minio34
08.02.08, 21:54
Mała ma prawie 2 latka. Do niedawna w ciągu dnia ucinała sobie
2,5godzinną drzemkę. Spała od 14stej do 16.30 czasem dłużej. Od
tygodnia jest bunt. Rytuały pozostały te same. Kładziemy się ale ze
spania"nici". Oczywiście Mała ma milion powodów żeby nie spać. Po
godzinnej próbie odpuszczam no bo ile można. Ale od ok.17stej córka
jest nie do zniesienia płacze z byle powodu domaga się ciągłej uwagi
a ja nie mam czasu nic zrobić.Zasyspia dopiero ok 20.30
A jakie Wy macie doświadczenia, czy Wasze 2latki też 'zastarjkowały"?