Dodaj do ulubionych

czytanie bajek przed snem

05.12.08, 08:39
moja córka ma 18 m-ęcy. Ostatnio wprowadziłam czytanie przed
snem...zawsze po prostu kładłam ja do łóżeczka i wychodziłam. Nie
zawsze odrazu zasypiała. Wtedy chodził do niej mąż.... i potem jak
ja już poszłam to nie chciała spać. Dlatego stwieerdziłam ....
zawsze mówią, aby czytać dzieciom.... córka w ciągu dnia nawet
sekundy nie usiedzi przy książce .... i zaczęłam jej czytać. Przez
chwilę leżała w łóżeczku i słuchała, potem już wstawała... Więc po
kilku dniach brałam ją na kolana i czytałam. Wtedy nie skupiała się
na czytaniu, tylko przewracala kartkami.... Wiec powiedzialam, ze
tak nie wolno i odlozylam do łózecza. Płacz wielki... poszedł mąż i
zasnęla.
wczoraj stwierdzilam, ze nie bede jej czytac, to znowu plakala, bo
chciala abym jej czytala....
juz sama nie wiem, jak to robic!?? Kiedys tak ladnie zasypiala. Moze
to przez zeby, wychodza jej trojki. sama nie wiem, dlaczego tak to
sie dzieje sad
Jak wy to robicie??
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 09:58
      Wnioskuję z Twojej opowieści, że dotychczas nie praktykowaliście regularnego
      czytania, bo córka nie usiedzi spokojnie przy książeczce. Ale ona ma przecież
      dopiero 18 m-cy i bardziej interesuje ją strona "techniczna" ksiązki
      (przewracanie kartek), niż merytoryczna (treść). Dlatego pozwól jej na TAKIE
      zapoznanie się z książką (najlepiej, gdy kartki są grube i twarde) i zacznijcie
      od opowiadania, co jest na ilustracjach. Wybieraj też książeczki z tzw. klasyki
      dziecięcej (Tuwim, Brzechwa) o świetnym rytmie oraz ze świetnie dobranymi rymami
      i wyrazami dźwiekonaśladowczymi (na początek krótkie wierszyki). No i przy
      czytaniu zadbaj, by wierszyk był interesujacy, a więc odpowiednio moduluj głos.
      Tylko, moim zdaniem, lepiej zacząć od czytania w ciagu dnia - nawet
      niekoniecznie córka musi siedzieć spokojnie obok Ciebie. Niech się bawi np.
      klockami - i tak bedzie wszystko słyszała i zapamietywała smile

      A wieczorne rytuały lepiej pozostawić takimi, jakie były. Gdy przyjdzie
      odpowiedni czas, córeczka sama upomni sie o bajeczke na dobranoc smile
      • pola.cocci Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 10:26
        Moj synek od najmlodszego mial bliski kontakt z ksiazkami, najpierw
        takie do dotykania, pozniej do ogladania, bo czytana mu historia
        zupelnie go nie interesowala, no i dopiero teraz zaczyna sluchac
        prostych bajek, a ma 2.5 roku.
        Najwazniejsze dla niego i tak sa obrazki i wlasnie mozliwosc
        dotykania ksiazeczki, przewracania kartek, historie najczesciej
        opowiadam mu sama na podstawie obrazkow (nie koniecznie to co jest
        napisane - tak dla odmiany, jezeli dana bajke juz zna). Proponuje
        probowac takiej uproszczonej metody - zeby dziecko polubilo lekture.
        Pozdr
      • rybska Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 10:28
        co do czytanie.... w ciagu dnia czasem poczytam, ale ona nie potrafi
        usiedziec. ale musze zrobic tak jak proponujesz. ona bedzie sie
        bawic, a ja wtedy jej poczytam.
        co do wieczornego rytuału... najgorsze, ze ona sie teraz upomnia o
        to. jak wychodze z pokoju to placze. a jak potem przyjdzie sie do
        niej, to mowi "czyt", co wtedy robic?? Dopiero co ok.3 tygodni
        zasypia bez smoczka.... i pewnie od tego wszystkiego od tygodnia
        takie ma trudnosci z zasypianem, ale dziwie sie, bo juz o smoczku
        nie mowi, wiec myslalam, ze zapomniala, ale pewnie nie sad
        WIĘC teraz najgorsze.... co robić jak płacze i chce czytać, a wcale
        nie slucha, tylko chcialaby sie nia bawic, a to ja na pewno nie
        uspokaja i nie chce jej sie spac, tylko sie rozbudza sad
        Znowu wezme ja na rece, to sie oduczy zasypiania samemu, a zawsze na
        wieczor tak robila.
        • jagabaga92 Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 10:41
          Skoro ona prosi, żebyś czytała, a widzisz, że chce się bawić i to ją rozbudza,
          zamiast czytania możesz wprowadzic recytowanie lub śpiewanie (jeszcze lepsze).

          A jesli uprze się na książeczkę, to proszę bardzo, ale z jasno określonymi
          zasadami - gdy słucha leżąc grzecznie -> czytasz, zaczyna "kombinować" -> koniec
          czytania. Na pewno będą próby przetestowania, czy mama mówi prawdę i będzie
          płacz, ale mała szybko się nauczy (oczywiście, jeśli bedziesz konsekwentna).

          Brak smoczka może zrekompensuje przytulanka, którą córeczka miałaby za zadanie
          uśpić (jest przecież większa wink), a przytulanka może mieć tylko wtedy oczka
          zamknięte i spać, gdy właścicielka ma zamknięte oczka wink
          • rybska Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 10:52
            z tym byciem konsekwentna....przed czytaniem mowie, jej ze musi
            lezec, jak sie zaczyna krecic, mowie, ze ma sie polozyc, bo nie bede
            czytala. za trzecim razem jak sie nadal kreci mowie koniec czytania,
            mama ostrzegala i wychodze i wtedy placz....
    • epb3 Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 10:52
      Czytanie u nas jest od zawsze(no od 2miesiaca). I moje dziecko uwielbia ksiązki
      - ma 14m. Opowiada co jest na obrazkach, pokazuje, zna bajki.
      Jak odstawialam go od piersi zaczelam mu czytac przed snem. No i wygladalo to
      tak ze oczywiscie super sie przy tym rozkrecal. potem nie mogl zasnąć.
      dlatego przestalismy. czytamy tak jak dawnej w dzien. po myciu szepcze mu chwile
      do uszka i klade spac. zasypia szybko.
      czasem mowie mu cichutko wierszyki z tych ksiazeczek, ale ksiazeczek nie pokazuje.
      • rybska Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 11:08
        i ja będę musiała to zrobić. Najgorsze teraz będzie przestawienie
        jej .... będzie płakała... ale mam nadzieję, że zapomni szybko tak
        jak o smoczku smile
    • gdzie-idziesz Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 12:27
      Ja oddzieliłam czytanie od zasypiania. Czytamy przy biurku, potem
      córka gasi światło i idzie spać do łóżeczka. Zasypia sama - nie ma
      takiej sytuacji, że muszę tak długo czytać aż zaśnie.
      Co do nauki słuchania - było tak jak u Ciebie - bawiła się
      książkami, pokazywała, pytała. Gdy zaczęłam czytać jej wieczorem -
      wolałam żeby biernie słuchała i wyciszała się przy tym - wybierałam
      książeczki mające po jednym wierszyku na kilku stronach i
      ilustracjach do tego. Jak czytałam, bardzo modulując głos i
      emocjonnując się jednocześnie pokazywałam jej palcem na obrazkach
      czytane właśnie postaci czy zdarzenia. Słuchała i patrzyła
      zauroczona. Na biurku zawsze były przygotowane dwie książeczki,
      córka sama wybierała którą chce najpierw przeczytać. Po kilku
      wieczorach mogłam zaprzesać pokazywania - nauczyła się sama szukać
      na obrazkach tekstu i słuchać uważnie bajek. Teraz czytamy prozę,
      spokonie jest w stanie koncentrować się nawet przez pół godziny.
      • rybska Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 12:57
        a ile ma córka miesięcy?
        • gdzie-idziesz Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 13:28
          Ma dwa lata.
          Gdzieś koło 15 miesiąca zaczęłyśmy przygodę z wieczornym czytaniem.
          Wcześniej mijało się to z celem (ale też zbytnio nie próbowałam -
          widziałam że ona nie umie się skoncentrować na słuchaniu tekstu),
          tak jak Twoja walała się po łóżku, wybudzała. Dlatego usiadłyśmy
          przy biurku i ja czytałam jej tak aktywnie że nie miała czasu na
          żadne zabawy książeczką. Biurko posprzątane z papierów, żeby nic jej
          nie rozpraszało. Teraz jak zaczyna bawić się kartkami pytam ją czy
          chce żebym przestała czytać, skoro mnie nie słucha. Zawsze odpowiada
          że tego nie chce i koncentruje się na słuchaniu.
    • mama_3_corek Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 20:35
      U nas od zawsze jest tak, że dziewczyny przychodzą do nas do łóżka
      po myciu i czytamy/oglądamy bajki. To są proste wierszyki i krótkie
      bajeczki (Tuwim, Brzechwa), bo Zuzka nie ma cierpliwości do
      dłuższych. Ale zazwyczaj przy tych bajkach wycisza się na tyle, że
      potem odniesiona do łóżka zasypia. Później ewentualnie czytam
      Michasi drugą, jeżeli ma ochotę. Rzadko - ale zdarza się - włączam
      jej bajki czytane.
      Popieram poprzedniczki - takie małe dziecko nie jest jeszcze w
      stanie wysłuchać w skupieniu całej bajki, zawsze musi pooglądać,
      podotykać, pogadać. Ale warto czytać od najmłodszych lat.
      Pozdrawiam wink
    • ik_ecc Re: czytanie bajek przed snem 05.12.08, 21:20
      Nie czytaj jej tylko wez ksiazke z obrazkami i opowiadaj jej co jest
      na obrazkach. Jesli umie wskazac nos czy ucho czy ogon, to ja o to
      popros. Jak najbardziej ja w to wciagnij, zeby tez brala w tym
      udzial.
    • tendencia Re: czytanie bajek przed snem 06.12.08, 00:58
      kiedy moja córka była jeszcze dość rozbudzona przed snem, gasiłam
      światło kładłam się obok niej na łóżku i opowiadałam tajemniczym
      spokojnym szeptem proste zwierzaczkowe historyjki. Bardzo to lubiła.
      Co najważniejsze - szybko ją to szeptanie w ciemności uspokajało i
      ładnie usypiała, tyle tylko że nie zawsze ma się ochotę na
      wymyślanie historyjek. Ja miałam, też się wyciszałam przy niej.
      Improwizowałam też bajki-kołysanki, z własnym tekstem na własną
      melodię. Takie prościuchy totalne, ale skuteczne, bo też w
      ciemności. Książeczki oglądałyśmy w ciągu dnia a czytanie i
      oglądanie bajek przed snem wprowadziłam później.
      • megg_an1 Re: czytanie bajek przed snem 08.12.08, 13:28
        Ja powiem w ten sposób że czytanie na siłę nic nie daje tylko rozbija wieczorne
        rytuały. Sama zastanawiałam się kiedy bo to wydawało mi się że będzie dobrym
        wyciszeniem przed snem. I okazało się że ten moment naszedł koło 22 mies. mojego
        synka./ teraz ma 26/ Sam sobie zabrał książeczkę jeszcze do pooglądania po
        kąpieli i tak mu się to spodobało że co wieczór brał ciągle tę samą z półki że
        weszło nam to w cowieczorny rytuał. Jako że już wtedy od dłuższego czasu
        zasypiał w samotności to nie wiedziałam jak to praktycznie z tym światłem
        rozwiązać i wydaje mi się że najpraktyczniej jest tak jak to robimy czyli:
        po kąpieli po ubraniu w piżamkę czytnio-ogladanie książeczki następuje na
        naszym łóżku Maciek idzie sam po książkę wybiera co chce ja już znam na pamięć
        smile te rymowanki więc sam sobie przekręca kartki czasem coś dopowiada. Jak
        skończymy to sam odnosi i przynosi jeszcze jedną i znowu to samo. Jak chce
        jeszcze jedną to wtedy go stopuje że na dziś dość że jutro znowu poczytamy biorę
        na ręce i wkładam do jego łóżeczka. Chwilkę posiedzę mówiąc że idę sprzątać po
        kąpieli gaszę światło i wychodzę. Dla mnie nie praktyczniejsze jest takie
        czytanie w jego łóżku to już wie że tam ma spać a u nas to jeszcze zabawa choć
        wyciszająca. Ogólnie sprawa jest super tylko nic na siłę. Jak nie chce spokojnie
        leżeć i słuchać czy sobie przeglądać to poczekaj z tym jeszcze trochę.
        pozdrawiam
        magda
        • rybska Re: czytanie bajek przed snem 08.12.08, 14:27
          wielkie dzieki. wiem, ze musze jeszcze troche z tym czytaniem
          poczekac. mysle, ze sama mi powie, ze chce bajke na dobranoc smile

          Teraz jedynie musze przeczekac placz, jak ja odkladam do
          lozeczka.... ale gdy moj maz do niej pojdzie, troszke krzyknie to
          juz spi. ale co ja zrobie, jak zostane sama jak bedzie szla
          spac ?? sad
          wydaje mi sie, ze to przez brak smoczka. ma przytulanke, ale jednak
          brakuje jej go i nie ma jak sie wyciszyc, uspokoic i zasnac. moze ja
          kojarze jej sie ze szmoczkiem i przez to nie moze zasnac, jak ja
          przychodze do niej??? nie wiem na co zrzucic wine, ale smutno mi, ze
          ja jej nie potrafie uspokoic sad
          No pewnie jak wzielabym ja na reke i kolysala to predzej czy pozniej
          zasnelaby, ale nie na tym sztuka polega...
    • tusia-mama-jasia Re: czytanie bajek przed snem 08.12.08, 14:16
      > Jak wy to robicie??

      czytamy od zawsze...
      i dwulatek długo skupia sie na bajce. to nieprawda, ze potoraroczne
      dziecko nie jest zainteresowane trescia - jest i to bardzo!
      Jas sam wybiera sobie ksiazeczke na dobranoc - to pierwsza wazna
      rzecz niezmienna, odkad zaczal raczkowac. po myciu zabkow idzie do
      poleczki z ksiazkami i wybiera lekture. a potem czytamy, kolysanki i
      lulu. czytamy zupelnie inaczej w dzien i wieczorem - w dzien to
      aktywne czytanie, synek duzo opowiada o obrazkach, ja moduluje glos
      czasem wrecz teatralnie wink wieczorem to ma byc wyciszajaca
      opowiesc, czasem polglosem, bez przesadnej intonacji.
    • alabama8 Re: czytanie bajek przed snem 08.12.08, 14:42
      Cała Polska czyta dzieciom ... to ja też będę. Dziecko 18 miesięcy -
      może zacząć od Iliady albo od Mickiewicza? Przecież to piękna
      literatura.
      A może wystarczy dostosować literaturę do wieku - półtorarocznemu
      dziecku NIE czyta się książek! Z półtorarocznym oglądasz książeczki
      obrazkowe, z prostą historyjką o króliczku który idzie do szkoły czy
      o kaczuszce która się kąpie ... Nie czytasz, ale opowiadasz
      ilustracje, nie czytasz tylko wymyślasz, fantazjujesz, skupiasz się
      na szczegółach - maluśka myszka na kwiatku, koszyczek z jabłuszkiem -
      to jest czytanie dla małego dziecka.
      • tusia-mama-jasia Re: czytanie bajek przed snem 08.12.08, 15:11
        > A może wystarczy dostosować literaturę do wieku - półtorarocznemu
        > dziecku NIE czyta się książek!

        mysle, ze to przesadna teza. owszem, obrazki jak
        najbardziej /chociaz ten poziom o ktorym piszesz to kilka miesiecy
        wczesniej jednak/, ale wierszyki, krotkie, zabawne historie - czesto
        jeszcze rymowane - jak najbardziej! jesli nie robimy tego z takim
        madrym czlowiekiem, jak poltoraroczniak, to nie oczekujmy, ze
        dwulatek sie skupi na opowiesci.
      • kitka20061 do alabama8 09.12.08, 02:04
        "półtorarocznemu dziecku NIE czyta się książek!"

        Co Ty za głupoty wypisujesz. Jak się nie czyta to trudno żeby dziecko się przyzwyczaiło do czytania. Ja swojej córce czytałam od urodzenia. Najpierw były to wiersze Brzechwy, Tuwima, powoli dołączałam innych polskich poetów. Właśnie skończyła 3 lata, od ponad roku jest zapisana do biblioteki i sama wybiera sobie książeczki (jest tam jedna pułka dla najmłodszych gdzie dzieci mogą sobie grzebać). Przez to, że jej czytałam, jest do tego przyzwyczajona i nigdy nie marudziła przy czytaniu, wręcz przeciwnie dzień bez książki, to dzień stracony. Tylko trzeba umieć dopasować ksiązkę do wieku dziecka i wtedy cała Polska może czytać dzieciom!!!
      • mama-ola Re: czytanie bajek przed snem 09.12.08, 09:38
        > Cała Polska czyta dzieciom ... to ja też będę.

        Moja mama czytała mnie i mojej siostrze od pierwszych chwil życia do
        czasu, aż poszłyśmy do zerówki, a jesteśmy teraz po 30-tce. Nie u
        każdego czytanie dzieciom wzięło się z ulegania mediom, u niektórych
        to styl życia. No i nie rozumiem, dlaczego usiłujesz wykpić tę
        akcję, ja mam o niej jak najlepszą opinię.

        > Dziecko 18 miesięcy - może zacząć od Iliady albo od Mickiewicza?
        > Przecież to piękna literatura.

        Ależ wyrafinowana ironia smile A o co Ci właściwie chodziło? Między
        Brzechwą a "Iliadą" pustka w Twojej biblioteczce?

        A tak a propos "Iliady" i innych Mickiewiczów... Antek chwycił
        ostatnio za... "Burzę" Szekspira i poprosił o czytanie (mąż
        zaczytuje się ostatnio w Szekspirze i książka leżała gdzieś na
        stole). Mąż początkowo zdecydowanie odmawiał, mówił: i tak nic tego
        nie zrozumiesz, to za trudne, ale Antek jest uparty jak osioł. Więc
        mąż zaczął czytać (przekład na szczęście Barańczaka). Po chwili
        pyta: no i co, zrozumiałeś coś? Tak. No to o czym to jest? O królu.
        Co robi? Płynie statkiem. No i szczęka nam opadła.
        "Króla Maciusia I" też rozumie, książkę mam na myśli oczywiście.
        Ale żeby dojść do takiego poziomu w wieku 3,5 roku nie można mieć
        takiego podejścia, że "półtorarocznemu dziecku NIE czyta się
        książek" (z wykrzyknikiem), bo się czyta. Jak się rozpytuję się
        wśród znajomych, np. z pracy - to czyta się maluszkom powszechnie.
        Wymieniamy się książkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka