Dodaj do ulubionych

To nie Ameryka

16.12.09, 22:10
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7372370,Sad_obnizyl_rekordowe_odszkodowanie___To_nie_Ameryka_.html
szkoda słów uncertain
pewnie to wina dziecka że się urodził w Polsce a nie w Ameryce
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 11:16
      Odszkodowanie na miare mozliwosci Polski po prostu.Zadne pieniadze
      krzywdy takiej nie zrekompensuja.
      Dziecko ma wysoka rente, dzieki ktorej ma zapewniona rehabilitacje.
      • kropkacom Re: To nie Ameryka 17.12.09, 11:51
        > Odszkodowanie na miare mozliwosci Polski po prostu.

        No cóż, jaki kraj takie odszkodowanie. A szpitale trzęsą portkami bo ludzie
        zaczęli by masowo składać pozwy o błędy w sztuce. Smutne jest to że pacjent
        dochodząc swoich praw może zrujnować cały budżet szpitalny. To bardzo wyraźnie
        pokazuje w jakiej kondycji są szpitale. W marnej...
        • skanke to juz zwyczaj 17.12.09, 11:58
          by wszędzie równać w dół...
          • kropkacom Re: to juz zwyczaj 17.12.09, 12:00
            Ale teraz pomyśl, dyrektor szpitala przyznał że ta zmiana odszkodowania
            uratowała ich budżet smile Co mieli zrobić? Śmieszne to i straszne zarazem.
    • myelegans Re: To nie Ameryka 17.12.09, 14:27
      Tylko, ze w tej Ameryce, to LEKARZE placa wlasne ubezpieczenie od
      takich wypadkow "malpractise insurance" czesto wysokosci 50%
      poborow, szczegolnie ginekolodzy i wszelkiej masci chirurdzy. Wtedy
      odszkodowania placa firmy ubezpieczeniowe, nie szpitale = budzet =
      podatnicy.
      • majenkir Re: To nie Ameryka 17.12.09, 14:41

        myelegans napisała:

        > Tylko, ze w tej Ameryce, to LEKARZE placa wlasne ubezpieczenie od
        > takich wypadkow "malpractise insurance" czesto wysokosci 50%
        > poborow

        Czyli posrednio placimy my - pacjenci.
        • cherry.coke Re: To nie Ameryka 17.12.09, 14:45
          > Czyli posrednio placimy my - pacjenci.

          A jak szpital placi to nie?... Zawsze placa pacjenci.
          • myelegans Re: To nie Ameryka 17.12.09, 15:00
            Jak placa podatnicy, czyli WSZYSCY, to wjezdza na budzet, czyli nas
            wszystkich. Przy okrojonym budzecie zeby zaplacic tu trzeba uciac
            tam.
          • nikki30 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 15:07
            Szpital może wystąpić z powództwa cywilnego o odszkodowanie do lekarza, który
            dopuścił się błędu.Oczywiście to trwa.W praktyce się zdarza.W Polsce też wielu
            lekarzy się ubezpiecza.
            A moje odczucia co do wyroku.Uzasadnienie dla mnie kompletnie nie zrozumiałe.Sąd
            powinien brać pod uwagę przyszłe konsekwencje określonego czynu ale w
            jednostkowej sprawie.Tłumaczenie że to w jakikolwiek sposób będzie rzutować na
            inne sprawy które w przyszłości mogą się zdarzyć nie powinno mieć tak naprawdę
            miejsca.Liczy się to konkretne dziecko i ta konkretna sprawa.A szpital? No cóż
            musiał się odwołać. Wina szpitala była bezdyskusyjna.Ten wyrok pokazuje tylko,
            że szpitale w Polsce dalej są pod ochroną.Nie przestrzega się procedur, praw
            pacjenta, a potem płacz i zgrzytanie zębów.
        • myelegans Re: To nie Ameryka 17.12.09, 14:58
          > Czyli posrednio placimy my - pacjenci.

          How did you figure?
    • martishia7 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 15:18
      Takich odszkodowań jak w Ameryce to u nas jeszcze długo nie będzie, i zgódźmy
      się, nie może być. U nas jest po prostu inny obyczaj w tym zakresie. A więc
      przede wszystkim "nie wolno się bogacić na własnym nieszczęściu", bo jest to
      nieetyczne. Poniekąd rozumiem takie podejście, bo nie jest możliwe, żeby
      zasądzono odszkodowanie wielokrotnie wyższe niż w innych tego typu sprawach.
      Byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do innych osób w podobnej sytuacji. Zmiana
      linii orzeczniczej wymaga czasu. Z resztą widać, że powoli, ale systematycznie,
      sądy orzekają coraz wyższe odszkodowania w tego typu sprawach. Tym wyższe, im
      "większym" podmiotem jest sprawca szkody. Słuszne to, ale wymaga czasu.
      • nikki30 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 17:25
        martishia7 napisała:
        > Takich odszkodowań jak w Ameryce to u nas jeszcze długo nie będzie, i zgódźmy
        > się, nie może być. U nas jest po prostu inny obyczaj w tym zakresie. A więc
        > przede wszystkim "nie wolno się bogacić na własnym nieszczęściu", bo jest to
        > nieetyczne.

        Chyba na cudzym nieszczęściu?smileDlaczego nie ma być?U nas poszkodowani mają inne
        potrzeby niż mieszkańcy USA?

        Nie ma takich samych spraw.Każda sprawa jest inna.Potrzeby każdego
        poszkodowanego też są inne i to sąd musi brać pod uwagę.Inne potrzeby będzie
        mieć staruszek a inne małe dziecko przed którym kilkadziesiąt lat życia!
        Odszkodowanie powinno uwzględniać potrzeby poszkodowanego nie tylko na dzień
        dzisiejszy.W tym przypadku mamy małe dziecko przed którym całe lata leczenia i
        kosztownej rehabilitacji co pierwszy sąd uwzględnił przyznając tak wysokie
        odszkodowanie.Raptem przez 5 lat od dnia wypadku rodzice wydali pół miliona
        złotych na jego leczenie!A jeszcze muszą zabezpieczyć mu przyszłość.Sam na
        siebie z pewnością nie zarobi.
        W sprawie o zamianę dzieci sąd przyznał prawie 2 mln odszkodowania, a tam żadna
        z osób poszkodowanych nie jest warzywem...
        • myelegans Re: To nie Ameryka 17.12.09, 18:12
          To dziecko moze jeszcze zyc 70 lat potrzebujac nieustajacej pomocy
          nie tylko pielegnacyjnej, wiec niech to bedzie skromne 6000/miesiac
          renty, to na dzien dzisiejszy potrzeba 6mln zl bez uwzglednienia
          inflacji.
          Kto tu sie bogaci? To sa realne potrzeby tego czlowieka. W dodatku
          koszty moga byc wyzsze w przyszlosci keidy zabraknie rodzicow do
          pomocy i pielegnacji i kazda opieka bedzie musiala byc oplacona.
          Dochodza koszty mieszkania, wozka, rehabilitacji, leczenia itd. itp.
          • pitahaya1 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 18:53
            Co nie zmienia faktu, że uruchomi lawinę kolejnych pozwów dając im zielone światło.
            Skoro tamci dostali...Absolutnie nie neguję prawa do odszkodowania.

            Tylko jakoś nie chce mi się wierzyć, że jedno czy drugie odszkodowanie zmusi
            któregokolwiek lekarza do zastanowienia się nad odpowiedzialnością, którą
            wziął na swoje barki.
            Póki co bierzemy społeczeństwo na litość: "bo szpital zbankrutuje", "bo budżet
            nie wytrzyma", "chcą się wzbogacić na nieszczęściu", "wstydu nie mają".
            Chciałoby się krzyknąć "a g...mnie to obchodzi".
            • myelegans Re: To nie Ameryka 17.12.09, 19:11
              To niech sie poubezpieczaja, tak jak kierowcy maja ubezpieczenie,
              tak jak ubezpieczamy domy na wypadek pozaru czy powodzi.

              i bardzo dobrze, niech uruchamia lawine, to by dalo przyklad i kijek
              na tych ktorzy lekcewaza sobie wlasne obowiazki zawodowe.
              • pitahaya1 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 20:22
                Lawina pozwów to tylko kwestia czasu. I dobrze, może kolejne miliony z pustego
                worka zmuszą do myślenia.

                U nas szwankuje myślenie zdarzenie-skutek.
                Jest błąd lekarski-jest pozew o odszkodowanie-rośnie lawina pozwów-rośnie
                zadłużenie szpitali.
                My nie myślimy kategoriami "jak tu zmniejszyć ilość błędów lekarskich", myślimy
                raczej "skąd wziąć pieniądze na wypłatę odszkodowań i jak tę kwotę pomniejszyć,
                żeby się rodzicom/poszkodowanemu w d..ie nie poprzewracało". Umniejszamy wartość
                życia takich osób, wszak nikt nam nie udowodni, że taki Jaś czy taka Kasia
                mogłaby w przyszłości być znaną pisarką czy wspaniałym chirurgiem. Kogo to
                obchodzi? Ot, jakąś tam kwotą zamykamy krzyczące usta rodziców czy poszkodowanego.

                Nie myślimy, jak tu zmniejszyć bezrobocie tylko jak zwiększyć ilość pieniędzy na
                wypłaty zasiłków.

                A stanowisko "w takim razie więcej zapłacimy za wizytę u lekarza" do mnie nie
                przemawia. Na zbity p.y.s.k wyrzuciłabym wszystkich konowałów, którzy w d..ie
                mają pacjenta i ewentualne skutki swojej lekkomyślności czy nieudolności.
                • nikki30 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 21:49
                  pitahaya1 napisał:

                  > Lawina pozwów to tylko kwestia czasu. I dobrze, może kolejne miliony z pustego
                  > worka zmuszą do myślenia.

                  Kochana lawinę pozwów to my mamy od lat.Niewiele tylko spraw jest, aż tak
                  medialnych.
                  >
                  > U nas szwankuje myślenie zdarzenie-skutek.
                  > Jest błąd lekarski-jest pozew o odszkodowanie-rośnie lawina pozwów-rośnie
                  > zadłużenie szpitali.
                  > My nie myślimy kategoriami "jak tu zmniejszyć ilość błędów lekarskich", myślimy
                  > raczej "skąd wziąć pieniądze na wypłatę odszkodowań i jak tę kwotę pomniejszyć,
                  > żeby się rodzicom/poszkodowanemu w d..ie nie poprzewracało".

                  Pitahaya dokładnie tak jest jak piszesz!Kto broni szpitalowi dochodzić
                  odszkodowania od samego lekarza?Założę się, że ten lekarz dalej w tym szpitalu
                  pracuje.
                  Jest jeszcze druga strona medalu.Sędziowie, którzy boją się orzekać wysokich
                  odszkodowań, w końcu opłacani są z budżetu państwa.Zawsze można wstrzymać takiej
                  osobie na kilka lat nominację...
          • martishia7 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 19:25
            Nie rozumiemy się. Ten chłopiec ma zasądzoną dożywotnią rentę, wysokości
            niespełna 5 tysięcy. Będzie ją dostawał do końca życia (lub PZU). Po drodze
            będzie mógł występować o jej waloryzację w związku z inflacją (bo ile to będzie
            te 5 tyś. za 50 lat, to nikt nie ma pojęcia). Odszkodowanie jest świadczeniem
            zasądzonym OPRÓCZ renty, jako rekompensata za poniesioną szkodę.
            • nikki30 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 21:29
              Proszę cię to nie jest wysoka renta w takim przypadku!Godzina dobrej
              rehabilitacji to jest 200 zł.Teraz za mieszkanie, jego opiekę płacą rodzice co
              będzie jak zostanie sam?Nawet zwaloryzowane świadczenie niewiele daje.
              Po za tym gdyby był zdrowy mógłby zarabiać dużo więcej...
              Odszkodowanie spełnia funkcję kompensacyjną.Szkoda że nie karną jak jest min. w
              Stanach!
        • martishia7 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 19:29
          Nie, mam na myśli bogacenie się na WŁASNYM nieszczęściu. Potrzeby dziecka sąd
          brał pod uwagę zasądzając mu rentę. Mieszkańcy USA nie mają innych potrzeb. Za
          to mają inną tradycję w sądownictwie. A z tego co pamiętam, to 2 mln w sprawie
          tamtych dziewczynek to sąd zasądził w sumie, wszystkim zainteresowanym, a nie
          jednej osobie.
          • nikki30 Re: To nie Ameryka 17.12.09, 21:42
            martishia7 napisała:

            > Nie, mam na myśli bogacenie się na WŁASNYM nieszczęściu.

            No tak napisałaśsmile

            Potrzeby dziecka sąd
            > brał pod uwagę zasądzając mu rentę.

            Renta jest dodatkiem, świadczeniem comiesięcznym wypłacanym na takiej samej
            zasadzie jak wynagrodzenie.Sąd musiał wysokość takiego świadczenia
            określić.Dobrze, że podwyższyłsmile
            Mieszkańcy USA nie mają innych potrzeb. Za
            > to mają inną tradycję w sądownictwie.
            Tak system jest oczywiście inny.Opiera się głównie na precedensach.Tu nasz sąd
            sam stworzył precedens z góry określając, że nawet gdyby twoje potrzeby były
            ogromne, skala szkody równie wielka to nie masz co liczyć na godziwe
            odszkodowanie bo inni mogą również żądać podobnego, czyli na zasadzie, że jak
            wszystkim po równo to każdemu g...osmile

            Wiesz w Polsce byle gwiazda za zdjęcie swoich cycków zrobionych z ukrycia
            dostaje ponad 100 tys odszkodowaniasmileNie uważasz w takim razie, że jest to chore?
            • martishia7 Re: To nie Ameryka 18.12.09, 11:43
              A w jaki sposób chcesz wycenić jego szkodę? Bo to jest tutaj podstawowy problem.
              I sąd musi wziąć pod uwagę naprawdę więcej niż jego uzasadnione potrzeby, ale
              także realne możliwości drugiej strony. Tutaj stroną przeciwną jest zakład
              ubezpieczeń zdaje się. Oczywiście, dla nas PZU to mega instytucja, która ma
              niemalże niewyczerpane źródło pieniędzy. Ale prawda jest taka, że te pieniądze
              biorą się ze składek wszystkich ubezpieczonych. No z powietrza się ich nie
              wyczaruje. Tym sposobem - Pan płaci, Pani płaci. Ale wszyscy się na to godzimy,
              bo na tym idea systemu ubezpieczeń polega. Zdarzało się w przeszłości, że sąd
              (najbardziej wysoki) baaaardzo naginał rzeczywistość i zasądzał odszkodowanie w
              sytuacjach w których się ono ewidentnie nie należało. Była taka sprawa pana
              zawodowego kierowcy, który leżał na tylnym siedzeniu i spał, podczas gdy jego
              kolega prowadził. W międzyczasie doszło do wypadku - z pana zostało warzywo.
              Winny był kierowca drugiego samochodu. Tylko nie miał ubezpieczenia. Sąd nagiął
              rzeczywistość i zasądził odszkodowanie od kierowcy samochodu w którym był
              poszkodowany, bo ten miał OC. Cel był prosty - znaleźć kogoś bogatszego, kto
              zapłaci, żeby społeczna potrzeba kompensacji została zaspokojona. CO nie zmienia
              faktu, że płacili za to wszyscy, bo ubezpieczyciel prędzej zedrze bardziej z
              ubezpieczonych, niż sam się nie wyżywi big_grin
              Co do renty - mówisz, że "godzina dobrej rehabilitacji kosztuje 200pln". Czy sąd
              wyliczając takie rzeczy ma brać pod uwagę tę cenę najwyższą? Czy może jednak
              uśrednioną? Jednak chyba uśrednioną.
              Co zaś do "karnej funkcji ubezpieczenia". To ja się z tym zgadzam, ale nie do
              końca. Z jednej strony oczywiście jest to jedyny bat zwłaszcza na wielkie
              korporacje i te pe. Chociaż tutaj lepiej się sprawdza class action, czyli w
              kupie siła. Ale z drugiej, moim zdaniem to wypacza życie codzienne. Bo niektórzy
              robią się "nadostrożni". Stanowczo nie chcę amerykanizacji systemu odszkodowań.
              Co zaś do argumentu "mógł w życiu zarabiać więcej"... well, mógł też mniejsmile To
              jest wróżenie z fusów.
              Rozumiem rozgoryczenie rodziców, którzy naoglądali się amerykańskich filmów, ale
              rozumiem też postawę sądu. Nie zmienia się tradycji jurydycznej z dnia na dzień,
              a na pewno nie robią tego sądy powszechne, tylko SN. Do którego sprawa, zdaje
              się, ma szanse trafić . Szczerze mówiąc sama jestem bardzo ciekawa, co ten orzeknie.
              • nikki30 Re: To nie Ameryka 18.12.09, 12:53
                martishia7 napisała:

                > A w jaki sposób chcesz wycenić jego szkodę? Bo to jest tutaj podstawowy problem

                To nie jest żaden problem.Ramy są jasno określone.W orzecznictwie,przyjęte jest
                iż przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę należy uwzględniać
                przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa,
                trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu
                osobistym i społecznym.
                > .
                > I sąd musi wziąć pod uwagę naprawdę więcej niż jego uzasadnione potrzeby, ale
                > także realne możliwości drugiej strony. Tutaj stroną przeciwną jest zakład
                > ubezpieczeń zdaje się.

                Stroną przeciwną jest szpital, a tak naprawdę organ założycielski szpitala,
                czyli samorząd lub budżet państwasmile

                > Co do renty - mówisz, że "godzina dobrej rehabilitacji kosztuje 200pln". Czy są
                > d
                > wyliczając takie rzeczy ma brać pod uwagę tę cenę najwyższą? Czy może jednak
                > uśrednioną? Jednak chyba uśrednioną.

                Ma brać taką cenę która będzie usprawiedliwiona potrzebami poszkodowanego,
                kierując się przy tym jego dobrem.Jeśli w jego okolicy stawka za dobrego
                rehabilitanta jest taka to taką stawkę sąd powinien brać pod uwagę.
                > Co zaś do "karnej funkcji ubezpieczenia". To ja się z tym zgadzam, ale nie do
                > końca. Z jednej strony oczywiście jest to jedyny bat zwłaszcza na wielkie
                > korporacje i te pe. Chociaż tutaj lepiej się sprawdza class action, czyli w
                > kupie siła. Ale z drugiej, moim zdaniem to wypacza życie codzienne. Bo niektórz
                > y
                > robią się "nadostrożni".

                I właśnie o tą nad ostrożność chodzi.Ja podejmując się obrony klienta muszę
                wykazać się często nad ostrożnością i jak wiem ze nie dam rady to
                odmawiam.Lekarze, prawnicy to osoby zaufania publicznego i musimy sie naprawdę
                bardzo pilnowaćsmile
                > Co zaś do argumentu "mógł w życiu zarabiać więcej"... well, mógł też mniejsmile T
                > o
                > jest wróżenie z fusów.

                Mógł i mniej chociaż nie sądzę ale jedno jest pewne sam nie zarobi nic, a
                potrzeby chory ma ogromne!

                > Rozumiem rozgoryczenie rodziców, którzy naoglądali się amerykańskich filmów, al
                > e
                > rozumiem też postawę sądu. Nie zmienia się tradycji jurydycznej z dnia na dzień
                > ,
                > a na pewno nie robią tego sądy powszechne, tylko SN. Do którego sprawa, zdaje
                > się, ma szanse trafić . Szczerze mówiąc sama jestem bardzo ciekawa, co ten orze
                > knie.

                Myślę, że sprawa otrze się o ETS.Polskie sądy z wieloma sprawami niestety sobie
                nie radzą.
                • martishia7 Re: To nie Ameryka 18.12.09, 13:15
                  No i doskonale. Sąd wziął pod uwagą podobne stany, w których nasilenie
                  cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa,trwałość następstw zdarzenia
                  oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym
                  są
                  porównywalne i wycenił tak jak się wycenia w takich przypadkach.
                  Co do szpitala/samorządu/SP, to zwyczajnie nie wiem, kto tam występuje, ale
                  koniec końców płacił <tak wynika z artykułu, ale ja tam prasie nie wierzę smile>
                  PZU, bo szpital był ubezpieczony od oc. Zapewne do jakiejś ograniczonej
                  wysokości, stąd ryzyko "zrujnowania" szpitala w wypadku zbyt wysokiego
                  odszkodowania.
                  Co do stawki, to chyba nie do końca się rozumiemy. Chodzi mi o to, że nawet w
                  danej okolicy (zgadzam się, że nie sposób porównywać Warszawę i mniejsze
                  miejscowości, na przykład) dana usługa może być dostępna w przeróżnej jakości i
                  cenie. Na przykład może być tańsza, jeżeli jest wykonywana w danym określonym
                  miejscu, a droższa w domu pacjenta. I pytanie, co jest standardem, a co
                  luksusem? Co państwo zapewnia w ramach ubezpieczenia dzieciom, które wymagają
                  analogicznej opieki, a za co rodzice muszą płacić sami? To powinna być
                  ewentualna "norma".
                  Przesadna ostrożność - moim zdaniem nie jest w interesie społecznym, bo
                  powoduje, że przypadki "beznadziejne" stają się naprawdę beznadziejne. Daleko
                  bardziej wskazane jest powiedzieć: "Możliwości są takie a takie, jest 99% szans,
                  że się nie uda, ewentualne konsekwencje wyglądają tak i tak. Czy pan/pani w to
                  wchodzi?". Bo tylko takie podejście, moim zdaniem tak ważne zwłaszcza w
                  medycynie, daje szanse przypadkom beznadziejnym. Inaczej nikt nie podejmie się
                  ich nawet dotknąć. Oczywiście wiem, że tu sytuacja jest inna, bo mówimy o
                  oczywistym błędzie, a nie sytuacji "na dwoje babka wróży". Ale nie chcę doczekać
                  czasów, że absolutnie nikt nie udzieli na ulicy pierwszej pomocy poszkodowanemu,
                  w obawie przed pozwem, gdyby coś poszło nie tak.
                  Miejsca dla ETS w tej sprawie nie widzę, ale nie znam się z prawem UE tak
                  blisko. Co najwyżej może ETPCz - chyba o niego Ci chodziło, tak myślę, ale
                  spoko, one się ludziom często mylą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka