Dodaj do ulubionych

Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jesteśmy..

23.04.08, 11:56
leniwe.
No to jazda!
Mój dwulatek zasypia z butelką ale go nie oduczam bo nie chcę, żeby
płakał.
Mój dwulatek nosi pampersa ale go nie oduczam bo nie mam siły.
I nie robię surówek bo mi się nie chce.
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 12:04
      mój 15 miesieczniak:
      1. nie porafi skakac na skakance i nie wiem jak i ne chce mi sie go
      tego uczyc
      2.ma rude włosy i nie chce mi sie ich zafarbowac
      3. ma odstające ucho i nie chce mi sie go przyklejać plastrem do
      głowy
      • loola_kr Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 12:08
        no i wypomni Ci to jak zobaczy zdięcia z dzieciństwa! Chyba, że
        fotografujesz to drugie ucho smile
        • ola_mi Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 12:12
          w ogole mu nie roie zdjec, bo ucho sie w kadrze nie miesci, a jak
          kreci glowa to wiecznie wiatry mi w domu robi...no coz po mamusi ma
          uszka wink moi rodzice byli tez tacy madrzy i nie robili mi zdjec, po
          czym jak doroslam to bylam pewna ze jestem adoptowana, bo pirwsze
          zdjecia mam jak mialam okolo 4 la i dlugie wlosy hihi
          mlodemu tez zapuszcze. przynajmniej nie mam dylematu czy obcia przed
          roczkiem bo mu rozum odejmie.
          • sarling Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:03
            Dziewczyno!
            Na tym forum nie ma leniwych matek i nikt nigdy nic źle nie zrobił.
            Twoje dziecko ma dwa lata i jeszcze się nie skapnęłaś?
            Moje też śpi z butelką, ale ja piszę tu dwa posty na ruski miesiac,
            może dlategosmile
            • loola_kr Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:06
              myślałam, że coś wyduszę z ideałów wink
            • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:10
              piekny temat, lula smile

              a zasypianie z butla takie zle?! hehe
              nie wiem, chyba jestem malo oswiecona... czasem nie chce mi sie pudy ruszyc z
              tapczanu by sie bawic z gnojem malym. ale nie uwazam,ze to zle..zatem..?!
              • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:15
                no robie robie rzeczy niedopuszczalne..pozwalam spac z butla (butla! 18 mies!),
                krzyczec pozwalam, wlazic mi na glowe itepe itede
                • jerzy_nka Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:26
                  -18 m-cy i jest usypiany butlą.
                  -Nie myję dziecku zębów, ale jak sie ostatnio dowiedziałam, robi to
                  mój mąż podczas kąpieli, co mnie zaskoczyło. Ale potem usypia z
                  butlą, którą jednak wyrywam mu z pyska po 15 min, (jak zaśnie i
                  śsie), lub sam wypluwa po 20 min.
                  -Nie próbuję sadzać na nocnik.
                  -nie uczę pic ze szklanki
                  -nie uczę jeść samodzielnie (wręcz nie pozwalam)
    • lilka69 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 13:53
      moje dziecko- 2 lata 4 miesiace:

      myje z tata zeby wieczorem i czasem- jesli wczesniej przed kapiela nie zje
      kolacji to dostaje butelke z mlekiem i kleikiem( modyfikowane junior), wypija,
      zasypia a po zebach bakterie grasuja. na szczescie jak wypije to butelke
      odstawia a nie ssie.

      dopiero miesiac temu zostal uczony nocnikowania( ale nauczyl sie w 5 dni!) i
      teraz to tylko doszkalanie

      czasem je sam ale najwyzej raz dziennie

      pije wode z butelki w ciagu dnia ( ale z normalnego kubka tez umie- na szczescie)

      trzymany pod kloszem( czyli ja na wychowawczym do 3 lat)

      dostaje rowniez jedzenie ze sloikow dla dzieci jesli nie chce mi sie gotowac lub
      jesli z mezem jemy obiad niezbyt odpowiedni dla jego wieku

      chucham na niego i dmucham generalniewink

      ale jedno co mi nie przeszkadza to kontakty z dziecmi- dopoki sobie oczu nie
      wydrapuja to nie interweniuje, zeby socjalizowal sie z innymi



    • lilka69 Re: Co robie byc moze żle ale tego nie 23.04.08, 13:55
      zmienie za szybko?

      poprzednia wypowiedz jest wlasciwie na to pytanie.
      niektore czyniki wynikaja jednak z lenistwa
      • phantomka Re: Co robie byc moze żle ale tego nie 23.04.08, 14:04
        hehe, z tymi surowkami mam to samo, chyba ze robimy do wspolnego
        obiadu.
        No i nie lubie bawic sie z corka w typowo dzieciece zabawy. Zawsze
        mnie to nuzylo, nie rozumialam, jak rodzicom chce sie tak piac z
        dzieckiem jakies wierszyki albo piosenki dzieciowe. Wole jej czytac,
        rozwiazywac jakies ksiazki z naklejkami. Cala reszta to meka.
        • papiki Re: Co robie byc moze żle ale tego nie 23.04.08, 15:14
          córka ma 16 mies. Ze swego lenistwa to jedynie rzadko się z nią
          bawię, przez co nie pracuję nad jej rozwojem jakimśtam. Ale córka
          potrafi sama się sobą zając, co mi jest oczywiście bardzo na rękę.
          Następna rzecz - to nie wiem czy z lenistwa czy raczej z
          nadgorliwości, żeby nie miała jakiejś wysypki - jeszcze wielu rzeczy
          nie jadła jak ogórek, soczewica, cytrusy, truskawki, kiszonki i
          takie tam. Czasami się tym i powyższym przejmuję, ale częsciej
          znajduję dobry argument na swoje usprawiedliwieniesmile
    • artjoasia Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 16:19
      Córka 17 miesięcy.
      Zdarza mi sie wsadzać do kojca, bo nie chce mi się za nią latać.
      Nie myję zębów, zgroza!
      Czasem daję słoiczki, bo ja do garów mam dwie lewe ręce.
      Nie umiem się bawić. W efekcie musiała się nauczyć sama sobą zajmować, więc w
      sumie tak źle nie wyszło.
      Żadna tam "stymulacja" ani "rozwój", po prostu gadam do niej i tyle. I tak
      większości rzeczy uczy sie przez małpowanie, a nie metodą wbijania do głowy.
      I generalnie mam sporo ciekawszych zajęć niż nieustanne towarzyszenie dziecku.
    • mozynka Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 18:55
      za dużo pozwalam jej oglądać bajek, bo nie chce mi sie ciągle sie z nią bawić
      cały czas...chcę poleniuchowaćwink
      daję jej rano butlę z mlekiem, bo jak się szykuję do pracy to nie mam czasu
      pilnować jak je sama łyżeczką, a wstawać wcześniej mi się nie chce.....
    • osa551 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 19:55
      Byłam za leniwa, żeby do 3 roku życia nauczyć samodzielnego zasypiania we
      własnym łóżku. Usypiałam w naszym dużym i jak się dało, to przenosiłam a jak nie
      to spała w nim do rana ... Potem była na tyle duża, że sie dała złapać na
      kupowanie mebelków i wybieranie tychże z katalogu. Wtedy zaczęła sama zasypiać w
      swoim nowym własnym łóżku.
    • tus-ka Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 21:24
      Mój prawie 2 latek (w lipcu)
      1. śpi ze smoczkiem - nie oduczam go, bo nie mam siły walczyć z
      płaczem i histerią w szczególności w nocy
      2. śpi do 22-23 w swoim łózeczku, a potem się budzi i płacze więc
      przekładam go do siebie - nie oduczam, bo - patrz pkt. 1
      3. czasami daję jedzenie ze słoiczka, jak nie gotujemy obiadu dla
      nas, albo cos czego on absolutnie nie może jeść (alergik)
      • mustardseed Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 09:55
        tus-ka,
        Ty moje dziecko masz! Oddawaj! smile)
    • exylia Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 23.04.08, 21:57
      Moja panna (2,4) pije mleko z butli, ale z nią nie zasypia, bo po butli myje
      zęby (choć zdarzają się wyjątki, kiedy tego nie zrobi, bo padnie przed
      wydojeniem butli - butla wówczas ląduje gdzie popadnie). Nosi pampersy, ale
      coraz częściej ściąga je sama i lata z gołym dupskiem. Coraz częściej sama z
      własnej nie przymuszonej woli siada na nocniku i coraz częściej nocnik jest
      pełny. Uczyć jej mi się nie chciało - spróbowałam ze 3 razy i straciłam
      cierpliwość po kupie w gaciach. Młoda sama się edukuje nocnikowo (zdolne dziecko
      mam;P), a ja bynajmniej ze szmatą za nią nie biegambig_grin.
    • a_gurk Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 02:04
      Nie stymuluję młodszego, rzadko bawię się z dziećmi (bawią się
      same), w południe najczęściej podaję parówki lub kanapki, bo obiad
      jest z reguły później. Nie mam tez czasu na lenistwo, bo wiecznie
      musze po mojej dwójce sprzątać.
      • a_gurk Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 02:07
        No i nie kąpie maluchów codziennie, starsza- prawie 3 lata wciąż śpi
        w pampersie i ze smokiem, a syn-17 m. często dostaje słoiczki na
        lunch.
        • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 08:43
          zapomnialam dodac! kapie raz na tydzien praktycznie, latem czesciej jak sie
          zbrudzi widocznie golym okiem big_grin ale nie uwazam tego za lenistwo, a za dbanie o
          naturalna flore i faune smile
    • denea Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 07:36
      Ojojoj ! A ja parę rzeczy wymienionych wcześniej (np. surówek nie
      robię generalnie, kupuję gotowe ale młody i tak ich nie je, to po
      cholerę się mam męczyć. I tak woli ogórki ;P), więc wychodzi na to,
      że jestem wyjątkowo leniwą matką.
      Chyba największa zbrodnia: nie odsmokowuję. Dzieć ma 20 m-cy i
      zasypia ze smokiem, o zgrozo także chodzi ze smokiem przed samym
      snem, jak jest zmęczony. No, w dzień staram się nie dawać a w nocy
      oczywiście bez, co nie zmienia faktu, że jakos nie mogę się zebrać
      żeby sobie zafundować kilkudniową bezsmokową Apokalipsę sad
      • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 08:42
        moj dziec sam odrzucil smoka, wiec luzik, daj mu czas. a z moja siostra bylo
        tak,ze do 3 roku zycia dydkala, jechalismy na wakacje, mala miala spakowac do
        swojej torebeczki swoje smoki. ZAPOMNIALA (o zgrozo!). mam rzekla,ze nie kupi
        jej kolejnych 15 dropgich smoczkow. oduczyla sie smile
        • zuzuua Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 09:30
          Zosia 18 mies. z leniswta:
          1. nie myje zebow, bo zjada paste i budzi sie w nocy na karmienie.
          2. spi z nami, swojego lozeczka juz nie ma. wg moje babci to
          NIEhigieniczne.
          3. kapie codziennie - bo lubi wode, i sama wyciaga wanienka i
          wchodzi do niej w ubraniu smile
          4. daje przelewac wode z kubka do kubka, mimo ze wszystko naokolo
          jest pozalewane. mam chwile spokoju, tylko musze pilnowac zeby sie
          dziecko w kubku wody nie utopilo wink i potem dziecko od gory do dolu
          jest do przebrania
          5. nie spiewam (bo falszuje), ale za to mowie wierszyki tuwima i
          brzechwy z pamieci i staram sie duzo czytac
          6. karmie sloikami jak nie mam obiadu dla malej, badz mam cos
          takiego czego nie powinna jesc
          7. z niekapka mala pije herbatke hippa badz bobovity (1 miarka od
          bebilonu na 200 ml wody) i wode z kubka
          8. czasami karmie na "bieganego"
          9. wychodze nawet 3 razy na spacer, bo wtedy nie jeczy/marudzi
          10. daje sie bawic wszystkim (byle to nie byl noz, prad, gaz) bo nie
          jeczy/marudzi
          11. i tu najgorsze - jestem na uczelni 5 dni w tyg! zosia zajmuja
          sie dziadkowie

          za to:
          nie pozwalam ogladac TV. moze ogladac tylko programy na TVP1 od 8.30
          do 9.30, i dobranocke wieczorem. przestalam puszczac bajki na DVD bo
          wyla caly dzien pod TV i chciala zebym jej puszczala w kolko
          teletubisie i psoty dudusia wesolka. teraz nie mamy ani TV, ani DVD.
          TV ogladamy u dziadkow (mieszkaja pietro wyzej).
          pozdrawiam leniwe smile
          • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 09:32
            hehehe. tez daje sie bawic wszystkim. ku zgrozie otoczenia.. no jakos nie umiem
            zabronic, zeby potem jeczal.
            daje wszystko do jedzenia co jedza dorosli (pizze, spaghetti na ostro, wlacznie
            z chinskimi zupkami)
            • zuzuua Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 09:44
              pizze tak, spaghetti z papierka tez. zupek chinskich nie ( bo sama
              nie jem) i goracych kubkow tez nie. za duzo konserwantow. za to moj
              maz podkarmia dziecko slodyczami (paczkami, drozdzowkami, ciastkami)
              jak sam je, a ja sie potem dziwie dlaczego mala nie chce zjesc
              obiadu smile aaa, i nie daje zelkow, cukierkow, pianek jojo itp bo sama
              nie jem
              i nie zabieram dziecka do supermarketow, i sklepow z zabawkami dla
              dzieci. i o zgrozo! moje dziecko ma malo zabawek
              • loola_kr a McDonaldzik? 24.04.08, 09:54
                Moje też jedzą pizzę i do McDonalda chodzimy czasami (ranyboskie!) i
                mąż kupuje dziecio słodycze pomimo, że pojemnik na nie przepełniony
                (dodam, ze taki duzy z ikei), pianki, żelki i czekolady jedzą (ale
                po obiedzie i w sumie nie codziennie, jak im się przypomni) a teraz
                to lody wcinają często.
                • mamamamba Re: a McDonaldzik? 24.04.08, 12:50
                  uwielbia cheeseburgerybig_grin
                  slodkiego nie dawalam i zaowocowalo to piekna rzecza- maly wybiera jablko miast
                  ciasta (nad czym ubolewaja pradziadki)
              • inka_78 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 13:28
                Nooo!!! Wielkie dzięki wam wszystkim smile Pozbyłam sie wyrzutów sumienia. Uffff.
                Ja, choć codziennie mam zupę świeżo ugotowaną i obiad pod dzieci ugotowany to
                ciągle się zadręczam, że za mało dla nich robię. Ale to może wynika z tego, że
                mało się z nimi bawię i czasu wolnego poświęcam. Świetnie bawią sie same (14
                miesięcy i 8 lat). Ale dbam o ich widzmisie. Jak chcą na dwór to idziemy, jak
                chcą cośtam to ok. A my mamy przecież też mamy swoją wytrzymałość i psychiczna i
                fizyczną.
                Pozdawiam
                • tezczlowiek kij w mrowisko ;-) 24.04.08, 14:05
                  Na ogół lubię bawić się z dziećmi i spędzać z nimi czas, ale czasem
                  nie chce mi się bawić bez przerwy, więc robię sobie kilka przerw i:
                  siedzę i piję kawę lub czytam gazetę albo fragment kiążki. TV
                  maluchowi nie włączam, bo ja też nie lubię oglądać, wolę czytać.
                  Czasem leżę na podłodzę przy maluchu i patrzę jak się bawi, często
                  czytam Mu książeczki, bo bardzo to lubi, a nie jest to męczące smile
                  Czasem na spacerze nie chce mi się ciągle biegać za maluszkiem, więc
                  przez część spaceru siedzi we wózeczku i ogląda ptaszki, kwiatki,
                  pieski, auta itp. z wózka.
                  Jestem opiekunką tongue_out
                  Pozdrawiam,
                  TezCzłowiek tongue_out
    • mama-ola Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 13:55
      > Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jesteśmy leniwe.

      Nie sprzątam, bo jestem na tym punkcie bardzo leniwa. I jakoś tak
      wyszło, że moje dziecko też nie sprząta. Depczemy po zabawkach.
      • mamaivcia Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 14:27
        o a ja nie sprzątam zabawek bo mi młody nie pozwala ;P
        • zenalka Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 24.04.08, 15:37
          A ja nadal daje mleko z butelki przed snem (16m) i później nie myję
          zębów małemu bo przy tym mleku to on zwykle usypia a próba zmiany
          kolejniości skończyła się koszmarniewink
    • mamaivcia loola ty zadymiaro ;))) 24.04.08, 14:30
      no to ja się przyznam, że jak Pitol miała 10 mcy to żarł frytki z
      mc`donalda uncertain bossszzzzzeeeee i to aż 4 razy !!!
      wcale nie chciałam mu dawać ale musiałam, bo by fotelik i pół
      samochodu zdemolował surprised
      a sama, mimo że go karmiłam pożarłam jeszcze cheesbergera ... pójdę
      za to do piekła jak nic hahahaha
      a tak w ogóle to fajny wącik
    • bomba001 inaczej... 24.04.08, 22:08
      hmm, ja chyba inaczej troche...
      - nie nauczylam uzywac butelki, bo mi sie nie chcialo,
      -dlugo cyckiem karmilam, bo mi sie nie chcialo oduczyc, az mi sie
      koniaku duzo zachcialo
      -myje zeby, bo mi sie nie chce do dentysty chodzic czesto (jak ze
      starszym...)
      -smoczka nie dalam w ogole, bo mi sie odsmoczkowywac nie chcialo
      (pamietam ze starszym...)
      -nauczylam spac, bo mnie zabijalo usypianie i bark czasu i brak snu
      -pampersa nosi, bo mi sie uczyc nie chce (ale juz chyba musze, bo
      przedszkole...)
      -NIE SPZATAM<-zabawki porozwalane, raz w tyg, przeychodzi
      sparztaczka na 9 godzin (!!!!)
      -czytam takie same ksiazki 2,5 latce i 7 latkowi (znaczy razem im),
      bardzo rozwijajace, wyrazenia mojej malej przyprawiaja czasem mnie
      o palpitacje: chcesz w nos? ( z mikolajka...)
      - nie bawie sie z mala- ale ona bawi sie sama, czym to inna
      sprawa...
      -nigdy malej nie karmilam- no moze ze 2 msc, zawsze je sama, ile
      chce- inna sprawa jak, na ogol palcami, ale mi to wali
      -nauczylam pic z kubka, bo mi sie nie chcialo ciagle niekapkow myc
      (nie domywaly sie w zmywarce)
      -gotuje raz na dwa dni dla malej, czesto na obiad pierogi gotowe,
      kuskus z jajkiem ryz z wqarzywami mrozonymi- po najmniejszej linii
      oporu- i tak zdrowsze niz schabowy...
      • krokre Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo 25.04.08, 09:07
        No dziewczyny nareszcie rzeczowy wątek powstał smile)))))
        Ja mojemu 2 letniemu synkowi nadal podaje mleko z kaszką w butli bo
        jest to dla mnie bardzo wygodne. Szlak by mnie trafił jakby mały
        jadł kaszke łyżeczką z godzinę. Znając młodego podłoga, stół,krzesło
        i on sam byłby tą kaszką upaćkany. Mały jest zadowolony ja też wiec
        wilk syty i owca cała.
        Pozdrawiam
        • mirabelka10 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo 25.04.08, 23:14
          butla 15m.-nie zamierzam jeszcze długo tego zmieniać
          surówka-nie chce mi się robić
          nocnik-wysadzanie,za dużo z tym roboty,jak sobie przypomne
          mycie zębów-zapominam
          prasowanie ubranek-od dawna tego nie robie,szkoda czasu


    • ewcia1980 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 26.04.08, 14:10
      Hmmmm...
      No to tak:
      - córka do tej pory zasypia ze smoczkiem (ma 18 miesiecy)
      - na razie nie zrobiłam kompletnie nic aby nauczyc ja samodzielnego
      jedzenia, ale ponieważ sama wyrywa mi widelec jak ja karmie to latem
      planuje to zmienic
      - nie poje z kubka (nawet niekapka) tylko cały czas z butelki
      - niewiele zrobiłam aby oduczyc ja sikania w pieluchy
      - jak sie obudzi nad ranem to biore ja do nas do łózka i spi z nami
      (temu jestem OGROMNIE przeciwna, ale nie mam siły w nocy "koczowac"
      u niej w pokoju. no i tak sie przyzwyczaiła, ze wkrada sie do nas do
      wyrka codziennie sad(( buuuu)
      - pozwalam jej ogladac TV

      i chyba tyle ...
    • bj32 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 26.04.08, 15:27
      Nie uczyłam czytać w wieku lat trzech. Ani nawet dwóchsad
      Nie nocnikowałam w wieku 7 miesięcysad
      Pozwalam oglądać bajki i grać na kompiesad
      Pozwalam jeść korniszonysad Ze skórą!sad
      I grzybki marynowane pozwalamsad
      Pozwalam się brudzić, albo nie jeść ryżu, albo jeść wyłącznie
      buraczk przez trzy dnisad
      Pozwalam wchodzić do kałuży. Za pierwszym razem nawet sama ją
      wciągnęłamsad
      Nie zakładam czapki, jak jest 10 stopnisad
      Nie macam kupek i nigdy tego nie robiłamsad
      Czasami nawrzeszczę, jak mnie zmęczy marudzeniemsad
      Kilka razy dałam jej klapsa, bo nie miałam nerw szukać bardziej
      humanitarnych metod wychowawczychsad

      Nie nadaję sie na matkę mojego dzieckasad(( Tylko czemu ona nie
      wygląda na nieszcześliwą, skoro ja się tak pastwie? <wielkie_gały>
      • mamamamba Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 13:41
        sie nie martw tym, wyglada na to,ze nikt sie nie nadaje tongue_out
      • manna_poranna Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 14:46
        BJ- co to jest macanie kupek ???? matkobosko !!!

        Mnie się ogólnie nie chciało dawać w paszczę butelki albo smoka, więc teraz nie
        mam problemu smile)) Ale mam problem z lenistwem, bo:
        - nie lubię się bawić, nie lubie i już!
        -nie chce mi się latać z Młodą po placu zabaw, więc ma guzy i zadrapy i uśmiech
        na paszczy, że jej wszystko wolno (zostałam nazwana najbardziej wyluzowaną
        matką, a powinnam Najleniwszą big_grin)
        - nie chce mi się drzeć ryja jak włazi do kałuż, na schody, ucieka mi smile)
        Stoicki spokój i czekam aż spadnie i złamie sobie kark tongue_outtongue_out
        - nie chce mi się interweniować jak inny bachor zabiera jej zabawki albo osypuje
        piachem, niech sobie radzi sama, życie jest ciężkie ;P
        - daję słoiczki i to uwielbiam u siebie, że jestem taka leniwa smile)) No po prostu
        siebie kocham.
        Młodą też, nad życie smile)))))
        • bj32 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 15:14
          "BJ- co to jest macanie kupek ???? matkobosko !!!"
          To to:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=78711706&v=2&s=0
          Mój mąż twierdzi, ze prawidłowa kupa u niemowlęcia płci męskiej jest
          taka, ze jak sie ja zaciśnie mocno w dłoni na 5 minut, a potem
          puści, to powinny zostać odciśnięte ślady palców, ale nic nie
          powinno pozostać przyklejone do dłoni. Nie wiem, ile w tym prawdy,
          bo mamy córkę, to nigdy nie sprawdzałam.
          A Wy jak macie?
          • loola_kr 5 minut mówisz... 28.04.08, 15:18
            Ja mam syna ale nie wiem czy Twój mąż podejmie sie tego...
            • bj32 Re: 5 minut mówisz... 28.04.08, 15:24
              Własnemu synowi.
              I to tak względem sprawdzania poprawności wydalin. Bo tu nawet
              kiedyś było o odstawianiu moczu w szklance, zeby osadził się osad i
              czy widać wtedy niewidoczne moczany, czy mleczany...
              Każda metoda na sprawdzenie poprawności *własnego* [!] dziecka jest
              dobra.
              • loola_kr Re: 5 minut mówisz... 28.04.08, 20:49
                No to nawet jakbym przymusiła mojego męża, żeby sprawdził swojemu potomkowi
                męskiemu kupę to by sie nie dało, bo przez palce przeleciałaby....wink

                (a w pracy to nie miałam internetu - dopiero teraz zasiadłam, byłam lekko
                poddenerwowana - czy to początki uzależnienia???)
          • artjoasia Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 15:29
            No właśnie zażyła mnie ta plastelina i od tej pory normalnie spać po nocach nie
            mogę, tylko kombinuję nad sposobem sprawdzania konsystencji. No i tak mi wyszło,
            że te 5 minut to gruba przesada, w zupełności wystarczy 4,5. I nie można
            zaciskać w żadnym wypadku, tylko powoli ugniatać w obu dłoniach ruchem
            naprzemiennym.

            A w smaku jaka powinna być - taka słonawa nieco czy raczej taka słodko-kwaśna?
            Bo nie wiem, czy powinnam się martwić...
            • bj32 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 15:37
              Nie wiem. Popytam ekspertów jak z tym smakiem. Ale względem aromatu
              jest tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=73842717&a=74819724
              w Enologii.
              • artjoasia :DDD 28.04.08, 16:16
                No DLACZEGO mnie to ominęło, to niesprawiedliwe!!! buuu...
    • mama_kotula Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 15:00
      Ja woziłam spacerówką do 4,5 lat życia, bo mi się nie chciało rano wstawać o
      godzinę wcześniej i urządzać godzinnego leniwego spaceru do przedszkola,
      połączonego z kontemplacją każdego kamienia, patyka i kapsla po drodze.

      I nie odsmoczkowałam młodej do 3,5 roku. Sama się odsmoczkowała właśnie w tym wieku.
      • makubata Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 28.04.08, 16:46
        O rrrany:
        -kaszka mleczna, mleko z butli
        -picie z butli
        -pampersy
        -frytki (bo wszyscy lubimy).Pewnie że nie codziennie, ale..
        - i takie tam inne...
        Pozdrowienia dla idealnych wink
        -
        • mamusia_karina makubata 22.05.08, 09:08
          hehe u mnie tak samo jak u ciebie smile pampersy,czasami frytki,czasami
          ci..y czasami jajko kinder-czekolada,śpi ze mna bo mi sie nie chce w
          nocy wstawac go wiecznie przykrywać.Ale uwazam ze radzimy sobie
          dobrze smile
          • mamusia_karina Re: makubata 22.05.08, 09:08
            tam miało byc chipsy.
    • pola782 2 latka 29.04.08, 11:13
      Zasypia ze smoczkiem bo mi się nie chce go oduczyć.
      Sika w pieluchę bo mi się nie chce go nauczyć na nocnik. Zresztą na
      widok nocnika wyje na pół miasta to pewnie nie jest jeszcze gotowy
      (tak sobie tłumaczę).
      Czasem pozwalam mu robić co chce bo mi się z nim bawić nie chce (to
      akurat jest błędne koło bo potem mam dużo więcej do sprzątania).
      Więcej grzechów nie pamiętam.
      Nie uczę go samodzielnego ubierania i rozbierania bo mi się nie chce
      czekać aż on sam to zrobi.
      Mam jeszcze świnkę morską, którą strasznie zaniedbuję. Ma długie
      włosy i powinnam go często czesać. Nie robię tego bo mi się nie
      chce. Świnek (bo to on) ma teraz pełno kołtunów obrzydliwych i chyba
      będę musiała mu je wyciąć. Fuj.
      • daga_j zwierzęta domowe 29.04.08, 12:11
        O to ja odnośne tej świnki. tylko, że ja mam kotkę. Chodzi o to, że rzadko ją
        karmię, głaszczę, czeszę - niestety mam dwójkę dzieci i dom do ogarnięcia i
        stwierdzam, że dla kota nie mam już czasu sad Dobrze, że koty są "samotnikami",
        nie jak pies który by mi wył.. Mąż z pracy przychodzi to kot od razu za nim do
        kuchni prowadzi by dostać jeść, no i dostaje smile A dziś i mieszkanie
        sprzątnęłam, i kota wyczesałam, i jeszcze obiad zrobię i ciasto upiekę (no chyba
        mi się to uda - taki mam plan) - także są lepsze i gorsze dni w organizacji.
    • daga_j Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 29.04.08, 11:48
      większość nocy śpię z dzieckiem 6 miesięcznym bo nie jestem gotowa na oduczenie
      częstego cycowania w nocy, z pierwszą córką to przerabiałam, a teraz śpi sama i
      przesypia noce u siebie, więc co mam się przejmować, dam radę jak przyjdzie na
      to czas co nie? smile
      A poza tym to resztę staram się robić jak najlepiej umiem. (nawet surówki do
      obiadów, ale czasem kupuję gotowe, ha!)
    • kropeczka9999 Re: Co robimy żle ale tego nie zmieniamy bo jeste 21.05.08, 23:51
      O matko to ja mam dużo grzechów(17 mcy prawie 18)
      -zasypia ze sokiem
      -karmie słoikami
      -daje kaszki bobo vity a teraz zaczelam gotować manna na mleku modyfikowanym płynnym
      -nie je sam bo jest niejadkiem a do tego robi okropny syf
      -myję mu zęby ale rano smile
      -jest kołysany buuu ale to jedyny sposób aby spał
      -ogląda TV i nawet poznaje niektóre reklamy po melodii smile np. nałęczowiankę,
      albo db kredyt i później chodzi i powtarza bd smile
      - czasami nie chce mi sie z nim bawić i też daje mu przelewać wodę albo bawić
      się np. moją biżuterią smile
      -co do nocnika to sadzam od 8-go m.ż. i teraz kupe woła a na siku przyjdzie czas
      na wakacjach
      -poję go herbatką z butli bo szlak mnie bierze jak się cały zwyoblewa i musze go
      przebierac a średnio robie to 2 razy dziennie
      generalnie jestem leniwa albo poprostu mam za duzo obowiązków i alergia do tego
      no i czeste przeziebienia aaa i jeszcze studia. Czasami chcialabym sobie w łeb
      strzelić, ale wtedy myśle o moim skarbie dla którego muszę żyć!!
      Dużo mu śpiewam choć oststnio bylam taka przygnębiona i leniwa ze nawet śpiewać
      mi się nie chciało
      aaa czasmi nie biorę go na spacer bo mi się nie chce, albo jak biorę to sadzam
      do wózka i pokazuję ptaki, drzewa, auta, traktory i wsio co na drodze zobaczymy
      i tym sposobem dzieć rozpoznaje odgłos każdego pojazdu nawet samolotu i wtedy
      mówi" mama ziu leci " smilesmilesmilealbo "cicho ... talilu jedzie - czytaj traktor"

      Kochane nasze lenistwo to pikuś w porównaniu do tego jak kochamy nasze dzieci a
      naszych małych grzeszków nie będą pamiętać tak więc i my się nimy nie
      zadręczajmy smilesmilesmilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka