moja córka ma 18 m-ęcy. Ostatnio wprowadziłam czytanie przed
snem...zawsze po prostu kładłam ja do łóżeczka i wychodziłam. Nie
zawsze odrazu zasypiała. Wtedy chodził do niej mąż.... i potem jak
ja już poszłam to nie chciała spać. Dlatego stwieerdziłam ....
zawsze mówią, aby czytać dzieciom.... córka w ciągu dnia nawet
sekundy nie usiedzi przy książce .... i zaczęłam jej czytać. Przez
chwilę leżała w łóżeczku i słuchała, potem już wstawała... Więc po
kilku dniach brałam ją na kolana i czytałam. Wtedy nie skupiała się
na czytaniu, tylko przewracala kartkami.... Wiec powiedzialam, ze
tak nie wolno i odlozylam do łózecza. Płacz wielki... poszedł mąż i
zasnęla.
wczoraj stwierdzilam, ze nie bede jej czytac, to znowu plakala, bo
chciala abym jej czytala....
juz sama nie wiem, jak to robic!?? Kiedys tak ladnie zasypiala. Moze
to przez zeby, wychodza jej trojki. sama nie wiem, dlaczego tak to
sie dzieje

Jak wy to robicie??