Dodaj do ulubionych

Dzieci a nagosc rodzicow

15.10.08, 21:41
Czytalam sobie jeden z watkow i nadziwic sie nie moglam, ze niektore
mamy pisza, ze krepuja sie wlasnej nagosci przed dziecmi dwu- czy
trzyletnimi. Mam kolezanki, u ktorych w domu to normalne, ze
kilkuletnie dzieci kapia sie z rodzicami, i szczerze mowiac, mnie
tez nie przyszloby do glowy, ze moglabym sie wstydzic wlasnej
nagosci przed moim dwuletnim synkiem (w dalszym ciagu regularnie
razem bierzemy kapiel).
A dlaczego Wy sie wstydzicie??
Obserwuj wątek
    • mimka23 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 15.10.08, 22:05
      Domyślam się, że między innymi o mój wątek chodzi. Ja też mam synka i obecnie nie wstydzę się nagości przy nim, od samego początku jest ze mną w łazience podczas mycia. Jednak obawiam się momentu gdy stanie się bardziej świadomy, bo jednak ja nie mam tego co tatuś, jestem inna i nie wiem jak zareaguje, możenie zareaguje, może będzie przyzwyczajony, ale mi poprostu jakoś tak głupio będzie... Nie umiem tego wyjaśnić. Może to mi zostało z dzieciństwa, bo mama wstydziła się swej nagości przy mnie, nie wiem. Ale zakładam, że w pewnym momencie mogę powiedzieć "ok już starczy" i przestać się rozbierać przy dziecku.
    • ewcia1980 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 15.10.08, 22:11
      mam dwuletnia córke i nie wsydze sie chodzic przed nia nago.
      mój mąż natomiast nie paraduje przed nia nago. zawsze ma chociaz
      szory i nie jest specjalnie zachwycony jak chcemy wejsc do łazienki
      gdy on bierze prysznic.
      nie wnikam czemu, nigdy nie pytałam czego sie wstydzi ale jesli dla
      niego taka sytuacja miałaby byc krepujaca czy mało komfortowa to nie
      robie nic wbrew jego woli.
    • jagabaga92 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 15.10.08, 22:12
      Synek znajomej wchodził pod prysznic, gdy ona sie kąpała (praktykowali w
      rodzinie taki zwyczaj). Pewnego razu (miał wtedy 5 lat) wszedł, spojrzał na mamę
      i powiedział "fest byczysko"... - nie chciałabym usłyszeć podobnego komentarza
      od swojego dziecka wink
    • royalmail Re: Dzieci a nagosc rodzicow 15.10.08, 22:12
      Znaczy, ja się nie wstydzę, ale nie widzę potrzeby aby mój 3-latek
      oglądał jak matka sobie nogi depiluje czy tyłek myje. No i spokój
      chcę mieć w łazience. co to, już mi się nic od życia nie należy czy
      co.
    • krztyna Re: Dzieci a nagosc rodzicow 15.10.08, 22:31
      Mój niemal dwulatek ma wolny dostęp do łazienki, gdy się myję.
      Zazwyczaj przychodzi kontrolnie - sprawdzić czy jestem, choć
      ostatnio wskazał na moje łono i powiedział: "mama - włosy!"
      smile
      Nie kąpałam się z nim i nie zamierzam, jakoś mnie to nie ciągnie.
      Mąż kąpał się z synem, ale sporadycznie. No ale to chyba nie jest
      wytyczna wstydu przed dzieckiem czy jego braku...
      • magdalas Re: Dzieci a nagosc rodzicow 16.10.08, 16:27
        nie wstydzę się mojej 2 letniej córki, mąż też nie, ale dziecko kąpie
        się samo z powodów higienicznych. Uważam że każdy ma prawo wykąpać się
        w czystej wodzie, a kąpanie się z dzieckiem to trochę tak jakbym ja
        się wykąpała a potem do tej samej wody wsadziła dziecko. Coś nie tak
        brrrrrr
    • alika77 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 16.10.08, 18:09
      > Czytalam sobie jeden z watkow i nadziwic sie nie moglam, ze
      niektore
      > mamy pisza, ze krepuja sie wlasnej nagosci przed dziecmi dwu- czy
      > trzyletnimi.

      a ja nie moge sie nadziwic, ze Ciebie to dziwi wink moja dwulatka
      widzi mnie nago kiedy sie ubieram badz przebieram - i na tym koniec.
      No, jesli by weszla do lazienki w czasie, kiedy bym sie kapala to
      tez nie robilabym afery, ale ona spi, kiedy sie kapie, wiec nie ma
      wlasciwie mozliwosci. wspolnego kapania sie nie uprawiam, wiec
      wlasciwie nie ma wiecej okazji do ogladania mnie nago.
      nie rozumiem natomiast takiego prawie ze propagowania paradowania
      nago. co z tego, ze to dziecko, ze moje, ze male? to juz nie mam
      prawa do intymnosci, prywatnosci? nie robie z nagosci tematu tabu,
      ale tez nie widze powodow, zeby sie z tym afiszowac. bylam nauczona,
      ze nagosc jest sprawa intymna, a moje cialo nalezy tylko do mnie i
      tego chce nauczyc moja corke.
      • alicja0 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 17.10.08, 03:27
        tak jak alika77 - uważam, że nagość to sprawa intymna i tyle. Nie
        wpadam w panikę, jak mnie dziecię w nagości mej zauważy, ale też nie
        widzę potrzeby czy wręcz konieczności zapoznawać dziecko z mą
        nagością. Dziecko ma swoją. To chyba proste?
        Na argument, że dziecko nauczy się chorobliwej (!) wstydliwości,
        odpowiadam z góry - ja takiej choroby nie mam, więc i dziecko me
        mieć nie będzie.
        A i z praktycznej strony - dzieci znane są z tego, że nagle bez
        powodu dzielą się publicznie swoimi spostrzeżeniami z obcymi - nie
        chciałabym, aby publicznie mówiło o np.nagości rodziców. Bo jak
        wyżej zaznaczyłam, to sprawa intymna.
        • beatazet Re: Dzieci a nagosc rodzicow 17.10.08, 08:55
          Popieram te wypowiedzi. j
          I uważam, że dziecko 2-3 letnie można już uczyć, że nagość nie jest na pokaz i
          jest sprawą intymną. Sensacją potem jest 4-5 latek/latka sikający/sikająca gdzie
          popadnie na placu zabaw.
    • edit38 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 17.10.08, 07:38
      Moja córeczka ma 16 m-cy i widuje mnie nago gdy się przebieram lub
      kąpię (bo uwielbia być akurat wtedy w łazience inaczej drze sie pod
      drzwiami) ale nie paraduję przed nią rozebrana. Mojego męża mała
      również widuje nagiego ale tylko w wannie. Mąż zawsze śpi nago ale
      ostatnio gdy czasami Zuzię rano przynoszę do naszego łóżka to od
      razu zakłada majtki ponieważ kiedyś (mała miała jakieś 9 m-cy)
      patrząc na jego penisa zaczęła się śmiać smile
      • dalenka79 Re: Dzieci a nagosc rodzicow 17.10.08, 08:58
        tez nie kąpię się z dzieckiem ze wzgledów higienicznych
    • camel_3d naga plaza 17.10.08, 09:30
      mieszkam w Niemczech i tu na plazach widuje sie cale nagie rodziny.
      Od dzieci po dziadkow. Mysle, ze to kwestia kultury, w ktorej sie
      ktos wychowal i wyrosl.
      I szczerze mowiac wcale nie wydaje mi sie dziwne, ze ktos moze
      uwazac, ze nagosc rodzicow nie jest dla oczu dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka