Dodaj do ulubionych

Rodzice będą gorzko płakać!!!

06.02.11, 11:10
Jak w końcu zdadzą sobie sprawę co ponarabiała wiadoma pani minister:
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/483822,pieciolatki_wypchna_z_przedszkoli_mlodze_dzieci.html
Obserwuj wątek
    • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 13:08
      To tylko kolejny argument, żeby rocznik 2005 szedł do I klasy już w najbliższym wrześniu... Gdyby chociaż połowa tego rocznika już teraz zajęła miejsca w szkolnych ławkach, wszystkim byłoby łatwiej - młodszym o przedszkola, a obecnym i przyszłorocznym sześciolatkom w szkole. W moim odczuciu na masowym przetrzymywaniu tegorocznych sześciolatków w przedszkolach stracą wszyscy.
      • barakudaa Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 13:59
        Wiesz co,propagandowe bzdety piszesz,widziałam salę w szkole i widze salę w przedszkolu,wiem o imprezach w szkole i widze imprezy w przedszkolu;widze co robia panie nauczycielki w szkole i widze starania pan nauczycielek w przedszkou ;widze zachowanie kompletnie niedojrzałych emocjonalnie do warunków szkolnych dzieci 5 letnich,wiem o alarmujących monitach dyrektorów szkół ,którzy nie mają pomieszczeń ani grosza na dostosowanie warunkow dla maluchów ale jakoś prorządowe media o tym nie informują itd itp.oczywiście wniosek porównania jest oczywisty : niebo a ziemia na korzyśc przedszkolnej zerówki .
        • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 17:14
          Barakuda zgadzam się z Tobą całkowicie! Ta reforma to wielka krzywda dla dzieci. Część rodziców dała się oszukać, prawda jest jednak taka, że miejsce sześciolatków jest w przedszkolach, a szkoły w Polsce są kompletnie nieprzygotowane na ich przyjęcie.
        • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 19:11
          Zupełnie opacznie mnie zrozumiałaś...
          Nie mam żadnego interesu w propagandzie, nie podoba mi się ta reforma w takiej postaci, jestem mamą, a nie urzędnikiem rządowym. Ale reforma juz jest, obowiązuje, nie uciekniemy od niej, możemy jedynie starać się, żeby jej rezultaty jak najmniej dotknęły dzieci. I w tym kontekście napisałam to co powyżej - bo przeraża mnie wizja przepełnienia szkół w 2012. Co więcej - wizja przepełnienia szkół przeraża mnie bardziej niż potencjalne nadmiary dzieci w przedszkolach, chociażby ze względów bezpieczenstwa, w przedszkolu dzieci są stale pod opieką, a w szkole jednak nie i więcej w tłoku może przydarzyć się najmłodszym. Jestem wielką entuzjastką przedszkola, sami trafiliśmy we wspaniałe miejsce, ale gdybym miała wybór /nie mam, bo synek jest z października 2006/, to posłałabym dziecko wcześniej do szkoły, choćby po to, żeby za wszelką cenę uniknąć tego pechowego rocznika. Bo przepełnienie w I klasie /praca zmianowa???/ to dopiero początek, jak wyobrażę sobie np. rekrutację do szkół ponadpodstawowych, średnich i wyższych w tym tłumie chetnych, to skóra mi cierpnie.
          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:05
            No cóż, nadmiaru dzieci w przedszkolach nie będzie. Najwyżej nie będzie w tych przedszkolach 3-latków z powodu braku miejsc. To w szkołach są dzienniki z rubryczkami od 1 do 40, i to szkoły mogą pracować na 2 czy 3 zmiany.
          • ewa_mama_jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:34
            A co zmieni posłanie dziecka z 2005r. do szkoły w 2012? Mniejsze przepełnienie? Jeśli w dwóch kolejnych rocznikach (2005 - 2006) jest powiedzmy 600 dzieci, to te 600 dzieci i tak trafi do tej szkoły. Obojętnie czy w proporcjach 200 - 400, czy 300 - 300, i tak w przyszłym roku bedzie 600. Czy bedzie 10 klas 1szych, czy 5 pierwszych i 5 drugich, na jedno wyjdzie: praca dwuzmianowa, tłum na korytarzach, w łazienkach, w stołówce.....I jeszcze gorzej: jeśli moje dziecko pójdzie do pierwszej klasy w "gorszych" warunkach, będzie uprzywilejowane chociażby nauką na pierwszą zmianę. Posłanie go do szkoły w 2011r. spowoduje, że ok, w 2011/2012 będzie chodził na pierwszą zmianę, ale już w 2012 nie, bo uprzywilejowane bedą pierwszaki. A drugoklasiści (czyli dzieci w wieku 7 lat lub nawet niespełna 7 - jak mój syn) bedą zaczynać lekcje na drugiej zmianie - czyli praktycznie gdzieś koło 12tej. Czyli od 7mej do 12tej w świetlicy, potem zmęczony już 5 godzinną zabawą pójdzie się uczyć, skończy koło 16tej. Wtedy, kiedy umysł dawno już przestał funkcjonować...... I zamiast odrabiać lekcje w świetlicy po porannych zajęciach, będzie je odrabiał koło 20tej, kiedy wrócimy do domu, zje obiad .....
            Choć i tak planuję posłać go do pierwszej klasy w tym roku, bo umiejąc już czytać i pisać będzie sie nudizł z dziećmi, które cżęsto nawet nie wiedzą jak się trzyma kredkę w ręku (info od pani z zerówki - rocznie dostaje takich około 30%).
          • on-na Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 14:01
            Oj tam, oj tam przepełnienie. Zaczynałam szkołę jak był wyż większy niż teraz, klasy pierwsze od A do F i jakoś daliśmy radę. Tłoku na studiach też nie było, kto chce to się dostanie, uczelni teraz więcej niż było.
      • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 17:17
        I akurat ten argument jest dość kiepski - zwłaszcza w przypadku gdy gminy organizują oddziały przedszkolne w szkołach . Czy 6-latek będzie w zerówce czy w I klasie to w szkole będzie generował ten sam tłok.
        • barakudaa Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 17:33
          "Nauczyciele w szkołach są świetnymi specjalistami",nie wierzcie w tą propgande,nauczyciele klas 1-3 dostawali dzieci świetnie przygotowane w przedszkolu,umiejące czytać i pisać a teraz dostaną dzieci "zielone",często majace problemy z trzymaniem kredki,muszą tego ich uczyć,może i n-lka ma 20 letnie doświadczenie ale już z dziećmi przygotowanymi w przedszkolu a praca od podstaw to praca od nowa bez doświadczenia;w kwestii nauki pisania i czytania bardziej ufałabym pani pracującej w zerówce w przedszkolu niz pani z takim samym stażem mającej do czynienia z pierwszoklasistami.Politycy Wam tego nie uświadomią,oni umieją odwrócić kota ogonem i do szarej rzeczywistosci oraz konkretnej realności dopisują entuzjastyczne hasła i wyimaginowane baśnie sad
          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 17:51
            Dokładnie - zerówka z nauką czytania była obowiązkowa przez parę ładnych lat. Główną pracę związaną z nauką czytania wykonywali chyba jednak nauczyciele w przedszkolu (oraz w niektórych przypadkach rodzice w domach). Do I klasy trafiały dzieci, które jednak coś już czytać umiały. Może jeszcze wolno, może trochę sylabizując, może nie znały dwuznaków - ale proste zdanie przeczytać umiały niemal wszystkie. A te co nic nie umiały trafiały niemal z automatu do poradni czy na zajęcia wyrównawcze. Przez ostatnich parę lat, już po wprowadzeniu reformy, z 6-latków do I klasy szły chyba też głównie te, które już przynajmniej coś z tymi literami kumały. Dzieci niezainteresowane jeszcze nauką zostawały w przedszkolu/domu. I tyle. Wkrótce do klas I będzie trafiała "zgraja" całkiem normalnych 6-latków, z czego zdecydowana większość czytać jeszcze nie będzie, a część nawet nie będzie tym czytaniem zainteresowana. A niektórzy nauczyciele nauczania początkowego już odwykli od nauki czytania...
          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 19:53
            Dlatego uważam za duży błąd, to co w niektórych przedszkolach jest praktykowane czyli nauka starym programem, w efekcie w pierwszej klasie spotykają się dzieci które z nauka liter miały mały kontakt jak i te które lepiej lub gorzej potrafią czytać. Problemem nie jest sama reforma, problemem jest całkowity brak akceptacji zmian zarówno ze strony przedszkoli jak i szkoły.
            W efekcie z trzech lata jakie były przeznaczone na zmiany dwa zostały stracone, a wszystkie zmiany będą wprowadzane na szybko w roku 2011.
            Problemem nie jest brak dywaników, czy placów zabaw bo wystarczy pomysłowy nauczyciel, któremu się chce by bez tych rzeczy zapewnić dzieciom świetnie spędzony czas, problemem jest kadra niechętna zmianą, kadra której nie chce się przygotowywać nowych programów i to się tyczy zarówno przedszkoli jak i szkoły.
            • nikorason [...] 06.02.11, 20:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:11
                nikorason napisała:
                > bo ja naiwna myślałam, że to pa
                > ństwo ma zapewnić warunki do edukacji dzieci.
                Przecież pani minister oraz jej urzędnicy twierdzą, że oni nie są za szkoły odpowiedzialni - wszak to sprawa samorządów...
              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:35
                Jak dla mnie jest to skupianie się na pierdach , zamiast zwrócenie uwagi na powazniejszych rzeczach np różnicach programowych.
                W szkole którą rozważam , w tym roku była jedna klasę złożona z samych sześciolatków i kilkoro sześciolatków w pozostałych dwóch klasach pierwszych razem z siedmiolatkami, przy czym tylko klasa złożona z samych sześciolatków miała program w którym nauka poznawania liter i czytania był wydłużony, której program właściwie odpowiadał staremu programowi zerówki.
                Dziecko sześcioletnie trafiające do klasy z siedmiolatkami, którzy rok wcześniej szli starym trybem w zerówce, ma bardzo utrudniony start i tak naprawdę razem z rodzicami musi nadrabiać różnice programowe. Za to jednak nie jest odpowiedzialna pani minister tylko nauczyciele przedszkolni, którzy mimo iż minęło 2 lata od wprowadzenia reformy nie potrafią lub nie chcą się do niej dostosować. Efekt końcowy jest taki, że w pierwszej klasie sa dzieci o bardzo różnym poziomie wiedzy i umiejętności. Brak akceptacji zmian przez nauczycieli odbija się tylko i wyłącznie na dzieciach.
                Dla mnie, ważniejsze jest to aby dziecko nie poczuło się gorsze, niż to czy w klasie będzie ten durny dywanik.

                • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 22:41
                  Nie masz zielonego pojęcia ani o podstawie programowej ani o wychowaniu przedszkolnym.
                  Pomijając Twoją ignorancję w tym temacie, chcesz powiedzieć, że do tej pory nie istniały różnice w poziomie poszczególnych uczniów?
                  Ręce opadają ,przedszkola są pod nadzorem kuratorium i zapewniam Cię realizują podstawę programową.
                  A reforma weszła w życie i pierwsze klasy idą nową podstawą już od 2009 roku, o jakich różnicach piszesz?
                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 23:05
                    > Pomijając Twoją ignorancję w tym temacie, chcesz powiedzieć, że do tej pory nie
                    > istniały różnice w poziomie poszczególnych uczniów?

                    Chcę powiedzieć, że nie były one tak duże i wynikały z indywidualnych zdolności dziecka. każda grupa sześciolatków miała ten sam program, to czy dziecko lepiej czy gorzej opanowało materiał zależało od jego umiejętności i możliwości. W obecnej chwili część grup sześciolatków ( zwłaszcza zerówki szkolne) idzie starym programem , druga połowa nowym programem, w efekcie dzieci kończąc zerówkę są na dwóch zupełnie innych poziomach, jedne czytające, drugie nie znające liter. Założeniem reformy było aby pierwszy raz z literami dziecko spotkało się w szkole, czyli przeniesienie klasy zero do szkoły i nazwanie jej klasa pierwszą, ponieważ część nauczycieli przedszkolnych nie zgadza się z tą reformą nie wprowadza jej założeń, nie zmienia programu.

                    "> Ręce opadają ,przedszkola są pod nadzorem kuratorium i zapewniam Cię realizują
                    > podstawę programową."

                    Oczywiście, ze tak, tylko nie dodałaś, że spora część, zwłaszcza zerówek szkolnych realizuje programy wykraczające ponad podstawę, i idzie starym trybem.

                    • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 23:17
                      Więc nie pisz głupot że przedszkola realizują stara podstawę, bo tak nie jest. A praca indywidualna z dzieckiem zdolnym zawsze byłą i będzie. Nie zwalaj na nauczycieli niedogodności jakie wystąpiły w związku z idiotyczną reformą.
                      • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 00:20
                        Kilka dzieci moich znajomych chodzi do zerówek szkolnych, idą starym programem, mają książki, poznają litery, uczą się czytać i nie jest to na zasadzie kto jest chętny czy zainteresowany.
                        Podczas drzwi otwartych w szkole, również okazało się,że część dzieci uczęszczających do zerówek,jak najbardziej idzie starym programem nauczania, z zeszytami do kaligrafii i książkami.
                        Problemem nie jest reforma, problemem jest niechęć nauczycieli. Zastanawiam się swoją drogą czy nie chodzi o to, że nauczycieli przedszkolni poczuli się zdegradowani do roli opiekunów od podcierania pup trzylatków.
                        Dlatego według mnie głupi dywanik jest najmniejszym problemem.
                      • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 13:40
                        Są przedszkola które realizują starą podstawę. Wiem że w mojej miejscowości w szkołach podstawowych w tym roku w pierwszej klasie mogą spotkać się dzieci:
                        - 7-letnie, które przerabiały stary program zerówkowy przez dwa lata - to z jednej strony
                        - 6- latki, które przerobiły program dla 5-cio latków - to z drugiej strony.
                        - i wszystkie inne możliwe kombinacje.
                        • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 20:59
                          W takim razie łamią prawo...
                          • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 10.02.11, 09:13
                            Zawsze jest możliwość , żeby to zrobić zgodnie z prawem i błogosławieństwem kuratorium.
                      • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 22:12
                        nikorason napisała:

                        > Więc nie pisz głupot że przedszkola realizują stara podstawę, bo tak nie jest. \
                        Tak jest - przynajmniej w przedszkolu mojej młodszej. Powiedziałabym nawet, że teraz panie w 5-latkach usiłują robić to co moja starsza miała w 6-latkach. Co jednak im średnio wychodzi.

                        > Nie zwalaj na na
                        > uczycieli niedogodności jakie wystąpiły w związku z idiotyczną reformą.
                        Niedogodności to przed wszystkim zwaliła pani minister.
                        • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 22:29
                          Powiedziałabym nawet, że
                          > teraz panie w 5-latkach usiłują robić to co moja starsza miała w 6-latkach. Co
                          > jednak im średnio wychodzi.
                          >

                          U nas na samym początku września w grupie pięciolatków panie, sprawdzały znajomość samogłosek. Co mnie nieziemsko wkurzyło gdy młoda wróciła do domu z płaczem i podłamana bo dostała tylko jeden klocek bo znała tylko literkę o. Podejrzewam, że spora część rodziców musiała naskoczyć na panie, bo od tamtej pory z literkami koniec . Co szczerze mówiąc już sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 22:08
                    Podstawa programowa podstawą programową ale niektórzy nauczyciele przedszkolno-zerówkowi jakoś nie mogą przyzwyczaić się do tego, że nie mają uczyć liter czy cyfr.
                    • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 22:54
                      Szczerze mówiąc, ja nie bardzo pojmuję, dlaczego mają tego nie robić. Przecież dzieci w starszych grupach przedszkolnych często czytają już, piszą, liczą w jakimś początkującym zakresie. Po co na siłę tłumić tę ciekawość, fascynację? Dlaczego nie pozwolić się jej rozwinąć, skoro dzieci same tego chcą? To jest marnowanie potencjału.
                      • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 23:22
                        Może dlatego , że na cała 25 grupę 5 czy 6 latków faktyczną samodzielną chęć do poznawania liter wykazują może 2- 3 osoby. Nie mówimy tu o dzieciach które pod dyktando rodziców " wykazują zainteresowanie czytaniem" tylko o dzieciach które faktycznie są tym czytaniem zainteresowane.
                        W efekcie podbudowywania swojego ego pani nauczycielki lub niechęci do utworzenia nowego programu cała grupa, idzie starym trybem niezależnie od tego czy do tego dojrzała czy nie.
                        Efekt końcowy jest taki, że w klasach pierwszych spotykają się dzieci nie mające ( lub mające słaby )kontaktu z literami jak również te które przez cały rok litery, pisanie i czytanie maglowały. Konsekwencje opieszałości lub zatwardziałości nauczycielek przedszkolnych ponoszą dzieci z obydwóch grup, dla jednych szkoła to powtarzanie materiału co może spowodować zniechęcenie, dla drugich przyczyną porażek i obniżenia samooceny bo nie są w stanie tak szybko dorównać kolegą.
                        "To jest marno
                        > wanie potencjału."

                        Jest tysiące rzeczy które można dzieciom przekazać. Młoda nie zna liter, ale wie kim był Faron, dlaczego po śmierci był grzebany razem ze skarbami w piramidach. Zna kila mitów, zna różnice między bajkową opowieścią o Herkulesie , a tą przekazanych w mitach, to samo z Biblią. Jest gigantyczna ilość rzeczy którą można rozbudzić, tym bardziej że pytania rodzą się same przy oglądaniu bajek, ale najważniejsze są literki. W każdym większym mieście jest co najmniej kilka muzeum, ale nie najważniejsze są literki. Ciekawa jestem ile warszawskich przedszkoli zorganizowało wyjście do muzeum techniki.
                        • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 12:14
                          > Może dlatego , że na cała 25 grupę 5 czy 6 latków faktyczną samodzielną chęć do
                          > poznawania liter wykazują może 2- 3 osoby. Nie mówimy tu o dzieciach które pod
                          > dyktando rodziców " wykazują zainteresowanie czytaniem" tylko o dzieciach któr
                          > e faktycznie są tym czytaniem zainteresowane.

                          Eee, przesadzasz troszkę. Dzieci, którym się dużo czyta, które widzą często czytających rodziców, interesują się czytaniem szybko i wcale nie trzeba ich do tego zmuszać. Mój Młody czyta już całkiem nieźle /4l 3 m/, chociaż nigdy nie był zmuszany czy ponaglany, teraz mnie magluje codziennie, żeby mu pokazać "pisane literki" bo to nowa fascynacja. Takich dzieci znam sporo, a to dopiero 4-latki. Więc czemu, pytam, bronić im dostępu do tej fascynującej dla nich wiedzy w najstarszej grupie w przedszkolu?

                          > Konsekwencje opieszałości lub zatwardział
                          > ości nauczycielek przedszkolnych ponoszą dzieci z obydwóch grup,

                          Myślę, że takie uogólnianie może być wielce krzywdzące dla wielu nauczycielek. Może masz złe doświadczenia, ale nasze na przykład są jak najlepsze.

                          > Jest gigantyczna ilość rzeczy którą możn
                          > a rozbudzić, tym bardziej że pytania rodzą się same przy oglądaniu bajek,

                          Pytania rodzą się przede wszystkim przy lekturze i w podróżach. I faktem jest, że przekazać można morze swietnej, ciekawej wiedzy, co nie wyklucza literek wink Moje dziecko turystyczną pasję już ze mną dzieli, na widok każdego nowego muzeum świecą mu się oczy, bo wie, że to miejsca pasjonujące, ale wie też, że równie pasjonującą wiedzę można znaleźć w książkach.


                          > W każdym większym mieście jest co najmniej kilka muzeu
                          > m, ale nie najważniejsze są literki. Ciekawa jestem ile warszawskich przedszkol
                          > i zorganizowało wyjście do muzeum techniki.

                          Zgadzam się w całej rozciągłości, że takie wyjścia być powinny. I wycieczki, wyjazdy wszelkiej maści itd. Na szczęście u nas są - nie jesteśmy z Warszawy, ale nie dalej jak tydzien temu Młody ekscytował się, że byli z przedszkola na "wycieczce" do naszego miejskiego muzeum, była i palmiarnia, i zamek w nieodległym miasteczku - paniom się chce, nawet z najmłodszą grupą. W planie jest Kraków - teatr, jak się zbiorą chętni to kilka dni "zielonego przedszkola" i cieszy mnie to bardzo. Ale nadal nie uważam, ze musi to wykluczać wspieranie chętnego dziecka w samodzielnym czytaniu/liczeniu/pisaniu/whatever.
                          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 13:19
                            "Eee, przesadzasz troszkę. Dzieci, którym się dużo czyta, które widzą często czy
                            > tających rodziców, interesują się czytaniem szybko i wcale nie trzeba ich do te
                            > go zmuszać."

                            Gdyby było tak jak mówisz, mielibyśmy samych czytających pięciolatków, skąd w takim razie takie problemy z opanowaniem czytania w szkole podstawowej.
                            Sama bardzo lubię czytać i każdą wolną chwilę na to poświęcam, młodej również dużo czytam jednak literami zainteresowała się dopiero teraz i to dopiero po mojej interwencji, wprowadzeniu gier edukacyjnych, zachęcaniu do przeczytania jedno i dwuliterowych wyrazów, złożonych z liter które zna.

                            "Mój Młody czyta już całkiem nieźle /4l 3 m/, chociaż nigdy nie był
                            > zmuszany czy ponaglany, teraz mnie magluje codziennie, żeby mu pokazać "pisane
                            > literki" bo to nowa fascynacja"

                            Poznałam tylko jedno pięcioletnie dziecko które zaskoczyło mnie w sklepie przeczytawszy pełną nazwę sera ( nie pamiętam jakiego ale nazwa długa i nie należąca do najprostszych ).
                            W grupie młodej jest tylko jedna dziewczynka która zna litery i to nie na zasadzie bo lubię bo chcę tylko na zasadzie widzi mi się babci.

                            "> > Konsekwencje opieszałości lub zatwardział
                            > > ości nauczycielek przedszkolnych ponoszą dzieci z obydwóch grup,
                            >
                            > Myślę, że takie uogólnianie może być wielce krzywdzące dla wielu nauczycielek.
                            > Może masz złe doświadczenia, ale nasze na przykład są jak najlepsze."

                            Jeżeli w przedszkolu twojej córki nauka jest na zasadzie kto chce, a nie obligatoryjnie narzucona całej grupie to tak jest to krzywdzące, ale ja mam jednak doświadczenia, że to nie jest wola i chęć dzieci a wola pani
                            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 19:50
                              Śmiem twierdzić, że 5-latki generalnie jednak nie czytają. Ba, i u 6-latków (przynajmniej na początku roku szkolnego) nie jest to taka częsta umiejętność. A śmiem twierdzić tak dlatego, że moja starsza nauczyła się czytać pierwsza w przedszkolnej grupie (całkiem rozgarniętej) na samym początku zerówki. W rok później czytała już naprawdę dobrze i sporo jej koleżanek i kolegów przyzwoicie czytała. A gdyby jako 6-latki mieli się porównywać z 7-latkami po rocznej nauce czytania to po prostu spora część wpadłaby w kompleksy.
                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 20:06
                                "A gdyby jako 6-latki mieli się porównywać z 7-latkami po rocznej nauce czy
                                > tania to po prostu spora część wpadłaby w kompleksy."

                                Dokładnie o to mi chodzi, i to jest jedyna rzecz która mnie w jakiś sposób martwi i stresuje, nie dywaniki, nie kibelki czy inne pierdy, ale właśnie to że przez całkowitą niechęć środowiska nauczycieli do zmian powstały tak drastyczne różnice w poziomie wiedzy i umiejętności dzieci rozpoczynających pierwszą klasę. Ale za to drogie panie nie odpowiada pani minister, tylko niestety nauczyciele, nauczyciele którzy powinni dbać o interes dzieci, a niestety wykorzystują je do swoich wewnętrznych rozgrywek.
                                Zdecydowaliśmy się posłać młodą do szkoły,mam nadzieję że nie będę tego żałowała.
              • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 13:31
                Ja wolę dobrego nauczyciela bez dywaników i placu zabaw, niż słabego nauczyciela z dywanikiem i placem zabaw.
            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:10
              Ale warunki lokalowe szkół też mają jednak znaczenie. Choćby wiekość świetlicy. Czy dziecko pójdzie do I klasy w 2011 jako 6-latek czy w 2012 jako 7-latek - nie uchroni go to przed rocznikiem więcej w świetlicy (o ile oczywiście musi do tej świetlicy chodzić).
              • ewa_mama_jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:35
                I w stołówce, na korytarzach podczas przerwy i w toalecie.
              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 20:41
                Tak, nie uchroni go przed tym.
                W dużej mierze jednak stracą na tym starsze, dzieci nie młodsze. W naszej szkole jeżeli powstaną trzy klasy pierwsze, starsze klasy czyli 5 i 6 będą miały wprowadzona jakąś zmianowość. Co sie tyczy świetlicy w większości z tego co wiem również ucina sie dostęp do niej klas starszych, tak aby zapewnić opiekę przede wszystkim tym najmłodszym.
                • ewa_mama_jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 06.02.11, 21:25
                  Makurosek, z powodu braku miejsc w przedszkoalch i szkołach zawsze ktoś ucierpi. Moje dziecko w momencie składania podania nie miało prawa dostać się do przedszkola w Warszawie (nieskończone 3 lata). W przeciągu bodajże dwumiesięcznej burzy medialnej okazało ise, ze można. Mamy skończonych trzylatków miały za złe nam, mamom "nieskończonych" trzylatków, że startujemy, obnizając ich dzieciom szanse na dostanie się do przedszkola. Rok później wyprowadzono z przedszkola zerówkę, robiąc tym samym miejsce dla jeszcze jednej grupy trzylatków. Ich rodzice byli szczęśliwi, że dzieci mają większe szanse w dostaniu isę do przedszkola. Rodzice sześciolatków nie chcieli aby zerówki przeniesiono do szkół. I tak sie to kręci. Przez to, że w tym roku do szkoły mogą startować dwa roczniki, moje dziecko nie dostało się do wybranej przeze mnie szkoły (na 18 miejsc było 2 razy tyle, rok temu na 18 miejsc było 23 osoby). Za rok, kiedy już wszycy pójdą do szkół obligatoryjnie, dzieci z drugiej klasy szkoły rejonowej mojego syna beda chodziły na drugą zmianę. Czyli 7 i 8 latki bedą zaczynały o 12tej i kończyły o 16tej, mając wcześniej 5 godzin zabawy i szaleństwa w świetlicy. Nie mówiąc o starszych.
      • asik37 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 19:45
        To wyślij madralo swoje dziecko do szkoły, bo mój sześciolatek bedzie chodził do zerówki, do p-la, a nie do szkoły, gdzie dzieci będą chodziły na 3 zmiany (warszawa). Niech jeszcze rok, m anormalnego dzieciństwa.
        • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 20:17
          > To wyślij madralo swoje dziecko do szkoły, bo mój sześciolatek bedzie chodził d
          > o zerówki, do p-la, a nie do szkoły, gdzie dzieci będą chodziły na 3 zmiany (w
          > arszawa). Niech jeszcze rok, m anormalnego dzieciństwa.

          Nie wiem, do kogo adresowany jest ten post, ale odpowiem pytaniem - skąd to identyfikowanie szkoły z mitycznym "odbieraniem dzieciństwa"? Sama poszłam do szkoły jako 6-latek i wspaniale to wspominam. Spośród wszystkich znanych mi relacji z debiutów 6-latków w szkole, nie znam ani jednych rodziców, którzy żałowaliby tego kroku. Znam za to sporo takich, którzy po fakcie uznali, że pozostawienie 6-latka w pkolu było nietrafione. Moje dziecko jest z rocznika 2006, więc pójdzie do szkoły obowiazkowo jako 6-latek /nawet niespełna 6/.
          Mam obawy, owszem, ale nie dotyczą one odbierania dzieciństwa, nie dotyczą dywaników etc., choć oczywiście będę się cieszyć, jeśli warunki do zabawowego odpoczynku w szkole też będą. Ale to nie jest najistotniejsze, ta pierwsza klasa to tylko 10 miesięcy.
        • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 08.02.11, 20:21
          Owszem, wysyłam młodą od września jako sześciolatka do szkoły. Nie traktuję tego jako zabierania dzieciństwa. Dziecko się zmienia i zmienia również formę zabawy.
          Gdyby nie było reformy edukacji i szła starym trybem tak samo jak i teraz we wrześniu jako sześciolatka rozpoczęłaby w klasie zerowej naukę czytania i pisania, zmienia się więc miejsce.
          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 10.02.11, 21:23
            makurokurosek napisała:
            > Gdyby nie było reformy edukacji i szła starym trybem tak samo jak i teraz we wr
            > ześniu jako sześciolatka rozpoczęłaby w klasie zerowej naukę czytania i pisania
            > , zmienia się więc miejsce.
            Jak pamiętam starsza w zerówce miała jednak głównie czytanie (mniej więcej 1 litera na tydzień i bez dwuznaków), pisanie było w ilościach dość małych, żeby nie rzec śladowych. I nie było prac domowych.
            W klasie I na pewno jednak jest więcej czytania , a pisania to wiele razy więcej niż w starej zerówce. O pracach domowych nie wspomnając.
            • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 20:22
              > Jak pamiętam starsza w zerówce miała jednak głównie czytanie (mniej więcej 1
              > litera na tydzień i bez dwuznaków), pisanie było w ilościach dość małych, żeby
              > nie rzec śladowyc

              Z tego co kojarzę oprócz czytania, głównym elementem były szlaczki wprowadzające do pisania liter i ćwiczenie pisania liter. Miałam okazję zobaczyć komplet podręczników "wesoła szkoła 6-latka".

              " W klasie I na pewno jednak jest więcej czytania , a pisania to wiele razy więce
              > j niż w starej zerówce. "

              To zależy którym podręcznikiem idą, jeżeli tym w którym nauka liter trwa osiem miesięcy to raczej nie , jeżeli tym opierającym się bazującym na wiedzy ze starej zerówki w którym poznawanie liter trwa 5 miesięcy to na pewno piszą więcej niż w zerówce. Porównaj sobie podręczniki " Raz, dwa, trzy teraz my" i " Nowe w szkole"

              "O pracach domowych nie wspomnając.
              >
              Chcesz powiedzieć, że godzina poświęcona na naukę oznacza zabieranie dzieciństwa. Bo tak naprawdę tylko tym różni się stara zerówka od nowej pierwszej klasy. Przy czym zaznaczam wybór podręcznika, a więc i programu zależy od nauczycieli, ci podejmując decyzję uwzględniają program którym idzie przedszkola podchodzące pod ich rewir.
              • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 14:11
                makurokurosek napisała:
                > Chcesz powiedzieć, że godzina poświęcona na naukę oznacza zabieranie dzieciństw
                > a.
                Chcę powiedzieć, że wdrożenie się do odrabiania lekcji wcale nie jest takie proste. I nie chodzi o jakąś straszną naukę tylko o napisanie kilku linijek , zrobienie paru obliczeń i narysowanie szlaczka. I tak moja starsza w I klasie sp mogła odrabiać lekcje i ze 2 godziny (w porywach do 3). Teraz w I klasie gimnazjum zajmuje jej to jakby trochę mniej czasu...
                Dorzuć do tego siedzenie 8-17 pn-pt w pomieszczeniach zamkniętych od października do kwietnia.
                W porównaniu z przedszkolem - tak, było to zabranie części dzieciństwa.
                • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 15:53
                  Dorzuć do tego siedzenie 8-17 pn-pt w pomieszczeniach zamkniętych od październ
                  > ika do kwietnia.

                  po pierwsze dlaczego od 8-17 , szkoła to 4-5 lekcji, rozumiem że wliczasz w to świetlicę. W takim przypadku analogiczna sytuacja wychodzi w przedszkolu, tam rownież dzieci na plac zabaw wychodzą na godzinkę max 2 i to tylko przy sprzyjającej pogodzie, a pozostałe x godzin spędzają w zamkniętym budynku.
                  świetlice szkolne wyposażone są w zabawki i gry więc spędzanie czasu na świetlicy nie odbiega znacząco od tego spędzanego w przedszkolu. Oczywiście są różnice, ale nie są az tak drastyczne
                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 19:36
                    Różnicę przedstawiam wypraktykowaną podczas edukacji starszej. Świetlica w szkole to są 2 sale + z 100 dzieci w nich kiszona. Z tego co wiem panie świetliczanki nadal nie mają zwyczaju wychodzić z dzieciakiami na dwór. W porównaniu z przedszkolem - sala na 30-tkę dzieci i praktycznie codzienny wybieg - różnica dość drastyczna.
                    • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 19:49
                      Nie każda szkoła ma tak kiepskie zaplecze,możliwości i kadry, ale o tym należałoby się dowiedzieć przed wyborem szkoły. To czy dziecko trafi do takiej szkoły w wieku 6 czy 7 lat nie wpłynie ani na odczucia ani na zmianę postawy nauczycielek
                      • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 12:37
                        makurokurosek napisała:

                        > Nie każda szkoła ma tak kiepskie zaplecze,możliwości i kadry, ale o tym należał
                        > oby się dowiedzieć przed wyborem szkoły.
                        Wiesz, na spotkaniach informacyjnych wszystko wygląda bardzo pięknie.Czy ja jako rodzic mam wynajmować Rutkowskiego w celu szczegółowego sprawdzenia kilku szkół? Bo z wywiadu wśród znajomych rodziców okoliczne szkoły wychodziły/wychodzą bardzo podobnie - w zależności od punktu widzenia albo tak samo źle albo tak samo dobrze.

                        >To czy dziecko trafi do takiej szkoły
                        > w wieku 6 czy 7 lat nie wpłynie ani na odczucia ani na zmianę postawy nauczycie
                        > lek
                        To fakt. Ale ma to wpływ na możliwość dziecka uporania się z taką, a nie inną postawą nauczycielek oraz mechanizmu szkoły jako takiej.
                        • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 16:26
                          Wiele rzeczy można samemu zaobserwować, nie potrzeba wielkiego szpiegowania aby zobaczyć czy dzieci świetlicowe wychodzą na dwór, czy i jak nauczyciele reagują na zaczepki młodszych przez starsze dzieci, jak szkoła jest wyposażona.
                          To czy ktoś się tym interesuje czy też posyła dziecko do pierwszej lepszej szkoły rejonowej to raczej jego wybór i nie ma co za to obwiniać innych
                          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 22:29
                            Jeśli trzeba wybierać 1 dobrą szkołę z kilku gorszych to świadczy to tylko o tym, że przeciętna szkoła jest jednak gorsza niż lepsza. Co gorsza, szkoły mają rejony i wcale nie jest tak, że w tej pozarejonowej muszą dziecko przyjąć.
                            No i jakoś tak się składa, że pracuję w podobnych godzinach jak wszelkie okoliczne szkoły - zatem wystawanie na korytarzach (zakładając, że zostałabym tak po prostu wpuszczona do takiej szkoły) w celu obserwowania reakcji nauczycieli na przerwach oraz wystawanie pod szkolnym płotem w celu stwierdzenia czy dzieci wychodzą na dwór czy nie wymagałoby by pewnie wzięcia z kilkunastu dni urlopu (żeby sprawdzić kilka szkół). Siłą rzeczy musiałabym więc chyba wynająć detektywa albo jednak polegać na doświadczeniach innych...
                            PS
                            Odnośnie wyposażenia szkoły - pamiętam jak przy wyborze przeze mnie LO na dniu otwartym tak z ćwierć wieku temu prezentowano mi super salę gimnastyczną - kosze do koszykówki były z jakimiś cud bajerami - oraz prysznice. Jakoś tak dziwnie się składa, że przez 4 lata nauki aż parę razy korzystałyśmy z tych bajeranckich koszy, a prysznice to przez 99,9% przerw po wf były zamknięte...
                            • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 23:10
                              Rozumiem, że żadne dziecko twoich znajomych i sąsiadów nie chodzi do okolicznych szkół, w efekcie nie masz możliwości skonfrontować informacji przekazanych przez szkołę z rzeczywistością.
                              • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 14.02.11, 23:35
                                Obawiam się, że na podstawie samych opowieści "krewnych i znajomych" nie jestem w stanie wybrać tzw. "mniejszego zła". Od podszewki znam szkołę rejonową - i wcale nie jestem pewna czy mam ochotę na "chodzenie" do tej szkoły przez następne 6 lat. Ale z opowieści innych wcale nie wynika, że te inne szkoły są istotnie lepsze. W dużej mierze punkt widzenia rodzice zależy od tego jak bardzo (i w którą stronę) dane dziecko odbiega od "idealnie przeciętnego" ucznia.
                                • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 15.02.11, 19:31
                                  Nie mówię o opiniach, lecz o faktach. Wszak to czy dzieci świetlicowe wychodzą na dwór czy nie nie jest opinią tylko faktem, to samo tyczy się wyposażenia szkoły, nie interesuje mnie to czy dane wyposażenie satysfakcjonuje rodziców tylko to co wchodzi w skład tego wyposażenia, i czy np ta sala czy siłownia o której mówiła dyrektora jest faktycznie wykorzystywana czy nie, czy na wyposażeniu każdej klasy jest tablica multimedialna czy to tylko pobożne życzenie dyrekcji, czy i w jaki sposób nauczyciel nauczania początkowego informuje rodziców o pracach domowych i przerabianym materiale.
                                  Jak zauważyłaś w trakcie dni otwartych każdy dyrektor chwali się jak może, ale rozmawiając z rodzicami dzieci uczęszczających do tej szkoły nie ma problemu w zweryfikowaniu tego co jest faktem od tego co jest tylko zamysłem
                                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 02:11
                                    Niestety, nie jest to tak prosto. Sama chyba twierdzisz, że tzw. dywaniki są najmniej ważne, a ważniejsze jest podejście nauczycieli. Tyle że w każdej szkole są różni nauczyciele (u nas w podstawówce jest chyba z 6 nauczycielek nauczania początkowego)- na podstawie rozmów ze znajomymi rodzicami niekoniecznie poznam wszystkich. A już ustalenie na tej podstawie który nauczyciel "przypadnie" na moje dziecko jest raczej mało realne. Co więcej - moje zdanie nt niektórych nauczycieli było całkiem inne niż zdanie innej mamy z tej samej klasy.
                                    • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 08:44
                                      Momencik, wcześniej mówiłyśmy o wyposażeniu i rozbieżnościach w tym co przedstawiane nam jest na drzwiach otwartych, a rzeczywistością.

                                      Jeżeli chodzi o nauczycieli, to zgadzam się nie ma możliwości ich sprawdzenia.
    • kropkaa Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 00:47
      Ta reforma jest chora. Nikt jest nieprzygotowany, wiadomo, wszyscy liczą, że jakoś to będzie. Sześciolatek w przedszkolu miał zapełniony cały dzień, posiłki, zabawa, nauka, swoje toalety i przede wszystkim mały budynek. Teraz dziecko idzie do szkoły na kilka godzin, a potem 50 osób kisi się w świetlicy, od 6-latków do 6-klasistów. Moim zdaniem to dramat. Nie pomyśleli, nie przygotowali, tylko na łapu-capu robimy reformę. Tak samo zresztą było z gimnazjami. I trwa sobie ta fuszerka, wszyscy narzekają, ale co z tego.
      • grenlandia33 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 08:11
        W swietlicy od 6 latka do 6-klasisty??? A gdzie jest swietlica, ktora przyjmuje dzieci powyzej III-klasy??? Bo ja takiej w panstwowej szkole nie znam.

        A na pewno nie w przepelnionej rejonowce, w ktorej praca na dwie zmiany, pekajaca w szwach swietlica to problemy, ktore sa stale od 7 lat (odkad najstarszy przekroczyl progi szkoly). W mojej gminie wszystkie zerowki sa w szkole, wiec z punktu widzenia szkoly to wszysto jedno czy te dzieci beda sie nazywaly kl 0 czy kl I dla szesciolatkow. I tak beda w tym budynku i tak.

        Tak nie wszystko zostalo przygotowane. Ale wlos mi sie jezy na karku od narzekania dla narzekania i uzywania wyssanych z palca argumentow.


        ***Naucz się oddychać zanim weźmiesz się za życie***
        • kropkaa Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 09:07
          W znanej mi szkole jest jedna świetlica, a dokładniej dwie salki razem. Pewnie ww praktyce nie ma, bo tak duże dzieci idą same do domu, ale nie zmienia to rozwiązania.
          • kropkaa Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 09:08
            Pewnie w praktyce szóstoklasisty tam nie ma
            -miało być.
            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 22:17
              Ale III-klasiści są jak najbardziej. A jeśli "nowy" IV-klasista będzie/jest w wieku "starego" III-klasisty to i pewnie jemu należałoby się miejsce w świetlicy. Bo jest to jednak tylko 9-latek, który niekoniecznie musi latać z kluczem na szyi i siedzieć 5 godzin sam w domu.
          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 09:45
            Po co więc dyskutować o czymś, czego sensowność jest zerowa. Proponuję abyś napisała jeszcze wniosek o utworzenie świetlic w gimnazjach i szkołach średnik, wszak dziecko do 18 roku życia powinno znajdować się pod stała opieką.
            Nie przeginajmy czwartoklasista nie powinien mieć problemu z powrotem do domu, świetlice są i zawsze były tworzone dla dzieci klas początkowych.
            Szukasz dziury w całym
        • magda_krakow Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 15:16
          "W swietlicy od 6 latka do 6-klasisty??? A gdzie jest swietlica, ktora przyjmuje dzieci powyzej III-klasy??? Bo ja takiej w panstwowej szkole nie znam. "

          - a ja znam! Niewielka szkoła na peryferiach Krakowa, tzw. "tysiąclatka". U nas jest osobna świetlica dla "zerówki", osobna dla klas 1-3 i osobna dla 4-6 smile
    • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 13:48
      Dlaczego będą płakać, niektórzy już dawno zaczęli.
      Jak dla mnie dziwny ten artykuł, to co opisują w artykule było do przewidzenia w momencie wprowadzania reformy.
    • bbkk Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 07.02.11, 17:18
      hmm
      w koncu w przedszkolach beda nadal przedszkolaki ...
      byc moze pojawia sie rowniez te ktorych rodzice musieli przez 2 lata placic duzo wieksze pieniadze za przedszkole prywatne
      a ze w przedszkolach panstwowych pojawi sie wiecej 5-cio latkow niz 3-latkow? sposobem na to jest zbudowanie wiekszej liczby przedszkoli i wlasnie to moze sie stac dzieki tej ustawie
      • nena22 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 21:23
        Tak sobie myślę, ze skupiacie się głównie na literkach i nauce czytania. Jak dziecko czyta to może iść do szkoły a jak nie to będzie mu trudno. Jest to jakieś kryterium ale szczerze to nie najlepsze chyba. Czytać się predzej czy później i tak się nauczy czy w zerówce, czy na początku pierwszej czy na końcu pierwszej klasy. Natomiast z moich obserwacji wynika ( i Ameryki tu nie odkryję ), że w szkole jest łatwiej dziecku, które jest przebojowe, nawet pyskate, nawet agresywne a nie takiemu co czyta. Dzieci spokojne, grzeczne, dobrze wychowane, niesmiałe, czy czytają czy nie mają kłopot. Bo jest tłum, bo jest krzyk, bo trzeba się pchać i walczyć o swoje. Bo nie można grzecznie czekac w kolejce - jest ryzyko, że się niczego nie doczeka. Bo trzeba szybko w tłumie i chałasie zjeść obiad. Pani tez nie zuważa najczęsciej takich dzieci. Może są szkoły kameralne, gdzie nauczycielka może i ma ochotę się pochylić nad indywidualnym dzieckiem, ale ja ich nie znam. Nie będę polecać nikomu wcześniejszego wysłania dziecka do szkoły. Tesknię za naszym wcale nie idealnym przedszkolem.
        • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 21:35
          A ja myślę, że to jednak zależy od szkoły /np. od środowiska, jakie w danej szkole dominuje, co często związane jest z dzielnicą miasta chociażby/ i od nauczyciela, czym też nie odkryję Ameryki. Nie widzę po żadnej szkole, do której zaprzyjaźnione dzieci chodzą, żeby agresja w czymś pomagała. Owszem, dziecko charakterystyczne, wyróżniające się czymś w tłumie, dające się zauważyć jest w lepszej sytuacji, ale to nie musi być przecież wyróżnienie negatywne, to tylko powrót do nieśmiertelnych tematów wychowawczych.
          Zresztą, czy to będzie w wieku lat 6 czy 7 i tak wejść w to każdy musi, pokonać tę barierę przejścia z bezpiecznego azylu przedszkola na szerokie wody szkoły, nie ucieknie się od tego. To że rocznikowo dziecko ma 7 lat, to wcale nie znaczy, że jest tak znacząco bardziej odporne na całokształt utrudnień w szkolnej rzeczywistości, niż dziecko 6-letnie / a w praktyce często tylko kilka miesięcy młodsze/.
          I zgadzam się, że to nie czytanie/pisanie jest tu najważniejsze, tylko dojrzałość emocjonalna i społeczna, wiadomo, że przygotowywać dzieci musimy od każdej strony, w każdej sferze.
        • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 21:39
          Tylko "zachowań w grupie" dziecko uczy się w przedszkolu, lub jeszcze wcześniej w żłobku. Dyskusja skupia się na dzieciach które do przedszkola chodziły, więc w ciągu trzech lat nauczyły się lepiej lub gorzej funkcjonować w grupie.

          ". Może są szkoły kameralne, gd
          > zie nauczycielka może i ma ochotę się pochylić nad indywidualnym dzieckiem, ale
          > ja ich nie znam."

          To samo tyczy się przedszkoli, grupy szkolne i przedszkole są tak samo liczne (25 dzieci- 1 nauczyciel) więc zarówno w jednej jak i w drugiej to dziecko samo musi wywalczyć sobie pozycję.W przedszkolu dziecko uczy się funkcjonowania w grupie, roczny obowiązek przedszkolny ma nie tylko służyć przekazania wiedzy niezbędnej do rozpoczęcia nauki ale również nauczyć współistnienia w grupie
          • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 21:48
            > W przedszkolu dziecko uczy się funkcjonowania w g
            > rupie, roczny obowiązek przedszkolny ma nie tylko służyć przekazania wiedzy nie
            > zbędnej do rozpoczęcia nauki ale również nauczyć współistnienia w grupie

            Nawet powiedziałabym, że to priorytet edukacji przedszkolnej...
          • nena22 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 21:58
            Zapewniam Was, że w żadnym przedszkolu nie ma takiego hałasu jak w szkole, że obiadu nie trzeba jeść na czas, że dzieci są pod dużo większym nadzorem, że w toalecie raczej jest papier toaletowy, że dzieci częściej wychodzą na dwór itd...
            Chodziło mi o to, że umiejętnosć czytania nie powinno być kryterium dla rodziców a często tak jest ( obawa przed nudzeniem się dziecka )a powinno nim być raczej radzenie sobie dziecka w grupie. I chodziło mi o to, że dziecku nawet agresywnemu jest łatwiej bo sobie poradzi, bo odda, bo popchnie itd... 1 rok życia to zawsze już większa dojrzałosć emocjonalna i łatwiejsze rozumienie zjawisk funkcjonowania w dużej w grupie, które w szkole jednak są spotengowane i znacznie bardziej widoczne.
            • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 11.02.11, 22:51
              "> Chodziło mi o to, że umiejętnosć czytania nie powinno być kryterium dla rodzic
              > ów a często tak jest ( obawa przed nudzeniem się dziecka )a powinno nim być rac
              > zej radzenie sobie dziecka w grupie.'

              Nie sądzę, aby ktokolwiek rozpatrywał to tylko na jednej płaszczyźnie jeżeli nauczyciele i rodzic widzą, że dziecko emocjonalnie nie poradzi sobie w szkole , nie decydują się na na posłania sześciolatka do szkoły, a w przypadku dzieci siedmioletnich rodzice wnoszą o odroczenie obowiązku szkolnego .

              ". I chodziło mi o to, że dziecku nawet agre
              > sywnemu jest łatwiej bo sobie poradzi, bo odda, bo popchnie "

              nie sądzę, aby dziecku agresywnemu było łatwiej, zwłaszcza że większość ludzi ma przesyt wszelkich metek ADHD, w efekcie zarówno dzieci z orzeczeniami jak i te zwyczajnie niegrzeczne lub jak to określasz " przebojowe" zamiast wyrozumiałości wzbudzają niechęć rodziców jak i nauczycieli i tak " przebojowe "dziecko od razu otrzymuje łatkę i raczej ma pod górę niż z górki.

              "1 rok życ
              > ia to zawsze już większa dojrzałosć emocjonalna i łatwiejsze rozumienie zjawisk
              > funkcjonowania w dużej w grupie, które w szkole jednak są spotengowane i znacz
              > nie bardziej widoczne. "

              Do mnie to nie przemawia, większość szkół jakie znam oddziela klasy 1-3 od pozostałych klas, a często klasy pierwsze są albo w odrębnym budynku albo na odrębnym piętrze tak iż nawet z klasami 2 i 3 mają niewielki kontakt.
              • barakudaa Re: tubie propagandowej-stanowcze nie! 11.02.11, 23:15
                >>>makurokurosek :
                Może tuba propagandowa PO w końcu przyjmie praktyczne argumenty mamy ,która posłała dziecko wczesniej do szkoły i może makurokuruskowa zamiast szastać teoretycznymi sloganami jedynej i wiadomej partii trochę zastanowi się nad swoim propagandowym słowotokiem:"tak jest tak jest tak jest.....jak aktarynka...........a u nas tak nie ma,jest dokładnie tak jak pisze mama i żadn a tuba propagandowa maurokuroskowa mnie oczu mydlić nie będzie....

                • makurokurosek Re: tubie propagandowej-stanowcze nie! 11.02.11, 23:37
                  Lubie polemizować z rzeczowymi argumentami, sama mam wiele obaw związanych z posłaniem sześciolatki do szkoły ale rzeczowym argumentem nie jest dla mnie brak dywanika czy placu zabaw nie mówiąc już o wymiarach kibelków. Dlaczego, pewnie dlatego że sama poszłam do szkoły mając niespełna 7 lat, jestem z grudnia, i jako dziecko niskie ( 105 cm), i gdyby moi rodzice czekali, aż dorosnę do kibelków to szkołę musiałabym chyba rozpocząć w wieku 10 czy 12 lat.
                  W ostatnim czasie ta dyskusja nabrała odpowiedni kształt, padają ważne obawy związane z rozwojem emocjonalnym dzieci i sadzę, że właśnie w tym kierunku powinna iść ta dyskusja. W dyskusji natomiast ludzie o rożnych poglądach, przedstawiają swój punkt widzenia.
              • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 14:20
                makurokurosek napisała:

                > Do mnie to nie przemawia, większość szkół jakie znam oddziela klasy 1-3 od pozo
                > stałych klas, a często klasy pierwsze są albo w odrębnym budynku albo na odrębn
                > ym piętrze tak iż nawet z klasami 2 i 3 mają niewielki kontakt.
                W naszej szkole klasy I-III też są na oddzielnym piętrze. Ba, nawet klasy I-III na innej przerwie jadały obiady. Ale zapewniam, że dla "przedsiębiorczego" III-klasisty to żaden problem wypchnąc I-szaka z kolejki.
                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 19:53
                  a i sklepik szkolny jest jeden dla wszystkich niezależnie od wiekubig_grin
                  Tam to jest dopiero walka o ogień żeby zdążyc na przerwie i jeszcze zjeść spokojnie tego batonawink Istna dżungla.
                  • mama303 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 21:25
                    I dobrze jak nie dostaną sie do tego sklepiku. To im akurat tylko na zdrowie wyjdzie. Nasza klasa np. w ogóle nie chadza do sklepiku. Tak ustalili rodzice.
                    • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 22:38
                      Wiesz, niektóre dzieci spędzają w szkole i świetlicy zdecydowana większość dnia, czesto do późnych godzin wieczornych co jest wymuszone chociażby takim, a nie innym planem lekcji. I fajnie by było, ze gdyby było jednak głodne i chciało sobie kupić kanapkę, albo spragnione i potrzebowało wody bo już mu się skończyła, to mogłoby z tego skorzystać. Taaak...ja wiem, w tych wszystkich cudownych szkołach XXI wieku sa dystrybutory z wodą, a kuźwa w moim mieście jakos nie ma w żadnejuncertain
                      • mama303 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 22:55
                        A ja uważam, że sklepiki szkolne powinny być zlikwidowane. Widziałas kiedy co tam dzieci zakupują i co się najlepiej sprzedaje? To akurat jeden z minusów szkoły w porównaniu z przedszkolem wink
                        • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 00:13
                          Sklepiki sa bardzo potrzebne, szczególnie gdy dzieci spędzają w szkole większość dnia. Czasami nie da sie przewidzieć czy wystarczy nam picia lub czy nie zgłodniejemy, bo jedna kanapka zabrana z domu, akurat dzisiaj to za mało. A to, co w nich sprzedają, to już druga kwestia i uważam, ze ktoś faktycznie powinien mieć na to wpływ i to kontrolować.
                      • przeciwcialo Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 15:00
                        A rada rodzicvów to co robi? Może postara się o dystrybutor?
                        • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 22:56
                          > A rada rodzicvów to co robi? Może postara się o dystrybutor?

                          Taaak...rada rodziców w tych szkołach musi się o WSZYSTKO postarać, bo inaczej NIC nie będzie. Wszyscy maja ful czasu i kasy i nic tylko sponsorowaćsmile A potem pani minister mówi, że szkoły takie przygotowane i wyposazone - och i achsmile Jesli chcesz wiedzieć, to jak narazie rada rodziców ma tam wiele więcej wazniejszych spraw do załatwienia. Wszystkiego za szkołę nie zrobią. Teraz walczą miedzy innymi o przywoitą szatnię żeby dzieciaki nie musiały ze sobą ciuchów po całej szkole powłóczyć jak się przemieszczaja między klasami. To jest XXI wiek - śmiechu wartesmile
                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 12:39
                    Sklepik to pryszcz. Moja starsza chadzała tam głównie w ramach świetlicy - panie nie wypuszczały ich na przerwach. A kupowała głównie durne lizaki - więc w sumie mała strata jakby nie kupiła.
                • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 20:37
                  Czyli co dzieciom mało cwanym należy zapewnić nauczanie w domach, a następnie dać im własny gabinet i całkowicie oddzielić od świata bo niezależnie od wieku w szkole i w pracy zawsze trafi się ktoś bardziej cwany kto wykorzysta ich gapiostwo?
                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 22:50
                    A nie wydaje Ci się, że dzieciaki się jednak z wiekiem coraz bardziej ogarniają ? Pozycja większego i starszego jest zawsze silniejsza, więc czuje się pewniej i to wykorzystuje. To się kiedyś wyrównuje oczywiście, ale napewno nie w wieku kilku lat. No, ale teraz coraz młodsze będą się musiały łokciami rozpychać i brac udział w wyścigu szczurów. I tutaj nie chodzi o gapiostwo, tylko o siłę przebicia, która im dzieciak młodszy, tym jednak mniejsza, a straszaki to wykorzystują, bo w tym wieku takie sprawy się załatwia za pomocą przepychanek na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Jak mała szkoła, to problem nie istnieje. Ale jak moloch to już niemalże walka o przetrwaniewink
                    • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 23:20
                      "A nie wydaje Ci się, że dzieciaki się jednak z wiekiem coraz bardziej ogarniają
                      > ? Pozycja większego i starszego jest zawsze silniejsza, więc czuje się pewniej
                      > i to wykorzystuje"

                      Czują się pewniej nie dlatego, że sa starsze ale że się tego nauczyły, a nauczyły sie na podstawie doświadczenia które zrobiły. Jeżeli ktoś wyłudzi od ciebie 100 zł, to następnym razem dasz się złapać na ten sam numer i nie dlatego, że upłynął rok i jesteś starsza tylko dlatego że nabyłaś doświadczenie.

                      "No, ale teraz coraz młodsze będą się musiały łokciami rozpychać i b
                      > rac udział w wyścigu szczurów."

                      W przedszkolu dzieci również uczą się walczyć o swoje, tak jak w każdej innej grupie.

                      "I tutaj nie chodzi o gapiostwo, tylko o siłę prz
                      > ebicia, która im dzieciak młodszy, tym jednak mniejsza, a straszaki to wykorzys
                      > tują, bo w tym wieku takie sprawy się załatwia za pomocą przepychanek na zasadz
                      > ie kto pierwszy ten lepszy."

                      W takim razie rodzice decydujący sie na drugie i kolejne dziecko to dosłownie potwory skazujące młodsze na poniżenie i wykorzystanie.

                      "Ale jak m
                      > oloch to już niemalże walka o przetrwaniewink"

                      Chodziłam do molocha i nie pamiętam aby to była walka o przetrwanie, gdybym rozpatrywała życie w ten sposób to prawdopodobnie nie wychodziła bym z domu.
                      • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 00:27
                        Różnica jest taka, że w domu czy przedszkolu, dzieci w tym wieku są pod stałą ochroną dorosłych. To oni dbaja aby "fala" - odpowiednik mobbingu, czyli wykorzystywanie pozycji silniejszego nie miało miejsca. Ochrona słabszego przed silniejszym jest naturalna (moze sobie tego nie uświadamiasz, ale rodzice to robiąwink). W szkole się tego nie da po prostu uniknąć, nikt nie jest w stanie tego upilnować. Nasze dzieci juz od coraz młodszych lat muszą walczyć o pozycję i stykac się z agresją. Obserwuje to na codzień, niestetysad W szkołach jest coraz gorzej, coraz więcej patologii, wynaturzeń, wulgaryzmów i agresji. Statystyki również to widzą, ale ok. Zostawmy ten temat. Wy mi odpowiedzcie na pytanie, w czym szkoła jest lepsza od przedszkola (chodzi o miejsce) przy założeniu, że materiał można realizować w obu tych miejscach z powodzeniem, tylko po prostu w innych warunkach.
                • mama303 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 21:23
                  jakw napisała:

                  > W naszej szkole klasy I-III też są na oddzielnym piętrze. Ba, nawet klasy I-III
                  > na innej przerwie jadały obiady. Ale zapewniam, że dla "przedsiębiorczego" III
                  > -klasisty to żaden problem wypchnąc I-szaka z kolejki.
                  Nie demonizujmy, dzieci nie przebywają w stołówkach bez jakiegokolwiek nadzoru. U nas nauczycielki pilnują swoich uczniów i porządku w kolejkach przy wydawaniu obiadów.
                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 12:45
                    Nie demonizuję. Kilka pań i 3 roczniki dzieci w kolejce to naprawdę inne pilnowanie niż nawet 1 pani w przedszkolu na 30 dzieci przy stolikach. Konkursy plucia kolegom do zupy to tylko w szkołach, droga pani wink
            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 14:16
              nena22 napisała:

              > Zapewniam Was, że w żadnym przedszkolu nie ma takiego hałasu jak w szkole, że
              > obiadu nie trzeba jeść na czas, że dzieci są pod dużo większym nadzorem, że w
              > toalecie raczej jest papier toaletowy, że dzieci częściej wychodzą na dwór itd.
              > ..
              Święte słowa.
              Btw przez kilka lat uczęszczania przez starszą do szkoły nie udało mi się skorzystać z ciepłej wody, mydła i ręcznika po skorzystaniu z toalety - i to nie było tak, że te akcesoria były chowane przez woźną z okazji zebrań z rodzicami wink
              Tu jest zdecydowana przepaść między pobliską szkołą a pobliskim przedszkolem.
          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 11:04
            Funkcjonowanie nawet w 30-osobowej grupie w przedszkolu to jednak nie to samo co stanie w kolejce na szkolnej stołówce.
            • mama303 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 21:33
              Ale nie zapominajmy że dzieci tez dorośleją. W wieku 6 lat to juz nie jest mały przedszkolaczek któremu trzeba nałożyć na talerzyk i przypilnować żeby zjadło. A może jeszcze leżaczki w szkołach poustawiać ? smile
              Mojemu dziecku /ale nie tylko mojemu/ ta samodzielność i dorosłośc w szkole akurat bardzo się podobała. A poszła do I klasy jako sześciolatka.
              To tylko mamusie demonizują w większości przypadków. Też miałam podobne obawy i bardzo się pomyliłam. Dziecko w szkole poczuło się jak rybka w wodzie.
              • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 21:54
                Otóż to!
                U nas wciąż jest tendencja, żeby dzieci traktować jak maluszki całymi latami, zaniżać poprzeczkę wymagań. Z jednej strony pęd do uczenia dzieci jak najwięcej jak najwcześnie, najlepiej 2 obce językii już w pkolu, aikido, balet i jeszcze malarstwo koniecznie, żeby broń Boże samemu dziecku nie organizować czasu, a z drugiej jak idzie do przedszkola to jest tak mały, ze nikt nie ma prawa wymagać, żeby jadł jak człowiek. A jak idzie do szkoły to dzieciństwo się odebiera, bo 6-latek za malutki jest, zeby odrabiać lekcje, wstawać wcześnie rano, wdrażać się w regularne obowiazki i samodzielność. Coś mi tu nie gra.
                • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 13:03
                  tusia-mama-jasia napisała:

                  > A jak idzie do szkoły to dzieciństwo się odebiera, bo
                  > 6-latek za malutki jest, zeby odrabiać lekcje, wstawać wcześnie rano, wdrażać
                  > się w regularne obowiazki i samodzielność. Coś mi tu nie gra.
                  A czytałaś prawo o ruchu drogowym? Zgodnie z nim 6-latek jest za mały by samodzielnie korzystać z jezdni, 7-latek jest już wystarczająco duży.
                • przeciwcialo Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 15:06
                  Brawo.
              • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 12.02.11, 23:11
                ej, a powiedzcie mi tak szczerze, co wam tak spieszno ? Czy to chodzi o to, że jak pójdą jako 6-latki, to szybciej do pracy kiedyś pójdą ? Czy może jakieś obawy, że jak pójdą starym systemem to się tego co trzeba nie nauczą ? No nie rozumiem. Do czego się spieszyć ? Przecież w starych zerówkach dzieci się uczyły tych cholernych literek, szkoły kończyły, do pracy szły, więc co było źle ? Nie rozumiem tego pędu do szkół. W czym one lepsze od przedszkoli ? Przeciez można było rozwinąć program przedszkolny i zostawić dzieci w bezpieczniejszych i przyjemniejszych warunkach... A może wasze dzieci nie lubiły przedszkola? Nudziły się tam, niczego nie uczyły, chodziły na siłę i chciały od niego uciec ? no tak się zastanawiam co wami kieruje.
                Co lepszego jest w szkole niz w przedszkolu, zakładając, że program mozna realizować taki sam i tu i tu. Kwestia odpowiednich zmian programowych bez przenoszenia dzieci do innych budynków, w inne, często po prostu gorsze warunki.

                Taki przykład wraz z pytaniem. No, mam kolezankę, która poszła rok wcześniej do szkoły, chodziła ze mną do klasy, zaznaczę, że była ze stycznia i uczyła się przeciętnie. Szkoły skończyła jakieś tam, gdzies tam pracuje, jak my wszyscy, no i co takiego lepszego oprócz tego, że rok wcześniej musiała dźwigac plecak, chodzić z kluczem na szyi (wtedy tak było), będąc młodsza poszła do pracy. I tyle. Jakie tu sa plusy dla niej, a minusy dla mnie w porównaniu do jej sytuacji ? Naprawdę chcę to zrozumiećsmile
                • agni71 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 01:05
                  afrikana, faktem jest, że zmiana programu nauczania juz nastąpiła. Dla mnie pozostawienie mojej 6-latki w przedszkolu (z obecnym programem) byłoby opóznianiem rozwoju intelektualnego dziecka. Więc takie gdybanie:
                  Przecież w starych zerówkach dzieci się uczyły ty
                  > ch cholernych literek, szkoły kończyły, do pracy szły, więc co było źle ? Nie r
                  > ozumiem tego pędu do szkół. W czym one lepsze od przedszkoli ? Przeciez można b
                  > yło rozwinąć program przedszkolny i zostawić dzieci w bezpieczniejszych i przyj
                  > emniejszych warunkach...
                  jest obecnie bez sensu.
                  Najmłodsza moja corka jest z 2006 roku i martwię sie jaka będzie w jej roczniku liczebnośc klas. Juz w tym roku mamy 6 klas pierwszych (w tym dwie sześciolatków). Mam jedynie nadzieję, że w tym roku duża liczba dzieci 6-letnich pójdzie jednak do I klasy.

                  > Co lepszego jest w szkole niz w przedszkolu,

                  Dla moich córek akurat to, że w szkole są krócej, bo odbieram je zaraz po lekcjach smile
                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 01:35
                    ok, gdyby rozpatrywać reformę pod względem: trudno - skoro już jest, to wybieramy mniejsze zło, to ja sie tutaj zgodzęsmile Cóż począć - trzeba się dostosować, co nie znaczy, że reforma mi się jako całokształt podoba, mam wiele zastrzeżeń. To jest jedno podejście do sprawy i ja je rozumiemsmile

                    Ale od zwykłego dostosowania i zaakceptowania faktu zaistnienia tej reformy do euforii, wychwalania i widzenia samych zalet, droga daleka i to próbuję zrozumiećsmile
                    Ja sie więc pytam zwolenniczek reformy, które wprost uważają, ze jest świetna, że nie ma na co czekać i narzekac, ze jest potrzebna, ze już dawno powinna być, bo my tacy w tyle w stosunku do niektórych krajów europejskich, nareszcie itdsmile

                    W skrócie: Dlaczego uważacie, że to świetne rozwiązanie ?
                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 01:38
                    Dla moich córek akurat to, że w szkole są krócej, bo odbieram je zaraz po lekcj
                    > ach smile

                    No, ale przeciez z przedszkola tez mogłas je wcześniej odbierać, nikt nie każe tam siedzieć więcej niż w szkole. Można posyłać tez tylko na 5 godzinsmile Tak naprawdę, to obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne, czyli "zerówka" to właśnie 5 godzin i też trzeba dziecko zabraćsmile
                    • agni71 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 19:59
                      > No, ale przeciez z przedszkola tez mogłas je wcześniej odbierać, nikt nie każe
                      > tam siedzieć więcej niż w szkole. Można posyłać tez tylko na 5 godzinsmile

                      U nas program zajęc jest tak rozłozony w przedszkolu, ze jak odbieram córkę mdzy 15 a 16.00 to ona często jeszcze cos kończy robić. I muszę ją przekonywać do wyjścia, bo nie chce smile Fakt, ze ma też zaległości w "nauce", bo duzo opuszcza.

                      > rawdę, to obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne, czyli "zerówka" to wła
                      > śnie 5 godzin i też trzeba dziecko zabraćsmile

                      hmmm, chyba niekoniecznie trzeba. Może to zależy od przedszkola? U nas starszaki (5-latki) są w przedszkolu tak samo długo, jak inne grupy. A nawet zerówki dla 6-latków, ktore fizycznie mieszczą sie w szkole, aczkolwiek podlegają przedszkolu, mają zajęcia do godzin popołudniowych, tak jak w przedszkolu. Oczywiście - odpłatnie, tak jak w przedszkolu.

                      • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 23:04
                        W moim mieście obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne trwa 5 godzin od-do i trzeba dziecko odebrać tak jak ze szkoły po skonczeniu zajęć. Nie dotyczy to jedynie dzieci, które kontyuują przedszkole i przechodzą do grupy "zerowej" automatycznie, płacąc za nie jak za przedszkole. A 5 godzin obowiązkowej zerówki jest bezpłatne i w ustalonych godzinach jak w szkole.
                • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 11:04
                  "> ej, a powiedzcie mi tak szczerze, co wam tak spieszno ? Czy to chodzi o to, że
                  > jak pójdą jako 6-latki, to szybciej do pracy kiedyś pójdą ? Czy może jakieś oba
                  > wy, że jak pójdą starym systemem to się tego co trzeba nie nauczą ? No nie rozu
                  > miem. Do czego się spieszyć ?'

                  Reforma już weszła w życie, nie widzę więc sensu bronienia się przed nią rękoma i nogami. Dodatkowo według mnie ponieważ program starej zerówki teoretycznie odpowiada programowi nowej pierwszej klasy,więc podejrzewam że krzyk nie jest o miejsce ale o świetlice i o to że nie można tam już tak beztrosko jak w przedszkolach podrzucać dziecka od 6 do 17 czy 18.

                  "Przeciez można b
                  > yło rozwinąć program przedszkolny i zostawić dzieci w bezpieczniejszych i przyj
                  > emniejszych warunkach.."

                  nie zauważyłaś, że w przedszkolach jest mało miejsca i obowiązek przedszkolny dla dwóch roczników 5 i 6 latków ograniczył by do minimum, a w wielu miejscowościach całkowicie uniemożliwiłby przyjęcia do przedszkoli 3 i 4 latków.

                  "A może wasze dzieci nie lubiły przedszkola? Nudziły si
                  > ę tam, niczego nie uczyły, chodziły na siłę i chciały od niego uciec ?"

                  Nie trafione

                  "> Co lepszego jest w szkole niz w przedszkolu, zakładając, że program mozna reali
                  > zować taki sam i tu i tu. Kwestia odpowiednich zmian programowych bez przenosze
                  > nia dzieci do innych budynków'

                  Nie da się tego zrealizować bo nie ma tyle przedszkoli by pomieści pełne dwa roczniki i zapewnić jeszcze miejsca dla 3 i 4 latków.

                  "w inne, często po prostu gorsze warunki."

                  Nie każde przedszkole jest tak bogate, że może oferować dzieciom super warunki, nie każda szkoła jest tak biedna i niezorganizowana, że proponuje tylko syf i smród.

                  "I tyle
                  > . Jakie tu sa plusy dla niej, a minusy dla mnie w porównaniu do jej sytuacji ?
                  > Naprawdę chcę to zrozumiećsmile"

                  Jak dla mnie reforma zmieniła tylko i wyłącznie miejsce zerówek , przeniosła je z przedszkoli do szkoły i nazwała pierwszą klasą więc nie rozumiem o co taki szum. Nikt nie krzyczał, o to że posyłanie dziecka do zerówki to zabieranie mu dzieciństwa, więc skat te okrzyki teraz.
                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 13:00
                    makurokurosek napisała:

                    >więc podejrzewam że krzyk nie jest o
                    > miejsce ale o świetlice i o to że nie można tam już tak beztrosko jak w przeds
                    > zkolach podrzucać dziecka od 6 do 17 czy 18.
                    Chyba się mylisz, bo u nas akurat świetlica w szkole nie jest czynn krócej niż przedszkole. Zresztą - co w tym dziwnego, że rodzic chciałby mieć w szkole podobną opiekę jak w przedszkolu?

                    >
                    > nie zauważyłaś, że w przedszkolach jest mało miejsca i obowiązek przedszkolny d
                    > la dwóch roczników 5 i 6 latków ograniczył by do minimum, a w wielu miejscowośc
                    > iach całkowicie uniemożliwiłby przyjęcia do przedszkoli 3 i 4 latków.
                    A dlaczego miałaby zauważyć, skoro urzędnicy odpowiedzialni za oświatę takich rzeczy nie zauważają?



                    >
                    > Nie da się tego zrealizować bo nie ma tyle przedszkoli by pomieści pełne dwa ro
                    > czniki i zapewnić jeszcze miejsca dla 3 i 4 latków.
                    Pewnie, bo to w szkole można ustawić 2 czy 3 zmiany i jeszcze dopchnąć liczbę uczniów w klasie do 40...


                    > Jak dla mnie reforma zmieniła tylko i wyłącznie miejsce zerówek , przeniosła je
                    > z przedszkoli do szkoły i nazwała pierwszą klasą więc nie rozumiem o co taki s
                    > zum.
                    To w takim razie powinnaś też zauważyć, że nauczanie początkowe zostało skrócone z 4 do 3 lat - czyli dzieci mają rok mniej na opanowanie tego samego. Jest to zresztą zgodne z wcześniejszymi tendencjami - np. kilka lat temu liceum skrócono z 4 do 3 lat, a program będzie zmieniony z 1,5 roku...
                    • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 16:45
                      ". Zresztą - co w tym dziwnego, że rodzic chciałby mieć w szkole podo
                      > bną opiekę jak w przedszkolu?"

                      W tym roku w Poznaniu wprowadzono w przedszkolach odpłatność za godziny ponad podstawę programową czyli za każdą godzinę od 13 do 16 chyba 2,5 , od 16 do 17 niecała złotówkę. Nagle rodzice przestali odczuwać potrzebę trzymania dzieci w przedszkolu do jego zamknięcia.
                      Tak dla mnie jest to dziwne, ze ludzie decydują się na dziecko , a następnie szukają sposobu aby jak najmniej czasu z nim spędzić.

                      "> A dlaczego miałaby zauważyć, skoro urzędnicy odpowiedzialni za oświatę takich r
                      > zeczy nie zauważają?"

                      Może dlatego, że należało by również pomyśleć że wyrzucanie full siana na budowę placówek , na dosłownie kilka lat jest bez sensu. Wystarczy cofnąć sie do początku lat dziewięćdziesiątych gdzie przedszkola, żłobki i szkoły były masowo zamykane z powodu braku chętnych. Roczniki wyżowe już dawno mamy za nami, a ich dzieci również z tych placówek już przestają korzystać. Może warto pomyśleć, że kasa wydana na budowę przedszkoli to kasa wyrzucona w błoto bo za kilka lat powstanie problem co z tymi przedszkolami zrobić.

                      "> Pewnie, bo to w szkole można ustawić 2 czy 3 zmiany i jeszcze dopchnąć liczbę u
                      > czniów w klasie do 40."

                      Nie przeginaj, budynki szkolne wybudowane w latach 70-80 to molochy przeznaczone na 6 równoległych klas w każdym roczniku . Z artykułu podrzuconego przez autorkę jasno wynika , ze gdyby nie reforma i podwójny rocznik miasta zastanawiałyby sie nad zamykaniem kolejnych szkół

                      "> To w takim razie powinnaś też zauważyć, że nauczanie początkowe zostało skrócon
                      > e z 4 do 3 lat - czyli dzieci mają rok mniej na opanowanie tego samego. Jest to
                      > zresztą zgodne z wcześniejszymi tendencjami - np. kilka lat temu liceum skróco
                      > no z 4 do 3 lat, a program będzie zmieniony z 1,5 roku.."

                      Zauważyłam również, obniżenie poziomu i nie mówię tu tylko o obecnej chwili, znaczny spadek poziomu programu dało sie już zauważyć gdy do szkół szły roczniki końcówki lat 80. Nie widzę sensu tak rozciągania nauki przy tak niskim poziomie. To samo tyczy sie studiów, osobiście uważam że powinny zostać one skrócone o co najmniej rok
                      • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 22:51
                        makurokurosek napisała:

                        > W tym roku w Poznaniu wprowadzono w przedszkolach odpłatność za godziny ponad p
                        > odstawę programową czyli za każdą godzinę od 13 do 16 chyba 2,5 , od 16 do 17 n
                        > iecała złotówkę. Nagle rodzice przestali odczuwać potrzebę trzymania dzieci w p
                        > rzedszkolu do jego zamknięcia.
                        W Wwie taką funkcję chyba pełni tzw. opłata stała - tak ze 130 złotych /mc . Jakoś nie powoduje to tego, że o 13 przedszkola zaczynają się nagle wyludniać.


                        > Wystarczy cofnąć sie do początku lat dziewięćdziesiątych gdzie przedszkola, żłobki i szkoły > były masowo zamykane z powodu braku chętnych.
                        Taa, już widzę jak do tych szkół było tak mało chętnych po wyżach lat 80-tych...

                        > Roczniki wyżowe już dawno mamy za nami,
                        Sądząc po tym co się dzieje w gimnazjach, gdzie właśnie jakieś "niże" chodzą - za mniej więcej 7 lat zacznie się tam kilkuletni sajgon.

                        Może warto pomyśleć, ż
                        > e kasa wydana na budowę przedszkoli to kasa wyrzucona w błoto bo za kilka lat p
                        > owstanie problem co z tymi przedszkolami zrobić.
                        Pewnie, może zróbmy szkoły jak w Afryce: jakiś namiocik a dzieci siedzą na ziemi i piszą na tabliczkach. Wtedy nie będzie problemu z budowaniem nikomu niepotrzebnych budynków.

                        >
                        > Nie przeginaj, budynki szkolne wybudowane w latach 70-80 to molochy przeznaczon
                        > e na 6 równoległych klas w każdym roczniku .
                        W tzw. międzyczasie nastały gimnazja , obowiązkowe zerówki i często jest tak, że teraz w tym budynku mieści się i podstawówka, i gimnazjum, i jeszcze zerówka. Btw z okolicznych szkół żadna raczej nie mieściła 6 klas równoległych. W tej naszej przy 4 klasach w roczniku lekcje odbywały się na korytarzu (i nie był to wf), a jak akurat przyszli wszyscy uczniowie w klasie to brakowało krzeseł - to są wspomnienia mojego męża z przełomu lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Teraz są 2-3 klasy równoległe, a część budynku zajmuje gimnazjum.
                      • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 13.02.11, 23:15
                        > Nie przeginaj, budynki szkolne wybudowane w latach 70-80 to molochy przeznaczon
                        > e na 6 równoległych klas w każdym roczniku . Z artykułu podrzuconego przez auto
                        > rkę jasno wynika , ze gdyby nie reforma i podwójny rocznik miasta zastanawiałyb
                        > y sie nad zamykaniem kolejnych szkół

                        ooooo z całą pewnością nie w moim mieście, gdzie w każdym roczniku jest po 7-8 klas równoległych chodzących na zmiany do godziny 18:15big_grin
                        • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 14.02.11, 01:11
                          Aż z ciekawości weszłam na stronę naboru do Poznańskich szkół, wybrałam okręg Nowego Miasta i co się okazało, żadna szkoła w tym okręgu nie ma systemu zmianowego, dodatkowo w większości we wszystkich rocznikach są po trzy klasy równoległe.
                          nabor.pcss.pl/poznan/przedszkole/nabor/?service=external/eduPreschoolInfotongue_outreschoolList&sp=3064011&sp=SPozna%C5%84&sp=SNowe+Miasto&sp=X
                          Ja rozumiem, że Warszawa ma problemy ale Warszaw to nie pępek świata i na niej Polska się nie kończy.
                          • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 14.02.11, 19:09
                            Ja nie jestem Warszawabig_grin I znam całe mnóstwo miast, kóre mają trudna sytuację. To może reforma powinna zacząć w końcu od wyrównywania standardów i zapewnienia WSZYSTKIM dzieciom godziwych warunków do nauki.
                    • nena22 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 00:53
                      > Jak dla mnie reforma zmieniła tylko i wyłącznie miejsce zerówek , przeniosła je
                      > z przedszkoli do szkoły i nazwała pierwszą klasą więc nie rozumiem o co taki s
                      > zum.
                      Może dla Ciebie, ale dla dzieci zmieniła więcej. Pierwsza klasa to siedzenie w ławkach, dyscyplina, podporzadkowanie się regułom szkoły, no i nauka - jak to w szkole. A zerówka w przedszkolu to jednak bardziej zabawa połączona z nauką i więcej świeżego powietrza.
                      • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 09:42
                        "Pierwsza klasa to siedzenie w
                        > ławkach, dyscyplina, podporzadkowanie się regułom szkoły"

                        Rozumiem, że w oddziałach zerówkowych idących starym trybem dzieci uczyły się siedząc na dywanie .
                        W przedszkolu i oddziałach zerówkowych nie ma za to żadnej dyscypliny i reguł, dzieci chodzą samopas.


                        "A zerówka w przedszkolu to jednak bardziej zabawa połączona z nauką i
                        > więcej świeżego powietrza."

                        W przedszkolu może tak ,ale nie w starych grupach sześciolatków, a już tym bardziej nie w starych szkolnych oddziałach zerówkowych. Według ciebie te szlaczki , arytmetykę i czytanie dzieci zapewne nauczyły się na spacerze. Proponuję abyś ściągnęła sobie zestaw książek sześciolatków ( dla starej zerówki ) i zobacz o czym ty w ogóle mówisz.
                        Więc może troszkę więcej realizmu, a miej wyimaginowania. To co opisujesz dotyczy owszem starego przedszkola grup 3-5 latków, natomiast grupy sześciolatków większość swojego czasy poświęcały nie na zabawę tylko na naukę i nie na dywanie ale przy stoliczkach, czy ławkach. Wymóg codziennego pobytu na świeżym powietrzu , przy sprzyjających warunkach wszedł dopiero od dwóch lat, wcześniej dzieci zerówkowe zwłaszcza odziały szkolne kisiły się w klasach, a ich czas przeznaczony był przede wszystkim na naukę.
                        • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 11:15
                          Nie znam zerówki w okolicznych szkołach, w której nauczycielki realizowałyby program wg nowej podstawy. W zerówkach tych dzieci uczą się dokładnie tego, czego ja się uczyłam 25 lat temu. Moja córka tegoroczna 6latka, po pobycie w grupie 5latków, pójdzie do I kl w której dzieci będą na poziomie dużo wyższym niż ona lub pozostanie w zerówce, by za rok zginąć w tłumie 2 roczników. W pierwszej wersji stres, bo musi się dostosować choć w części do wymogów Ikl i więcej pracować, żeby np dostać się do dobrego gimnazjum (w konkurencji musi zdystansować starsze dzieci). W drugiej wersji uczyć sie w ciasnych szkołach, przepełnionych klasach (prawie 2 roczniki)...
                          Jak ktoś pisze, ze reforma to pro forma i nie wiele zmienia, nie wie, co pisze. Praktyka jawi się makabrycznie.Ja naprawdę nie wiem, co wybrać, by nie skrzywdzić dzieckasad
                          • andzia794 Re: do poczytania 16.02.11, 11:16
                            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35766,9062411,Skutki_reformy_edukacji__co_zrobic_z_szesciolatkiem.html
                            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9081782,Czy_w_szkolach_zabraknie_miejsc_dla_szesciolatkow_.html
                          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 12:25
                            Nie napisałam, ze sytuacja wygląda wesoło, jednak za to nie odpowiada reforma ale nauczyciele przedszkolni którzy swoją zaborczością i niechęcią do reformy nie wprowadzają nowego programu w grupie sześciolatków, w efekcie doprowadzając do opisanej przez ciebie sytuacji. Mam identyczne obserwacje co twoje i identyczne obawy. Zdecydowałam się zapisać młoda do 1 klasy, ale już teraz z nią powoli pracuję by wyrównać poziom.
                            • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 13:57
                              No same plusy tej reformy normalniebig_grin Cud nad cudamibig_grin

                              www.emetro.pl/emetro/1,85648,9099546,Zabraknie_miejsc_w_przedszkolach.html
                              Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakaćuncertain

                              No i nadal nie wiem jakie to są faktyczne zalety tego całego zamieszania.
                              I nadal nie wiem też, co fantastycznego jest w tym, ze się skraca edukację, która i tak nie jest na nie wiadomo jak wysokim poziomieuncertain
                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 15:15
                                Jak zauważyłaś poziom edukacji w Polsce jest dość niski, jaki więc jest sens rozciągania go w latach, skoro bez problemu i większego wysiłku ten sam materiał można przerobić co najmniej dwa lata szybciej. Jaki jest sen ciągłych powtórek ?
                                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 17:21
                                  A nie sądzisz, ze w przypadku gdy poziom nauki jest niski, to na pierwszym miejscu wypadałoby zająć się jego podnoszeniem a nie ściskaniem w latach ? Czy to jest rozsądne podejście ? Czy podnoszenie wymagań jest niewykonalne ? Przecież wiadomo dlaczego poziom spadł na łeb na szyję. Stało się tak "DZIĘKI" wcześniejszej wspaniałej reformie - powstaniu gimnazjów i skróceniu liceów do 3 lat. A teraz jeszcze dobijamy kolejnego gwoździa do trumny jaką jest nasza edukacjasad
                                  Bo może idąc dalej tym tropem, to najlepiej wyedukujmy tylko przedszkolaki i podstawówkowiczów i git big_grin - po co im więcej skoro taki poziom niski... to takie podejścieuncertain
                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 17:52
                                    Poziom obniżył się jeszcze przed ta " nietrafioną reformą" i powstaniem gimnazjum.

                                    "Bo może idąc dalej tym tropem, to najlepiej wyedukujmy tylko przedszkolaki i po
                                    > dstawówkowiczów i git big_grin - po co im więcej skoro taki poziom niski... to takie
                                    > podejście:/"

                                    Czytając forum " starsze dziecko" i wysłuchując biadolenia jak to dzieci w szkołach mają ciężko, jak to źle że nauczyciel wymaga samodzielnej pracy w domu, to zastawiam się czy mimo wszystko ta " nietrafiona reforma " nie ma swoich plusów, ot osoby którym na nauce nie zależy kończą swoją edukację na gimnazjum, a ci którym na zdobywaniu wiedzy zależy sami poszerzają swoją wiedzę.
                                  • dzielnamama85 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 21:05
                                    afrikana napisała:

                                    > A nie sądzisz, ze w przypadku gdy poziom nauki jest niski, to na pierwszym miej
                                    > scu wypadałoby zająć się jego podnoszeniem a nie ściskaniem w latach ? Czy to j
                                    > est rozsądne podejście ? Czy podnoszenie wymagań jest niewykonalne ? Przecież w
                                    > iadomo dlaczego poziom spadł na łeb na szyję. Stało się tak "DZIĘKI" wcześniejs
                                    > zej wspaniałej reformie - powstaniu gimnazjów i skróceniu liceów do 3 lat. A te
                                    > raz jeszcze dobijamy kolejnego gwoździa do trumny jaką jest nasza edukacjasad

                                    Wcale poziom nauki w Polsce nie jest taki niski, a wręcz po wprowadzeniu gimnazjów podwyższył się. Wg najnowszych badań PISA oceniajacych wiedzę i umiejętności 15latków z różnych krajów Polacy osiągają bardzo wysokie wyniki. To się bardzo poprawiło w ciągu ostatnich lat. Inna sprawa, że programy nauczania są obecnie przeładowane zupełnie niepotrzebną wiedzą i właśnie reforma ma to zmienić, dostosować to, czego dzieci uczą się w szkołach do tego, czego wymaga nas współczesny świat, rynek pracy.
                                    • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 22:13
                                      OK, faktycznie ogólnie na tle innych krajów z tym poziomem nie jest aż tak źle i na przestrzeni lat jest coraz lepiej, chociaż z wynikami rozumowania matematycznego najcudowniej nie jest. No to teraz w takim razie, skoro efekty naucznia podnoszą się i mamy coraz lepsze efekty, to dlaczego zmieniać jednak ten wypróbowany już system na krótszy ??? Dlaczego nie docenić faktu, że mamy niezłe wyniki, czyli system się sprawdza ? Możnaby było jeszcze ewentualnie dopracować nauczanie umiejętności matematycznych i cieszyc się sukcesemsmile

                                      Druga ważna rzecz - powinniśmy się wzorować na krajach, które odnoszą większe sukcesy edukacyjne niż my, czyli na ten piękny przykład na Finlandii, która ma ponad dwa razy więcej uczniów niż Polska na dwóch najwyższych poziomach umiejętności i ponad dwa razy mniej uczniów na dwóch najniższych poziomach oraz ogólnie wiedzie prym pod względem poziomu naucznia wsród krajów objetych badaniami PISA. Zaznaczę jeszcze tylko, że obowiązek szkolny w Finlandii trwa 9 lat i objęci są nim uczniowie w wieku od 7 do 16 lat. W kraju tym, uczniowie dostają tak samo dobrą usługę edukacyjną, niezależnie od tego, do jakiej szkoły trafią, czyli duży nacisk połozono na wyrównywanie poziomu nauczania a nie obniżanie obowiązku szkolnego. Idealnie moim zdaniem, ale o czym tu marzyć... big_grin

                            • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 14:37
                              za to nie odpowiada reforma a
                              > le nauczyciele przedszkolni którzy swoją zaborczością i niechęcią do reformy ni
                              > e wprowadzają nowego programu w grupie sześciolatków, w efekcie doprowadzając d
                              > o opisanej przez ciebie sytuacji.

                              A kto jest odpowiedzialny za przygotowanie, wdrożenie i przeszkolenie kadry przedszkolnej i szkolnej w związku z reformą ? Tego, ze nauczyciele są w tym pierdzielniku pozostawieni sami sobie, to juz nikt nie widzi ??? Ministerstwo coś sobie wymyśliło, a nieprzygotowane i niedofinansowane szkoły oraz nieprzygotowana kadra musi sobie SAMA z tym wszystkim radzić. Tez mi reforma.
                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 16:08
                                Poniżej podstawa programowa zgodna z DZ.U.2009.4.17
                                ( całość strona lex.pl/serwis/du/2009/0017.htm)

                                Faktycznie konieczne jest przeszkolenie. Ciekawa jestem czego uczą się na studiach skoro , po ich ukończeniu nauczyciele przedszkolni nie są w stanie sprostać wymaganiom nowej podstawy programowej. Wniosek prosty albo studia pedagogiczne to totalna ściema nie przygotowująca do wykonywania zawodu i kończą je totalne konowały, albo żądanie szkoleń jest niczym innym niż usprawiedliwieniem swojego lenistwa i bojkotu ustawy. Ot po prostu ustawa wymaga od nauczyciela przygotowania nowych kart pracy, nowych planów pracy, nie narzuca wykonywania niczego innego niż to do czego sie szkolili na studiach.

                                "Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej:
                                1) obdarza uwagą dzieci i dorosłych, aby rozumieć to, co mówią i czego oczekują; grzecznie zwraca się do innych w domu, w przedszkolu, na ulicy;
                                2) przestrzega reguł obowiązujących w społeczności dziecięcej (stara się współdziałać w zabawach i w sytuacjach zadaniowych) oraz w świecie dorosłych;
                                3) w miarę samodzielnie radzi sobie w sytuacjach życiowych i próbuje przewidywać skutki swoich zachowań;
                                4) wie, że nie należy chwalić się bogactwem i nie należy dokuczać dzieciom, które wychowują się w trudniejszych warunkach, a także, że nie należy wyszydzać i szykanować innych;
                                5) umie się przedstawić: podaje swoje imię, nazwisko i adres zamieszkania; wie, komu można podawać takie informacje.
                                2. Kształtowanie czynności samoobsługowych, nawyków higienicznych i kulturalnych. Wdrażanie dzieci do utrzymywaniu ładu i porządku.
                                Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej:
                                1) umie poprawnie umyć się i wytrzeć oraz umyć zęby;
                                2) właściwie zachowuje się przy stole podczas posiłków, nakrywa do stołu i sprząta po sobie;
                                3) samodzielnie korzysta z toalety;
                                4) samodzielnie ubiera się i rozbiera, dba o osobiste rzeczy i nie naraża ich na zgubienie lub kradzież;
                                5) utrzymuje porządek w swoim otoczeniu.
                                3. Wspomaganie rozwoju mowy dzieci.
                                Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej:
                                1) zwraca się bezpośrednio do rozmówcy, stara się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym, gramatycznym, fleksyjnym i składniowym;
                                2) mówi płynnie, niezbyt głośno, dostosowując ton głosu do sytuacji;
                                3) uważnie słucha, pyta o niezrozumiałe fakty i formułuje dłuższe wypowiedzi o ważnych sprawach;
                                4) w zrozumiały sposób mówi o swoich potrzebach i decyzjach.
                                4. Wspieranie dzieci w rozwijaniu czynności intelektualnych, które stosują w poznawaniu i rozumieniu siebie i swojego otoczenia.
                                Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole podstawowej:
                                1) przewiduje, w miarę swoich możliwości, jakie będą skutki czynności manipulacyjnych na przedmiotach (wnioskowanie o wprowadzanych i obserwowanych zmianach);
                                2) grupuje obiekty w sensowny sposób (klasyfikuje) i formułuje uogólnienia typu: to do tego pasuje, te obiekty są podobne, a te są inne;
                                3) stara się łączyć przyczynę ze skutkiem i próbuje przewidywać, co się może zdarzyć.
                                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 17:51
                                  Tak, wszystko takie proste a nauczyciele to cudotwórcy. Kilka ładnie skleconych zdań i już - recepta gotowa na wszystkobig_grin Tak właściwie to nawet studiów nie trzebabig_grin A to, ze ktoś przez wiele lat pracował w innym systemie i nagle musi się przystosowac do radykalnych zmian, to juz nie ważne. Nauczyciele to roboty, mają się przestwić za pomocą magicznego przycisku na plecach, a poza tym, szkoda czasu na udoskonalanie ich warsztatu i pomoc we wdrożeniu zmian, zaplecze też niepotrzebne - niech sobie radzą sami.
                                  A tak na marginesie, jak myślisz, dlaczego tak dużo nauczycieli jest nastawiona krytycznie do nowej ustawy ? Zmówili się ? Pewnie nie przyjmiesz do wiadomości, że po prostu uważają ją za niekorzystną ?
                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 17:57
                                    Proszę cię jakie radykalne zmiany, czyli co nauczyciel przez pierwsze dwa lata prowadzenia grupy nie robi nic ? Nauczyciel zamiast poświęcać czas na naukę czytania ma kontynuować pracę która prowadził do tej pory.

                                    "> A tak na marginesie, jak myślisz, dlaczego tak dużo nauczycieli jest nastawiona
                                    > krytycznie do nowej ustawy ? Zmówili się ? Pewnie nie przyjmiesz do wiadomości
                                    > , że po prostu uważają ją za niekorzystną ?"

                                    Po pierwsze wymaga to od nich pracy,muszą na nowo utworzyć konspekty zajęć, plany i tym podobne. Po drugie zmienia ich pozycję z nauczycielki na opiekunkę. Sądzę, ze jednak zwycięża punkt pierwszy, czyli lenistwo
                                    • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 18:48
                                      Nie utrwalaj stereotypów. Mam mnóstwo nauczycieli w swoim gronie- młodych, wykształconych (to kiedyś nauczyciele byli jedynie po sn), bez przerwy doszkalających się (z własnej inicjatywy lub nie), aktywnych. Nie mają kompleksów- to że nie uczą czytać czy liter, to przestają być nauczycielami?Nic poza tym do nauczania dzieci już nie ma? Dziwne rozumowanie.
                                      Nauczyciele denerwują się, bo nawet ich przełożeni nie wiedzą jak w praktyce będzie wyglądał następny rok szkolny, czy bedą klasy 6latków (rodzice totalnie nie wiedzą co robić), czy klasy łączone...Gdybym była nauczycielem też bym się buntowała przed absurdalnymi zmianami by w jednej klasie były 7,6, a nawet 5 latki (rodzic może zapisać takie dziecko od wrzesnia do 1 kl). Jak w takiej sytuacji wywiązać sie z nauczania i sprostać oczekiwaniom rodzicom, by 7 latki się nie nudziły, 6 odnosiły sukces, a 5latki czuły jak przedszkolu. Teoria. A za rok nieco inne problemy- jak uczyć w klasie 30osobowej i liczniejszej. To nie czasy naszego dzieciństwa, gdy dzieci miały lepszą koncentrację uwagi, rodzice mniej ingerowali w proces nauczania (w pozytywnym tego słowa znaczeniu- mieli zaufanie do specjalisty, teraz o byle czym dyskutują, kłócą się, bronią i wymagają cudów na kiju) a nauczyciel miał posłuch i szacunek (choc był słabiej wykształcony od dzisiejszego nauczyciela). Reforma uderza w dziecko (najpierw przedszkole dla wszystkich a dopiero potem marsz do szkoły na łapu capu), a nie jest sprawdzianem czy nauczyciel jest dobry (bo sie dostosuje) czy leniwy ("musi ułożyć nowy konspekt"). Nauczyciel to specjalista i jako wykonawca woli ministra nie moze wejść w dialog?To on , nie pani Hall, zostanie rozliczony za kilka lat ze słabo zdanej matury!
                                      • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 19:45
                                        > Nauczyciele denerwują się, bo nawet ich przełożeni nie wiedzą jak w praktyce bę
                                        > dzie wyglądał następny rok szkolny, czy bedą klasy 6latków (rodzice totalnie ni
                                        > e wiedzą co robić), czy klasy łączone..

                                        Gdyby nauczyciele wprowadzili nowy program, a kuratorium kontrolowało aby ukrócić chorą " partyzantkę ", która jest niczym innym jak lenistwem, nie byłoby problemów klas łączonych bo zarówno 6 jak i 7 latki rozpoczynałby naukę od tego samego poziomu, jedyne różnice wynikałby z ich indywidualnych predyspozycji.

                                        "Gdybym była nauczycielem też bym się bu
                                        > ntowała przed absurdalnymi zmianami by w jednej klasie były 7,6,"

                                        To nie są roczne i dwuletnie dzieci których rozwój sie gigantycznie różni.

                                        "Jak w takiej sytuacj
                                        > i wywiązać sie z nauczania i sprostać oczekiwaniom rodzicom, by 7 latki się nie
                                        > nudziły,6 odnosiły sukces"

                                        Nie byłoby tego problemu gdyby zerówki szły nowym programem, wówczas to co oferuje pierwsza klasa zarówno dla sześciolatków jak i siedmiolatków byłoby nowością.

                                        "a 5latki czuły jak przedszkolu"

                                        Ależ 5 latki pozostają w przedszkolu, nikt nie mówi o mieszaniu trzech roczników.

                                        "To nie czasy
                                        > naszego dzieciństwa, gdy dzieci miały lepszą koncentrację uwagi, "

                                        Chcesz powiedzieć, że w obecnej chwili dzieci są upośledzone ?

                                        "rodzice mniej
                                        > ingerowali w proces nauczania (w pozytywnym tego słowa znaczeniu- mieli zaufani
                                        > e do specjalisty, teraz o byle czym dyskutują, kłócą się, bronią i wymagają cud
                                        > ów na kiju) a nauczyciel miał posłuch i szacunek (choc był słabiej wykształcony
                                        > od dzisiejszego nauczyciela)"

                                        reforma akurat nijak sie ma do relacji nauczyciel- rodzic

                                        "]Reforma uderza w dziecko[/u] (najpierw przeds
                                        > zkole dla wszystkich a dopiero potem marsz do szkoły na łapu capu)"

                                        Tak, reforma uderza w dzieci, a konkretnie zachowanie nauczycieli przedszkolnych którzy przez swoje zachowanie wprowadzają gigantyczną różnicę poziomów na starcie pierwszej klasy, wpływając na obniżenie samooceny dzieci , i nie tyczy sie to tylko 6 latków. Nie wszystkie zerówki idą starym programem, wiele siedmiolatków jest na tej samej pozycji co sześciolatkowie.

                                        "Nauczyciel to specjalista i jako wykonawca woli ministra n
                                        > ie moze wejść w dialog?

                                        Kosztem dzieci.

                                        To on , nie pani Hall, zostanie rozliczony za kilka lat
                                        > ze słabo zdanej matury!"

                                        I to on, a nie pani Hall odpowiada za powstałą różnicę programowe dzieci rozpoczynających naukę w pierwszej klasie
                                        • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:12
                                          W klasie mogą być 3 roczniki:
                                          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35766,9062411,Skutki_reformy_edukacji__co_zrobic_z_szesciolatkiem.html
                                          A do reszty nie chce mi się nawet ustosunkowywać, bo jeśli nie dostrzega sie różnic między dzieckiem 6 i 7 letnim, jeśli czyta się gorsza koncentracja uwagi a rozumie sie upośledzenie, uważa sie wszystkich nauczycieli za partyzantów, odpowiedzialnych za całe zło świata ...
                                          O czym tu dyskutować.

                                          Zmiany są potrzebne, ale powinny rozpocząć się od równego dostepu do edukacji przedszkolnej.
                                          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:39
                                            "jeśli czyta się gorsza koncentracja uwagi a
                                            > rozumie sie upośledzenie,"

                                            specjalnie wyolbrzymiła i zastosowałam to słowo, dlaczego ,dlatego ze od razu zaklasyfikowałaś że sześciolatki mają gorsza koncentrację co nie do końca jest zgodne z prawdę. Nad nauką koncentracji należy pracować, a jej zaburzenia dotyczą w równej mierze szescio co i siedmiolatków

                                            "uważa sie wszystkich nauczycieli za partyzantów, odp
                                            > owiedzialnych za całe zło świata .."

                                            Raczej widze do czego doprowadza, twarde trzymanie się stargo programu.
                                            \
                                            Na litość boską czy naprawdę w grupach sześciolatków nie można skupić się na nauce czegoś innego niż tylko czytania i arytmetyki. Z tego co widzę full dzieci siedmioletnich ma problem z opanowaniem dni tygodnia, nazwami miesięcy, nie mówiąc już o przydzieleniu odpowiednich miesięcy porze roku. Czy, aż taki problem aby nauczyciele przedszkolni skupili się na czymś innym niz tylko szlaczkach i literkach. Osobiście nie wiem co jest przyczyną tej zatwardziałości, tego uporu. I tak, osobiści postawę nauczycieli przedszkolnych odbieram jako bojkot, jako próbę udowodnienia że reforma jest do dupy, a że przy okazji dwa, czy trzy roczniki dzieci dostaną po dupie to dla nich najmniej ważne.
                                            • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:50
                                              Ależ dzieci 6 letnie sa po prostu do tego gotowe, przejawiają ciekawość w tym kierunku i dlatego to wygląda jak wyglądabig_grin No, przecież właśnie dlatego obniżamy obowiązek szkolny, tak ? no bo skoro jeszcze nie gotowe te 6 -latki, to po kiego czorta wysyłać je do szkoły ???
                                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:55
                                                Program starej zerówki odpowiada programowi nowej 1 klasy , do starej zerówki chodziły 6 latki do nowej pierwszej klasy będą chodziły 6 latki. gdzie ty tu widzisz obniżenie wieku obowiązku szkolnego, bo ja tylko widzę przeniesienie klasy zero do szkół i nazwaniem jej klasą 1.

                                                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:12
                                                  No ja tutaj widzę obowiązek obniżenia wieku szkolnego, bo przed reformą moja córka szłaby do szkoły jako 7 - latka, a teraz pójdzie jako 6 - latka jakby nie patrzećbig_grin A i dobrze wiesz, że program starej zerówki został jednak nieco zmodyfikowany i rozszerzony. Do tej pory dzieci w zerówkach skupiały się jedynie na uczeniu literek i cyferek i raczej nikt nie wymagał aby musiały płynnie czytać i pisać, robiły to w pierwszych klasach jako 7 latkismile Teraz muszą to umieć 6 - latki i są z tego ocenianesmile

                                                  No a zdrugiej strony, w takim razie dlaczego chcesz zakazywać 6 latkom nauki liczb i cyfer skoro przez tyle lat sie tego uczyły ? teraz nagle te kilka przejściowych roczników ma udawać brak zainteresowania tematem ?
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:54
                                                    ". Do tej pory dzieci w zerówkach skupiały się jedynie na u
                                                    > czeniu literek i cyferek i raczej nikt nie wymagał aby musiały płynnie czytać i
                                                    > pisać, robiły to w pierwszych klasach jako 7 latkismile "

                                                    Płynnego czytania wymaga się od trzecioklasisty.

                                                    "Teraz muszą to umieć 6 -
                                                    > latki i są z tego ocenianesmile"

                                                    Wcześniej też były oceniane,

                                                    "> No a zdrugiej strony, w takim razie dlaczego chcesz zakazywać 6 latkom nauki li
                                                    > czb i cyfer skoro przez tyle lat sie tego uczyły ?"

                                                    Nie chcę zakazać , chcę ujednolicenia. W obecnej chwili kompletnie nie wiadomo jakie umiejętności powinien posiadać przyszły uczeń klasy pierwszej, ustawa sobie a rzeczywistość sobie. Dzieci które interesują się arytmetyką czy czytaniem powinny iść do pierwszej klasy, tak by zerówki szły nowym programem, tak by każde dziecko kończące zerówkę przerobiło w niej ten sam materiał.
                                                    Nie wiem czy winni są nauczyciele bo ulegają presji rodziców czy rodzice bo zamiast zapisać do pierwszej klasy naciskają na przeprowadzenie starego programu w zerówce, efekt jest taki że dzieci kończące zerówkę przerabiają zupełnie inny materiał .

                                                    Twoje argumenty o nauce czytania w grupach sześciolatków można porównać do przymusu do zdawanie matury z matmy na poziomie rozszerzonym, bez wcześniejszego zmienienia programu i stwierdzenia no ale większość młodzieży uwielbia matematykę i sama do tego lgnie i nie ważne że poziom tej matematyki w klasach mat - fiz odbiega od poziomu w klasach ogólnych nie mówcą już o ekonomiku. Nie można doprowadzać do sytuacji w których dzieci kończące edukacje na tym samym poziomie przerabiają zupełnie inne programy, zdobywają zupełnie inne umiejętności, a do tego właśnie doprowadziło środowisko nauczycielskie
                                      • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 19:55
                                        > To nie czasy
                                        > naszego dzieciństwa, gdy dzieci miały lepszą koncentrację uwagi,

                                        Yyyy, ale zaraz, tego to już nie pojmuję. A niby czemu miały lepszą?
                                        • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 21:10
                                          Tusia miały miały smile, to jest uogólnienie, bo oczywiście są dzieci bez tych problemów, ale obecnie coraz więcej dzieci ma poważne problemy z uwagą. To ze względu na to, ze bardzo dużo czasu spędzają przed tv i komputerem.
                                          A jeśli chodzi o plany i konspekty to (hehe) akurat najmniejszy problem, bo zawsze wydawnictwo dostarcza takie rzeczy gotowe i bez tego nauczyciele maja masę pracy papierkowej, przy której stworzenie konspektu to nic (rodzice nie maja o tym pojęcia, jak również o wykształceniu nauczycieli, przecież po pedagogice nie ma się uprawnień do nauczania w przedszkolu, ludzie skąd wy bierzecie tę pedagogikę?, ten kierunek nie kształci nauczycieli).
                                          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 21:23
                                            Widzę, ze jesteś obeznana ze środowiskiem nauczycielskim, to może wyjaśnij skąd taka niechęć tego środowiska do zmian i czemu część z nauczycieli przedszkolnych cały czas idzie starym programem wywołując różnice poziomów na starcie pierwszej klasy. Czemu ponad dobro dzieci stawiają swoją prywatna polityczną rozgrywkę, czemu do swojej prywaty wykorzystują dzieci ?
                                            • graz.ka Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 21:43
                                              Prywaty? Polityki? A kto się z opiniami przedszkolanek liczył przy decyzjach politycznych?
                                              I liczy w przyszłości - przy pomyśle np. dwulatków do przedszkoli.

                                              To rodzice oczekują, że w przedszkolu dzieci będą uczyły się literek i pisania smile
                                              To stały temat na zebraniach. Trudno niektórym rodzicom zrozumieć, że są na starcie rzeczy ważniejsze. Ja staram się to tłumaczyć, ale bywa bardzo różnie.
                                            • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 22:47
                                              We mnie jest niechęć do TAKICH zmian, bo uwazam je za niekorzystne po prostu, co wcale nie oznacza, ze jestem przeciwko jakimkolwiek zmianom, wręcz przeciwnie, wiem że są jak najbardziej potrzebnesmile
                                              Moim zdaniem TA reforma jest źle przygotowana, nieprzemyślana i z krzywdą dla naszego systemu edukacji. I wiem też, na przykładzie innych krajów, że sukces nie zależy od obniżonego obowiązku szkolnego. Nie tędy drogasmile
                                              A róznica między 6 i 7 -latkami jest spora (pod wieloma względami, chociazby emocjonalnymi)i dlatego problem z utrzymaniem takiego samego poziomu już na starcie. Bo o ile 7-latki już w większości SAME z siebie interesują się czytaniem i pisaniem i pewnie znakomita większośc z nich po prostu radzi juz sobie w tym temacie (uczy się chociażby w domu i nikt tego nie zahamuje), o tyle większość PRZECIĘTNYCH 6-latków dopiero zaczyna się tym interesować. A róznica pomiędzy dwoma rocznikami może byc kolosalna, bo obejmować może 2 lata róznicy między dziećmi. To wszytsko jest źle rozwiązane.
                                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:11
                                                "> Moim zdaniem TA reforma jest źle przygotowana, nieprzemyślana"

                                                Co nie znaczy, że należy jeszcze bardziej pogłębiać jej mankamenty.

                                                "A róznica między 6 i 7 -latkami jest spora (pod wieloma względami, chociazby em
                                                > ocjonalnymi)i dlatego problem z utrzymaniem takiego samego poziomu już na starc
                                                > ie"

                                                Zachowanie nauczycieli przedszkolnych, i twarde bronienie starego programu nie polepsza sytuacji, a tylko pogłębia różnice.

                                                "Bo o ile 7-latki już w większości SAME z siebie interesują się czytaniem i
                                                > pisaniem i pewnie znakomita większośc z nich po prostu radzi juz sobie w tym te
                                                > macie (uczy się chociażby w domu i nikt tego nie zahamuje)"

                                                Tu się z tobą nie zgodzę, ani po forum starsze dziecko,ani po własnych obserwacjach dzieci znajomych, nie widzę tego pędu.
                                                Natomiast co do nauki w domu. Dzieci które faktycznie sa zainteresowane tematem jest niewiele, mimo to większość ludzi poświęca w domu czas na naukę z dzieckiem, czemu właśnie po to by zminimalizować różnice poziomu, ułatwić dziecku start.

                                                "bo obejmować może 2 lata róznicy między dzieć
                                                > mi. To wszytsko jest źle rozwiązane. "

                                                Obejmują przede wszystkim dwa lata różnych programów, o różnym poziomie. Reforma od początku została źle wprowadzona, uginanie się przed rodzicami i środowiskiem nauczycielskim odbija się tylko i wyłącznie na dzieciach . Albo należało twardo i ostatecznie zakończyć stary program, i wprowadzić nowy albo dać sobie spokój ze zmianami. Bo tak naprawdę brak wyciągania konsekwencji z nieprzestrzegania obowiązujących ustaw, jak również samowolka nauczycieli doprowadziła do anarchii, w obecnej chwili nikt nie jest w stanie określić jaką wiedzę i umiejętności powinien posiadać przyszły pierwszoklasista. Wbrew ogólnym przypuszczeniom na straconej pozycji nie będą dzieci z rocznika 2005 lecz siedmiolatki z rocznika 2007, które w obecnej chwili idą nowym programem. Dlaczego, dlatego że od nich będzie się wymagało tego co zawiera stary program. Przynajmniej widzę to po szkole do której zapisuje młodą, dzieci sześcioletnie mają inny podręcznik niż dzieci siedmioletnie.
                                                • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:16
                                                  Fajnie, ze zrozumiałaś i do tego się przyznałaś- reforma od początku była żle przygotowana i wprowadzona przez ministerswo, a nie pionków w grze= nauczycieli.
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:26
                                                    Ot po prostu, okres przejściowy został wykorzystany do prywatnych podchodów, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i zapewne tą dla nauczycieli
                                                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:35
                                                    >jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i zapewne tą dla nauczycieli

                                                    możesz wyjaśnić co masz na myśli ?
                                                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:33
                                                  > Co nie znaczy, że należy jeszcze bardziej pogłębiać jej mankamenty.
                                                  >
                                                  Tak...to pewnie znaczy, ze należą się brawa na stojącobig_grin

                                                  > Zachowanie nauczycieli przedszkolnych, i twarde bronienie starego programu nie
                                                  > polepsza sytuacji, a tylko pogłębia różnice.

                                                  Nauczyciele są pod presją i naciskiem rodziców, to raz. Dwa - boją się, żeby nie było sytuacji, kiedy to dzieci z ich przedszkola będą gorzej przygotowane do szkoły, niz te po innych placówkach, realizujące "tajne komplety". Trzy, nikt NIE zakazuje uczenia literek i cyferek w "zerówce" jesli dziecko przejawia takie zainteresowaniasmile Dzieci NIE MUSZĄ wg nowej podstawy się tego uczyć, ale jeśli CHCĄ, droga wolnasmile

                                                  > Tu się z tobą nie zgodzę, ani po forum starsze dziecko,ani po własnych obserwac
                                                  > jach dzieci znajomych, nie widzę tego pędu.

                                                  A ja wręcz przeciwniesmile No, a poza tym, przecież niby własnie dlatego obniżamy wiek szkolnybig_grin No, ponoć teraz dzieci rok młodsze łakną tej wiedzy, ale rozumiem, że tylko te urodzone po 2006 rokubig_grin

                                                  No i nadal nie wiem dlaczego tak bardzo zalezy niektórym na obniżaniu obowiązku szkolnegosmile Dlaczego jest to takie dobre rozwiązanie ?

                                                  Reform
                                                  > a od początku została źle wprowadzona,
                                                  Zgadzam się w 100% smile
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:52
                                                    "Nauczyciele są pod presją i naciskiem rodziców, to raz."

                                                    Nauczyciel, ma wykonać plan a nie uginać się pod czyjąś presją.

                                                    "Dwa - boją się, żeby ni
                                                    > e było sytuacji, kiedy to dzieci z ich przedszkola będą gorzej przygotowane do
                                                    > szkoły, niz te po innych placówkach, realizujące "tajne komplety"

                                                    Szkoły współpracują z przedszkolami z danego rejonu, dobierając podręczniki uwzględniają program którym idą okoliczne przedszkola. Problem w tym, że część dzieci z rejonu nie musi chodzić do przedszkoli na osiedlu w efekcie we wrześniu mogą spotkać sie 6 i 7 latki idące nowym programem z tymi 6,7 latkami którzy szli starym programem

                                                    "Trzy, nikt N
                                                    > IE zakazuje uczenia literek i cyferek w "zerówce" jesli dziecko przejawia takie
                                                    > zainteresowaniasmile"

                                                    Na 25 osobowa grupę faktycznym zainteresowaniem literami i cyframi wykazuje może 2-3 osoby, wiec skończy tą propagandę rodem z komuny. Wszyscy wiemy na czym wygląda to " zainteresowanie" dzieci literkami

                                                    "Dzieci NIE MUSZĄ wg nowej podstawy się tego uczyć, ale jeśli
                                                    > CHCĄ, droga wolnasmile"

                                                    i całe grupy przedszkolne wykazują takie zainteresowanie, to ciekawe skąd później takie problemy z płynnym czytaniem skoro wszyscy wprost kochają czytać. Ciekawe dlaczego trzecioklasistą taki problem sprawia przeczytanie baśni, skoro tak lgną do czytania

                                                    "> A ja wręcz przeciwniesmile No, a poza tym, przecież niby własnie dlatego obniżamy
                                                    > wiek szkolnybig_grin No, ponoć teraz dzieci rok młodsze łakną tej wiedzy, ale rozumie
                                                    > m, że tylko te urodzone po 2006 rokubig_grin
                                                    >

                                                    Nowa podstawa obniża wiek obowiązkowego przeszkolenia przedszkolnego,a nie wiek rozpoczęcia nauki . Zgodnie ze starą podstawą sześciolatki miały obowiązek nauki w klasie 0 gdzie uczyły się czytać, czyli ten program niczym nie różni sie od nowej podstawy 1 klasy, zmienia się tylko miejsce

                                                    "No i nadal nie wiem dlaczego tak bardzo zalezy niektórym na obniżaniu obowiązku
                                                    > szkolnegosmile Dlaczego jest to takie dobre rozwiązanie ?

                                                    raczej obniżył się wiek obowiązku przedszkolnego, bo do tej pory takowego nie było, a teraz pięciolatki sa objęte obowiązkiem przedszkolnym. Od dobrych paru lat 6latki miały obowiązek uczęszczania do zerówki, gdzie normalnie się uczyły
                                                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:25
                                                    > Nauczyciel, ma wykonać plan a nie uginać się pod czyjąś presją.
                                                    To tyle teoriismile

                                                    Problem w tym, że część dz
                                                    > ieci z rejonu nie musi chodzić do przedszkoli na osiedlu w efekcie we wrześniu
                                                    > mogą spotkać sie 6 i 7 latki idące nowym programem z tymi 6,7 latkami którzy sz
                                                    > li starym programem
                                                    NO, a pani minister tego nie przewidziała ? Nie przewidziała, ze w jednej klasie spotkają się dzieci biegle piszące i czytające z tymi, które nie mają o tym pojęcia ?

                                                    > Na 25 osobowa grupę faktycznym zainteresowaniem literami i cyframi wykazuje mo
                                                    > że 2-3 osoby, wiec skończy tą propagandę rodem z komuny. Wszyscy wiemy na czym
                                                    > wygląda to " zainteresowanie" dzieci literkami

                                                    To dlaczego wysyłasz je do szkoły i przymuszasz do tego, skoro nie są jeszcze gotowe ?
                                                    no i wyrażaj się , bo chyba przesadzasz i zaraz zrobi się niemiło:<

                                                    > i całe grupy przedszkolne wykazują takie zainteresowanie,

                                                    czyli 6 letenie dzieci nie interesują się cyferkami i literkami ? Ja nie twierdzę, ze tak bardzo chcą czytać i rachować, tylko wydaje mi się, że chca poznawać cyfry i litery, czyli to co robili w starych zerówkachsmile Ale skoro twoim zdaniem jest inaczej, to po co ta reforma ?

                                                    Zgodnie ze starą podstawą sześciolatki miały obowiązek nau
                                                    > ki w klasie 0 gdzie uczyły się czytać, czyli ten program niczym nie różni sie o
                                                    > d nowej podstawy 1 klasy, zmienia się tylko miejsce
                                                    >
                                                    To w takim razie, dlaczego uważasz to miejsce za lepsze ? A co za tym idzie, podoba ci się, ze skraca się ścieżkę edukacyjną - dlaczego ?

                                                    Od dobrych paru l
                                                    > at 6latki miały obowiązek uczęszczania do zerówki, gdzie normalnie się uczyły

                                                    A teraz chcesz im zabronić, żeby wyrównać poziom w 1 klasach ? No i ta nauka była jednak inna, na czym innym polegała, była bardziej luźna i swobodna, bez nacisków i oceniania, raczej takie wprowadzenie a nie mus opanowania - to dla dzieci, które twoim zdaniem się jeszcze tym nie interesują, ogromna różnica, nie prawda ?
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 01:11
                                                    "NO, a pani minister tego nie przewidziała ? Nie przewidziała, ze w jednej klasi
                                                    > e spotkają się dzieci biegle piszące i czytające z tymi, które nie mają o tym p
                                                    > ojęcia ? "

                                                    Tak, nie przewidziała bojkotu ze strony nauczycieli, gdyby to przewidziała za pewne od razu stworzyłaby system dyscyplinowania i ewentualnie pozbywania się " partyznatów", którzy kosztem dzieci próbują rozegrać własne boje

                                                    "> To dlaczego wysyłasz je do szkoły i przymuszasz do tego, skoro nie są jeszcz
                                                    > e gotowe
                                                    ?"

                                                    Wybieram mniejsze zło. Nie widzę sensu pozostawiania małej w przedszkolu skoro jej przedszkole od tego roku idzie nowym programem, nie widzę też sensu zapisywania jej na rok do zerówki która będzie szła starym programem by za rok zapisywać ją do szkoly i kolejny raz zmieniać jej środowisko.

                                                    "a nie twierd
                                                    > zę, ze tak bardzo chcą czytać i rachować, tylko wydaje mi się, że chca poznawać
                                                    > cyfry i litery, czyli to co robili w starych zerówkachsmile "

                                                    To czemu nie mogą tego robić w szkołach ? czemu nauczyciele przedszkolni uważają za konieczne podporządkować sie woli rodziców ( jak twierdzisz) i iść starym programem zamiast skierować tych rodziców do szkoły gdzie ich dzieci by szły nowym programem i uczyły się tego samego na co naciskają rodzice ?


                                                    ">
                                                    > To w takim razie, dlaczego uważasz to miejsce za lepsze ? A co za tym idzie, po
                                                    > doba ci się, ze skraca się ścieżkę edukacyjną - dlaczego ?"

                                                    naprawdę nie widzisz o co mi chodzi? Nie interesuje mnie gdzie to sześcioletnie dziecko będzie się uczyło interesuje mnie tylko to aby kończąc konkretny etap edukacji wszystkie dzieci miały możliwość zapoznania sie z tym samym materiałem. Głupia " partyzantka nauczycieli" doprowadziła do tego że dzieci kończące zerówkę nie przerabiają tego samego materiału, a mimo to wymaga sie od nich tego samego.

                                                    "> A teraz chcesz im zabronić, żeby wyrównać poziom w 1 klasach ?

                                                    mogą iść do pierwszej klasy


                                                    No i ta nauka by
                                                    > ła jednak inna, na czym innym polegała, była bardziej luźna i swobodna, bez nac
                                                    > isków i oceniania, raczej takie wprowadzenie a nie mus opanowania "


                                                    To pewnie z tego "nie musu" ludzie otrzymywali informacje, proszę w domu popracować z dzieckiem nad czytaniem bo odstaje od grupy,
                                                  • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 02:03
                                                    gdyby to przewidziała za p
                                                    > ewne od razu stworzyłaby system dyscyplinowania i ewentualnie pozbywania się "
                                                    > partyznatów",

                                                    ale przecież to jest wiadome juz od jakiegoś czasu, dlaczego nic z tym nie robią w takim razie ?

                                                    No, a reszta rozmowy to błędne koło, bo ciebie nie interesuje GDZIE i w jakich warunkach będzie się odbywać nauka Twojego dziecka, a jednak większośc rodziców to bardzo interesuje, bo najprawdopodobniej na ich dzieci nie czeka szkoła ze snów, a wręcz przeciwnie. Ty masz pewne fajną szkołę dla swojego dziecka, prawda ?
                                                    Osobiście uważam, ze skoro nasze dzieci mają sie uczyć tego samego, to reforma jest niepotrzebna, wprowadziła haos i zamieszanie, niczego nie polepszy, skróci naukę o cały rok, zamieniła przyjazne środowisko jakim jest przedszkole na nieprzygotowane i nieprzystosowane szkoły, na dodatek z niereformowalnymi nauczycielamibig_grin
                                                    To po co to wszystko ? Moim zdaniem, należałoby wziąć przykład choziażby z Finlandii i zacząć od wyrównywania poziomu nauczania, a nie obniżania obowiązku szkolnego, które nic nie rozwiązuje. To tyle.
                                                    no i oczywiście jak trzeba będzie, również wybiorę mniejsze zło - ale czy postawienie rodziców przed takim wyborem świadczy o reformie dobrze ?
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 08:40
                                                    bo ciebie nie interesuje GDZIE i w jakich
                                                    > warunkach będzie się odbywać nauka Twojego dziecka,

                                                    Owszem interesuje, dlatego interesuję sie szkołami w regionie, dlatego byłam na spotkaniu organizacyjnym i dlatego moje dziecko pójdzie na wykonywane przez szkołę " badania" w celu sprawdzenia czy jest gotowa do rozpoczęcia edukacji w szkole

                                                    "Ty masz pewne fajną szkołę dla swojego dziecka, praw
                                                    > da ?"

                                                    tak mam fajną szkołę, która już w tym roku stworzyła oddział dla dzieci sześcioletnich, idących innym programem niż dzieci siedmioletnie. Szkoła dobrze wyposażona, oddziały pierwszych klas w odrębnym budynku, szkoła o wysokim poziomie. Na spotkaniu było ponad trzydziestu rodziców dzieci sześcioletnich ( część z poza regionu), organizowane spotkanie dla dzieci sześcioletnich ma pozwolić również ustalić które dzieci mogą iść programem " Nowe w szkole", a które " Raz, dwa trzy teraz my" .
                                                    Nie patrzę tylko na swoje dziecko, jak widać dzieci sześcioletnie w tej szkole będą pod kloszem,ale należny pamiętać że nie wszystkie dzieci siedmioletnie szły starym programem, i to tak naprawdę one będa miały przerypane , bo one w szkole będą uczyły się zgodnie z programem bazującym na starej podstawie programowej. I nie ma co ukrywać nie wszystkie siedmiolatki świetnie sobie dają radę w szkole, dla nich nadrabianie różnic programowych będzie działaniem destrukcyjnym.

                                                    "> Osobiście uważam, ze skoro nasze dzieci mają sie uczyć tego samego, to reforma
                                                    > jest niepotrzebna, wprowadziła haos i zamieszanie, niczego nie polepszy, skróc
                                                    > i naukę o cały rok"

                                                    jak pisałam wcześniej w założeniu reforma miała wyrównać start, w pierwszej klasie ( czyli starej zerówce) miały spotkać się dzieci sześcioletnie które wcześniej przez rok czasu chodziły do przedszkola. Jak wiemy nie wszystkie dzieci chodzą do przedszkola, a te które z marszu szły do zerówki, często większość czasu spędzały w domu na kurowaniu się, w efekcie nie tylko musiały nadrabiać materiał, ale przede wszystkim miały utrudniony kontakt z grupą.

                                                    W efekcie braku kontroli ministerstwa nad tym jak reforma wcielana jest w życie, mamy totalny haos, który wykorzystują nauczyciele.
                                                    Nie wiem jak w innych przedszkolach ale w moim postawa nauczycieli zmienia się jak chorągiewka, rok temu cisnęli na wiedzę i pozbycie sie sześciolatków ze swoich murów. Sama wylądowałam na dywaniku z powodu tego, że w kwietniu córka będąca wówczas w grupie czterolatków nie potrafi dodawać i odejmować w zakresie do 10, i że mam z nią w domu popracować. We wrześniu czyli na początku grupy pięciolatków "sprawdzian" ze znajomości samogłosek, po czym już w październiku całkowita cisza i przerzucenie się na nowy program.
                                                    chaos nie wziął się znikąd.

                                                    "również wybiorę mniejsze zło - ale czy posta
                                                    > wienie rodziców przed takim wyborem świadczy o reformie dobrze ?

                                                    Czy świadczy dobrze o nauczycielach, którzy bardziej lub mniej świadomie wprowadzają dodatkowy chaos ?

                                                  • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 02:47
                                                    Niestety, w dobie wszechogarniającej testomanii (już także na poziomie klasy III) nieuleganie presjii wcale nie jest takie proste.
                                                    Natomiast trudno mi się zgodzić ze stwierdzeniem że stara zerówka=nowa I klasa. W programie starej zerówki było poznawanie liter i nauka czytania (bez dwuznaków) - pisania w programie nie było. W nowej I klasie pisanie jak najbardziej jest - program się jednak różni.
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 08:45
                                                    "W nowej I klasie pisanie jak najbardziej je
                                                    > st - program się jednak różni."

                                                    Tak ale nie, aż tak drastycznie
                                            • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 07:43
                                              Ja znam jeden powód. Po wprowadzeniu reformy rocznik 2003 został w przedszkolu (a to akurat rozumiem), więc rodzice chcieli aby przerabiał stary program. Przy okazji pewnych gminnych "rewolucji" pewna ilość 5 -latków(duża) wylądowała w grupach 6-latków. Więc przerobili program zerówkowy, nie poszli do szkoły. Dołączono znowu do nich 5-latków. I rodzice obecnych 6-latków chcieli by przerabiać program zerówkowy. I tak się ciągnie. I nie jest to wina przedszkolanek, tylko sposobu wprowadzenia reformy.
                                          • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 17:54
                                            > Tusia miały miały smile, to jest uogólnienie, bo oczywiście są dzieci bez tych pro
                                            > blemów, ale obecnie coraz więcej dzieci ma poważne problemy z uwagą. To ze wzgl
                                            > ędu na to, ze bardzo dużo czasu spędzają przed tv i komputerem.

                                            To poniekąd pytanie retoryczne było wink
                                            Ale skoro o tym wiemy, to może czas przestać czukać winnych wszędzie i utyskiwac na nauczycieli, system i w ogóle wszystko /wiwat polska mentalność!/, ale uderzyć się w piersi?
                                            Jasne, ze ani reforma, ani system, ani poszczególne szkoły, ani poszczególni nauczyciele nie są zespołem samych ideałów, duuużo można by poprawić, ale może jednak nie są bez winy rodzice sadzający dzieci przed ogłupiaczami "żeby mieć chwilę spokoju"? Najpierw jest wieczne zastanawianie, jakie gry /edukacyjne oczywiście!/ na kompie dla dwulatka, potem wyliczanie czy 4-latek może przed tv spędzić godzinę czy dwie ogladając /bardzo przecież edukacyjne!/ bajki, a potem wielkie zdziwko, że 6-latek nie skoncentruje się dłużej niż 10 minut.

                                            To nie do Ciebie, konkretnie, Nikorason wink tylko w ogólny eter.
                                            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 03:16
                                              W "dawnych" czasach mojej młodości nie było komputerów, w telewizji były aż 2 programy, a rodzice "wywalali" dzieci na podwórko żeby mieć chwilę spokoju. Teraz są komputery, kilka kanałów z samymi kreskówkami, a za puszczenie 5-latka samopas na podwórko sąd rodzinny gotów jest odebrać prawa rodzicielskie. To takie ogólne przemyślenia.
                                              • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 12:45

                                                > W "dawnych" czasach mojej młodości nie było komputerów, w telewizji były aż 2 p
                                                > rogramy, a rodzice "wywalali" dzieci na podwórko żeby mieć chwilę spokoju.

                                                I to akurat, jak wiemy, bardzo korzystnie wpływało na koncentrację. Dotleniony mózg, naprzemienne ruchy kończyn przy bieganiu/wspinaniu/rowerze, wszystko to o czym wiemy, że stymuluje tworzenie połączeń w młodych mózgach. Nie uczyło literek, ale przygotowywało do ich uczenia znacznie lepiej, niż edukacyjne gry. Dzieci potrafią obsłużyć myszkę, ale poprawnie trzymać ołówka nie umieją...

                                                > Tera
                                                > z są komputery, kilka kanałów z samymi kreskówkami, a za puszczenie 5-latka sam
                                                > opas na podwórko sąd rodzinny gotów jest odebrać prawa rodzicielskie. To takie
                                                > ogólne przemyślenia.

                                                To fakt. Zresztą poziom agresji i rodzaje zagrożeń są takie, że wcale nie jestem skłonna swego 4-latka puszczać samopas gdziekolwiek.
                                                Za naszego dzieciństwa nie było takiego nateżenia ruchu nawet, przez to też było bezpieczniej. Choć o ile pamiętam, jako 4-latka nie byłam wywalana samopas wink
                                        • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 22:53
                                          Słabsza koncentracja to nie upośledzenie. Dzieci spędzają za dużo czasu przed tv, komputerem, szybko się rozpraszają, zmieniają obiekt zainteresowania na nowy. Takie mamy czasy- śpieszymy się, mamy dużo (wiele zabawek, gier...), jest barwniej i głośniej. Nauczyciele już dziś dużo czasu poswiecaja na zdyscyplinowanie, uciszenie- w licznych klasach będzie większy chaos i zwyczajnie uczeń mniej wyniesie ze szkoły.
                                          • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 12:56
                                            > Słabsza koncentracja to nie upośledzenie.

                                            Ale poważna przeszkoda dla dobrego funkcjonowania w szkole, a nawet w przedszkolu w wielu sytuacjach. Często przeszkoda nawet w skutecznej komunikacji, a już na pewno w nauce.

                                            > Dzieci spędzają za dużo czasu przed t
                                            > v, komputerem, szybko się rozpraszają, zmieniają obiekt zainteresowania na nowy
                                            > . Takie mamy czasy- śpieszymy się, mamy dużo (wiele zabawek, gier...), jest bar
                                            > wniej i głośniej.

                                            Ech, najlepiej to na czasy zwalić. Albo geny. Nie musi być głośniej, nie musi byc rozpraszająco.
                                            Świat tych małych dzieci jeszcze tworzymy sami, najwięcej zależy od nas, rodziców, czy tez szerzej pojętego domu rodzinnego, nie od "czasów"! Żyję w tych samych czasach, sama wychowuję dziecko, pracować muszę, a zapewniam Cię, że przed niczym migająco-ogłupiającym dziecko nie siedzi. Tv nie mamy, a komp to narzędzie pracy dorosłych, jak Młody od kogos usłyszał, że na nim są gry, to się skrzywił "Gry?? Gry to są planszowe!". A potem ktoś mnie pyta, czy jego półgodzinna - dłuższa nierzadko też - koncentracja na czytaniu/rysowaniu/pisaniu/układaniu to norma. Oczywiscie że tak, dla pewnego stylu spędzania czasu, który tę koncentrację wypracował. I myślę, że w szkole bardzo mu to życie ułatwi. To nie czasy ani geny spowodowały, ze funkcjonuje w taki sposób.
                                            Żeby było jasne - nie mam tu na celu przechwałek, bo nie uważam, że jest czym się chwalić. To po prostu jest naprawdę łatwo osiągalne, wystarczy chcieć. Dziecko chłonie to, co mu sami zaproponujemy i co obserwuje u nas. Jeśli nie damy coli, nie będzie się upominał, jeśli nie posadzimy przed grą na monitorze, nie będzie się jej domagał. Oczywiście - do czasu - kiedyś górę weźmie instynkt stadny i rówieśnicy, ale pewne nawyki, wzorce zostaną i nie dadzą się tak łatwo zdominować.
                                            To my jesteśmy od tego, żeby proponowac mądrzejsze - a równie atrakcyjne - alternatywy. W przypadku przedszkolaka to tak proste, że aż dziw bierze, ile osób z tego nie chce korzystać.
                                            • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 15:04
                                              Pisałam już, słabsza koncentracja utrudnia funkcjonowanie samej osobie, ale i innym- nauczyciel uspokaja, przywołuje, próbuje skoncentrować. Tak jak piszesz, utrudnia to cały proces edukacji. Nie przypominam sobie takiej atmosfery podczas zajęć kiedy byłam uczniem, jaka dziś panuje w sali lekcyjnej. Nie zauważyłaś (nie wiesz z książek, kina), ze swiat sie zmienia- uczeń, obyczajowość, szkoła, pozycja kobiety, dostep do nowych urządzeń .....?Ja to zauważam i jestem tego świadoma, na pewno jestem inna niż moja babcia czy mama w wieku 30lat! O tym,że dzieciaki mają dziś problem z koncentracją mówią specjaliści, nauczyciele, rodzice.Dom rodzinny ma największy wpływ, ale czasy w których żyjemy i zjawiska w nim obecne też nas kształtują i wychowuja. Oczywiście za ten stan rzeczy większą winę ponoszą rodzice, którzy regularnie idą na łatwiznę, fisiują w pogoni za pieniędzmi, ale zjawisko istnieje- czy chcesz tego czy nie!
                                              Jestem rodzicem " środka"- mamy tv i zapoznajemy 6latke z komputerem, ale i gramy z nią w bierki i w chińczyka (i mała 1000 razy woli grać z nami w planszową gre niż w ubieranki na kompie). Ale zdarza mi sie też isc na łatwiznesmile w wychowywaniu, bo żyję w takich czasach, z takimi możliwościami. Dodatkowo moje dziecko przebywa każdego dnia 7 godzin w grupie przedszkolnej, aktywnej, hałaśliwej, widzi agresywne zachowania i nerwowe reakcje rowiesnikow. Kształtuje ją nie tylko dom rodzinny, ale właśnie ludzie i miejsca jej czasów.
                                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 15:56
                                                Zarówno dzieci z zaburzeniem koncentracji jak i dzieci nadruchliwe czy nadpobudliwe to nie wymysł XXI w , były zawsze, te 30 lat temu również i również tak jak w obecnej chwili były kierowane do PPP .
                                                Rożnica jest taka, że w obecnej chwili oprócz dzieci z dysfunkcjami mamy dzieci niewychowane, którym rodzice nie przekazali podstawowych zasad współżycia w grupie, a nauczyciel w przeciwieństwie do tego co było 30 lat temu nie może podejść do takiego i trzepnąć delikwenta w łepetynę skoro cywilizowane metody nie docierają do małej główki. Często to nie dzieci z zaburzeniami sa bohaterami dantejskich scen ale własnie te rozwydrzone, których rodzice traktują jak małe trzylatki od których niczego nie można wymagać bo narusza to ich poczucie bezpieczeństwa.
                                                Mogę odbić piłeczkę i powiedzieć tak trzydzieści lat temu nieprzepuszczalne było aby rozwydrzony 18 latek rzucił szkołę i żądał od rodziców utrzymania, a w obecnej chwili nie jest to odosobniona sytuacja, o czym można sie również dowiedzieć z forum wychowanie.
                                                Chcesz powiedzieć , że to rozwój techniki wpłyną na taka zmianę ? Według mnie nie technika i nie czasy ale podejście rodziców do wychowania dzieci, brak stawiania granic, brak wymagań wobec dziecka, traktowanie dziecka jak 2 letniego brzdąca i podporządkowanie całego życia rodziny tylko i wyłącznie dziecku.
                                                Wystarczy przypatrzeć się akcji " ratujmy maluch" , jakie maluch toż sześciolatek to nie żaden maluch, wystarczy iśc pod szkołę by zobaczyć że rozbrykany dziewięciolatek ( a podobno zgodnie z poniektórymi artykułami padający na pysk) biega dookoła mamusi czy babci niosącej oprócz swoich toreb, plecak "maleństwa"

                                                Zachowanie dzieci to nie wynik techniki,szkoły, przedszkola czy rozwoju społeczeństwa ale tego jakie wartości zostaną mu przez RODZICÓW przekazane w DOMU.
                                                • andzia794 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 16:26
                                                  Rożnica jest taka, że w obecnej chwili oprócz dzieci z dysfunkcjami mamy dzieci
                                                  > niewychowane, którym rodzice nie przekazali podstawowych zasad współżycia w gr
                                                  > upie, a nauczyciel w przeciwieństwie do tego co było 30 lat temu nie może podej
                                                  > ść do takiego i trzepnąć delikwenta w łepetynę skoro cywilizowane metody nie do
                                                  > cierają do małej główki. Często to nie dzieci z zaburzeniami sa bohaterami dan
                                                  > tejskich scen ale własnie te rozwydrzone, których rodzice traktują jak małe trz
                                                  > ylatki od których niczego nie można wymagać bo narusza to ich poczucie bezpiecz
                                                  > eństwa.
                                                  Moje stanowisko jest identyczne!
                                                  Otóż takie czasy, takie morale, takie wychowanie. Do tego komórki, komp, dvd, rodzic nieobecny (godziny pracy też uległy zmianie), i...człowiek się gubisada co dopiero mały człowiek. Dlaczego zmieniło się podejście do wychowania, traktowanie dziecka, stawianie wymagan dziecku? Bo zmienił się właśnie światopoglad na wychowanie (podmiotowe traktowanie i pozwalanie na wiele wiecej), nauczanie (dyskusje, aktywne nauczanie), stosunek do wartości (wzgędność), ale także bo są inne możliwości, własnie techniczne. Bez komórki nie wyobrażam sobie życia, ale jak słyszę, ze dzieciaki wysyłają sms podczas lekcji, robią fotki nauczycielom etc. to smiem twierdzić, że ja też miałabym problem z koncentracją w takich warunkach. Ukształtowanie dziecka, które chodzi do przedszkola, bawi się na placach zabaw, obcuje z sąsiadami itd., tylko z "przekazów" od rodziców - nie jest możliwe nawet w przypadku małego dziecka!
                                                • tusia-mama-jasia Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 22:13
                                                  > Zarówno dzieci z zaburzeniem koncentracji jak i dzieci nadruchliwe czy nadpobud
                                                  > liwe to nie wymysł XXI w , były zawsze, te 30 lat temu również i również tak ja
                                                  > k w obecnej chwili były kierowane do PPP .

                                                  Tak, oczywiscie. To raczej kwestia skali zjawiska niż samego faktu.

                                                  > Rożnica jest taka, że w obecnej chwili oprócz dzieci z dysfunkcjami mamy dzieci
                                                  > niewychowane,

                                                  Te też na pewno były zawsze wink

                                                  którym rodzice nie przekazali podstawowych zasad współżycia w gr
                                                  > upie, a nauczyciel w przeciwieństwie do tego co było 30 lat temu nie może podej
                                                  > ść do takiego i trzepnąć delikwenta w łepetynę skoro cywilizowane metody nie do
                                                  > cierają do małej główki.

                                                  Akurat trzepania nie akceptuję. Kiepski to wzorzec.

                                                  > Chcesz powiedzieć , że to rozwój techniki wpłyną na taka zmianę ?

                                                  Nie, na te akurat sprawy, które tu opisałaś nie. Ale na samą "statystyczną" koncentrację uwagi tak. A raczej nie tyle rozwój techniki, ile bezkrytyczne oddawałanie jej w ręce dzieci, zastępowanie nią normalnych kontaktów z ludźmi, oddziaływań wychowawczych itd. To jedno z oblicz tego, o czym piszesz. Wbrew pozorom jesteśmy tu zgodne wink

                                                  > Według mnie n
                                                  > ie technika i nie czasy ale podejście rodziców do wychowania dzieci, brak stawi
                                                  > ania granic, brak wymagań wobec dziecka, traktowanie dziecka jak 2 letniego b
                                                  > rzdąca i podporządkowanie całego życia rodziny tylko i wyłącznie dziecku.
                                                  > Wystarczy przypatrzeć się akcji " ratujmy maluch" , jakie maluch toż sześciolat
                                                  > ek to nie żaden maluch, wystarczy iśc pod szkołę by zobaczyć że rozbrykany dzie
                                                  > więciolatek ( a podobno zgodnie z poniektórymi artykułami padający na pysk) bi
                                                  > ega dookoła mamusi czy babci niosącej oprócz swoich toreb, plecak "maleństwa"
                                                  >
                                                  > Zachowanie dzieci to nie wynik techniki,szkoły, przedszkola czy rozwoju społecz
                                                  > eństwa ale tego jakie wartości zostaną mu przez RODZICÓW przekazane w DOMU.

                                                  100% słuszności.
                                                  Niestawianie dzieciom wymagań to dramat.
                                    • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 22:23
                                      Ta, tak makurokurosek...nauczyciele to darmozjady, lenie i nierobybig_grin Tylko po co w takim razie chcesz swoje dzieci oddać jak najszybciej pod skrzydła tych leserów ?big_grin I dlaczego nie domagasz się dokształecnia tych głąbów, którym się nie chce palcem kiwnąć aby Twoim dzieciom było w szkole dobrze ?
                                      I to pewnie również nauczyciele są odpowiedzialni za haos informacyjny i ogólną dezorientację w tym całym pierdzielniku ? big_grin To wszystko ich wina...przecież pani minister taką cudowną, idealnie dopracowaną reformę wymysliła. Aaaaa...i to, że dwa roczniki będą sie kisić w szkołach na raz, to też nauczycieli wina oczywiściebig_grin Normalnie na stos z nimibig_grin
                                      • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:24
                                        "> Ta, tak makurokurosek...nauczyciele to darmozjady, lenie i nierobybig_grin"

                                        Jako osoba , która nie ma za dużo styczności z tym środowiskiem, nie jestem w stanie zrozumieć ich działania. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego z uporem maniaka zamiast wprowadzać nowy program, wprowadzają stary program. Dlaczego świadomie pogłębiają różnice miedzy 6 i 7 latkami. I z miła chęcią wysłucham twojej odpowiedzi .

                                        "I dlaczego nie domagasz się dokształecnia tych głąbów, którym się nie
                                        > chce palcem kiwnąć aby Twoim dzieciom było w szkole dobrze ?"

                                        Jeżeli ktoś pomimo lat studiów nie jest w stanie wprowadzić zmian w swoim programie, stworzyć nowych konspektów, to znaczy że wybrał zły kierunek studiów.

                                        "> I to pewnie również nauczyciele są odpowiedzialni za haos informacyjny i ogólną
                                        > dezorientację w tym całym pierdzielniku ?"

                                        Jak napisałam mieszkam w Poznaniu, na początku stycznia w przedszkolu otrzymałam przygotowany przez miasto informator z pełnymi informacjami o szkołach i organizowanych przez nie dniach otwartych. Jak dla mnie jedynym chaosem jest brak informacji odnośnie umiejętności jak i wiedzy jakie powinien posiadać przyszły pierwszoklasista, i za to nie mogę winić ustawodawcy tylko nauczycieli którzy sztucznie zmieniają programy.

                                        "D To wszystko ich wina...przecież p
                                        > ani minister taką cudowną, idealnie dopracowaną reformę wymysliła"

                                        Nie nie idealną, należało od samego początku zakończyć stary program i rozpocząć nowy program, całkowicie w pierwszym roku wprowadzenia reformy wyeliminować w szkołach podstawowych podręczniki opierające się na starym systemie i wprowadzić nowe. Stworzenie trzyletneigo okresu przejściowego spowodowało tylko i wyłącznie zamęt. Albo ktoś ma jaja by robić przemiany, albo ich nie ma i nie powinien się za nie zabierać


                                        • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 23:42
                                          Dlaczego ś
                                          > wiadomie pogłębiają różnice miedzy 6 i 7 latkami. I z miła chęcią wysłucham two
                                          > jej odpowiedzi .
                                          Odpowiedziałam w poście powyżejsmile

                                          > Jeżeli ktoś pomimo lat studiów nie jest w stanie wprowadzić zmian w swoim progr
                                          > amie, stworzyć nowych konspektów, to znaczy że wybrał zły kierunek studiów.

                                          Konspekty i programy są gotowesmile Tylko kwestia jest taka, ze dzieci są ważniejsze od konspektów, więc większosć nauczycieli podąża za nimi w sposób naturalnysmile A ZAKAZU uczenia literak i cyferek nie mabig_grin

                                          na początku stycznia w przedszkolu otrzymała
                                          > m przygotowany przez miasto informator z pełnymi informacjami o szkołach i orga
                                          > nizowanych przez nie dniach otwartych.

                                          ale nie patrz tylko na siebiesmile Spójrz na sytuację w skali kraju. Wrzuciałam tam gdzies link na górze, który świetnie obrazuje haos panujący w kraju. Nikt nic nie wiesmile

                                          Albo ktoś ma jaja by robić przemiany, albo ich nie ma i nie powinie
                                          > n się za nie zabierać
                                          O ! Znowu się zgadzambig_grin
                                          • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:01
                                            "nauczycieli podąża za nimi w sposób naturalnysmile A ZAKAZU uczenia literak i cyferek nie ma"

                                            Po pierwsze skoro te dzieci sa tak otwarte na wiedzę, czemu rodzice ich nie posłali do pierwszej klasy, tylko zgodnei z twoja opinią na zerówce wymuszają realizowanie starego programu ? po drugie skoro całe roczniki tak rwa się do nauki czytania i arytmetyki czemu po wejsciu w mury szkoły nagle okazują się "umysłami zamkniętymi" na przyjmowanie wiedzy, książka ich dosłownie parzy, a umiejętność i pęd do czytania zanika
                                            • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:36
                                              > Po pierwsze skoro te dzieci sa tak otwarte na wiedzę, czemu rodzice ich nie pos
                                              > łali do pierwszej klasy, tylko zgodnei z twoja opinią na zerówce wymuszają real
                                              > izowanie starego programu ?

                                              ze względu na przyjazniejsze środowisko jakim jest przedszkole ? Ze względu na lepszą i dłuższą opiekę, wyzywienie, lepsze przygotowanie, przystosowanie i wyposażenie ? Ze względu na to, ze można się praktycznie TEGO SAMEGO nauczyć w przyjaźniejszych warunkach, bez pośpiechu i oceniania, dając lepsze podstawy do jednak bardziej wymagającej nauki później w szkolesmile no i przede wszystkim mając na to więcej czasusmile

                                              po drugie skoro całe roczniki tak rwa się do nauki
                                              > czytania i arytmetyki czemu po wejsciu w mury szkoły nagle okazują się "umysła
                                              > mi zamkniętymi" na przyjmowanie wiedzy,

                                              moim zdaniem, one w zdecydowanej większości są gotowe na luźną i swobodną zabawę z literkami i cyferkami. A dzięki tej całorocznej zabawie - uczą się, ale nie maja presji, zeby się uczyć czytać i pisać w sensie stricte, tak jak jest to w szkole. Tę wiedzę, sami z siebie, albo przy pomocy pani czy rodziców, przed pójściem do szkoły posiądą Ci najlepsi i Ci, którzy chcą. ZAWSZE tak byłosmile NIE WIERZĘ, że panie w przedszkolu ZMUSZAJĄ do tego WSZYSTKIE dziecismile te, które nie chcą i nie sa zainteresowane, z pewnością nie dostaną pałki ani uwagi do dzienniczkabig_grin
                                              • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 00:51
                                                NIE W
                                                > IERZĘ, że panie w przedszkolu ZMUSZAJĄ do tego WSZYSTKIE dziecismile te, które nie
                                                > chcą i nie sa zainteresowane, z pewnością nie dostaną pałki ani uwagi do dzien
                                                > niczkabig_grin

                                                I przy okazji, zwróćmy uwagę, na kolejny ważny aspekt różniący "zerówkę" od 1 klasy.
                                                W szkole wszyscy po prostu MUSZĄ, czy chcą czy nie, bo zostaną z tego ocenieni i rozliczeni. To jest duża presja dla dziecka, które faktycznie nie jest jeszcze gotowe, a piszesz, że to większość. Ponadto, w "zerówce" wyrazy - brak promocji lub nieklasyfikacja - nie istnieje, więc conajwyżej ten niezainteresowany się nie nauczy i zrobi to w szkole, mając na to cały kolejny roksmile
                                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 01:15
                                                ") NIE W
                                                > IERZĘ, że panie w przedszkolu ZMUSZAJĄ do tego WSZYSTKIE dziecismile"

                                                No to może cię uświadomię. Jeżeli oddział sześcioletków idzie starym trybem to nie ma czy dziecko chce czy nie chce sie uczyć, chce czy nie chce rysować szlaczki,chce czy nie chce czytać ono po prostu ma to robić, a jezeli odbiega od grupy rodzic dostaje informację, że ma z dzieckiem nad konkretną partią materiału popracować w domu.
                                                • afrikana Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 01:42
                                                  To ja w takim razie, na dzień dzisiejszy nie znam placówki, która w "0" ZMUSZA do nauki czytania i pisania, a wiem co się dzieje, bo uczymy w przedszkolach angielskiego i też ŻADNE dziecko NIE JEST do niego przymuszane, jeśli nie wyrazi ochotysmile
                                                  Nie znam też takiej, która wystawia oceny i decyduje o dalszej promocjismile
                                                  Szlaczki, rysowanie, piosenki, wierszyki i inne zajęcia dydaktyczno-wychowawcze to jednak co innego, aniżeli pisanie i czytanie. Nadal nie wierzę, ze jes tutaj taki przymus jak w szkole. Czyli na moje oko jest wszystko oksmile
                                                  A jeśli jest faktycznie tak jak piszesz, czyli dzieci są ZMUSZANE, to już faktycznie jest coś nie tak i potrzebna jest kontrola ministerstwa... tylko gdzie ona jest w tej cudownej reformie ?
                                                  • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 08:46
                                                    skoro jesteś związana z przedszkolami, to zapewne miałaś okazję pracować w nich kilka lat temu kiedy o nowej reformie tylko się przebąkiwało, czy wówczas sześciolatek miał wybór czy chce się uczyć czy nie? Jak sadzisz kiedy ten sześciolatek robił komplet książek np " Wesoła szkołą dla sześciolatka", kiedy poznawał nową literę i uczył się czytać. kiedy miał ochotę czy może kiedy pani o tym zdecydowała?

                                            • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 02:59
                                              makurokurosek napisała:

                                              > Po pierwsze skoro te dzieci sa tak otwarte na wiedzę, czemu rodzice ich nie pos
                                              > łali do pierwszej klasy, tylko zgodnei z twoja opinią na zerówce wymuszają real
                                              > izowanie starego programu ?
                                              Ja mam wrażenie, że u nas w przedszkolu panie lekko zaczęły wariować trochę same z siebie.
                                              Jeśli rodzice cisną to pewnie dlatego, że się boją, że nauczyciele w szkole będą cisnąć. A nauczyciele w szkole będą cisnąć, bo MEN ogarnia wszechtestomania docierająca już do klas III. I taki nauczyciel będzie z tych wyników rozliczany.

                                              po drugie skoro całe roczniki tak rwa się do nauki
                                              > czytania i arytmetyki czemu po wejsciu w mury szkoły nagle okazują się "umysła
                                              > mi zamkniętymi" na przyjmowanie wiedzy, książka ich dosłownie parzy, a umiejętn
                                              > ość i pęd do czytania zanika
                                              To znana właściwość szkoły, która jest w stanie dość skutecznie obrzydzić i naukę, i czytanie.
                                              • makurokurosek Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 08:51
                                                > To znana właściwość szkoły, która jest w stanie dość skutecznie obrzydzić i nau
                                                > kę, i czytanie.

                                                Rozumiałabym gdyby niechęć do książek dotyczyła tylko czytania lektur, ale bądźmy szczerzy duży procent trzecioklasistów zwyczajnie duka. Gdzie się podziały te płynnie czytające dzieci z zerówki, nagle poszły do szkoły i klepki im sie poprzestawiały, a może jednak rzeczywistość w tej zerówce i pęd do czytania troszkę inaczej wyglądał
                                          • agni71 Re: chaos, na litośc boską! 22.02.11, 10:58
                                            >haos panujący w kraju
                                            • ida.lipcowa Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 15:51
                                              Pżemądżałym mondralom muwimy-nie!
                                              • agni71 Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 20:46
                                                tia, chcesz, żeby twoje dziecko uczyła osoba, ktora notorycznie robi błędy ortograficzne? afrikana nieraz wspomina, że pracuje w edukacji. Dla mnie - szok!
                                                • ida.lipcowa Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 21:14
                                                  ...odezwała się bezbłędna mądrala.....
                                                  • agni71 Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 22:40
                                                    ile ty masz lat, dziecko?
                                                  • ida.lipcowa Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 23:18
                                                    agni71 napisała:

                                                    > ile ty masz lat, dziecko?

                                                    Więcej od ciebie córeczko.Każdemu mogą się zdarzyć pomyłki w ciężkim dniu,wiecej luzuuuuuuuuuu bo pękniesz....
                                                  • afrikana Re: chaos, na litośc boską! 24.02.11, 00:37
                                                    dzięki za zrozumienie ida i olej ją smile
                                                    Nie ma co sie przejmować jakąś przemądrzałą pańciąwink
                                                • afrikana Re: chaos, na litośc boską! 23.02.11, 23:03
                                                  przepraszam, piszę w bardzo późnych godzinach, czasami zmęczona lub w pospiechu i zapewne stąd te pomyłki. Na piśmie mi się nie zdarzają, a klawiatura czasami płata figle. A poza tym każdemu moze się zdarzyć, chociaz Tobie to pewnie nigdysmile
                                                  A poprawianie czyichś błędów i wytykanie palcami jest bardzo niekulturalne i nie na miejscu. No, ale jak chcesz sobie ulżyć, to wklej mi tutaj te moje NOTORYCZNE błędy. Załozę się, że na tą całą mase postów, które do tej pory napisałam, znajdziesz może z pięćsmile
                                                  W każdym bądź razie, cieszę się, ze już Ci lepiejbig_grin
                                        • nikorason Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 15:43
                                          Nie mam czasu na dyskusję, raz już to napisałam ale napisze jeszcze raz (nie mam ochoty tłumaczyć się za tych nauczycieli, którzy nie znają prawa lub są leniami)
                                          Jeśli jakiś nauczyciel w przedszkolu realizuje starą podstawę programową to lamie prawo.
                                          Nie jest fizycznie możliwe realizować stara podstawę programową. Każdy wychowawca musi na początku roku przedstawić swój program nauczania i ocenić go w kilkunastostronicowym formularzu pod względem zgodności z nową podstawą programową, która jest ustawą. Poza tym w każdej placówce muszą powstać zespoły ewaluacyjne, które sprawdzą ocenią i przetestują swoją placówkę w 15 podstawowych obszarach. Jednym z tych obszarów jest właśnie zgodność programu nauczania z podstawą programową. Nie wyobrażam sobie poważnego przedszkola, które lamie prawo i to na tylu płaszczyznach, przy najbliższej kontroli z kuratorium to przecież wypłynie.
                                          Resztę już pisałam, chyba wycieli.... Zawsze można zrobić w grupie więcej niż w podstawie programowej, nikt tego nauczycielowi nie zabroni.
                                          Nie szkoda wam ludzie czasu; piszecie w kółko jeden to, drugi tamto bez sensu taka dyskusja, czym wy się zajmujecie zawodowo, że macie tyle czasu na głupoty?
                                          • jakw Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 18.02.11, 03:08
                                            "Na poziomie wychowania przedszkolnego można uczyć dzieci czytania, ponieważ programy autorskie mogą rozszerzać to, co jest zalecane w podstawie programowej. Nie może się to jednak odbywać kosztem wykształcenia gotowości dzieci do nauki czytania w połączeniu z nauką pisania." ( www.reformaprogramowa.men.gov.pl/images/stories/reforma.pdf )
                                            Nowa podstawa nie zabrania nauki czytania w przedszkolu. A to, że odbywa się to "kosztem wykształcenia gotowości dzieci do nauki czytania w połączeniu z nauką pisania" to nikt raczej nie będzie w stanie udowodnić.
                          • dzielnamama85 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 16.02.11, 21:24
                            andzia794 napisała:

                            > Nie znam zerówki w okolicznych szkołach, w której nauczycielki realizowałyby pr
                            > ogram wg nowej podstawy. W zerówkach tych dzieci uczą się dokładnie tego, czego
                            > ja się uczyłam 25 lat temu. Moja córka tegoroczna 6latka, po pobycie w grupie
                            > 5latków, pójdzie do I kl w której dzieci będą na poziomie dużo wyższym niż ona
                            > lub pozostanie w zerówce, by za rok zginąć w tłumie 2 roczników. W pierwszej we
                            > rsji stres, bo musi się dostosować choć w części do wymogów Ikl i więcej pracow
                            > ać,

                            Ale spokojnie. Pamiętaj, że w tej chwilii wszystkie podręczniki do 1 kl są napisane wg nowej podstawy, czyli nauka liter od początku i nauczyciel musi się do tego dostosować. Określony program jest przewidziany do przerobienia w 1 kl przez 10 m-cy i nie może być tak, że nauczyciel szybciej go przerobi i zacznie już program 2 kl. To 7latki które bezprawinie przerobiły program starej zerówki będą się w 1 kl nudziły, bo po raz drugi będą się uczyły liter. Nauczyciel w 1 kl nie ma prawa podwyższyć poziomu nauczania i dostosować się do wiedzy 7latków, bo musi uczyć wg nowej podstawy, zresztą podręcznik na to nie pozwali. Jeśli nauczyciel będzie tego próbował wystarczy interwencja u dyrektora, kuratora, bo to działanie bezprawne. Nauczyciel musi się trzymać podstawy programowej, która jest ogólnie dostępna.
                          • analist73 Re: Rodzice będą gorzko płakać!!! 17.02.11, 07:33
                            U nas to 6 i 5 latki przerabiają program stary zerówkowy.
                            • alfa36 dzielnamama 18.02.11, 09:59
                              A moze wiesz, co powinni umiec obecne 5 latki? U nas jest tak, że w zależnosci od pani, jedne dzieci uczą się np. liter, inne nie.
                              • barakudaa Re: dzielnamama 19.02.11, 10:26
                                Podstawa programowa jest na stronie ministerstwa a na zebraniu/stronie internetowej/w holu przedszkola powinnyście dostac info na jakim programie przedszkole pracuje i mozna tam zajrzec i zobaczyć.
                                • barakudaa Re: Głos praktyka 19.02.11, 10:28
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,587,84467900,84467900,Nowa_pierwsza_klasa_dno_i_wodorosty_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka