Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam nie pracujacych

19.05.10, 14:32
Pytanie do dziewczyn nie pracujących , czy fakt że nie macie wkładu w domowy
budżet nie sprawia przypadkiem że brakuje Wam kasy ?
Tak myśle ile mój mąż musiałby zarabiać żebym mogła zostac w domu i wychodzi
mi niestety że dużo a na pewno sporo wiecej niż aktualnie.
Na te chwile mój mąż ma 2800 na rękę ,we trójke nie utrzymamy sie z takich
pieniędzy w mieście. Wiem że powinnam zostac na jakis czas w domu z dzieckiem
gdyz moj niepełnosprawne dziecko wymaga aktualnie większej uwagi między innymi
dlatego że od wrzesnia zaczyna szkołe ale niestety kasa mnie blokuje , musze
zarabiać.
Jak Wy dajecie rade?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 14:44
      > Jak Wy dajecie rade?

      Żeby zostać w domu i nie mieć problemów finansowych (albo jeśli już to
      niewielkie) zarobki męża muszą by co najmniej dobre.

      > Wiem że powinnam zostac na jakis czas w domu z dzieckiem
      > gdyz moj niepełnosprawne dziecko wymaga aktualnie większej uwagi

      Może masz szansę na jakiś zasiłek? Ale przyznaje się, nie jestem w temacie. sad
      • nadja11 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 15:08
        Tak , zasiłek dla bezrobotnych przez 6 miesiecy + zasiłek pielęgnacyjny na
        dziecko troche ponad 150 zł , więc cieńko.
        • thunder_storm Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 19:44
          hmm zależy jakie masz opłaty stałe, u nas jest tak po odjęciu stałych opłat
          zostaje nam na życie ok 1600-1700 zł mamy trzy osobową rodzinę, nie narzekam na
          brak kasy, wręcz przeciwnie jeszcze odkładamy, ale zrezygnowaliśmy z jedzenia na
          mieście (no czasami się zdarza) z rozrywki ale to głównie przez dziecko, choć
          ostatnio bilety do teatru były już zakupione, ale niestety plany się
          pokrzyżowałysad no i też spotkania z przyjaciółmi w pabach są, kino niestety
          osobno też jest, więc może przesadziłam, że całkowicie zrezygnowaliśmy z
          rozrywki, ubrania kupujemy mniej więcej dwa razy do roku hurtowo (w senie kilka
          par spodni i bluzek na raz),a ubranka i zabawki dla dziecka to co chwilę, bo nie
          mogę się oprzeć, do domu jakiś sprzęt również co chwilę coś kupujemy bo
          mieszkamy na nowym mieszkanie od roku więc cały czas się urządzamy, co jakiś
          czas sprawujemy sobie prezent w stylu nowy stepper, czy inne urządzenie do
          ćwiczeń, nie brakuję nam absolutnie na nic, jak mam ochotę to wymieniam wózek
          dla dziecka czy łóżeczko, kupuję nie za tanie bujaczki itp. teraz idę na kursy
          doszkalające które też tanie nie są, ale to pomoże po powrocie do pracy więc
          szybko się zwrócismile Jedną zasadą jaką mam to że i ubrania i jedzenie i chemię i
          zabawki kupuję hurtowo, wtedy robię bardziej przemyślane zakupy i nie kupuje
          zbędnych rzeczy i generalnie mam tak że zanim coś kupię to przeglądam kilka
          ofert i kupuję tą najkorzystniejszą (nie koniecznie finansowo), a i mieszkamy w
          warszawiesmile
        • guderianka Re: Pytanie do mam nie pracujacych 03.06.10, 21:36
          Możesz otrzymać świadczenie pielegnacyjne na rezygnacje z pracy w
          zamian za zajmowanie się niepełnosprawnym dzieckiem. Od stycznia
          2010 nie istnieje dla tego świadczenia kryterium dochodowe, co
          oznacza że po złożeniu odpowiednich dokumentów możesz otrzymac co
          miesiąc 520zł + 153 zasiłku pielęgnacyjnego.
          Jeśli się na to nie zdecydujesz może pomyśl o pracach na zlecenie ?
          Nie wiem jak masz wyksztalcenie ale na początek od reki możesz
          choćby zająć sie sprzataniem w jakichs biurowcach i spokojnie szukać
          czegoś lepiej płatnego.
    • iwoniaw Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 19:51
      CytatTak myśle ile mój mąż musiałby zarabiać żebym mogła zostac w
      domu i wychodzi
      > mi niestety że dużo


      No tak to niestety jest - jeśli jedna strona nie chce/nie może
      zarabiać, druga musi zarabiać odpowiednio więcej. Cudów nie ma.
    • volta2 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 20:08
      moje dzieci już w wieku szkolnym a ja dalej jestem mamą niepracującą
      mąż zarabiał zawsze sporo, ostatnio coraz więcej więc problemów z
      kasą nie ma.
      ale też nie wydajemy na głupoty czy zbytki, po prostu więcej nam
      zostaje na koncie.

      w pracy między tzw. urlopami bywałam, ale wymiernych korzyści
      finansowych nie było, więc wolałam sama zająć się domem i dziećmi i
      przestać ganiać z wywieszonym językiem by wyrobić się ze wszystkim.
    • pati10.78 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 20:28
      JA zawodowo nie pracuję. Jestem z dwójka dzieci. Mąż zarabia dość
      dużo, więc możemy sobie na to pozwolić. Dużo, tzn. około 7-8 tys. i
      więcej miesięcznie.Oprócz tego mamy bardzo duże zabezpieczenie
      finansowe na koncie. Jeśli mąż zarabiałby mniej to na pewno bym
      pracowała.
      • heca7 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 20:38
        2.800 to mało rzeczywiście. Ja jestem w domu. Dzieci troje(3-8lat). Mąż zarabia
        ponad 10tys. Mamy dwa samochody. Dobre zabezpieczenie w nieruchomościach i nie
        tylko.
        • miska_malcova Re: Pytanie do mam nie pracujacych 23.05.10, 21:23
          heca7 napisała:

          > 2.800 to mało rzeczywiście. Ja jestem w domu. Dzieci troje(3-8lat). Mąż zarabia
          > ponad 10tys. Mamy dwa samochody. Dobre zabezpieczenie w nieruchomościach i nie
          > tylko.

          no toś dziewczynę pocieszyła...
          • anyx27 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 23.05.10, 21:26
            Musiałby zarabiac tyle,żeby wystarczało na życie. W tej chwili potrzeba nam
            miesięcznie ok.10tys. Na szczęscie wystarczy, jak pracuję 15h w tyg. smile
    • mama_misi Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 20:43
      Żyję z jednej pensji i zasiłku na dziecko niepełnosprawne (670zł) - łącznie mamy
      mniej więcej tyle co Twój mąż zarabia.. Mieszkam w średnim mieście, spłacam
      kredyt mieszkaniowy... da się.. Hmm luksusów nie ma, marzę o pracy na pół etatu
      ale niedyspozycyjnych zatrudniać nie chcą... Wszystko kwestia potrzeb... ja nie
      wyobrażam sobie pracy na cały etat bo dla mnie Misia to cały świat.
    • kosmitka06 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 20:53
      Ja od 2 mies. nie mam żadnego wkładu w budżet domowy. Kaski raczej
      nie brakuje. Mąż obecnie zarabia 3500 na rękę a co 3 mies. dostaje
      premię w zależności ile i co sprzeda. Czasami dostanie 1500zł a
      czasami 5000zł.
      Ale powiem Ci szczerze że brakuje mi tych moich 1700zł- zawsze to
      było coś.
      Radę dajemy, raczej żyjemy normalnie.
      Nie wydaje pieniędzy na głupoty wink Większe wydatki konsultujemy razem
      i zastanawiamy się kilkakrotnie zanim coś kupimy smile
      A no i... ja należę do tych osób bardziej oszczędnych wink
      Pozdrawiam
    • sandorianka Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 21:28
      Ja też nie pracuję, jestem w domu z dwójką dzieci.
      Nie odczuwam jako takiego braku pieniędzy, mój mąż zarabia trzy razy więcej od
      podanej kwoty przez Ciebie, za takie pieniądze nie przeżylibyśmy w czwórkę.
      Należę do osób raczej rozrzutnych jak oszczędnych, tzn. ostatnio stwierdziłam,
      że dzieci mają stanowczo za dużo ciuchów, ale staram się z tym jakoś walczyć.
      Na wczasy jeździmy w Polsce (1-2 razy do roku), czasami gdzieś wyjdziemy, mamy
      samochód dość drogi w utrzymaniu.
      Ale każda rodzina ma inne wydatki i potrzeby, poza tym gdybym pracowała
      musiałabym np. płacić opiekunce a one się cenią wink
      W moim przypadku nie opłaca się, żebym poszła do pracy, a poza tym jest mi w
      domu bardzo dobrze, moje dziecko nie chodzi z kluczem na szyi i nie muszę być
      nikomu wdzięczna, że mi dzieci wychował, jak pretensje to do siebie wink
      • rysia.z.poczty Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 22:16
        My w tej chwili utrzymujemy się za taką samą kwotę jak podałaś.Jest
        ciężko czasem nawet bardzo ciężko. Opłat mamy ok 700-900 zł
        miesiecznie czyli zostaje ok 1900 zł na nas 4-ro .Trzeba trochu pasa
        zacisnąć ale bez przesady chleba ze smalcem nie wpier..m.Kupuje
        tańsze ciuchy albo żadziej firmowe dobrej jakości,zamiast torebki za
        500 kupuje taką za 50.Trzeba sobie poprostu dobrze rozplanować i
        zrezygnować z części przyjemności.
    • figrut Re: Pytanie do mam nie pracujacych 19.05.10, 21:55
      Do wczoraj nie pracowałam po za domem i naszym warsztatem. Razem na
      czworo mieliśmy miesięcznie średnio 2800-3000zł. do dyspozycji, jednak
      za wynajem mieszkania ani duży kredyt na nie nie płaciliśmy, tylko
      opłaty takie jak wszyscy - prąd, gaz ( w tym centralne gazowe), woda,
      wywóz szamba i śmieci, przedszkole, obiady w szkole i dwa samochody.
      Nie było luksusów, ale spokojnie, bez planowania można było za to
      przeżyć.
    • agni71 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 20.05.10, 01:10
      nadja11 napisała:

      > Pytanie do dziewczyn nie pracujących , czy fakt że nie macie
      wkładu w domowy
      > budżet nie sprawia przypadkiem że brakuje Wam kasy ?

      nie brakuje, mąz zarabia wystarczająco.

      Nie rozumiem tylko jaki wpływ może mieć moja sytuacja
      finansowa na twoją decyzję? wink
      • ola Re: Pytanie do mam nie pracujacych 20.05.10, 06:58
        też nie pomogę.
        Twój zarabia rzeczywiście bardzo mało.
        Mój dużo, dużo więcej, więc na wszystko starcza jeszcze odkładamy.
        Dlatego nie mogę mieć dla Ciebie żadnej rady
    • slonko1335 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 20.05.10, 08:18
      Jeżeli nie macie kredytu ani nie ładujesz w rehabilitację dziecka czy wynajem to
      moim zdaniem jest to kwota do przeżycia - oczywiście skromnego ale da się.
    • karro80 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 20.05.10, 12:57
      Jeśli np Twoje dziecko generuje jakieś znaczne koszty związane z
      jego stanem zdrowia(rehabilitacja, wizyty specjalistyczne czy
      cokolwiek innego)i bardzo Was to obciąża finansowo to może warto
      założyć jakieś subkonto przy fundacji? W ten sposób niezależnie od
      tego jak u Was z kasą dzieciak będzie miał zabezpiecznie swojego
      leczenia, no i Wam lżej będzie.

      U nas proste i niestety okrótne trochę - ja jestem w domu, zarabiam
      grosze na swoim hobby - "na papierku" dochody za wysokie na
      wychowawczy, więc mąż ma 2 prace.
    • a_gurk Re: Pytanie do mam nie pracujacych 21.05.10, 00:03
      Gdy urodziłam pierwsze dziecko musiałam po macierzyńskim szybko
      wrócic do pracy, gdyż zarabiałam zdecydowanie więcej od męża. Nie
      chciałam tak szybko wrócic do pracy, gdyż wiedziałam, ze wiąże się
      to z wychodzeniem z domu na większą część dnia (bywało że od 6-
      19,00). Wyć mi sie chciało, że widzę swoje kilkumiesięczne dziecko
      przez najwyżej 4 godziny dziennie. Na opiekunkę i tak nie
      zarabialiśmy, dokładała się moja mama. Dlatego mieszkamy za granicą
      i pracuję w domu (i uczę się), a wspólne dochody wystarczają dla
      naszej czwórki.
    • suazi1 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 23.05.10, 21:06
      Normalnie daję radę i nie narzekam na brak waluty obiegowej.
    • echo1111 Re: Pytanie do mam nie pracujacych 24.05.10, 12:30
      Niezależnie od tego ile mąż by zarabiał to nie opłacałoby mi się iść
      do pracy przy maleńkim dziecku, zarabiałam 1100 zł - niania wzięłaby
      conajmniej 800 zł - nie warto.
    • gemmavera Re: Pytanie do mam nie pracujacych 03.06.10, 21:14
      Nadja, jeżeli rodzic nie pracuje, opiekując się niepełnosprawnym dzieckiem, a
      dziecko to ma orzeczenie o niepełnosprawności, to przysługuje mu świadczenie
      pielęgnacyjne. Od początku tego roku zniesiono kryterium dochodów. Oznacza to,
      że każdego miesiąca rodzic taki dostanie 520 zł plus 153 zł zasiłku
      pielęgnacyjnego. Kwota nie poraża, ale zawsze to coś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka