Dodaj do ulubionych

Testy PISA

03.12.13, 12:09
Oczywiście maksiu powie, że te testy to dnowink
wyborcza.pl/1,75478,15064902,Polscy_uczniowie_w_swiatowej_czolowce__Sa_wyniki_bada.html#MT
Obserwuj wątek
    • bafraga Re: Testy PISA 03.12.13, 12:50
      Z krajów europejskich to: Lichtenstein, Szwajcaria, Holandia, Estonia, Finlandia, Polska.

      Z pośród nich Finlandia, Estonia i Polska, to kraje, w których do szkoły idą "niestety dopiero"
      7-latki i jak widać duuuużo tracą wink
      • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 12:57
        en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment
        Do was po prostu nie dociera,ze kazdy kraj wybiera sam szkoly,ktore maja byc testowane.

        "To fulfill OECD requirements, each country must draw a sample of at least 5,000 students"

        I to nawet nie szkoly ale uczniow,ktorzy maja byc testowani.

        No wiec w Polsce wybiera sie takich uczniow na ktorych mozna liczyc ze spisza sie dobrze i wtedy Tusk podziekuje w oficjalnym przemowieniu wszystkim nauczycielom i calemu MEN.

        W USA wybiera sie slabe szkoly i slabych uczniow by zmusic rzad do wydawania wiecej pieniedzy na edukacje.

        No i w Polsce panuje ogolna radocha wsrod mamusiek niezorientowanych w temacie i zaraz beda przyklady ze UJOT jest lepszy od Harvardu.
        • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:10
          Przecietny Polak a juz w szczegolnosci mamuska forumowa sa za malo rozgarnieci by przeczytac po angielsku jak dokonowany jest wybor uczniow do egzaminow PISA,bo polskie tlumaczenie tej angielskiej strony tego nie zawiera.

          en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment
          Tam gdzie po angielsku jest "Sampling" w polskiej wersji zostalo to usuniete,by proste mamuski forumowe nie mogly zakumac o jaki wielki kant to chodzi.

          pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)
          W sumie o to chodzi by Tusk plomienne przemowienie wyglosil w ramach propagandy sukcesu o doskonalym szkolnictwie w Polsce i beznadziejnym w USA.
          • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 13:17
            maksimum napisał:

            > Przecietny Polak a juz w szczegolnosci mamuska forumowa sa za malo rozgarnieci
            > by przeczytac po angielsku jak dokonowany jest wybor uczniow do egzaminow PISA,
            > bo polskie tlumaczenie tej angielskiej strony tego nie zawiera.
            >

            Czytam i czytam po angielsku i wychodzi mi, że wszędzie taki sam sampling. A biedne USA kiepściutko.

            • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:20
              fogito napisała:

              > Czytam i czytam po angielsku i wychodzi mi, że wszędzie taki sam sampling. A bi
              > edne USA kiepściutko.

              Nie badz glupi i napisz otwarcie ze kazdy kraj sam wybiera uczniow,ktorzy maja byc testowani.
              • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 13:26
                maksimum napisał:

                > fogito napisała:
                >
                > > Czytam i czytam po angielsku i wychodzi mi, że wszędzie taki sam sampling
                > . A bi
                > > edne USA kiepściutko.
                >
                > Nie badz glupi i napisz otwarcie ze kazdy kraj sam wybiera uczniow,ktorzy maja
                > byc testowani.

                Rozmowa jak z przedszkolakiem... Oczywiście, ale nigdzie nie jest napisane, że USA wybiera najgorszych uczniów z najgorszych szkół - jak usiłujesz tutaj błędnie wykazać.
                • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:50
                  fogito napisała:

                  > > Nie badz glupi i napisz otwarcie ze kazdy kraj sam wybiera uczniow,ktorzy
                  > maja byc testowani.
                  >
                  > Rozmowa jak z przedszkolakiem... Oczywiście, ale nigdzie nie jest napisane, że
                  > USA wybiera najgorszych uczniów z najgorszych szkół - jak usiłujesz tutaj błędn
                  > ie wykazać.

                  Bo to nie moze byc nigdzie napisane,bo wtedy zamuleni w Polsce nie mieliby sie z czego cieszyc,a Tusk nie wyglaszalby plomiennych kazan jaka to oswiata w Polsce jest genialna i zdezorientowane mamcie nie zachwycalyby sie nad swoimi pociechami,ktore sa rzekomo najlepsze na swiecie.

                  Zaczniej troche myslec LOGICZNIE.
                  Tam gdzie sa najlepsze licea -tam sa najlepsze uczelnie na swiecie.
                  Ja wiem,ze ty tej prostej zaleznosci w zyciu nie zakumasz,to moze naucz sie tego na pamiec,tak jak to robia uczniowie w polskich szkolach.
                  • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 14:02
                    maksimum napisał:

                    >
                    > Bo to nie moze byc nigdzie napisane

                    Bo to nie ma miejsca poza twoim umysłem.

                    ,bo wtedy zamuleni w Polsce nie mieliby sie
                    > z czego cieszyc,a Tusk nie wyglaszalby plomiennych kazan jaka to oswiata w Pols
                    > ce jest genialna i zdezorientowane mamcie nie zachwycalyby sie nad swoimi pocie
                    > chami,ktore sa rzekomo najlepsze na swiecie.

                    poza tobą nikt się tym nie ekscytuje.

                    >
                    > Zaczniej troche myslec LOGICZNIE.

                    Nie mogę, bo nie zrozumiałabym wtedy twojej spiskowej teorii dziejów big_grin
                    • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 14:10
                      fogito napisała:

                      > poza tobą nikt się tym nie ekscytuje.

                      W kazdej gazecie w Polsce jest to 1-szej stronie i Tusk juz sie plomienne wypowiedzial na ten temat.

                      > > Zaczniej troche myslec LOGICZNIE.
                      >
                      > Nie mogę, bo nie zrozumiałabym wtedy twojej spiskowej teorii dziejów big_grin

                      Moja teoria spiskowa glosi,ze tam gdzie sa najlepsze szkoly sa rowniez najlepsze uczelnie.


        • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 13:13
          maksimum napisał:

          > W USA wybiera sie slabe szkoly i slabych uczniow by zmusic rzad do wydawania wi
          > ecej pieniedzy na edukacje.
          >

          big_grin A gdzieś ty to wyczytał? Masz bujną wyobraźnię wink

          > No i w Polsce panuje ogolna radocha wsrod mamusiek niezorientowanych w temacie
          > i zaraz beda przyklady ze UJOT jest lepszy od Harvardu.

          Nie o uczelnie wyższe tu chodzi.
          • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:18
            fogito napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > W USA wybiera sie slabe szkoly i slabych uczniow by zmusic rzad do wydawa
            > nia wiecej pieniedzy na edukacje.
            > >
            >
            > big_grin A gdzieś ty to wyczytał? Masz bujną wyobraźnię wink

            To jest normalna taktyka w USA i w czasie zimnej wojny bylo to samo.
            Rosjanie wyprzedzaja USA w zbrojeniach,wiec trzeba przeznaczyc wiecej pieniedzy na zbrojenia.
            Teraz Chinczycy wyprzedzaja nas w czymstam,wiec trzeba przeznaczyc wiecej pieniedzy na costam.

            > > No i w Polsce panuje ogolna radocha wsrod mamusiek niezorientowanych w te
            > macie i zaraz beda przyklady ze UJOT jest lepszy od Harvardu.
            >
            > Nie o uczelnie wyższe tu chodzi.

            A ty jestes z tych malo rozgarnietych,ktory nie potrafi wywnioskowac,ze najlepsze uczelnie sa tam gdzie sa najlepsze licea????
            • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 13:25
              maksimum napisał:


              >
              > To jest normalna taktyka w USA i w czasie zimnej wojny bylo to samo.

              smile To jest teoria wyssana z palca przez sfrustrowanego tatusia forumowego.

              > Rosjanie wyprzedzaja USA w zbrojeniach,wiec trzeba przeznaczyc wiecej pieniedzy
              > na zbrojenia.
              > Teraz Chinczycy wyprzedzaja nas w czymstam,wiec trzeba przeznaczyc wiecej pieni
              > edzy na costam.

              A leki brałeś dzisiaj...

              > A ty jestes z tych malo rozgarnietych,ktory nie potrafi wywnioskowac,ze najleps
              > ze uczelnie sa tam gdzie sa najlepsze licea????

              A ty jesteś z tych chamów, co nie umieją nic powiedzieć bez chamskich tekstów?

              Gdyby licea były takie dobre, to wynik pisa byłby lepszy. Sztandarowe uczelnie USA to masa imigrantów i masa wpompowanych pieniędzy oraz wyselekcjonowani uczniowie lokalni. W skali tak wielkiego kraju to kropla w morzu. Bo większość to jednak marny poziom i zero perspektyw na naukę.
              • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:45
                fogito napisała:

                > > A ty jestes z tych malo rozgarnietych,ktory nie potrafi wywnioskowac,ze n
                > ajlepsze uczelnie sa tam gdzie sa najlepsze licea????
                >
                > A ty jesteś z tych chamów, co nie umieją nic powiedzieć bez chamskich tekstów?

                Jak jestes na tyle nierozgarniety,ze nie potrafisz prostych rzeczy sam zakumac,to ktos ci musi wylozyc kawe na lawe.

                > Gdyby licea były takie dobre, to wynik pisa byłby lepszy. Sztandarowe uczelnie
                > USA to masa imigrantów i masa wpompowanych pieniędzy oraz wyselekcjonowani uczn
                > iowie lokalni.

                Tak glupio gadasz,ze tego nie da sie czytac.
                Na zadnej uczelni w USA nie ma wiecej niz 10% imigrantow.

                > W skali tak wielkiego kraju to kropla w morzu. Bo większość to j
                > ednak marny poziom i zero perspektyw na naukę.

                I wszystkie Noble plyna do USA,a w Polsce absolwent wyzszej uczelni ledwo duka po angielsku.
                • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 14:07
                  maksimum napisał:

                  > fogito napisała:
                  >
                  > >
                  >
                  > Jak jestes na tyle nierozgarniety,ze nie potrafisz prostych rzeczy sam zakumac,
                  > to ktos ci musi wylozyc kawe na lawe.

                  Nierozgarnięty to ty jesteś. Jakieś bzdury wypisujesz i jeszcze dobudowujesz do nich teorie z księżyca.

                  >

                  > Tak glupio gadasz,ze tego nie da sie czytac.

                  To nie czytaj. I tak nie zrozumiesz.

                  > Na zadnej uczelni w USA nie ma wiecej niz 10% imigrantow.

                  Tak. Bardzo zdolnych imigrantów. Plus wyselekcjonowani lokalsi.


                  > I wszystkie Noble plyna do USA,a w Polsce absolwent wyzszej uczelni ledwo duka
                  > po angielsku.

                  Nagroda Nobla nie jest dawana powszechnie, więc są to wyselekcjonowane jednostki z wyselekcjonowanych uczelni. PISA pokazuje ogólny stan nauki w kraju i ten jest po prostu mierny. Tego nie zmienisz swoim podskakiwaniem.
                  Polacy posługuja sie językami obcymi o wiele lepiej niż Amerykanie, więc nie wiem do kogo pijesz.
                  • jakw Re: Testy PISA 03.12.13, 22:06
                    fogito napisała:
                    >
                    > Nagroda Nobla nie jest dawana powszechnie, więc są to wyselekcjonowane jednostk
                    > i z wyselekcjonowanych uczelni.
                    Tyle że u nas chyba żadna uczelnia nie zdobyła Nobla. Jedyne naukowe Noble to Maria S-C wypracowała w Paryżu przeszło 100 lat temu. Reszta naszych Nobli to działalności pozanaukowe.
                    >PISA pokazuje ogólny stan nauki w kraju i ten jest po prostu mierny.
                    PISA raczej pokazuje stan edukacji powszechnej.

                    > Polacy posługuja sie językami obcymi o wiele lepiej niż Amerykanie, więc nie wi
                    > em do kogo pijesz.
                    Niemniej angielskim zasadniczo lepiej posługują się Amerykanie wink
                    • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 02:37
                      jakw napisała:

                      > fogito napisała:

                      > > Polacy posługuja sie językami obcymi o wiele lepiej niż Amerykanie, więc
                      > nie wiem do kogo pijesz.

                      Skad ci taka glupota do glowy przyszla.
                      Czesc Polakow tych lepiej wyksztaconych duka troche w obcym jezyku a w USA jest miliony ludzi dwujezycznych,znajacych perfekt hiszpanski,francuski czy niemiecki,ze o polskim i rosyjskim nie wspomne.
                      Mieszkam w okolicy gdzie jest duzo Rosjan i oni mowia perfekt po angielsku i rosyjsku.
                      I to w obu jezykach z wlasciwym akcentem.

                      > Niemniej angielskim zasadniczo lepiej posługują się Amerykanie wink

                      Angielski jest jezykiem swiatowym i nie umiec go to niemoctwo.
                      • maksimum Angielski w USA. 04.12.13, 03:01
                        en.wikipedia.org/wiki/Languages_of_the_United_States
                        Pewno w Polsce nikt nie kuma,ze angielski nie jest oficjalnym jezykiem w USA.
                        W USA na poziomie federalnym NIE MA oficjalnego jezyka.
                        Na poziomie stanowym w 30 stanach oficjalnym jezykiem jest angielski a w pozostalych 20 stanach nie ma jezyka oficjalnego.
                        Idziesz do sadu czy innego urzedu i mozesz mowic w swoim jezyku a urzad powinien ci zapewnic tlumacza.
                        Sam kiedys robilem za tlumacza jak niekumaci Polacy pojawili sie w immigration.
                      • fogito Re: Testy PISA 04.12.13, 07:02
                        maksimum napisał:


                        > Skad ci taka glupota do glowy przyszla.

                        www.edulandia.pl/edulandia/1,118533,14902971,Polacy_lepiej_znaja_jezyk_angielski_niz_Niemcy__Tak.html

                        > Czesc Polakow tych lepiej wyksztaconych duka troche w obcym jezyku

                        Dukasz to ty zapewne, bo wyczytujesz z angielskiej wikipedi cpś czego tam nie ma z nadzieją, że nikt nie zrozumie surprised

                        a w USA jest
                        > miliony ludzi dwujezycznych,znajacych perfekt hiszpanski,francuski czy niemiec
                        > ki,ze o polskim i rosyjskim nie wspomne.

                        Ale to tylko pierwsze pokolenie emigrantów. W drugiem - tak jak u ciebie dzieci już nie mówią perfekt w języku rodziców. Sam się przyznałeś, że polski syna jest kiepski i nie jest on dwujęzyczny. A mój syn w Europie jest tongue_out

                        > Mieszkam w okolicy gdzie jest duzo Rosjan i oni mowia perfekt po angielsku i ro
                        > syjsku.
                        > I to w obu jezykach z wlasciwym akcentem.

                        Zapewne ci co to niedawno z Europy przyjechali. Ale to się zmieni. Tak jak w Chicago. Dzieci Polaków po polsku nie umieją. Mam okazję niestety często się o tym przekonywać.

                        > Angielski jest jezykiem swiatowym i nie umiec go to niemoctwo.

                        To mykaj na kursy doszkalające.
                        • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 15:28
                          fogito napisała:

                          > Sam się przyznałeś, że polski syna jest kiepski i nie jest on dwujęzyczny.

                          Ja tak powiedzialem,ale syn juz przymierzal sie do zdania egzaminu z jezyka polskiego i poszlo mu calkiem niezle.
                          Bez zadnego przygotowania napisal egzamin na poziomie srednim.


                          > A mój syn w Europie jest tongue_out
                          >
                          > > Mieszkam w okolicy gdzie jest duzo Rosjan i oni mowia perfekt po angielsku i rosyjsku.
                          > > I to w obu jezykach z wlasciwym akcentem.
                          >
                          > Zapewne ci co to niedawno z Europy przyjechali.

                          Oni sie tu urodzili i tu skonczyli studia.Ja nawet nie wiedzialem,ze oni mowia po rosyjsku dopoki nie uslyszalem ich mowiacych po rosyjsku.


                          > Ale to się zmieni. Tak jak w Ch
                          > icago. Dzieci Polaków po polsku nie umieją. Mam okazję niestety często się o ty
                          > m przekonywać.

                          Bo som niemotowate i im go glowy nie wchodzi.

                          • fogito Re: Testy PISA 04.12.13, 20:38
                            maksimum napisał:


                            >
                            > Ja tak powiedzialem,ale syn juz przymierzal sie do zdania egzaminu z jezyka pol
                            > skiego i poszlo mu calkiem niezle.
                            > Bez zadnego przygotowania napisal egzamin na poziomie srednim.

                            W szkole niedzielnej? wink


                            > Oni sie tu urodzili i tu skonczyli studia.Ja nawet nie wiedzialem,ze oni mowia
                            > po rosyjsku dopoki nie uslyszalem ich mowiacych po rosyjsku.

                            To szacun dla Rosjan, bo Polacy po roku w Chicago już po polsku nie mówią o ich dzieciach nie wspominając.


                            > Bo som niemotowate i im go glowy nie wchodzi.
                            >

                            Bo rodzice do nich po polsku nie mówią w domach, bo to wstyd być Polakiem w Stanach.
                            • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 23:16
                              fogito napisała:

                              > > Bez zadnego przygotowania napisal egzamin na poziomie srednim.
                              >
                              > W szkole niedzielnej? wink

                              Te testy sa w internecie.

                              > Bo rodzice do nich po polsku nie mówią w domach, bo to wstyd być Polakiem w Stanach.

                              Sprawa wyglada tak,ze rodzice som wioskowe i mowia z wielkimi bledami po polsku,wiec zakumaja kilka podstawowych okreslen po angielsku i z dzieciami po amerykansku mowia.
                              Dzieciaki znaja taki polski jak i rodzice i jak sie odezwa tym wioskowym polskim to usiasc i plakac.
                              Wicie,rozumicie tego no q...a.
                              • fogito Re: Testy PISA 05.12.13, 06:47
                                maksimum napisał:

                                > Te testy sa w internecie.

                                O. Tam sporo testów można znaleźć smile


                                > Dzieciaki znaja taki polski jak i rodzice i jak sie odezwa tym wioskowym polski
                                > m to usiasc i plakac.
                                > Wicie,rozumicie tego no q...a.

                                Nie chodzi o to, że nie umieją po polsku tylko o to, że nie chcą do dzieci po polsku mówić.
                    • fogito Re: Testy PISA 04.12.13, 06:59
                      jakw napisała:

                      >
                      > Niemniej angielskim zasadniczo lepiej posługują się Amerykanie wink
                      >

                      Przynajmniej powinni, ale ci o meksykańskich korzeniach lepiej mówią po hiszpańsku. Zresztą wybierz sie gdzieś do fast fooda na południu a nie zrozumiesz obsługi, która w teorii włada angieslskim
                      • jakw Re: Testy PISA 04.12.13, 08:31
                        fogito napisała:
                        > Przynajmniej powinni, ale ci o meksykańskich korzeniach lepiej mówią po hiszpań
                        > sku. Zresztą wybierz sie gdzieś do fast fooda na południu a nie zrozumiesz obsł
                        > ugi, która w teorii włada angieslskim
                        Kiedyś na Kaszubach pani sklepowa tłumaczyła mi jak gdzieś tam dojść. Miałam duży problem ze zrozumieniem. Prawdopodobnie mówiła po polsku wink Prawdopodobnie - bo coś tam zrozumiałam. Gdyby mówiła po kaszubsku - pewnie nie zrozumiałabym wogóle.
                        • fogito Re: Testy PISA 04.12.13, 10:17
                          jakw napisała:

                          >
                          > Kiedyś na Kaszubach pani sklepowa tłumaczyła mi jak gdzieś tam dojść. Miałam du
                          > ży problem ze zrozumieniem. Prawdopodobnie mówiła po polsku wink Prawdopodobnie
                          > - bo coś tam zrozumiałam. Gdyby mówiła po kaszubsku - pewnie nie zrozumiałabym
                          > wogóle.
                          >

                          Gdybym się wybrała do rezerwatu Indian to pewnie też bym ich mowy nie zrozumiała.
                      • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 15:33
                        fogito napisała:

                        > Zresztą wybierz sie gdzieś do fast fooda na południu a nie zrozumiesz obsł
                        > ugi, która w teorii włada angieslskim

                        Oni mowia po angielsku tylko ze z lokalnym akcentem.
                        Ja tez na poczatku mialem problemy zrozumienia ich,ale to jest tylko kwestia przyzwyczajenia.
                        Po 1 godzinie lapiesz akcent i gadasz z nimi normalnie.
                        Poza tym oni tez czesto uzywaja lokalnych okreslen na znane nam przedmioty i tego trzeba sie nauczyc.
                        • fogito Re: Testy PISA 04.12.13, 20:40
                          maksimum napisał:

                          > Oni mowia po angielsku tylko ze z lokalnym akcentem.

                          To południowcy tak mówią. Ja myślę, o rzeszy imigrantów, którzy przyjechali z wielu krajów i osiedlili się w Stanach. Ni czort ich zrozumieć nie można.

                          >
                          > Po 1 godzinie lapiesz akcent i gadasz z nimi normalnie.

                          Miesiące spędzam w Virginii, ale na szczęście nie mówię z południowym zaśpiewem surprised

        • anmanika Re: Testy PISA 03.12.13, 14:11
          Czy do ciebie nie dociera, że KAŻDY kraj wybiera szkoły i uczniów, łącznie z USAwink
          maksiu wzruszasz mnie tą wikipedią, moja sygnatura wtedy pasuje jak ulałwink
        • morekac Re: Testy PISA 03.12.13, 17:31
          Maksiu, to może wpłyń na tych swoich, żeby wybierali lepiej. Któż im broni?
          Z pobieżnej lektury wynika jednak, że twoi urzędnicy od edukacji są nieco zafrasowani tą sytuacją - tzn. że wypadliście poniżej średniej i nic się nie poprawiło. Co jak na jeden z najbogatszych krajów świata jest jednak z lekka żenujące. Co oczywiście nie oznacza, że nie macie świetnych szkół i świetnej młodzieży.
          BTW: pamiętam to kwękanie po pierwszym badaniu PISA w Polsce - dlaczego badali zawodówki? Powinni przecież badać topowe licea i wtedy byłoby super.
          • azjaodkuchni Re: Testy PISA 03.12.13, 18:01
            Już pisałam, że badanie Pisa uważam za niesprawiedliwe. Dlaczego Szanghaj jest wydzielony a nie Warszawa? Dlaczego w Usa, czy Singapurze nie bada się dzieciaków lecących programami specjalnymi? To tak jakby badać młodzież licealną Warszawy bez uczniów Batorego, Cervantesa, Kochanowskiego i wielu innych...Średnia to tylko średnia, a tu w dodatku jakoś dziwnie liczona.

            Macie rację może to w pieniądzach sztuka. Singapur wydaje na edukację 11,6 miliarda dolarów rocznie . Uczniów w Singapurze jest trochę ponad 500 tysięcy. ( na różnych poziomach)
            Przypomniało mi się jak polska koleżanka z Singapuru znając próg przyjęcia wybrała szkołę średnią dla córki i martwiła się, że ją odrzucą, bo szkoła zrobiła się popularna a córka była przy granicy przyjęcia. Na dniach otwartych zapytała nawet czy nie lepiej będzie zabrać podanie i przenieść do innej, może ciut gorszej szkoły niż brać potem taką szkołę gdzie zostało miejsce. Pan ze szkoły dziwnie na nią popatrzył i powiedział, że ustalili próg na 249 ptk i każdy kto chce się u nich uczyć i przekroczy ów próg znajdzie miejsce, a oni dobudują skrzydło w budynku i będzie po problemie... Dziewcze zostało przyjęte a singapurskie gazety napisały, które szkoły rozbudowują się w wakacje.... Rok szkolny zaczyna się w styczniu nie mam wątpliwości, że zdążą dobudować owo skrzydło.
            • olena.s Re: Testy PISA 04.12.13, 09:49
              Już pisałam, że badanie Pisa uważam za niesprawiedliwe. Dlaczego Szanghaj jest
              > wydzielony a nie Warszawa? Dlaczego w Usa, czy Singapurze nie bada się dzieciak
              > ów lecących programami specjalnymi? To tak jakby badać młodzież licealną Warsza
              > wy bez uczniów Batorego, Cervantesa, Kochanowskiego i wielu innych...Średnia to
              > tylko średnia, a tu w dodatku jakoś dziwnie liczona.

              Azja, ambicjonalnie mozna postrzegać PISA czy TIMSS jakio ranking, tak jak powiedzmy wyniki narciarzy czy innych piłkarzy. Oooo, ale fajnie, wkopaliśmy Niemcom. Jeżeli ktoś kombinuje z uczniami, nie dowiaduje się tego, czego pewnie chciałby się dowiedzieć, a wiec na ile uczniowie są gotowi do wykorzystania umiejętności w życiu (PISA) i na ile przyswoili umiejętności czysto matematyczne (TIMSS). I potem wyciągnąć wnioski dotyczace programu, organizacji, metodyki.
              Bo te badania robi się w innym celu niż pozycja w rankingu i wydaje na nie całkiem sporo forsy żeby dowiedzieć się pewnych rzeczy i wpłynąć na pewne decyzje.
              • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 10:35
                olena.s napisała:
                > Bo te badania robi się w innym celu niż pozycja w rankingu i wydaje na nie całk
                > iem sporo forsy żeby dowiedzieć się pewnych rzeczy i wpłynąć na pewne decyzje.

                w takim razie nie mozna wogóle porównywać krajów do siebie a jedynie dany kraj może patrzeć czy jego wynik sie poprawia . ale czy potrzeba do tego miedzynarodowego badania ?
                • olena.s Re: Testy PISA 04.12.13, 10:57
                  Przeciez to jest proces ciągły, jak wszystko na tym świecie. Jeżeli płatnicy dojdą do wniosku, że nie ma sensu, to przestaną płacić. A jeżeli okaże się, że wysokie wyniki nie korelują z sukcesem gospodarczym kraju, to pewnie ktos się wycofa. Jeżeli okaże się, że edukacja wszystkich na przyzwoitym średnim poziomie jest mniej ważna, niż superedukacja superwybitnej garsteczki to zaprojektuje się badania wykazujace najefektywniejszy tryb kształcenia supermózgów.
                  Przy wszystkich swoich mankamentach badania dostarczają pewnych informacji, bardzo waznych z punktu widzenia edukatorów. Pokazują poniekąd jaki system daje jakie wyniki, co przynosi edukacja prywatna i plasterkująca uczniów, a co zunifikowana. Jaki jest wpływ np. zwiększenia nakładów. Co da się zrobić w jakim czasie - tu na przkład PL zbiera pochwały, bo ciągnie dosyć równo i nie zwiększyła radykalnie nakładów. Czyli udowadnia że da się zrobić dużo skromniejszymi środkami.
                  Nie wiem, jak w tych badaniach, jeszcze się nie zagłębiłam, ale poprzednia edycja pokazała, że Polsce udało się szybko podciągnąć najsłabszych, zagrożonych wykluczeniem, ale słabo stała z grupą najlepszych, których było niewielu. Teraz efekty są lepsze, więc moze w ostatnich trzech latach szkoły bardziej zadbały o najlepszych? A może jeszcze zmniejszyła się grupa najsłabsza?
                      • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 11:56
                        olena.s napisała:

                        > Oczywiście, że pokazują coś, natomiast na pewno nie pokazują wszystkiego.

                        że nie wszystko to napewno ale też nie napewno pokazują coś smile
                        w sytuacji jak sobie można ręcznie powybierać uczniów do testu to sie robi lipa.
                        badanie niewiarygodne . a szkoda bo sie tyle wcześniej naanalizowałem i doszłem nawet do jakiś wniosków smile
                  • maksimum Re: Testy PISA To jest to. 04.12.13, 16:08
                    olena.s napisała:

                    > A jeżeli okaże się, że wy
                    > sokie wyniki nie korelują z sukcesem gospodarczym kraju, to pewnie ktos się wycofa.

                    Dokladnie tak.
                    Wysoki poziom nauczania MUSI korelowac z sukcesem gospodarczym kraju,dlatego wierze Chinczykom i Amerykanom,a nie wierze Europejczykom gdzie jest permanentny kryzys.

                    > Jeżeli okaże się, że edukacja wszystkich na przyzwoitym średnim poziomie j
                    > est mniej ważna, niż superedukacja superwybitnej garsteczki to zaprojektuje się
                    > badania wykazujace najefektywniejszy tryb kształcenia supermózgów.

                    Oczywiscie ze tak!
                    Przeciez to Bill Gates popchnal swiat do przodu a nie tysiace ludzi,ktorych on zatrudnia.

                    > Teraz efekty są lepsze, więc moze w ostatnich trzech latach szkoły bardziej zadbały o
                    > najlepszych? A może jeszcze zmniejszyła się grupa najsłabsza?

                    Teraz efekty sa lepsze,bo wybrano lepszych uczniow do badan- i to wszystko.
                    Mamuska przeciez wie ze musi podpisac zgode na badania i w te slowa uderza do malolata:"synu przeciez ty jestes baran z matematyki i skompromitujesz siebie i caly kraj."
                    "Daj szanse zdolniejszym by reprezentowali nasz kraj".
                • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 15:50
                  jotde3 napisał:

                  > w takim razie nie mozna wogóle porównywać krajów do siebie a jedynie dany kraj
                  > może patrzeć czy jego wynik sie poprawia . ale czy potrzeba do tego miedzynarod
                  > owego badania ?

                  To jest zwykla hucpa na poprawe somopoczucia,bo jakby polskie szkoly byly takie dobre,to polskie uniwersytety tez powinny byc tak dobre.
                  Wzielo sie kaske na badania i dalo sie papke do czytania maluczkim.
              • menodo Re: Testy PISA 04.12.13, 17:18
                Bo te badania robi się w innym celu niż pozycja w rankingu i wydaje na nie całkiem sporo forsy żeby dowiedzieć się pewnych rzeczy i wpłynąć na pewne decyzje."

                Olena, szacun za ten wpis.
                Oczywiście, że w każdym każdym kraju próby były reprezentatywne; żenada dla mnie, jeśli ktoś tego nie rozumie - na szczęście podstawy statystyki obejmuje już chyba obecny program gimnazjum.
            • joa66 Re: Testy PISA 04.12.13, 09:55
              Dlaczego Szanghaj jest wydzielony a nie Warszawa?

              Nie mam pojęcia. Może system edukacyjny wyglada tam inaczej niż Chinach jako takich? Coś w rodzaju autonomii edukacyjnej?
              • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 10:24
                joa66 napisała:

                > Dlaczego Szanghaj jest wydzielony a nie Warszawa?
                >
                > Nie mam pojęcia. Może system edukacyjny wyglada tam inaczej niż Chinach jako ta
                > kich? Coś w rodzaju autonomii edukacyjnej?

                ale warszawa sie sama wydzieliła w wynikach , bo chyba tylko ona kwalifikuje sie jako" duże miasto "
            • paszczakowna1 Re: Testy PISA 07.12.13, 00:34
              >? Dlaczego w Usa, czy Singapurze nie bada się dzieciak
              > ów lecących programami specjalnymi?

              A skąd przekonanie, że się nie bada? Ja nic takiego nigdzie nie znalazłam. Wydaje mi się, że z badań PISA odrzuca się tylko szkoły kształcące uczniów niepełnosprawnych i ewentualnie te, do których utrudniony jest dostęp ze względów geograficznych. (No ale to nie USA, ani Singapur.) Plus z oczywistych względów wypadają homeschoolers.
              • azjaodkuchni Re: Testy PISA 08.12.13, 07:05
                Nie wiem jak Usa, ale na temat Singapuru pisałam wcześniej... około 5 % najlepszych dzieciaków po podstawówce nie idzie do secondary tylko do junior college a tam lecą specjalnym programem i mogą mieć fizykę na 3 roku chemię na 2, angielski na 1 mając 14 lat. Mając 16 czy 17 lat mogą zaliczyć matmę na poziomie uniwersyteckim o ile ich zdolności i chęć go pracy na to pozwolą. Uczniów Junior college się nie bada, bo badanie przeprowadzane jest jedynie w szkołach secondary. Jeśli ktoś wybije się w secondary też idzie do junior college na program zintegrowany (sześcioletni ) lub po skończeniu secondary na 5 i 6 rok w junior college.
                • paszczakowna1 Re: Testy PISA 09.12.13, 15:34
                  > Nie wiem jak Usa, ale na temat Singapuru pisałam wcześniej... około 5 % najleps
                  > zych dzieciaków po podstawówce nie idzie do secondary tylko do junior college a
                  > tam lecą specjalnym programem i mogą mieć fizykę na 3 roku chemię na 2, angiel
                  > ski na 1 mając 14 lat.

                  To znaczy, nie chodzą w ogóle do Secondary? Na wikipedii czytam, że trzeba zdać GCE O-level i że na poziomie "special" lub "express" robi się to po 4 latach Secondary. W testach PISA biorą udział głównie uczniowie z Secondary 3 i 4, tak przynajmniej minister edukacji twierdzi. Czyli 15-latki powinny się jeszcze na PISA załapać, chyba że źle liczę.
                  • azjaodkuchni Re: Testy PISA 10.12.13, 05:47
                    Lecą programem zintegrowanym i tak nie muszą realizować pełnego programu secondary. Jeśli piszą matmę w klasie 6 na 100 % angielski na 95 % chiński na 98 % a science na 92 % to bez sensu jest by realizowały program klasy pierwszej secondary chińskiego i matmy bo niczego się nie nauczą.( testy ułożone są tak, że jedynie 80 % tematów jest poruszane w klasie 20 % to praca ucznia i zainteresowania). A zaczyna się od 85 % a A* od 91 jednak by być uczniem owego programu samo A* nie wystarczy. Dzieciaki są zdolne, pracowite i mając naście lat realizują programu nie adekwatny do wieku i nie są przypisane do żadnej klasy. Uczniowie z junior college nie zdają o - level . Przypominam jednak jest w Singapurze około 2500 tysiąca w każdym roczniku ( jakieś 5 %) . Program funkcjonuje chyba 6 lat chyba się sprawdza, bo od tego wprowadzono możliwość matmy na poziomie wyższym i angielskiego na normalnym i odwrotnie we wszystkich typach szkół średnich. Można więc mieć każdy przedmiot na innym poziomie. Oczywiście by myśleć o junior college i dobić do tych 5 % najzdolniejszych trzeba zdać O-level i albo ryc samemu, albo brać korki, albo zrobić wszystko by podciągnąć się tak by po roku trafić na wszytko na poziomie wyższym.
                    Singapur ma edukację na wysokim poziomie, ale nie oszukujmy się nie jest ona dostępna dla wszystkich.
                    azjaodkuchni.blogspot.sg/-
                    • jotde3 Re: Testy PISA 12.12.13, 15:45
                      antymatrix.blog.polityka.pl/2013/12/04/mlody-polak-potrafi-czyli-pisa-2013/
                      w 2013 prześcignelismy finlandie w matmie ale problem ma norwegia .
                      oczywiście o ile te testy są coś warte .
                      • jotde3 Re: Testy PISA 12.12.13, 15:46
                        www.theguardian.com/news/2013/dec/03/pisa-methodology-education-oecd-student-performance
                        a tu o metodologi . moze ktoś stresci po polsku to sie nam rozjaśni .
                        • jotde3 Re: Testy PISA 12.12.13, 16:00
                          doczytałem
                          pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)#Metodologia
                          Uzyskane wyniki są kalibrowane w taki sposób, by wynik krajów członkowskich OECD wynosił 500 punktów oraz by ok. dwie trzecie uczniów z tych krajów miało wynik mieszczący się w przedziale 400-600 punktów.

                          więc to raczej nie średnia a coś bardziej złożonego po odrzuceniu najlepszych i najgorszych uczniów . pokazuje poziom głównego nurtu wsród poszczególnych krajów oecd.
                          oczywiście jeśli nie zakombinowali smile
                          ale może być tak że główny nurt nisko ale wysoki brzeg jest naprawde wysoki i tego to badanie nie pokazuje ( ale mogło by gdyby mieć te wyniki )

                          • jotde3 Re: Testy PISA 21.12.13, 08:42
                            jotde3 napisał:

                            > doczytałem
                            > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)#Metodologia
                            > Uzyskane wyniki są kalibrowane w taki sposób, by wynik krajów członkowskich OEC
                            > D wynosił 500 punktów oraz by ok. dwie trzecie uczniów z tych krajów miało wyni
                            > k mieszczący się w przedziale 400-600 punktów.
                            >
                            > więc to raczej nie średnia a coś bardziej złożonego po odrzuceniu najlepszych
                            > i najgorszych uczniów .

                            tu sie pomyliłem , uczniów sie nie odrzuca a jedynie mają wpływ na kalibrowanie i jak mi sie przypomina tłumaczyła mi to paszczakówna , tak że musze ją przeprosić smile
                            oczywiście niewiele to pewnie w praktyce zmienia relacje procentowe .
                        • maksimum Testy PISA vs TIMSS 12.12.13, 19:13
                          jotde3 napisał:

                          > www.theguardian.com/news/2013/dec/03/pisa-methodology-education-oecd-student-performance
                          > a tu o metodologi . moze ktoś stresci po polsku to sie nam rozjaśni .

                          Tam jest napisane,ze Finowie,ktorzy bardzo dobrze wypadaja w testach PISA,wypadaja bardzo zle w testach TIMSS,ktore sa z matematyki i science.

                          "Meanwhile, countries such as Finland, a consistent top-performer in the Pisa league tables, has been accused of failing miserably on other international academic tests such as TIMSS."

                          timss.bc.edu/
                          Za 20 lat Europejczycy dojda do wniosku,ze trzeba wprowadzic SAT by moc porownac sie z Amerykanami.
                          Ja mysle,ze roznica w wynikach bedzie tak potezna,ze EU szybko zrezygnuje z SAT na korzysc przyjmowania w kolejnosci otrzymanych podac,a jak bedzie za malo chetnych,to zrobi sie jesienny nabor.
                          • jotde3 Re: Testy PISA vs TIMSS 13.12.13, 08:32
                            maksimum napisał:
                            > Za 20 lat Europejczycy dojda do wniosku,ze trzeba wprowadzic SAT by moc porowna
                            > c sie z Amerykanami.

                            wydaje sie że tak należało by zrobić .
                            ale nieco cie ostudze , nie spodziewaj sie cudów i srednia dla usa może być całkiem kiepska .
                            jest tam np dużo imigrantów nie tylko tych do doliny krzemowej wink choć to ci ciągna ten kraj .
                            • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 13.12.13, 17:57
                              jotde3 napisał:

                              > maksimum napisał:
                              > > Za 20 lat Europejczycy dojda do wniosku,ze trzeba wprowadzic SAT by moc porownac sie z >Amerykanami.
                              >
                              > wydaje sie że tak należało by zrobić .
                              > ale nieco cie ostudze , nie spodziewaj sie cudów i srednia dla usa może być cał
                              > kiem kiepska .
                              > jest tam np dużo imigrantów nie tylko tych do doliny krzemowej wink choć to ci ciągna ten kraj .

                              To jest kolejna bajka mede in Europe,ze niby imigranci podnosza poziom szkolnictwa w USA.
                              Ci Chinczycy,ktorzy podnosza poziom w szkolach srednich wszyscy byli urodzeni w USA.
                              Ich rodzice sa po studiach w Chinach lub H-K. To nie jest zaden przypadek,ze ktos zszedl z pola ryzowego i dostal sie na Harvard.
                              Lukasz Zbylut tez ma wyksztalconych rodzicow,dostal sie na Harvard w 2008.W 2012 skonczyl Harvard i ....sluch po nim zaginal.
                              A powinno byc glosno,bo rzekomo byl jakimstam geniuszem.

                              www.brooklyndaily.com/stories/2008/27/bay_ridge_courier_newsivyleaguef06262008.html
                              Ja od razu wiedzialem,ze gdyby byl taki dobry to dostalby sie do Brooklyn Tech HS, a nie uczyl w jakiejstam New Utrecht HS.
                              Jeszcze raz podkreslam.Cudow nie ma,a jak sie chce zrobic hucpe i reklame chlopakowi,to naiwni sie nabiora na "geniusza".
                              • jotde3 Re: Testy PISA vs TIMSS 14.12.13, 09:10
                                maksimum napisał:
                                > To jest kolejna bajka mede in Europe,ze niby imigranci podnosza poziom szkolnic
                                > twa w USA.
                                > Ci Chinczycy,ktorzy podnosza poziom w szkolach srednich wszyscy byli urodzeni w
                                > USA.

                                chodziło o to ze per saldo obnizają to ci nawet urodzeni w stanach ale z rodzin czarnoskórych czy latynosów . gdybyś wzioł białych i żółtych to pewnie było by znacznie lepiej.
                                zaś do szkół wyższych to słyszałem że wybierają sie tam najlepsi studenci z róznych państw wiec pewnie tam to już tak działa że uczelnie są najlepsze bo trafiają tam najlepsi studenci z wielu krajów . ale nie wszyscy bo np nie każdy chce z róznych powodów.
                                • azjaodkuchni Sat 14.12.13, 13:58
                                  Kupiłam książeczkę do Sat i powiem szczerze, że po przeczytaniu setek wpisów o owego egzaminu muszę stwierdzić , ze Sat to nic wyjątkowo. Po prostu egzamin do którego człowiek l który przeczytał ileś tam książek ma zielone pojęcie o matmie i myśli krytycznie podejdzie bez strachu o dobry wynik...
                                  Inaczej sprawa wygląda z obcokrajowcami dla których barierą może być język lub trudność ze zrozumieniem specyfiki egzaminu... Dobry dzieciak po dobrej szkole powinien ten egzamin rozwalić na 90 % bo testowane są tam umiejętności długo ćwiczone.
                                  Ps. Nie wszyscy uważają Jarka Wałęsę za kogoś wyjątkowo mądrego, dobrze nazwisko czasem pomaga a gdy idzie w parze z pieniędzmi to tym bardziej.
                                  --
                                  azjaodkuchni.blogspot.sg/
                                  • azjaodkuchni Re: Sat 14.12.13, 15:16
                                    Za szybko poszło i wyszło mało gramatycznie. Tak się koczy pisanie na tablecie. Jeszcze raz prawie to samo:

                                    Kupiłam książeczkę do Sat i powiem szczerze, że po przeczytaniu setek wpisów o tym
                                    egzaminie muszę stwierdzić , ze Sat to nic wyjątkowo. Po prostu egzamin do którego człowiek jest w stanie się przygotować. Jeśli ktoś przeczytał ileś tam książek i ma zielone pojęcie o matmie a przy okazji myśli krytycznie to podejdzie do Sat bez strachu o dobry wynik...
                                    Inaczej sprawa wygląda z obcokrajowcami dla których barierą może być język lub
                                    trudność ze zrozumieniem specyfiki egzaminu...Sat jak każdy egzamin obarczony jest kulturowo. Dobry dzieciak po dobrej szkole (a do tego wychowany w Stanach) powinien ten egzamin rozwalić na 90 %, bo Sat testuje umiejętności długo ćwiczone.

                                    Ps. Nie wszyscy uważają Jarka Wałęsę za kogoś wyjątkowo mądrego, dobrze nazwisk
                                    o czasem pomaga, a gdy idzie w parze z pieniędzmi pomoc jest ciut większa.
                                    • tinywee Re: Sat 14.12.13, 20:19
                                      No tak, ale (SAT I):

                                      - jest zdaje się BARDZO mało czasu
                                      - jest 'wrong-answer penalty' ('The questions are weighted equally. For each correct answer, one raw point is added. For each incorrect answer one-fourth of a point is deducted.', źródło: wiki)

                                      Rozmawiałam kiedyś z dwiema (nienaglojęzycznymi) studentkami (matematyki zresztą) jednego z najlepszych uniwersytetów w usa i pytałam o SAT, który - jak sądzę - zdały (co najmniej) dobrze. Wydawało mi się, że za najtrudniejszą część uznają writing (esej na 500 słów w 25 minut). Ale powiedziały, że to pestka, taki w pewnym sensie algorytm, słowa się do pewnego wzoru podstawia, a bezwzględnie najtrudniejsze było critical reading.

                                      Z ciekawości, czy robiłaś go w warunkach czasowych i sprawdziłaś odpowiedzi? Nie mam pojęcia, ale te 90% wydaje mi się trudne. W końcu corocznie na te ok. 1,5 mln zaledwie kilkuset Amerykanów pisze go na maksa (press.collegeboard.org/sat/faq).

                                      OFT jeszcze dodam, że te dwie (bardzo dobre) studentki potem ryły do GRE, kolejnego zdaje się egzaminu bez którego ani rusz.

                                      Wygląda na to, że nas jest dużo prościej.
                                      • maksimum Re: Sat 14.12.13, 21:56
                                        tinywee napisała:

                                        > No tak, ale (SAT I):
                                        >
                                        > - jest zdaje się BARDZO mało czasu
                                        > - jest 'wrong-answer penalty' ('The questions are weighted equally. For each co
                                        > rrect answer, one raw point is added. For each incorrect answer one-fourth of a
                                        > point is deducted.', źródło: wiki)

                                        Nareszcie jakas rozsadna wypowiedz na tym forum!
                                        Za dobre odpowiedzi otrzymuje sie punkty a za zle odejmuja 1/4 pkt.
                                        Czyli jakby ktos chcial zgadywac,to uzyska beznadziejny wynik.

                                        > Rozmawiałam kiedyś z dwiema (nienaglojęzycznymi) studentkami (matematyki zreszt
                                        > ą) jednego z najlepszych uniwersytetów w usa i pytałam o SAT, który - jak sądzę
                                        > - zdały (co najmniej) dobrze. Wydawało mi się, że za najtrudniejszą część uzna
                                        > ją writing (esej na 500 słów w 25 minut). Ale powiedziały, że to pestka, taki w
                                        > pewnym sensie algorytm, słowa się do pewnego wzoru podstawia,

                                        To prawda ze "writing" jest najlatwiejsza czescia SAT i niektore uczelnie nie biora go pod uwage.

                                        > a bezwzględnie najtrudniejsze było critical reading.

                                        Zgadza sie! Bewzglednie najtrudniejsze jest "critical reading" i moj syn dostal z tego 780pkt na 800 mozliwych.

                                        > Z ciekawości, czy robiłaś go w warunkach czasowych i sprawdziłaś odpowiedzi?

                                        Zgadza sie,jest limit czasu na pisanie SAT.Jest to 4,5 godz razem z przerwami.

                                        > Nie mam pojęcia, ale te 90% wydaje mi się trudne.

                                        90% to jest dobry wynik,tabelka przeliczajaca jest w polowie strony.

                                        88% to jest 1,900 pkt
                                        93% to jest 1,990 pkt
                                        99% to jest 2.200 pkt

                                        en.wikipedia.org/wiki/SAT
                                        W końcu corocznie na te ok. 1,5 mln zaledwie kilkuset Amerykanów pisze go na maksa

                                        Okolo 150 rocznie pisze na maxa.


                                        > OFT jeszcze dodam, że te dwie (bardzo dobre) studentki potem ryły do GRE, kolej
                                        > nego zdaje się egzaminu bez którego ani rusz.

                                        GRE jest do graduate schools.

                                        en.wikipedia.org/wiki/Graduate_school

                                        Jak chcesz miec mgr w USA to musisz sie dostac do graduate school,czyli musisz miec dobre stopnie na studiach oraz zdac GRE.

                                        > Wygląda na to, że nas jest dużo prościej.

                                        W Polsce to jest depresja a nie poziom nauczania.
                                        W UK i Niemczech jest troche lepiej niz w Polsce ale do USA dziela je lata swietlne.
                                        • azjaodkuchni Re: Sat 15.12.13, 12:19
                                          99% w teście gdzie stosowane są punkty ujemne to jest 1 mały błąd ... miał pecha Twój syn Maksiu sad. Gratuluję wyniku chociaż rozumiem, że szkoda Ci Harvardu.
                                          Z tego co piszesz młody sobie świetnie radzi, ale nie samą nauką człowiek żyje. Kopnij go w świat. Niech postudiuje sobie rok w jakimś miłym europejskim kraju, lub w Azji. Po powrocie zmieni mu się perspektywa, poszerzy się horyzont myślowy i będzie mu łatwiej osiągnąć sukces niż komuś kto poza bibliotekę nosa nie wystawił.

                                          Ograniczony czas jest wrogiem wielu egzaminów ( lub egzaminowanych) w sumie jak patrzę na singapurskie testy to wygląda to podobnie. Zadania są dość łatwe, ale jeśli test trwa 1,5 do 2 h ( zależnie od poziomu) a zadań jest 50 to już inaczej to wygląda.
                                          • maksimum Re: Sat 15.12.13, 19:58
                                            azjaodkuchni napisała:

                                            > 99% w teście gdzie stosowane są punkty ujemne to jest 1 mały błąd ... miał pech
                                            > a Twój syn Maksiu sad. Gratuluję wyniku chociaż rozumiem, że szkoda Ci Harvardu.

                                            Nie szkoda mi Harvardu,bo na Harvard i tak by nie poszedl.
                                            Prawdopodobnie nie dostalby dobrego stypendium i trzebaby zaplacic za akademik,czyli mowimy o 60 tys rocznie,ze o podrozach i ksiazkach nie wspomne.

                                            > Z tego co piszesz młody sobie świetnie radzi, ale nie samą nauką człowiek żyje.
                                            > Kopnij go w świat. Niech postudiuje sobie rok w jakimś miłym europejskim kraju,lub w Azji.

                                            On nawet myslal o wyjezdzie do Berlina czy Pekinu,ale tam jest nizszy poziom nauczania,no i extra koszty.
                                            Nie wszystkie przedmioty sa oferowane na uczelniach zagranicznych,czyli musialby nadrabiac po przyjezdzie do NYC.
                                            Ze slabszych uczelni i slabszych kierunkow studiow studenci jezdza za granice na wymiany,ale z dobrych uczelni to nie ma najmniejszego sensu.
                                            Wyobraz sobie ,ze ktos z dobrej uczelni w USA jedzie do Berlina na uczelnie gdzie wyklady sa po angielsku.Jaki poziom bedzie tego studiowania w Berlinie po angielsku w porownaniu w NYC po angielsku??
                                            Jaki poziom jest na studiach dla obcokrajowcow przyjezdzajacych do Polski?
                                            Oni maja sie tylko stawic z indeksem po wpisy i to wszystko,bo ledwo kumaja po polsku i czas spedzaja na balunkach.

                                            > Po powrocie zmieni mu się perspektywa, poszerzy się horyzont myśl
                                            > owy i będzie mu łatwiej osiągnąć sukces niż komuś kto poza bibliotekę nosa nie wystawił.

                                            To tak jakby sie tobie zwiekszych horyzont jakbys wyjechala z Warszawy do Rzeszowa.
                                            Jak jestes w najlepszym miejscu to nie ma sensu jezdzic po zadupiach.

                                            > Ograniczony czas jest wrogiem wielu egzaminów ( lub egzaminowanych) w sumie jak
                                            > patrzę na singapurskie testy to wygląda to podobnie. Zadania są dość łatwe, a
                                            > le jeśli test trwa 1,5 do 2 h ( zależnie od poziomu) a zadań jest 50 to już ina
                                            > czej to wygląda.

                                            Zazwyczaj jest 1,5 min na zadanie w USA.
                                            • azjaodkuchni Re: Sat 16.12.13, 03:19
                                              Nawet gdyby po powrocie trzeba było ciężko pracować to i tak kopnęłabym młodzieńca w świat. W Pekinie nauczyłby się gadać po chińsku, a w Berlinie po niemiecku język umożliwia poznanie lokalnej kultury i uczy więcej niż nam się wydaje. Odkąd liznęłam ciut malajskiego otworzyły się przede mną drzwi które tylko z angielskim były zamknięte. Singapur też byłby ciekawy, Hong kong również, ale podróż do Rzeszowa też mogłaby być kształcąca tm bardziej, że dzieciak ma polskie korzenie. Kiedyś jechałam autobusem z młodym chłopakiem z Harvardu który przyjechał do PL uczyć angielskiego z korpusem pokoju. Trafił do jakiejś mieściny w centrum Polski i ciągłe się dziwił... wszystkiemu. Bardzo żałuję, że nie zostawiłam do siebie żadnego kontaktu i poza imieniem nie znam żadnych danych. Ciekawa jestem jak potoczyły się jego losy. W sumie zwiedzenie Indonezji poznanie kultury rejonu Sualesi też super. Indonezja to nie tylko zapite mordy na Bali. Kambodża i kultura Kherów też ciekawa.
                                              Uważaj byś nie wychował chińczyka ... czyli człowieka inteligentnego i świetnie wykształconego, który nigdzie poza własne miasto bez zorganizowanej wycieczki nie pojedzie, a do wymiany żarówki musi mieć fachowca bo się nie zna. Każdy wyjazd kształci nawet dzieciaka wychowanego w NYC a śmiem twierdzić, że taki z wycieczki wyniesie najwięcej wink
                                              Studia to generalnie droga zabawa, ale czego nie robi się dla dzieci. Gdybym miała jeśc sam ryż a dzieciak miałby szansę na Harvard to bym chciała bym tam mieć dziecko. Stany i stypendia super sprawa, ale o 1,5 minuty na 1 zadanie to wcale nie jest mało tak przynajmniej mówi moje dziecko.
                                              --
                                              azjaodkuchni.blogspot.sg/
                                              • maksimum Re: Sat 16.12.13, 05:24
                                                azjaodkuchni napisała:

                                                > Nawet gdyby po powrocie trzeba było ciężko pracować to i tak kopnęłabym młodzie
                                                > ńca w świat. W Pekinie nauczyłby się gadać po chińsku, a w Berlinie po niemiecku

                                                On z poczatku o tym myslal,ale problem jest taki,ze musi miec bardzo dobre stopnie w NYU by dostac sie na studia medyczne i tam tez zalapac sie na stypendium.
                                                Studia poza USA nie gwarantuja wysokiego poziomu a uczyc sie pozniej przez wakacje i po nocach nie ma sesnu.
                                                Gdyby syn dostal sie na Harvard to dostalby znikome stypendium i studia kosztowalyby rocznie ponad 60 tys doll. 4latax60=240 tys doll. Pozniej studia medyczne nastepne 65 tyx4=260 tys.
                                                Czyli pol banki bylby do tylu gdyby zaczynal staz w szpitalu.A 6% od pozyczki leci co rok.

                                                > Kiedyś jechałam autobusem z młodym chłopakiem z Harvardu który przyj
                                                > echał do PL uczyć angielskiego z korpusem pokoju. Trafił do jakiejś mieściny w
                                                > centrum Polski i ciągłe się dziwił... wszystkiemu.

                                                Dobrze wykladowcy powinni nauczac w Warszawie,wtedy nie dziwilby sie niczemu.

                                                > Studia to generalnie droga zabawa, ale czego nie robi się dla dzieci. Gdybym mi
                                                > ała jeśc sam ryż a dzieciak miałby szansę na Harvard to bym chciała bym tam mieć dziecko.

                                                Corka jest zdolniejsza od syna i prawdopodobnie dostanie sie na Harvard a studiowac bedzie w NYC.Zobaczymy jak to sie potoczy,bo to tylko rok czasu zostalo do skladania podac na uniwersytety.Do konca grudnia 2014 musi zlozyc wszystkie papiery a ma dopiero 16 lat.

                                                > Stany i stypendia super sprawa,

                                                Czym lepsza uczelnia tym mniejsze stypendium ci proponuje i sama musisz wyposrodkowac,czy isc na Harvard i placic spora kase(60 tys rocznie),czy isc na NYU i studiowac za 16 tys rocznie a reszta to stypendium. Obie uczelnie kosztuja tyle samo,ok 43 tys rocznie+akademik(12 tys rocznie)+zarcie+ksiazki+przejazdy itd.

                                                > ale o 1,5 minuty na 1 zadanie to wca
                                                > le nie jest mało tak przynajmniej mówi moje dziecko.

                                                Tak jest przecietnie w gimnazjach i liceach w USA i to razem z czytaniem zadania.
                                                Wyglada to tak,ze jak nie masz pojecia o tym,to lepiej szybko opuscic i robic nastepne.
                                  • maksimum Sat na 90%. 14.12.13, 21:24
                                    azjaodkuchni napisała:

                                    > Dobry dzieciak po dobrej szkole powinien ten egzamin rozwalić na 90 %

                                    To sie zgadza,ze dobry dzieciak po dobrej szkole pisze SAT na 90%.
                                    Z tym,ze 90% na SAT to jest wynik ...ponizej 2.000 pkt.

                                    media.collegeboard.com/digitalServices/pdf/research/SAT-Percentile-Ranks-2012.pdf
                                    Moj syn dostal 2.200 pkt czyli ociera sie o 1% najlepszych.

                                    Z SAT ponizej 2.000 pkt bardzo ciezko sie dostac do top-100 uczelni w USA,chyba ze jestes czarna i mieszkasz gdzies w getcie i starzy sa na zasilkach.

                                    To nie jest POlska ze wynik 90% otwiera ci kazde drzwi.
                                • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 14.12.13, 21:11
                                  jotde3 napisał:

                                  > chodziło o to ze per saldo obnizają to ci nawet urodzeni w stanach ale z rodzi
                                  > n czarnoskórych czy latynosów . gdybyś wzioł białych i żółtych to pewnie było b
                                  > y znacznie lepiej.

                                  Niestety to jest najwiekszy problem z czarnymi,ze roznica miedzy nimi a bialymi stale sie powieksza.
                                  www.jbhe.com/features/49_college_admissions-test.html
                                  Jak juz ktos jedzie na zapomogach,to przyzwyczaja sie do lenistwa i przyzwyczaja do lenistwa swoje dzieci.

                                  > zaś do szkół wyższych to słyszałem że wybierają sie tam najlepsi studenci z róz
                                  > nych państw wiec pewnie tam to już tak działa że uczelnie są najlepsze bo trafi
                                  > ają tam najlepsi studenci z wielu krajów . ale nie wszyscy bo np nie każdy chce
                                  > z róznych powodów.

                                  Wszystkie uczelnie i to nie tylko najlepsze preferuja czarnych,bo nie byloby ich na najlepszych uczelniach gdyby uczelnie braly pod uwage tylko SAT czy najlepsze stopnie.
                                  W grupie syna na NYU jest czarna ktora zdala SAT na 1.700 pkt. to jest powyzej sredniej krajowej ale ponizej wymaganej dla bialych na NYU.
                                  Najlepsze uczelnie sa tez czesto poprawne politycznie,czyli stosuja nizsze standardy dla studentow zagranicznych niz krajowych.Stosuja tez nizsze standardy dla kolorowych niz bialych.
                                  Gdyby Harvard przyjmowal wg SAT to syn by sie tam spokojnie dostal.
                                  Dlatego mial jedno interview ze go brali pod uwage.
                                  Ale zobaczyli ze jest bialy z dobrze sytuowanej rodziny i to go zgubilo.
                                  Kolega syna,ktory mial 2.100 SAT dostal sie na Princeton.
                                  Syn sie na Princeton nie ubiegal.
                                  • jotde3 Re: Testy PISA vs TIMSS 15.12.13, 12:11
                                    maksimum napisał:
                                    > Niestety to jest najwiekszy problem z czarnymi,ze roznica miedzy nimi a bialymi
                                    > stale sie powieksza.

                                    czyli rozumiesz że srednia w usa mogła by być całkiem kiepska gdyby wziąśc tych 15 latków . co zresztą pisa pokazuje i nie ma co na nią sie obrażać . i w każdym egzaminie powszechnym by to wyszło ( nie tylko losowym)
                                    usa są dobre dopiero potem na studiach po odsianiu tych głupszych i wprowadzeniu tych z innych krajów . to takie modne miejsce gdzie jadą najlepsi i to oni tworzą poziom tych szkół .
                                    a w polsce jak ma być dobrze jak wielu najlepszych wyjedzie a na studia idzie 50% populacji ( czy coś koło tego ) . już po EWD widać jaki wpływ na wyniki ma segregacja uczniów . lepsi stają sie jeszcze lepsi a gorsi jeszcze gorsi.

                                    • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 15.12.13, 19:41
                                      jotde3 napisał:

                                      > czyli rozumiesz że srednia w usa mogła by być całkiem kiepska gdyby wziąśc tych
                                      > 15 latków . co zresztą pisa pokazuje i nie ma co na nią sie obrażać . i w każd
                                      > ym egzaminie powszechnym by to wyszło ( nie tylko losowym)

                                      Gdyby brano wszystkich pod uwage to USA bylyby zdecydowanie najlepsze,ale PISA wyklucza wszystkie najlepsze szkoly do ktorych sa egzaminy wstepne,czyli w USA brane sa pod uwage srednie szkoly z tych slabych.
                                      W Finlandii nie ma szkol prywatnych ani tych z egzaminami wstepnymi ,wiec PISA bierze tam srednie szkoly.
                                      W Polsce odrzucono zawodowki,wiec w Polsce PISA bierze srednie z tych lepszych szkol.

                                      > usa są dobre dopiero potem na studiach po odsianiu tych głupszych

                                      USA sa najlepsze na kazdym poziomie nauczania,a studenci zagraniczni obnizaja poziom uczelni amerykanskich.

                                      > i wprowadzeniu tych z innych krajów . to takie modne miejsce gdzie jadą najlepsi i to oni tw
                                      > orzą poziom tych szkół .

                                      Obcokrajowcy bardzo malo wnosza na amerykanskie uczelnie.
                                      Jesli uda im sie uplasowac na srednim poziomie grupy to jest ich wielki sukces.
                                      Zazwyczaj tez obcokrajowcy maja taryfe ulgowa w przyjmowaniu na studia i latwiej im sie dostac na amerykanskie uczelnie niz Amerykanom,bo sie obniza dla nich kryteria.

                                      > już po EWD widać jaki wpływ na wyniki ma s
                                      > egregacja uczniów . lepsi stają sie jeszcze lepsi a gorsi jeszcze gorsi.

                                      A tych chcesz by ci gorsi studiowali na uczelniach i wyklocali sie z wykladowcami o stopnie.
                                      A jak skoncza politologie,to dostana po znajomosci bardzo dobra prace przy rozdziale funduszy z EU a pozniej zostana politykami w Polsce.
                                      • jakw Re: Testy PISA vs TIMSS 15.12.13, 21:40
                                        maksimum napisał:
                                        > W Polsce odrzucono zawodowki,wiec w Polsce PISA bierze srednie z tych lepszych
                                        > szkol.
                                        Nie odrzucono. Po prostu 15-latkowie zasadniczo chadzają jeszcze do gimnazjum i to głównie gimnazja są badane w testach PISA.
                                        • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 05:30
                                          jakw napisała:

                                          > Nie odrzucono. Po prostu 15-latkowie zasadniczo chadzają jeszcze do gimnazjum i
                                          > to głównie gimnazja są badane w testach PISA.

                                          Tam jest wyjasniona droga selekcji uczniow:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,46,122973004,148563692,Re_przyjec_na_uczelnie_w_Polsce_.html
                                          • jakw Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 15:33
                                            Ale szkoły ponadgimnazjalne (a więc i zawodówki) były losowane - tyle że tam mało 15-latków w Polsce chodzi i moim zdaniem nie miało to specjalnego wpływu na wynik , bo to były pojedyńcze sztuki.
                                            Mnie natomiast niepokoi "celowa nadreprezentacja gimnazjów prywatnych" ( ifispan.waw.pl/pliki/wyniki_pisa.pdf str 6) - to juz mogło mieć wpływ na wynik, choć podobno "nadreprezentacja ta była korygowana na etapie analizy przez ważenie danych"
                                            • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 18:46
                                              jakw napisała:

                                              > Mnie natomiast niepokoi "celowa nadreprezentacja gimnazjów prywatnych" ( ifispan.waw.pl/pliki/wyniki_pisa.pdf str 6) - to juz mogło mieć wpływ na wynik, choć podobno "nadreprezentacja ta była korygowana na etapie analizy przez ważenie danych"
                                              -------------
                                              Ze szkol prywatnych wzieto tylko 2,8% uczniow a zgadnij jaki procent uczniow w USA uczy sie w szkolach prywatnych?

                                              www.capenet.org/facts.html

                                              • jakw Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 20:42
                                                maksimum napisał:

                                                > jakw napisała:
                                                >
                                                > > Mnie natomiast niepokoi "celowa nadreprezentacja gimnazjów prywatnych" ( ifispan.waw.pl/pliki/wyniki_pisa.pdf str 6) - to juz mogło mieć wpływ na wynik, choć podobno "nadreprezentacja ta była korygowana na etapie analizy przez ważenie danych"
                                                > -------------
                                                > Ze szkol prywatnych wzieto tylko 2,8% uczniow a zgadnij jaki procent uczniow w
                                                > USA uczy sie w szkolach prywatnych?
                                                >
                                                > www.capenet.org/facts.html
                                                >
                                                Podejrzewam że sporo więcej niż te 2,8%. Ale może też jakieś cuda z wagami potem robili?. Jak na razie wyniki testów PISA są dla mnie w pełni przekonywujące w przypadku Finlandii...
                                                • maksimum Finlandia. 16.12.13, 23:31
                                                  jakw napisała:

                                                  > > Ze szkol prywatnych wzieto tylko 2,8% uczniow a zgadnij jaki procent uczn
                                                  > iow w USA uczy sie w szkolach prywatnych?
                                                  > >
                                                  > > www.capenet.org/facts.html
                                                  > >
                                                  > Podejrzewam że sporo więcej niż te 2,8%.

                                                  W USA do szkol prywatnych chodzi 10% uczniow i przecietna cena za taka szkole to 10 tys doll rocznie.
                                                  Moj syn tez zdal do takiej katolickiej szkoly,ktora kosztuje 11 tys rocznie.

                                                  en.wikipedia.org/wiki/Xaverian_High_School
                                                  ale wybralismy panstwowa,ktora jest lepsza.

                                                  > Ale może też jakieś cuda z wagami potem robili?.

                                                  Oni wiedza co robic by dobrze wypasc i udalo im sie.

                                                  > Jak na razie wyniki testów PISA są dla mnie w pełni przekonywujące w przypadku Finlandii...

                                                  Nie ma tam szkol prywatnych,nie ma bardzo dobrych z egzaminami wstepnymi,wiec latwo wybrac srednie szkoly.Nie maja rankingow,wiec nie maja sie czym sugerowac przy wyborze szkol.

                                                  "According to the latest PISA assessment 2012, Finland does not have the best education system in the world anymore, ranked 12th with a score of 519 barely passing Canada (518), Poland (518) and Belgium (515). Finnish Ministry is determined to seek non-Finnish experts to fix the current situation"

                                                  en.wikipedia.org/wiki/Education_in_Finland
                                                  Finska edukacja schodzi na psy,wiec szukaja eksperta z zagranicy by poprawic sytuacje.

                                                  • jakw Re: Finlandia. 17.12.13, 07:16
                                                    maksimum napisał:
                                                    > Finska edukacja schodzi na psy,wiec szukaja eksperta z zagranicy by poprawic sy
                                                    > tuacje.
                                                    Może im wcale nie schodzi tylko nie mają jak z wagami kombinować wink
                                            • jotde3 Re: Testy PISA vs TIMSS 17.12.13, 08:36
                                              jakw napisała:
                                              > Mnie natomiast niepokoi "celowa nadreprezentacja gimnazjów prywatnych"

                                              ktoś (chyba joa66) w tym czy podobnym watku podał adres strony gdzie na dole był link do róznych kohort i szkoły prywatne były osobno . pewnie i to badanie bedzie z czasem tak rozpisane i bedzie można sobie porównać nie tylko osobno prywatne czy państwowe ale i szkoły z duzych i małych miast w róznych krajach.

                                              moim zdaniem ta pisa i podobne badania pokazuje poziom szkół ale on zależy głównie od priorytetów uczniów i jak oni widza konieczność nauki i mogą ją realizować bo np nie muszą w tym czasie robić wykopków wink to jest on wysoki .wtedy i nauczyciele staja sie lepsi .
                                              dlatego w finlandi bez imigrantów i bogactw naturalnych jest o wiele lepiej niż w norwegi gdzie te rzeczy występują w nadmiarze .

                                      • jotde3 Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 07:56
                                        maksimum napisał:
                                        > Gdyby brano wszystkich pod uwage to USA bylyby zdecydowanie najlepsze,


                                        chyba obama da ci medal za tą wiare w stany smile

                                        ale PISA
                                        > wyklucza wszystkie najlepsze szkoly do ktorych sa egzaminy wstepne
                                        ,czyli w USA
                                        > brane sa pod uwage srednie szkoly z tych slabych.

                                        skąd to wiesz ? masz jakiś link z metodologią pisa ? najlepiej po polsku ?
                                        • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 12:03
                                          jotde3 napisał:

                                          > ale PISA
                                          > > wyklucza wszystkie najlepsze szkoly do ktorych sa egzaminy wstepne
                                          ,cz
                                          > yli w USA brane sa pod uwage srednie szkoly z tych slabych.
                                          >
                                          > skąd to wiesz ? masz jakiś link z metodologią pisa ? najlepiej po polsku ?

                                          Czytalem to kiedys,a teraz sam poszukaj.
                                          • fogito Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 13:25
                                            maksimum napisał:


                                            >
                                            > Czytalem to kiedys,a teraz sam poszukaj.

                                            Maksio sam to wymyślił, żeby usprawiedliwić kiepskie wyniki PISA w Stanach. To taka sama teoria spiskowa jak sztuczna mgła smoleńska.
                                            • jakw Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 20:55
                                              Może wymyślił, a może nie. W Polsce w raporcie wychodzi "celowa nadreprezentatywność gimnazjów prywatnych", niwelowana potem podobno jakimiś kombinacjami z wagami (nie wiadomo jakimi). Btw uczniowie w USA są zasadniczo zadowoleni ze szkoły jako takiej - uczniowie w Polsce pod tym względem są gdzieś na szarym końcu. A potem Amerykanie są prawdopodobnie bardziej zadowoleni z życia niż Polacy. Podejrzewam, że parę innych nacji, które wypadły w testach PISA gorzej niż Polacy - także jest bardziej zadowolonych.
                                              • maksimum Re: Testy PISA vs TIMSS 16.12.13, 23:41
                                                jakw napisała:

                                                > Btw uczniowie w USA są zasadniczo zadowoleni ze szkoły jako takiej

                                                Amerykanie sa zadowoleni,ale wiekszosc Polakow w USA nie jest zadowolona,widocznie to charakter.Chcieliby by dzieci chodzily do najlepszych szkol,ale jak tam sa egzaminy -to zle.
                                                Wiekszosc Polakow w USA chodzi do slabych szkol i uczelni.

                                                >- uczniowie w Polsce pod tym względem są gdzieś na szarym końcu.

                                                Wlasciwie oceniaja poziom szkolnictwa.

                                                > A potem Amerykanie są prawdopodobnie bardziej zadowoleni z życia niż Polacy.
                                                > Podejrzewam, że parę innych nacji, które wypadły w testach PISA gorzej niż Pola
                                                > cy - także jest bardziej zadowolonych.

                                                Polacy sa przyzwyczajeni do narzekania.
                                              • olena.s Re: Testy PISA vs TIMSS 17.12.13, 07:08
                                                No bo najlepiej byłoby przez testy przepuścić wszystkch uczniów jak leci, a nie próbki. Tylko koszty byłyby astronomiczne. To można zrobć tylko we wściekle bogatych albo malutkich krajach - u mnie (obecnie około 2 milionów mieszkańców, z czego jednak dobra połowa to pozbawieni rodzin pracownicy zagraniczni na kontraktach 'kawalerskich' i w ogóle ponad 80 proc ekspatów z kompletnie zaburzoną strukturą demograficzną) objęto testami coś 11 czy 12 tysięcy uczniów ze 150 szkół, a więc moim zdaniem testowano wszystkich jak leci. No, ale to jest tylko 11 tysięcy...)
          • maksimum Re: Testy PISA- nam zwisa 04.12.13, 20:37
            morekac napisała:

            > Z pobieżnej lektury wynika jednak, że twoi urzędnicy od edukacji są nieco zafr
            > asowani tą sytuacją - tzn. że wypadliście poniżej średniej i nic się nie popraw
            > iło. Co jak na jeden z najbogatszych krajów świata jest jednak z lekka żenując
            > e. Co oczywiście nie oznacza, że nie macie świetnych szkół i świetnej młodzieży.

            W USA przecietny czlowiek pojecia nie ma ze istnieje cos takiego jak PISA i ze sa badania miedzynarodowe robione i jakies testy itd.
            Ja sie tego dowiedzialem od was.
            Moje dzieci przeszly przez szkoly i pojecia nie maja o PISA.
            Nigdy o tym nie slyszaly.
            Chca robic te badania w USA to robia.
            99,9% ludzi w USA nie wie co to jest PISA.

            > BTW: pamiętam to kwękanie po pierwszym badaniu PISA w Polsce - dlaczego badali
            > zawodówki? Powinni przecież badać topowe licea i wtedy byłoby super.

            W Polsce dla odmiany 100% ludzi wie co to jest PISA i zyje tym na codzien i nawet premier sie wypowiada.
            Slyszeliscie cos zeby Obama mowil o PISA?
            No to moze jakis gubernator?
            Nawet Bloomberg ktory jest burmistrzem w NYC NIC o PISA nie mowi.
            To jest wasz temat,wy sie tym podniecacie,a ja i tak wiem ze szkoly w USA sa najlepsze na swiecie.
            Wiem ile uczniow z tych szkol zdaje na najlepsze uniwersytety na swiecie i tylko to sie liczy.

            Wy mozecie sobie wmowic,ze macie najlepsze szkoly na swiecie,a pozniej okazuje sie ze z tych waszych "najlepszych" szkol na Columbie zdaje 1 osoba na 10 lat z najlepszego liceum w Polsce.

            • maksimum Re: Testy PISA- nam zwisa 04.12.13, 20:39
              > Wy mozecie sobie wmowic,ze macie najlepsze szkoly na swiecie,a pozniej okazuje
              > sie ze z tych waszych "najlepszych" szkol na Columbie zdaje 1 osoba na 10 lat z
              > najlepszego liceum w Polsce.

              I to w wieku 20 lat a nie 17-18 jak to Amerykanie robia.

        • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 10:22
          maksimum napisał:
          > I to nawet nie szkoly ale uczniow,ktorzy maja byc testowani.

          jeśli ten wybór nie jest losowy to całe pisa przestaje być narzędziem diagnostycznym a staje sie politycznym i nie mówi nic o poziomie edukacji . może tylko takie miało szanse zyskać granty u rządzących wink hehe
          • maksimum Re: Testy PISA 04.12.13, 15:46
            jotde3 napisał:

            > maksimum napisał:
            > > I to nawet nie szkoly ale uczniow,ktorzy maja byc testowani.
            >
            > jeśli ten wybór nie jest losowy to całe pisa przestaje być narzędziem diagnosty
            > cznym a staje sie politycznym i nie mówi nic o poziomie edukacji . może tylko t
            > akie miało szanse zyskać granty u rządzących wink hehe

            Dokladnie tak jest.
            Tusk wyglosil plomienne przemowienie o doskonalym szkolnictwie w Polsce.Pochwalil nauczycieli i mozliwe ze cos im skapnie z panskiego stolu.

            W USA nikt tego nie komentowal,a w Polsce sam plemier.
            Widac od razu dla kogo to jest wazna a dla kogo bez znaczenia.
      • maksimum Re: Testy PISA 03.12.13, 13:58
        joa66 napisała:

        > Ja się maksiowi nie dziwię, czasami może zabraknąc na leki. Dziwię się, że komu
        > ś chce się z nim dyskutowac.

        Nareszcie rozsadna wypowiedz.
        Uczniowie do "badan" PISA sa wybierani indywidualnie przez wladze w Polsce.

        Takie sa zasady "badan" PISA.

        en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment
        Ktos tego nie wiedzial,zanim jak to powiedzialem jest po prosu zamulonym matolem i zadne proszki mu nie pomoga.
        • fogito Re: Testy PISA 03.12.13, 14:09
          maksimum napisał:

          > joa66 napisała:
          >
          > > Ja się maksiowi nie dziwię, czasami może zabraknąc na leki. Dziwię się, ż
          > e komu
          > > ś chce się z nim dyskutowac.
          >
          > Nareszcie rozsadna wypowiedz.
          > Uczniowie do "badan" PISA sa wybierani indywidualnie przez wladze w Polsce.
          >
          > Takie sa zasady "badan" PISA.
          >
          > en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment
          > Ktos tego nie wiedzial,zanim jak to powiedzialem jest po prosu zamulonym matole
          > m i zadne proszki mu nie pomoga.


          big_grin big_grin i znowu nie zrozumiał. I fakt, żadne proszki mu już nie pomogą big_grin

          Ale się pośmiałam dzisiaj wink
          • azjaodkuchni Re: Testy PISA 03.12.13, 15:38
            Ok jeśli testy Pisa są miarodajne i mówią o poziomie dzieci w danym kraju to coś musimy potem robić źle, bo skoro szkoły hamerykańskie do du..py a Uniwerki potem dobre to jak to się dzieje? Skoro polskie dzieciaki zdolne to gdzie potem są? tzn. gdzie studiują? Wyjeżdżają jeśli tak to gdzie?
            W Singapurze jest sporo polskich biologów bo przyjeżdżają na rok czy dwa głównie z UJ i UW ( czasem tuż przed magisterką, czasem na studia doktoranckie) ale nie oszukujmy się Gdzie kurna jest reszta? Czy polskie szkoły ich nie marnują?
              • menodo Re: Testy PISA 03.12.13, 23:53
                Pewnie, że ich marnują.
                Szkolnictwo podstawowe/średnie zostało zreformowane i efekty tego widać.
                W szkolnictwie wyższym - nie zrobiono nic, aby stworzyć warunki kształcenia dla zdolnych dzieci - wręcz pogorszono te warunki - z powodu komercjalizacji wyższego wykształcenia. Nie nie ma ani jednej dobrej polskiej uczelni; no mooooże jest kilka wydziałów, które jako tako trzymają poziom europejski, ale większość to ....wstyd.
                Przyjaciel mojej córki z liceum, który ( po pierwszym roku na UW) dostał się na jeden z najlepszych na świecie uniwersytetów, napisał do niej niedawno, że ludzie, z którymi studiuje są na poziomie jego kolegów z liceum - a tym, co odróżnia jego obecną szkołę od UW jest przede wszystkim kadra uniwersytecka i ogólnie "kultura organizacyjna" tego miejsca.

            • joa66 Re: Testy PISA 03.12.13, 16:01
              BTW jestem ciekawa czy ktoś z wyższych uczelni skomentuje te wyniki czy pozostanie przy narzekaniu na beznadziejnych absolwentów szkół średnich I gimnazjalnych.
              • azjaodkuchni Re: Testy PISA 03.12.13, 16:15
                Wiesz na młodzież narzeka się od czasów Platona wink Mój daleki kuzyn gdy zaczynał studia jęczał, że cisną i poziom uczelni bardzo wysoki, a gdy sam trafił na studia doktoranckie i miał zajęcia z młodzikami mówił, że młodzi nic nie umieją chociaż program studiów się nie zmienił.
                Wiekowa jestem, ale zdarzyło mi się kilka razy wyjść z egzaminu "państwowym" stopniem bo wykładowcy się nawet mnie słuchać nie chciało i dawał każdemu 3, a kto chciał więcej to walczył. Ja studiowałam równolegle jeden kierunek dla pasji drugi dla papierka więc ten papierkowy mam na 3 i tyle.
                azjaodkuchni.blogspot.sg/
                • joa66 Re: Testy PISA 03.12.13, 16:29
                  Nie wiem na ile jestes na bieżąco. Problemem -moim zdaniem najwiekszym w tej chwili- jest to, że, upraszczając- ludzie z wynikami rzędu 90% studiują razem z tymi, których wyniki to np 30%, ponieważ nawet najlpesze uczelnie postawiły na ilość kandydatów a nie jakość.

                  I to narzekanie na mlodziez nabiera innego wymiaru niż za naszych "platonskich" czasów, bo spora grupa studentów faktycznie nie powinna sie na uczelni znaleźc - tylko kto ich tam zaprosił.
              • jakw Re: Testy PISA 04.12.13, 00:35
                joa66 napisała:

                > BTW jestem ciekawa czy ktoś z wyższych uczelni (...) pozostanie przy narzekaniu na >beznadziejnych absolwentów szkół średnich I gimnazjalnych.
                Akurat tego to możesz być pewna wink
                • joa66 Re: Testy PISA 03.12.13, 16:26
                  Nie tylko miedzynarodową. Polska też uprawnia do studio, nawet w Oxbridge . Oczywiscie mówię o wymogach formalnych , bo wiadomo, że matura-jakakolwiek-musi być po prostu dobrze zdana plus inne rzeczy się liczą.

                  A z tego co wiem to sporo jeździ do Holandii i generalnie tam gdzie można studiowac po angielsku (niekoniecznie kraje angielskojezyczne)

                  • tinywee Re: Testy PISA 03.12.13, 22:47
                    W przypadku akurat USA wyniki rekrutacji są znane najpóźniej zdaje się do 1 kwietnia. Matura w sensie dosłownym nie bierze więc udziału. W momencie rozpoczęcia studiów trzeba mieć tylko ją zdaną, tzn. mieć wykształcenie średnie.
                • jakw Re: Testy PISA 03.12.13, 21:56
                  azjaodkuchni napisała:

                  > Ci z maturą międzynarodową wiadomo jadą w świat Usa, Anglia ciekawe gdzie jeszc
                  > ze?
                  Ciekawe, dlaczego nie zostają w Polsce.
            • asia_i_p Re: Testy PISA 03.12.13, 17:13
              Podejrzewam, że jedną z przyczyn tego odwrócenia może być fakt, że im dalej w edukacji, tym bardziej się liczą pieniądze. Niedofinansowana podstawówka nadrobi pomysłowością, uniwersytet już nie.
              Podejrzewam, że ma też znaczenie system organizowania uczelni - w Stanach jest chyba mało umów na czas nieokreślony, więcej kontraktów czasowych, więc się trzeba bardziej starać.
              I wreszcie kwestia wielkości populacji - łatwiej stworzyć elitarną uczelnię tam, gdzie są tłumy ludzi, bo łatwiej znaleźć dużo dobrych i postawić wysoką poprzeczkę. Uniwersytety spoza Ivy League raczej nie są lepsze niż polskie.
              Ale jest też to kwestia sposobu wybierania studentów - u nas na starcie wie się, ile ma miejsc, w Anglii ile uczeń musi umieć, i w Stanach podejrzewam raczej jest podobnie jak w Anglii. Ale żeby móc mieć taki system trzeba mieć kasę, żeby nie musieć się płaszczyć przed każdym studentem.
              • maksimum #27 NYU. 03.12.13, 18:03
                asia_i_p napisała:

                > Uniwersytety spoza Ivy League raczej nie są lepsze niż polskie.

                Pojecia nie masz o edukacji w USA.

                Najtrudniej sie dostac w USA jest na MIT i CIT,ktore nie sa w Ivy League.

                www.shanghairanking.com/ARWU2013.html
                Lukasz Zbylut byl zaakceptowany przez wszystkie uczelnie Ivy League a MIT odrzucil jego podanie.

                Na top-100 amerykanskich uniwersytetow zaden Polak nie ma szans.
                Z Ivy League #42 Brown i #68-85 Dartmouth nie mieszcza sie w top-20.

                www.shanghairanking.com/World-University-Rankings-2013/USA.html
                > Ale jest też to kwestia sposobu wybierania studentów - u nas na starcie wie si
                > ę, ile ma miejsc, w Anglii ile uczeń musi umieć, i w Stanach podejrzewam raczej
                > jest podobnie jak w Anglii.

                W Stanach sytuacja jest plynna.
                Na Columbie jest sie trudniej dostac niz na Harvard.
                NYU z roku na rok idzie w gore w rankingu.

                W 2009 NYU byl na 32 pozycji w rankingu

                www.shanghairanking.com/ARWU2009.html
                w 2011 NYU byl na 29 miejscu

                www.shanghairanking.com/ARWU2011.html
                a w 2013 jest na 27 miejscu.

                www.shanghairanking.com/ARWU2013.html
                Ludzie wiedza co jest dobre i ubiegaja sie do tych uniwersytetow,ktore sa na fali wznoszacej.

                University of Pennsylvania byl #15 w 2009 i jest #15 w 2013,czyli wszystko po staremu.
                • asia_i_p Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:01
                  Doprecyzowanie listy uniwersytetów nie zmienia mojej głównej tezy - że sukces amerykańskiej edukacji nie opiera się na robieniu z Forresta Gumpa Einsteina, tylko na odróżnieniu Forresta Gumpa od Einsteina i wsparciu tego drugiego. Oraz na tym, że to duży kraj, mnoga ludiej, i mają z czego wybierać.
                  Będąc geniuszem, lepsze szanse edukacyjne ma się w Stanach i w innych tego typu systemach edukacyjnych, opartych na wczesnej selekcji i silnej konkurencji. Będąc przeciętniakiem, lepiej trafić do Polski czy Finlandii.
                  • maksimum Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:14
                    asia_i_p napisała:

                    > Doprecyzowanie listy uniwersytetów nie zmienia mojej głównej tezy - że sukces
                    > amerykańskiej edukacji nie opiera się na robieniu z Forresta Gumpa Einsteina,

                    Prawda jest taka,ze jak sie nie da,to nie ma co probowac i wyrzucac pieniedzy w bloto,jak to sie robi w Polsce i Europie.

                    > Będąc geniuszem, lepsze szanse edukacyjne ma się w Stanach i w innych tego typu
                    > systemach edukacyjnych, opartych na wczesnej selekcji i silnej konkurencji. Bę
                    > dąc przeciętniakiem, lepiej trafić do Polski czy Finlandii.

                    Przecietniacy tez maja swoje miejsce w USA,bo kazdy wczesniej czy pozniej znajdzie swoja polke na ktorej bedzie sie dobrze czul.
                    Nie ma co wrzucac najlepszych ze srednimi i slabymi do jednej klasy czy szkoly bo sie tym najlepszym krzywde robi.
                    Robi sie tez krzywde tym srednim i slabym,bo ile by nie pracowali to tych najlepszych nie dogonia.
                    Kazdy niech idzie swoim tempem i wg swoich zdolnosci,a to cale wyrownywanie poziomow w Polsce i Europie to wielka propaganda i porazka.
                    Jak ktos ma 160 wzrostu to nie zostanie koszykarzem i jak ktos ma IQ 90 to nie ma sensu go wysylac do najlepszych szkol.
                    Tak jak w pilce noznej,jest 1 liga,2 liga,3 liga,4-ta liga i tak dalej.
                    Reprezentacji Polski nie utworzysz z zawodnikow 4-tej ligi.
                    Czy ktos walczy o to by druzuna 4-ligowa wystepowala w 1-szej lidze?
                    Bo jak nie maja umiejetnosci to sie z nimi popracuje i nadrobia????

                    • jakw Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:26
                      maksimum napisał:
                      > Reprezentacji Polski nie utworzysz z zawodnikow 4-tej ligi.
                      Chyba że jest to reprezentacja Polski w piłce nożnej - w sumie żadna różnica, czy piłkarze byliby z I-szej czy z IV-ligii.
                    • maksimum Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:33
                      www.shanghairanking.com/ARWU2003.html
                      W 2003 NYU byl #55 na liscie swiatowej i kto wtedy studiowal na NYU to nie ma sie czym chwalic,bo wtedy bylo latwiej sie na niego dostac.
                      W 2013 gdy NYU jest #27 na liscie swiatowej to juz tylko zdolna osoba sie tam nie dostanie.

                      W ciagu kilkunastu ostatnich lat niesamowicie poprawila sie jakosc szkol i uniwersytetow w NYC,co widac we wszystkich rankingach.

                      Kiedys mekka studentow byl Boston z Harvardem i MIT a teraz coraz bardziej staje sie NYC.
                      Dotyczy to rowniez uniwersytetow miejskich i stanowych.
                    • asia_i_p Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:35
                      No, to jest do obdyskutowania. Z punktu widzenia pojedynczej gwiazdy - OK. Po kosztach dla społeczeństwa patrząc - pewnie też OK. Ale są też takie jednostki, które system selekcjonujący i konkurencyjny przeoczy, a one niekoniecznie są niezdolne, tylko wymagające pomocy na starcie.

                      No i jednak ten system amerykański rodzi chyba sporo frustracji. Powstaje w nim margines odrzuconych jednak szerszy niż w innych systemach i niekoniecznie ci ludzie muszą czuć się dobrze. No i powstaje wcześnie - słabsze grupy dostają słabszych/ mniej doświadczonych nauczycieli i te różnice pogłębiają się bardziej, niż by to wynikało z samej natury.
                      • jakw Re: #27 NYU. 03.12.13, 21:48
                        asia_i_p napisała:
                        > No i jednak ten system amerykański rodzi chyba sporo frustracji. Powstaje w nim
                        > margines odrzuconych jednak szerszy niż w innych systemach i niekoniecznie ci
                        > ludzie muszą czuć się dobrze. No i powstaje wcześnie - słabsze grupy dostają sł
                        > abszych/ mniej doświadczonych nauczycieli i te różnice pogłębiają się bardziej,
                        > niż by to wynikało z samej natury.
                        No, u nas frustracja powstaje ciut później - gdy nie można po studiach znaleźć pracy.
                  • jakw Re: #27 NYU. 04.12.13, 00:40
                    asia_i_p napisała:

                    > Doprecyzowanie listy uniwersytetów nie zmienia mojej głównej tezy - że sukces
                    > amerykańskiej edukacji nie opiera się na robieniu z Forresta Gumpa Einsteina, t
                    > ylko na odróżnieniu Forresta Gumpa od Einsteina
                    Tyle , że skoro nie odróżniamy tego Einsteina to go prawdopodobnie tracimy. Pojedzie sobie do USA zamiast użerać się w Polsce.
                    • maksimum Re: #27 NYU. 04.12.13, 02:28
                      jakw napisała:

                      > Tyle , że skoro nie odróżniamy tego Einsteina to go prawdopodobnie tracimy. Poj
                      > edzie sobie do USA zamiast użerać się w Polsce.

                      Dokladnie tak.
                      Zdolni ludzie rodza sie wszedzie i jak im nie pasuje w kraju urodzenia to zawsze znajda lepsze miejsce za granica.
                • tinywee Re: #27 NYU. 03.12.13, 22:59
                  'Na top-100 amerykanskich uniwersytetow zaden Polak nie ma szans.'

                  Odpowiadając w twojej poetyce - co za bullshit.

                  Zobacz ilu absolwentów tylko jednej szkoły dostało się i gdzie.

                  ww2.lo3.gdynia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=792&Itemid=58
                  • maksimum Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 02:13
                    tinywee napisała:

                    > 'Na top-100 amerykanskich uniwersytetow zaden Polak nie ma szans.'
                    >
                    > Odpowiadając w twojej poetyce - co za bullshit.
                    >
                    > Zobacz ilu absolwentów tylko jednej szkoły dostało się i gdzie.

                    Czlowieku opanuj sie troche!!
                    To nie jest tylko jedna szkola,tylko jedna z najlepszych szkol w Polsce:

                    www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=518:ranking-najlepszych-liceow-i-technikow-2013&catid=24&Itemid=119

                    No i popatrzmy ile osob gdzie sie dostalo:

                    W ciagu 10 lat:
                    1 osoba na Columbie
                    1 osoba na Harvard
                    1 osoba na Cornell

                    Teraz wyjasnij w jaki sposob one sie tam dostaly.
                    Mature pisza w maju w wieku 19 lat,ale aplikacje razem z SAT sa akceptowane w USA do konca grudnia.
                    Czyli polski 20 latek zaczyna studia w USA,podczas gdy moj syn zaczal studia na NYU w wieku 17 lat.
                    Ze szkoly syna dostaje sie rocznie co najmniej 100 osob na NYU i kilkanascie na Harvard , Cornell i Columbie.
                    Ze wszystkich polskich szkol moze 2-3 osoby dostaja sie na dobre uniwersytety w USA i to by bylo na tyle.
                    Nie owijaj w bawelne w jakim wieku polscy uczniowie dostaja sie na amerykanskie uczelnie.
                    Wymien JEDNEGO Polaka ktory zaczal studia w USA w wieku 17 lat na dobrej uczelni.
                    • jakw Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 08:36
                      Maksiu, jeśli chodzi o startowanie do hamerykańskich szkół wyższych dla Polaków (i wielu innych nacji) istnieje kilka zasadniczych problemów: odległość, wiza ,kasa i jeszcze trochę spraw papierkowych. Więc nie dziw się, że na amerykańskich uniwerkach najwięcej jest Amerykanów wink
                    • azjaodkuchni Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 15:43
                      Wymien JEDNEGO Polaka ktory zaczal studia w USA w wieku 17 lat na dobrej uczeln
                      > i.
                      To tak jakbyś miał pretensje do 12 letniego Singapurczyka, Polaka czy Fina, że tkwi w podstawówce podczas gdy Twoje dziecko już w midle school smile. Inny system po prostu. Gdybym miała wybierać czy moje dziecko zacznie Harvard jako 20 latek czy jako 17 latek pójdzie do wyższej szkoły w krzakach wolałbym by poszło na Harvard nawet jako najstarsze w roczniku.
                      • maksimum Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 16:18
                        azjaodkuchni napisała:

                        > Wymien JEDNEGO Polaka ktory zaczal studia w USA w wieku 17 lat na dobrej uczelni.

                        > To tak jakbyś miał pretensje do 12 letniego Singapurczyka, Polaka czy Fina, że
                        > tkwi w podstawówce podczas gdy Twoje dziecko już w midle school smile. Inny syste
                        > m po prostu. Gdybym miała wybierać czy moje dziecko zacznie Harvard jako 20 lat
                        > ek czy jako 17 latek pójdzie do wyższej szkoły w krzakach wolałbym by poszło na
                        > Harvard nawet jako najstarsze w roczniku.

                        Od poczatku pisze,ze w USA jest inny system nauczania i to mnie bardzo pasuje,a ze reszta swiata nie nadaza,to co mnie to obchodzi.
                        A czy lepiej isc w wieku 17 lat na NYU czy w wieku 20 lat na Harvard,to chyba oczywiste ze lepiej zaczac studia w wieku 17 lat i skonczyc w wieku 21,bo roznica miedzy uczelniami nie jest tak wielka a jednak wyrwanie 3 lat z zyciorysu to potezna skaza.
                        Przez pojscie na Harvard w wieku 20 lat nie przedluzysz swojego zycia o 3 lata.
                        Po prostu pozniej wejdziesz w zycie zawodowe i pozniej sie dorobisz czegokolwiek i moze ten pospiech w dorabianiu sie spowoduje skrocenie zycia.
                        • fogito Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 20:47
                          maksimum napisał:

                          hodzi.
                          > A czy lepiej isc w wieku 17 lat na NYU czy w wieku 20 lat na Harvard,to chyba o
                          > czywiste ze lepiej zaczac studia w wieku 17 lat i skonczyc w wieku 21,bo roznic
                          > a miedzy uczelniami nie jest tak wielka a jednak wyrwanie 3 lat z zyciorysu to
                          > potezna skaza.
                          > Przez pojscie na Harvard w wieku 20 lat nie przedluzysz swojego zycia o 3 lata.
                          > Po prostu pozniej wejdziesz w zycie zawodowe i pozniej sie dorobisz czegokolwie
                          > k i moze ten pospiech w dorabianiu sie spowoduje skrocenie zycia.

                          Ojojoj jak znam amerykańskich nastolatków to myślę, że bajki opowiadasz. Co nagle to po diable. 4 lata studiów w collegu nie zrobią z ciebie lekarza. Na to potrzebne jest conajmiej 10 lat. Jak nie znasz realu to poczytaj "Lekarzy" Segala o środowisku studentów medycyny na Harvardzie.
                          • maksimum Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 20:53
                            fogito napisała:

                            > Ojojoj jak znam amerykańskich nastolatków to myślę, że bajki opowiadasz. Co nag
                            > le to po diable. 4 lata studiów w collegu nie zrobią z ciebie lekarza. Na to po
                            > trzebne jest conajmiej 10 lat. Jak nie znasz realu to poczytaj "Lekarzy" Segala
                            > o środowisku studentów medycyny na Harvardzie.

                            Widze przebudziles sie wczoraj.
                            Na medycyne i na prawo idzie sie w USA po 4-letnich studiach na collegu.
                            • fogito Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 20:56
                              maksimum napisał:

                              >
                              > Widze przebudziles sie wczoraj.
                              > Na medycyne i na prawo idzie sie w USA po 4-letnich studiach na collegu.

                              Ciągle nie możesz zapamiętać, że jestem kobietą? To takie trudne?
                              I dlatego ten college trudno nazwać studiami. Po prawdziwych studiach medycznych sa jeszcze lata stażu i wspinania się po drabinie kariery więc trwa to sporo i kosztuje sporo. Przeczytaj książkę jeśli znasz angielski wink
                              • maksimum Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 04.12.13, 23:29
                                fogito napisała:

                                > I dlatego ten college trudno nazwać studiami.

                                College to sa normalne studia.

                                www.wisegeek.org/what-is-the-difference-between-a-college-and-a-university.htm

                                > Po prawdziwych studiach medycznyc
                                > h sa jeszcze lata stażu i wspinania się po drabinie kariery więc trwa to sporo i kosztuje sporo.

                                Jestem na to przygotowany.
                                • fogito Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 05.12.13, 06:48
                                  maksimum napisał:

                                  > College to sa normalne studia.

                                  Dla mnie to sprofilowane liceum.


                                  > > Po prawdziwych studiach medycznyc
                                  > > h sa jeszcze lata stażu i wspinania się po drabinie kariery więc trwa to
                                  > sporo i kosztuje sporo.
                                  >
                                  > Jestem na to przygotowany.

                                  smile Nie musisz się martwić obawiam się.
                    • tinywee Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 08.12.13, 22:39
                      Czlowieku opanuj sie troche!!

                      Człowieku, ogarnij się trochę i zastanów, co piszesz!!
                      Za pomocą jednego przykładu pokazałam, że Twoje twierdzenie jest bzdurą, czego najwyraźniej udźwignąć nie potrafisz.

                      To nie jest tylko jedna szkola, tylko jedna z najlepszych szkol w Polsce.


                      Oczywiście, podobnie jak w us of a, na najlepsze uczelnie starają się w większości, choć nie tylko, uczniowie z najlepszych szkół. Ty jakoś nie marudziłeś, że Twoje dzieci do kiepskich chodzą, a powiedziałabym wręcz nawet, żeś ogon szeroko rozpościerał z tego powodu. Po co je tam posłałeś? Nie po to przypadkiem, żeby na tę Columbię obleganą łatwiej im się było dostać (bo rozumiem, że Harvard to jednak za wysokie progi)?

                      No i popatrzmy ile osob gdzie sie dostalo:
                      W ciagu 10 lat:
                      1 osoba na Columbie
                      1 osoba na Harvard
                      1 osoba na Cornell

                      Prostych tabel też czytać nie umiesz? I dlaczego pominąłeś MIT z czterema osobami? Nie śmiem pomyśleć, że to niewygodne dane były...

                      Teraz wyjasnij w jaki sposob one sie tam dostaly.


                      W identyczny jak miejscowi kandydaci. Tylko mieli duuużo trudniej, bo konkurencję stanowiły najlepsze dzieciaki z całego świata, a nie tylko z Brooklyn HS czy jak to się nazywa.
                      (Np. weź MIT class 2017 profile/ us citizens vs. international students i sobie poprzeliczaj, o ile to nie za trudne).

                      Mature pisza w maju w wieku 19 lat,ale aplikacje razem z SAT sa akceptowane w USA do konca grudnia.

                      Owszem. A w ramach EA nawet dużo wcześniej.

                      Ze szkoly syna dostaje sie rocznie co najmniej 100 osob na NYU i kilkanascie na Harvard , Cornell i Columbie.


                      No to w końcu nie wiem, czy szkoła jest ważna czy nie. Jeśli jest, to co ci w Trójce przeszkadza?

                      Ze wszystkich polskich szkol moze 2-3 osoby dostaja sie na dobre uniwersytety w USA i to by bylo na tyle.

                      To gratuluję dobrego samopoczucia. 2-3 osoby to dostają się raczej z pojedynczych, a nie wszystkich szkół w Polsce (nie mówiąc o najlepszych uczelniach w Europie, o których uczniowie z us of a mogą najwyżej pomarzyć). A jeśli uwzględnimy uczniów wietnamskich, Polish citizens/residents, którzy przeszli przez polski system edukacji, to liczby te sądzę, że wzrosną dramatycznie. Tutaj masz klubik z jednej tylko uczelni dla przykładu:
                      www.droganaharvard.pl/dnh_2012/wth_kapitula_2012.html
                      Nie owijaj w bawelne w jakim wieku polscy uczniowie dostaja sie na amerykanskie uczelnie.


                      Myślałam, że to proste, no ale jeśli trzeba jak krowie na rowie to proszę bardzo: przed maturą (tj. na jesieni w EA/na wiosnę w RD w trzeciej klasie LO). Dane wiekowe znajdziesz na pewno w Wikipedii.

                      Aha, i taki drobiazg: polscy uczniowie przygotowujący aplikację do USA często zdają SAT w drugiej, czasem w pierwszej klasie liceum. Umiesz przełożyć to na wiek w realiach polskich?

                      Aha, i taki drobiazg: robią to w języku, który nie jest ich ojczystym; a egzamin (SAT I) – jak wiesz z pewnością – jest bardzo trudny dla samych Amerykanów.

                      Aha, i taki drobiazg: osiągi w stylu 2100+ i 750+ – wiesz o czym piszę, prawda? – z tego co słyszę nie są rzadkością.

                      Wymien JEDNEGO Polaka ktory zaczal studia w USA w wieku 17 lat na dobrej uczelni.

                      Wymień JEDNEGO Amerykanina który zaczął studia gdziekolwiek w wieku 15 lat na dobrej uczelni.

                      Nie, nie trudź się z odpowiedzią; jeśli o mnie chodzi, właśnie zakończyłam tę dyskusję. Nie sprawia mi przyjemności wymiana z gościem, który do swoich rozmówczyń odnosi się jak MCP i na dokładkę wciąż powtarza, że deszcz pada.

                      Good riddance.
                      • maksimum Re: #27 NYU. Wymien Jednego. 09.12.13, 05:51
                        tinywee napisała:

                        > No i popatrzmy ile osob gdzie sie dostalo:
                        > W ciagu 10 lat:
                        > 1 osoba na Columbie
                        > 1 osoba na Harvard
                        > 1 osoba na Cornell
                        >

                        > Prostych tabel też czytać nie umiesz? I dlaczego pominąłeś MIT z czterema osoba
                        > mi? Nie śmiem pomyśleć, że to niewygodne dane były...
                        >
                        > Teraz wyjasnij w jaki sposob one sie tam dostaly.


                        Na MIT byly stypendia i one dostaly sie na stypendia.

                        > W identyczny jak miejscowi kandydaci.

                        Absolutnie nie.
                        Stypendium moze byc dla najlepszego ucznia ze szkoly z matematyki.


                        > Tylko mieli duuużo trudniej, bo konkurenc
                        > ję stanowiły najlepsze dzieciaki z całego świata, a nie tylko z Brooklyn HS czy
                        > jak to się nazywa.

                        Rozeznania nie masz.
                        Jest duuuuzo latwiej dostac sie z Polski czy Afryki na MIT niz z USA.

                        talk.collegeconfidential.com/massachusetts-institute-technology/809706-international-students-low-scores-mit.html
                        "I can help you out on this one. I know a guy who got into MIT two years ago. He had a 1730 on the first SAT sitting. But he later had 2020, then got it. Another shocking one just occured last year, a girl from Nigeria got into MIT with the most shocking of scores. Her first score was 1860 and the next was 1770. Well, I think she had the "MIT Stuff" they were looking for. CRAZZZY."

                        > (Np. weź MIT class 2017 profile/ us citizens vs. international students i sobie
                        > poprzeliczaj, o ile to nie za trudne).


                        W 2012-13 Przyjeto na MIT 4.503 osoby a z tego 448 byli international students.
                        Z tych international students ponad polowa(51%) jest z Chin,22% z Europy.

                        web.mit.edu/facts/faqs.html

                        web.mit.edu/facts/international.html

                        > Mature pisza w maju w wieku 19 lat,ale aplikacje razem z SAT sa akceptowane
                        > w USA do konca grudnia.

                        >
                        > Owszem. A w ramach EA nawet dużo wcześniej.
                        >
                        > Ze szkoly syna dostaje sie rocznie co najmniej 100 osob na NYU i kilkanascie na
                        > Harvard , Cornell i Columbie.

                        >
                        > No to w końcu nie wiem, czy szkoła jest ważna czy nie. Jeśli jest, to co ci w T
                        > rójce przeszkadza?

                        Nic mnie nie przeszkadza.
                        Ta Trojka z Gdyni jest #3 szkola w Polsce a Brooklyn Tech jest #40 szkola w USA i z tej #40 szkoly dostaje sie duzo wiecej na Columbie,Harvard czy NYU niz z polskiej Trojki,mimo roznicy wieku na korzysc Polski.

                        > (nie mówiąc o najlepszych uczelniach w Euro
                        > pie, o których uczniowie z us of a mogą najwyżej pomarzyć).

                        A kto normalny z USA jedzie na to europejskie badziewie?? Zastanow sie co mowisz.

                        > Myślałam, że to proste, no ale jeśli trzeba jak krowie na rowie to proszę bardz
                        > o: przed maturą (tj. na jesieni w EA/na wiosnę w RD w trzeciej klasie LO). Dane
                        > wiekowe znajdziesz na pewno w Wikipedii.
                        >
                        > Aha, i taki drobiazg: polscy uczniowie przygotowujący aplikację do USA często z
                        > dają SAT w drugiej, czasem w pierwszej klasie liceum. Umiesz przełożyć to na wi
                        > ek w realiach polskich?
                        >
                        > Aha, i taki drobiazg: robią to w języku, który nie jest ich ojczystym; a egzami
                        > n (SAT I) – jak wiesz z pewnością – jest bardzo trudny dla samych Amerykanów.

                        Dla jednych jest,dla innych nie jest .Moj syn dostal 2.200 pkt na 2.400 mozliwych.

                        > Nie sprawia mi przyjemności wymiana z gościem, który do swoich rozmówc
                        > zyń odnosi się jak MCP i na dokładkę wciąż powtarza, że deszcz pada.

                        A to sie MoCumPani obrazila.
              • jakw Re: Testy PISA 03.12.13, 21:54
                Oczywiście, że jeśli zaczniesz porównywać z UJ-tem, UW, AGH czy PW wszystkie amerykańskie uczelnie to z całą pewnością znajdziesz słabsze od nich. Ale tak naprawdę problem polega na tym, że najlepsze polskie uczelnie to są chyba w 5-tej setce rankingu. A MIT jest uznawany za najlepszą uczelnię techniczną na świecie. I to na MIT usiłują dostać się geniusze z całego świata.
                • tinywee Re: Testy PISA 03.12.13, 22:40
                  taką przeczytaną opinię wrzucę (bez komentowania pozwolę sobie):

                  Jednak jeśli przyjrzeć się tym badaniom bardziej szczegółowo, entuzjazm zaczyna opadać. Okazuje się bowiem, że ten nibysukces nasza oświata zawdzięcza najgorszym uczniom. Tym słabeuszom z ostatniej ławki, którzy okazują się być lepsi niż kiepscy uczniowie z innych części świata. Spójrzmy na wyniki z matematyki: jeśli weźmiemy po stu uczniów z każdego kraju i postawimy ich w kolejce od najlepszego do najgorszego, okaże się, że piąty od końca polski 15-latek (piąty centyl) uplasował się na wysokim 12. miejscu wśród swoich piątych od końca kolegów z 34 krajów OECD. Jego wynik jest o 13 punktów lepszy od wyniku Belga i o 19 punktów lepszy od wyniku Niemca. Ale w konkurencji piątych uczniów od początku kolejki (95. centyl) uczeń z Polski będzie już zaledwie 22. Okaże się słabszy od swojego kolegi z Belgii o 37 punktów, a od piątego w swojej kolejce Niemca o 25.

                  co prawda artykuł trochę stary:
                  serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/662321,gimnazja_zgnile_jajo_edukacji_naprawic_czy_likwidowac.html
                  • joannab-o Re: Testy PISA 04.12.13, 07:15
                    Tu o tym,jak poprawić poziom najsłabszych uczniów ...
                    iwa01
                    wczoraj

                    Oceniono 31 razy19

                    ja proponuję poczytać jeszcze załączniki do głównego raportu. Można z nich wyczytać, w jaki sposób polscy nauczyciele eliminują słabych uczniów z uczestnictwa w badaniu.
                    Na badanie musi wyrazić zgodę rodzić, wystarczy uczniowi zasugerować/ zaszantażować ucznia, tak by rodzic zgody nie wyraził i już mamy niedouków wyeliminowanych.
                    Drugi sposób, to poproszenie ucznia by w dni badania nie przychodził do szkoły.
                    O takich metodach można przeczytać w załącznikach o raportu


                    • jakw Re: Testy PISA 04.12.13, 08:41
                      joannab-o napisała:
                      > Na badanie musi wyrazić zgodę rodzić, wystarczy uczniowi zasugerować/ zaszantaż
                      > ować ucznia, tak by rodzic zgody nie wyraził i już mamy niedouków wyeliminowany
                      > ch.
                      > Drugi sposób, to poproszenie ucznia by w dni badania nie przychodził do szkoły.
                      Niektórzy to nawet nie dadzą się długo prosić wink
                    • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 10:27
                      joannab-o napisała:

                      > Tu o tym,jak poprawić poziom najsłabszych uczniów ...
                      > iwa01
                      > wczoraj
                      >
                      > Oceniono 31 razy19
                      >
                      > ja proponuję poczytać jeszcze załączniki do głównego raportu. Można z nich wycz
                      > ytać, w jaki sposób polscy nauczyciele eliminują słabych uczniów z uczestnictwa
                      > w badaniu.
                      > Na badanie musi wyrazić zgodę rodzić, wystarczy uczniowi zasugerować/ zaszantaż
                      > ować ucznia, tak by rodzic zgody nie wyraził i już mamy niedouków wyeliminowany
                      > ch.
                      > Drugi sposób, to poproszenie ucznia by w dni badania nie przychodził do szkoły.
                      > O takich metodach można przeczytać w załącznikach o raportu


                      czyli jest sugerowane by tak zrobić ? przez men ????
                      • joannab-o Re: Testy PISA 04.12.13, 10:40

                        Odpowiadasz na:
                        jotde3 napisał:

                        > czyli jest sugerowane by tak zrobić ? przez men ????
                        Pewne nie. Ale wszyscy zadowoleni z efektów, z premierem na czele, i samo się robi.

                        • jotde3 Re: Testy PISA 04.12.13, 10:46
                          joannab-o napisała:

                          >
                          > Odpowiadasz na:
                          > jotde3 napisał:
                          >
                          > > czyli jest sugerowane by tak zrobić ? przez men ????
                          > Pewne nie. Ale wszyscy zadowoleni z efektów, z premierem na czele, i samo się r
                          > obi.

                          abo widzisz , premier wszystkim do końca nie rządzi jak by chciał i w grze są inni np ZNP , ministerstwo. i dla swoich celów mogą przyjąć różne strategie .
                          z tyskiem to proste - ma być super druper ale już ZNP może tak - jest super dawać podwyżke , jest kiepsko - dawać podwyższke i wybór szacunkowo bardziej skutecznej może być złożony .