zebra12
25.10.08, 12:28
Już chyba wiem skąd te nocne pobudki. Moja córka boi się Uka. Nie mam pojęcia
co to jest, ale to chyba coś w rodzaju Bobo. Wczoraj nie dała się położyć w
ogóle do łóżka. Gdy jest ciemno przychodzi Uk. Prawdopodobnie to słowo wywodzi
się od odłosu, który wydajemy jak jest ciemno: uuuuuuuuuk, czy uuuuuuuuuuuuuch.
Jak ja "odstrachać"?
Sytuacja się pogarsza, bo starsze ją straszą opowiadając, ze Uk jej odgryzie
uszy, zje oczy, nos i nogi.
Oczywiście rozmawiałam z nimi o tym, ale dzieci jak dzieci, mają to gdzieś.
Śmieszy ich, ze ona się tego boi.
Dzisiaj ustaliłyśmy, ze nie wymawiamy tego wyrazu przy niej. Ale najstarsza
stanęła nad małą i pyta:
- Basia boisz się... - i nie dokończyła, bo to miał być żart i forma droczenia
się ze mną.
A Basia popatrzyła na nią i szybko dokończyła:
- ... Uka?
Wieczorem nerwowo rozgląda się po pokoju szukając Uka...
Czasem mam wrażenie jakby widziała coś, czego nie ma. no dziecko nieźle
spanikowane.