Dodaj do ulubionych

wymiotuje w samochodzie

12.04.09, 19:30
Moja roczna córcia ma chyba chorobę lokomocyjnąsad Jak jadę z nią
samochodem to już po ok. 15 min zaczyna się dławic i wymiotować.
Nie ma zanczenia czy jadę bardzo spokojnie czy dynamicznie - zawsze
wynik ten sam czyli wymioty. Nie wiem czy są jakieś leki, które mogę
podać takiemu maluchowi? Proszę o jakąś poradę.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: wymiotuje w samochodzie 12.04.09, 20:32
      Lokomotiv w syropie, działa!
      a przede wszystkim dziecko przed jazdą samochodem nie może wypić
      mleka - to zauważyłam przy moim synu, jak wypił rano mleko to w
      aucie rzygał.
      • mamaigiiemilki Re: wymiotuje w samochodzie 12.04.09, 21:03
        zgadzam się; u nas wprawdzie nie ma aż tak nasilonej choroby, spokojnie może
        podróżować na krótszych dystansach; a na dłuższe- właśnie lokomotiv i nie daję
        mleka;
        • mala242 Re: wymiotuje w samochodzie 12.04.09, 21:20
          U nas niestety ani lokomotiv,ani diphergan nie zdały egzaminu.
          I możecie sie śmiać,możecie drwić-jedyny co podziałało to zaklejony
          pępuszek.Nie wiem czy to siła sugestii,czy czary-mary,ale faktem
          jest,że zaklejamy pępek i mala nie wymiotuje.
          • jufox Re: wymiotuje w samochodzie 13.04.09, 00:33
            Tyle, że te wszystkie środki są dla starszych dzieci... Miałam ten
            sam problem - córka robiła mi akcje co chwila. Doszło do tego, że
            woziłam pięc zmian odzieży luzem, rolki ręczników papierowych i
            podkłady dla niemowląt, żeby uchronić jakoś nieszczęsną tapicerkę.
            Rozbawiła mnie pani w aptece mówiąc, że małe dzieci nie mają choroby
            lokomocyjnej, bo nie mają jeszcze rozwiniętego błędnika. Nie muszę
            dodawać że dostałam histerycznego ataku śmiechu, bo podjechałam pod
            tę aptekę samochodem woniejącym jak melina. U mnie pomogło cudo co
            się nazywa TRANSWAY. Takie plasterki które się nakleja na
            nadgarstek. Nie wierzę w akupresurę, ale to badziewie naprawdę
            działa! nie potrafię wutłumaczyć dlaczego, ale jak ma to nalepione -
            zero sensacji. Jest jeszcze za mała na autosugestię więc to nie
            ściema.
          • mamaigiiemilki Re: wymiotuje w samochodzie 13.04.09, 20:55
            ja tam się wcale nie śmieję- na mnie tez plasterek działa; i u mojego
            chrześniaka(niespełna 3latka) też- zapomniałam napisać o tym super specyfikusmile
          • ingebjorg Re: wymiotuje w samochodzie 14.04.09, 11:12
            A jak się ten pępek zakleja?? Cjodzi mi o to czy tylko przykleja
            plaster na pępek i koniec - czy się jakoś mocno ściska aby pępek
            się "schował" w środku??
    • ingebjorg Re: wymiotuje w samochodzie 13.04.09, 08:45
      Dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi!! Zacznę chyba od plasterków na
      nadgarsetk - moze pomożesmile pozdrawiam
    • madz-ia80 Re: wymiotuje w samochodzie 13.04.09, 21:14
      Córka miała chorobę jak jeżdziła w foteliku - tyłem do kierunku
      jazdy. Po ok 15 miesiącach przesiadła się do dużego fotela z tyłu
      auta i jak ręką odjął.
      • kahapala Re: wymiotuje w samochodzie 14.04.09, 19:32
        Masz rację! Zacznij od plasterków, a za kilka lat pewnie skończysz
        jak my - na sprowdzaniu leków z Hiszpanii.Pozdr.
        • kiniak22 Re: wymiotuje w samochodzie 14.04.09, 19:51
          a czy mala jezdzi przaodem do kierunku jazdy? bo to czasami duzo daje taka
          zmiana, u mojej znajomej pomoglo posadzenia dziecka w foteliku na przednim
          fotelu, a jak nie to pozostaje poszukac jakiegos leku ktory pomoze
    • clapton1985 Re: wymiotuje w samochodzie 15.04.09, 12:24
      Niestety znam to z autopsji. Lokomotiw, aviomarin i takie tam inne
      tylko otępiają, powodują senność. Mi to mało co dawało, może na
      Twoją córcię podziała. Wiem, że w samochodzie, żeby było dziecku
      dobrze...trzeba je zająć. Niech nie patrzy w okno, bo to powoduje
      jeszcze gorszą pracę żołądka. Kup jej chipsy (coś co ją na długo
      zajmie to jedzenia) i niech je to w podróży. Mi to pomagało i mojej
      11 m-cznej chrześnicy też. Mało picia - niegazowanego, wietrzony
      samochód i płynna jazda - chociaż na naszych drogach o to trudno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka