jarzab5 13.02.08, 18:42 babcia mówi do mojego synka (2latka i 8 m-cy): słońce ty moje, a on odpowiada : przecież ja nie świecę na niebie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
epreis Re: coś śmiesznego 13.02.08, 19:03 chyba taki wiek, bo przy moim ( 2 l i 4m )co 15 minut jest się z czego "pobrechtać" teściowe "ukochali sobie" taki tekst - mały puścił bąka i mówi "puściłem bąka, chyba miałem słonia w pupie" a mnie rozbroił (heh nie raz ale to jakoś mi ostatnio zapadło szczególnie w pamięc) - bawimy się nalepkami i mały się obkleja tymi nalepkami, policzki, nosek, buziak a ja pstrykam mu zdjęcia i udając rasowego fotografa mówię "kacperku spójrz na mnie, uśmiechnij się itp itd"..tak po 4 zdjęciu moje ukochane dziecko mówi do mnie takim pobłażliwym tonem - "to wcale nie jest śmieszne...." albo zabawa w kolorki z tatusiem, przyniósł kolorowe kółeczka i pyta się tatusia "jaki to kolor/a jaki to kolor?" (i tak pokazuje wszystkie kółka), mąż chcąc by sam odpowiadał bo kolorki zna próbuje mu podpowiadać.. i przy kółeczku zielonym mąż mówi - "no jaki to kolor? jak trawka.." kapcer - "nie wiem, jaki to kolor?" mąż tak kilka raz wymyśla a to żabke a to inne zielone cudo aż w końcu się zamotał i mówi - no to trawka jest... a mój synek znów tym swoim "extra tonem wyśmiewającym się z braku wiedzy innych" mówi - "tatuś, to kółko jest nie trawka..." Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: coś śmiesznego 13.02.08, 22:37 Mnie Antoś kiedyś ubawił po wyjściu z supermarketu. Wyszliśmy wprost na ogromny parking. Antek przystanął jak wryty, patrzy w lewo, patrzy w prawo, patrzy w głąb, znów w lewo szuka wzrokiem, w prawo... I mówi taki zmartwiony: - Mama, ja w ogóle nie wiem, gdzie postawiłem samochód, ja w ogóle nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaigiiemilki Re: coś śmiesznego 13.02.08, 23:48 u nas było podobnie- babcia mowi do Emilki "ty moje słoneczko", a Emilka jej na to "Emilka słoneczko nie, nie ma promykow!"; w analogiczny sposob reagowały na rybke- "nie ma ogonka", czy na aniołka- "nie ma skrzydełek" sprytne sa te dzieci, nie?)) Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: coś śmiesznego 14.02.08, 11:56 no dobra..mój mądraliński synek który mimo, że bardzo wyraźnie mówi wszystko..no właśnie prawie wszystko..z uporem maniaka stwierdził itego się trzyma, że jest kaperkiem, ew. kapcerkiem i niechce przestawić tego "c" i kiedyś mąż mówił do niego n-razy - kaCperek, nie kapCerek... po którymś razie mały się oburzył iz totalną złością odparował- JA NIE JESTEM ŻADEN TAM! K A P E R E K JESTEM!!!! męża zatkało... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola a jak Was dzieci obrażają? :-D 14.02.08, 12:55 Mój syn ma taką inwektywę: "wy złośliwe gobliny!" )) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: coś śmiesznego 14.02.08, 13:01 Dwuletnia Ania na widok wielkiego, łaciatego, czarnobiałego psa: "muuu!" Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: coś śmiesznego 14.02.08, 18:07 pierwsze słowa kaper po przebudzeniu u moich rodziców gdzie mój ojciec bardzo chrapie.. "słyszałaś co krowa puszczała?" patrzę na niego trochę zaspana nic nie rozumiejąc i pytam "jaka krowka?" a on "no krowa,słyszałaś co puszczała?" pytam "co?" a on "muuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu" a to moj ojciec w pokoju obok chrapał wydając podobne odgłosy (aaa.. te krowie skojarzenia pojawiły się u małego tak o 7 rano, gdy normalnie śpi do 9 -10 ) wiecie co to straszne...czasem myślę, żeby załoćyś sobie kamery wmieszkaniu bo nie jestem w stanie zapamiąteąc tych wszystkich jego wyskoków, dopiero właśnie skojarzewnia sprawiają że sobie to przypominam, niektóre mamusie zakłądają zeszyty i zapisują ale dla mnie nie to samo - ten ton, mimika..wtedy jest naprawdę śmieszne.. ) ))) Odpowiedz Link Zgłoś
art04 Re: coś śmiesznego 17.02.08, 21:26 Ulubiony tekst mojego 4-letniego synka wtedy gdy mu na coś nie pozwalam to: mamo jesteś uparta jak kozioł )) Odpowiedz Link Zgłoś