Kobietki drogie, prosiłam Was 2 m-ce temu o poradę w/s nocnikowania mojej córki (20 mcy) i odpisałyście żeby jeszcze poczekać z tą nauką.
Poczekałam.
Teraz sytuacja wygląda tak, że od 2 dni próbuję znowu (teraz ma 22 m-ce) i zmieniło się troszkę na lepsze - tzn.czasem zawoła siku ale dopiero wtedy gdy już ma troszkę mokro a czasem dopiero wtedy gdy połowę siku już zrobi w spodnie - w obu sytuacjach biegniemy szybko i dokańcza na nocniku i podciera pupkę papierem na koniec, co jej sprawia z tej całej nauki największą frajdę

Szkoda że akurat to

kałuża na dywanie bez nocnika. Mam wrażenie , że ona nie rozumie, że ma mnie zawołać jak jej się CHCE siku- bo ona woła dopiero jak ZROBI.
Ponadto sygnalizuje że jej się CHCE kupkę - ale wtedy nie pozwala się posadzić na nocnik wogóle i chce w pieluchę, a dziś zrobiła kupkę w majteczki bez sygnalizacji
Niestety ja nadal mam górę prania, a co któryś raz jest
Już wysiadam, nie mam cierpliwości
NAPISZCIE SKĄD MAM WIEDZIEĆ, ŻE MOJE DZIECKO JUŻ JEST GOTOWE DO SENSOWNEJ NAUKI NOCNIKOWANIA. Czy jeszcze mam czekać kilka tygodni - help!