Dodaj do ulubionych

Z A B I J Ę teściową :(((

18.11.08, 13:25
miewała różne pomysły, ale teraz przeszła samą siebie, co gorsza
uważa, że zrobiła dobrze i nadal ma zamiar tak robić. moja córka ma
14m/ w domu zasypia bez problemu. wystarczy poleżeć z nią kilka
minut i zasypia. u teściów jest gorzej. zawsze u nich miewała
problemy z zaśnięciem, a sytuacje pogrsza to, że teściowa kompletnie
zlewa to co my mówimy. ola wstaje 7-8, kładę ją na drzemkę ok 12,30-
13 i śpi od 40min do 1,5h. do wieczora już nie śpi. bez problemu
wytrzymuje do drzemki i wieczornego spania. nie marudzi. ale
teściowa na siłę kładzie ją ok 11. młoda ryczy i w końcu uśnie
zmęczona. pośpi z 30min i ok 15 teściowa znów z nią walczy. wczoraj
zaniepokoiło mnie to, że olka była lekko śnięta, a jest to dziecko,
które na tyłku nie usiedzi ani chwili. ciagle ma cos do załatwienia.
okazało się, że teściowa podała jej hydroksyzinę i ola łatwiej jej
zasnęła. dla mnie to SZOK. jak można tak małe dziecko faszerować BEZ
POWODU lekami uspokajającymi. mi ręce opadły. najgorsze, że od
grudnia wracam do pracy i albo ola będzie u teściów, ale zostaje
opiekunka. teściowa twierdzi, że przesadzam, że nic się nie stało.
wg niej ola jest nadpobudliwa i nie przemawia do niej fakt, że
dziecko potrafi się ładnie samo sobą zająć. nie marudzi, nie jęczy.
jest bardzo ruchliwa, ale to są jedyne "oznaki nadpobudliwości". czy
ja przesadzam?
Obserwuj wątek
    • deela Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:27
      tesciowa zaboj i nie zostawia dziecka pod jej opieka!!!!! znajdz zlobek.
      opiekunke, wez urlop i zalatw to!
      nastepnym razem co pojdzie w ruch? ETER?
      • kra123snal Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 14:54
        dokładnie. Chociaż dalsze traktowanie tabletkami na uspokojenie
        byłoby równie zabójcze...
        NIE ZOSTAWIAJ Z NIĄ DZIECKA!!!
        • arius5 I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 11:27
          i przede wszystkim mezowi, musisz byc zdecydowana i konsekwentna,
          zadnego szeptania po katach "bo sie tesciowa obrazi", trudno, niech
          sie obrazi. To co zrobila to w zasadzie kryminal, musisz z tym
          skonczyc raz na zawsze.
          • turbo_wesz Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 11:53
            trzymaj dziecko z dala od babci !

            moja babcia mi się zwierzyła że w jej stronach jak dziecko było 'niesforne' i
            zbyt żywe - uspokajało się je sokiem z makówek - w narkomańskim półświatku
            kompociarzy zwanym makiwarą
            • elle444 Tez bralam hydroksyzynę przed snem ... 20.11.08, 12:06
              do czasu jak sie pewnego ranka nie osunełam nieprzytomna na posadzkę
              w łazience. Dobrze, że mąż stał obok i widząc co sie dzieje
              zamortyzował upadek, a potem ocucił zimną wodą. Ciśnienie miałam
              80/40. Tak więc to na prawdę nie przlewki. Ja bym tesciowej nie
              zostawiała z małą, chyba że obie pod "opieką" innej osoby dorosłej...
            • kadanka Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 13:21
              bo to jest stara ludowa metodabig_grin nie pamietacie z kajka i kokosza
              borostworow jak Wdowa Mamuna usypiala swojego synka, lesne licho,
              makowka?big_grin
              • turbo_wesz Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 15:03
                w maku znajduje się kodeina oraz morfina - usypia tak dobrze że część dzieci się
                nie budziła (na wskutek porażenia tyłomózgowia zanika odruch oddychania).

                reasumując: ludową metodą (nie wiem na ile to autentyczne) jest włożenie na
                kilka zdrowasiek pacjenta do pieca, albo skumulowana homeopatia, jaką
                zafundowała swojemu mężowi pani Boole'owa
                (pl.wikipedia.org/wiki/George_Boole)
                • zloty.strzal Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 15:23
                  24 listopada 1864 Boole jak zwykle przebył pieszo trzy kilometry na uczelnię.
                  Tego dnia padał jednak ulewny deszcz, więc cały dzień aż do powrotu do domu
                  spędził w mokrym ubraniu, co sprawiło że się przeziębił. Mary Boole wierzyła, że
                  najlepszym sposobem walki z chorobą jest wystawienie chorego na jej przyczynę,
                  regularnie polewała więc łóżko męża wodą. George Boole nie przeżył kuracji,
                  zmarł po dwóch tygodniach.
                  • kadanka Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 20.11.08, 16:39
                    wstawianie do pieca celem ogrzania moglo miec swoj sens, tylko my po
                    antku mamy wypaczona i przejaskrawiona wizje. lekko nagrzany piec
                    niczym nie rozni sie od suchej sauny w ktorej temperatura dochodzi
                    do 100stopni przeciez
                    • bj32 Re: I nie boj sie tego jej powiedziec 21.11.08, 11:40
                      Jaaaaasne. Na trzy Zdrowaśki. W piecu jest chyba troszku wyższa
                      temperatura, niż 100 stopni.
                      A w dzisiejszych czasach wkładanie do pieca w celu wygrzania to
                      chyba cokolwiek poroniony pomysł. Znamy już aspirynę, pierzyny,
                      bańki... Chyba nie kładziesz dziecka na kaloryferze?wink
                • osmanthus Do turbo_wesz 21.11.08, 09:40
                  turbo_wesz napisał:

                  > w maku znajduje się kodeina oraz morfina - usypia tak dobrze że
                  część dzieci si
                  > ę
                  > nie budziła (na wskutek porażenia tyłomózgowia zanika odruch
                  oddychania).

                  Zaraz, zaraz...
                  To ilez tego maku (rozumiem, ze mowimy tutaj o ziarenkach a nie o
                  makiwarze ze slomy makowej) musialoby dziecko zjesc, zeby opiaty w
                  nim zawarte zaczely dzialac ?




                  • bj32 Re: Do turbo_wesz 21.11.08, 11:45
                    Lat temu powiedzmy 50 dawano dzieciom, żeby spały, zagotowane mleko
                    z makiem. Znaczy: niemowlęta dostawały mleko po odcedzeniu. Nie
                    wiem: garść maku czy ile. Wystarczyło, żeby spały błogo. I wyrosły
                    na jednostki niemogące zasnąć bez specjału i zakręcone jak słoik z
                    majonezem... Bo naćpane. Wtedy nie wiedzieli na wsiach o opiatach i
                    że to szkodliwe - grunt, że dzieci "ładnie spały".
                    • scibor3 Re: Do turbo_wesz 03.12.08, 00:09
                      Głupoty gadasz. W ziarnach maku nie ma nawet śladu alkaloidów opioidowych. Co
                      innego w słomie makowej. Działanie nasenne ma mleko ze względu na dużą ilość
                      tryptofanu (aminokwas) w białku zawartym w mleku. Dla nieco starszych dzieci
                      polecam kubeczek ciepłego mleka z łyżeczką miodu. Dorosłym też się to przyda.
        • aja74 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 21.11.08, 11:10
          Jak tak sobie czytam te wypowiedzi, fakt kobieta zle uczynila.
          Potrzebna rozmowa. Ale teksty w stulu tesciowa, zabic ja,
          nienormalna to az mam usmiech na twarzy. Same bedziecie tesciowymi i
          tak samo bedziecie traktowane przez synowe czy zieciow. Nic od lat
          sie nie zmienia. A slowa ze bede inna niz ... miedzy bajki wlozyc.

          AJA
          • paskudek1 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 21.11.08, 12:51
            mylisz się. Fakt że to teściowa dała lek uspokajający dziecku a nie rodzona matka co najwyżej utrudnia kobiecie konkretną reakcję. Chociaz mnie akurat odwrotnie - ułatwiło by to sprawę smile Często jest tak że teściowej trudniej jest nam sie odciąć, sprzeciwić. Ja mam to akurat w stosunku do własnej matki.
            A ta kobieta popisała się na rpawdę piramidalna GŁUPOTĄ I NIEODPOWIEDZIALNOŚCIĄ wskazującą na to, ze nigdy w życiu ŻADNYM dzieckiem opiekować się nie powinna. Bo tu nie chodzi o podanie dziecku czekoladki kiedy rodzice prosili żeby nie. Tu nie chodzi o danie na śniadanko herbatnika zamiast chleba tylko o nafaszerowanie rocznego dziecka specyfikiem dla dorosłych i przepisywanym przez lekarza. Sprawa tak na prawdę dla prokuratora, nawet gdyby rodzona matka podała lek dziecku i stałoby się nieszczęście to prokuratura badałaby czy np. lek był zalecony przez lekarza.
            Nie gadaj więc ze rpoblemem jest tu "teściowa" bo nie o status pokrewieństwa chodzi.
            Jak ja się cieszę ze na prawdę mam dobre stosunki z teściowąsmile
    • atra1 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:27
      dla mnie nie do pomyślenia, żeby bez konsultacji z matką jakikolwiek lek podać. Wszystko jedno czy poda niania, teściowa jedna lub druga, wróg czy przyjaciel. Wolę nawet, żeby mój własny chłop powiedział mi zanim mu coś poda, bo a nuż widelec już podałam, np.
    • assdra Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:30
      to co zrobiła Twoja teściowa to prawdziwy kretynizm. Nie dość, że na
      siłę zmienia przyzwyczajenia dziecka, to jeszcze faszeruje ją lekami
      uspakajającymi. No idiotka! Jestem w szoku.
      Absolutnie nie zostawiaj z nią dziecka, kiedy wrócisz do pracy. Nie
      pozwól by Małej stała się krzywda!
      Pomyśl o żłobku albo o opiekunce.
      Pozdrawiam
    • tylda25 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:31
      To jest horror, to niedopuszczalne. Moze namów lekarza, żeby z nią porozmawiał-
      nawet warto pójść do ośrodka zdrowia.
    • mustardseed Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:33
      Nie przesadzasz, teściowa naraża zdrowie Twojego dziecka.
      Nie zostawiaj małej z nią. Tutaj zdecydowanie lepiej sprawdzi sie
      opiekunka.
      Absolutnie nie miałabym do tesciowej zaufania i nie zostawiłabym z
      nią więcej dziecka. No brak słów.
      • aniulekq Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:38
        Ja też jestem za żłobkiem albo jakąś zaufaną opiekunką.
        Twoja teściowa jest nieodpowiedzialna, ja bym wogóle jej je
        odwiedzała przez najbliższy czas bo chyba faktycznie bym zabiła za
        podanie tych leków. Poradź jej, że jeśli jest taka nerwowa to niech
        sama sobie bierze leki na uspokojenie. I szczęście w nieszczęściu,
        że się wogóle przyznała bo dalej przyprowadzałabyś córkę niczego nie
        świadoma
    • lee_a Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:34
      myślałam, że kolejny wątek o podawaniu czekolady bez wiedzy rodziców - to też
      ważne, ale nie tak żeby zabijać. Natomiast podanie leku usypiającego to powinno
      naprawdę kwalifikować się do odpowiedzialności karnej. Przecież dziecku mogło
      się coś stać, nie sposób przewidzieć reakcji takiego maleństwa.
      Ja nie wiem co ci poradzić - na pewno poprosiłabym męża o rozmowę z teściową, bo
      sama bym nie wytrzymała nerwowo chyba. Nie wiem, może niech spróbuje jej to
      naukowo wytłumaczyć, podeprze się autorytetem lekarza. A w ostateczności
      zagrozi, że dziecka nie zobaczy u siebie w domu dopóki nie zmieni swojego
      postępowania i nie będzie liczyć się z waszymi metodami. Na twoim miejscu nie
      zastanawiałabym się ani minuty i zatrudniła opiekunkę.
      A 14 miesięczne dziecko nie będzie spało dwa - trzy razy w ciągu dnia... w tym
      czasie przestawia się dzieci na jedną drzemkę.
    • adzia_p Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:35
      masz nienormalną teściową!
      najlepiej jej podaj coś na głowę.
      po takim zdarzeniu NIGDY nie zostawiłabym z nią dziecka-zeby nie
      wiem co - skoro zrobiła cos takiego,to na jaki pomysł jeszcze
      wpadnie ?!
      • mamciulka-nikulka Re: Z A B I J Ę teściową :((( 19.11.08, 12:18
        takiej babie to nic tylko tą Hydroksyzynkę codziennie do herbatki
        dolewać po cichu. Oj, jeszcze coś na przeczyszczenie też bym
        dorzuciła wink
    • juliza Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:36
      W takiej sytuacji zdecydowanie wybrałabym opiekunkę. Ją w takiej sytuacji możesz
      wyrzucić za drzwi i więcej nie oglądać... A z teściową to już na całe życie... A
      poza wszystkim to w tym wieku dziecko jest ruchliwe i normalne, że ma jedną
      drzemkę. No, ale dla babci lepiej, że śpi...
      • lee_a Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:40
        dokładnie juliza - bo i obiad sobie zrobi i posprząta, a tak to musiałaby z
        dzieckiem wkoło stołu biegać albo nie daj Boże na spacer pójść. Ło matko, moja
        teściowa dała ostatnio czekoladę i Ankę wysypało, ale ani ona z nie siedzi
        całymi dniami ani nie mieszka blisko, więc posłuchała co mój mąż ma na ten temat
        do powiedzenia i pojechaliśmy do domu. Ale czekolady ze środkami uspokajającymi
        nie da się porównać. Rany, naprawdę ten wątek mnie poruszył na maksa. Nie mogę w
        to uwierzyć.
        • beatkaa32 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:52
          pod żadnym pozorem nie zostawiaj dziecka pod opieką teściowej!!! Następnym razem
          może skończyć się o wiele gorzej. Pozdrawiam
        • precjozachilijska Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:53
          Szok, bron coreczki przed tesciowa, nie masz wyjscia....
          Szukaj nianki!!!
          Trzymaj sie
        • mamaoki Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:54
          współczuje naprawdę!a myślałam że to tylko ja mam taki horror z teściową moja
          na szczęście nigdy nie podała żadnych leków mojemu dziecku(chociaż nie mogę
          powiedzieć że jestem tego pewna)
          ale też jest niezła uważa że moja 2 letnia córka jest już stanowczo za duża na
          spanie w łóżeczku tylko powinna spać już na tapczanie i za duża na
          nocnik(chociaż sika do niego dopiero od 3 miesięcy)chce już ją sadzać na
          nakładkę na sedes no i wiele innych rewelacyjnych pomysłów i złotych
          rad!!!ostatnio zwróciła jej uwagę że nie życzę sobie żeby wprowadzała jakieś
          nowe pomysły w życie mojego dziecka bo na wszystko przyjdzie czas,ale niestety
          nie rozumie, no normalnie jak grochem o ścinę!i oczywiście był płacz i że ja sie
          jej czepiam i wyszło oczywiście że jestem najgorsza!czy na prawdę nie powinnam
          nic mówić??ale już po prostu nie wytrzymałam!!co myślicie?już nie wiem jak mam z
          nią rozmawiać!sad((pozdrawiam
          • edit38 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 19.11.08, 06:55
            mamaoki napisała:

            i oczywiście był płacz i że ja si
            > e
            > jej czepiam i wyszło oczywiście że jestem najgorsza!czy na prawdę
            nie powinnam
            > nic mówić??ale już po prostu nie wytrzymałam!!co myślicie?już nie
            wiem jak mam
            > z
            > nią rozmawiać!sad((pozdrawiam

            To chyba o mojej teściowej z tym że u nas nie ma płaczu tylko
            wypieranie się że ONA tego nie zrobiła nie powiedziała itd
          • evvik do mamaoki 20.11.08, 13:26
            napisałaś: "ale też jest niezła uważa że moja 2 letnia córka jest już stanowczo za duża na
            spanie w łóżeczku tylko powinna spać już na tapczanie i za duża na
            nocnik(chociaż sika do niego dopiero od 3 miesięcy)chce już ją sadzać na
            nakładkę na sedes ", dziecko, wychowałam 3 dzieci i naprawde nie widze nic niestosownego w tym, ze 2 latek załatwia się na sedesie, wszystkie moje dzieci nie korzystały z nocnika i jakoś zyją smile.Spać też spały na tapczanikach po skończeniu roczku. Czy Ty przypadkiem nie czepiasz się Teściowej dla samego czepiania się ?czy gdyby to samo powiedziała ci twoja koleżanka , też tak byś reagowała.Jakoś niedojrzała jesteś smile
            • janana Re: do mamaoki 20.11.08, 22:43
              A spały tak i sikały bo ty chciałaś, czy twa teściowa?

              Moje spały w łóżeczku po 3 lata, średnie prawie 4, bo mi było tak wygodnie i tez
              nie widzę w tym nic niestosownego.
            • agak23 Re: do mamaoki 21.11.08, 10:16
              Ty chyba trochę przesadzasz! Mój syn ma 5 lat i jeszcze w nocy
              wypada z łóżka. Córcia ma ponad 2,5 a tak się wierci podczas snu, że
              ląduje na szczebelkach. Nie wyobrażam sobie, żebym choć jedno z
              trójki moich dzieci kładła na tapczaniku nim skończą 2 lata. A co do
              sikania - mój starszy syn sikał do nocnika, córka na sedesie - oboje
              wybierali co woleli. Nic im nie narzucałam. Ważne było żeby sikali
              sami.
    • apolka73 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:53
      Przerażający brak wyobrazni. I wstretny egozim. Nie zostawiaj z nia
      dziecka.
      • gralinka3 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 13:56
        Masz 2 wyjscia:

        albo zostawiasz dziecko tesciowej i nic nie mozesz na to poradzic co ona wyrabia (osobiscie nie polecam)
        albo szukaj innej opieki dla dziecka i wtedy ty masz władze decyzyjna!!!

        Powodzenia
        • yoluha Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 14:16
          jezu. szok!!!!
          normalnie mnie zatkało. a co na to twój mąż? Ja to bym pędem do baby
          poleciała i jej chyba ryja obiła. Tak jak dziewczyny piszą, spróbuj
          znaleźć jakąś alternatywę. Po dżadnym pozorem nie zostawiaj córki u
          teściowej. Mój Boże, przecież małej mogło coś sie stać. Ja bym do
          lekarza z nią poszła, choć nie wiem czy w tej sytuacji to lekarz nie
          zgłosi tego na policję.
          ja w każdym razie na pewno nie oddałabym jej teściowej. Choćby się
          miało walić i palić. wolałąbym nie iść do tej pracy i poczekać niż
          narażać dziecko na takie zachowania "super" babuni.
          Pozdrawiam
    • kowalikm Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 14:28
      moja mama bez torby leków się nie obędzie.
      Jak nie ma w pobliżu choćby wit. C to mam wrażenie, że zaraz by się rozchorowała
      wink.
      Natomiast wiem, że leków mojemu dziecku mama by nie podała pod żadnym pozorem
      bez mojej wiedzy. Chyba, że 20 razy jej powtórzę co i kiedy ma podać -
      ograniczając do koniecznych.
      Przyznam, że nie wyobrażam sobie aby czy mama czy teściowa podawały nawet wit. C
      bez konsultacji ze mną.
      Nie mówiąc o lekach uspokajających. Co by zrobiła gdyby dziecko było uczulone na
      jakiś składnik leku. Napisano tam że można podawać tak malutkim dzieciom !!!???
      Nie zostawiłabym z nią samą dziecka.
      Widać, że sobie nie radzi, bo skoro uważa, że dziecko jest nadpobudliwe to ma za
      dużo roboty przy nim, jest zbyt absorbujący i...nie chce spać wtedy kiedy ona
      chce...

      Moja mama też próbowała "przestawiać" mi dziecko, ale zobaczyła, że kończy się
      to tym iż potem młody nie może zasnąć do 12 w nocy.
      Podobnie z dokarmianiem. Ale tak na prawdę to wszystko kończyło się co najwyżej
      wymiotami z przejedzenia. Do mojej mamy dotarło i wie że nie wszystko co jej się
      wydaje jest dobre dla zdrowia jej wnuka.

      Słyszałam o dziwnych opiekunkach. Słyszałam że kiedyś dawało się np. na wsiach
      mak "rozwrzeszczanym" dzieciom do żucia, żeby były spokojniejsze, spały... i jak
      to kiedyś bywało na wsi ...żeby można było coś koło domu zrobić.

      Jak wyżej - przedszkole tudzież opiekunka.
      Porozmawiać z teściową powinnaś, mówiąc o co chodzi ja bym pokazała ulotkę i
      ewentualnie kazała porozmawiać z lekarzem.
      Co byś nie powiedziała masz jak w banku że się obrazi - na pewno widziała lepiej
      co robi niż młoda synowa...

      To Twoje dziecko...Ty za nie odpowiadasz...Przemyśl mocno komu powierzysz swój
      największy skarb...
    • krolowanocy Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 14:49
      nie przesadzasz.
      skoro ona uważa że to w porządku i że następny raz zrobi tak samo,
      to nie zostawiaj córki nigdy więcej sam na sam z nią.
      jezu, też bym miała ochotę zabić. tak małemu dziecku leki
      uspokajające?! zdecydowana większość dzieci w tym wieku to "żywe
      srebra", taki wiek, mało które dziecko jest ciche i spokojne.
      boże...
    • angel-marta Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 15:31
      Noszzzzz kuźwa zabiłabym kogokolwiek, jakby podał mojemu dziecku lek
      nasenny czy cokolwiek innego bez mojej zgody i wiedzy!!
    • asia_i_p Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 17:10
      Nie dziwię się twojej reakcji. Hydroksyzinę owszem, niektórzy p e d
      i a t r z y zalecają dzieciom n a d p o b u d l i w y m, żeby im
      wyregulować sen n o c n y. Wyróżnione wyrazy nie są przypadkowe.
      Naślij na teściową jakiegoś znajomego pediatrę, który jej
      wytłumaczy, kto jest od ordynowania dziecku lekarstw. Nie ma szansy
      na inną opiekę do dziecka?
      • gabrielle76 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 19:19
        Szok !!! Ja nie wiem co bym takiej francy zrobiła, nigdy w zyciu jej nie
        zostawiaj dziecka !!
    • bj32 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 19:29
      Gratuluję teściowejindifferent
      Hydroksyzyna , a także:
      www.doz.pl/leki/p2738-Atarax
      Takich rzeczy sie nie podaje "dla świetego spokoju kochającej
      babci", tylko w uzasadnionych przypadkach.
      Kurde, jak byłam z młodą w szpitalu i pielęgniarka znienacka jej
      podała hydroksyzynę, to myślałam, że jej wyrwę serce. Chicała
      poprawić, franca, luminalem, ale już pilnowałam...
      Jakby mi ktokolwiek podał taki czy inny lek dziecku bez mojej
      zgody, to chyba bym rozszarpała. Wtedy nic nie mogłam zrobić, bo
      lekarz jej krył tyłek, że niby kazałuncertain
      Absolutnie nie zostawiaj dziecka sam na sam z teściową, bo to zgroza
      przecież i zagrożenia dla małej.
    • akado Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 19:41
      Jestem w szoku!!! Ja też zostawiam córeczkę z teściową na weekendy czasem, ale
      gdyby mi taki numer wykręciła to już nigdy bym jej dziecka na pewno nie
      zostawiła!!!
    • obyoby10 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 19:41
      Słusznie, zabij!
      Kretynizm totalny, aż mi się nóż w kieszeni otwiera, cholera.
      Zwłaszcza, że coś mi to przypomina. Moja też na ogół patrzy na moje
      różne "dziwactwa" z góry i chętnie zrobiłaby po swojemu. Na
      szczęście nie muszę być na nią zdana i na dobrą sprawę przez
      pierwsze dwa lata życia naszej córki teściowa nigdy nie została z
      nią sama. Nie było potrzeby, bo na miejscu jest moja ROZSĄDNA mama.
      U nas problemem, z którym walczyła teściowa, była moja obsesja, żeby
      nie dawać córce słodyczy. Kiedyś chciała małej wetknąć do buzi
      czekoladkę (dziecko miało, o zgrozo 8 miesięcy), ot tak, żeby sobie
      polizała. Kiedy zaprotestowałam i powiedziałam, co myslę na ten
      temat, spojrzała jak na wariatkę. Wyszłam do kuchni zrobić herbatę,
      wracam, a dziecko ma na ustach czekoladkę! No zwariowac można.
      Niby niegłupia kobieta, ale czasem mam wrażenie, że nadrzędnym celem
      w jej życiu jest robić mi na przekór - udowodnićza wszelką cenę, ze
      nie mam racji. No bo przecież suma sumarum - dziecko przeżyło po
      spożyciu czekolady, nie?
    • sylwusia87.0 Ja tez bym zabila:P 18.11.08, 19:46
      Tesciowa miala juz swoje pole do popisu przy wychowaniu syna.To jest TWOJE
      dziecko i to ty je wychowujesz!!
    • dariafox Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 19:56
      NIGDY juz nie zostawilabym córeczki pod jej opieką na Twoim miejscu.
    • ata99 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 20:17
      Możesz powiedzieć mężowi, żeby "mamusia" spodziewała się wezwania na wizytę w
      prokuraturze w związku z popełnieniem przestępstwa i narażeniem zdrowia i życia
      (serio!) dziecka zostawionego pod opieką. Nie zostawiaj dziecka z tą durną babą
      NIGDY!!!!Lepszy żłobek, może inna kobitka ma dziecko w Twojej wieku i byście się
      zmieniały, wszystko tylko nie Twoja teściowa.Trzymaj się.
      • annaa77 Re:DAM CI ALIBI!!! 18.11.08, 20:58
        no normalnie brak mi słów, a co na Twój mąż?
    • buzka25 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 21:38
      twoja tesciowa powinna sie zapytac ciebie czy wogole moze podac, nawet gdyby był
      to tylko syrop na kaszel. hydroksyzina jest naprawde mocnym lekiem ktory wydaje
      sie z przepisu lekarza, ja mam 2 latka który ma hydroksyzine doraźnie zlecona
      przez neurologa (to juz inna bajka) i pomimo tego ze mam taki srodek staram sie
      go uzywac jak najmniej, maminne srodki,spacer,ktory naprawde dobrze robi dla
      dziecka, zabawy plastyczne, sama podalam ten lek ostanio w czerwcu przez 3 dni,
      a 3 tyg temu dostał podany ale tylko ze wzgledu na badanie jakie miałprzebyc
      (rezonans magnetyczny) To nie sa zadne zioła, czy jakas herbatka, to zbyt
      powazny lek. pozdrawiam.ale wiem co przezywasz, swego czasu moi rodzice
      probowali mojemu synkowi podawac jakies witaminki niby uodparniajace, nie
      zgodzilam sie, podawali ukradkiem przez 4 dni, poszłam do pediatry i wybiłam im
      to z głowy.
    • viki711 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 22:11
      Jak mówił Wojewódzki: zabij, zakop, odkop, jeszcze raz zabij i zakop, masz moje poparcie.Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu, ale z pewnością NIGDY nie zostawiłabym jej dziecka, nawet nie wiem czy mogłaby mnie jeszcze kiedykolwiek odwiedzić, bo ja bym do niej na pewno nie poszła.To oburzające co zrobiła.
    • dorianne.gray Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 23:05
      Odizoluj teściową od dziecka, odżałuj na opiekunkę.
      • katenowak Re: Z A B I J Ę teściową :((( 18.11.08, 23:27
        dziewczyny już powiedziały
        nie zostawiaj z nią dziecka
        mój pierwszy odruch po przeczytaniu Twojego wątku był"dostałaby po gębie"
        brzydkie słowa mi się na usta cisną
        zrób porządek bo zawsze będzie Ci mieszała w życiu
    • marcinn24 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 19.11.08, 00:03
      Szok moja teściowa nigdy by nie podała leku córce bez mojej zgody a nawet jakby ją coś bolało albo miała gorączkę to dzwoniłaby i pytała sie co ma zrobić co podać i ile, a jak bym wróciła to kilka razy by się pytała czy dobrze zroibła. Nie wiedziała czy dziecko jest na coś uczulone czy dobra dawkę dała i czy to było dla dziecka czy dorosłego. powiedz jej co myślisz a jak nie posłucha to nie zostawiaj z nią dziecka Współczuje teściowej
    • edit38 Re: Z A B I J Ę teściową :((( 19.11.08, 06:13
      No to pobiła chyba wszystkie teściowe. Ja swojej nigdy bym o coś
      takiego nie podejrzewała chociaż naprawdę szczerze jej nie znoszę. Z
      drugiej jednak strony 3 lata temu nie przyszłoby mi do głowy (znamy
      się 11 lat) że kiedyś będę tak na nią reagować. Ty chyba też nie
      podejrzewałaś swojej o takie coś skoro dziecko z nią zostawiłaś. Z
      tego wynika że zostawiając z kimś dziecko trzeba się naprawdę
      poważnie zastanowić nawet jeśli to babcia. Również zabiłabym chyba
      taką babę i na pewno nie zostawiłabym jej dziecka tym bardziej
      że "uważa, że zrobiła dobrze i nadal ma zamiar tak robić"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka