17.09.08, 08:27
Poradzcie prosze jak przekonac 4 latka do wizyty u dentysty i
rozpeczecia leczenia?
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: Dentysta 17.09.08, 08:42
      - wybrać dobrego i sprawdzonego w leczeniu dzieci stomatologa
      - dużo wcześniej opowiadać o tym, co tam się dzieje, dlaczego,w
      jakim celu
      - SAMEMU SIĘ NIE BAĆ I NIE PRZEKAZYWAĆ DZIECKU DEMONICZNEGO STRACHU -
      dentysta to nie rzeźnik
      - obiecać jakąś fajną nagrodę (nasza dentystka sama obdarowuje
      dziecko po każdej wizycie drobnymi zabawkami)

      • mruwa9 Re: Dentysta 17.09.08, 09:10
        i nie mowic, ze nie bedzie bolalo (dla dziecka pierwszy kontakt mz
        natury moze miec neutralny charakter). Tlumaczyc , co sie bedzie
        dzialo, absolutnie nie uzywajac slow bol, igla, zastrzyk,
        wiercenie. nie zaczynac kontaktu z gabinetem od zabiegu, zaczac od
        badania, ogladania gabinetu i sprzetu, liczenia zebow. Dac dziecku
        czas na adaptacje (czasem moze zajac kilka wizyt, za ktore lekarz
        moze pobrac pieniadze, nawet nie przeprowadziwszy zabiegu- poswieca
        przeciez swoj czas i uwage!). Pozytywnie motywowac do wizyty,
        chwalic za drobne sukcesy ( ze samo weszlo, ze tak swietnie
        otwieralo buzie, etc).
      • oli.nek Re: Dentysta 17.09.08, 09:13
        moja 3,5 latka chodzi do dentysty z małymi dziurkami. jest grzeczna, nie
        histeryzuje a dlaczego, bo:
        - panie dentystka to anioł, łagodne usposobienie, uśmiech na twarzy, opowiada
        wszystko co robi i pokazuje sprzęty
        - pierwsza wizyta była tylko pokazowa za darmo, dentystka tylko wyczyściła
        szczoteczką obrotową z pastą ząbki, taką na sprzęcie do borowania,
        - po każdej wizycie córa wybiera sobie zabawki, które dentystka ma w szafce jak
        skarby i są to malutkie zabaweczki, jak z jajek niespodzianek, dla nie wystarczy
        sama radość, że coś dostaje, coś nowego.
        - każda wizyta trwa w miarę krótko, wszystko odbywa się delikatnie i spokojnie i
        córa jest ciągle chwalona, że taka grzeczna

        i faktycznie, córka siedzi na fotelu jak zahipnotyzowana, nawet nie piśnie, a
        dentystka robi co chce.

        widziałam w sklepie zabawkę dentystę - chyba krokodyl z zębami do leczenia. kup
        przed i baw się z dzieckiem, na pewno go oswoi jeśli to typ bardziej panikujący.
    • bojbas Re: Dentysta 17.09.08, 09:46
      Dziekuje za szybka odpowiedz. Dentyste musze zmienic, to
      niewatpliwe. Pani odrazu zaproponowala leczenie zebow pod narkoza.
      Niestety, na to sie nie godze.
      • mruwa9 Re: Dentysta 17.09.08, 10:08
        czasem nie ma lepszego wyjscia, niz leczenie w znieczuleniu ogolnym
        (ale wowczas raczej wybierz gabinet, gdzie takie zabiegi
        przeprowadza sie z intubacja), choc istnieja tez mozliwosci
        posrednie (np.premedykacja Dormicum).
        I zrob sobie rachunek sumienia, jak to sie stalo, ze twoje dziecko
        ma prochnice. Rodzice zawalili, dziecko ponosi (bolesne)
        konsekwencje a wine zwali sie na dentyste-sadyste.
        • e_r_i_n Re: Dentysta 17.09.08, 10:12
          mruwa9 napisała:

          > Rodzice zawalili, dziecko ponosi (bolesne) konsekwencje a wine
          > zwali sie na dentyste-sadyste.

          Tia, jakie to wszystko proste.

          Do autorki: przede wszystkim dobry dentysta. I powinno byc dobrze.
          Dziecko ma już doswiadczenie w leczeniu zebow? Jesli nie, to duza
          szansa, ze klopotu nie bedzie.
          Warto tez rozwazyc, czy wizyta wylacznie z tata nie jest dobrym
          pomyslem - czesto dzieci lepiej znosza malo przyjemne zabiegi
          wlasnie przy asyscie ojców.
        • wosebka Re: Dentysta 17.09.08, 17:14
          Mruwa, ale pojechałaś... Jaka wina rodziców? Mój synek ma 2 lata,
          jedynki miał już lapisowane. Na niektórych ząbkach pojawiają sie
          plamki... Szorujemy zęby kilka razy dziennie. Czasem chętnie to
          robi, czasem mniej. I jaka moja wina, że się psują? Czytałam na
          innym forum, że mogą to być uwarunkowania genetyczne. I ja, i mąż
          mamy słabe zęby i w zasadzie non stop chodzimy do dentysty.Jedno się
          zaleczy, drugie się psuje.
          Ale propzycje forumowiczek przeczytałam z zainteresowaniem, mały
          bardzo źle zniósł lapisowanie, jakby nie było - 6 wizyt (po 3 na
          ząbek). Uff...
          Szukamy stomatologa dziecięcego nie tylko z nazwy.
          Czy ktoś może leczy ząbki dziecku w Centrum Stomatologicznym w
          Warszawie i mógłby polecić kogoś? Byłabym wdzięczna.
          • e_r_i_n Re: Dentysta 17.09.08, 20:00
            wosebka napisała:

            > Czy ktoś może leczy ząbki dziecku w Centrum Stomatologicznym w
            > Warszawie i mógłby polecić kogoś? Byłabym wdzięczna.

            Chodzi Ci o Wojewódzkie Centrum Stomatologii?
            Jeśli tak, to kiedyś robiłam rekonesans i nikogo stamtąd nie polecają. Trudnych
            pacjentów namawiają od razu na narkozę.
          • mruwa9 Re: Dentysta 17.09.08, 21:21
            odpowiedz mi na pytania:
            co dziecko pije? jak czesto? jak jest karmione? Butelka? od kiedy?
            Piers, do kiedy?od kiedy myje zeby? czy dziecko myje zeby samo? Ile
            razy dziennie? Jak czesto dostaje slodycze? Od kiedy?podaj przyklad
            typowego jadlospisu w ciagu dnia + pory, o ktorych je + forma
            podania ( lyzka, widelec, butla, kubek). Czy dziecko w nocy cos je,
            pije? Co i jak czesto?
            • jagabaga92 Re: Dentysta 18.09.08, 11:32
              mruwa9 napisała:

              > odpowiedz mi na pytania:
              > co dziecko pije? jak czesto? jak jest karmione? Butelka? od kiedy?
              > Piers, do kiedy?

              ...niezła jazda, by 4-letnie dziecko karmić butelką lub piersią wink
              • mruwa9 Re: Dentysta 18.09.08, 13:31
                pytanie bylo do wosebki, ktora pisala o swoim 2-letnim dziecku.
            • e_r_i_n Re: Dentysta 18.09.08, 17:58
              Moje dziecko ma 7 lat w tej chwili, ale jako trzylatek musiał mieć truty ząb,
              gdyż albowiem pod niewielkim uszkodzeniem szkliwa (tak to z zewnątrz wyglądało)
              zrobiła się dziura gigant.
              Dlatego odpowiem Ci na pytania, a Ty mi powiesz, gdzie była moja wina.

              mruwa9 napisała:

              > co dziecko pije?

              Przez pierwsze dwa lata życia piło rozcieńczone soczki/lekkie, niesłodzone
              herbatki i wodę.

              > jak czesto?

              Bardzo często. Od zawsze dużo piło.

              > jak jest karmione?

              6 mcy wyłącznie pierś, w ogóle pierś do pierwszych urodzin. Butelka - nigdy.

              > od kiedy myje zeby?

              Od kiedy wyszedł pierwszy ząb - tuż po pierwszych urodzinach.

              > czy dziecko myje zeby samo?

              Do 4 roku życia - nie. Później samo, z poprawkami.

              > Ile razy dziennie?

              Jako małe dziecko - co najmniej 3.

              > Jak czesto dostaje slodycze? Od kiedy?

              Do 2 urodzin poza owocami i przecierami z nich - w ogóle nie było słodyczy.

              > podaj przyklad typowego jadlospisu w ciagu dnia + pory, o ktorych > je + forma
              podania

              Młody jadł rano posiłek mleczny, potem owoc, potem zupa i/lub drugie danie
              (domowej roboty), potem owoc/owoc z twarożkiem i na kolację kaszka. Wszystko
              podawane łyżką/widelcem. Rozgniatane (nigdy nie miksowane) - coraz słabiej.

              > Czy dziecko w nocy cos je, pije? Co i jak czesto?

              Póki był na piersi, zdarzało się, że pił mleko (nie miał wtedy zębów). Od
              odstawienia - wyłącznie woda, sporadycznie.
          • edycja_kopiuj_wklej Re: Dentysta 18.09.08, 19:59
            Polecam pania Maliborska tel 642 52 62. Adresu nie pamietam, ogolnie Mokotow
            naprzeciw ZUS.
            najwazniejsze, ze ma wspaniale podejscie do dziecka, duzo pokazuje, kilka wizyt
            aklimatyzacyjnych na zasadzie nic na sile. I chyba tez dosc wazne, za wizyty
            aklimatyzacyjne nie chciala zaplaty.
            Naprawde polecam, oczywiscie jesli chodzi o Warszawe
          • osa551 Re: Dentysta 18.09.08, 20:51
            Ja nie leczę w Centrum Stomatologii, ale w Centrum Medycznym LIM. Jest tam
            bardzo fajny stomatolog a podejściem do dzieci. Poprzednio byłam w Elefancie na
            Szolc-Rogozińskiego, ale to była totalna porażka.

            Słyszałam o leczeniu zębów w narkozie, ale tylko u dzieci upośledzonych
            umysłowo. Nie ma sensu podejmowania takiego ryzyka u zdrowego malucha. Ja bym
            nie ryzykowała narkozy, żeby zęby sobie zrobić - to tym bardziej mojemu dziecku
            bym nie dała.
          • ciutka Re: Dentysta 01.10.08, 13:51
            Witaj, tak my 3.09 robiliśmy córeczce tam zabki pod narkozą.
            Wszystko poszło miło i sprawnie. Pani dentystka która robiła ząbki
            mojej córeczce to Pani Ewa Trzaska, polecam. W razie pytań pisz
            franc28@wp.pl, pozdrawiam. Beata.
          • ciutka Re: Dentysta 01.10.08, 13:53
            Polecam Ewę Trzaskę. My tam robiliśmy dziecku ząbki pod narkozą, ale
            myślę że bez narkozy też ona przyjmuje. POzdrawiam.
        • dee.angel Mruwa, ale jedziesz :-( 18.09.08, 15:59
          Serio, musisz tak matce dowalac? Nie zawsze prochnicy winni sa rodzice. Mam 3
          synow, roznica wieku 1 rok - tylko jeden z nich ma problemy z zebami, ma juz
          dwie plomby (zalozone w wieku 3 lat). Jedza i pija dokladnie to samo, myjemy im
          zeby sami. I co? I nic. Zdarza sie. Zanim sie komus przywali lepiej sie ugryzc
          (sic!) w jezor smile

          Co do reszty potwierdzam co powiedzialy dziewczyny - wizyta zapoznwcza jest
          bardzo pomocna. Lepiej nie wspominac o bolu, ale jak zapyta to nie klamac tylko
          powiedziec, ze moze troszke zabolec. Moj synek zniosl dzielnie (borowanie
          trzonowca i jedynki) bez znieczulenia. I nagroda - od dentystki i od mamy smile I
          nie denerwowac sie, bo sie dziecku udziela! smile
    • jagabaga92 Re: Dentysta 17.09.08, 12:13
      Ja rozpoczęłam od regularnych wizyt kontrolnych (synek ma teraz 4 lata), żeby
      synek oswoił się z gabinetem. Co prawda nie miał jeszcze leczonych ząbków, ale z
      tym niemówieniem o bólu nie zgadzam się. We wszystkich artykułach, jakie
      przeczytałam o dziecku u dentysty "mądrzy ludzie" pisali, żeby powiedzieć
      dziecku, że może troszkę bolec, opowiedzieć dokładnie, co dentysta będzie robił,
      bo w przeciwnym razie dziecko poczuje się oszukane, okłamane i zniechęci się do
      następnych wizyt, a rodzicom przestanie wierzyć w innych sytuacjach, gdy będą
      zapewniali, że nie będzie bolało.
    • jagabaga92 Re: Dentysta 17.09.08, 12:17
      aha, i jeszcze koniecznie nagroda i to koniecznie niespodzianka za grzeczne
      zachowanie (wręczona po zakończonej wizycie, ale poinformować dziecko o tym, że
      "coś" będzie w nagrodę trzeba przed) - u nas to rewelacyjnie się sprawdzało np.
      przy pobieraniu krwi, przy wykonywaniu testów alergicznych.
      • bojbas do Mruwy 18.09.08, 11:07
        Dzieki z odpowiedz pani Mruwo. Po pierwsze prosilam o porade i
        niestety pani Mrowo, zadnej konkretnej odpowiedzi od Ciebie nie
        uzyskalam. W zamain zmasowany atak. Starasz sie sprawiac wrazenie
        osoby zorientowanej w temacie. Prosze, uzupelnij braki zwiazane z
        wiedza w jaki sposob rozwija sie prochnica. Odpowiedzi na Twoje
        pytania typu co dziecko jada i jak myje zeby tez nie beda pomcne w
        uzyskaniu porady na moje pytanie.
        Dzieki Mruwa.
        • mruwa9 przeciez napisalam konkretnie 18.09.08, 13:42
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=84763084&a=84764900
          przeczytaj uwaznie. Bylo o tym, ze bledem jest zaczynanie od
          zabiegu, dziecko musi sie oswoic z gabinetem, chodzic na badania,
          kontrole, wizyty adaptacyjne, aby kontakt fotelem dentystycznym
          budzil pozytywne lub neutralne skojarzenia. Jesli sie natomiast
          przychodzi z zamiarem przeprowadzenia zabiegu od razu na pierwszej
          wizycie, a juz ni daj, Boze, z bolem, to raczej na owocna wspolprace
          nie ma co liczyc. Zwlaszcza w przyszlosci. I zwlaszcza, jesli w
          domu mowi sie o dentystach-sadystach, o strachu przed leczeniem, o
          bolu zebow (nawet, jesli jest to podsluchana rozmowa miedzy
          doroslymi), o zastrzykach, iglach i wiertlach. Dziecku mozna
          przekazac wiedze o prawdopodobnych odczuciach w trakcie zabiegu
          (nawet tych nieprzyjemnych) w ogledniejszy sposob, nie uzywajac
          slow "igla, zastrzyk, bol". I bron, Boze, nei wolno uzywac
          zwrotu "nie bedzie bolalo". Dziecku przed pierwszym kontaktem z
          dentysta zwykle przez mysl nie przejdzie, ze ma je spotkac
          jakakolwiek przykrosc, a haslo "nie bedzie bolalo" momentalnie
          zapala u niego lampke kontrolna i czesto konczy poczatkowo dobra
          wspolprace z dzieckiem. Tyle.
          Dieta dziecka ma przeogromny,, wrecz kluczowy zwiazek z rozwojem
          prochnicy. Dlatego czekam na odpowiedz wosebki. Prochnica nie bierze
          sie z niczego. Bierze sie z cukru (kwasow) i bakterii.
          • wosebka Re: odpowiadam 18.09.08, 14:09
            Synek pije głównie kompot własnej roboty z własnych owoców -
            ekologcznie smile. Czasem dostaje herbatkę owocową. Pije często. Jada
            posiłki razem z nami - np. zupa pomidorowa, ziemniaki, pulpet,
            buraczki - wszystkie warzywa ze swojego ogródka, mamy to szczęście.
            Je sam z talerzyka, łyżeczką, widelcem albo rączkami (jak nie może
            złowić np. marchewki). Na śniadania i kolacje - różnie - najczęściej
            do tej pory coś mlecznego np Danonka, ale, o czym pisałam w innym
            poście, ostatnio wyeliminowaliśmy nabiał. Czasem suche płatki
            śniadaniowe (zwykłe bez dodatków), bo lubi. Jako przegryzka- jabłko,
            marchewka, bułka sucha (najlepsza taka z kaloryfera hi,hi). Słodycze
            sporadycznie Mały batonik kinder czekolady, herbatnik albo kilka
            żelków, gdy np. jest dzielny u niani (bardzo źle znosi rozstania). W
            nocy pije tyle razy, ile sie przebudza - 2 -3. W nocy pije butlą, w
            dzień z kubka (ale zwykłego, nie niekapka). Zęby myjemy od 7.
            miesiąca, kiedy to pojawił się pierwszy długo wyczekiwany ząbek.
            Wieczorem i rano najpierw on myje swoje ząbki (woła "siam, ja
            siam"), a ja swoje. Potem ja poprawiam po nim szorowanie jego
            ząbków. Na co czasami niezbyt chętnie przystaje. W ciągu dnia myje
            sam, nie poprawiam, ale ciesze się, że chce myć sam.
            Mruwa, już słyszę, niestety, Twój złośliwy chichot. Co bym nie
            napisała, będzie powód do czepnięcia się: przecież jabłko też
            zawiera kwas owocowy. Ciekawa jestem, co Ty dajesz swojemu
            dziecku/swoim dzieciom do jedzenia i picia. Podziel się tymi
            pomysłami, my też chcemy, żeby nasze dzieci miały zdrowe zęby, jak
            Twoje mają.
            I jeszcze jedno: wiele Twoich odpowiedzi na różne posty świadczy o
            tym,że masz patent na wszystko, a pozostałe mamy są nieudolne,
            ziezaradne i nic nie wiedzą. Troszkę pokory, kochana! Jesli ktos cię
            denerwuje, nie musisz przecież brać udziału w dyskusji.
            • mruwa9 moj komentarz 18.09.08, 15:35
              Dziecko za czesto pije (i byc moze za czeto je). Posilki powinne byc
              regularne, bez podjadania pomiedzy nimi ( ani popijania, z wyjatkim
              czystej, nieslodzonej wody). Sok czy kompot moze dziecko dostac do
              posilku i to mozliwie rzadko, bo dziecko niepotrzebnie przyzwyczaja
              sie i uzaleznia od cukru, slodkiego smaku. Herbatki typu HIPP w
              ogole sa koszmarnym produktem (jesli to takie herbatki dajesz
              dziecku), zawieraja 80-90% cukru. Bomba prochnicotworcza. Nocne
              karmienie i pojenie (z wyjatkiem wody, nieslodzonej oczywiscie)
              powinnas jak najszybciej zakonczyc, bo to jest najprawdopodobniejsza
              przyczyna prochnicy u Twojego dziecka. Na tym etapie, w tym wieku, w
              ktorym jest Twoje dziecko, w ogole nie powinno jeszcze znac smaku
              slodyczy, a jesli mimo to poznalo, to masz ostatnia szanse na
              bezbolesne wprowadzenie obyczaju, ze slodycze dziecko dostaje po
              obiedzie w sobote lub w niedziele. Naprawde niewiele potrzeba, zeby
              dziecko zaakceptowalo taki uklad. Owoce najlepiej rowniez jesc jako
              zakonczenie posilku, a nie jako przegryzke co kilkanascie minut.
              Tak, jak pisalam, cudow nie ma, a prochnica nie bierze sie z
              niczego. Zalezy Ci na zdrowych zebach dziecka, to jak najszybciej
              zakoncz nocne karmienie , po wieczornym myciu zebow nie ma
              absolutnie zadnego picia ani jedzenia, wprowadz paste z fluorem, bez
              plukania ust po myciu, i wprowadz regularne pory posilkow,
              absolutnie zadnego popijania i podjadania pomiedzy posilkami.
              Zadnych paluszkow, orzeszkow czy cukierkow stojacych na stole przez
              caly dzien. Kompot zastap woda.
              To naprawde dziala. Uwierz.
              • jagabaga92 Re: moj komentarz 18.09.08, 16:01
                mruwa, a ja proponuję samą wodę (nic więcej) w jadłospisie dziecka - wtedy
                będzie największe prawdopodobieństwo, że próchnica się nie pojawi...

                ...może Twoje dzieci (jeśli je masz i stosujesz się do proponowanych przez
                siebie metod), będą miały zdrowe zęby, ale brzuszki to raczej wcześniej czy
                później będą im szwankowały...
                • mruwa9 Re: moj komentarz 18.09.08, 16:05
                  dlaczego uwazasz, ze brzuchy beda im szwankowaly? IMHO wprost
                  przeciwnie. Regularne pory posilkow i zdrowe nawyki dietetyczne
                  raczej pomagaja, niz szkodza. Ograniczenie slodyczy jeszcze nikomu
                  nie zaszkodzilo, za to sprzyja apetytowi na zdrowsze i
                  potrzebniejsze jedzenie.
                  • jagabaga92 Re: moj komentarz 18.09.08, 16:14
                    mruwa9 napisała:

                    > dlaczego uwazasz, ze brzuchy beda im szwankowaly? IMHO wprost
                    > przeciwnie. Regularne pory posilkow i zdrowe nawyki dietetyczne
                    > raczej pomagaja, niz szkodza. Ograniczenie slodyczy jeszcze nikomu
                    > nie zaszkodzilo, za to sprzyja apetytowi na zdrowsze i
                    > potrzebniejsze jedzenie.

                    Nie wiem, co to jest IMHO sad
                    A uważam, że brzuchy będa im szwankowały, ponieważ jedzenie owoców zaraz po
                    posiłku głównym i połykanie pasty z fluorem (bo jeśli nie wypłucze się ust po
                    umyciu zębów, to ta pasta trafia do żołądka...-to chyba logiczne...) raczej nie
                    należą do zdrowych nawyków dietetycznych.

                    Przepraszam autora wątku, bo to co napisałam zupełnie nie dotyczy tematu sad
              • wosebka Re: moj komentarz 18.09.08, 18:19
                O, Mruwa! W końcu bez złośliwości (chyba, że nie wyczułam), ale
                dalej masz patent na wszystko. Napisz, co je i pije Twoje dziecko,
                czekamy...
                • mruwa9 Prosze bardzo: 18.09.08, 20:05
                  7.30-sniadanie (platki kukurydziane z mlekiem lub kefirem, lub
                  kanapka), mleko lub herbata.
                  10- owoc lub np. ogorek zielony do chrupania,
                  12.00 lunch/obiad, do popicia mleko lub woda mineralna lub
                  ewentualnie sok (nie codziennie),owoc
                  14.00- 14.30 podwieczorek (kanapka z zoltym serem, ogorkiem,
                  wedlina, pasztetem, czymkolwiek), do popicia zwykle mleko lub woda,
                  najstarszy woli ciepla herbate.
                  owoc.
                  17.00-18.00 ciepla lub zimna kolacja:zupa, ziemniaki, mieso, czasem
                  nalesniki, lub np. kielbaska na goraco + pieczywo, lub ogorek,
                  pomidor, kanapka z serem, wedlina, jajko w roznej postaci. Czasem
                  zamiast tego - np. budyn lub kisiel. Do picia- jak wyzej.

                  Potem kapiel,mycie zebow, kuchnia zamknieta do rana. Slodycze w
                  soboty i niedziele po zjedzonym obiedzie. Cola itp. napoje
                  praktycznie 2 razy w roku: urodziny dziecka i Sylwester, chyba, ze
                  gdzies dorwa na jakiejs imprezie, wtedy, oczywiscie moga.
                  Tych posilkow az tak malo nie jest, jak widac, ale pomiedzy nimi nie
                  ma nic.
          • osa551 Re: przeciez napisalam konkretnie 19.09.08, 09:42
            Bylo o tym, ze bledem jest zaczynanie od
            > zabiegu, dziecko musi sie oswoic z gabinetem, chodzic na badania,
            > kontrole, wizyty adaptacyjne, aby kontakt fotelem dentystycznym
            > budzil pozytywne lub neutralne skojarzenia.

            Moja mama byla stomatologiem - moja corka byla przyzwyczajona do widoku gabinetu
            stomatologicznego od urodzenia. Nic to nie dalo w kwestii oswojenia. Dwa lata
            oswajania + wizyty adaptacyjne w nowym gabinecie (bo moja mama jej nie leczyla)
            niestety nie zadzialaly. Jeśli masz jeszcze jakiś lepszy sposob to chętnie
            wykorzystam.

            > Dieta dziecka ma przeogromny,, wrecz kluczowy zwiazek z rozwojem
            > prochnicy. Dlatego czekam na odpowiedz wosebki. Prochnica nie bierze
            > sie z niczego. Bierze sie z cukru (kwasow) i bakterii.

            Jasne, a ja mam świra na punkcie diety i mycia zębow dziecku. Nie uchronilo to
            mojej corki od leczenia w wieku 2 lat. Moja corka praktycznie nie pila z butelki
            (od 6 mca życia z kubeczka a tak byla na piersi). Pila rozcieńczone soki, nic
            dosladzanego, poza tym ona nie przepada za slodyczami. Zeby myte po kazdym
            posilku. I co? I nic. W wieku 5 lat ma 2 lapisy i jedną plombę. Zęby są
            przeglądane co 6 miesięcy i zabezpieczane przez stomatologa od 2 roku życia.
    • zussanka Gdzie do dentysty w w-wie? 24.09.08, 16:27
      Jaki gabinet dentystyczny polecacie dla 3-letnich dzieciaczków?
      Chciałabym się wybrać z dziećmi na takie ogólne sprawdzenie (to ich
      pierwsza wizyta). Ponieważ sama boję się dentysty od czasu
      pierwszej wizyty (miałam 6 lat) - trafiłam na potworną babę, sama
      chcę uniknąć tego błędu i pójść gdzieś z dziećmi gdzie jest
      atmosfera przyjazna dziecku i oczywiście są fachowcy.
      Jestem z Warszawy.
      • osa551 Re: Gdzie do dentysty w w-wie? 24.09.08, 16:49
        Centrum Medyczne LIM, dr Sebastian Krużyński. Przyjmuje w soboty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka