Dodaj do ulubionych

POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek

15.06.08, 01:42
Dziewczyny mam świetną prawie 2 letnią córkę . Jest bardzo radosnym
dzieckiem śpiewa, tańczy, dużo mówi, robi fikołki i wygłupia się
bez końca ale...tylko w domu lub w obecności osób , które dobrze
zna. Dobrze sobie też radzi w sytuacjach gdzie jest dużo ludzi(
markety, ikea itp)i nikt nie zwraca na nią szczególnej uwagi.
Sytuacja diametralnie zmienia sie z chwilą gdy jesteśmy na placu
zabaw, idziemy do kogos z wizytą lub ktoś obcy na nią spojrzy. Wtedy
jest jeden ryk, mała jest przestraszona, zawstydzona i trudno ją
uspokoić. (I tak było od zawsze.Już jako niemowlę nie znosiła gdy
ktoś nachylił sie do wózka i na nią spojrzał.) Nigdy nie bawi się z
dziećmi, tylko je obserwuje, zawsze im ustępuje i w ogóle sprawia
wrazenie jakby sie ich bała. Wystarczy ,że któreś przebiegnie obok
niej albo głośniej wrzaśnie, córeczka ucieka. Zastanawiam się jak
jej pomóc i ośmielić bo mówiąc szczerze ta sytuacja zaczyna mnie
przerażać. Może któraś z Was miała podobny problem i możecie coś
doradzić z własnego doświadczenia. Prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • alika77 Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 15.06.08, 05:58
      Moja corka (rowniez dwulatka) byla chorobliwie niesmiala jeszcze do
      niedawna. Tak jak Twoja nie lubila jak ktos jej zagladal do wozka,
      nawet jak byla mala i powinna teoretycznie nie byc tego za bardzo
      swiadoma. Jak widziala kogos obcego to wskakiwala mi na rece i
      chowala we mnie twarz. Na placu zabaw uciekala przed dziecmi,
      doroslych tez nie akceptowala i widac bylo ze sie boi. Jej tata jest
      zwolennikiem wrzucania na gleboka wode i najchetniej by ja zostawil
      na caly dzien w zlobku uwazajac to za swietna terapie, na szczescie
      (akurat w tej sytuacji) niewiele spedzal z nia czasu i nie mial za
      bardzo mozliwosci dzialania smile Ja uwazalam, ze albo jej taka uroda i
      nic z tym nie zrobie, albo po prostu z tego wyrosnie i to, co
      najlepszego mozna zrobic to byc przy niej. Nigdy jej nigdzie nie
      wypychalam, nie namawialam zeby gdzies szla czy sie z kims bawila,
      nigdy nie zmuszalam do udzielania sie towarzysko, usmiechania sie
      do "cioci" ktora widzi pierwszy raz w zyciu itd. Dalam jej pelna
      akceptacje, ze kocham ja niezaleznie od tego czy jest niesmiala, czy
      odwazna, ze dla mnie to nie ma znaczenia. I mysle, ze to odnioslo
      skutek, bo aktualnie mam problem z nadmierna smialoscia, mala na
      placu zabaw zaczepia dzieci, chce sie bawic, gania za nimi,
      robi "papa" obcym itd. Nie wiem, czy to moja zasluga czy ona tak czy
      inaczej by z tego wyrosla, ale wiem, ze nie wolno dziecka do niczego
      zmuszac, namawiac czy przekonywac. Proponuj, zachecaj, ale bez
      presji, jesli czegos nie chce to trudno, ona nie moze poczuc, ze dla
      Ciebie to problem, bo wtedy bedzie podwojnie niesmiala, a do tego
      dolaczy sie poczucie winy, ze mama nie jest z niej zadowolona. Nie
      wiem, czy Ci cos pomoglam, ale takie jest moje zdanie i moje
      doswiadczenia z kiedys niesmialym dzieckiem smile
      • maziamb Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 15.06.08, 09:50
        alika77 dziękuję... Mam taką cichą nadzieję, żę mojej córci też
        kiedyś przejdzie,bardzo bym chciała
        • alika77 Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 15.06.08, 16:03
          Aha, i jeszcze jedno, nie wiem czy Twoja corka chodzi do zlobka lub
          ma jakis inny staly kontakt z dzieckiem, moja caly czas jest ze mna
          wiec nie byla za bardzo przyzwyczajona do stalej obecnosci dzieci.
          Kiedy miala jakies 20 miesiecy zapisalam ja na zajecia muzyczne dla
          dzieci od 4 miesiaca do 4 lat, grupa miala jakies 12 dzieci, zajecia
          byly raz w tygodniu po 45 minut, przez 2 i pol miesiaca. Nie wiem
          czy muzycznie cokolwiek z tego wyniosla, ale mysle, ze to byl jej
          przelom w niesmialosci, nawet kobieta, ktora prowadzila zajecia
          powiedziala, ze widac bardzo duza roznice w jej zachowaniu. Moze
          wiec jesli masz mozliwosc to zapisz ja gdzies na cos takiego,
          oczywiscie jak nie chodzi do zlobka, bo jak chodzi to mysle, ze to
          by i tak niczego nie zmienilo. Pozdrawiam smile
    • sweet.joan Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 15.06.08, 11:10
      Serdecznie zapraszam na forum Dziecko Wrażliwe. Jest tam więcej mam z dziećmi o
      wrażliwszej naturze. Link w sygnaturce.
    • daga_j Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 15.06.08, 23:41
      Moja córcia miała tak samo. Nic nie pomogło, dopiero przedszkole - ale też
      powoli i jeszcze nie całkiem, ba daleko nam do śmiałości, do wspólnych zabaw z
      dziećmi, ale już nie ucieka z placu zabaw jak ktoś inny przyjdzie, a jak ją
      zachęcę (muszę jej podyktować co powinna powiedzieć i być przy tym) to nawet
      zapyta inne dziecko czy się z nią pobawi w berka, po czym się ganiają i jest
      wesoła smile Ma 4 lata, a przedszkole zaczęła mając 3l i 3mies.
      • 0.gaba1 Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 16.06.08, 10:44
        moj syn ma prawie dwa lata i jest bardzo niesmialy i strachliwy i u
        nas pomaga terapia integracji sensorycznej,chodzimy raz w tygodniu
        • maziamb Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 16.06.08, 23:40
          0.gaba1 a na czym polega ta terapia integracji sensorycznej, bo
          szczerze mówiąc pierwszy raz o tym słyszę. Dzięki
    • anica888 Re: POMOCY!!!(Chorobliwie )Nieśmiały dwulatek 16.06.08, 11:00
      moja córeczka (2,5 roku) zachowuje się podobnie jak Twoje dziecko. W
      domu jest wesoła, śpiewa, recytuje wierszyki, chętnie bawi się z
      dziećmi, które do niej przychodzą. Jednak np na placu zabaw woli
      siedzieć sama w piaskownicy i nie chce się bawić z innymi dziećmi.
      Tłumaczę to sobie w ten sposób, że po prostu ona dobrze się czuje w
      znajomym towarzystwie, w miejscu bezpiecznym (dom). Zresztą sama
      czasem mówi w piaskownicy, że nie da dzieciom swojej zabawki, bo ich
      nie zna smile
      A czy my mamy zawsze ochotę poznawać i oddzywać się do nieznajomych?
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka