Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje

21.07.08, 14:14
Napiszcie proszę - która z Was ma w bloku tylko 2 pokoje i 2 dzieci (czyli 2 dzieci w jednym pokoju a rodzice w drugim).
Ja mam jedno dziecko i myślę, że drugie dziecko w jednym pokoju z pierwszym to za ciasno by było i to mnie powstrzymuje zdecydowanie przed drugim dzieckiem - zwłaszcza gdyby była siostra z bratem. Mąż wogóle nie widzi problemu - a ja widzę.
Jak to jest u Was???? Jak sobie radzicie? Macie piętrowe łózka?
    • 20.01.2005m Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:21
      Kochana!
      Macie luksus bo my mieszkamy w kawalerce (ja, mąż,synek,pies) i
      teraz czekamy na naszą dzidzię, która urodzi się we wrześniu.Właśnie
      jesteśmy w trakcie meblowania od podstaw, żeby i nam i dzieciakom
      było wygodnie.Myślę , że w Waszym przypadku w późniejszym czasie
      piętrowe łóżko jest świetnym rozwiązaniem.
      Pozdrawiam.
      • chicoria Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:31
        A jaka roznica wieku miedzy dziecmi? Ja mam 2 pokoje i na razie tez jedno
        dziecko (drugie w planiewink) ale powiem Ci ze osobiscie mieszkalam z moim
        mlodszym o 2 lata bratem w jednym pokoju przez wiele lat. Bylo ok, nie
        klocilismy sie, nie bilismy...gdzies tak do okresu dojrzewania. Potem zaczely
        sie wojny glownie o balagan, ktory mnie zaczal przeszkadzac a jemu nie. Pamietam
        ze robilismy sobie "sciane" z zawieszonego koca zebym nie musiala sprzatac "jego
        strony"wink No i pojawila sie potrzeba posiadania wlasnego kata. Ale tak jak
        mowie, po kilkunastu latach dopiero, wiec smialo...moze do tego czasu uda Wam
        sie zamienic mieszkanie na wieksze. Ja na to wlasnie liczewink ps. Z tego co wiem
        dzieci uwielbiaja pietrowe lozka!
    • lila1974 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:32
      My mamy dwa pokoje i zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Obecnie
      dziewczynki mają prawie 7 i 4 lata. To żaden dramat.

      Jaka u Ciebie byłaby różnica?

      Na piętrowe łóżko się nie zdecydowaliśmy tylko dlatego, że to
      mieszkanie nie ma być naszym mieszkaniem docelowym i łątwiej mi je
      będzie z czasem wynająć bez tego piętrusa.

      Natomiast sądząc po naszych doświadczeniach myślę, że piętrus ma tę
      zaletę, że dzieci śpią osobno i nie musisz wysłuchiwać stękań w
      stylu "mamooo, a ona mnie dotknęłą nogą". Natomiast tę wadę, że jest
      wielki i zagraca pokój.

      Nasze mieszkanko jest malutkie 38m2, więc każdy skrawek podłogi jest
      na wagę złota. Zrobiliśmy na jednej ścianie szafę z przesuwanymi
      drzwiami, a wniej mieści się wszystko od ciuszków, poprzez gry,
      zabawki, książki po namiot i spiwory, a miejsca wcale dużo nie
      zajmuje.

      Masa ludzi wychowała się na dwóch pokojach, w tym również dzieciaki
      odmiennej płci i żyją, mają się dobrze, a nawet mimo dziecięcych
      kłotni dziś są fajnym rodzeństwem.

      Wśród znajomych mam nawet takich: 2 bracia rok po roku i siostra
      młodsza o 4 lata od najstarszego brata i tez nie mają traumy.

      Jesli tylko ten pokój cię martwi, to na prawdę nie jest to tragedia.
      • dlania Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:07
        U mniej jak u Lili, tylko dzieci o rok młodszewink Mieszkanie 45 metrów, 2
        pokoje, radzimy sobie bez problemu, brakuje jedynie miejsca gdzie mogę sie
        schować, jak mnie mąz wkurzy - no ale w sumie kuchnia jest dosyć przytulnawink
        Mieszkanie kupiliśmy od małżeństwa, które miało dwójeczke mieszaną. Ponieważ syn
        byl obecny przy niektórych spotkaniach, podpytałam go z ciekawości, jak mu się
        zyło z siostrą w jednym pokoju - powiedział że świetnie, aczkolwiek z biegiem
        czasu była to coraz silniejsza motywacja do usamodzielnienia sięwink Może po
        części dzieki temu wspólnemu pokojowi oboje są obecnie po dobrych studiach i
        mają własne mieszkaniawink
    • mw144 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:33
      Nie przerabiałam wspólnego pokoju ani jako dziecko ani w obecnej
      rodzinie, ale znam dużo osób, które sobie bardzo dobrze z tym
      radząsmile Co więcej - moja koleżanka ma całą ogromną kamienicę do
      dyspozycji, a jej chłopaki (4 i 8 lat) mieszkają razem i za nic w
      świecie nie chcą się przeprowadzić do osobnych pokojówsmile
    • astra124 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:34
      My mamy dwie córeczki (3 latka + 15 m-cy) i też tylko 2 pokoje.
      Na razie starsza śpi sama w jednym pokoju,a my z młodszą w drugim
      (Tak jest mi wygodniej,bo kilka razy w nocy muszę wstawać do Małej
      dawać jej pić). Wkrótce jednak planujemy przenieść Młodszą też do
      drugiego pokoju. Nie planujemy łużek piętrowych,za to w EMILCE
      widziałam fajne nieduże łużeczka składane - i chyba się na nie
      zdecydujemy. Dwoje dzieci w pokoju to na pewno nie będzie szczyt
      wygody - ale jakoś będą się musiały pomieścić.
      • maniulka_25 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 19:27
        Moja za tydzień skończy rok i przesypia całą noc (12-13 godzin). Śpi od 8
        miesięcy w swoim pokoju. Już w styczniu dołączy do niej brat lub siostra, będą
        dzielić pokój. A jak wyrosną z niemowlęcych łóżeczek, to kupię im piętrowe w Ikei.
    • agusia19-84 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:39
      Ja wychowałam się w dwupokojowym mieszkaniu z trzzy lata młodszym
      bratem. I było ok. Jak poszłam do skzoły rodzice przedzielili duży
      pokój (który wdawał się niemożliwy do przedzielenia, tak żeby było
      dobrze, a jednak). I tak zrobiły się na 3 pokoje i nikt nie
      narzeka smile
    • aniakoles Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 14:48
      Ja mam 2 pokoje, na razie starsza ma łóżeczko i zabawki w "dużym" pokoju, a w
      sypialni śpi młodsza z nami, ale za jakiś czas, gdy mała nie będzie się budzić w
      nocy to przerobimy sypialnie(moje wielkie łoże buuusad()na pokój dziewczynek. Ja
      mieszkałam z bratem młodszym rok w jednym pokoju do ślubusmile i jakoś żyję...ale
      nie powiem-ciężko było...jeżeli bym miała parkę, to w okresie
      dorastania(nastolatki) zrobiłabym wszystko żeby byli oddzielnie.mam nadzieje, że
      moje dziewczynki jakoś sobie poradzą razemsmile
    • julianka06 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 15:20
      My mamy dwa pokoje - ja z mężem jeden, Julianka drugi. Jak Marcysia się urodzi to będzie spała z nami ale potem w końcu przeniesiemy ją do pokoju siostry. Starsza aktualnie śpi na rozkładanym 2-osobowym fotelu. Po złożeniu jest niewielki, a za rozłożonych nawet ja z mężem spokojnie się mieścimy. Jeśli później dziewczynki nie będą chciały spać razem to kupimy piętrówkę, ale jeśli nie będzie takiej potrzeby - jak najbardziej zostaniemy przy fotelu, tym bardziej, że Julianka uwielbia na nim spać. Co do zagospodarowania miejsca - u nas sprawdziły się wszelkie kosze, plastikowe pojemniki na zabawki, które można układać jeden na drugim, wtedy oszczędza się sporo miejsca. Przynajmniej nie kupujemy miliona niepotrzebnych zabawek. Ratują nas duże szafy z nadstawkami - kupisz jedną, ale zmieścisz do niej pół mieszkania smile Wszelkie stoliczki, kuchenki i inne duże zabawki trzymamy na balkonie, podobnie jak do niedawna wózek. No i radzę iść w wysokość - na szafach i meblościankach jest naprawdę sporo miejsca, można tam poustawiać pudła, wtedy na dole się trochę zluzuje. Grunt to dobra organizacja. Pozdrawiam serdecznie smile
      • malgosiczek Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 15:24
        A ja mam jeden pokój,w którym mieszkam z mężem,dzieckiem i w
        styczniu będzie następny dzidziuś.Uważam,że dwa pokoje to akurat w
        moim przypadku luksus...
    • asia0212 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 15:35
      Mieszkamy w bloku na 2 pokojach.Córki-18 i 10 lat śpią w jednym pokoju na łóżku
      dwupoziomowym(super rzecz),a najmłodsza...z nami w pokoju. Jest troszkę ciasno
      gdy wszyscy kręcą się po domu,ale jak wesoło. Przy 2 dzieci dwa pokoje-tak
      mieszka większość rodzin.

      rusałkawink
      img136.imageshack.us/img136/4689/18072008502nh3.jpg
    • blanka.g1 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 15:38
      trzy dni temu wyprowadziłam roczną córkę do pokoju starszj ( 8 lat siostry)
      zabawki i ubranka zostały u nas mam dwa pokoje pokój dziewczynek 12 m2 kwestia
      urządzenia nie decyduję się na pietrowe łóżko w przyszłości w pokoju stoi
      biurko, łożko ( tapczan ) starszej łóżeczko małej szafa
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90091411 regał na ksiązki z tej
      samej serii duzo pudeł na zabawki i drobiazgi. jak jedna z dziewczyn mieszkałam
      z bratem dwa lata ,łodszym do ślbu w jednym pokoju i było fajowo...większość
      dzieci moich znajomych mieszka w jednym pokoju nawet jak rodzice mają mieszkanie
      trzy poojowe to jeden pokój zwykle jest maleńki i urzadza sie tam sypialnię...
      • edzia.79 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 15:55
        u nas tez dwoje dzieci i wynajmowane dwa pokoje.narazie mala jest z nami ale jak troche podrosnie pojdzie do pokoju brata.
        ja tez cale zycie spedzilam razem z siostra w malym przejsciowym pokoiku.
        nie widze zadnego problemu.
    • akado Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:05
      No kobietki, widzę że ja to naprawdę jakaś wybredna jestem a tu widzę same pozytywne wypowiedzismile)))
      U mnie byłoby 3 lata różnicy między dziećmi i jestem niezbyt przekonana, ponieważ moja przyjaciółka ze swoją 3 lata młodszą siostrą miały wspólny pokój i tłukły się gdzieś do ok. 13 roku zycia.... Poza tym znam 3 rodzeństwa (siostra + brat) które miały wspólny pokój i 2 z tych rodzeństw się po prostu nie cierpią - twierdzą że właśnie przez to.
      • lila1974 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:12
        Nie znam rodzeństwa z 3 latami różnicy, które by się nie klociły i
        nie żarły - stan ich metrażu nie miał nic do rzeczy.

        Jak są dwa pokoje, to się wówczas walczy o to, że "nie masz prawa tu
        włazić", "wyjdź stąd" itp. smile

        Oczywiście, że byłoby super, gdyby kazde dziecko mogło funkcjonować
        na swoim, ale nie łudź się, że wyeliminuje to wzajemne animozje -
        powó zawsze się znajdzie, nawet wśród bardzo kochającego się
        rodzeństwa.
        • edzia.79 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:25
          z moja 4 lata mlodsza siostra tez sie tluklysmy i wspolny pokoj nie mial nic do tego.
          teraz jestemy najlepszymi przyjaciolkami,gadamy godzinami przez telefon mimo ze zobaczymy sie wieczorem.
          • oli.nek Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:46
            2 pokoje, 48m2, dwie córki śpią razem w pokoju (3,5 roku i 14 m-cy), łóżko
            piętrowe trzyosobowe, my z mężem w drugim tzw. dużym.

            ale marzą mi się 4 pokoje, każdy pokój dla każdego i czwarty, w którym nie
            trzeba łóżka ścielić. ale nie narzekam.
            • czukczynska Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 16:56
              A ja zdecydowałam się na drugie dziecko dopiero wtedy,gdy kupilismy dom.Też
              mieliśmy dwa pokoje.
              • slonko1335 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 20:08
                Mieszkamy w bloku, mamy dwa pokoje, córka prawie dwuipółtatka, synek w drodze.
                Jakoś te dwa pokoje snu z powiek mi nie spędzają, choć nie powiem, za jakiś czas
                będziemy chcieli zamienić się na większe ale dzieciaki dalej będą mieć wspólny
                pokój, bo jak sie zamienimy na 3 pokoje to będzie salon, sypialnia i dziecinny.
              • zebra12 W tej sytuacji... 21.07.08, 20:10
                ...większość ludzi w ogóle by się na dziecko nie zdecydowała! Albo zrobiłaby to
                po 60, gdy już się dorobią.
              • babcia47 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 09:45
                a ja zdecydowałam się na budowę jak drugie dziecko miało się
                urodzić, wynajmowaliśmy dwupokojowe mieszkanie..smile) Trwała długo bo
                prawie siedem lat (kryzys) ale po przeprowadzce chłopaki i tak
                woleli mieszkać jeszcze dwa lata razem i spać na "piętrusie" a drugi
                pokój wykorzystywali do nauki i zabawy..
      • dag_dag Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 02:32
        Ja i moj mlodszy ode mnie o 3 lata brat wychowywalismy sie w domu z 8 pokojami.
        Tluklismy sie, tluczemy sie nadal, bedziemy sie tlukli cale zycie. Tak sie kochamy.
    • zebra12 Też mam 2 pokoje 21.07.08, 20:14
      Dokładnie 36 metrów. 3 dzieci. Jest ciasno, ale da się żyć. Najbardziej
      doskwiera mi brak własnego kąta, brak miejsca np na rower - nie mam piwnicy, ani
      balkonu, brak miejsca do suszenia prania.
      • leonie26 Re: oooohhhhhhhhhhhhh 21.07.08, 21:08
        Musze powiedziec ze jestem troche w szoku i mam szacunek do tego ze
        umiecie zyc w takich "malych" miszkaniach nawet z 3 dzieci. WoW.
        Naprawde klamiam sie przed wami!
        Ja osobiscie ma 3 pokoje 89metrow. Mam jedna corke 21miesiecy i w
        Marzu bedzie drugie dziecko i napewno beda ze soba razem do pewnego
        wieku, ale jednak dostana tak z 10latami swoje pokoje, bo ja mialam
        tez zawsze pokoj albo z siastra albo na zmiane z bratem, niegdy nie
        moglam miec pokoju dla siebie nie lubialm tego pozniej wogole,
        chcialam byc tylko dla siebie albo jak juz moglam miec chlopaka w
        domu tak z 16latami to oczywiscie nigdy brat nie poszedl sobiesmile

        Z rodzenstwem mam ale super kontakt.
        • alpepe tak off topic 21.07.08, 21:22
          Czy Ty leonie jesteś Niemką?
          • leonie26 Re: tak off topic 21.07.08, 21:28
            alpepe napisała:

            > Czy Ty leonie jesteś Niemką?

            A czemu pytasz?
            • leonie26 Re: tak off topic 21.07.08, 21:34
              leonie26 napisała:

              > alpepe napisała:
              >
              > > Czy Ty leonie jesteś Niemką?
              Nie Niemka nie jestem, ale miszkam od prawie 15lat tutaj (mam 25).
              Ale w Polsce tez mieszkalismy w duzym domu, i w Niemczech tez w
              duzych mieszkaniach. Dlatego nie znam takiego mieszkania na 50
              metrow. Z rodziny w Polsce tez nikt nie mieszka w malych
              mieszkaniach.

              Dlatego taka moja reakcja, ale nie chcialam nikogo obrazic albo
              atakowac.

              pozdrawiam
              • kra123snal Re: tak off topic 26.07.08, 17:17
                Myślę, że pytanie było z ciekawości ze względu na składnię zdań smile
                Taki specyficzny sposób pisania... Nie sądzę, aby ktoś mógł się
                poczuć urażony Twoimi słowami smile
      • delfina77 Re: Też mam 2 pokoje 21.07.08, 21:24
        Na razie nie ma nas w Polsce ale gdy wrocimy, tez zamieszkamy w 2pokojowym, 52m.
        Dzieci beda mialy wtedy 3,5 i 1,5 roku. Mam zamiar wstawic do ich pokoju
        lozeczko pietrowe, zeby mieszkanie bylo jak najmniej zagracone i mam nadzieje,
        ze przez pare lat tak pomieszkamy bez wiekszego bolu, bo malym dzieciom chyba az
        tak nie przeszkadza brak wlasnego pokoju. A w przyszlosci oczywiscie zamiana na
        wieksze, przynajmniej 3 pokoje, a moze i dom... Ach, rozmarzylam siesmile
        • slonko771 jamiałam pokoj z bratem 21.07.08, 21:35
          a w 3 stał stoł z krzesłamismile ,rodzice chieli nam urzadzic osobno
          ale my chcielismy mieszkac w tym jednym , nie wiem jak było by
          pozniej bo przeprowadzilismy sie i w nowym mieszkaniu mielismy juz
          oddzielne (koło14 roku zycia)
    • tika.1980 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 21:38
      Ja mam dwa pokoje. W jednym śpi nasza starsza córeczką - 2,8 lata. W drugim ja,
      mąż i nasz 6 tygodniowy synek w swoim łóżeczku. Jak mały skończy rok
      przeprowadzi się do siostry. Jakoś się pomieszczą. Ja też dzieliłam pokój z
      młodszą o 4 lata siostrą i nie było źle. Mamy plany zamiany mieszkania na
      3-pokojowe, ale to za 2-3 lata jak wszystko się uda. Nie zrezygnowałabym z
      posiadania dzieciaczka tylko ze względu na mniejsze mieszkanie. Najważniejsza
      jest rodzina.
    • tendencia Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 22:10
      czytam czytam i szczerze Was podziwiam. Ja mieszkałam przez trzy
      lata na wynajmowanym dwupokojowym, od końca ciąży do 3 lat małej. I
      tak jak na początku wszystko sobie cudnie poukładałam, poustawiałam,
      młode było maleńkie, w jednym miejscu leżało, spało, tak z czasem...
      z czasem czułam coraz większy napór sprzętów, zabawek, rzeczy o
      które się potykałam. Strasznie brakowało mi przestrzeni dla siebie,
      mężowi też. Potem doszedł rowerek, wymarzony koń na biegunach (który
      do dziś jest w centrum uwagi choć nie jako bujak a jako ukochany i
      najważniejszy'konio', stoi przy jej łóżku),potem nocnik przez jakiś
      czas krążył jako ulubiony sprzęt i wszystko to w "dużym" pokoju, bo
      w sypialni stało łóżko nasze i małej + szafy + kartony. A gdy
      chciałam popracować w skupieniu przy komputerze tuż obok siedział
      mąż oglądając w tv coś co mnie wogóle nie interesowało lub było po
      niemiecku z racji jego pracy. Pewnie, że
      można założyć słuchawki, ale bardzo bardzo brakowało mi przestrzeni
      dla siebie, takiego maleńkiego choćby kawałka w którym po prostu
      siadałabym w skupieniu nie musząc przedtem odkładać zabawek na swoje
      miejsce. Mała nie miała ich tak dużo, a jednak gdy weszła w fazę
      aktywnych zabaw - wystarczyło że rozłożyła co niektóre wokół siebie
      i już był problem w poruszaniu się. I brakowało mi też możliwości
      zapraszania znajomych, a trochę ich mamy, jak zaprosiliśmy dwa
      małżeństwa z dziećmi to był huk. A żeby zrobić małej co roku
      urodziny to zapraszałam moich najbliższych i męża najbliższych
      (rodzice + rodzeństwo z rodzinami) do knajpek z ogrodem. A, i
      kuchnia była połączona krótką ścianką z pokojem, więc gdy na
      przykład oglądałam w tv cos interesującego, bywało że połowy nie
      słyszałam, bo mąż akurat robił sobie kolacyjkę. Brr. Ja też chowałam
      się w pokoju ze starszą siostrą, która miała zupełnie inny charakter
      niż ja więc naprawdę nie było lekko ani mnie ani jej. Może od
      tamtego właśnie czasu mam taką silną potrzebę przestrzeni. Od kilku
      miesięcy mieszkamy na swoim, nie jest to duży dom z wielkim ogrodem,
      ale mam swój nieduży "gabinet" gdzie zabawki nie mają wstępu a ja
      mam ciszę, mamy metry, w których nawet jeśli stoi rowerek, hulajnoga
      itp.to nie jest to
      odczuwalne, młoda ma swoją małą sypialnię, w której panuje wieczny
      porządek ku wyciszeniu do snu i duży pokój z zabawkami i namiotem, w
      którym szaleje z koleżankami lub kuzynostwem. Ogród też niezaduży,
      taki żeby się zbytnio nie napracować i kota uszczęśliwić kawałkiem
      trawy. Wszyscy też odetchnęliśmy wyraźnie, bo nadal jesteśmy razem,
      a jednak każdy ma możliwość odseparowania się w razie potrzeby,
      wyciszenia. Mąż ogląda sobie tv bez słuchawek smile A co najważniejsze -
      wreszcie jest miejsce dla licznej rodziny i znajomych. Ja nie
      wyobrażam sobie na tamtym mieszkaniu
      drugiego dziecka. Może ktoś mi zarzuci wygodnictwo, ale to nie to.
      Każdy z nas ma czasem potrzebę izolacji, porobienia czegoś w
      samotności, ja wieczorami byłam ZAWSZE w obecności, kochanego bądź
      co bądź, męża a on - mojej. Można wyjść z domu, jasne, tylko nie
      zawsze ma się siły gdy się pada akurat na pysk albo jest się chorym.
      Pamiętam z wieku
      dorastania moje przedsenne marzenia o własnej wyciszonej sypialni,
      bez tych wszystkich rzeczy które wtedy z racji ciasnoty zalewały mój
      i siostry pokój. I dzisiaj wreszcie tak jest. A młoda już ma plany
      gdzie postawi łóżeczko dla dzidziusia, jeśli kiedyś się pojawi.
      Możecie mnie zakrzyczeć teraz, że wiele rodzin tak żyje i żyje im
      się dobrze. Dlatego wracam do początku - mój podziw jest naprawdę
      szczery. My się tam bardzo męczyliśmy. Ps. W "Wysokich Obcasach" był
      kiedyś ciekawy artykuł o własnym pokoju w mieszkaniu dla - kobiety
      właśnie. I pod to była audycja w TokFM z wypowiedziami różnych
      sytuacyjnie życiowo kobiet. Że nawet gdy jest kilka pokoi, to
      hierarchia jest taka że to mężczyźni przejmują ostatni wolny pokój
      na swój gabinet, i to jest jakoś naturalne i oczywiste. A kobieta?
      No, ale to już temat na inny wątek, rozgadałam się smile
      • lila1974 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 22:22
        Nikt z nas nie pisze, że dwa pokoje to raj i niczego więcej nie
        trzeba ludziom do szczęścia. Dajemy tylko przykłąd, że jeśli tylko
        ten jeden pokój stoi na przeszkodzie chęci posiadania potomstwa, to
        nie jest źle.

        Przeważnie jest tak, że człowiek dąży ku lepszemu, więc jeśli nasza
        autorka ma widoki na inne mieszkanie, to niech się teraz aż tak
        bardzo nie przejmuje.

        Autorko, masz?
        • apolonina13 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 22:43
          mam co prawda domek ale też dwa pokoje-córka 2,5letnia śpi w małym pokoju na
          razie sama(w nocy wedruej do nas) a młodsza 4,5miesięczna śpi z nami-jak zacznie
          chodzic to mam zamiar ją przenieść do drugiego pokoju
          powiem tak-na razie nie widzę problemu we wspólnym pokoju
          ale przez kilkanaście lat mieszkałam z mamą i siostrą w jednym pokoju i brak
          prywatności mnie dobijał więc za kilka lat pewnie będę chciała powiększyć dom o
          1pokój

          wydaje mi się,ze dopóki dzieciaki nie zaczną dorastać nie powinno być problemusmile
        • tendencia Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 21.07.08, 23:04
          tak, wiem, ale jednak musisz przyznać, że dużo pozytywu przebija się
          przez odpowiedzi. U nas te uciążliwości dnia codziennego stawały się
          coraz mocniejsze i było coraz trudniej, zwłaszcza że nasze oczko w
          głowie to istny żywioł, iskra z mnóstwem energii całodziennej. Nie
          odczytujcie proszę w mojej wypowiedzi "tonu wyższości nad", bo
          pomimo zmian mam pokorę do życia i wiem, że los bywa przewrotny.
          Rozpisałam moje ostatnie lata w kontekście doswiadczeń, i gdybym
          dziś nadal tam mieszkała, to odpowiedziałabym Autorce - ja u siebie
          takiej możliwości nie widzę. Czyżbym była tu jakimś wyjątkiem?
          • kra123snal Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 26.07.08, 17:31
            Nie smile Mam dwa pokoje specjalnie kupione, aby było miejsce dla
            dziecka, ale teraz już z dzieckiem nie wyobrażam sobie tu mieszkać.
            Egoistycznie rzecz ujmując: nie chcę oddać swojego pokoju dziecku,
            chcę mieć swoje nieskładalne łózko, które pościelę jak mi się
            zachce, chcę mieć miejsce gdzie mogę się położyć w ciszy i
            samotności jak mnie mąż wkurzy, chcę po prostu mieć swój pokój!
            Poza tym mieszkamy daleko od rodziny i jak ktoś do nas przyjeżdża,
            to jest masakra. Dobrze, że z założenia mamy osobna kuchnię, bo
            inaczej zadusiłabym się chyba. A domu znowu nie chcę. Jak widzisz
            nie jesteś sama smile
    • akado Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 09:58
      Niestety nie mam mozliwości zamiany mieszkania na 3 pokoje - oczywiście mąż jest mega-optymistą i twierdzi że "kiedyś by się zamieniło mieszkanie".
      Tymczasem ktoś musi być realistą. My zamieniliśmy się z kawalerki na 2 pokoje za dopłatą i do dziś spłacamy długi za tą zamianę. A do tego co miesiąc wychodzimy z debetem, na odkładanie nawet 100 zł miesięcznie nie ma wogóle mowy, więc - nie mamy szans na zamianę na 3 pokojesad
      • dlania Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 10:06
        Akado, ale wiekszośc ludzi na zamiane mieszkania na większe lub na dom bierze
        kredyt, a nie odkłada z bieżącej kasywink Weź tez pod uwage, że Wasze dochody
        powinny wraz ze stażem pracy rosnąc, więc pojawią sie środki na spłacan ie tego
        kredytu.
        Tendencja ma sporo racji, w tym co pisze - mnie przez brakiem przestrzeni ratuje
        to, że nie lubie przechowywac niepotrzebnych przedmiotów i wywalam wszystko, co
        mi nie jest aktualnie potrzebne. Tym systemem udaje mi sie nie zagracić mieszkania.
        My pierwsze dziecko wychowalismy na 20 metrach wynajmowanej kawalerki, tam tez
        zaszłam w drugą ciążę. Wtedy przeprowadzilismy się do 80-metrowego
        wynajmowanewgo domku, potem jeszcze kilka przeprowadzek, m.in. do 3-pokojowego.
        Teraz mamy własne 45-metrów - i da sie zyć, przeprowadzka z większej do
        mniejszej przestrzeni jakoś mnie nie wpędziła w depresję, wszystko jest kwestią
        organizacji wink))) A w planach własny domekwink))
    • mama-ola Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 10:44
      Myśle, że w dwóch pokojach z dwójką dzieci da się mieszkać, ale
      oczywiście są lepsze i gorsze warianty... Mała różnica wieku i ta
      sama płeć to np. lepszy wariant. Albo gdy obydwa pokoje są zamykane.
      Inne warianty mogą być mniej fajne, np. nasz.
      My mieliśmy 2-pokojowe mieszkanie, w którym tylko jeden pokój był
      zamykany, a reszta była półotwarta (brak drzwi z przedpokoju do
      dużego pokoju, część ściany między kuchnią a dużym pokojem usunięta)
      i uznaliśmy, że w takim mieszkaniu ciężko by się żyło z
      nastolatkiem, a co dopiero z dwójką dzieci. (Kupiliśmy większe).
      Moja koleżanka ma 2-pokojowe mieszkanie, 46 mkw., obydwa pokoje
      zamykane, ma dwóch synków i wygląda na to, że jest bardzo ok.
    • pola782 Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 12:30
      Ja mieszkałam z 2 siostrami i 1 bratem w jednym pokoju i jakos nie
      widze problemu.
      • elske Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 15:39
        pola782 napisała:

        > Ja mieszkałam z 2 siostrami i 1 bratem w jednym pokoju i jakos nie
        > widze problemu.

        U mnie tak samo.Mam mlodsze rodzenstwo-2 siostry i brata.Mieszkalismy w 3
        pokojowym mieszkaniu.Rodzice mieli swoja sypialnie,my -dzieciaki mielismy 1
        wspolny pokoj ,a trzeci pokoj byl goscinny.Jak mialam 11 lat to z siostra o rok
        mlodsza przenioslysmy sie do sypialni rodzicow.Najmlodsza siostra dolaczyla do
        nas 7 lat pozniej.
    • kowalikm Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 22.07.08, 14:54
      ja też mieszkałam z siostrą w jednym malutkim pokoiku. Zależnie od rodzaju
      powierzchni są różne rozwiązania.
      W każdym razie podstawą jest wydzielenie w miarę identycznych i równych
      powierzchni dla dzieciaczków (chyba, że młodszy na razie nie będzie potrzebował
      tyle miejsca).
      Sama mieszkałam na łóżku piętrowym i uważam, że to świetny wynalazek - odrobina
      intymności i niezależności.

      Na razie będzie dosyć ciasno zapewne, bo bez łóżeczka się raczej nie obędzie -
      polecam turystyczne - łatwiej jest przesunąć.
      • moniqep Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 26.07.08, 16:35
        Mieszkalam z rodzicami i bratem w 2 pokojowym mieszkaniu na 46m2.
        Nie byl,to luksus ale i zaden dramat. Takie sa realia(jak sie mieszka w miescie)
        Teraz mam takze 2 pokojowe mieszkanie 57m2. Jedna corka ma 4 lata ,druga 9 mies.
        Jak na razie mamy sypialnie(malzenskie loze,tapczan dla starszej i lozeczko dla
        mlodszej) i pokuj dzienny.
        Ciasne ale wlasne. Oczywiscie chcialabym bardzo by corki mialy swoje pokoje,ja z
        mezem sypialnie,dodatkowo salon z kuchnia i jadalnia,pracownie,garderoby i 2
        lazienki. Niesety na to sie nie zanosi. Ciesze sie ,ze zdecydowalam sie na 2
        dziecko. Wydaje mi sie za drugim razem bardziej ciesze sie macierzynstwem. Polecam.
        Mieszkanie zawsze mozna zmienic na wieksze. Straconego czasu nikt nie zwroci.
        • agiq Re: Dwoje dzieci - tylko 2 pokoje 26.07.08, 17:39
          my mamy 40 m2, jeden pokój (ten niby dla dzieci ale my jeszcze
          ciągle w nim śpimy) i drugi z aneksem kuchennym. Jest ciasno.
          Dziewczyny jeszcze male więc jakoś żyjemy ale jak podrosną to
          niewiem za co ale musimy kupić większe mieszkanie, ja sobnie nie
          wyobrażam spania w pokoju dziennym zwłaszcza z aneksem kuchennym,
          nie znoszę ścielić i skladać codziennie łóżka więc dla nas optimum
          to 3 pokoje w tym 1 z aneksem kuchennym, drugi nasz i trzeci
          (najlepiej dość spory) wspólny dla dziewczyn. Na osobne pokoje dla
          dziewczyn to już chyba nas nigdy nie będzie stać...
Pełna wersja