Dodaj do ulubionych

bez malowania:(

    • kiira_korpi Re: bez malowania:( 16.05.10, 20:45
      Dziwne rzeczy naprawdę w tym wątku czytam, aż zaczęłam się
      zastanawiać, czy ja przypadkiem nie żyję w jakiejś innej
      rzeczywistości?
      Od dziesięciu lat pracuję zawodowo w stolicy, przy czym zdarzyło mi
      się pracować w korporacjach, jak też i na stanowiskach rzekomo
      wymagających dobrego wyglądu typu asystentka zarządu, przeszłam w
      swoim życiu kilka rozmów kwalifikacyjnych i nikt nigdy przez ten
      czas nie zapytał mnie o makijaż.
      Którego nie stosuję i stosować nie zamierzam. Ot, rano trochę kremu
      pod oczy, korektor i schluss.
      Naprawdę nie rozumiem po co ktoś ładny z naturalną jasną cerą (no
      teraz trochę zaróżowioną po wakacjach) białby nakładać na siebie
      podkład, puder, róż, tusz do rzęs i ch.uj wie co jeszcze?

      W pracy jestem zawsze elegancko ubrana, bo akurat jestem fanką
      eleganckich garsonek i sukienek, ale pacykować się? Po to żeby
      jakieś pindzie nie uznały mnie przypadkiem za niezadbaną? Droga
      wolna. Ja przynajmniej w wieku 32 lat mam bardzo ładną cerę bez
      jednej zmarszczki i wyglądam bardziej jak dwudziestoletnia
      dziewczynka niż dojrzała kobieta.
      • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 21:29
        No ale autorka sama przyznała, że bez makijażu wygląda słabo. Co
        innego, jak ktoś wygląda na tyle dobrze, że nie musi codziennie
        remontować elewacji.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: bez malowania:( 16.05.10, 20:53
      Jezus maria jakie problemy.

      Buzka sie nie spodobala i nie przyjeli ?? OJEJU. Idz sie poplacz na swojego blogaska.

      Do tych bucolin co pisza o "byciu soba" -> nie uzywajcie terminow ktorych znaczenie jest wam obce.
      Zywienie sie salata i dziadowska dykta o nazwie WASA , a takze spedzanie minimum godziny dziennie na picowaniu sie (wlosy itp.) to nie jest "BYCIE SOBA".
      • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 21:36
        "Zywienie sie salata i dziadowska dykta o nazwie WASA" - chyba
        piszesz o sobie, bo nick Cię zdradza...
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: bez malowania:( 17.05.10, 10:46
          hehe ale masz nagrzane we lbie, odchudzasz sie i tego sie wstydzisz. WON!
          • suazi1 Re: bez malowania:( 17.05.10, 14:22
            Nie, już się nie odchudzam. Już mi przeszło kilka lat temu. I nie
            wstydzę się tego, co mam za sobą. Poszukaj na forum to się
            przkonasz, piszę o tym bez żadnego czajenia się. Było-minęło, moja
            sprawa. Ja Cie również serdecznie pozdrawiam!!!
    • suazi1 jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię piszą"!!! 16.05.10, 20:58
      Rozmowa kwalifikacyjna to jeden z tych momentów, kiedy po prostu
      trzeba wyglądać. Wcale mnie nie dziwi, że patrzeli na Ciebie z byka.
      Twój ewentualny pracodawca mógł Cię odebrać jako kogoś, powiedzmy,
      nie przykładającego się, mało starannego, nie dbającego o szczegóły.
      W niektórychgrupach sołecznych uważa się, że człowiek swoim wyglądem
      wyraża swój szacunek do innych. Ty pokazałaś, że nie musisz nikogo
      szanować.
      • nenia1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 21:13
        suazi1 napisała:

        > Ty pokazałaś, że nie musisz nikogo szanować.

        No tak, brak makijażu wyrazem braku szacunku do innychsmile

        Coraz ciekawsze stwierdzenia padają...a gdzie tam północsmile
        • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 21:24
          Kolejna fanka naturalności, eh... Dziewczyny, rozumiem, że na randki
          też się nie malowałyście/malujecie, w nadziei, że jakoś to będzie...
          Poczytaj kilka fachowych książek...
          • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 21:27
            Może Ci się to nie podobać, ale realiów nie zmienisz. Tak, schludny
            wygląd (w kórego zakres należy makijaż, nie mówię o ordynarnej
            tapecie), jest wyrazem szacunku dla innych ludzi. Nie chiałabym
            pracować z kimś, kto ma tak podstawowe zasady w ...
            • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 21:32
              Zresztą kobieta, której zależy na dobrym wyglądzie, nie ma problemu
              ze zrobieniem makijażu przed wyjściem.
            • nenia1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 21:40
              Być może w twoim świecie takie są realia, wierzę.
              To łatwe - spojrzeć na kogoś i od razu wiedzieć,
              że jak nie ma makijażu to ludzi nie szanuje
              i nie można z nim pracować.
              Wygodna szufladka.
              Szufladki jak wiadomo upraszczają życie.
              Zwalniają z myślenia a życie staje się proste.
              • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 22:42
                Twoja sprawa, jak wolisz chodzić zapuszczona i hołdować flejom. Ja
                zdecydowanie wolę zadbać o siebie, i tego samego wymagam od innych.
                Tyle w temacie
                • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 22:45
                  Zresztą chyba bardziej nie myślą Ci, którzy wierzą, że lepiej
                  prezentują się saute prosto z wyra, jak ich Pan Bóg stworzył...
                • nenia1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 23:01
                  suazi1 napisała:

                  > Twoja sprawa, jak wolisz chodzić zapuszczona i hołdować flejom.

                  Rusz troszkę ślicznie umalową główką a może ze zdumieniem
                  odkryjesz, że osoba, która uważa, iz brak makijażu nie powinien
                  przesądzać o przyjęciu do pracy nie koniecznie oznacza,
                  że jest zapuszczona i hołduje flejom.
                  Choć wątpię, że to do ciebie może dotrzeć.
                  • suazi1 Re: jest taka zasada "jak Cię widzą, tak Cię pisz 16.05.10, 23:05
                    Nie ja wymyślam zasady powszechnie obowiązujące w firmach, tylko
                    piszę o tym co znam z własnego doświadczenia. Zamiast się tu puszyć
                    i nadymać, skorzystaj z literatury na ten temat, bo wyraźnie
                    doświadczenia Ci brakuje
    • miska_malcova Re: bez malowania:( 16.05.10, 21:26
      ktrtomaska napisał:

      > Mialam wczoraj bardzo dziwną jak dla mnie sytuację. Chodze zazwyczaj
      > nieumalowana. Mam 28 lat. Wylgadam blado, i moze trochę nijako bez
      > makijazu. Musialam wyjsc z domu, tuz po wstaniu. Ale nie spieszylam
      > sie.

      A uczesałaś się chociaż? To nie o makijaż chodzi. Musiałaś wyglądać wyjątkowo
      źle skoro zadawali Ci takie pytania. Wiesz, mają prawo do zatrudnienia osoby
      wyglądającej schludnie i świeżo...
    • demarta Re: bez malowania:( 16.05.10, 21:48
      ktrtomaska napisał:

      Ja przyszlam na rozmowe kawlifikacyjna, ubrana odpowiednio, a
      > oni mnie tak zlustrowali. Bylo mi przykro. Przykro, bo pytania
      > padaly nt. tego, czy stosuję makijaż, bo to wazne dla firmy!!!
      Musze
      > być reprezentatywna!! Ludzie! Nie mam konktatu z klientami, bede
      > caly czas przy biurku, kogo obchodzi moj makijaz!!!


      idąc twoim tokiem rozumowania na chA ci "odpowiednie" ubranie na
      rozmowie kwalifikacyjnej (cokolwiek masz na myśli)? skoro nie masz
      kontaktu z klientem, przybiegaj do roboty w dresie prosto z
      porannego joggingu - brak make up'u tym bardziej będzie uzasadniony.

      • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:03
        demarta napisała:

        > skoro nie masz
        > kontaktu z klientem, przybiegaj do roboty w dresie prosto z
        > porannego joggingu - brak make tym bardziej będzie uzasadniony.

        W Polsce to i poranny jogging nie uzasadnia braku makijażu.

        Choć w Rosji jest jeszcze lepiej.
        Tak nawet jak idziesz śmieci wyrzucić to prócz obowiązkowego
        make up'u a la Matrioszka koniecznie trzeba zarzucić futro na
        grzbiet i założyć papcie haftowane złotą nitką.
        • demarta Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:10
          gratuluję doświadczeń wink

          a'la matrioszka w polsce możesz co najwyżej zawołać "w paszczu
          dwatcat" w środku lasu na drodze krajowejwink) ale na mortadelę i
          złotą nitkę do hapciów zarobisz wink)
        • miska_malcova Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:10
          Oj nie przesadzaj!
          • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:29
            No cóż, podróżując trochę po świecie nietrudno zauważyć, że
            to głównie w Polsce i krajach byłego Związku Radzickiego
            kobiety przywiązują taką wagę do wyglądu, co objawia się głównie poprzez smażenie w solarium, tapetę na twarzy, sztuczne paznokcie
            ozdobione wymyślnymi wzorkami i przesadne strojenie.
            • miska_malcova Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:36
              a widzisz mam inne spostrzeżenia "podróżując trochę po świecie"
              • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:50
                miska_malcova napisała:

                > a widzisz mam inne spostrzeżenia "podróżując trochę po świecie"

                To podziel się nimismile

                Któreż to panie bardziej się "picują" od Polek i Rosjanek - Szwedki, Irlandki, Dunki, Niemki, Szwajcarki, Holenderki, Norweżki, Angielki?

                Im więcej tapety, falbanek, zdobień, złotej biżuterii, solarki,
                blond pasemek a po czterdziestce rudej farby na głowie tym większa
                szansa, że to Polka bądź Rosjanka.
                A to tego brak uśmiechu. Nasz znak firmowy.
                • miska_malcova Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:56
                  nenia1 napisała:

                  > miska_malcova napisała:
                  >
                  > > a widzisz mam inne spostrzeżenia "podróżując trochę po świecie"
                  >
                  > To podziel się nimismile
                  >
                  > Któreż to panie bardziej się "picują" od Polek i Rosjanek - Szwedki, Irlandki,
                  > Dunki, Niemki, Szwajcarki, Holenderki, Norweżki, Angielki?
                  >
                  > Im więcej tapety, falbanek, zdobień, złotej biżuterii, solarki,
                  > blond pasemek a po czterdziestce rudej farby na głowie tym większa
                  > szansa, że to Polka bądź Rosjanka.
                  > A to tego brak uśmiechu. Nasz znak firmowy.

                  a widzisz ja inaczej na ludzi patrzę. Może dlatego poznaję za granicą Polki bez
                  falbanek i solaru smile Z tym uśmiechem tylko się zgodzę - mamy "spięte pośladki"
                  jak kiedyś powiedział T.Jacyków smile

                  A odpowiadając na Twoje pytanie. Ukrainki lubią sie "picować", Bułgarki,
                  Rumunki, Słowaczki...
                  • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:11
                    miska_malcova napisała:

                    > Może dlatego poznaję za granicą Polki bez
                    > falbanek i solaru smile

                    A no pewnie, takie też istnieją na szczęściesmile

                    > A odpowiadając na Twoje pytanie. Ukrainki lubią sie "picować", Bułgarki,
                    > Rumunki, Słowaczki...

                    Ano właśnie, głównie panie z byłego bloku wschodniego.
                    • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:14
                      Masz jakiś problem z tym, że inni wyglądają lepiej od Ciebie?
                      • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:20
                        Nie.
                        Mam problem z tym, że nie potrafię się powstrzymać
                        i odpowiadam na tak głupie posty ja twój, marnując
                        bezsensownie swój czas.
                        • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:25
                          No widzisz, teraz to Ty zaczynasz szufladkować, zamiast ruszyć
                          głową. No ale czego ja wymagam od osoby odpisujące na moje głupie
                          posty. Przecież nie logicznego myślenia, bo to wymaga siły, jaką
                          zużywasz na "błyskotliwe" odpowiedzi
                          • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:33
                            suazi1 napisała:

                            (...)

                            Wybacz, wiem, że tak długo jeszcze możesz, ale mnie przepychanki
                            nudzą...więc dobrej nocy ci życzęsmile
                            • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:37
                              Nie wiesz co napisać, więc się nudą zasłaniasz. Mi również było miło
                    • miska_malcova Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:16
                      no i co z nimi? Widziałam też solaryjne Angielski, Niemki i Austriaczki... I co?
                      • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:19
                        Za trudne pytania zadajesz. Laska zgłupła i sama nie wie o co cho.
                      • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:28
                        miska_malcova napisała:

                        > no i co z nimi? Widziałam też solaryjne Angielski, Niemki i Austriaczki...

                        A co ma być?
                        Chodzi o zjawisko en masse, a nie o pojedyńcze egzemplarze.

                        Po prostu przywiązujemy wielką wagę do tego jak nas widzą,
                        i to nie tylko w sferze wyglądu zewnętrznego, ale również
                        do "dobytku" typu samochód, mieszkanie czy dom.
                        Ma być widać i ma być "bogato" co np. przekłada się
                        fatalnie na polską architekturę - królują glównie gargamelowate
                        "polskie dworki" z doczepionym garażem.

                        A wracając do wyglądu, jak sama słusznie zauważyłaś, jest to charakterystyczne i ważne dla pań z demoludu, wot, taka ciekawostka.
                        • miska_malcova Re: bez malowania:( 17.05.10, 08:22
                          To przykre, że Polki, Rosjanki, Ukrainki... nazywasz "paniami z demoludu".
                          • iwles Re: bez malowania:( 17.05.10, 08:47

                            miska_malcova napisała:

                            > To przykre, że Polki, Rosjanki, Ukrainki... nazywasz "paniami z demoludu".



                            a co w tym przykrego ?
                            • miska_malcova Re: bez malowania:( 17.05.10, 08:51
                              iwles napisała:

                              >
                              > miska_malcova napisała:
                              >
                              > > To przykre, że Polki, Rosjanki, Ukrainki... nazywasz "paniami z demoludu"
                              > .
                              >
                              >
                              >
                              > a co w tym przykrego ?

                              bo to obraźliwe określenie??
                              • sniyg Re: bez malowania:( 17.05.10, 09:51
                                miska_malcova napisała:

                                > bo to obraźliwe określenie??

                                Pierwsze słyszę, by było obraźliwe.
                                To potoczne określenie krajów z bloku socjalistycznego.
                              • angazetka Re: bez malowania:( 17.05.10, 10:08
                                Potoczne, ale czy obraźliwe?
                                • miska_malcova Re: bez malowania:( 17.05.10, 10:48
                                  no może nie obraźliwe, ale nieprzyjemne
                                  • sniyg Re: bez malowania:( 17.05.10, 13:15
                                    Dla mojej znajomej nieprzyjemnym słowem jest "biustonosz", inna się
                                    obraża jak jej po śląsku powiesz "dziołcha".

                                    Jesteś pierwszą znaną mi osobą, która "słowo" demoludy umieszcza
                                    w kategorii słów nieprzyjemno-obraźliwych.
                                    To właściwie to samo to obrażanie się na okreslenie z "byłych krajów
                                    socjalistycznych" "kraje komunistyczne" itd.
                                    • miska_malcova Re: bez malowania:( 17.05.10, 13:57
                                      sniyg napisał:

                                      > Dla mojej znajomej nieprzyjemnym słowem jest "biustonosz", inna się
                                      > obraża jak jej po śląsku powiesz "dziołcha".
                                      >
                                      > Jesteś pierwszą znaną mi osobą, która "słowo" demoludy umieszcza
                                      > w kategorii słów nieprzyjemno-obraźliwych.
                                      > To właściwie to samo to obrażanie się na okreslenie z "byłych krajów
                                      > socjalistycznych" "kraje komunistyczne" itd.

                                      Jak sama przyznałaś dla każdego co innego jest nieprzyjemnego big_grin
                                      Ja się nie obrażam, nadinterpretujesz. Uważam, ze "demoludy" to nieprzyjemne
                                      słowo. Kropka
                          • suazi1 Re: bez malowania:( 17.05.10, 14:35
                            Panna ma w ogóle jakiś dziwny zwyczaj popadania w skrajności. Wytyka
                            innym, że dzielą ludzi na tych ze wschodu i zachodu, lepszych i
                            gorszych, mających gargameloware domki bądź nie. Sama dzieli kobiety
                            na naturszczyki popadające w samozachwyt nad własną urodą, albo
                            tipsiary z solarium z kilogramem tynku na twarzy. A jest jeszcze
                            spora grupa kobiet, która potrafi na tyle umiejętnie wykonać
                            makijaż, którego nie widać... Ale tego już nie jest w stanie pojąć,
                            bo to za trudne do ogarnięcia.
                • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:06
                  No i też mają opinie największych pasztetów w Europie
            • demarta Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:40
              nenia1 napisała:

              > No cóż, podróżując trochę po świecie nietrudno zauważyć, że

              a bardziej szczegółowo rzecz biorąc: podrózując po krajach
              tzw. "drugiego świata"...

              solarium powinnaś traktować dużo bardziej zjawiskowo-luksusowo niż
              przypuszczam tongue_out
              • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:55
                demarta napisała:

                > a bardziej szczegółowo rzecz biorąc: podrózując po krajach
                > tzw. "drugiego świata"...

                No cóż, dla mnie świat jest jeden, a nazywa się planeta Ziemia.

                Ale rozumiem, że lubisz sobie dzielić świat i ludzi.

                Linię demarkacyjną wyznaczasz eleynerem czy kredką do oczu?

                • demarta Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:21
                  nenia1 napisała:
                  > No cóż, dla mnie świat jest jeden, a nazywa się planeta Ziemia.

                  niedouczonym ignorantom mogę tylko wspólczuć...
                  • nenia1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:30
                    demarta napisała:

                    > niedouczonym ignorantom mogę tylko wspólczuć...

                    Ojej, to chyba jeden z najbardziej oryginalnych
                    argumentów jaki czytałam na tym forum...
                    Powalił mnie i nie wiem co ci odpowiedzieć...
                    • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 23:38
                      No patrz, tutaj też Ci argumentów zabrakło. Mała podpowiedź: napisz,
                      że nudzą Cię takie przpychanki. wink
    • minia0000 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:21
      Najważniejsze jest tzw. PIERWSZE WRAŻENIE. Mimo wszystko.
      • suazi1 Re: bez malowania:( 16.05.10, 22:44
        Jak widać niektóre panie mają w doopie pierwsze wrażenie. A potem
        płaczą i złorzeczą na przemian, zamiast w końcu przyjąć ten fakt do
        wiadomości.
    • calineczka2 Re: bez malowania:( 17.05.10, 08:40
      Moim zdaniem to osoby z tej firmy zachowaly sie nieprofesjonalnie.
      Przeciez autorka napisala, ze praca nie ma nic wspolnego z wygladem,
      co to wiec za pytanie? Jakie bedzie nastepne? Myje Pani zeby?
      Uzywa dezodorantu? Goli sie pod pachami? Nie dajmy sie zwariowac,
      to jest ingerencja w sfere prywatna.

      • suazi1 Re: bez malowania:( 17.05.10, 14:25
        Czytając tego posta właśnie taka była moja pierwsza myśl: "Ciekawe
        czy chociaż zęby umyła"...
    • aniorek Re: bez malowania:( 17.05.10, 08:57
      Ja pracuje w korporacji (nie w Polsce), u klienta i mam na sobie t-shirt i dzinsowa spodnice, o zgrozo, przed kolano. Lekki makijaz zrobiony, bo lubie, ale mnostwo moich kolezanek nie ma i nikt ich nie zwalnia - hmm, byc moze ze wzgledu na to, ze swietnie wykonuja swoja prace?

      Aha i nie pracuje jako sprzataczka, odpowiadam za prace kilkunastu osob.
      Prosze wiec nie uogolniac, ze w korporacjach makijaz i gajer sa obowiazkowe, to bzdury jakies.

      Wspolczuje rowniez serdecznie osobom, ktore uwazaja, ze makijaz powinien byc obowiazkowy. Moim zdaniem obowiazkowo to powinno sie wyjmowac kij z tylka takim sztywniarom. Cheers everyone.
      • suazi1 Re: bez malowania:( 17.05.10, 14:38
        No właśnie - nie pracujesz w Polsce. W Polsce minie jeszcze trochę
        czasu zanim brak makijażu będzie na porządku dziennym. Póki co tu
        jest Polska...
        • sniyg Re: bez malowania:( 17.05.10, 14:45
          A w Polsce jak wiadomo tapeta muss seinwink
          • angazetka Re: bez malowania:( 17.05.10, 18:12
            A makijaż=tapeta?
    • tully.makker ale sie ubawilam 17.05.10, 14:52
      Korporacyjne dresscody sluza ograniczeniu nadmiernego,
      nieprofesjonalnego makijazu, zazwyczaj, a nie odwrotnie.
      Mi jakos brak makijazu nie przeszkodzil w karierze.

      A w cywilizowanym kraju dresscode, ktory nakazuje jednej plci sie
      malowac trafilby do rzecznika rownouprawnienia w trymiga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka