Dodaj do ulubionych

Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny?

28.03.10, 14:11
Pisze dziś pod innym nickim bo trochę się wstydzę.
Z rodziną meza mam średnie stosunki od czasu urodzenia się naszej coreczki,
czyli od ponad pół roku. Jego Mama probowala ingerować w mój sposob opieki nad
dzieckiem, a ja nie należę do osob które zaciskaja zęby i znoszą dzialania
innych ze stoickim spokojem dla dobra wyzszego.

Konflikt z jego Mama przeniosl się na innych czlonków jego rodziny, bo jego
Mama oczywiście zaczęła na mnie gadac siostrom, kuzynkom itd.

Od kilku miesięy nie utrzymuję z nimi prawie żadnych kontaktow - jedynie
poprawnie dyplomatyczne, bez czułości i serdeczności.

Jeszcze zanim bylam w ciąży i w ciaży przy okazji różnych rozmow rodzina męża
poznala mój poglad na temat kolczyków. Wiedzą dobrze ze nie nosze, nie mam
przebitych uszu i swojej córce też nie przebiję. Jak dorośnie i sama będzie
chciała, to ok, ale na pewno nie w najblizszych latach.

W czwartek mój maż zabral mala do swojej Mamy, żeby się nia nacieszyła. Caly
piatek i sobotę spędził ze szfagrem pomagając mu przy naprawie komputerow w
jego firmie i odzyskiwaniu danych bo zostały zainfekowane jakimś wirusem, a
mala w tym czasie byla z Babcią. Wrocili wczoraj wiezorem i... mala ma
przebite uszy!!! Kolczyki natychmiast wyjęlam, ale chyba te dziurki się nie
zarosną tak by nie bylo nic widac?

Od meża uslyszałam: "tylko się nie denerwuj". Siedzę i mysle, bo nie daje mi
to spokoju. Wydaje mi się, że teściowa zrobila to zlosliwie, bo dobrze zna
moje zdanie na temat kolczyków. Narazie nic nie mówie, choć mam ochotę zrobic
sajgon tak się we mnie gotuje. Reagować? Nie reagować? Powiedziec coś mężowie?
Zadzwonić do teściowej i opieprzyć? A może ona tylko na to czeka?

Na pewno jak mąż bedzie chciał nastepnym razem zabrać mala do Matki, odpowiem
coś w stylu, że nie zgadzam się, bo obawiam się o zycie i zdrowie mojego
dziecka. Nie będe oddawać corki w ręce osoby ktora ją kaleczy.
Obserwuj wątek
    • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:13
      przepraszam za szfagra smile
      • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:29
        smile
        W chwili zdenerwowania zdarzylo mi się napisac "chlep". A Ty masz prawo byc
        rozwscieczoną do granic możliwosci, nawet gdybys miala jak najbardziej pozytywny
        stosunek do kolczyków, nikt nie miał prawa przebijac dziecku uszu bez Twojej
        wiedzy i zgody.
        Jaka byla rola męza w tej historii?
    • el_jot Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:19
      Dziurka po kolczykach zarośnie tak, że nie będzie nic widać.
      A co do teściowej - szkoda słów.

      • an20 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:27
        Teściowa znała Twoje zdanei na ten temat, wedziała ze się na to nei zgadzasz i
        zrobila to specjalnie. To dla mnei neidopuszczalen działanei ze strony tesciowej
        i dala bym jej tym wyraz. Zadzwonila bym, opieprzyla i powiedziala ze dziecko
        nie przyjedzie do neij , bo Tesciowa nie stosuje sie do zasad jakie kreslili jej
        rodzice.
        Wszystko jedno czy ona na to czeka czy nie. Miala bym to gdzies. wyrazila bym
        baedzo mocno swoje niezadowolenie.
        • madeleine.b Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:44
          Zazwyczaj jestem zwolenniczką unikania konfliktów, ale w tej sytuacji szlag by
          mnie trafił.
          Mam podobne zdanie na temat kolczyków co Ty, więc nietrudno mi wyobrazić sobie
          Twoje zdenerwowanie. Na szczęście mam mądrą teściową.
          Na Twoim miejscu porozmawiałabym z teściową w 4 oczy i bez owijania w bawełnę
          uświadomiła jej, że wiem, iż zrobiła to specjalnie. Poinformowałabym, że wizyty
          mojego dziecka u nich nie będą możliwe a jeśli chcą z nim kontaktu mogą nas
          odwiedzić i być pod moją obserwacją.
          A swoja drogą mąż też by swoje usłyszał.
    • broceliande Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:24

      Szlag by mnie trafił na kolczyki.
      To nie jest danie zakazanego słodycza, ona ma cię w d...ie.
      Jak się będzie chciała nacieszyć wnuczką, to idźcie wszyscy i patrz
      jej na ręce.
      Półrocznego dziecka nikomu bym nie oddała na kilka dni, nie ma mowy.
    • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:30
      Tak, to było wypowiedzenie wojny ze strony teściowej. Nie
      zostawilabym tego tak, tylko stanowczo zażądałabym wyjaśnień. No i
      teściowa przez najbliższe miesiace widziałaby wnuczkę tylko w moim
      towarzystwie.
    • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:31
      za cos takiego zrobilabym najazd tesciowej i przejechala sie bejsbolem po
      rodowym szkle konczac w ten sposob stosunki rodzinne na zawsze

      inna sprawa, ze nie oddalam bym polrocznego dziecka na caly dzien, ani na kilka
      dni nikomu, a zwlaszcza zlosliwej tesciowej
      • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:25
        >> inna sprawa, ze nie oddalam bym polrocznego dziecka na caly dzien, ani na kilka
        > dni nikomu, a zwlaszcza zlosliwej tesciowej.

        Masz rację.
        To straszne przestępstwo.
      • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:04
        donkaczka napisała:

        > za cos takiego zrobilabym najazd tesciowej i przejechala sie bejsbolem po
        > rodowym szkle konczac w ten sposob stosunki rodzinne na zawsze
        >
        o to to smile
        na pewno kilka szkieł poleciałoby
        smile
        dobra rada
    • maadzik3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:31
      Przede wszystkim nieodpowiedzialne ze bez zgody i obecnosci chocby jednego
      rodzica tak malemu dziecku ktos przebil uszy. Dziurki zarosna, spoko, ja 3 razy
      przebijalam (z wlasnej woli) bo jak przestawalam nosic - zarastaly. Zwlaszcza u
      tak malego dziecka zarosna. Niemniej zlo (w sensie bolu przebijania) juz sie
      stalo. Twej wscieklosci wcale sie nie dziwie, ja bym zrobila potezna awanture w
      pierwszym amoku mimo ze normalnie awantur unikam jak ognia bo ich nie cierpie (i
      miec i robic). I tak jestes opanowana ze dopiero nad tym myslisz. Kontakty z
      babcia w przyszlosci mocno bym nadzorowala. A co na to wszystko maz? Uwaza ze
      stalo sie to trudo? Opieprzyl babcie? Zareagowal jakos na te kolczyki (poza tym
      "nie denerwuj sie"?
      • edit38 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 06:48
        maadzik3 napisała:
        Dziurki zarosna, spoko, ja 3 razy
        > przebijalam (z wlasnej woli) bo jak przestawalam nosic - zarastaly. Zwlaszcza u
        > tak malego dziecka zarosna.

        No nie wiem jak to z tym zarastaniem jest. Ja mam uszy przebite od wielu lat
        (gdy szłam do komunii)Kolczyków nie noszę od wielu lat (10 może więcej) ostatnio
        stwierdziłam ze założę kolczyki na jakąś imprezę jeden wszedł bez najmniejszego
        problemu, druga dziurka zarosła ale tylko w środku ślad jest widoczny Z
        pewnością u dziecka łatwiej będzie z zarastaniem ale nie jestem przekonana czy
        ślad nie zostanie.
        Ja wściekłabym się strasznie, zrobiłabym awanturę i teściowa dziecka nie
        zobaczyłaby przez wiele m-cy chyba że w moim towarzystwie a że ja tam bym nie
        pojechała to kontakt z dzieckiem miałaby bardzo utrudniony.
        • imasumak Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 14:15
          Ale nosiłaś jakiś czas kolczyki po zagojeniu się dziurek?

          Tutaj dziurki z pewnością się jeszcze nie zagoiły, więc raczej się zrosną.
          Natomiast postępek teściowej iści szatański. Nie darowałabym babsku.
    • rozamund Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:34
      Dla mnie byłaby to podstawa jeśli nie do zerwania stosunków, to na pewno do tego, żeby już nigdy dziecka nie oddać babci pod opiekę. Dodatkowo powiedziałabym jej o tym, żeby miała jasność.

      O dziecku decydują rodzice... a co jakby przyszło jej do głowy zrobić małej tatuaż? (oczywiście przesadzam, ale mnie też nie podobają się kolczyki u takich małych dzieci).

      Jestem wyjątkowo cięta na takie zachowania, moja teściowa też miała podobne, z tym, że trochę innego rodzaju, bo zawsze gdy mój syn był pod jej opieką, dawała mu do jedzenia rzeczy, na które ma alergię (twierdząc, że to mój wymysł). Kto potem musiał użerać się ze skutkami i latać po lekarzach? Ja, oczywiście. A ile dziecko się nacierpiało, tego nikt nie oceni. Dlatego moje dzieci już nie zostają z teściową, trudno, kontakt oczywiście mają, ale tylko w mojej obecności.
      • gku25 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:18
        Miałam z moją to samo, dodatkowo mało mi dziecka nie zabiła-córka nie miała
        jeszcze zębów (pół roku), a ta idiotka dała jej laskowego orzecha, którym córa
        się zadławiła. I siadła z doopą i stwierdzeniem że przesadzam, podczas gdy ja
        trzymałam dziecko głową w dół i "wystukiwałam" ten przedmiot. Dziecko powoli
        siniało z braku tchu.
    • boziaj Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:37
      no nie, to jakis koszmar
      babsztyl bez zgody rodziców (bo rozumiem, ze Twoj malzonek byl
      niczego nie swiadomy?) dzieciaka kaleczy
      olej dyplomację, masz obowiązek wyrazic co o tym myslisz i Twoj mąż
      tez
      przekłuwanie uszu zupelnie bezbolesne nie jest i slady zostawia
      gdyby nie bylo to karalne to rozwazylabym pokłucie babie jakiejs
      wrazliwej czesci ciala; a moze to nie taki zly pomysl? piercing
      niektorym sie podoba, niech ma, skoro tak kocha kolczyki
    • cherry.coke Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:46
      Zrobila swinstwo zupelnie swiadomie, zwykla prowokacja. Nie powinna zostawac sam
      na sam z mala, ponadto telefon z opieprzeniem jest zupelnie na miejscu. Ciekawi
      mnie reakcja twojego meza - a co on zrobil, gdy zobaczyl kolczyki? Po czyjej
      wtedy stanal stronie - ochrzanil ja czy machnal reka i powiedzial "eeeee,
      uwazaj, bo Kasia bedzie sie pultac"?

      Z reguly jestem sceptyczna wobec opowiesci o wrednych tesciowych, ale ta tutaj
      dokonala prawdziwego, swiadomego przegiecia.
    • bacha1979 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:51
      No po pierwsze to takiego małego dziecka nie dałabym na noc nikomu, ale to
      jedno, a drugie- mąż ni wiedział co knuje mamusia???
      • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:03
        Nie była sama - pojechala z ojcem. Teściowa mieszka daleko, wiec jednodniowe
        wizyty nie wchodza w grę, a ja nie chcialam jechać z uwagi na te już
        wcześniejsze konflikty i ochlodzone stosunki. Nie chcialam by dziecko nie mialo
        kontaktu z rodziną męża. Poza tym, cieszyłam się, że pojadą. W tym czasie
        zrobilam generalny porzadek w mieszkaniu, poszlam do kosmetyczki i fryzjera,
        spokojnie pobiegałam po sklepach. No i taki mam rezultat sad

        Moja noga domu tesciowej wiecej nie przestąpi, a jej noga mojego. Wygląda na to,
        ze córka przynajmniej do czasu jak podrosnie, nie bedzie znala babci. W sumie
        tylko dziecka mi troche szkoda.
        • kammik Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:33
          magdal-enita napisała:

          > Nie była sama - pojechala z ojcem.

          No jak nie sama, skoro ojciec podrzucił ją babci na dwa dni, żeby grzebać w
          cudzym komputerze? Dla mnie kosmos, zostawić dziecko z obcą kobietą i niczym się
          nie zainteresować.
          • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:42
            No, przepraszam zostawił z własną matka a nie obcą kobieta, poza tym naprawiał
            te komputery chyba tylko w dzien a nie 48 godzin non stop?
            • kammik Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:44
              Dla dziecka to chyba jest obca kobieta, bo wcześniej za wiele z nią nie
              przebywało? Co ma spanie dziecka z ojcem pod jednym dachem do opieki nad nim w
              dzień - nie wiem.
        • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:41
          > wcześniejsze konflikty i ochlodzone stosunki. Nie chcialam by dziecko nie mialo
          > kontaktu z rodziną męża.

          no tak, 6miesieczne dziecko bardzo sobie ceni rozlake z matka by poprzebywac z
          obcymi ludzmi, ktorzy sa mu zupelnie obojetni


          > Poza tym, cieszyłam się, że pojadą. W tym czasie
          > zrobilam generalny porzadek w mieszkaniu, poszlam do kosmetyczki i fryzjera,
          > spokojnie pobiegałam po sklepach. No i taki mam rezultat sad

          no to przynajmniej uczciwy argument, choc malo chwalebny
          • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:29
            > no to przynajmniej uczciwy argument, choc malo chwalebny

            Tak, potrzeba czasu tylko dla siebie to zgroza jakaś.
      • joanna35 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:18
        bacha1979 napisała:

        a drugie- mąż ni wiedział co knuje mamusia???
        Mąż to pewnie kolejny doopek, który nie dorósł do pełnionej roli i
        ciągle jeszcze jest syneczkiem mamusi a nie ojcem swojego dziecka. A
        jeżeli faktycznie tak jest to zrobi wszystko żeby zadowolić mamusię,
        nieważne czyim kosztem - żony , dziecka - nie ma znaczenia,
        szczęście mamusi ma wartość priorytetową. Autorko wątku, wybacz
        ostre słowa, być może jest zupełnie inaczej, ale ja mam w domu
        takiego typka lat 45 i z wiekiem jest coraz gorzejsad
    • daisy Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 14:58
      Nasłałabym na teściową kilkuosobową bojówkę za coś takiego. Nie mieści mi się w
      głowie (podobnie zresztą jak oddawanie półrocznego dziecka do obcego domu na
      trzy dni, ale to inny temat).
      Na awanturę już teraz za późno. Zadzwoniłabym do teściowej, upewniła się, że to
      jej sprawka i oznajmiła, że następny raz dziecko zobaczy może na komunię. I tyle.
      • asia_k_19 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:38
        zaj....bym (przepraszam za słowo ale to pierwsze co ciśnie mi się na usta)
        KAŻDEGO kto zrobiłby taki numer
        czegoś takiego się nie robi, po prostu.
        Zresztą kto wie w jakich warunkach przekłuto dziecku uszy? (znam jedną panią,
        która swego czasu używała igły i przekrojonego ziemniaka)
    • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 15:43
      Nawet gdybys ty nie miala nic przeciwko kolczykom, taki zabieg, bez zgody
      rodzicow, nie moze miec miejsca.Dziwie sie , ze nie zadzwonilas do niej.
      A co do stosunkow z tesciowa- nie wierze, ze nie przylozylas reki do tego, by
      zyc z nia w konflikcie.Tak na marginesie.
      • madzioreck Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 00:24
        lola211 napisała:

        > A co do stosunkow z tesciowa- nie wierze, ze nie przylozylas reki do tego, by
        > zyc z nia w konflikcie.Tak na marginesie.

        A co to ma do rzeczy w kwestii przekłucia dziecku uszu...?
        • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 08:50
          Nie widzisz związku? Bo ja tak.Dwie dorosle baby nie potrafia ze
          soba zyc i rozmawiac na poziomie, tylko jedna na druga warczy i
          knuje poza plecami.Zero szacunku do drugiego czlowieka , zarówno z
          jednej jak i drugiej strony.Brak klasy i kultury.
          W normalnej rodzinie taka sytuacja by nie miala miejsca.
          • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 09:05
            lola211 napisała:

            > Nie widzisz związku? Bo ja tak.Dwie dorosle baby nie potrafia ze
            > soba zyc i rozmawiac na poziomie, tylko jedna na druga warczy i
            > knuje poza plecami.Zero szacunku do drugiego czlowieka , zarówno z
            > jednej jak i drugiej strony.Brak klasy i kultury.
            > W normalnej rodzinie taka sytuacja by nie miala miejsca.

            to jak w tym dowcipie...."Ty matka jak coś pierd...niesz..."
          • madzioreck Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:19
            Nie, nie widzę związku. Dwie dorosłe baby mogą na siebie warczeć, ile chcą, ale
            wykorzystywanie dziecka do takich rozgrywek to już przegięcie.
    • asia_i_p Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:00
      W zależności od stopnia życzliwości osoby oceniającej uchodzę za
      osobę ugodową i dyplomatkę lub ostatnią sierocą dupę wołową.
      Po czymś takim zrobiłabym awanturę niebotyczną. Za "tylko się nie
      denerwuj" oberwałby mąż, a teściowej bym powiedziała, że sobie nie
      życzę, itd. Tudzież stanowczo ucięła kontakty typu sam na sam na
      czas dłuższy, bo kobiecie po prostu nie można zaufać. A wcześniej
      kazała się zaprowadzić do salonu, gdzie to zrobiła, żeby sprawdzić
      stan higieny. Kompletnie trzeciorzędne jest czy zrobiła to tobie na
      złość czy w najlepszej woli - nie miała najmniejszego prawa tego
      zrobić.
      Bardzo współczuję, nie wahaj się postawić sprawy ostro, bo następnym
      razem ci dziecko wróci z tatuażem.
      • cherry.coke Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:03
        A ciekawe, jakie zasady maja w salonych co do przekluwania uszu malutkich dzieci
        bez rodzicow. Babcia moze tak sobie dziabnac wnuczke na zyczenie?
        • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:31
          W czasach gdy 45-letnie "babcie" zachodzą w ciążę i rodzą Pani z salonu mogła
          spokojnie wziąć babcię za taką podstarzałą matkę.
        • burza4 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:41
          herry.coke napisała:

          > A ciekawe, jakie zasady maja w salonych co do przekluwania uszu malutkich
          dzieci > bez rodzicow. Babcia moze tak sobie dziabnac wnuczke na zyczenie?

          a skąd ci przyszło do głowy, że babcia do salonu z nią poszła? sprawę pewnie
          załatwiła sama w domu, nie sądzę, że tak ograniczonej osoby pomyślałyby o
          wizycie w salonie (zresztą w jak rozumiem wizyta była w weekend?)
          • cherry.coke Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:42
            > a skąd ci przyszło do głowy, że babcia do salonu z nią poszła? sprawę pewnie
            > załatwiła sama w domu, nie sądzę, że tak ograniczonej osoby pomyślałyby o
            > wizycie w salonie (zresztą w jak rozumiem wizyta była w weekend?)

            Moze masz racje. Zalozylabym, ze do dziecka wolalaby fachowca, ale babcia zdaje
            sie nie bac zadnych konsekwencji, moze na kartoflu w domu ja dziabala.

            Zreszta igla jest zdrowsze niz pistoletem, wiec moze to jakas pociecha w tej
            sytuacji.
        • vocativa Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 00:11
          Jak ja przebijałam uszy w salonie(miałam 18)to pani kazała mi podpisać jakieś
          oświadczenie.A jak upewniała się,czy jestem pełnoletnia,to mówiła,że gdybym nie
          była to podpis musiałby złożyć ktoś z opiekunów.
    • makurokurosek Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:15
      Do osiągnięcia przez dziecko co najmniej wieku lat 10 nie zostawiłabym więcej
      razy dziecka pod opieką teściowej. Gdyby moja mi taki numer odwinęła
      prawdopodobnie nigdy więcej nie miałaby okazji zobaczyć wnuczki.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:28
        Nie dramatyzuj infantylnie.
        • makurokurosek Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:27
          Nie dramatyzuje, stwierdzam co bym zrobiła na miejscu autorki.
          Zachowanie teściowej autorki nie tylko świadczy o braku szacunku wobec synowej i
          jej wyborów ale również głupocie i nieodpowiedzialności. Nie zostawiłabym
          swojego dziecka pod opieką kogoś komu nie ufam, jak również kogoś kto
          wykorzystuje moje dziecko do swoich prywatnych rozgrywek.
          • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:05
            Z powodu kolczyków?
            To co byś zrobiła gdyby była alkoholiczką ?
            • makurokurosek Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:30
              > Z powodu kolczyków?
              Tak z powodu kolczyków. Po pierwsze dlatego, ze uważam iż kolczyki w tym wieku
              jedynie przeszkadzają, po drugie dziecko odczuwa ból, wiec przekucie uszu nie
              jest bez bólowe. Po trzecie zostawiając dziecko pod opieką babci liczę na to, że
              nie dojdzie do karygodnego łamania zasad którymi kieruję się wychowując dziecko
              "> To co byś zrobiła gdyby była alkoholiczką ?'

              Nigdy nie powierzyłabym mojego dziecka osobie mającej problem z alkoholem,
              niezależnie od wieku dziecka.
              Problem alkoholizmu znam wystarczająco dobrze.
              • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 08:54
                A takiej której jedyną przewiną jest przekłucie uszu?
                • makurokurosek Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 09:20
                  > A takiej której jedyną przewiną jest przekłucie uszu?

                  Jak dla mnie to nie jest małe przewinienie. Takie zachowanie świadczy o
                  nieodpowiedzialności, złośliwości i o przedmiotowym traktowaniu dziecka. Dla
                  mnie jest to wystarczający powód aby ograniczyć kontakt mojego dziecka z taką
                  osobą. Dziecko to nie zabawka
    • ola Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:32
      ja bym na Twoim miejscu tego tak nie zostawiła.

      Samo zerwanie stosunków to za mało.
      Powinnaś zadzwonić do teściowej i powiedzieć jej wyraźnie , że
      zrobiła coś karygodnego!
      Ty wiesz gdzie ona przebiła dziecku te uszy? W jakich warunkach?
      Może twoje dziecko zostało tam zarażone żółtaczką?
      Ja bym babę za coś takiego rozniosłą!
    • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:34
      To jest problem moze nawet bardziej na linii tesciowa-mąż albo Ty - mąż niż Ty-
      tesciowa. Albo to zrobiła bez rozmowy z nim, albo on powiedział, że Ty nie
      akceptujesz, a ona mimo to przekłuła, albo on wszedł z nia w koalicje.
      Co on mówi na ten temat - ze jak to sie odbylo?
    • burza4 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 16:36
      cóż - ja zrobiłabym teściowej karczemną awanturę, bez względu na konsekwencje. I
      nie puściłabym więcej dziecka samego.
    • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:03
      gdyby obcy dla mnie człowiek przebił bez mojej zgody uszy mojego dziecka to
      zawiadomiłabym policję
      To jest decyzja dziecka, dużego dziecka czy chce mieć kolczyki. A jeśli się to
      robi małemu to chyba szlag trafiłby mnie.
      Poza tym nigdy, dosłownie nigdy moja noga nie stanęłaby u mojej teściowej;
      kontakty zerwałabym; dziecko odseparowałabym
      Co to znaczy "nie denerwuj się"? Gdyby to Twoja matka zrobiła, to twój mąż od
      razu zrozumiałby i przeszedł do porządku dziennego słysząc od ciebie takie słowa?
      • verdana Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:28
        Nie ulega wątpliwosci, ze teściowa jest skonczoną kretynką i do
        opieki nad dzieckiem sie nie nadaje. I dklatego, ze przekłula bez
        Twojej zgody dziecku uszy i dlatego, ze nie przewidziała
        konsekwencji. Ktoś posiadający szczątkowy umysł móglby pomysleć, ze
        się wściekniesz i dziecka długo nie zobaczy. Chyba, ze jej na
        dziecku w ogóle nie zalezy, wykorzystała je, aby zrobić Ci na złość.
        Wobec tego, ze nawet złosliwe tesciowe na ogół mają resztki rozumu,
        zastanawiam sie powaznie, czy Twój mąż nie machnął reką na te
        kolczyki dla swiętego spokoju i zgody z mamusią. Jeśli tak - to nie
        teściowa jest głównie winna, tylko on. Bo skoro tatuś wyraził zgodę,
        to mogla to zrobić. A jego slowa nasuwaja mi myśl o takim wlasnie
        scenariuszu. Wimna teściowej wtedy jakby mniejsza, za to Twojego
        męża - cóż.
        Dlatego też najpierw bardzo starannie i pozorując pogodzenie się z
        sytuacją porozmawiałabym z mężem. Nie wykluczone, ze na Twoje
        słowa "A moze jednak małej w kolczykach nie jest tak źle" powie "No,
        tez tak sadziłem, dlatego się zgodziłem".
        • triss_merigold6 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:43
          I wtedy autorka zrobi mu krzywdę.
          • mankencja Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 22:39
            w postaci kolczyków w sutkach
        • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:08
          Twierdzi, że nic o tym nie wiedział, ale nie widzi za bardzo problemu bo
          "wszystkie kobiety w jego rodzinie mają kolczyki". Poza tym, kolczyki są dla
          niego kompletnie obojętne i on "nie ma zdania".

          Mała ma kilka par kolczykow, ktore dostala z okazji urodzin i chrztu od roznych
          czlonków rodziny męża, więc WSZYSCY doskonale zdają sobie sprawe z mojego
          zdania. Za prezent dziekowalam, ale zaznaczalam, że mala być może ponosi jak
          bedzie strsza i sama będzie chciała, bo przebijac jej uszu nie mam zamiaru. Sama
          tez zostalam już kilkakrotnie obdarowana kolczykami i nawet pamiętam, że
          teściowa chciala mi kiedyś kupić na urodziny, ale moj maż powiedzial, żeby
          kupila coś innego bo ja kolczykow nie noszę.

          Nie wiem, czy to było celowe czy nie. Fakt, że wszystkie szwagierki mialy we
          wczesnym dzieciństwie przeklute uszy jak i trzy wnuczki tesciowej. Ta jest czwarta.
          • burza4 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:35
            magdal-enita napisała:

            > Nie wiem, czy to było celowe czy nie.

            no chyba nie sądzisz, że było to przypadkowe? może nie chciała celowo zrobić ci
            na złość, ale CELOWO zignorowała twoje zdanie.

            I co masz zamiar z tym zrobić, bo jak na razie wnioskuję, że kładziesz uszy po
            sobie?
      • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 17:30
        attiya napisała:

        > gdyby obcy dla mnie człowiek przebił bez mojej zgody uszy mojego dziecka to
        > zawiadomiłabym policję
        >

        tez o tym myslalam w pierwszym odruchu, ale dziecko bylo pod opieką ojca - on
        mogl wyrazic zgode i wtedy policji nic do tego.
        Dlatego też pisalam, ze konflikt tak naprawdę nie jest miedzy matką a tesciową,
        a w kazdym razie nie tylko.
        • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:05
          nangaparbat3 napisała:

          > attiya napisała:
          >
          > > gdyby obcy dla mnie człowiek przebił bez mojej zgody uszy mojego dziecka
          > to
          > > zawiadomiłabym policję
          > >
          >
          > tez o tym myslalam w pierwszym odruchu, ale dziecko bylo pod opieką ojca - on
          > mogl wyrazic zgode i wtedy policji nic do tego.
          > Dlatego też pisalam, ze konflikt tak naprawdę nie jest miedzy matką a tesciową,
          > a w kazdym razie nie tylko.
          >
          >
          teoretycznie było pod jego opieką a praktycznie pan tatuś grzebał w komputerze w
          czasie pobytu z dzieckiem smile
          dlatego też opiekę przejęła babcia - jakoś wątpię, żeby pan tatuś karmił,
          przewijał i nosił dziecko
        • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:06
          nangaparbat3 napisała:

          >
          > tez o tym myslalam w pierwszym odruchu, ale dziecko bylo pod opieką ojca - on
          > mogl wyrazic zgode i wtedy policji nic do tego.
          > Dlatego też pisalam, ze konflikt tak naprawdę nie jest miedzy matką a tesciową,
          > a w kazdym razie nie tylko.
          >
          >
          teoretycznie było pod jego opieką a praktycznie pan tatuś grzebał w komputerze w
          czasie pobytu z dzieckiem smile
          dlatego też opiekę przejęła babcia - jakoś wątpię, żeby pan tatuś karmił,
          przewijał i nosił dziecko
      • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 09:35

        > gdyby obcy dla mnie człowiek przebił bez mojej zgody uszy mojego
        dziecka to
        > zawiadomiłabym policję

        Rozumiem wzburzenie, ale no naprawde, jaka kurna policja?
        To nie obcy czlowiek tylko babcia dziecka, czy to sie synowej podoba
        czy nie.A przekłucie uszu to nie powód by wkraczac na sciezke prawna.

        >Poza tym nigdy, dosłownie nigdy moja noga nie stanęłaby u mojej
        teściowej;
        > kontakty zerwałabym; dziecko odseparowałabym

        Babcia moglaby wowczas skierowac sprawe na droge sadowa o
        umozliwianie kontaktów, bo separowanie od dziadków jest dla dziecka
        emocjonalnie szkodliwe.Sad by orzekł, czy faktycznie babcia stanowi
        az takie zagrozenie, by ja wyeliminowac z zycia dziecka.
        • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:27
          lola211 napisała:

          >
          > Rozumiem wzburzenie, ale no naprawde, jaka kurna policja?
          > To nie obcy czlowiek tylko babcia dziecka, czy to sie synowej podoba
          > czy nie.A przekłucie uszu to nie powód by wkraczac na sciezke prawna.
          Prawdziwa babcia tak nie postępuje. Przekłuwanie 6-cio miesiięcznemu dziecku
          uszu i to nie u kosmetyczki ale samodzielnie bez zgody rodziców jest
          wykroczeniem. Spytaj się kosmetyczki czy jak przykładowo twoja 5-letnia córka
          pójdzie do niej z prośbą o założenie kolczyków to czy to zrobi. Trzeba mieć
          zgodę rodziców. Poza tym może właśnie kosmetyczka nie chciała tego zrobić nie
          mając pisemnej zgody więc babcia zrobiła to sama.
          Poza tym to matka i ojciec są najbliższymi osobami dla dziecka nie babcia. I na
          pewno nie taka. I czy to babci się podoba czy nie to właśnie synowa jest
          najważniejszą osobą dla dziecka nie ona.
          No i jest to naruszenie nietykalności cielesnej dziecka. Popytaj się na policji,
          u prawnika to może trafi to w końcu do Ciebie.
          >
          > >Poza tym nigdy, dosłownie nigdy moja noga nie stanęłaby u mojej
          > teściowej;
          > > kontakty zerwałabym; dziecko odseparowałabym
          >
          > Babcia moglaby wowczas skierowac sprawe na droge sadowa o
          > umozliwianie kontaktów, bo separowanie od dziadków jest dla dziecka
          > emocjonalnie szkodliwe.Sad by orzekł, czy faktycznie babcia stanowi
          > az takie zagrozenie, by ja wyeliminowac z zycia dziecka.

          buahahahaha
          niech zrobi to, zobaczymy jak w sądzie parskną jej ze śmiechu prosto w twarz hahaha
          sory ale bredzisz
          • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 11:53
            Spytaj się kosmetyczki czy jak przykładowo twoja 5-letnia córka
            > pójdzie do niej z prośbą o założenie kolczyków to czy to zrobi.
            Trzeba mieć
            > zgodę rodziców. Poza tym może właśnie kosmetyczka nie chciała tego
            zrobić nie
            > mając pisemnej zgody więc babcia zrobiła to sama.

            Brak logiki sie kłania.
            Oczywiscie, ze jesli dziecko poszlo by samo do kosmetyczki, to ona
            nie przekłuje mu uszu.Ale jak przyjdzie z opiekunem, to niby jakiej
            zgody ma żądać? Moze jeszce wylegitymowac opiekuna by upewnic sie,
            czy to rodzic? Co ty w ogole wypisujesz?
            • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 12:09
              a dorosła jesteś? Trzeba ci jak krowie na miedzy pisać? Przecież wiadomo,że
              dziecko samo nie poszło
              Poza tym jak przychodzi powiedzmy 70-letnia kobieta z 5-letnią dziewczynką to
              chyba wiadomo, że nie matka z córką. I teraz w dobie gdy na wszystko trzeba
              mieć pozwolenie, chyba nie myślisz, że kosmetyczka nie spyta się o takową zgodę?
              Chyba, że chce, żeby ją podano do sądu. Bo takie sytuacje zdarzają się.
              • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:54
                Przecież wiadomo,że
                > dziecko samo nie poszło

                Z twojego posta wynika cos zupelnie przeciwnego.

                > Poza tym jak przychodzi powiedzmy 70-letnia kobieta z 5-letnią
                dziewczynką to
                > chyba wiadomo, że nie matka z córką.

                No i ? W jaki sposób kosmetyczka ma sprawdzic stopien pokrewienstwa?

                A jak zadbana babcia ma 50 lat albo 45 to co? A jak ojciec w wieku
                60 lat z 5 latka sie pojawi to mu kosmetyczka wyskoczy z tekstem o
                zgodzie od rodziców? Poza tym dziecko moze nie miec rodziców tylko
                prawnych opiekunów.Np dziadkow.

          • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:17
            > sory ale bredzisz
            Skieruj ten tekst do siebie, bo sa ku temu powazne podstawy.

            Jak najbardziej na drodze sadowej załatwia sie sprawy kontaktu
            wnukow z dziadkami, doucz sie, a potem komentuj.

            I sprawdz reakcje policji, jak złozysz zawiadomienie o
            przestepstwie przekłucia uszu dziecku.
            • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 17:36
              no to leć do sądu - już widzę jak to biedna babcia ma załatwiane widzenia z
              wnukami smile Ojciec tak,a babcia to sobie może tyle załatwić na ile sobie dobre
              stosunki z synową ułoży
              poza tym nie opluj się smile
              • lola211 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 30.03.10, 08:32
                > poza tym nie opluj się smile

                Spokojna jestem.
                Jak babcia bedzie nie w ciemie bita to synowa zgrzytajac zebami
                bedzie musiała na kontakty z nia zezwolic na mocy wyroku.Czy jej sie
                to podoba czy nie.
                Twoje teorie maja tyle dziur co dobry ser.
    • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:14
      Wlaśnie sie dowiedzialam, że poszła na spacer z małą, spodobały jej się kolczyki
      na wystawie, kupila i sama jej uszy przebiła. Na koniec ubrala ja we
      wlasnoręczne wydziergane sweterki i zrobila sobie z nią zdjecia moim aparatem. I
      własnie zadzwonila do męża, żeby jej te zdjecia wysłac mailem bo zapomniała
      poprosic męża żeby ściagnął na jej komputer zanim pojechał.

      Jaj ku..wa wyślę zaraz wirusa a nie zdjecia!!!
      • ib_k Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:18
        magdal-enita napisała:

        > Wlaśnie sie dowiedzialam, że poszła na spacer z małą, spodobały jej się kolczyk
        > i
        > na wystawie, kupila i sama jej uszy przebiła.


        wiesz ty chyba trolem jesteś i nas podpuszczasz?? nie wyobrażam sobie że tak
        spokojnie możesz o tym pisać i pytasz co masz zrobić, chyba każda matka
        wiedziałaby co ma w tej sytuacji zrobić?
        • kawka74 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:53
          Każda FORUMOWA matka - z całą pewnością ;p
          Jedna da w pysk, druga przeprosi teściową za to, że mamusię zdenerwowała, inna
          zaciśnie zęby i teściowej nie powie nic, za to męża doprowadzi do obłędu
          ciosaniem mu kołków na głowie.
          Zbyt wiele jest zmiennych w tej historii, żeby zaraz stawiać matkę do raportu.
        • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:57
          Pisze to by pokazac jak jest. Ona chyba nie zrobila tego swiadomie przeciwko mnie.

          Jedyne co moge teraz zrobic to zabronic mezowi zabierania malej do Babci i
          koniec. Wykasowalam zdjecia i napisalam jej maila, ze zdjec oszpeconego dziecka
          trzymac nie bede a tym bardziej rozpowszechniac i za dokonanie zabiegu przebicia
          uszu bez naszej zgody i wiedzy ma calkowity zakaz widywania sie z wnuczka do
          odwolania. Przy okazji zyczylam jej wszystkiego dobrego z okazji zblizajacych
          sie swiat. Wredna jestem??

          Konflikt z nia jest spowodowany przede wszystkim tym, ze ona od poczatku robila
          co chciala z moim dzieckiem i nie szanowala zasad jakie panuja w moim domu ale
          nigdy nie posunela sie tak daleko.
          • maadzik3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:57
            Nie jestes wredna. Jestes matka chroniaca dziecko przed - niestety - bliska
            krewna o dziwnych pomyslach. Ale przy takich pomyslach nawet bliskie
            pokrewienstwo nie stanowi powodu do braku czujnej ochrony
      • cherry.coke Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:23
        Zadzwon i grzeczny, ale stanowczy ochrzan z uswiadomieniem konsekwencji (nie
        bedzie widywac malej sam na sam) i koniec. Nie ma sie co zoladkowac.

        A zdjec nie wysylaj, bedzie sie calej rodzinie chwalic, jak mala zakolczykowala.
      • aga_sama Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:29
        Rozumiem Twoją wściekłość, sama nie raz gotowałam się ze złośći na swoją teściową, chociaż jej aż tak spektakularne pomysły do głowy nie przychodziły. Moja doprowadziła dziecko na granicę wstrząsu anafilaktycznego.
        Ja bym to załatwiła na zimno. Zadzwoniłabym za kilka dni i oznajmiła, że małej dziurki zaczęły ropieć, więc kolczyki zostały sprzedane i sweterki też, żeby kupić maść antybakteryjną. I tyle. Żadnych innych wyjaśnień.
        Do mojej teściowej nie docierało co ja mówie, dotarła groźba lekarza, że złoży zawiadomienie do prokuratury o spowodowaniu przez nią zagrożenia życia, a potem jeszcze bardziej dotarł rachunek za leki i wizytę u alergologa. Oj ten rachunek dotarł pięknie, pół roku był spokój...
      • maadzik3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:46
        Sama przebila 6-miesiecznemu dziecku uszy??? I Ty jeszcze nic nie zrobilas? Ja
        spokojny czlowiek jestem, ale po takiej historii to pierze by latalo.
      • mgla_jedwabna Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 30.03.10, 00:31
        Lepiej sprawdź, czy po takim chałupniczym przekłuwaniu dziecko nie dorobiło się jakiegoś zakażenia.
    • tully.makker Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:36
      Zglos okaleczenie dziecka na policje, + niebieska linia czy inne organizacje
      zajmujace sie przemnoca wobec dzieci.

      Ale mamusia, ktore 6-miesieczne dziecko wysyla na kilka dni z domu, zeby latac
      po sklepach i kosmetycznkach, to tez niezly numer, warciscie wszyscy siebie
      nawzajem. Dziecka sie pilnuje, nie wiesz o tym.
      • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:44
        > Ale mamusia, ktore 6-miesieczne dziecko wysyla na kilka dni z domu

        Dziecko było pod opieką ojca, który ma zapewne pełne prawa
        rodzicielskie.
        • kammik Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:57
          Dziecko nie było pod opieką ojca. Dziecko było "pod opieką" babci.
          • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:15
            Było pod opieką ojca, który zabrał je do babci. Trudno uznać to za
            jakąś szczególną zbrodnię czy zaniedbanie.
        • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:01
          angazetka napisała:

          > Dziecko było pod opieką ojca, który ma zapewne pełne prawa
          > rodzicielskie.
          Co z tego, ze ma prawa - ojciec z definicji uposledzony jest, tylko wyrodna
          matka może mu powierzyc dziecko.
          • tully.makker Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:41
            6-miesieczne niemowle nie powinno byc na kilka dni rozlaczane z matka, tu chyba
            wszyscy sie zgadzamy?
            • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 21:06
              To zalezy od tego, na ile jest zwiazane z ojcem.
              Moją w tym wieku moglabym najspokojniej w swiecie powierzyc jej tacie, gdyby
              tylko nie byla przyssana. W ogóle zreszta przy nim byla spokojniejsza niz przy
              mnie (choc i tak nadzwyczaj spokojna). No i widocznie Magdalenita karmi butlą -
              wtedy nie ma problemu.
            • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 22:27
              tully.makker napisała:

              > 6-miesieczne niemowle nie powinno byc na kilka dni rozlaczane z matka, tu chyba
              > wszyscy sie zgadzamy?

              no nie wszyscy, ja się nie zgadzam z Tobą
              rozumiem, że w ramach wysoko pojętej idei macierzyństwa i przebywania z
              dzieckiem pierwszych 18 lat 24/h, matka powinna poświęcić się dziecku pomijając
              zupełnie własne potrzeby?
              • verdana Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 22:52
                A z ojcem może? Ojciec nie rodzic, tylko obcy facet?
                Moje dzieci zostawały z ojcem, jakos przeżyly.
                • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:20
                  widocznie wg słów przedmówczyni nie można smile
                  tylko matka i nikt więcej - a broń boże już wyjść gdziekolwiek dla własnej
                  przyjemności i poprawy stanu psychicznego smile
              • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 22:53
                a nie widzisz roznicy miedzy polroczniakiem i 18latkiem?
                a jak nie polroczniak to czemu nie tygodniowe dziecko?
                na wszystko jest czas i pora, 6 miesiecy i kilka dni bez mamy po to, by chalupe
                posprzatac i zakupy zrobic (to te wlasne potrzeby??) brzmi niedorzecznie
                • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:07
                  Hmmm... toz to ze mnie koszmarnie wyrodna matka jest chyba, bo jak corka skonczy
                  wlasnie pol roku planuje wyslac ja z tatusiem na wakcje do dziadkow a sama udac
                  sie do spa bo taka sobie "nagrode" za urodzenie dziecka zazyczylam. Chce sie
                  zregenerowac, zrelaksowac i odpoczac przed powrotem do pracy kiedy to czekac
                  mnie bedzie praca na dwoch etatach. Wedlug niektorych popelnie przestepstwo?

                  A i zdarzylo mi sie zostawic niespelna 3-miesieczne niemowle z ojcem na 3 dni.
                  Powod wazniejszy niz sprzatanie i zakupy, ale jednak... Dziecko ma ojca i matke
                  i jesli ojciec sprawdza sie jako ojciec, naprawde nie widze przeciwwskazan.
                  • anta1981 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:13
                    Gorzej jak się nie sprawdza i zawozi dziecko do babci która przebija
                    dziecku uszy na własną rękę.
                  • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:13
                    no coz

                    ja decydujac sie na dzieci i majac w perspektywie jeszcze ze 25 lat kariery
                    zawodowej doszlam do wniosku, ze naharowac sie jeszcze zdaze i dzieciom tych
                    pierwszych kilka lat oddaje
                    jesli majac niesplena roczniaka w domu decydujesz sie wrocic do pracy na dwoch
                    etatach, to moze trzeba sie bylo zastanowic, po co wam dziecko? skoro widywac go
                    pewnie za duzo nie bedziesz
                    i gdzie tatus, skoro musisz w takim wymiarze godzin zajac sie praca kosztem dziecka?

                    teraz dzieci czesto sie ma jako brakujacy element rodziny, szybciutko oddaje
                    nianiom czy zlobkom, a mamusia biegem leci realizowac sie w pracy, poswiecajac
                    swoj czas na generowanie zyskow jakiejs firmy, zamiast sie o swoje geny
                    porzadnie zatroszczyc
                    • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 11:44
                      O rany - na dwoch etatach, czyli jeden w pracy, drugi w domu.
                      Mam stanowisko kierownicze, codziennie podjmuje dziesiątki decyzji, a mój jeden
                      bląd moze kosztowac firmę kilkadziesiąt tysięcy funtow i wiecej. Dlatego zalezy
                      mi, aby byc skoncentrowaną i wypoczeta i w dobrej formie wrocic do pracy. Nie
                      chodzi tu tylko o dobro firmy, ale także moje jako pracownika. Dziecku też sie
                      nic nie stanie jak przez tydzien pobedzie z Tata i jego rodzina, a w zamian
                      będzie mogła się potem cieszyć zadowoloną mamą.
                      • lila1974 sueellen trafiony zatopiony :) 29.03.10, 11:47
                        Nie ten wątek smile
                      • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:42
                        a to maz z tych co w domu palcem nie kiwnie? stad drugi etat
                        no to dla dziecka faktycznie niewiele czasu moze ci zostac

                        coz, ludzie sie rozmnazaja jak chca, tyle za nazywanie siebie w takim kontekscie
                        sytuacyjnym koszmarnie wyrodna matka traci zartobliwy charakter
                        • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 16:36
                          > a to maz z tych co w domu palcem nie kiwnie?

                          nie posiadam meza.
                          • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 18:07
                            sueellen napisała:

                            > > a to maz z tych co w domu palcem nie kiwnie?
                            >
                            > nie posiadam meza.

                            no uważaj, bo zaraz dostanie Ci się za wypowiadanie w temacie - mąż/zięć/ojciec
                            dziecka itepe smile
                            • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 18:17
                              no przeciez masz ojca dziecka w domu, pare watkow o nim i jego rodzinie
                              zalozylas, nie migaj sie

                              no chyba ze rzucilas go w diably razem z piekielna rodzinka ;p
                              • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 23:36
                                > no przeciez masz ojca dziecka w domu

                                Ale absolutnie nie jest moim męzem, więc się nie migam!
                                • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 23:37
                                  I juz raczej nie bedzie, bo do piekielnej rodzinki wchodzić ie zamierzam smile
                  • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:14
                    > Dziecko ma ojca i matke
                    > i jesli ojciec sprawdza sie jako ojciec, naprawde nie widze przeciwwskazan.


                    zgaduje ze masz dziecko na butelce?
                • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 23:22
                  donkaczka napisała:

                  > a nie widzisz roznicy miedzy polroczniakiem i 18latkiem?
                  > a jak nie polroczniak to czemu nie tygodniowe dziecko?
                  > na wszystko jest czas i pora, 6 miesiecy i kilka dni bez mamy po to, by chalupe
                  > posprzatac i zakupy zrobic (to te wlasne potrzeby??) brzmi niedorzecznie
                  >
                  >
                  nie pisałam o sprzątaniu
                  poza tym kobieta zostając matką nie wyzbywa się własnego człowieczeństwa,
                  potrzeby swoje nadal ma i nie widzę powodu dla którego raz na pół roku nie
                  miałaby dla poprawy samopoczucia wyskoczyć do kosmetyczki bądź fryzjera
                  • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:04
                    > miałaby dla poprawy samopoczucia wyskoczyć do kosmetyczki bądź fryzjera

                    a to na to kilka dni potrzeba?
                    mozna mimo urodzenia dziecka miec czas na kosmetyczke, fryzjera, regeneracje sil
                    przez kilka godzin chocby co weekend, bez potrzeby podrzucania dziecka na kilka
                    dni, tak malego dziecka, bo mowa o polroczniaku przeciez

                    teraz sie taki standard zrobil, ze potrzeby matki czesto stoja przed potrzebami
                    dziecka, ze prawo matki do czasu dla siebie jest silniejsze od obowiazku dbania
                    o potrzeby malucha, ktorego sami sprowadzamy na swiat
                    ja sie liczylam z tym, ze przez jakis czas majac wybor ja czy dziecko, odpowiedz
                    bedzie prosta, ze to jest moj wklad w macierzynsto i nie pograzam sie w zalu ile
                    to musze poswiecac dla dziecka
                    jak sie ma rozsadnego meza w domu, to mozna spokojnie wplesc w codziennosc z
                    dzieckim czas dla siebie, bez szkody dla malucha
                    nawet karmiac piersia
                    • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:12
                      > ja sie liczylam z tym, ze przez jakis czas majac wybor ja czy
                      dziecko, odpowiedz bedzie prosta, ze to jest moj wklad w
                      macierzynsto

                      Ale twój model macierzyństwa nie jest jedynym możliwym.
                      • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:38
                        macierzynstwa to jedyny mozliwy - najpierw dziecko, potem ja

                        ale rozmnazania faktycznie jeden z wielu
                    • taje Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 10:21
                      >
                      teraz sie taki standard zrobil, ze potrzeby matki czesto stoja przed potrzebami
                      dziecka, ze prawo matki do czasu dla siebie jest silniejsze od obowiazku dbania
                      o potrzeby malucha, ktorego sami sprowadzamy na swiat

                      Z całym szacunkiem Donkaczka, ale mam dokładnie odwrotne spostrzeżenie.
                      • donkaczka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 13:47
                        z calym szacunkiem taje, czytam kilka forow rowiesniczych, na ematce sie tez
                        odprezam i zdecydowanie moje podjescie jest w mniejszosci

                        w sumie sie nigdy nie odzywam, bo mnie to traca jak kto swoje potomstwo
                        traktuje, nie wiem co mnie podkusilo
                        sama bym do pracy wrocila chetnie, poki co dla rozrywki cos tam dlubie, ale
                        widze ile dzieciom daje moja obecnosc i ani szelest banknotow ani satysfakcja z
                        pracy mi tego nie wyrowna
                        zreszta, temat-rzeka jak kilka pokrewnych i watek nie ten


                        PS dawno cie nie widzialam, zagladasz na muratora? bo tam mam fotki i rady bym
                        potrzebowala smile
                        • taje Donkaczka 29.03.10, 17:51
                          No, ja mam odmienne wrażenie co do tzw. przeważających trendów; nie wiem
                          oczywiscie na ile są one wdrażane w życie, a na ile są bytem wirtualnym ale to
                          już temat na inną dyskusję.

                          PS. A na forach okołownętrzarskich ostatnio bywam tylko sporadycznie, w końcówce
                          ciąży nie za bardzo mam do tego głowę (no chyba że rzecz dotyczy łóżeczek
                          dziecięcych smile Zajrzę na Muratora (które podforum, do Galerii?). NB, dopisałam
                          się do Twojego wątku o ubezwłasnowolnieniu i kwestiach nieruchomościowych.
                    • sueellen Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 11:57
                      > a to na to kilka dni potrzeba?

                      Może nie dni, ale wiele godzin:
                      Fryzjer:
                      - regeneracja, farbowanie, strzyżenie - 3 godziny jak nic
                      Kosmetyczka:
                      - paznokcie 2-3 godziny jesli np naklada się żel
                      - regulacja brwi z henną - 20 min
                      - masaz twarzy i maseczka - min 30 min
                      - depilcja nog/bikini - 50 min jak nic

                      Powyższe oczywiście rozkładam w czasie - nie robię wszystkiego na raz. Rozumiem
                      jednak, że niektóre kobiety nie mają za bardzo mozliwości wyrwac się chocby na
                      te 3 godziny jednorazowo i wolą sobie ustalić jeden - dwa dni piekności kiedy to
                      tatuś przejmuje calkowitą opiekę.

                      Przy dziecku bolą mnie plecy, więc co jakiś czas chodze na masaż - 1 godzina...
                      Robi się z tego juz caly dzień. A jak chce się jeszcze posprzatać mieszkanie i
                      pobiegać po sklepach a na koniec w spokoju poczytac ksiazkę czy napić się winka
                      z koleżanką, to dwa dni jak z bicza strzelił!

                      Naprawdę, od kobiet wymaga się, że będą zadbane, pachnace, po porodzie wrocą do
                      dawnej figury, będą umalowane, oczytane, na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze
                      świata, aktywne zawodowo a jednoczesnie 24/7 do dyspozycji dzieci, a w lózku
                      boginiami seksu.

                      Sorry, takie rzeczy tylko w filmach.
            • madami Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 09:52
              Nie, nie zgadzamy się. Wszystko zależy od dziecka, jego matki i jego ojca. Jedno
              niemowlę nie powinno być rozłączane inne może bez problemu.

              Poza tym ojciec też rodzic. Nie rozumiem dlaczego tak wiele kobiet traktuje
              ojców jak bezrozumnych kretynów, którym nie można powierzyć dziecka.
      • maadzik3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:49
        Rozumiem ze gdyby mama wyjechala na kilka dni z 6-miesieczniakiem a tata w tym
        czasie poszedl na silownie, pojechal na rower albo co tam jeszcze lubi to on
        bylby wyrodny? Pozostawienie dziecka pod opieka wspolmalzonka i rodzica tegoz
        nie jest niepilnowaniem.
      • attiya Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:09
        tully.makker napisała:

        > Zglos okaleczenie dziecka na policje, + niebieska linia czy inne organizacje
        > zajmujace sie przemnoca wobec dzieci.
        >
        > Ale mamusia, ktore 6-miesieczne dziecko wysyla na kilka dni z domu, zeby latac
        > po sklepach i kosmetycznkach, to tez niezly numer, warciscie wszyscy siebie
        > nawzajem. Dziecka sie pilnuje, nie wiesz o tym.

        a to już będąc matką należy zapewne do końca życia przywiązać się do dziecka
        niewidoczną pępowiną i broń boże wyjść do sklepu po coś innego niż kawał mięcha
        na obiad albo serki dla dziecka, tak?
      • nanuk24 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:28
        No skandal, panie dzieju!

        Autorka chyba nie pisala, ze dziecko wrzucila do kartonu i przeslala
        babci poczta?
      • ewasuwek Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 08:37
        No tak, jak jest MATKĄ to już jej fryzjer i zakupy się nie należą.Co za
        wyrodna matka, która ma czas TYLKO dla siebie.
        A dziecko to chyba miał pilnować tatuś, ale jak zwykle tatuś jest
        niewinny...
        • gazeta_mi_placi Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 29.03.10, 20:18
          Tatuś wystarczy jak dziennie pobawi się z dzieckiem przez godzinę.
          A już pełna opieka nad dzieckiem przez tatusia przez kilka dni z rzędu (o ile
          matka nie jest w szpitalu) to patologia najczystszej postaci.
    • tritin [...] 28.03.10, 18:43
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • gku25 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:51
        Idealnie byłoby, gdyby to dziecko mogło samo decydować o ozdobach, które będzie
        nosiło na sobie. A nie tatuś, mamusia, teściowa...
        • magdal-enita Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:47
          No wlasnie!
          Moze kiedys sie corce zamarza kolczyki jak bedzie nastolatka i wtedy sama sobie
          uszy przekluje, ale teraz sie nie zgadzam.
      • angazetka Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:56
        > Jesteś po prostu głupia. Kolczyki w uszach dziecka to nie
        kaleczenie

        Jak dla kogo. Dla mnie kolczyki w uszach dziecka są paskudne.

        > Po drugie mąż jak rozumiem ma
        > pełne prawa rodzicielskie i też ma pcoś do powiedzenia

        Męzowi jest wszystko jedno, jej nie, więc jej głos decyduje.
      • burza4 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:21
        tritin napisała:

        > Jesteś po prostu głupia. Kolczyki w uszach dziecka to nie kaleczenie
        > i tutaj trzeba by Twój pogląd zmienić.

        nie, no, jasne, to drobiazg i nie ma o co kruszyć kopi - babcia mogła wszak
        wytatuować dzieciątkosmile
      • demonii.larua Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:36
        Kolczyki w uszach 6-miesięcznego niemowlaka to zdecydowanie okaleczenie.
      • nangaparbat3 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:04
        > Strzasnie mnie wkurza podejście matek w stylu "ja się nie zgadzam" -
        > tutaj decyduje też ojciec dziecka.

        Właśnie TEŻ
        Na tego typu zabieg powinna byc zgoda obojga rodzicow, to chyba oczywiste.
      • chococino Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 20:11
        To ty jesteś głupia i w dodatku się do tego przyznajesz otwarcie. Kolczyki u
        małego dziecka to zdecydowanie kaleczenie.
    • elza78 Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 18:46
      zrobilabym karczemna awanture tak zeby babie w piety poszlo
      mojej matce gdyby taki numer wyciela tez zrobilabym awanture, niezla chamowa.
    • taje Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:01
      Zerwałabym kontakty bez dwóch zdań. Skończona kretynka z Twojej teściowej. A ja
      myślałam, że złośliwe ścięcie włosów dziecka wbrew woli rodziców to już
      przegięcie (tak było u nas) ale to co opisałaś w głowie mi się nie mieści.
    • czar_bajry Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:05
      Przebicie uszu 6 mieś. dziecku bez wiedzy jego rodziców to zwyczajne kur.... a
      jak się wie co matka sadzi na ten temat to już skór....... do kwadratu.
      Ja bym nie odpuściła a na dokładkę zawiadomiła policje o okaleczeniu.
      Jak się stara jędza po komisariatach nachodzi to może nauczy ją to rozumu.
      • hankam Re: Czy to juz jawne wypowiedzenie wojny? 28.03.10, 19:50
        Nie, nie warto robić aż takiej wojny domowej.
        To jest jednak matka męża.
        I rozpętywanie wojny z ciąganiem po komisariatach (o ile policja by w ogole
        takie zgłoszenie przyjęła) na pewno się malżeństwu nie przysluży.
        Dziurki zarosną.
        Moim zdaniem - teściowej powiedzieć zdecydowanie, że kontakty zostają
        ograniczone ze względu na to, co z premedytacją zrobila.
        I słowa dotrzymać.
        Cholerne kolczyki jej odesłać. Też tego paskudztwa u malych dzieci nienawidzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka