        walczę z tym, z czystego lenistwa, bo nie chce mi się wyłazić spod
        ciepłej kołdry. A poza tym jest to dla mnie przyjemne wtulić się w
        jego pachnące ciałko.
        • ejka.pe Re: Nocne spacery 17.10.07, 20:45
          Ja i mąż na zmianę odprowadzaliśmy córeczkę do jej łóżka przez kilka
          dni po tym, jak wyjęliśmy szczebelki; pomogło...
          • daga_j Re: Nocne spacery 17.10.07, 22:49
            Nasza córka też wiecznie wędrująca (ma ponad 3 lata). Jak nauczyliśmy ją samą
            zasypiać w jej pokoju to jakiś czas nie przychodziła albo dopiero nad ranem, ale
            po jakimś czasie wróciło nocne tuptanie, a ja nie miałam siły jej odprowadzać,
            bo i w sumie to przyjemne się do niej przytulić. Dopóki przychodzi po północy
            gdy i my śpimy to jest ok, bo kiedyś to chciała do nas jak jeszcze nie było
            pościelone i jęczała i było kiepsko, ale teraz mamy wieczory dla siebie, więc
            nie narzekamy.
            • kowalikm Re: Nocne spacery 18.10.07, 10:52
              Moja siostra też tak robiła - do 3 klasy podstawówki smile.
              Z mniejszym lub większym natężeniem. Czasem jak wiedziała, że nie można
              przychodzić to przychodziła w połowie nocy i wracała z powrotem. Bardzo często
              kończyło się płaczem na "półśpiocha".
              Kiedyś był podobny problem w superniani - nie pamiętam czy polskiej czy tej
              angielskiej.
              Generalnie trzeba być konsekwentnym i tłumaczyć dziecku, że ma samo spać.
              Konsekwentnie też trzeba odnosić dziecko do łóżka/łóżeczka - choć oczywiście
              jest to bardzo męczące dla dziecka i rodziców.

              Nadmienię, że siostra ma już 24 i nadal czasem w nocy wędruje do łóżka mojej
              mamy (boi się spać sama) wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka