thumbgirl 03.10.08, 12:09 Że wasze 2-3 latki przesypiają Wam noce?? Jak usypiacie, co robicie jak się budzą po 100 razy, jak was wołają przed zaśnięciem 1000 razy itd??? Błagam, napiszcie, bo po kolejnej nocy z histeriami, wymuszaniem itd. mam dość (( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama-ola Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:16 Mój nie przesypiał nocy do 2,5 roku. A potem zaczął. Ja nie wiem, jak "ja to robię", raczej jestem skłonna uważać, że to cud po prostu. Nie mam racjonalnego wytłumaczenia. Cud, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:22 A przesypiają? moja też tak miała ale wieczorem starałam się być konsekwentna, i jak mnie wołała po raz 11ty to już nie szłam po raz kolejny przykryć jej ani jej pluszaka, w końcu uznała, że nie przyjdę . w nocy było gorzej bo jak ją ignorowaliśmy (jeśli wiedzieliśmy, że z dzieckiem wszystko jest oki, i że nie był to jakiś senny koszmar) to sama przychodziła do naszej sypialni... na szczęście z wiekiem jej te nocne pobudki przeszły, natomiast wieczorne usypianie czasem bywa straszne. Chyba najlepsza metoda to zmęczyć dziecko jakimś spacerem albo szaloną zabawą przed 19tą potem wyciszenie kolacja, kąpiel i bajka, i wyrabia się synndrom Pavłova... rutyna pomaga, tylko samemu trzeba sie zdyscyplinować pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dalenka79 Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:29 Moja 2,5 letnia córeczka tez się budzi,też nie chce czasem iść spać,woła mame lub tate. Czasem jestem przemęczona,bo ciągle chodze nie wyspana.Budzi się zawsze ok.6.00! Nie chce sama jeść,musze ją karmić bo jakbym tego nie zrobiła w ogóle mogłaby nie jeść.Nie słucha się, na wszystko mówi NIE,i chce robić po swojemu.A w nocy czasem się drze przez pół godziny,bo chce mleka,ale staramy się jaj nie dawać. Załamka,taki mały potwór Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:37 A ja po prostu śpię ze swoją córkę. Z godzinę przed snem tulimy się w łóżku, rozmawiamy, opowiadamy sobie różne historie. Obie to uwielbiamy. Córka zasypia mocno wtulona do mnie. Proces zasypiania trwa kilka sekund. Po prostu kładzie się na boczek, wtula się we mnie słodko i zasypia z wyrazem jakiejś błogości i szczęścia na twarzy. Zwlekam się z łóżka, robię w domu jeszcze porządki i wracam do córki spać. Śpimy całą noc bez pobudek, o godzinie 7 wstaję, przeważnie siadam przed kompem , a mała śpi jeszcze do godziny 9-10. Jak spała sama to było to zupełnie inne dziecko.. powiedziałabym, że nieszczęśliwe. Już jako noworodek spała w swoim łóżeczku niespokojnie, płakała, budziła się bez przerwy, przy odłożeniu jej śpiącej do łóżka momentalnie się wybudzała. Miała ogromną potrzebę bliskości. Skończyło się to jak zaczęłam z nią spać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 13:30 Zgadza się, że dziecko lepiej śpi z matką... tylko kiedy dziecko nauczy się spać sama jak bedzie miało 37 lat? ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 17:25 > Zgadza się, że dziecko lepiej śpi z matką... tylko kiedy dziecko > nauczy się spać sama jak bedzie miało 37 lat? ) myślę, że żadna skrajność nie jest zdrowa , ale na pewno nie ma nic złego w spaniu z 2,5-letnim dzieckiem. Oczywiście trzeba uwzględnić własną wygodę, wygodę dziecka, zdanie męża w tej kwestii itd. Nam akurat jest bardzo dobrze tak jak jest i nie zamierzamy tego zmienić. Mój mąż ostatnio się ze mną spierał, że nie ma sensu kupować łóżeczko dla dziecka, którego właśnie się spodziewam, bo najlepiej będzie jak będę spało ze mną. Mimo wszystko chcę spróbować . Pierwsza córka od urodzenia jest typem wrażliwca o bardzo dużej potrzebie bliskości, ale drugie dziecko może być zupełnie inne. Odpowiedz Link Zgłoś
mag.orlo Re: Jak wy to robicie...???!!! 06.10.08, 08:10 mamabuly napisała: > Zgadza się, że dziecko lepiej śpi z matką... tylko kiedy dziecko > nauczy się spać sama jak bedzie miało 37 lat? ) pozdrawiam nie, raczej w okolicach 15 roku życia zacznie spać z kolegami Odpowiedz Link Zgłoś
bast3 Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:40 To ja się wyłamię, bo mój 2 latek o dziwno bardzo fajnie w nocy śpi. Jest kąpiel, butla, buziak i sen. Spi od około 22 do 5 i budzi się raczej sporadycznie. Jakoś tak samemu się to unormowało. Tzn. wczesniej też z zasypianiem wieczormym problemu nie było ale budził się jeszcze na mleczko. teraz już nie Uf. Chociaz jeden problem mniej. Ale zauważyła,że mały musi być wykończony dniem, bo jeśli nie jest zmęczony to nie kładę go przed 23 bo to nie ma sensu, bo będzie mi wyłaził z łóżka. Wszystko zależy od dnia jaki był, czy bardzo męczący, czy była drzemka w południe czy też nie. Czyli w sumie aż tak totalnie stałych godzin chodzenia spać nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:41 Moje dziecko od kiedy skończyło 2 lata nie sypia w ciągu dnia i to jest ten sekret- położone do łózka o 19 po 10 minutach śpi i budzi się dopiero rano o 7-8. Jesli zdarzy mu się spać w dzień to potem jest horror wieczorny bo udaje się go zapędzić do łóżka dopiero po 23. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 12:56 oczywiscie ze przesypia, zreszta zawsze przesypiala noce zawsze spala u siebie w lozeczku a rytual zasypiania byl prosty i nie za dlugi - mleko, mycie, bajeczka, buziaczki i papa i nie siedzialam przy niej dopoki zasnela, co uwazam za natretne, bo sama nie umialabym usnac przy kims mnie glaszczacym, spiewajacym albo czytajacym teraz jest baaardzo przytulasna i gadatliwa i bajki/przytulanki trwaja dluzej, ale to akurat mile jest i nie tak strasznie klopotliwe powinnas sie byla wziac za nauke zasypiania juz dawno a teraz ... no pomeczysz sie troche Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie-idziesz Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 13:54 Ściśle trzymamy się rytuału. Mała je kolację, kąpie się, potem bajka, siku, sama gasi światło i kładę ją do łóżeczka. Tak z niewielkimi modyfikacjami od początku (młodsza zasypiała na rękach, z czasem stało się to niewygodne i zaczęła zasypiać na tapczanie, w końcu namówiłam ją do zasypiania w łóżeczku) Żelazna konsekwencja - w nocy nie ma jedzenia, zabawy, ogólnie dyskusji z mamą. Niestety czasem jej grożę - jak próbuje ze mną negocjować mówię - nie leżysz na podusi, nie chcesz spać to ci tę podusię zabiorę. Rozkopujesz kołderkę to znaczy że Ci jest niepotrzebna. Kładzie się i przestaje kombinować. Wieczorem gasi światło, wychodzę. jeśli mnie woła przychodzę do niej po chwili - minuta, dwie, trochę zła i każę jej spać - mama ma swoje obowiązki, też chce się położyć spać tłumaczę i wychodzę. Jak była młodsza budziła się po 8 razy. Nauczyłam ją że jak krzyczy to ja nie reaguję, wrzaski ignorowałam, kazałam jej się uspokoić i wychodziłam. Do pokoju wchodziłam jak chociaż na sekundę ucichła, chwaląc że taka grzeczna i cichutko leży. Jak się rozdarła - wychodziłam. Po dwóch nocach skończyły się nocne wrzaski. Teraz jak się przebudzi - coraz rzadziej - wchodzę tylko i proszę żeby spała. Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 15:05 Spie z corka. Teraz przesypia cale noce, wiec w sumie nie musze i czasami nie spie, przychodzi do mnie o 5 rano sie poprzytulac. Nie mam nic przeciwko temu. Jakby nie przesypiala, to bysmy spaly razem. Odpowiedz Link Zgłoś
oli.nek Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 15:26 moje córy śpią same całą noc - 17 m-cy i prawie 4 lata. ale wiem o czym mówisz, bo moją starszą córę siłą zmusiłam do tego by zasypiała sama i by w nocy po mnie nie przychodziła jak się przebudzi. była histeria, ale pomogło zasypianie przy bajce z tv (niestety) a w nocy... no coż, nie obyło się bez krzyków (moich, jej) i histerii, ale byłam nieugięta. koniec i już. nie będę z nią spała te następne pół nocy, gdy po mnie przychodzi. parę nocy i minęło. miała skończone 3 lata. jeszcze parę nocy wołała tak dla ściemy bym ją przykryła, ale przestała - bo przykryta wcale nie lubi być. teraz już nie zasypia wieczorem przy bajce. po prostu idzie spać jak jej każę i już a młodsza to pewnie taki typ może bardziej samodzielny. a może siostrom lepiej razem w pokoju niż samemu. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
corkaswejmamy Re: Jak wy to robicie...???!!! 03.10.08, 21:25 W naszym przypadku zbawienna była nauka samodzielnego zasypiania. A że córka kiedyś już sama zasypiała(z winy męża niestety została tej umiejętności zwyczajnie pozbawiona)ostateczna nauka wyszła praktycznie bezboleśnie. Podejrzewałam, że powodem nocnych pobudek był brak rodzica wcześniej siedzącego aż do uśnięcia dziecka. na zasadzie "był i znikł". Moje podejrzenia okazały się słusznie. Pierwszej nocy(podczas gdy córka usnęła sama) liczba pobudek zredukowała się z 6(a kiedyś dochodziła do 13) do 2, potem było już tylko lepiej. I dziś jest tak, że córcia zasypia zarówno sama jak i nie budzi się w ogole. A nawet jak się budzi np na picie to sama się obsługuje. Co jednak zrobiliśmy-nie gasimy jej lampki nocnej. Początkowo gasiliśmy jak zasnęła(nie chce spać po ciemku), ale budziła się ten jeden jedyny raz właśnie po to by jej tą lampkę znowu zapalić. To przestaliśmy gasić. I co? i nie budzi się Odpowiedz Link Zgłoś
beatar9 Re: Jak wy to robicie...???!!! 04.10.08, 22:01 ...nie wiem jak wygląda nieprzespana noc...tak było od porodu,trwa już 3lata5miesięcy i mam nadzieję,że się nie zmieni...chyba wiele czynników wpływa na spokojne noce,na które czasem mama nie ma wpływu...jednak wg mnie bardzo,bardzo dużo da się zrobić już od pierwszego dnia po urodzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 11:00 W wieku 7-8 miesiecy nauczylam dziecko samodzielnie zasypiac. O tej pory nie budzi sie w nocy i przesypia cala noc. Dziecko od zawsze spalo w swoim lozeczku, od 7 miesiaca we wlasnym pokoju. Wlozylam troche wysilku i czasu by tego dziecko nauczyc, bylam twarda i stanowcza i nie pozwolilam by dziecko rzadzilo mna. Ot coz...taki sekret Odpowiedz Link Zgłoś
iwona-live Re: Jak wy to robicie...???!!! 06.10.08, 10:44 Ja wkładam małego do łóżeczka i czasem zajmuje mu zasypianie 5 minut a czasem godzine ale sam sie grajda i grajda i zasypia>A zaczeło sie to gdy włóżyłam go po raz pierwszy do łóżeczka i sam zasnął bez usypiania go i od lipca tego roku sam spi w łóżęczku i sam zasypia.Wcześniej spał ze mną w łóżku.Budzi sie czasem w nocy ale przypuszczam ze jest to powód nowych żerzy które zjada w ciągu dnia i to że ząbki idą,ale czasem jest tak ze prześpi całą noc i gdy rano się budzę nie wierze ze to koniec spania bo jeszcze by człowiek pospał a tu pobódka.Mó syn wstaje ok.6 rano Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 12:02 Maksio budził się po 4-5 razy w nocy do 1,5 roku. Z zasypianiem nigdy nie miałam p[roblemu ponieważ od noworodka spał w swoim łóżeczku. Po nakarmieniu kładłam po prostu do łóżeczka i wychodziłam z pokoju,więc zasypiał sam. Z tym budzeniem w nocy zaś to po to,aby wciągnąć butlę. W końcu już baaardzo zmęczona i sfrustrowana podczas urlopu w tydzień oduczyłam nocnego jedzienia. Odtąd dziecię śpi calutką noc bez przebudzania. Sporadycznie zdarzają się pobudki,bo coś sie przyśni czy chce pić. Nieraz zanim zaśnie to sobie pomruczy,pogada do siebie i zasypia. Tutaj niestety potrzebna jest wprost żelazna konsekwencja i nie poddawaie się. Poddanie się niweczy cały trud,a dziecko triumfuje,ze dało wygrać z mamą dzieki histeriom etc. Odpowiedz Link Zgłoś
sanni_only Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 14:16 Moja budzi sie co noc wielokrotnie Ja chodze przemeczona bo sie niewysypiam ale pociesza mnie mysl ze kiedys z tego wyrosnie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
sanni_only Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 14:18 apropo matek ktore twierdza ze ich spia jak aniolki i sie nigdy niebudzily lub niebudza ,czasem mysle ze klamia... ) Odpowiedz Link Zgłoś
martadas Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 22:30 Ja tez! Co prawda moj 2,5 letni syn czesto przesypia cala noc, a odkad przestal spac w dzien (z pol roku temu), przestawil sie na tryb dwunastogodzinny - usypia srednio kolo 22-23 i spi do mnie wiecej dziesiatej rano. Ale bardzo czesto zdarza mu sie przychodzic do nas w nocy - przychdzi z poduszka i pielucha i na szczescie zwykle od razu usypia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Jak wy to robicie...???!!! 05.10.08, 23:30 sanni_only napisała: > apropo matek ktore twierdza ze ich spia jak aniolki i sie nigdy > niebudzily lub niebudza ,czasem mysle ze klamia... ) No coz...kazdy ceni swoja miara. Rozumiem ze trudno uwierzyc ze ktos moze mowic prawde skoro sie samemu klamie i zmysla... na cale szczescie nie wszyscy tak maja Odpowiedz Link Zgłoś
e_luska2 Re: Jak wy to robicie...???!!! 06.10.08, 11:52 Moje słońce odkąd skończył 2 lata dostał własny pokoik. Od tamtego czasu naszym codziennym rytuałem stało się: w naszej sypialnie wypijanie mleczka, kołysanka i buziaczek na dobranoc. Bartuś odwraca się na boczek i po około 5 minutach słodko śpi. Wtedy przenosimy go do jego pokoiku, gdzie śpi bez budzenia do samego rana. Bartek doskonale wie, że u nas tylko zasypia i jak tylko zaśnie zaraz go zaniesiemy do jego pokoiku dlatego nigdy nie protestował i w zwiazku z tym miał większe poczucie spokoju i nie budzi się w nocy (wie co go czeka, bo był świadomy naszej umowy i wyraził na nią swoją zgodę). Obecnie Bartik ma prawie 4 lata i nasz codzienny wieczorny rytuał dalej powtarzamy, mi to kompletnie nie przeszkadza, a nawet powiem więcej - lubię te nasze wspólne wieczory przed zaśnięciem Odpowiedz Link Zgłoś
one.way.ticket Re: Jak wy to robicie...???!!! 06.10.08, 11:49 Moja dwulatka nadal zasypia przy piersi. Tzn, czasem zaśnie podczas jedzenia, a jeśli nie to kręci się wierci, gada do siebie i w końcu pada. Ja muszę leżeć obok. W nocy zazwyczaj budzi się do karmienia a ja nie mam nerwów żeby ją tego oduczać i czekam aż jej samo przejdzie. Dodatkowo co noc jeden raz ją wysadzam na nocnik bo śpi bez pieluchy. Ale ogólnie nie jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
asik37 Re: Jak wy to robicie...???!!! 07.10.08, 01:11 polecam sprawdzenie czy dziecko nie ma pasożytow Odpowiedz Link Zgłoś