aluc Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 15:38 owszem tak, na jogę chodzę Odpowiedz Link Zgłoś
czachorek11 Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 16:20 tak, nazywa się Kościół Rzymsko-Katolicki, próbowali wyprać mi mózg i skorzystać z każdej nadarząjącej się okazji aby wyciągnąć ode mnie pieniądze, na szczęście mam już to za sobą i trzymam się od tej bandycko-pedofilskiej bandy daleko Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 16:22 Wg wiki prawo nie wyróżnia czegoś takiego jak sekta. Jeśli chodzi o moje wszelkie kontakty z różnymi wyznaniami, to preinstalowany katolicyzm, potem chodziłam jakiś czas do zboru luterańskiego, potem do zielonoświątkowców. Teraz wszelkie religie i wyznania mam w dupie, wierzę tylko w siebie i w ludzi. W podstawówce miałam kolegę ŚJ. Bardziej niż wyznaniem wyróżniał się wyglądem i podejściem do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa377 Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 16:26 Ktos miał tutaj do czynienia z Kościołem Scejntologicznym? Odpowiedz Link Zgłoś
dia.scn Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 21:54 > Ktos miał tutaj do czynienia z Kościołem Scejntologicznym? Zapraszam na nowe forum poświęcone specjalnie tej tematyce: forum.gazeta.pl/forum/f,97679,Dianetyka_i_scjentologia.html Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 29.04.10, 17:28 Sekty religijne to jedno,ale są jeszcze sekty gospodarcze,naukowe,pewne środowiska artystyczne i dziennikarskie to też są tak naprawde sekty. Każdy kto chce osaczyc drugiego czlowieka nie bedacego w sekcie i dyrygowac ich zyciem to sekta.Te fora na Wyboczej to tez pachnie sekta-psychomanipulacja...monotematycznosc,analizowanie-prawnie mozgu. Bardzo modne ostatnio w sektach sa podsluchy zakladane w domu i nie tylko....... Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Tak, miałam 29.04.10, 17:30 Sekta ta nazywa chrześcijaństwo, wywodzi sie z Judaizmu. Samo chrześcijaństwo podzielone jest na wiele podsekt. Większość z nich odpowiada ze zbrodnie, prześladowania oraz terror. Odpowiedz Link Zgłoś
l1k2 Re: Tak, miałam 29.04.10, 17:57 Sekta to coś, co wywiera na jej członków destrukcyjny wpływ. Uważam, że jeśli ktoś pozwala umrzeć swojemu bliskiemu, (zwłaszcza dziecku) bo wmówiono mu, że transfuzja krwi to wielkie zło, z pewnością uległ destrukcyjnemu wpływowi organizacji. Czyli jak dla mnie ŚJ sektą są =) Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: Tak, miałam 29.04.10, 18:36 Zgadzam sie. Jezeli na przyklad dana organizacja zakazuje aborcji, nawet gdy jest ryzyko smierci matki przy porodzie, to jest to sekta. KK powinien byc zakazany. Odpowiedz Link Zgłoś
eskimojoe Re: Tak, miałam 29.04.10, 19:20 kolejna bzdura, poczytaj ustawę aborcyjną Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: Tak, miałam 29.04.10, 20:51 > kolejna bzdura, poczytaj ustawę aborcyjną A ty poczytaj moj post. Co ma ustawa aborcyjna do pozycji Kosciola? Na nasze szczescie g*wno. Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: Tak, miałam 30.04.10, 02:38 enlightened napisał: > A ty poczytaj moj post. Co ma ustawa aborcyjna do pozycji Kosciola? Na nasze > szczescie g*wno. wiesz co to konkordat? Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Tak, miałam 30.04.10, 12:35 Sektą u nas w mieście są lekarze,to już widac na pewno.Którzy każdemu wymysla chorobe,nawet psychiczna byleby wlezc komus do zycia tak gleboko,ze taka osoba ucieka sie do pomocy Policji i Prokuratury by nie zwariowac.Top-temat pretekst do tej sekciarskiej dzialanosci to:anoreksja,bulimia/zaburzenia odzywiania,sex,antykoncepcja,ciaza,oraz inne choroby,czesto tez schozofrenia.A,ze ich nie ma to nie istotne,,,, 8 letnia inwigilacja za to tak.... Sa to pediatrzy,ginekolodzy ,lekarze rodzinni,rehabilitanci i ich swita...i paru innych,ktorzy dobrze sie kryja...Oraz ich rodzinki. Pewna odmiana sekty terroryzujacej zycie w miescie sa tez kuratorzy ZAWODOWI.....A o ksiezach to ja nie wpsominam,bo o tym kazdy wie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Tak, miałam 04.05.10, 23:21 Większość z nich > odpowiada ze zbrodnie, prześladowania oraz terror. Cóż, judaizm i islam też, o ateizmie nie wspomnę(ZSRR). Kiedy ludzie zrozumieją, ze za zbrodniami nie stoją religie tylko fanatycy, dla których religia czy jej brak to tylko przykrywka? I zastanawia mnie jeszcze jedno: chrześcijanom wciąż wypomina się zbrodnie, a zapomina się o tym, że teraz znów są prześladowani w wielu miejscach na świecie, sami nie prześladują już nikogo. Ale o tym lepiej zapomnieć. Bo żaden chrześcijanin nie wysadzi się w metrze, ani nie porwie samolotu, a z tymi, którzy dziś toczą święte wojny lepiej nie zadzierać. Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Bylem w sekcie przez 16 lat swoejgo zycia 29.04.10, 18:30 Bylem w sekcie przez 16 lat swojego zycia, ale na szczescie z wiekiem przyszedl rozum i przestalem chodzic do kosciola. To bylo prawie 20 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Bylem w sekcie przez 16 lat swoejgo zycia 29.04.10, 20:08 świątynie sekt to nie kościoły, zwykle sekciarze nazywają je bardziej wymyślnie... byłaś SJ czy też w sekcie zamkniętej??? Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Bylem w sekcie przez 16 lat swoejgo zycia 29.04.10, 20:30 Sekta katolików nazywa swoje światynie kościołami. Własciwie to podsekta jest. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Bylem w sekcie przez 16 lat swoejgo zycia 30.04.10, 01:26 >świątynie sekt to nie kościoły, zwykle sekciarze nazywają je bardziej wymyślnie... dom boży, bazylika, katedra, kolegiata, świątynia opatrzności bożej? Odpowiedz Link Zgłoś
marianczyk0 Re: Bylem w sekcie przez 16 lat swoejgo zycia 03.05.10, 21:56 przestac chodzic to sobie mozesz w papierach dalej jestes katolem i zawyzasz sukinsynom statystyki Odpowiedz Link Zgłoś
apendula_niewdziosek Mnie i narzeczoną do sekty zaprosiła... 30.04.10, 01:32 ... pani z opieki społecznej. Namówiła nas pod pretekstem, że to jest katolicka grupa modląca się o uzdrowienia. Wstępnie się wpisaliśmy na jakąś listę i słuchaliśmy wykładu, ale coś nam nie pasowało, jakoś te modlitwy były "inne", nie było - jak się okazało - żadnych związków z Kościołem. Przysyłali nam jeszcze przez ponad rok jakieś materiały szkoleniowe i kasety, aż w końcu wywalili za brak aktywności (nie byliśmy już na żadnym spotkaniu grupy). Kilka lat później tą grupę znaleźliśmy na liście sekt. Odpowiedz Link Zgłoś
koti_koti Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 30.04.10, 08:08 Ale lipa... Myślałam, że będzie jakiś ciekawy wątek, a tu ciągle ŚJ, bezowocne dyskusje o KK, spory o definicje sekty.... Czyli nic nowego ani interesującego. Może dlatego, że wątek trafił na główną? Pozdrawiam, K. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 30.04.10, 12:40 do koti-koti-sekta? a moze przechodzic w grupy przestępcza,ktore spokojnie dobiajaja cale rody w miescie....Przeciez u nas wypadki,czy nagle zgony mlodych osob,ktore tylko powiedza cos bedac na podsluchach tej "bandy" w domu lub napisza na forach,to w zasadzie STANDARD!!I to jest sekta,a nie zadna dzialanosc antysekciarska....Sprytne to jednym slowem...kły swoje wbilismy,wykonczylismy swoich wrogow,zemscilismy sie za smierc ojca/matki i teraz czas odwrotu.....A sprawiedliwosc i tak musi byc po naszej stronie,mediacyjna musi byc.... cha cha cha!! Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 30.04.10, 12:42 dodam,ze dzialalnosc taka uprawiaja tez dentystki z malych miescin wspolpracujace z jakimis sluzbami i proboszczem,bardzo ekspansywne notabene.... Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Ja miałem :( 30.04.10, 09:13 Zostałem wcielony jako noworodek, wyrwałem się sporo po osiągnięciu pełnoletności, ale jeszcze parę lat musiałem poświęcić na zwalczenie imprintu. Okropne. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 urzekła mnie twoja historai kajtusiu 30.04.10, 09:22 "imprint"? takie chwytliwe angielskie słówko? jestem pod wrażeniem twojej błyskotliwości... czyli była to anglosaska sekta? coś takiego jak Koresh albo Dzieci Nieba? mieszkaliście na farmie i policja was odbijała? czy guru sekty groził wam smercią? parę lat spędziłeś w psychiatryku? wspólczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: urzekła mnie twoja historai kajtusiu 30.04.10, 12:55 Wspólczuć trzeba twoim rodzicom, że cie spłodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 odezwał się spacjalista od robienia dzieci 30.04.10, 14:00 wracaj do lochów i smoków kajtusiu, hehe.. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: odezwał się spacjalista od robienia dzieci 30.04.10, 14:29 Ty z nich do tej pory nie wylazłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 Niebezpieczni to są scjentolodzy 30.04.10, 13:49 Bo mają siłę medialną w postaci głupich gwiazdek Hollywoodu.U nas niedoceniani za poziom szkodliwości, w Niemczech zakazani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rs Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? IP: 188.33.96.* 30.04.10, 17:33 A co powiecie na to? www.youtube.com/watch?v=iEiUlf9BAYU Ewidentnie lider czyni cuda. Chociażby ten czarny golf, po ponad 30 latach ciągle jak nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 03.05.10, 21:44 A Mariawici to sekta???-chyba nieuznawany odłam katolicyzmu. Bo jeśli tak, to miałam do czynienia. Ale to zwykli mili ludzie. Nikt mnie do niczego nie namawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
marianczyk0 Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 03.05.10, 21:46 ja mialem nazywala sie kosciol katolicki, w polsce liczba czlonkow jest liczona w milionach Odpowiedz Link Zgłoś
iwonkocia kiedy nie-sekta 03.05.10, 22:17 daną spolecznosc chrzescijanską NIE uznaje sie za sektę, gdy spelnione sa pewne warunki, chodzi tu glownie o doktryny, a mianowicie: -nauka musi opierac na Biblii jako fundamencie wiary, -musza byc uznane doktryny: Trojca Św, boskośc Chrystusa i Jego zmartwychwstanie. byc moze cos pominelam,ale to najwazniejsze sprawy. wg tego kryterium oceny sekta czy nie sekta, na pewno sektą bedzie organizacja Swiadkow Jehowy, a nie bedzie nia Kosciół Zielonoswiatkowy. pewne cechy sekty ma niestety nasz KK, a to z racji kultu Matki Boskiej, kultu obrazow i relikwi, co nie ejst nauką opartą na Biblii,a wrecz nauka niezgodna z owa księga. Odpowiedz Link Zgłoś
mindtriper Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 04.05.10, 22:04 Kiedy tylko jest ku temu okazja - Kościół Katolicki obrywa aż miło. Wg konstytucji w Polsce mamy wolność wyznania, co oznacza, że wyznawcom wiary np. katolickiej należy się czacunek i tolerancja. Tymczasem, kiedy czytam niektóre wypowiedzi wcale nie czuję by moja wiara i wyznanie były darzone szacunkiem. Jeśli katolik się odszczeka - od razu dostaje po łbie, że jest nawiedzony moher. Ale o tym, że jest się jednostką zacofaną, nielogiczną, odmóżdżoną, często po prostu zwyrodniałą słuchać też nie mam ochoty. Gdyby taka dyskusja odnosiłaby się do Islamu i jego wyznawców (ciekawe, ze nikt jakoś o tym nie wspomniał) - prawdopodobnie wierni tak łatwo by nie dali posobie jeździć... Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 06.05.10, 15:56 Zauważ, że brak miłości jest zazwyczaj odreagowaniem przymuszania do tejże. Odpowiedz Link Zgłoś
ale111 Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 08.05.10, 05:12 Szacunek się nie należy. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 06.05.10, 16:33 Dziwne, że nikt nie wspomniał o hare krishna. Ja właśnie z nimi miałam kilka razy styczność. Dobre jedzenie mieli No i tańce i podskakiwania też całkiem zabawne. No i oczywiście świadkowie Jehowy. Ci ostatni często pukali do mych drzwi. Nie otworzyłam, bo już należę do jednej sekty (bo KK jest sektą jak tu wielokrotnie podkreślano). A ja jak się przyzwyczaję, to ciężko mi się odzwyczaić. No więc mają taką nieco zbłąkaną owieczkę u siebie;P Odpowiedz Link Zgłoś
tursyta Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 07.05.10, 00:05 Nie tak dawno (2-3 lata temu) próbowano mnie zwerbować do piramidy finansowej o nazwie rentier dk. Działało (zanim się nie wywróciło) trochę podobnie jak sekta. Niektórzy nawet nazywają takie organizacje sektami ekonomicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rockabilly_rebel Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 07.05.10, 21:34 Owszem, od urodzenia do momentu kiedy zrozumialem i zaczalem stosowac logike. Czyli do 13-14 roku zycia. Nazywalo sie to "wychowaniem w wierze chrzescijanskiej". Odpowiedz Link Zgłoś
urana Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 08.05.10, 19:14 Czy miałam do czynienia z sektą? Oczywiście, że miałam. W naszym kraju trudno nie mieć! Kościół katolicki to największa, niebezpieczna sekta. Odpowiedz Link Zgłoś
be-links Re: Mialyscie kiedys doczynienia z sekta? 08.05.10, 20:31 KK ma swoje wspólnoty, które wyglądają jak sekty. Odnowa w Duchu św., np. Mamre, którzy wyganiają demony ze wszystkiego co się da, zgrupowani wokół paru nawiedzonych manipulantów. Ludzie z tego z typu wspólnot, to sekciarze, zamykają się w swoim gronie, b o wszystcy inni na usługach szatana i magii. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka No mnie rodzice zapisali jak byłem mały 09.05.10, 20:58 skapowałem się po 10 latach, ale formalnie wypisałem dopiero niedawno. Uff, ulgę poczułem. Jestem wolny! Odpowiedz Link Zgłoś
laylooli kiedyś byłam w Misji Czaitanii 10.05.10, 21:44 kilka razy... jedzenie pyszne, natomiast fanatyzm dość widoczny --- Lubię nowosci-rynkowe.pl Odpowiedz Link Zgłoś