Ja troche na marginesie dyskusji o roszczeniach celiaków

)) i Komunii sw.
na reke, a troche w zwiazku z historia, ktora przydarzyla sie w srodowisku
osob nam bliskich - w skrajnie dramatycznych okolicznosciach dowiedzieli sie,
ze cale ich wychowanie, wszystko, do czego dzieci starali sie wdrazac, i co
zdawalo sie miec Boze owoce, zostalo - przynajmniej na tyle, na ile ludzki
osad moze byc miarodajny - nieodwracalnie zakwestionowane.
Co to jest posluszenstwo? Ewangeliczne posluszenstwo, w szczegolnosci?
Komu i kiedy wierzacy powinien byc posluszny?
Czy (i jak) posluszenstwo mozna egzekwowac (np. wobec dzieci, w wychowaniu).
I jakie sa tego rezultaty?