Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na narty do Cervini!!

    21.12.07, 08:05
    Zamierzamy wybrać sie w styczniu do Cervinii na narty.Do tej pory jezdzilismy do Livigno i byliśmy bardzo zadowoleni.Ale w tym roku nasi znajomi postanowili cos zmienic i pojechac w inne miejsce.Oni juz dawno zarezerwowali sobie noclegi , a my na razie nic nie mamy :(
    Chcemy jechac samochodem, moze ktos tam byl ? Jaka jest droga i któredy jechac? Mamy male dziecko, wiec zalezy nam , zeby dojechac w miare szybko i zeby nie bylo po drodze jakichs niebezpiecznych serpentyn, tak jak w drodze do Livigno przez Szwajcarię :)
    Moze ktos z Was ma namiary na jakies fajne miejsce noclegowe?, blisko wyciagu , zeby nie trzeba bylo jezdzic skibusami :0
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • izaq Re: Na narty do Cervini!! 23.12.07, 08:08
        Witam,
        bylam w Cervinii w zeszlym roku - fakt, ze w marcu, ale nie mialam
        najmniejszych problemow z rezerwacja noclegu, tym bardziej ze bylo
        pustawo.
        Korzystalam z posrednictwa agencji:
        www.didisionline.it/Default_e.asp
        ktorzy po okresleniu moich kryteriow zaproponowali mi kilka opcji do
        wyboru.
        W Cervinii raczej nie ma kwater, tak jak w Livinio, a przewazaja
        hotele, wiec latwiej jest szukac przez agencje.
        Mieszkalam w CieloAlto (osada ciut powyzej Cervinii) i na narty
        wychodzilam prosto z hotelu.

        Jesli chodzi o Valtournenche - to moim zdaniem jest juz troche
        daleko (oczywiscie wszystko jest polaczone wyciagami, ale chodzi o
        to, zeby w tych wyciagach nie spedzac godziny zanim dotrze sie do
        wlasciwego osrodka narciarskiego).
        A w Cervinii jest gdzie jezdzic - szczegolnie polecam jazde po
        stronie szwajcarkiej, w Zermatt.

        Podczas mojego pobytu po stronie wloskiej (Cervinia) przez caly czas
        utrzymywaly sie fatalne warunki narciarskie (mgla i padal snieg),
        natomiast po stronie szwajcarkiej zmienialy sie one diametralnie -
        piekne slonce (jakby ktos nozem przecial mgle).

        Jechalismy tam przez Niemcy i Szwajcarie i nie przypominam sobie
        zadnych dramatycznych serpentyn, ale droga z Wawy zabrala nam ze 20
        godzin.
      • kawalczewskip Re: Na narty do Cervini!! 23.12.07, 22:26
        Byłem tam 3 lata temu, ale marcu.
        Tylko jednego dnia pogoda było do d....y, poprostu tak padało, że
        wyłączyli wszystkie wyciągi i prawie nie mieliśmy jak wrócić ze
        Szwajcarii na włoską stronę. Pracowały tylko orczyki, które "chodzą"
        prawie zawsze.
        Mieszkaliśmy w Valtourmanche, na Cervinie chyba nie byłoby mnie stać
        i codziennie dojeżdżaliśmy na wyciągi autme, co nam akurat nie
        przeszkadzało.
        Warunki super, polecam, tylko bardzo daleko, jeśli dobrze pamiętam
        to z Wawy ponad 1600 km, co na jeden raz to raczej nie mało.
      • numenius Re: Na narty do Cervini!! 24.12.07, 11:42
        witam,

        bylem tam 2 lata temu. doskonale miejsce na narty, wg mnie lepsze od
        sella rondy.

        niestety bylem na przelomie marca i kwietnia i bylo za malo sniegu
        na zjazd na nartach do samego Valtournenche, ale dalo sie stamtad
        wjechac gondolka a potem krzeslami i orczykami na sama gore:)

        wyjazd byl zorganizowany dlatego mieszkalem w Anton St Andre - 15
        km od samej Cervinii, co oznaczalo codzienny dojazd autokarem 30-40
        minut dwa razy dziennie po serpentynach. mysle ze autem szybciej ale
        w styczniu dojazd moze byc dosyc dreczacy - nie polecam.

        drozej niz gdzie indziej ale naprawde warto!

        przydatny link:
        www.cervinia.it/sezionidinamiche/strutturericettive/appartamenti_affitta_eng.aspx


      • alpamayo99 Re: Na narty do Cervini!! 25.12.07, 12:04
        Byłem tam w tym roku w kwietniu. Nie ma porównania z Livigno, to nie ta półka.
        Mieszkałem w hotelu Al Piolet 100 m od dolnej stacji gondolek. Załatwiłem pobyt
        przez biuro turystyczne OTIUM. Jechałem samochodem przez Innsbruck, Brenerpass,
        Bolzano, Veronę i Mediolan do doliny Aosty. Potem było trochę serpentyn, ale bez
        zadnych problemów. Przez 6 dni było piękne słońce. Stoki po stronie
        szwajcarskiej nie do przejechania... jednym słowem rewelacja. Trzeba tylko
        pamiętać, aby zdążyć wrócić na stronę włoską.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka