Dodaj do ulubionych

służba drużba zdrowia

17.09.09, 21:28
natchniona wątkiem o policji co ma przyjechac w 3 sekundy najlepiej...
powiedzcie czy ktoś zna służbe zdrowia od strony wewn, tzn ich strony? Wiadomo
jakie oczekiwania sie ma i jakie sa realia, ale dlaczego do specjalistów czeka
sie tyle miesięcy? czy faktycznie tyle jest potrzebujących czy może ktoś robi
sztuczny tłum. Czekam na wizytę 1/2 roku po czym pod gabinetem jest raptem 3-4
osoby, gosciu przyjmuje np 3-4 godziny.Co jest grane? poza tym, że trzeba
choroby sobie planować...
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: służba drużba zdrowia 17.09.09, 21:35
      Po pierwsze wiele osób rejestruje się np. do 3 neurologów i nie przychodzi i
      juz tworzy się niezła kolejka. Po drugie lekarze bardzo często tworza "sztuczny
      tłum", poniewaz za kazdego pacjenta NFZ płaci. to tak w skrócie.
      • ammazuko_powrot Re: służba drużba zdrowia 17.09.09, 22:33
        Są też lekarze, którzy przyjmują np w przychodni 3-4 godziny ileś tam razy w
        tygodniu a reszta to dyżury w szpitalu i własny gabinet...
        Chociaż muszę przyznać, że mnie ostatnio nasza służba zdrowia zaskakuje bardzo
        pozytywnietongue_out
        • daria_nowak Re: służba drużba zdrowia 17.09.09, 23:12
          Bo tak mają podpisane umowy. Nie ma to bezpośredniego związku z długim
          oczekiwaniem na wizytę.
      • daria_nowak Re: służba drużba zdrowia 17.09.09, 23:10
        Nie. NFZ nie płaci za KAŻDEGO pacjenta. Tylko za kontrakt. Czyli konkretną
        liczbę wizyt. Pacjenci przyjęci ponad? Zero złotych, zero groszy.
    • daria_nowak Re: służba drużba zdrowia 17.09.09, 23:09
      To kwestia kontraktów jakie podpisuje NFZ. To znaczy jakie się wynegocjuje z
      Funduszem - czyli będzie się miało maleńki, czy po prostu mały kontrakt. NFZ
      "godzi" się na np. 2000 konsultacji danego specjalisty w ZOZie. To oznacza
      średnio 13 wizyt miesięcznie. Tyle wizyt pacjentów będzie opłacone przez
      Fundusz. Wszystko ponad to nadwykonawstwo, za które nikt grosza nie dostanie. A
      przypominam, ze szpitale są samodzielne - czyli jak sobie poradzą finansowo - to
      sprawa dyrekcji. W pozostałym czasie lekarz moze siedzieć i palcem w nosie
      dłubać, ale jeśli przyjmie pacjenta, to poniekąd generuje koszty, które musi
      pokryć szpital z własnych środków.

      Jeśli specjalista jest np. kardiologiem, to wiadomo, ze pacjent, którego
      prowadzi, na początku ustawiania leczenia musi się pojawiać częściej. Trzeba
      dobrać leki, dawki. Co daje np. 4 wizyty w ciągu 3 miesięcy. Po kilku kolejnych
      miesiącach należy ponownie zrobić badania i odbyć konsultację. A tu wciąż 13
      wizyt w miesiącu dla wszystkich.

      Spotkałam się z kombinatorstwem dla dobra pacjentów - właśnie dotyczącym takich
      "rewizyt". Co kwartał lekarz planuje urlop, z którego później nie korzysta. Na
      ten okres nie ma do niego normalnych zapisów, chyba, ze recepcja dostanie kartkę
      z terminem wskazanym przez lekarza i jego pieczątką. To terminy dla tych, którzy
      muszą dostać się na konsultację z racji toczącego się już leczenia.

      W zeszłym roku prezes NFZ dostał ładniutką nagrodę, o której głośno było w
      mediach, za... OSZCZĘDNOŚCI. Czyli - wynegocjowanie niskich kontraktów i nie
      płacenie za nadwykonawstwo.
      Ciekawostką jest to, ze nadwykonawstwo dotyczy równiez ratowania życia, w
      przypadku bezpośredniego zagrożenia. Czyli pacjent dogorywa na SORze, lekarz nie
      może go odpędzić kijem, za to nikt nie zrefunduje leczenia. Niech się dyrekcja
      martwi, jak utrzymać szpital mimo tych kosztów.
      • grzalka Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 09:41
        kolejki swoją drogą są winą limitów, ale pacjenci też swoje
        dokładają (nie dziwię się, w tej dżungli każdy sobie radzi jak może)
        a ponieważ nie ma sytemu kontroli, to jest jak jest

        mam pacjentów, którzy leczą się równolegle u mnie i u lekarza tej
        samej specjalności w innym mieście- nie ma takiej opcji jak w innych
        krajach UE, że lekarz zgłasza ten fakt do NFZ i sprawa rozwiązana

        są pacjenci, którzy regularnie zaklepują terminy i regularnie nie
        przychodzą, nie odwołując wizyt- wiadomo, że jak termin zaklepany,
        to nikt się nie zdecyduje na dopisanie innego pacjenta, chyba, że
        akurat ktoś przyjdzie "z ulicy" a ja mam wakat- to biorę

        za nadlimity fundusz płaci z wielkimi oporami i równie wielkim
        opóźnieniem- to mnie na szczęście nie dotyczy, bo to jest problem
        pracodawcy, ale gdybym to ja podpisywała umowę z NFZ też walczyłabym
        o trzymanie się w limicie- a limity są być może i obiektywnie
        wystarczające, ale jak się weźmie pod uwagę te wolty pacjentów, to
        niestety nie
        • yoka1 Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 09:47
          a propos odwoływania:

          zawsze wyznawałam zasadę, że wizytę mam odwołać, jeśli wiem, że nie przyjdę, bo może ktoś inny skorzysta.

          Ale...spotkała mnie taka oto sytuacja - miałam od kilku miesięcy umówioną wizytę u obleganego specjalisty. Dzień wcześniej dziecko mi się rozchorowało i będąc na opiece wiedziałam, że nie pójdę. Zadzowniłam więć do przychodni Akademii Medycznej:
          Ja: Dzień dobry. Dzwonię, aby odwołać wizytę u...(podaję nazwę, nie nazwisko!, specjalisty).
          Pani w rejestracji: Dobrze, dziękuję.

          i odłożyła słuchawkę.

          Pytanie: w jaki sposób wiedziała, który to lekarz, który pacjent odwołuje?

          Wniosek: odwowływanie nic nie daje, bo na Twoje miejsce nikt nie wskoczy.

          Byłam oburzona taką postawą.
          • grzalka Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 10:23
            odwoływanie wizyt owszem daje możliwość zarejstrowania kogoś innego
            o ile pani w rejestracji jest kompetentna- a z tym jak wszędzie bywa
            różnie
        • slonko1335 Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 09:55
          Niestety ze służbą zdrowia mam mnóstwo doświadczeń, również pozytywnych choć
          tych chyba znacznie mniej...
          Czemu są kolejki? zaraz Ci napiszę...
          Mam dzieci pod opieka specjalistów w jednej z przychodni, mimo, że są stałymi
          pacjentami, każdego roku kalendarzowego muszę dostarczać nowe skierowanie.
          Złożyło się tak, ze akurat miałam pierwsza w danym roku wizytę u ortopedy z
          dwójką dzieci więc potrzebowałam skierowania od rodzinnego. dzwonię więc i pytam
          czy mi lekarka wystawi a ja odbiorę po południu. Oczywiście nie, nie wystawi,
          muszę się zarejestrować, mówię tak ale mi dla dwójki dzieci trzeba, dobrze więc
          dwójkę rejestruję, mówię że jeszcze mi recepta dla męża potrzebna bo lek mu się
          skończył (euthyrox musi go przyjmować codziennie do końca życia) a to muszę jego
          też zarejestrować. I tak oto trzy numerki zajęte. Do lekarki poszłam, bez dzieci
          i męża, byłam 5 minut, wzięłam dwa skierowania i receptę a jak dzwonił ktoś
          chory w tym czasie to nie było dla niego miejsca....
          Przykład numer dwa. Chodzę do endokrynologa. Lekarka przyjmuje w jednej
          przychodni od 13-17, w rejestracji mówią, żeby przyjść po 14 ale przed 16.
          Lekarka pojawia się zwykle ok.14.30 o 16.30 już jej nie ma. Ta sama lekarka
          przyjmuje w drugiej przychodni od 8-15. Oczywiście w rejestracji mówią, że można
          przyjść między 9.30 a 13.30. Lekarka ma płacone w jednej przychodni i w drugiej.
          W jednej zapewne za czas pracy od 8-15 w drugiej 13-17 a pracuje między 9.30 a
          16.30...fajnie nie?
    • lila1974 Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 10:37
      Wszystkiemu winne są durne limity.
      Mam doświadczenia z pracowni RM i TK - choćby dziewczyny dłubały palcem w nosie
      i nudziły się jak mopsy, to nie wolno im przyjąć ani jednego pacjenta więcej niż
      przewidywał limit NFZ na dany miesiąc.


      A sztuczny tłok swoją drogą.
      Dlatego my, w sensie placówka, w której pracuję, nie rejestrujemy pacjentów na
      terminy a wyłącznie w dniu wizyty. Doświadczenie pokazało, ze na 20
      zarejestrowanych zgłaszała się połowa.
      • dzidaa Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 12:35
        szkoda że nie mozna zrezygnowac z płacenia obowiązkowych składek np na służbę
        zdrowia, chętnie bym tego nie robiła...
        • daria_nowak Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 14:07
          To nie takie proste. Później jeden wypadek samochodowy, albo przewlekła choroba
          i długi do końca życia. Tak to nie działa. Solidaryzm społeczny w tym miejscu
          się sprawdza. Ale to długi temat na oddzielna dyskusję. Przy czym zdania takiego
          nabrałam po tym jak przeszłam skomplikowane zespojenie złamanej ręki.

          Koszty generowane przez badania na SORze są gigantyczne.
          Nigdy nie byłam miłośniczką leczenia się, więc teoretycznie składeczek mi się
          uzbierało. Tak mniej więcej na jeden dzień pobytu na SOR, na pozostały czas,
          operację i rehabilitację juz by nie starczyło...
        • lila1974 Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 17:00
          Ja nieco inaczej.
          Chętnie płącę składki.
          Natomiast chciałabym mieć możliwość podzielenia ich na obowiązkowe w
          mniejszej części a resztę na ubezpieczenie medyczne, jakie chcę.
    • protozoa Re: służba drużba zdrowia 18.09.09, 16:32
      Każdy z nas pracuje nie tylko w jednym miejscu ( z jednej pensji raczej by nie wyzył). Ja np. przyjmuję raz w tygodniu w punkcie konsultacyjnym - kolejki długie, zapisy na styczeń/luty. Mam 15 minut na pacjenta. Dodam, że są to pacjenci chirurgiczni, czśto starsi ludzie, wymagający dłuższego przyjęcia niż kwadrans. NFZ nie płaci mi za pacjentów ekstra. Oznacza to, że przyjmując dodatkowego chorego ofiaruje mu swój prywatny czas. Dlaczego ja mam to robic skoro ze sklepu/banku jestem wypraszana z wybiciem godziny zakończenia pracy personelu?
      Po drugie pacjenci jak już wejdą są nieprzygotowani do wizyty, nie wiedzą jakie leki biora ( o brdunych nie wspominam), nie potrafią odpowiedzieć na wiele pytań. W poczekalni dzieją się dantejskie sceny - do rękoczynów włącznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka