Dodaj do ulubionych

niby nocnik...ale

26.06.08, 21:58
Mam taki mały problemik mój dwulatek od marca chodzi bez pieluszki, ale sam
nie woła siku, robi wtedy kiedy ja mu przypomnę, lub go posadzę. Potrafi długo
wytrzymać, bo chciałam go przetestować parę razy czy w końcu zawoła czy nie. A
on nic, tłumaczyłam mu żeby wołał, ale nic z tego. Czy któraś z Was też tak ma
lub miała?
Obserwuj wątek
    • joll28 Re: niby nocnik...ale 26.06.08, 22:24
      Dokładnie tak jak piszesz.Moja Julka jest z 24.03 i za Chiny nie
      zawoła jak jej mówię ze ma wołac to tak tak ona będzie mi mówic ze
      chce a swoje robi.Jka chodziła w majtkach to potrafiła nie robic
      przez pół dnia a jak nalewałam wodę do kapieli to potrafiła zawołac
      i zrobiła do toalety bo siedzi ładnie sie trzymając klapy bez
      mniejszego wkładu.Już sie pediatry pytałam i mówiłam że madra jest,
      inteligentna jak na swój wiek 2 wierszyki po swojemu powie ale
      gorzej z fizjologią to mi odpowiedziała ze jedno z drugim w parze
      nie idzie wiec chyba musimy jeszcze poczekac.Pozdrawiam
      • monis250 Re: niby nocnik...ale 27.06.08, 10:30
        Ja małą wysadzałam co pół godziny (w ramach przypominania). Później
        załapała i sama wołała.
        • annika23 Re: niby nocnik...ale 27.06.08, 12:47
          No ja Kubę wysadzam tak co 2-3 h, zawsze zrobi, a wpadki zdarzają się raz na dwa
          tyg. ale sam nie zawoła w życiu, mimo obietnic, że będzie wołał. To już trwa od
          marca, a ja zwyczajnie się niecierpliwię, bo zawsze muszę pamiętać o sikach...
          • monis250 Re: niby nocnik...ale 30.06.08, 09:04
            Wiesz moja ma teraz prawie 4 latka i jak czasem jej na siłę nie kaze
            iść do ubikacji to też nie pójdzie. Dzieci tak mają, one po prostu
            nie mają czasu. Jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia, tyle zabaw,
            tyle można zobaczyć. Moja to nawet nie ma czasu zjeść.
    • mama-ola Re: niby nocnik...ale 27.06.08, 12:55
      > Mam taki mały problemik mój dwulatek od marca chodzi bez
      > pieluszki, ale sam nie woła siku, robi wtedy kiedy ja mu
      > przypomnę, lub go posadzę. Potrafi długo wytrzymać, bo chciałam
      > go przetestować parę razy czy w końcu zawoła czy nie. A
      > on nic, tłumaczyłam mu żeby wołał, ale nic z tego.

      Ta faza Cię irytuje? Męczy? Wydaje Cię się niezdrowa dla dziecka?
      Czy jeszcze inaczej określasz ten swój problem?
      • annika23 Re: niby nocnik...ale 29.06.08, 10:33
        To raczej chodzi o to, że muszę zawsze pamiętać o tym, że Kuba ma zrobić siku.
        Chciałabym żeby już sam sygnalizował swoje potrzeby i tyle.Ale ani mnie to nie
        irytuje ani nie męczy.
        • tijgertje Re: niby nocnik...ale 29.06.08, 23:57
          annika23 napisała:

          > To raczej chodzi o to, że muszę zawsze pamiętać o tym, że Kuba ma
          zrobić siku.
          > Chciałabym żeby już sam sygnalizował swoje potrzeby i tyle.Ale ani
          mnie to nie
          > irytuje ani nie męczy.


          Dwulatek, mowisz? Uzbroj sie w cierpliwosc. Moj mlody ma prawie 4,5
          roku, ale nadal musze mu przyominac o wizycie w toalecie Nawet nie
          tyle przypominac, co niemal sila do niej wysylac, bo jak jest czyms
          zajety, to mimo, ze widze, ze chce sikac, to sie wypiera jak moze,
          bo nie ma czasu, boi sie, ze przez ta chwile cos mu umknie.
          • mama-ola Re: niby nocnik...ale 30.06.08, 10:29
            Jestem tego zdania co Tijgertje. Ja również długo dziecku
            przypominałam, że ma iść. Skoro Cię to nie męczy i nie irytuje, to
            ok, czyż nie? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka