Mój mały skończył miesiąc temu dwa latka.Zawsze był dzieckiem nadwrażliwym i absorbującym ale ostatnio jego niektóre zachowania przyprawiają mnie o dziki lęk, że z nim jest naprawdę coś nie w porządku.Wiem,że wizyta u psychologa i terapeuty nas nie ominie(na razie przeszukuje internet i pytam znajomych o dobrego specjaliste w Łodzi, może ktoś z was by mi pomógł?).Synek ostatnio zrobił się chorobliwie lękliwy- boi się ludzi, rówieśników i nowych miejsc. On nawet dziadka się wstydzi
Jeśli podoba mu się coś - tez się tego wstydzi! Kompletnie nie radzi sobie z emocjami.
Do tego mimo skończonych dwoch lat nie mówi prawie nic. Owszem, rozumie wszystko co się do niego mówi, prosi wykonuje polecenia ogląda książki itd ale ma tak wielką blokadę w mowie, że nawet gdy pokazuję mu zdjęcie taty i pytam ,,kto to?'' on nie potrafi wyartykułowac słowa tata( choć ,,logopedycznie'' potrafi je wypowiedzieć).
I jeszcze kolejny problem - zanoszenie się czyli napady afektywnego bezdechu. On zanosi się az do utraty przytomności

I to z jakich powodów !! Nie tylko gdy się uderzy lub przewróci ale ostatnio np. chcieliśmy odwiedzić naszą ciocię ( u której był już kilka razy ) a on już na klatce schodowej dostal ataku aż stracił przytomność i wisiał mi siny na rękach bez tchu...Jestem tak bardzo przerażona tym wszystkim... Nie mam nieraz już sił.. Poza tymi atakami, problemami on jest naprawdę cudownym, mądrym dzieckiem. Kocham go ponad życie i tak bardzo bym chciała, żeby on był szczęśliwym beztroskim dzieckiem...