hanula12
15.06.08, 15:27
Mój synek ma 2 lata i 4 miesiące. do tej pory był ruchliwym
dzieckiem, ale nie marudzącym. ostatnio trudno z nim wytrzymać,
wszystko jest na nie!wyjść na spacer - nie, wrócić do domu - nie,
jeść - nie, i to nie i tamto nie. i za każdym razem kiedy czegoś
zabronię lub cos mu sie nie uda jest ryk niemożliwy. wcześniej jakoś
przyjmował tłumaczenia moje i było ok.chyba niedługo zwariuję, bo
juz jestem zmęczona tymi jego humorami.nie wiem, czy to normalne u
dwulatków?