Dodaj do ulubionych

Nie chcą się same bawić

20.09.08, 12:16
Mam dwoje dzieci - syn ma rok i dziewięć miesięcy, a córka trzy i pół. Problem
szczególnie dotyczy córki. Chodzi o to, że mała nie potrafi albo raczej nie
chce sie sama bawić. Poświęcam dzieciom dużo czasu, bo nie pracuję, razem się
bawimy, malujemy, czytamy, układamy puzzle itp., ale przecież muszę kiedyś
zrobić obiad, poprasować, po prostu zająć się domem. I kiedy mówię małej żeby
się chwilę sama pobawiła, to jest płacz, bo ona nie wie w co, nie chce sama
... Dla mnie problemem jest nawet spokojnie wypić kawę, a wydaję mi się że
dzieci nie są aż tak małe, żeby nie mogły przez chwilę pobawić się same. Czy
ja za dużo wymagam? Też tak macie z dzieciakami? Pomóżcie kobitki bo już
czasami nie mam siły.
Pozdrawiam. Ania
Obserwuj wątek
    • agunia241082 Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 12:44
      HEJ!!
      Ja mam podobny problem moja córka (2,7mies)tez nie lubi się bawić
      sama!!tylko ze ona niema rodzieństwa i szczerze mówiąć mam z tego
      powodu wyrzuty sumienia że jest sama!!ale to inny temat! u nas jest
      tak że rano wstajemy i planujemy dzień i tłumaczę jej że śnaidanko
      pózniej ja sprzątam a ona ma się bawić, przyjdzie czas to pójdziemy
      na spacer i będziemy się wspólnie bawić!!nieraz jest tak że ona tez
      płacze mamo choć się bawić choć!ale ja jestem stanowcza i mówię mama
      teraz sprząta albo pije kawę zrobię co mam zrobić i wtedy się
      pobawimy!!!i tyle!!nie może tak być że ty niemasz czasu dla siebie
      że spokojnie kawy niemożesz wypić!!powiedz stanowczo mama pije
      kawę!! nic jej się nie stanie!! są już na tyle duże że mogą się
      spokojnie czymś zająć same!!!!
      • mruwa9 Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 13:00
        Bo haslo "idz, pobaw sie sama" nic nie znaczy. Zaproponuj konkretna
        zabawe, nawet w kuchni, obok Ciebie, moze przeciez tez "gotowac" czy
        rysowac,, mozna jedna reka mieszac w garze a druga bawic sie z
        dzieckiem smile Mozna zdjac z polki czy pawlacza jakies pudlo z dawno
        nieuzywanymi zabawkami (moj sposob, o ktorym pisalam kiedys w innym
        watku), dac dziecku do zabawy i wycofac sie, zotawiajac dziecko samo
        pochloniete zabawa.
    • anula1978 Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 13:26
      Ale ja staram się angażować małą w prace domowe, córka razem ze mną przyrządza
      posiłki czy sprząta, wszystko w miarę jej możliwości. Ale normalną rzeczą jest,
      że chciałabym mieć chwilę odpoczynku przy kawie czy gazecie, i wtedy chyba muszę
      być bardziej stanowcza zgodnie z waszą radą i tłumaczyć małej, że mama też
      potrzebuje chwili dla siebie. Trudno, pewnie będzie płacz, ale z czasem może się
      przyzwyczai. Myślę, że problem polega na tym, że córka ma mnie właściwie 24
      godz. na dobę i jestem na każde jej zawołanie. A ten pomysł z schowaniem części
      zabawek i wyjmowanie ich w sytuacjach kryzysowych bardzo mi się podoba i na
      pewno go wypróbuję. Dzięki za rady smile))
      • mruwa9 Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 13:36
        jasne, ze mozesz tlumaczyc, ze jestes zmeczona, ale oprocz tego
        zostawiaj czasem dzieci z tatusiem i wyjdz sobie sama z domu (na
        zakupy, do kolezanki, na spacer, do kina), albo wyslij meza z
        dziecmi z domu, na spacer czy gdziekolwiek. Zarowno jemu, jak i
        dzieciom, nie mowiac o Tobie, dobrze to zrobi. Starania, aby byc
        niezastapiona, mszcza sie okrutnie..
    • agawikk Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 14:01
      Moja 1,5 roczna też ciągnie mnie do zabawy, w czasie kiedy ja
      sprzątam lub gotuję bawi się sama. Zawsze tłumaczyłam jej, ze teraz
      muszę posprzątać po obiedzie np. Kiedy jest wyjątkowo marudna i
      bardzo potrzebuje mojego towarzystwa daję jej jaiej plastikowe miski
      do zabawy.
      • oli.nek Re: Nie chcą się same bawić 20.09.08, 15:42
        anula, też ma dwójkę - 3,5 i 16 m-cy. dążyłam do tego, by dzieci nauczyły się
        same bawić. starsza zaczęła się bawić dopiero po 3 urodzinach. i nie chodzi tu o
        to, że ja pokarzę w co ma się bawić i będzie. chodzi o to, że nagle sama sobie
        wynajduje zabawę i po prostu się bawi. wciąga w to siostrę, która z racji wieku
        dalej jest absorbująca. ale żebym nie mogła spokojnie usiąść i się czegoś napić
        i zjeść to nie. uczę moje dzieci - teraz młodszą - że jest czas na zabawę, czas
        by mama coś zjadła, by tato się przespał etc. to są takie lekcje wałkowane od
        urodzenia do znudzenia. ale działa. mogę nawet przed kompem usiąść. powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka