Dodaj do ulubionych

ja też o edukacji

11.11.07, 10:50
Jako dziecko nie chodziłam do przedszkola, poszłam dopiero do zerówki, ale już z jakąś wiedzą, płynnie czytałam i pisałam literki, umiałam liczyć i znałam cyfry. I pamiętam, że czytać umiałam jako jedyna. U mojego synka w przedszkolu w grupie trzylatków pani na zajęciach pokazuje im literki. Wczoraj rozmawiałam ze znajomą, która ma dziecko w zerówce, chodzi do niej dwa miesiące i widziałam, że na tablicy ma zapisane rózne działania matematyczne, odejmowanie i dodawanie w zakresie do 20 i jakies literki. I mała musi chodzic do reedukatora, dodam, że dziecko chodziło do przedszkola od 3-go roku zycia, jest bystrą i mądrą dziewczynką. Czego teraz wymaga się od dzieci? Co z tymi, które idą dopiero do zerówki, wczesniej nie chodziły do przedszkola a rodzice z nimi nic w domu nie przerabiali? Uznają je za opóźnione?
Obserwuj wątek
    • dlania Re: ja też o edukacji 11.11.07, 12:07
      A co to za przedszkole? Prywatne? W zwykłej zerówce dzieci dopiero sie uczą
      czytac i liczyć, choc częśc z nich juz to potrafi i sie nudzi. No ale równa się
      do tych słabszych, a nie do lepszych.
      Co to jest reedukacja - korepetycje w przedszkolu????
      • kanna Re: ja też o edukacji 11.11.07, 12:22
        Reedukacja w przedszkolu sa to zajęcia dla dzieci objętych ryzykiem
        dysleksji - takich, które w przyszłości moga mieś kłopoty z
        czytaniem i pisaniem. Reedukacja (podobnie jak dysleksja) nie ma
        związku z inteelktem dziecka - mozna byc bardzo bystrym, a miec
        problemy z czytaniem/pisaniem.

        pozd Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka