Dodaj do ulubionych

Nauka samodzielnego ubierania sie

29.12.07, 22:19
Kiedy zaczelyscie uczyc swoje maluchy samodzielnego ubierania sie? I
jak ta nauka przebiegala? Moj maly ma 18 miesiecy i wydaje mi sie,
ze jeszcze troche za wczesnie na tego rodzaju nauke, nie chcialabym
jednak przegapic "odpowiedniego" momentu. Synek probuje juz sam
zakladac skarpetki (ale jeszcze mu to nie wychodzi)wiec czy jest
sens pojsc dalej i uczyc go zakladania spodni, bluzki itd.?
Kiedy mial 8 miesiecy wyrywal mi lyzeczke podczas posilkow i chcial
sam jesc, ale wszystko ladowalo wszedzie tylko nie w jego buzi wiec
szybko zrezygnowalam z podawania mu tej lyzeczki do raczki
bo "jeszcze zdazy sie nauczyc" . I teraz mam za swoje - skutecznie
zniechecilam malego do zdobycie nowej umiejetnosci i teraz moj
poltoraroczniak ani mysli nawet probowac.
Nie chcialabym popelnic podobnego bledu z ubieraniem wiec prosze o
rady. Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 22:43
      > Synek probuje juz sam
      > zakladac skarpetki (ale jeszcze mu to nie wychodzi)wiec czy jest
      > sens pojsc dalej i uczyc go zakladania spodni, bluzki itd.?

      Wkładanie skarpetek to wyższa szkoła jazdy smile Rozbierać się umie?
      Radziłabym zacząć od rozbierania luźnych rzeczy, np. spodni od
      piżamy i chwalić, chwalić, chwalić... Potem stopniowo dokładać inne
      rzeczy, np. zwykłe spodnie, skarpetki, rajstopy. Najtrudniej zdjąć
      bluzkę, my uczymy tego dopiero teraz. A zakładania ubrania uczyłabym
      później, jak już umie sprawnie zdejmować. Założyć mój syn umie
      spodnie, kurtkę (ale nie zapina), szalik, czapkę i rekawiczki. Przy
      ubieraniu innych części garderoby stara się mieć jak największy
      udział, więc pewnie niedługo się nauczy.
      • mama-ola Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 22:46
        Zapomniałam o kapciach smile Mój synek jeszcze umie wkładać i
        zdejmować kapcie, ale dopiero od kiedy kupiliśmy takie, które są
        łatwe w obsłudze wink Bardzo polecam kupno kapci, w które nawet
        niezbyt sprawnemu manualnie dziecku łatwo będzie włożyć nogę i
        zapiąć rzep. My nabyliśmy takie w Smyku za 35 zł.
        • joan2705 Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 23:18
          Rozbieranie zaczal ostatnio sam cwiczyc, bez mojej zachety. Pare
          razy zastalam go rano w lozeczku bez spodni od pizamki, bluzki tez
          potrafi sciagac. Skarpetki i kapcie sciaga juz od dluzszego czasu.
          Rozbieranie bardzo mu sie spodobalo, chyba nawet za bardzosmile Ale to
          juz temat na inny watek.
      • mika_p Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 23:12
        Moja córka potrafiła się rozbrac do naga grubo przed 2. urodzinami smile Fakt, że
        nosiła wtedy głównie body, z którego się wyplątywała przez dekolt, ale
        generalnie rozbieranie się z czegokolwiek nie było problemem.
        I zajmowało moment.
        W drugą stronę zaczeła później, ale jak chce, to potrafi - majtki, rajstopy,
        spodnie, bluzka. Tylko, że raczej nie chce.
    • epreis Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 22:58
      heh mój ma 2 lata i jeśli idzie o jedzenie to tak jak u ciebie - jak
      proponuję mu samodzielne jedzenie to słyszę- Kacperek chce jeść z
      mamusią, sam nie ma rady bo koszulkę ubrudzi.. (dodam, że nigdy
      chopla na punkcie czystości nie miałam i nie wiem skąd mu się to
      wzięło..)
      a jesli idzie o ubieranie/rozbierani to jest straszny nerwus i zraża
      się od razu gdy mu nie wyjdzie..pozatym chyba trochę leń i po prostu
      mu się nie chce..czasem gdy idziemy się kąpac to mówię- ściągaj
      gatki teraz i spokojnie mówię co i jak ale on nie i nie i nie...
      umie tez założyć majtki ale chyba jednak lenistwo wygrywa..narazie
      mu odpuszczam z doświadczenia wiem,że w końcu będzie chciał robić to
      sam..
    • inia33 Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 23:17
      dzieciaki są naprawdę różne, ja mojej nie uczyłam samodzielnego
      jedzenia czy rozbierania/ubierania, po prostu sama się za to wzięła
      bez pytaniasmile
      je wszystko (również rzadkie zupki) sama od dawna, ale ja jej
      pozwoliłam na papranie siebie i wszystkiego dookoła od momentu,
      gdy wykazała zainteresowanie łychą, ale ona ma i zawsze miała
      apetyt, natomiast moja starsza córka zawsze była niejadkiem, posiłek
      trwał 3 godz. i długo ją karmiłamsad
      młodsza jest samosia, w zasadzie niczego jej nie uczę, sama do
      wszystkiego dochodzi, no, może czasem odrobinę jej w czymś pomogęsmile
      buty wszystkie zdejmie i założy, zapnie sprzączki, jedyne czego
      nie potrafi-to wiązanie sznurówekwink
      ale ze swoim zacięciem do "siama!" pewnie i tego się wkrótce
      nauczywink

      moja rada: nie zachęcać zbyt natarczywie, ale pozwolić na swobodę,
      niech dziecko próbuje własnych sił, i dopóki się nie denerwuje-
      niech ćwiczysmile a jak się zacznie złościć, że nie wychodzi- pomóc,
      ale z wyczuciemsmile
    • fergie1975 Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 29.12.07, 23:24
      Moje dziecko samo się zaczęło uczyc, pewnego dnia zaczęło wkładać skarpetki i
      buty, w tym moje i męża, czasem założy sobie rajstopy lub spodnie na głowę,
      czasem moj sweter na głowę, bezbłędnie zaklada sobie czapkę i szalik.

      A wiec powoli nabiera tych umiejetnosci, tez ma 18 miesiecy, wie ze rece wklada
      sie w rekawy a nogi w nogawki, przy rozbieraniu unosi rece do góry, jeżeli
      bedzie sobie sam chcial założyc spodnie to prosze bardzo. Ale jak mialabym
      nauczyc go tego teraz? kladąc przed nim spodnie i mówiąc załóż.... ?hm muszę
      jutro spróbowac, bo moze nie wiem a on już to umie smile))
    • ik_ecc Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 30.12.07, 01:24
      Nie ucze specjalnie - ale i nie zabraniam prob, jesli corka chce cos
      zrobic sama, daje jej na to czas (chyba ze sie rzeczywiscie spiesze,
      ale to raczej rzadko), ewentualnie minimalna pomoc.
    • ariana1 Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 30.12.07, 13:35
      Moja starsza córka nauczyła się sama ubierać w wieku 5 lat.
      Wcześniej nie potrafiła nic.
      • grzalka Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 30.12.07, 14:12
        nie ma odpowiedniego wieku, chodzi o to, żeby umożliwiać (czyli
        kupować ciuszki łatwe do samodzielnego włożenia i dawać dziecku czas
        i okazję do ćwiczenia- to tak jak z tą łyżką) i ewentualnie pomagać
        przezwyciężyć frustrację (samodzielne ubieranie się jesst
        frustrujące, zwłaszcza na początku)
        • epreis frustracja 30.12.07, 14:19
          a może wiesz jak mu pomóc zwalczyć taką frustrację? pytam powaznie
          bo to wyraźnie blokuje mojego szkraba, jedna próba mu się nie uda i
          koniec, próbowałam mu namawiać uspokajac, pocieszać, chwalić,że mimo
          wszystko jest dużym chłopcem jak również troszkę pomagać lecz od
          razu jest awantura...jak raz mu się nie uda a próbuję go namówić do
          ponownej próby to od razu awantura na całego..
          • malabju Re: frustracja 30.12.07, 21:38
            ja swojej nigdy nie uczyłam.. to raczej typ Zosi Samosi jak u którejś z
            poprzedniczek.. obecnie ma 15 miesięcy z rozbieraniem nie ma problemu, kurtki
            sweterki, koszulki spodnie bez problemu zdejmuje, jedynie z body ma problem i
            wszelkimi guzikami.. suwaki już opanowała... ubieranie też powoli jej wychodzi,
            jakiś czas temu zakładała spodnie na głowę a koszulki na nogi big_grin ale już wie, co
            na górę a co na dół.. ubieranie raczej wygląda tak, że kurtkę założy ale tył do
            przodu albo dwie nogi do jednej nogawki.. nie nalegam, nie tłumaczę nie uczę..
            sa obserwuje i się uczy.. to samo było z jedzeniem, jak tylko potrafiła chwytać
            to ja jedną łyżeczkę a ona drugą.. ja ją karmiłam a ona rozrzucała jedzenie
            dookoła próbując trafić do buzi smile to co że był bałagan i wszystko do prania bo
            żaden śliniak tutaj nie dawał rady, za to teraz sprawnie posługuje się widelcem
            nożem łyżką i to dorosłymi sztućcami
            moja metoda nauki to przez zabawę,, niech robi po swojemu, choćby to miało trwać
            5x dłużej a i tak na końcu musiałabyś to po nim zrobić/poprawić, taka nauka
            sprawia dzieciom największą frajdę
            • reyka Re: frustracja 31.12.07, 00:24
              ja do tej pory pamietam p-e buty zakladane przez moja wtedy 19-mczna
              corke - nie dala sobie pomoc, rzucala nimi po pokoju az wreszcie sie
              udalo. i ta przeogromna radosc w oczach. i od tamtej pory ubiera sie
              sama. ma 3.5 roku i potrafi kazda czesc garderoby zalozyc na dobra
              strone, buty jej sie tez b rzadko myla. moze dlatego, ze zawsze
              bylo "ja siama" i ja jej tego nie bronilam.
              jak maly chce - pozwalaj.na zle mu to na pewno nie wyjdzie.
              a propos frustracji - nie ma rady, trzeba przeczekac i spokojnie
              powiedziec "ja ci pokaze a te sam zaloz" czy cos w tym stylu. u nas
              skutkowalo.
              • graniasta Re: frustracja 31.12.07, 03:54
                Moj synek ma 2lata 9 mcy - rozbieral sie sprawnie, calkowicie i
                chetnie (zbyt chetnie) grubo przed 2gimi urodzinami. Z ubieraniem
                bylo gorzej - on tez frustrat gdy cos mu nie wychodzi. Nauke
                zakladania zaczelismy od czapki - po prostu przed wyjsciem, mowilam
                aby zalozyl, a sama zajmowalam sie ubieraniem siebie. Spodobalo mu
                sie, bo udawalo sie. Pozniej (kolo 2 gich urodzin) zaczal zakladac
                bluzeczki, a dopiero od jakiegos miesiaca przekonal sie do spodni
                (wczesniej mu kilka razy nie wyszlo i w ogole nie chcial probowac).
                Nadal czesto mu sie zdarza, zalozyc cos na lewa strone lub
                odwrotnie, nie poprawiam go - tylko chwale.

                18 mscy to troche wczesnie ale jesli to pomysl Twojego synka -
                stwarzaj mu mozliwosci prob, oczywiscie bez naciskania na niego.
                • koteczka12 Re: frustracja 31.12.07, 06:31
                  Chyba trzeba po prostu życzliwie pozwalać na eksperymenty i dawać
                  łatwe do ćwiczeń ubranka - raczej spodnie na gumkę i skarpetki niż
                  rajstopy, bluzy z szerokim otworem na głowę ... Moja córka
                  teoretycznie jeszcze się nie przebiera, ale np. miesiąc temu
                  zastaliśmy ją rano w łóżeczku w spodniach na lewą stronę (wieczorem
                  na pewno miała na prawą smile )
                  • epreis Re: frustracja 31.12.07, 10:39
                    tak naprawdę wcale mi nie pomogłyście ale mimo wszystko dzięki, ja
                    nie tylko pozwalam mojemu smykowi na samodzielność ale go
                    zachęcam..generalnie wiem,że jeśli on chce to bardzo szybko potrafi
                    sam się nauczyć- pięknie mówi, więcej niż większość dzieci w jego
                    wieku, na nocnik zaczął sikać ok 8 miesiąca...
                    z jedzeniem, owszem moja wina bo nie było warunków by pozwolić mu
                    ciapać wcześniej a teraz już nie chce..
                    ale ubierać samemu nie tylko mu pozwalałam ale zachęcałam - czapkę
                    też sam sobie założy ale tylko gdy ma nastrój do zabawy, był okres
                    że uczył się zakładac majtki i spodenki i kapciuszki...ale mu się
                    znudził...rozbieranie? on przed kąpaielą sam nie chce nawet majtek
                    ściągnąc..bo NIE...tak po prostu, jak namawiam iżartuję, pomagam to
                    od razu się irytuje- nie zmuszam go..a skarpetki akurat uważam za
                    wyższą szkołę jazdy..
                    dodam,że mały wie, co gdzie powinno byc założone, lewa prawa tez
                    odróżnia...jak przynosi buciki to stawia zawsze do pary...
                    wydaje mi się, że ostatnio zrobił się zwyczajnie troszkę leniwy smile
    • mama-ola Re: Nauka samodzielnego ubierania sie 31.12.07, 08:01
      Jeśli chodzi o spodnie, to można pokazać, gdzie jest przód, a gdzie
      tył, pokazując metkę. Mój syn tak robi, zagląda do środka,
      lokalizuje metkę i już wie, w którą stronę założyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka