Dodaj do ulubionych

to moja WINA..

21.12.03, 09:53
pod brodka , głeboko pojawilo sie zaczerwnienie (kojarzylam ten fakt z
uderzeniem mojej 10 m-cznej coreczki o rog lawy), ale z uplywem czasu bylo
gorzej, aja to przeoczylam, po kapieli ubieralam ja na siedzaco, zmiana
pieluchy to wyscig z czasem przy ucieeczkach Zuzi i NIE ZAUWAZYLAM jak
szyjka zrobila sie niemalze bordowa, sucha,twarda i podrazniona i te
niespokojne noce, DO TEGO WCIAC CIEKNACE SLINKI=BAKTERIE///// TERAZ PO
WIZYCIE U LEKARZA I SMAROWNIU MASCIA pimafucort i tormentiol jest troche
lepiej// PISZE, BO JEST MI Z TYM ŹLE I zeby zwrócic wasza uwage na, w
porownaiu z o wiele powazniejszymi chorobami, jednakze niemalym problemem
Obserwuj wątek
    • azyjewska Re: to moja WINA.. 21.12.03, 19:58
      Czy jestęś pewna że to od uderzenia? Mojemu Kubie zrobiły sie naszyjce
      brzydkie odparzenia i tez zauwarzyłam jak były juz ranki.Jemu na dodatek dużo
      sie wylewa i to napewno jeszcze pogorszyło sprawę.Leczymy to sudocremem i
      wyglada już coraz lepiej.Nie ma sie co winić każdemu sie zdarza nie Tobie
      jednej i nie ostatniej.Głowa do góry zaraz to wyleczycie i nie będzie
      śladu.Zobaczysz dzieci jak uczą się chodzić to dopiero się
      przewracają,nabijają sobie guzy itp. Nic takiego się małej nie stało.


      Pozdrawiam i uśmiechnij się przecież wszystko się dobrze skończyło:}

      Aga i Kuba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka