Dodaj do ulubionych

tatuaż a basen

20.06.08, 21:21
postanowiłam że zrobie sobie tatuaż. Jednak martwi mnie jedna rzecz-
przez ok 3 tyg trzeba unikac długotrwałych kąpieli, a ja uwielbiam
basen. Czy istnieją jakieś całkowicie wodoodporne i sprawdzone
plastry? Jakie macie doświadczenia?
No i czy to bardzo boli? :d czy można poprosić o jakieś
znieczulenie, hehe?
Obserwuj wątek
    • sleepysheep Re: tatuaż a basen 20.06.08, 21:41
      Są różne plastry wodoodporne, ale nie wiem czy będą one skuteczne podczas aż tak
      długiego moczenia się w wodzie (najlepiej zapytać w aptece chyba). Mi się jednak
      wydaje, że lepiej przetrzymać te kilka tygodni, bo jak się zacznie coś paprać to
      niefajnie (pomijając fakt, że sam tatuaż może się zniszczyć). A co do bólu i
      znieczulenia - intensywność bólu związana jest z miejscem w którym robi się
      tatuaż (generalnie im bliżej kości, tym bardziej powinno boleć), ale to też
      kwestia indywidualnej odporności na ból. Sama odpowiedz sobie na pytanie jak
      bardzo jesteś wrażliwa na takie bodźce :) A znieczulenie z tego co wiem jest
      możliwe (choć może to zależy od gabinetu/studia).
      • m.e.g.000 Re: tatuaż a basen 20.06.08, 21:50
        chyba nie jestem taka wrażliwa na ból. Miałam kilka zabiegów, przed
        którymi mnie ostrzegano- jednak mile się rozczarowałam.
        Dziękuję za odp :)
    • ensoleillement Re: tatuaż a basen 20.06.08, 23:37
      zgadzam się z poprzedniczką, lepiej przeczekać chociaż te dwa tygodnie, tatuaż
      zostaje przecież z Tobą na długo:) Co do bólu- też jak wyżej, dodam jeszcze, że
      oprócz kości bardzo bolą te miejsca, gdzie jest bardzo cienka skóra, czyli np.
      stopa:)
      • m.e.g.000 Re: tatuaż a basen 21.06.08, 00:02
        miejsce w którym chcę zrobić tatuaż to: na łopatce, na klatce
        piersiowej, lub na przedramieniu. Co z tymi miejscami?
        • ensoleillement Re: tatuaż a basen 21.06.08, 00:12
          Teoretycznie na przedramieniu powinno boleć najmniej (raczej otłuszczone, bez
          kości i mało wrażliwa skóra). Na łopatce boli, bo jest kość; na klatce, zalezy
          gdzie robisz- albo kość albo dosyć wrażliwa skóra piersi.
        • sleepysheep Re: tatuaż a basen 21.06.08, 00:17
          Na łopatce może boleć trochę bardziej i może być to nieco bardziej upierdliwe
          miejsce podczas gojenia się (trudno samej będzie Ci smarować ranę antybiotykiem,
          zmieniać opatrunki etc. - chyba, że masz kogoś, kto Ci pomoże, to nie ma
          problemu) - jednak łopatka mimo wszystko według mnie to najlepsze z wymienionych
          przez Ciebie miejsc, bo skóra tam jest najmniej narażona na wszelakie
          rozciąganie (jak na przedramieniu - schudniesz, przytyjesz, skóra z czasem
          straci jędrność itd. to wszystko jest dużo bardziej widoczne w takich miejscach
          i tatuaż może się zmienić...niestety na gorsze), a na klatce piersiowej z kolei
          skóra jest bardzo delikatna. Poza tym na łopatce tatuaż ma tą zaletę, że jak
          chcesz to pokazujesz, a jak nie to nie - na klatce piersiowej (myślę o dekolcie
          głównie) i przedramieniu nie zawsze da się ten tatuaż schować, a nie zawsze chce
          się nim człowiek chwalić :) Ale to kwestia gustu.
          • m.e.g.000 Re: tatuaż a basen 21.06.08, 12:38
            bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi :)
            • niki_01 Re: tatuaż a basen 23.06.08, 10:30
              ja w sobotę miałam robiony tatuaż na łopatce. Prawie nic nie bolało, nie muszę
              nosić żadnego opatrunku bo nic nie krwawiło. Przez najbliższy tydzień mam
              smarować alantanem plus co 4 godziny i to wszystko. Żadnych opatrunków, opalania
              się, basenu itp.
              • ensoleillement Re: tatuaż a basen 23.06.08, 11:00
                radziłabym na razie zrezygnować z tego alantanu, pierwsze dni powinno przemywać
                się tatuaż wodą, suszyc i to wszystko.
        • madziaq Re: tatuaż a basen 22.06.08, 11:04
          Jak ktoś już pisał, z tych miejsc wybrałabym łopatkę. Przede wszystkim dlatego,
          że łatwo schować tatuaż, kiedy jest taka potrzeba. Ostatecznie na pewno zdazą
          się sytuacje, w których nie będzesz chciała się nim chwalić. Ja mam duży tatuaż,
          ale w takim miejscu, że na codzień, np w pracy, nikt go nie ogląda.

          Co do powstrzymania się od basenu przez kilka tygodni - ja bym jednak
          wytrzymała. Ostatecznie czymże są trzy tygodnie w porównaniu z resztą życia,
          przez którą pozostanie z Tobą tatuaż ;-) Szkoda by było, żeby przez taki
          drobiazg się popsuł, tym bardziej, że to zwykle spory wydatek, więc kasy też
          szkoda.

          Ból jest do zniesienia, choć na pewno do przyjemności to nie nalezy ;) Wszyscy
          piszą, że najbardziej boli na kościach, co w moim przypadku się nie sprawdziło -
          na kręgosłupie było ok, a natomiast na sadełku z boku - masakra ;-) Ale jak
          jesteś zdecydowana to przeżyjesz, a efekt będzie cię cieszył długie lata :)
          • m.e.g.000 Re: tatuaż a basen 23.06.08, 12:31
            w takim razie zrobię go po wakacjach, szkoda takiej ładnej pogody.
            A co z zajęciami typu fitness?
            Trzeba zrezygnować? Czy wystarczy założyć opatrunek?
            Bo skóra się poci i tatuaż mógłby się "zaślimaczyc"
            • ensoleillement Re: tatuaż a basen 23.06.08, 12:43
              żadnych opatrunków, skóra musi oddychać
              szczerze mówiąc nie zastanawiałam sie nigdy nad tym, czy tatuaż mógłby
              przeszkadzać w fitnessie, jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że on będzie
              Cie po prostu bolał i nie będziesz mogła machać ramionami jeśli zrobisz go sobie
              na łopatce. Najważniejsze to utrzymywać go w czystosci i nie podrażniać, co tez
              moze się kłócić z intensywnymi cwiczeniami.
            • madziaq Re: tatuaż a basen 23.06.08, 12:43
              Mi facet robiący tatuaż powiedział, żeby się dwa tyg powstrzymać od fitnessu
              (też miałam z tym problem, bo jestem uzależniona ;)) No ale faktem jest, że
              skóra się poci i po pierwsze może się paskudzić, a po drugie swędzi i szczypie
              podobno jak diabli (wyobraź sobie polewanie podrażnionej skóry słoną wodą :-P) A
              po trzecie przez jakiś czas po wykonaniu z tatuażu cieknie również tusz i
              przynajmniej u mnie opatrunki trochę pomagały ale i tak miałam ubrania od spodu
              brudne w tym tuszu. Wyobrażam sobie, że gdybym się ostro spociła na fitnessie to
              w miejscu tatuażu miałabym na ksozulce czarną plamę... Bleee ;-)
    • elwee Re: tatuaż a basen 24.06.08, 08:22
      Podaruj sobie basen... Raz możesz, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka