alika77
18.11.08, 10:06
moje dziecko przez pierwszy rok spało w śpiworku do spania. jak
skończyła rok, to już nie chciała w nim spać, chyba było już jej
niewygodnie, chociaz był dość duży. od tamtej pory śpi bez
przykrycia, bo każda próba przykrycia jej kończy się zdjęciem przez
mała przykrycia z tekstem "nie chcę kocyka". czasami uda mi się ją w
nocy przykryć, ale później skopuje koc i płacze, żeby zabrać z łóżka
bo go nie chce. śpi w piżamie-pajacu, pod spodem ma bawełniane body
z krótkim rękawkiem. nie budzi się w nocy (co dla mnie jest oznaką,
że nie jest jej zimno), nie choruje. jednak moja mama uważa, że jest
jej zimno, bo nad ranem ma zimne ręce, poza tym jak mówi "nie
spotkała jeszcze dziecka, które by miało taką awersję do przykrycia"
i twierdzi, że to efekt tego, że nie była przykrywana od małego,
tylko spała w śpiworku. ja nie widzę póki co możliwości jej
przykrywania, bo przecież nie będę przykrywała na siłę, a poza tym
skoro młodej to odpowiada i nie widzę żadnych "skutków ubocznych" to
nie ma dla mnie problemu. czy wasze dzieci też śpią bez przykrycia?
czy od małego były przykrywane czy spały w śpiworkach?