Dodaj do ulubionych

raczej nie lubie malych dziewczynek

01.11.09, 17:39
czesc znajomych ma synow, czesc corki a czesc i to i to.wiek rozny -kilka
miesiecy do 6 lat. zauwazam, ze dziewczynki sa bardzo wrazliwe(
przewrazliwione!) na punkcie wielu spraw. nie daj boze szturchnie sie je w
zabawie- jest ryk i koniec zabwawy. jezeli inne dziecko ( chlopiec) powie cos
niewygodnego dla dziewczynki jest to samo.
SKARZENIE jest na porzadku dziennym. dziewczynki ponad to nie lubia zabaw
ruchowych.

z chlopcami nie ma zadnych tego typu problemow! dochodzi do tego, ze rzadziej
spotykam sie ze znajomymi majacymi corki niz synow. czyzby "wojna plci" od
piaskownicy?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:40
      nie, to urobienie dziewczynek w procesie pseudowychowawczym.
      Mówię to jako matka dwóch dziewczynek.
      • lilka69 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:43
        to nawet nie sprobuje wyjasniac znajomym, ze to oni sa winni aspolecznemu
        zachowaniu dziewczynek...wiadomo, ze nie dotrze.
    • 18_lipcowa1 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:47
      ja na odwrot
      chlopcy to przewrazliwieni maminsynki albo lobuzy
      dziewczynki odwazne, bezproblemowe

      • marychna31 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 18:55
        > chlopcy to przewrazliwieni maminsynki

        Abstrahując od tematu - fantastyczna fleksja!
      • lilka69 lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 19:17
        nawet nie sadzilam, ze mozesz myslec inaczej.
        dziewczynki sa the best! bo...urodzila ci sie dziewczynka.
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 19:22
          lilka69 napisała:

          > nawet nie sadzilam, ze mozesz myslec inaczej.
          > dziewczynki sa the best! bo...urodzila ci sie dziewczynka.


          Na odwrot bo nie po twojemu?
          Zawsze jesli juz myslalam o dzieciach to chcialam corke.
          Nawet jesli mialabym drugie to chce druga corke.
          • lilka69 lipcowa- czyzy nienawisc do mezczyzn? 01.11.09, 19:27
            a maz tylko jako reproduktor?
            • nangaparbat3 Re: lipcowa- czyzy nienawisc do mezczyzn? 01.11.09, 21:59
              Wystaw sobie. lelijo, ze są mezczyxni, ktorzy chcą miec corkę. Moj ojciec chcial
              corki i ojciec mojej corki takoż. Nawet sie zdązylam pomartwic, ze jak urodzę
              chlopca, to bedę musiala miec jeszcze jedno dziecko, co by byl zadowolony.
              I z tego co slyszę i widze wokoł siebie, coraz wiecej mężczyzn pragnie corek -
              najbardziej mnie ucieszyl corkolubny pomocnik murarski - bo wyksztalciuchy
              zawsze mają dziwne pomysly, za to głos ludu pracujacego to naprawdę coś.
              • edit38 Re: lipcowa- czyzy nienawisc do mezczyzn? 02.11.09, 07:48
                nangaparbat3 napisała:

                > Wystaw sobie. lelijo, ze są mezczyxni, ktorzy chcą miec corkę.

                Ja zawsze marzyłam o synku, mąż o córce i zrobił to co chciał smile
                Nie zamieniłabym jej na syna.
        • marychna31 Re: lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 19:22
          Obie piszecie właśnie tak bo macie dzieci takiej a nie innej płci. Gdybys ty
          miała dziewczynkę a lipcowa chłopca pisałybyście dokładnie na odwrót. To wasza
          wspólna cecha wink
          • 18_lipcowa1 Re: lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 19:26
            marychna31 napisała:

            > Obie piszecie właśnie tak bo macie dzieci takiej a nie innej płci.
            Gdybys ty
            > miała dziewczynkę a lipcowa chłopca pisałybyście dokładnie na
            odwrót. To wasza
            > wspólna cecha wink

            Taka jestes pewna ?
            To chyba cecha kazdej matki corki/syna.
            Pewnie jesli trafi mi sie syn to napisze ze jest fajnie miec syna,
            niemniej chcialam corke- mam corke. Ciesze sie z tego.
            • marychna31 Re: lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 19:43
              > To chyba cecha kazdej matki corki/syna
              Nie każdej, tylko pozbawionej empatii i inteligencji emocjonalnej. Każda inna
              matka czy nie-matka bez problemu zauważa, że takie cechy jak wrażliwość czy
              umiejętności społeczne nie mają nic wspólnego z płcią.
              • nangaparbat3 Re: lipcowa-oczywiscie, ze ty na odwrot 01.11.09, 22:00
                Ależ mają, mają, nie jestesmy identyczni. Rowni to nie znaczy "tacy sami", prawda?
    • irmaaa Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:47
      Rozumiem, Lilka, że Ty masz syna?
    • lillaj Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:49
      lilka69 napisała:

      > czesc znajomych ma synow, czesc corki a czesc i to i to.wiek rozny -kilka
      > miesiecy do 6 lat. zauwazam, ze dziewczynki sa bardzo wrazliwe(
      > przewrazliwione!) na punkcie wielu spraw. nie daj boze szturchnie sie je w
      > zabawie- jest ryk i koniec zabwawy. jezeli inne dziecko ( chlopiec) powie cos
      > niewygodnego dla dziewczynki jest to samo.

      No wreszcie rośnie pokolenie kobiet, które nie daje sobie w kaszę dmuchać. Nie
      daje się poszturchiwać i obrażać. Tak trzymaćsmile

      Ja akurat mam córkę i uważam, że dziewczyny są super.
      • lilka69 lilaj-albo nie zrozumialas albo... 01.11.09, 19:14
        ja sie nieprecyzyjnie wyrazilam.
        male dziewczynki ktore znam sa przewrazliwione i daja sobie w kasze dmuchac.
        nie umijac zalatwic sprawy skaaaaarza i placza.
        • lillaj Re: lilaj-albo nie zrozumialas albo... 01.11.09, 21:38
          lilka69 napisała:

          lilaj-albo nie zrozumialas albo ja sie nieprecyzyjnie wyrazilam.
          > male dziewczynki ktore znam sa przewrazliwione i daja sobie w kasze dmuchac.
          > nie umijac zalatwic sprawy skaaaaarza i placza.

          Ty się nieprecyzyjnie wyraziłaś. Z Twoich postów wyłania się przede wszystkim
          nieciekawy obraz Twój i zachowania Twojego syna, to wszystko.
    • kropkacom Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 17:51
      > Mnie daj boze szturchnie sie je w
      > zabawie- jest ryk i koniec zabwawy.

      U mojego syna wystarczy jedno słowo nie tak i już się obraża i koniec zabawy smile
    • karra-mia Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 18:22
      pierwsza moja myśl była taka: jasne, ze nie lubisz, bo kiedyś
      któraś z nich będzie twoją synową


      Ale do rzeczy. Nie zastanawiam się nad tym, bo też nie widzę
      większego powodu. jakby mi się córa urodziła to co? Zostawiam w
      szpitalu, bo nie lubię dziewczynek? No prosze cię. Wszytko to
      kwestia wychowania, podejścia do dziecka itd. Jak się ktoś z
      chłopcem obchodzi jak ze śmierdzącym jajkiem to może być podobnie

      sa bardzo wrazliwe(
      > przewrazliwione!) na punkcie wielu spraw. nie daj boze szturchnie
      sie je w
      > zabawie- jest ryk i koniec zabwawy. jezeli inne dziecko (
      chlopiec) powie cos
      > niewygodnego dla dziewczynki jest to samo.
      > SKARZENIE jest na porzadku dziennym. dziewczynki ponad to nie
      lubia zabaw
      > ruchowych.
    • aluc Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 18:56
      ja też nie lubię
      tych większych zresztą też
      a tych dorosłych to już po prostu nie zdzierżam
    • liliankaa77 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 18:56
      Kwestia wychowania.
      • kobraluca Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 19:07
        nie koniecznie , temperament tez ma bardzo duzy wplyw na zachowanie
        dzieci
      • superslaw Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 19:07
        dziwi,mnie to co piszesz jako mama chłopca i dziewczynki powiem Ci że moja córa
        jest mniej wrażliwa niż syn...to on jest płaczliwy, lubi sie przytulać, boi sie
        wielu rzeczy od małego...jak był maly cieżko adoptował wszelkie zmiany,
        hałasy...za to córa jest przebojowa, odważna od małego...swietnie sobie radzi,
        adoptuje sie do kazdej sytuacji, wszedzie potrafi sie odnaleźć..tak wiec u mnie
        jerst zupełnie inaczej jak widziszsmile)
        • generation-me Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 07:00
          U mnie bardzo podobnie. Syn - ambitny, niecierpliwy, wrażliwy (dzięki temu
          baaardzo twórczy, ale zbyt słaby psychicznie, poddaje się i potrzebuje
          zewnętrznej mobilizacji). Córka - wytrwała (zawzięta wręcz, rzadko się poddaje i
          najczęściej dopina swego), pogodna, od urodzenia - bezproblemowa. Syn ma naturę
          pesymisty, córka - optymistka. A rozrabiają obydwoje. Syn (niestety sad ) "walił
          między oczy" w przedszkolu, córka nie była agresywna, ale uparta i swoimi
          sposobami osiągała upatrzony cel.
        • luska1973 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 08:29
          U mnie identycznie. Brat bez siostry sobie nie poradzi, bo to ona go broni. On
          straszny wrażliwiec, aż się boję co będzie w szkole. Dzieci wychowywane
          identycznie, bo bliźnięta.
    • nangaparbat3 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 19:07
      Zazwyczaj w innych najbardziej zlosci nas to, czego nie znosimy w sobie.
      • edit38 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 08:07
        nangaparbat3 napisała:

        > Zazwyczaj w innych najbardziej zlosci nas to, czego nie znosimy w sobie.

        Dokładnie, ja jako dziecko byłam beksą, do tej pory bardzo łatwo mnie zranić i
        bardzo wrażliwa jestem. W córce najbardziej drażni mnie to gdy się mazgai a nie
        to że łobuzuje.
    • kali_pso Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 19:15
      czyzby "wojna plci" od
      > piaskownicy?


      Żadna wojna płci, no chyba że wywołana sztucznie przez mądrych
      inaczej rodzicówwink dziewczynki poddawane są tresurze o wiele
      częsciej niz hłopcy- tego nie wolno, tamtego nie wolno, siedziec z
      rozkraczonymi nogami nie wypada a wspinac się po drabinkach to juz w
      ogóle tylko krok od zostania feministką jakąś. Jak się tak tresuje,
      ujarzmia naturę to i nie dziwi to rozkapryszenie, rozchwianie itd.
      Lepiej przyjrzyj sie sposobowi wychowywania tych dziewczynek a nie
      samemu zachowaniuwink
      • kali_pso ło matko..."chłopcy, chłopcy;)PPPn/t 01.11.09, 19:15
      • lola211 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 12:32
        >dziewczynki poddawane są tresurze

        Powiem szczerze, ze ja tego nie zauwazam.Mam córke, ona ma
        kolezanki, przerobilam tych dziewczynek sporo.I co? Łaza po
        drzewach, graja w kosza na boisku, najczesciej w spodniach, wiec
        rozkraczone na maxa, nikt na to nie zwraca uwagi.Wiekszosc uprawia
        jakis sport.Gdzie te memejowate mimozy zahukane przez rodziców?
    • agni71 Re: raczej nie lubie głupich dorosłych 01.11.09, 19:19
      > z chlopcami nie ma zadnych tego typu problemow! dochodzi do tego,
      ze rzadziej
      > spotykam sie ze znajomymi majacymi corki niz synow. czyzby "wojna
      plci" od
      > piaskownicy?

      Masz racje nie spotykaj sie, pewnie oni tez nie sa zachwyceni, że
      twoje dziecko popycha czy mówi nieprzyjemne rzeczy ich dzieciom.
      • lilka69 agni-spokojnie, to tylko net:-) 01.11.09, 19:25
        widze, ze odezwala sie mamusia placzliwej, skarzacej dziewczynki.

        no coz- nauczyla sie od ciebie przewrazliwienia. a to przewrazliwienie widac
        tutaj. to tylko net i luzna dyskusja. spokojnie...
        • agni71 Re: agni-spokojnie, to tylko net:-) 01.11.09, 20:38
          Odezwała sie mamusia małego agresora, zapatrzona w swojego synusia
          sad
          lilka69 napisała:

          > widze, ze odezwala sie mamusia placzliwej, skarzacej dziewczynki.

          A która to z moich corek jest ta płaczliwa i skarżąca?
    • wieczna-gosia czyli nie jestes ani lesbijka ani pedofilka 01.11.09, 19:19
      PiS sie cieszy.....
      • kali_pso Re: czyli nie jestes ani lesbijka ani pedofilka 01.11.09, 19:22


        Brak wiary w istnienie pedofilek to jest przykład dyskryminacji
        kobiet- pasuje do Pis jak nicwinkP
        • nangaparbat3 Re: czyli nie jestes ani lesbijka ani pedofilka 01.11.09, 21:49
          Noooooo....... Matka-Polka pedofilna lesbijka. Rozmarzylam się.
    • lilka69 powinnam byc precyzyjniejsza 01.11.09, 19:21
      raczej nie lubie dziewczynek-corek moich zajomych. a lubie chlopcow-synow
      znajomych. niekoniecznie wasze corki musza byc takie jak opisywane w moim watku.

      ale zastanawia mnie jedno- ile z was WIERZY, ze corki beda wspaniale,
      samodzielne, przebojowe i samowystarczalne. to skad tyle nieszesiwych kobiet na
      swiecie? i ta tendencja jest stala mam wrazenie od lat. i tak rokuje na przyszlosc.
      • kali_pso Re: powinnam byc precyzyjniejsza 01.11.09, 19:23
        skad tyle nieszesiwych kobiet na
        > swiecie?


        Bo powołaniem kobiety jest uszczęśliwianie innych, nie samej siebie.
        Nie wiedziałaś?winkP
      • agni71 Re: powinnam byc precyzyjniejsza 01.11.09, 19:23
        Wierzę i mam nadzieję, że moje córki takie będą.
      • wieczna-gosia Re: powinnam byc precyzyjniejsza 01.11.09, 19:28
        Moje dziewczyny SA przebojowe i samodzielne i raczej juz w nic nie
        musze wierzyc- co za ulga smile

        I jeszcze jedno- samodzienlosc i przebojowosc nie ma wiele wspolnego
        z poczuciem szczescia wrecz przeciwnie czasami bywa to kanal.
      • lillaj Re: powinnam byc precyzyjniejsza 01.11.09, 22:16
        lilka69 napisała:

        > ale zastanawia mnie jedno- ile z was WIERZY, ze corki beda wspaniale,
        > samodzielne, przebojowe i samowystarczalne. to skad tyle nieszesiwych kobiet na
        > swiecie? i ta tendencja jest stala mam wrazenie od lat. i tak rokuje na przyszl
        > osc.

        Mam wrażenie, że masz jakiś głębszy problem. O co chodzi kobieto? W każdym bądź
        razie ja bym swoją córkę trzymała z daleka od Ciebie i Twojego synka. Pewnie
        przekażesz mu swoją dziwaczną niechęć.
      • black-cat Re: powinnam byc precyzyjniejsza 02.11.09, 17:02
        Ja wierzę, że moja będzie wspaniała, przebojowa, samodzielna i
        samowystraczalna. Moja mama też wierzyła. I jestem wspaniała,
        samodzielna, przebojowa, samowystarczalna. I do tego wszystkiego
        szczęśliwa.
        A skąd tyle nieszczęśliwych kobiet? Nie mam pojęcia - może to te, co
        mają synów?
        • archeopteryx Re: powinnam byc precyzyjniejsza 03.11.09, 13:56
          > Ja wierzę, że moja będzie wspaniała, przebojowa, samodzielna i
          > samowystraczalna. Moja mama też wierzyła. I jestem wspaniała,
          > samodzielna, przebojowa, samowystarczalna. I do tego wszystkiego
          > szczęśliwa.

          Ja też! Ja też!
      • czar_bajry Re: powinnam byc precyzyjniejsza 02.11.09, 17:17
        > ale zastanawia mnie jedno- ile z was WIERZY, ze corki beda wspaniale,
        > samodzielne, przebojowe i samowystarczalne

        Ja wierzę a nawet mam przykład na własnych córkach.
        Też nie przepadam za niektórymi dziećmi moich znajomych ale nie ma to nic
        wspólnego z płcią dziecka tylko z jego wychowaniemsmile
    • elza78 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 19:46
      mam chlopca i dziewczynke obie plcie sa zejebiste a kazda inna tongue_out
      • fogito Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:05
        Ja mam wrażliwego chłopca (5,8), który nie jest agresywny i dlatego
        odstaje zachowaniem od większości znanych mi chłopców. Którzy w
        większości ciągle się tłuką, popychają, przeklinają i drą mo..dy bez
        potrzeby.
        Dlatego ja bardziej wolę córki znajomych, bo są na pierwszy rzut oka
        bardziej rozumne, spokojniejsze i po prostu bardziej dojrzałe od
        chłopaków.
        Dziewczynki są w best.. poza tymi w stylu małej dody oczywiście wink
        • lilka69 fogito- bez przesady! 01.11.09, 20:28
          bez przesady-pomiedzy twoim wrazliwym synem a przeklinajacymi chlopakami jest
          jeszcze duzo wieksza grupa normalnych energicznych ale nie niegrzecznych chlopcow.

          widze, ze twoj syn ma spore problemy z rowniesnikami. skoro inni chlopcy sa dla
          ciebie przeklinajacym i dracymi mordy potworami to niezle daja mu w kosc. inna
          rzecz- piszesz, ze taka jest wiekszosc znanych ci chlopcow. to z jaka patologia
          ty masz kontakty?!
          • nangaparbat3 Re: fogito- bez przesady! 01.11.09, 21:51
            Przeczytaj sobie "Plec mozgu", moze cos do Ciebie dotrze.
          • fogito Re: lilka- bez przesady! 02.11.09, 06:44
            big_grin Oczywiście, że jest mnóstwo chłopców pomiędzy. Ale skoro ty nie
            zauważasz spokojnych i zrównoważonych dziewczynek, to ja nie
            zauważam wielu spokojnych chłopców tongue_out

            Mój syn nie ma żadnych problemów z rówieśnikami, bo jest z tych
            bardzo energicznych i jest liderem w prawie każdym szkolnym
            sporcie. Może tylko jest zdziwiony lekko słownictwem i poziomem
            męskiej agresji. Ale mój mąż do tej pory jeszcze się nie
            przyzwyczaił wink Ja zresztą też nie.
            A co do patologii to hmmm znajomi pewnie by się obrazili, bo oni
            uważają, że ich chłopcy sa po prostu energiczni. Ja zaś uważam, że
            ocieraja się o agresję.
          • generation-me Re: fogito- bez przesady! 02.11.09, 07:14
            Zadęcie. I do tego kąsanie pięciolatka, któremu "ktoś daje w kość". Hurra.
            Nareszcie komuś jest niefajnie. Może trochę jadu wylać na nieznajomą osobę.
            Pani "Kij w Mrowisko", jak większośc tego typu osób, ma spore kompleksy. Objawia
            je w głoszonych tu wszem i wobec, stereotypowych farmazonach. No i w błogiej
            satysfakcji, że wykryła "patologię" w innej rodzinie. A własna "patologia"
            pownie czai się pod dywanem wink
    • minkapinka Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:01
      Gdybym chciała, mogłabym napisać to samo o chłopcach - chłopcy są przewrażliwieni, nie wspomnę już o mamach chłopców wink.

      Zauważyłam, ze w trudnych, spornych sytuacjach wszyscy znajomi chłopcy
      reagują płaczem, krzykiem. Mojej córce nigdy to się nie zdarza.

      • phantomka Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:06
        Ja bym powiedziala, ze zgodnie z obserwacja otoczenia, ze to chlopcy
        sa mocno wrazliwi. A z dziecmi bywa roznie: raz chlopiec ma gorszy
        dzien i jest rozmazany, raz dziewczynka. Chociaz zauwazam tendencje
        mam chlopcow do nadawania ich synom jakis nadludzkich cech
        bohaterskich. Z reguly wychodzi jak zwykle: im wiecej zachwalania,
        tym mniej w tym rzeczywistosci.
    • delfina77 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:08
      Co do tego obrazania sie to moze cos w tym jest, bo cora czesto sie obraza, ale
      ja mysle, ze taki ma charakter po tatusiu a nie, ze obrazanie sie jest domena
      dziewczynek. Mam tez synka, ale jest za maly, zeby cos konstruktywnego
      powiedziec - jest moim drugim dzieckiem i faktycznie jest duzo 'grzeczniejszy'
      od urodzenia ale daleka bylabym od stawiania tez. W kazdym razie kocham oboje,
      tato szaleje za cora, wiec ja problemu poki co nie widzesmile
    • undomestic_goddess Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:36
      Tak glebokie przemyslenia dot. roznic miedzy plciami to powinnas
      opublikowac w postaci ksiazki. Nobel murowany, wlasciwie juz teraz, dac
      Lilce Nobla jak Obamie za przemyslenia w temacie.
      • snob_nad_snoby Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:42
        Lilka jest mistrzynią głębokich przemyśleń. Ma szanse na Nobla w wielu
        dziedzinach.
        • wimperga Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 20:49
          snob_nad_snoby napisała:

          > Lilka jest mistrzynią głębokich przemyśleń. Ma szanse na Nobla w wielu
          > dziedzinach.


          I dlatego lubię ją tak bardzo, że zaznaczyłam jej nick na zielonosmile. Dzięki temu
          mam pewność, że nie umkną mi jej wątki w powodzi innych.
          • undomestic_goddess Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 23:26
            Ty, popatrz, tez musza ja na zielono machnac. Czlowiek sie uczy cale
            zycie.
    • jagoda2 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 21:06
      Moje obserwacje są zupełnie odwrotne, potwierdzone również
      obserwacjami pań przedszkolanek.
      Również literatura określa dziewczynki jako bardziej dojrzałe
      (społecznie, emocjonalnie), często jednak spokojniejsze i szukające
      kompromisowych rozwiązań niż chłopcy, a już nade wszystko łatwiej
      się adaptujące do nowych warunków, okoliczności i otoczenia.
      Chłopcy często reagują agresją, złością, a niejednokrotnie wielkim
      płaczem, kiedy coś jest nie po ich myśli. Dziewczynkom w tej samej
      sytuacji łatwiej pogodzić się z odmową i zapewne wynika to z owej
      dojrzałości emocjonalnej, społecznej.
      Oczywiście, w obydwu przypadkach mam na myśli dzieci dobrze
      wychowane, zgodnie z przyjętymi normami społecznymi, a nie
      rozwydrzone dzieci spod bloku, które wychowuje ulica.
      Jeśli chodzi o sytuację opisaną przez lilkę, to moim zdaniem
      dziewczynki reagują skarżeniem w dwóch sytuacjach: kiedy jest
      stosowana wobec nich przemoc fizyczna, lub kiedy widzą, że z małym
      uparciuchem za nic nie można dojść do porozumienia, a niestety
      większość znanych mi chłopców w wieku przedszkolnym jest uparta jak
      przysłowiowe osły i o żadnym kompromisie nie ma mowy.
      No i moja już zupełnie subiektywna ocena: mali chłopcy są obecnie
      znacznie bardziej "zniewieściali" niż dziewczynki i to niestety za
      sprawą nadopiekuńczych matek. Koleżanki, które mają dzieci obojga
      płci, uczciwie przyznają, że nad synami trzęsą się bardziej niż nad
      córkami - i to jest już niestety uwarunkowane psychologicznie
      (odsyłam do stosownej literatury).
      Na koniec z własnego, skromnego raczej doświadczenia, stwierdzam, że
      dziewczynki łatwiej się wychowuje niż chłopców.
      • bi_scotti Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 21:22
        Sa egzemplarze, ktore skarza niezaleznie od plci; sa tez egzemplarze
        agresywne, ktore tluka i popychaja zdecydowanie niezaleznie od plci.
        Mnie zastanawia Twoj, Lilka, dobor znajomych wsrod ktorych rodzice
        dziewczynek maja jeden schemat wychowywania a rodzice chlopcow jakis
        zupelnie inny. Moi znajomi sa tak roznorodni i tak rozne style
        wychowywania dzieci reprezentuja, ze podsumowanie jakie poczynilas
        jest dla mnie czysta abstrakcja. Jesli zas chodzi o wychowanie to
        kazda z plci miala swoje lata "chude/trudne" i "tluste/latwe" dla
        rodzicow. No i jesli Twoja obserwacja jest sluszna to chyba smutno,
        ze nie ma w Twoim otoczeniu wrazliwych, delikatnych, subtelnych
        chlopcow, ktorym przeszkadza przemoc i zlosc. Nie ma nic
        obrzydliwszego niz maczo-straczo w jakimkolwiek wieku!
    • franczii Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 21:35
      ja tam nie mam takich spostrzezen. Wprawdzie dotrzegam roznice miedzy plciami
      np. kilkuletnie coreczki znajomych bardziej interesuja sie strojem niz chlopcy,
      sa lepsze w pracach manualnych np. rysowaniu, kolorowaniu, bardziej sie
      interesuja tancem czy spiewem a chlopcy wola bawic sie pilka, gonic i bawic w
      "zapasy". Moj syn jest taki energiczny i malo delikatny, w zabawie nie zwraca
      uwagi na otrzymywane szturchance i nie szczedzi ich innym, wiec czesto musialam
      hamowac jego zapedy w stosunku do innych dzieci i tlumaczyc, ze nie wszystkim
      taka zabawa odpowiada. Bywalo, ze to moje dziecko plakalo z zalu, ze inne dzieci
      nie chcialy sie bawic tak jak jemu pasowalo. Nie widze roznicy pod tym wzgledem
      miedzy chlopcami a dziewczynkami. Sa dzieci, ktorym podoba sie turlanie po
      trawie, przewracanie podczas gonitwy i gry w pilke i sa takie, ktorym to nie
      odpowiada. Moj syn dogaduje sie tez z dziecmi wrazliwymi, przyjazni sie z synem
      znajomych bardzo wrazliwym 3latkiem i z coreczka innych znajomych, dogaduja sie
      swietnie, poza tym ma tez przyjaciol z parku z ktorymi szaleje i sie szturcha do
      woli podczas kopani pilki.
    • nangaparbat3 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 21:56
      Przypomniala mi się taka historia sprzed lat, kiedy moja corka i mlodszy od niej
      chłopczyk przez pol dnia budowali miasto na caly wielki (ponad 20m) pokoj.
      Miasto bylo wspaniale, i nagle chlopczyk kilkoma ruchami, w kilkadziesiat sekund
      zniszczyl wszystko, bez żadnego widocznego powodu. Pamietam lzy w oczach corki.
      No, mazgajka, typowa dziewczynka.
    • asia_i_p Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 22:02
      Wojna płci może być podświadomie w twoim wydaniu. Te dziewczynki wyrosną na
      kobiety. Młodsze od ciebie, więc w większości atrakcyjniejsze.
      • nangaparbat3 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 22:12
        asia_i_p napisała:

        > Wojna płci może być podświadomie w twoim wydaniu. Te dziewczynki wyrosną na
        > kobiety. Młodsze od ciebie, więc w większości atrakcyjniejsze.

        Strach pomyslec, co będzie, jak dzieci znajomych wejdą w okres lat nastu.
    • kitka20061 do lilka69 01.11.09, 23:01
      Twoje przemyślenia na temat płci są imponujące. Masz chyba duże problemy ze sobą skoro piszesz, że małe dziewczynki są przewrażliwione i nie lubią zabaw ruchowych, a jako dorosłe kobiety nie będą wspaniale, samodzielne, przebojowe i samowystarczalne.
      To wszystko zależy od rodziców, otoczenia i wychowania. I dotyczy to zarówno dziewczynek jak i chłopców. Jeśli dziecko się np.przewróci i nic mu się nie stanie a przewrażliwiony rodzic (a najczęściej dziadkowie) biegnie i lamentuje, to dziecko staje się przewrażliwione (wykorzystuje sytuacje na swoją korzyść). Jeśli rodzice wtrącają się w zabawy dzieci i komentują je przy nich na głos całkiem niepotrzebnie to dzieci następnym razem stroją fochy czy płaczą i są to zarówno dziewczynki jak i chłopcy.
      Jeśli rodzice wożą non stop dzieci ledwie mieszczące się w wózkach, na placu zabaw wszystkiego zabraniają, mówiąc że są za małe, nie pozwalają biegać bo się przewrócą albo spocą, a na pół dnia sadzają dziecko przed telewizorem to jest ono mało ruchliwe i pierdołowate. Mówię jako mama 4-letniej dziewczynki która w wieku 2,5 lat wchodziła na pajęczynę w Parku Żeromskiego (jesteś z Wawy więc może byłaś), a ludzie dziwili się że jej na to pozwalam, a wieku 3,5 roku robiła fikołki na trzepaku. Jak miała 1,5 roku wyszła z wózka i już nigdy do niego nie weszła, bo nie chciała. Potrafi iść przez 5 godzin czy to w górach czy nad morzem i nikt nie nosi jej nigdy na rękach. Ale my od małego ją zachęcaliśmy, chwaliliśmy i nigdy nie lamentowaliśmy jak się przewróciła czy walnęła. W przedszkolu czy po nim bawi się z dziewczynkami i chłopcami i nie ma z tym żadnego problemu. Znam zarówno dziewczynki jak i chłopców jak opisałaś, jak też znam dzieci obu płci takie jak moja córka. Tak więc nie generalizuj i nie wypisuj głupot. Ja jestem szczęśliwa, samowystarczalna i silna psychicznie i taka będzie moja córka, bo od małego uświadamiam ją o jej ogromnej wartości.
      Życzę Ci aby Twój syn wyrósł na wspaniałego mężczyznę, bo przy Twoim spojrzeniu na świat i separowaniu go od dziewczynek może to być trudne. Obyś nie wychowała lalusia i mamisynka, którym będą rządzić te "nieszczęśliwe" kobiety.
      • kalina_p Re: do lilka69 02.11.09, 14:21
        masz racje, że tu duzo zalezy od wychowania - moja córa ma tysiąc siniaków, jak
        sie wywróci, to się otrzepie i leci dalej i nie skarzy się ani nie placze...
        ALE wieksza część społeczeństwa własnie wychowuje córeczki w zgodzie z pewnym
        stereotypem - z dziewczynce nie wypada, że sie
        ubrudzisz/uderzysz/spocisz/podrzesz rajstopki...tak juz jest, a wyjątki tylko
        potwierdzaja regułę.
        Znam wiele przewrażliwionych, marudnych i kwękajacych dziewczynek. O wiele
        wiecej, niz chlopcow. Bo tak je wychowuja rodzice, one będą tak wychowywac swoje
        corki i tak dalej...
      • lilka69 kitka-nie klam 02.11.09, 14:59
        wcale nie zyczysz mi niczego dobrego...

        ponad to nie mozesz teraz powiedziec jaka bedzie twoja corka. na razie to sa
        twoje pobozne zyczenia. czesto bywa tak, ze wystarczy jedno skinienie chlopaka,
        zeby panienka starcila glowe i ...potem wypisywala smutne posty na forum.
        jestes silna psychicznie i samowystarczalna? a piszesz to po sytuacjach, ktore
        ujawnily te cechy twojeo charakteru czy tak po prostu-wydaje ci sie.
        zreszta samowystarczalna to dziwnie brzmi...czyzby sztuczne zaplodnienie i
        dziecko skazane na zycie bez taty?
        • kitka20061 Re: lilka 69 02.11.09, 23:30
          lilka69 napisała:

          > kitka-nie kłam wcale nie życzysz mi niczego dobrego...

          Dziewczyno Ty masz jakieś problemy ze sobą czy jesteś aż tak zakompleksiona?
          Czemu miałabym Ci źle życzyć, ja Cie w ogóle nie znam. A jeśli chodzi o dzieci, to dla wszystkich pragnę dobra i szczęścia. Dla mnie nie ma różnicy z jakiego środowiska się ono wywodzi, bo to nie wina dziecka.

          >czesto bywa tak, ze wystarczy jedno skinienie chlopaka,
          > zeby panienka starcila glowe i ...potem wypisywala smutne posty na >forum.

          Mówisz o sobie? Czy Ty masz problem płci? Jeśli mała dziewczynka, a później nastolatka i dorosła kobieta zna swoją wartość, ma wysoką samoocenę, którą budują w niej najbliżsi, to nie poleci z byle frajerem. Wiem to z własnego doświadczenia.

          > jestes silna psychicznie i samowystarczalna? a piszesz to po >sytuacjach, ktore
          >ujawnily te cechy twojeo charakteru czy tak po prostu-wydaje ci sie.
          > zreszta samowystarczalna to dziwnie brzmi...czyzby sztuczne zaplodnienie i
          > dziecko skazane na zycie bez taty?

          Tak, jestem silna psychicznie i mówię to po doświadczeniach z jakimi musiałam się zmierzyć.
          A o samowystarczalności sama pisałaś (dla przypomnienia:...ze corki beda wspaniale, samodzielne, przebojowe i samowystarczalne.)
          Samowystarczalność to nie sztuczne zapłodnienie i dziecko skazane na życie bez taty, bo akurat ojciec jest dla niego niesamowicie ważny.
          Dzięki temu że jestem samowystarczalna, jestem niezależna. I to jest dla mnie najważniejsze.
          • lilka69 kitka-nie klam 03.11.09, 12:50
            nie, nie jestem zakompleksiona tylko pewna siebie i dlatego nie
            potrzebuje ZYCZEN OD CIEBIE aby dobrze sie poczuc. ja ciebie tez nie
            znam wobec tego twoje zyczenia mam w nosie.


            nadal upieram sie, ze twoje myslenieo corce to pobozne zycznia a czy
            tak sie stanie czy nie to podyskutujemy na tym forum za 30 lat.
    • ik_ecc Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 01.11.09, 23:53
      W naszej grupie znajomych sa 4 dziewczynki i 3 chlopcow (wiek 3-6).
      Najwiekszymi beksami sa dwaj chlopcy. Becza o wszystko, w tym np. ze
      sie zabrudzili, albo bo zobaczyli pajaka. Jeden z nich nie wyjdzie na
      dwor po deszczu bo sie boi dzdzownic.
      Najsilniejsza osobowosc ma jedna z dziewczynek (4 lata) - jest
      fizycznie najmniejsza, ale musi wszystkim rozkazywac i kazdemu
      chetnie przylozy. Jest tez najbardziej szalona ruchowo. Tuz za nia
      jest jeszcze jedna dziewczynka (6 lat) - pod wzgledem przebojowosci,
      sily i checi do bezustannego biegania.
      Nie zauwazylam zeby ktokolwiek skarzyl.
      Moja corka jest w srodku - nie jest najbardziej przebojowa, nie jest
      najbardziej "ruchowa", ale tez i nie beczy i nie boi sie robali. wink
      • bi_scotti Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 00:46
        ik_ecc napisała:

        > Jeden z nich nie wyjdzie na
        > dwor po deszczu bo sie boi dzdzownic.
        >
        > Moja corka jest w srodku - nie jest najbardziej przebojowa, nie
        jest
        > najbardziej "ruchowa", ale tez i nie beczy i nie boi sie robali. wink

        Bylam w rodzinie jedynym dzieckiem, ktore gburowaty wujek Witek,
        zapalony wedkarz, zabieral na Mazurach na poranne i nocne polowy ryb
        poniewaz nie balam sie robali i jako 4-latka nauczylam sie
        perfekcyjnie nabijac robaka na haczyk. To wspomnienie moze sie
        bardziej nadaje do watku wspomnien kulinarnych gdzies tu z boku, bo
        rybka wujka Witka to bylo niebo w gebie, nawet takiej wygadanej 4-
        letniej, dziewczynskiej gebie wink Dodam, ze rodzinni chlopcy
        probowali sie wujkowi podlizywac zeby tez Ich zabieral na ryby, ale
        wujek dzieci nie lubil, nie ukrywal tego, wiec na zadne prosby i
        blagania sie nie dawal naciagac. Wujek, jak widac, nie mial jednak
        uprzedzen wobec takiej jednej malej dziewczynki ... Dzis wujek juz
        na Wiecznych Lowach ...
    • edit38 Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 07:56
      Moja córeczka to raczej wrażliwiec i płaczek (chociaż ma charakterek i jak chce
      to pazurki pokaże) ale z tego co widzę w piaskownicy to akurat ta cecha nie ma
      za dużo wspólnego z płcią bo do „naszej” piaskownicy przychodzi wielu chłopców
      „mazgajów” i dużo dziewczynek „chłopczyc”
      • ca.melia Re: raczej nie lubie malych dziewczynek 02.11.09, 08:20
        Najgorsze to są nawiedzone mamusie chłopców, co to uważają ich za
        ósmy cud świata i wychowują na niedojdę życiowego, zapatrzonego w
        siebie, bo on taki boski, a te kobiety takie durne, stworzone
        jedynie do usługiwania cudnemu chłopcu. Bo mamusia tak mówiła..
        • lilka69 ca.melia i reszta 02.11.09, 14:52
          zauwaz , ze na forum mnostwo jest kobiet , ktore wlasnie takim synkom
          nawiedzonych mamus usluguja! to znaczy, ze mamusie dziewczynek ucza czego innego
          a corki robia co innego. jecza w postach, placza ale ...usluguja. i pewnie
          kiedys ich mamusie mowily"moja corka bedzie inna".
          a okazuje sie, ze jest taka sama.



          • kobietka776 LILKA- matka maminsynka;))) polecam 02.11.09, 17:36
            forum.gazeta.pl/forum/w,587,99352151,99545439,kalina_.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,583,90387412,90500842,Re_batutka_ja_bede_wozic_swojego_syna.html

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,92425734,92428383,Re_no_to_lekko_ubieracie_.html

            forum.gazeta.pl/forum/w,587,96760741,96760741,czy_wasze_3_5_latki_ubieraja_sie_same_i_od_kiedy_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka