kosher_ninja
08.04.10, 22:09
Ostatnio wiedzę wysyp forumek, które wspominają "TAMTE" czasy, które były
takie cudowne, w porównaniu z czasami "TYMI". W "TAMTYCH" to były autorytety
prawdziwe, godni naśladowania idole, ludzie (kobiety!!!), z którymi można było
POROZMAWIAĆ, bo one wszystkie mądrość w sobie życiową i nieżyciową miały.
Autorytety żadnych skaz moralnych prawie nie miały, a mądrzy ludzie (bo innych
przecie nie było, inaczej niż teraz) każde słowo z ich ust spijali z
namaszczeniem.
A te kobiety... Każda prosta chłopka, co w polu robiła 12 godzin dziennie przy
kartoflach, miała głębokie przemyślenia. To same takie "prawdziwe wiedźmy"
były, które umiały z wiatru czytać. Szamanki domowego ogniska, świadome swojej
seksualności, ale jednocześnie nieświadome, bo to wynikało przecie z tej
natury samej, której największe sekrety im matki i babki nocą szeptem
przekazywały.
"Tamte" czasy, pełne naturalnej mądrości, musiały być piękne... Przekażcie mi
tylko, kiedy one były? Bo jeśli kiedyś uda mi się w swej nieskończonej
głupocie (bo jakże ja, współczesna, mogłabym posiadać co innego) wynajdę
maszynę do przenoszenia się w czasie, to chciałabym wiedzieć, na co kierunek
mam nastawić.