zuzka_lobuzka06
19.01.09, 22:41
witam,
mam w domu małą dyrektorkę, która ustala wszystko.Np.mama ma nie
ładną bluzkę, tata jedź, nie tutaj kubek, mama nie gadaj, tutaj
siadaj itd...Ma 2 lata.Oczywiście jak jej zwrócimy uwagę lub nie
zgodzimy się z nią jest wielki płacz.Wiem, że to manipulantka i mała
cwaniara, która dobrze wie czego chce no ale bez przesady.Jak
narazie duzo płaczu a ja tego nie chcę!!!
Poradzcie cosik.Może któraś z Was też miała takiego despotę.
Ogólnie warzniak nr.1 wszędzie gdzie z nia idziemy ale jak ktos ja
zaczepi to chowa się pod spódnicę i mówi - płacze żeby na nia nie
patrzeć- czyli dzikus.
ale to skomplikowane!!!!