mara_jade73
13.11.09, 12:12
Trudno, muszę się wygadać. Nigdy nie wierzyłam w przesądy i gusła
ale dzisiejszy dzień mnie rozwalił. Mąż i syn wyszli, ja nie bo dziś
nie pracuje. Włączam zmywarkę nie działa, dzwonę po serwisach i po 2
godzinach udaję mi się umówić wizytę na poniedziałek za dodatkowe 60
zł. mimo, że na gwarrancji. Ok, idę włączyć pranie i PRALKA nie
działa. Wstyd, ale wpadłam w lekką histerię. Dzwonię do serwisu a tu
mogaą za tydzień. Za tydzień to ja sobie pralkę nową mogę kupić. I
wkońcu zadzwoniła do jakiegis naprawiacza z okolocy (i netu) i Co?
Pralkę zrobił za 35 zł. a zmywarkę za friko grzecznościowo. Nabrałam
wiary w ludzi. Aha i siedzę sobie szczęśliwa i piwo przed południem
łoję pierwszy raz. Wygadałam się.