Dodaj do ulubionych

specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd

28.11.13, 17:19
Witam.
Jestem pierwszy raz na tym forum a więc witam wszystkich serdecznie. Moja córcia ma 4.5 i od jakichś 2,5 miesiąca "dba o linie" karmienie to dla nas koszmar mała zjada po 50 - 100 mil mleka przez pierwsze 2 miesiące gdy jadła ładnie przybrała 1700 a kolejne gdy już jeść nie chce 630g leżałyśmy w szpitalu u nas w miejscowości i badania wyszły ok byliśmy też prywatnie u gastroenterologa dr Oralewskiej i skierowała nas do specjalistów d/s zaburzeń żywienia w czd i 3,12 jedziemy na wizytę może ktoś był i może nam powiedzieć jak wygląda pierwsza wizyta u tych specjalistów. Bardzo dziękuje za odpowiedź Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lumierin Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 28.11.13, 22:55
      No jakiegoś dramatu z przyrostami to chyba nie ma :)
      Nie spodziewaj się cudów po CZD, to nie czarodzieje, nie sprawią że mała zacznie jeść. Poważa, policzą i stwierdzą czy przybrała faktycznie za mało i będą chcieli robić badania czy uznają, że mieści się w normach.
      Przepytają Cię z tematu: co mała je, jak często, jak wygląda karmienie, możesz nawet nagrać jakiś filmik, żeby pokazać.
      Na wizycie jest lekarz - specjalista od spraw jedzeniowych, czasem też dietetyk i / albo neurologopeda.
          • kiwisza Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.12.13, 17:17
            Hej, przypadek Twojej corci to wypisz wymaluj jak Moj. Taka sama sytuacjA tyle, ze moja na początku przyrastala 1300 m-c potem 630 a teraz 400. Gastrolog stwierdziła ze taka uroda małej i żeby dać jej spokój i niech je ile chce. Moja Zuza obecnie ma 4 m 1 t i je takie same ilości jak Twoja mała tj 50-70 przy mega apetycie zjada 100-120 raz dziennie. Proszę napisz mi co powiedzieli Ci w CZD? Jak często karmisz i ile dziennie wypija Twoja pociecha. Pozdrawiam Kaska
            • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.12.13, 18:10
              Witam Rady jakie na początek udzielił nam dr Szczepański to karmić systematycznie o tych samych porach nawet jeśli zje 50mil to z następnym karmieniem czekać do odpowiedniej pory nie dokarmiać no i przede wszystkim nie karmić przez sen bo dziecko musi być świadome że je:') możliwym powodem jest to że przy jakimś niewielkim kryzysie apetytu zaczęliśmy ją karmić na siłę i przez sen i się zraziła. Jedziemy jeszcze 10.12 na wizytę z inną Panią specjalistką która ma przyjrzeć się jak Zuzia je z butelki i łyżeczką i nas pokierować co dalej mamy robić to jak wrócimy to napiszę co i jak:') Pozdrawiam
        • kiwisza Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.12.13, 19:11
          Niusia dziękuje za odpowiedz, mam jeszcze pytanie jak często i ile karmien ci zalecono. Mi gastrolog kazała zrobić przerwę nocna więc karmie 6 razy, 24, 7, 10:30, 14, 17:30, 20 zrezygnowałem z karmienia o 3 w nocy. A ty ile razy karmisz? Ile dobowo mała ci zjada? Poważnie zastanawi sie nad wyprawa do W-wy, Kraków niby duże miasto akademickie a specjalistów brak.
          • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.12.13, 21:56
            Nam nikt nic nie mówił żeby zrezygnować z karmienia nocnego nam też wychodzi 6 karmień tzn 3 lub 4 w nocy potem 8, 11:30,14:30,18, 22:30 na dobę to różnie wychodzi bo bywa 370 ale czasami 580 nasz rekord to 620 a rekord niejedzenia to 220 nie jadła 15godzin ale średnio ok 450. Mi najbardziej zależało na tym żeby sprawdzić czy Zuza jest zdrowa i badania wszystkie wychodzą ok teraz stosuje się do zaleceń dr Szczepańskiego zobaczymy co z tego wyjdzie i skonsultuje się z lekarzem na wizycie 10. Twoja córcia jakie ilości dobowo zjada czy gastrolog zalecił wam coś do zwiększenia kaloryczności mleka nam dr Oralewska jak byliśmy prywatnie dała fantomalt to są węglowodany i stosujemy 1miarkę na 100mil i lepiej przybiera na wadze. Co do wyjazdu do warszawy to na termin w poradni czeka się długo teraz zapisują na koniec lutego w czd ale możecie spróbować jednak cudów nie oczekujcie my zobaczymy co będzie na następnej wizycie bo narazie to mamy zmienić styl żywienia mam nadzieję że pomoże. Pozdrawiam
            • kiwisza Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 05.12.13, 10:26
              Hej, moja Zuza jak ma dobry dzień to potrafi zjeść mawet 700 ml (niestety taki dzień ma jeden w tygodniu) a ja w taki dzień dosłownie pekam ze szczęścia na codzień zjada od 520 do max 620 ml. Gastrolog nic mądrego nam nie doradzila przerwa nocna nie sprawiła, ze je wiecej w dzień a taka była teoria pani doktor. Pani stwierdziła ze taka jej uroda to ze kiedyś jadła skwitowala, ze to dobrze bo sobie zrobiła zapas wagi. Ponieważ mala wg niek super sie rozwija, jest pogodnA to mamy nic nie robić. Żeby zwiększyć kLorycznosc mamy rozszerzać dietę o kaszki i obiadki ale dodatnie mówiąc nam to kompletnie nie idziesrvhrw aż ja wykreca i ma odruch wymioty trochę lepiej z kaszka bo zje może z trzy luzeczki ale nie jest zbyt chętna chyba jednak dla niej to za szybko bo ewidentnie nie pasuje jej gęstość posiłków (wodnista kaszke na 40 ml mleka plus luzeczka kaszki zjada) pozdrAwiam i czekam na wieści jak wam idzie i jak po wizycie 11
              • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 11.12.13, 08:48
                Witam byliśmy wczoraj w CZD ale wizyta nic nie przyniosła bo Pani neurologopedy z którą byliśmy umówieni nie było zrobiliśmy sobie wycieczkę:( Mieliśmy tylko wizytę u doktora Szczepańskiego zobaczył jak Zuzia je zupki i stwierdził że raczej zaburzeń w jamie ustnej to nie ma bo świadomie i z premedytacją wypluwa zupkę z buzi i robi to całkiem sprawnie Mamy dalej stosować się do poprzednich zaleceń dodatkowo zagęszczać mleko kleikiem bądź kaszką mieliśmy też zrobione badanie na tarczycę i w przyszłym tyg mamy zadzwonić czy neurologopeda już jest i się umówić na wizytę a i mimo że Zuza przybrała trochę na wadze to spadliśmy do 3 centyla ale jeszcze na siatce się mieścimy:"), a co tam u was jak jedzonko Zuzi Powiem Ci że ja trochę zaczynam odpuszczać nie spinam się przy karmieniu bo jak się cały czas denerwowałam to jeszcze gorzej wychodziło może ten "typ" tak ma i trzeba się przyzwyczaić. Pozdrawiam
        • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 10.12.13, 12:11
          6niusia napisał(a):

          > Jak wam idzie stosowanie się do rad Pana doktora? Pozdrawiam

          Stosowanie się jest ciężkie. Obecnie eliminujemy karmienie nocne. Nie widać aby w dzień Alka nagle zaczęła dużo więcej jeść :(. Chociaż tak naprawdę przesunęły się godziny posiłków. Teraz ok 6 rano jest butla.. później ok 8 znowu butla...bo panna głodna.
          O 6 muszę jej podać jeść bo wpada w panikę. Powinnam to przetrzymać...ale ciężko..ciężko. W dzień staramy się utrzymać min 3 godzinne przerwy między posiłkami. Zobaczymy. A co u Was? Jest jakaś poprawa? Jutro macie wizytę w CZD.

          • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 11.12.13, 08:36
            Hej My trzymamy się zaleceń Zuzia już nie je na "śpiocha" i regularnie ale oczywiście jak były to małe ilości tak dalej są ale czasami się upomni o jedzenie ale tylko mleko bo zupki są bleee:'). Z tego co piszesz to Ala też upomni się rano o butelkę to może dobry znak. Musimy dać radę może się przełamią:) pozdrawiam
                • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 17.12.13, 12:14
                  6nusia-> ja pytałam o tą drugą wizytę :). U nas dzisiaj było trochę lepiej. Noc prawie cała przespana :). Podałam Ali na wieczór mleko bebilon na noc-> bardziej kaloryczne od tego zwykłego i chyba poskutkowało. Nie jadła już więcej w nocy. Dopiero ok 6 rano wypiła ok 160 mln. mleka. W dzień je różnie-> bez szału ale je. W weekend byli u nas goście. W sobotę moje dziecko mnie totalnie zaskoczyło -> jadła ślicznie i zupkę i gołąbki, grzaneczki... ech. W niedzielę wrócił już Tadzio-niejadek. A co u Was?
                  • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 17.12.13, 21:45
                    Tak wiem że pytałaś o drugą:) "wizyta nic nie przyniosła bo Pani neurologopedy z którą byliśmy umówieni nie było zrobiliśmy sobie wycieczkę:( Mieliśmy tylko wizytę u doktora Szczepańskiego zobaczył jak Zuzia je zupki i stwierdził że raczej zaburzeń w jamie ustnej to nie ma bo świadomie i z premedytacją wypluwa zupkę z buzi i robi to całkiem sprawnie Mamy dalej stosować się do poprzednich zaleceń dodatkowo zagęszczać mleko kleikiem bądź kaszką mieliśmy też zrobione badanie na tarczycę i w przyszłym tyg mamy zadzwonić czy neurologopeda już jest i się umówić na wizytę a i mimo że Zuza przybrała trochę na wadze to spadliśmy do 3 centyla ale jeszcze na siatce się mieścimy:"), a co tam u was jak jedzonko Zuzi Powiem Ci że ja trochę zaczynam odpuszczać nie spinam się przy karmieniu bo jak się cały czas denerwowałam to jeszcze gorzej wychodziło może ten "typ" tak ma i trzeba się przyzwyczaić."
                    Fajnie że Ala trochę zaczyna jeść trochę więcej u nas na razie poprawy nie ma jedyny plus to że zaczyna jeść a że czasami 20mil a czasami 120mil to już inna sprawa:') zupek jak nie jadła tak nie je pluje cały czas choć jest głodna. Staram się o neurologopedę u nas w miejscowości bo nie wiadomo co z CZD kiedy przyjmą nową a na razie próbuje się nie denerwować ile zje to zje ale różnie to wychodzi:) Pozdrawiam
                        • podwojnamamusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 12:41
                          Nie byli z niej zadowoleni? Czy znalazła lepszą posadę? Szczerze, to nie jest zadowolona z CZD nic z nic. Jechaliśmy 600 km po to, żeby zbadali nam dzieci - osłuchowo, spojrzeli, że dobrze wyglądają, że nie mają złych relacji ze mną i koniec. Trzymali nas 2 tygodnie (ja sama z 10 miesięcznymi bliźniakami), nikt nie pomógł mi w opiece przy nich, żadna pielęgniarka. zachodzili do nas przy obchodzie i kazali ćwiczyć - głodówką oczywiście. Neurologopeda była u nas kilka razy, każda z wizyt trwała może 5 minut i koniec. Negowała wszystkie zalecenia neurologopedy szczecińskiej. Wynik? Moje dzieci jak nie jedzą, tak nie jedli. Nie pili i nadal nie piją. Wypuścili nas niejedzących i niepijących. U nas jest dodatkowe ryzyko, że się odwodnią, bo nie piją. Przestali pić w 4. miesiącu życia. Krztuszą się, dławią, uciekają od picia. Uwaga CZD - dzieci nie są jeszcze gotowe do picia!!! wspomnę jeszcze, że głodówki w CZD bywają niebezpieczne. Zapewniano mnie, że jesteśmy pod kontrolą, bezpieczni, dzieci się nie odwodnią. Nic bardziej mylnego. Jeden z synków miał kryzys jedzeniowy, nic nie dało się mu podać. Lekarka zleciła kroplówkę o g. 13, bo widziała, że synek jest już wyczerpany, ciągle leży, jest senny itp. Poszła do domu, skończyła się jej zmiana. I co? czekalismy na anestezjologa do godziny 19. A dlaczego na niego? Bo pielęgniarki mają zasadę - jeżeli za trzecim razem się nie wkłują, dojście zakłada anestezjolog na sali operacyjnej. Prosiłam, błagałam, płakałam, żeby mi nawodlili synka, że zapewniano mnie o bezpieczeństwie głodówki. Kazała poić łyżeczką co minutę, zaprzestać stosowania zalecenia neurologopedy, która zabroniła podawania synkom picia łyżeczką.
                          • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 16:19
                            Czasami mam wrażenie, że intuicja matki jest najlepsza. Właśnie w czasie głodówki najważniejsze jest PICIE i jeszcze raz PICIE. Jeżeli piją łyżeczką to dobrze. Nas na szczęście nie zatrzymali w szpitalu. Nie wyobrażam sobie tego. Masz rację karygodne jest to, że nikt nie pomagał w opiece i tak ignorował Twoje prośby. Dlatego też ja do tej metody podchodzę z rezerwą.
                            Ale coś tam jedzą Twoje dzieci?

                            Jest jeszcze jeden dobry lekarz w Warszawie.... ze Szpitala na Działdowskiej. Dr Piotr Dziechciarz. Może warto do Niego zadzwonić i najpierw Mu opisać całą sytuacje zanim przyjedziesz z maluszkami? . Jak coś - to mam nr telefonu.
                            Ja chcę umówić go na indywidualna wizytę ale chyba już po Świętach,
                            • podwojnamamusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 16:43
                              Dziękuję, jeśli zdecydujemy się na kolejny wyjazd do Warszawy, to się odezwę. 10 stycznia mamy neurologa, bo jeśli już przełkną łyżeczkę posiłku, to niestety nie z kawałkami. Każdy najmniejszy kawałek jedzenia powoduje odruch wymiotny. Skupiłam się na tym, żeby dostawali jedzenie do rączki, kilka razy dziennie. Trwa to już 5 miesięcy, a oni nadal się duszą, krztuszą, wypluwają. Dlatego znów trzeba leczyć, działać, bo i oni się wykończą i my. Najlepiej jest powiedzieć - pani dzieci nie są jeszcze gotowe na picie, nawet cieczy zagęszczonej Nutritonem. Ja im daję w niekapku kisielek, ze smoczka już nie potrafią ciągnąć. Jeden wypija od 20 - 100 ml picia dziennie, drugi słabej od 0 do 60 ml. Powiedziano nam, że wystarczą im płyny z jedzenia - no tak, pod warunkiem, że jedzą. Z jedzeniem lepiej radzi sobie też ten pierwszy, nawet robi mniam na widok jedzonka. Niestety drugi, słabszy, to jakaś zgroza. wszystko to, co opisujecie w swoich postach. Waga zaczęła stać w miejscu w kwietniu, bo przestaliśmy karmić przez sen. Pierwszy raz byliśmy w szpitalu w marcu, chłopcy mieli wtedy niecałe 5 miesięcy. Robiono badania, obserwowano, dawano leki, wypuszczano. Wracalismy znów, za każdym razem wracaliśmy do domu z jakimś dodatkiem w formie zakażenia szpitalnego. Strach iść do szpitala. A propos z CZD też wyjechaliśmy z podwyższonym CRP. W szpitalach i poradniach żegnali się jak nas widzieli. I to są lekarze? ehhh. Wytłumaczenie na niepicie jest takie - cc, wcześniaki, które od razu karmiono przez smoczek ( a trzeba było sondą), bo mieli odruch ssania, ale nie mieli w glowie koordynacji, że jak się ssie, to leci mleko i trzeba je połknąć, bo to jest jedzenie. Ssali smoczek, połykali mleko, ale jak zaczęli mieć 4 miesiące, zaczęli byc mądrzejsi i nie chcieli już połykać tego, co leci ze smoczka (nie mieli świadomości, że to jest mleko). Hmmm - wierzyć? Zakazali stosowania smoczków, niekapków, z kubka się krztusili, więc powiedzieli - wystarczą im płyny z jedzenia, nie są jeszcze gotowi na picie. Szczecinska neurologopeda(która jest tylko jedna i to na oddziale dla dorosłych, ale nasza gastrolog poprosiła ją o ocenę) twierdziła, że cc spowodowało spastykę, robiła masaże, później my w domu, ale darli sie, gryźli, a efektów nie było. Później byliśmy w CZD i tamta neurologopeda zanegowała wszystko co kazała robić ta. Więc przestaliśmy. Poprawy jednak nie ma u jednego synka. Drugi radzi sobie lepiej, zaczyna zjadać nawet zupkę z małymi kawałkami. Ale co z tym jednym, nie mogę go tak zostawić.
                              Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia?
                              Może ktoś jest z zachodniopomorskiego?
                              • lumierin Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 17:33
                                Podwójnamamusia, faktycznie te tłumaczenia o tym, że mieli odruch a potem nie chcieli łykać brzmią mało wiarygodnie.
                                Jeśli chcesz jeszcze drążyć temat neurologopedyczny to może spróbuj z dr Ładą? Ona przyjmuje w różnych miastach, wiele osób ją chwali, wielu pomogła (nam akurat nie).

                                A jak oni z wagą? Stoją w miejscu, rosną powoli, spadają?
                                  • podwojnamamusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 21:31
                                    No właśnie czytałam o tym, dlatego umówiłam ich do neurologa. Nie mamy tu niestety neurologopedy. Tylko ta w szpitalu dla dorosłych.
                                    Wiesz może jak sprawdza się wiotkość krtani? To jakieś specjalne badanie?
                                    A co do wagi i wzrostu. Moi chłopcy urodzili się w 34 tc. Mieli po 43 cm i ważyli 1430g i 1950g. Dziś mają 14 miesięcy i waż kolejno 9300g i 10300g, mierzą 72 i 74 cm. Na początku ładnie przybierali, później nadal rośli, bo ciągle ich karmiłam, jak wypili po 30ml, za godzinę znów dawałam i karmilismy przez sen - wtedy przybierali na wadze. Odkąd przestaliśmy po cichu zakradać się do ich pokoju i karmić na śpiocha, waga stanęła. Było to gdzieś w kwietniu. Pamiętam, że jeszcze w sierpniu ważyli tyle samo co pod koniec kwietnia, czyli 8000g i 9200g. Póżniej stopniowo zaczęli przybierać. Teraz waga stoi, ale z tego co czytam, po roku dzieci nie przybierają już duzo na wadze.
                                    Ich waga to oczywiście zasługa wpychania jedzenia, zabawiania. Mam już serdecznie dość karmienia jednego synka, przecież człowiek ma jakiś margines wytrzymałości, ale mój już się skonczył. Nie chce jeść, płacze, wierci się, odwraca, ucieka - niech nie je. Dziś tym sposobem zjadł rano kaszę i zupę na obiad - oczywiście papki- wypił około 50 ml kisielku. Dziś próbowałam poić łyżeczką - dałam wodę bez Nutritonu i oczywiście od razu zachłysnięcie - nadal nie są gotowi do picia??????
                                    • lumierin Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 22:39
                                      Hmm, wagę mają całkiem fajną więc bym się nie załamywała :) Moja urodzona 3,5 kg na roczek ważyła 8,7 kg :) i potem przez 2 miesiące nic nie przybrała, tak podobno mają roczne dzieci.
                                      Co do picia to mój syn bardzo długo nie chciał pić, też byłam w stresie bo wróciłam do pracy, cały czas go karmiłam piersią ale jednak byl te 8h beze mnie z nianią i wtedy nie pił nic. W końcu jakoś się przekonał i pił po kilka łyków, teraz ma prawie 3 lata i nadal malutko pije, ten typ tak ma widocznie. A poza tym jadł tylko papki, nie pił żadnego mleka także też mi się wydawało, że mało tych płynów przyjmuje ale jakoś sobie poradził.
                                      • bibba Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 19.12.13, 23:51

                                        no coz. moja ma skonczone 16 miechow, wazona w tym tyg: 7350, wzrost 71cm.
                                        przebadana, zdrowa.

                                        nie rozumiem zalecen odn glodowek i karmienia nocnego. jest to total ie wbrew mojej intuicji. ale moze ja nie mam niejadka, a tylko dziecko, ktore jest male? czytam to forum i wielokrotnie odnosze wrazenie, ze to mamy maja problem, nie dzieci.

                                        -
                                        bibba +5 :)
                                      • podwojnamamusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 20.12.13, 08:21
                                        Chłopcy kiedyś chcieli pić, rzucali się na smoczek, ale po chwili tak się krztusili, że kolejnym razem nie brali już smoczka do ust i tak z dnia na dzień odrzucili picie calkowicie. Teraz popijają sobie po łyczku z niekapka (którego zabronili w CZD, tylko kubeczek,hmmmm, mieli wtedy 10 miesięcy) zagęszczone Nutritonem herbatkę lub rozrzedzony sok. Wczoraj sprobowałam dać wodę bez zagęszczacza, ale od razu skonczyło się to zakrztuszeniem u obu synków.
                                        Nikt nie umie nam pomóc, a przecież to picie jest ważne.
                                        Niestety, widzę, że nie każdy potrafi zrozumieć matkę, której dziecko nie pije od 4. miesiąca życia i z powodu odwodnienia trafia co jakiś czas do szpitala.
                                    • brumi16 Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 27.12.13, 18:34
                                      Witam,ciekawi mnie co twoi synkowie jedzą ,a jedzą skoro mają naprawdę super wagę,w stosunku do urodzeniowej.
                                      Czy żaden lekarz nie powiedział wam ,że dziecko w ciagu pierwszych 6-ciu miesięcy życia PODWAJA swoja wagę urodzeniowa,w ciagu pierwszego roku życia POTRAJA,a do 3 urodzin zwiększa PIECIOKROTNIE masę urodzeniowa?.
                                      Tak patrząc na wage twoich synków jest SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 30.12.13, 12:57
                                        Hej niusia !
                                        U nas czas klęski.. niestety nie udaje nam się wyeliminować nocnego karmienia. Ala budzi się strasznie głodna (bo np mało zje w dzień lub na noc), że aż serce boli od krzyków. Tatę z łóżka wygania by robił mleczko i chodź mm nie lubi i krzywi się strasznie-> to wkońcu pije i spokojnie zasypia. W dzień je różnie. Na ogół rano wypija ok 9-> 150-200 ml mleczka, później poskubie II śniadanko (ok 11), ok 14-15-> zjada zupkę, później ok 17-18 coś skubnie i ok 19-20 znowu mleczko tak ok 150-200, następnie budzi się ok 3-4 na mleczko (gdyby bardziej akceptowała łyżeczkę to może by kaszkę gęstą zjadła :o ). Są dni kiedy w ciągu dnia więcej zje stałych posiłków-> z tym różnie bywa. A jak u Was? Jest jakaś poprawa?
                                        • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 03.01.14, 08:41
                                          Hej ansure, u nas też klęska na całej linii już myślałam że będzie lepiej bo zjadała 80-120mil ale ostatnio stwierdziła że po co się najadać i nie stresować mamy zaczęła jeść po 40-80 żeby zjadła 100 to już sukces pory posiłków są takie same tylko ilości się drastycznie zmieniły oczywiście jedzenie łyżeczką nadal jest bleee zje 2-łyżeczki a resztę pluje byłam na ważeniu i okazało się przez ponad miesiąc przybrała 200g i spadliśmy do 3centyla wybieramy się do CZD na tą wizytę z neurologopedą dziś będę dzwonić zobaczymy co nam powiedzą. Pozdrawiam i życzę wam wszystkiego najnaj w nowym roku żeby Ala polubiła jedzenie:')
                                          • kiwisza Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 05.01.14, 12:37
                                            Hej dziewczyny, no to widzę ze nasze pociechy maja w nosie rady lekarzy. Zuza zeszła do pięciu karmien tj je ostatni raz koło 21 potem dopiero po 6 i nie powiem żeby była specjalnie glodna na ogół trochę pociuma flache i resztę jemy łyżką. Ile z tego jedzenia luzeczka trafia do brzuszka to zagadka bo mała chomikuje w buzi a potem pluje. Rekord to jedzenie zupki bo tutaj potrafi zjeść nawet 150 niestety chyba mamy uczulenie na marchew i musimy ja na trochę odstawić. Waga niestety coraz gorzej jak jadła 6 razy przybrała tylko 270 za mc, teraz za dwa tygodnie 150 więc tez marniutko a ze względu na wysypke muszę zrezygnować z klieiku. Miałam nadzieje ze ruszymy z waga bo mała jadła kaloryczniej i wiecej nawet po 700-740 ml a tu niestety klapa. Teraz czeka nas jeszcze ospa bo ja niestety zarazilam sie więc dziewczyny tez zachoruja i znowu będzie okres totalnego niejedzenia i spadku wagi :-( Może stanie sie cud i nasze dzieci bedą jadkami dorosłego jedzenia jeszcze tylko 7 mcy do roczku więc czekam na cud
                                            • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 17.01.14, 12:16
                                              Hej Niusia!
                                              Co u Was słychać? Mam nadzieję, że lepiej. U nas już udało się wyeliminować nocne karmienie. Czy wpłynęło to na poprawę jedzenia w dzień -> hm.... raczej nie. Są dni kiedy Ala je lepiej. Dzisiaj nie chciała rano mleczka. Spała bardzo niespokojnie. Wstała o 5.30. i chciała jeść...ale co się napiła to miała odruch wymiotny. Nawet bała się pić mleczka. Chyba oliwki, które zjadła wczoraj na wieczór obciążyły Jej żołądek. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej.
                                              Ponoszę klęskę jeżeli chodzi o nie zabawianie Ali. Jest tak ruchliwa, że nawet gdy jest bardzo głodna to zje spokojnie parę łyżek..a później w długą... biega po pokoju. Biorę wtedy książeczkę by chociaż chwilę jeszcze posiedziała i zjadła.
                                              Byliśmy u lekarza 15.01. Biały fartuch wywołuje w niej już awersję i panikę, w ataku płaczu wręcz zmusza się do wymiotów. Jakoś udało się tego uniknąć...ale już chciała wywołać wymioty! Ech! od 2 miesięcy znowu niewiele przybiera...ale przybiera.
                                              Czekam na przekroczenie tych magicznych 9 kg. Może w lutym....
                                              Pozdrawiam
                                              • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 22.01.14, 21:49
                                                Hej Ansure
                                                U nas jakby poprawa:) Zuza zupki zaczyna zjadać już nie pluje aż lepiej się ją karmi jak wszystko nie ląduje na śliniaku:') w pewnym momencie już nie karmiliśmy się w nocy, ale ostatnie 3noce znów wróciliśmy bo od 4-5 byśmy już nie spali ale widocznie to jest jej potrzebne. Najbardziej martwi mnie to że spadliśmy już z siatki centylowej:( staram się stosować do zaleceń nie wtykam na "siłę" i stałe pory posiłków ale te nocne znów wróciło:( mamy wizytę w CZD dopiero na początku marca u neurologopedy, a wy kiedy teraz macie wizytę? Biedna Alunia nachodziła się do lekarzy i się boi:( Pozdrawiam i trzymam kciuki żebyście szybciutko przekroczyły magiczne 9kg i czekam na wieści od was:)
                                                • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 30.01.14, 10:28
                                                  Hejka,
                                                  my do CZD idziemy 07.02 -> niestety pobranie krwi :( w poradni matabolizmu i 09.02 -> do dr Szczepańskiego -> kontrola postępów. Niestety, to że Ala nie je w nocy nie równa się temu, że zje ładnie w dzień. Fakt było kilka takich dni, że jadła bardzo ładnie. Teraz znowu kryzys. Babcia się denerwuje bo Ala nie chce jeść. Na dodatek dzisiaj źle spała. Mam nadzieję, że teraz sobie odbije (tzn, że pośpi w ciągu dnia ). Ogólnie nie chce spać w dzień. Nie wiem... może to kolejny skok rozwojowy. Trochę się martwię.

                                                  • julka.2013 Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.02.14, 10:00
                                                    Hej dziewczyny! jestem mamą 10 miesięcznej Julki i przeżywałam/przeżywam to samo co Wy z karmieniami córki. Zaczęło się od kiedy mała skończyła miesiąc i zaczęła pić po 30-60 ml mleka na porcję. Do tego prężyła się przy piciu. Były lepsze okresy, kiedy piła np po 100-130 ml, a kilka razy udało się jej nawet wypić po 170 ml. Tydzień był ładny pod względem jedzenia, a potem dwa gorsze i tak na zmianę. Mała była 3 razy w szpitalu i później pod opieką gastroenterologa, przez 2,5 miesiąca przyjmowała helicid 10. Efekty były niestety mało zauważalne i niezbyt satysfakcjonujące. Jak miała 7,5 miesiąca odrzuciła całkowicie butlę i mleko. Dawałam jej kaszki i jogurty dla maluchów. Obecnie rano zje kaszkę ok. 150 ml, później banana/jabłko, obiad je ze mną i to co my, tylko mięso jej gotuję osobno. Później chlebek z serem żółtym lub szynką z indyka/kurczaka lub parówkę i na kolację jogurt naturalny lub dla niemowlaków. Wcześniej jadła jeszcze kaszkę na noc, ale teraz odmawia. W międzyczasie podjada chrupki zwykłe lub flipsy smakowe, biszkopty. Z butelki pije ostatnio herbatkę lub soczek, ale na dzień niewiele tego wychodzi ok. 100-150 ml. Są lepsze i gorsze dni, przy kaszce muszę np zabawiać, ale już chlebek czy parówkę je chętnie, z obiadkami różnie. Ostatnio był kryzys, bo miała ospę i przez ok tydzień jadła bardzo mało i spadła z wagi. Waży teraz ok. 7400-7500 g, a urodziła się z wagą 2840 g. Przybiera średnio po 300 g na miesiąc, teraz gorzej ze względu na chorobę.
    • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 04.02.14, 21:06
      Hej ansure:)
      U nas Zuza zjada po ok 6 x 120mil i trochę zupki bądź owoców ale picie jest blee i nawet nie dotknie. W tym tygodniu wybieram się na ważenie ciekawe czy wrócimy na siatkę centylową mam nadzieję że tak. Co do spania Ali to może już nie potrzebuje w dzień jeśli nie jest nadmiernie marudna i ładnie śpi w nocy to bym się nie martwiła a może ma taki etap że nie ma ochoty. Mam nadzieję że te nasze dzieciaki zaczną końcu jeść :') Daj znać jak wrócicie z CZD co wam powiedzieli.
      Pozdrawiam
      • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 14.02.14, 12:50
        Hej niusia :) ..od Aniusia ? Alusia ;))

        Jeszcze w CZD nie byliśmy. Mieliśmy iść na badania do poradni metabolicznej ..ale Alcia się rozchorowała i niestety znowu zmieniliśmy termin. Do dr Szczepańskiego wybieramy się 26.02.
        Jak tam Zuzia? Pojawiliście się na siatce centylowej?

        JA Ali nie ważyłam..i w sumie te 9 kg..chyba jednak jeszcze nie osiągneliśmy. Gdy już Ala zaczęła ładniej jeść to zachorowała i było..słabo..bardzo. Dobrze, że chociaż lubi pić to nie musiałam bać się o odwodnienie. To nasza pierwsza choroba. Miałam tydzień zwolnienia. Teraz już jest dobrze i ten mały apetycik wraca. Nie ma szału..ale jak czytam opisy innych mam to w sumie Ala się wpisuje w taki wzór standardowego niejadka -> coś tam je ale też bardzo wybiórczo. Bardzo też jej zależy aby jeść samej. W zeszłą sobotę byłam zaskoczona i pełna podziwu jak moje dziecko -> gdy nie zjadło wcześniej śniadania -> w porze obiadu usiadło do stołu i samo, łyżeczką jadło zupkę pomidorową. Ja tylko od czasu do czasu na łyżeczkę Ali nakładałam więcej ryżu. Fakt..radzi sobie coraz lepiej z łyżeczką i liczę na to, że im bardziej się usamodzielni..tym bardziej będzie zadowolona z jedzenia samodzielnego.
        I jeszcze jedno... zawsze ją chwalimy jak wypija ładnie buteleczkę mleka. Przestała już tak negatywnie na nią reagować. Ostatnio kilka razy sama poprosiła o mleczko i o dziwo wypiła bardzo ładnie (powyżej 200 ml.).
        Karmię ją jeszcze piersią na noc..to wtedy nie da sobie podać butelki...musi być bardzo..bardzo zmęczona i głodna aby dać się oszukać ;) . Jak mi się nie uda..a wcześniej mało zje to właściwie na 100% obudzi się w nocy na jedzenie.
        Co do tego spania... zastanawiam się, czy jednak nie zrobiliśmy błędu. Nie przyzwyczailiśmy Ali do drzemek o określonej porze. Wczoraj np zasnęła ok 17. W efekcie czego ululałam ją już na noc. Obudziła się ok 2... pomarudziła przez godzinę i zasnęła. Czasami drzemkę zrobi sobie wcześniej wtedy idzie spać tak pomiędzy 20-22.

        Napisz co u Was :)
        Aga
        • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 16.02.14, 21:29
          Hej Aga
          Na imię mam Aneta a niusia tak porostu mąż tak na mnie mówi i tak powstał nik na gazecie:). Przy infekcji zawsze apetyt spada ale super że Alunia sama się upomni czasami o jedzenie i sama próbuje jeść to podobno bardzo wspomaga chęć do jedzenia ta "samodzielność" a co do drzemek to nie próbowałaś jej kłaść wcześniej ok 12 - 13 moja starsza córcia tak spała w dzień i o 20 już spała:) słodko na noc a wstawała ok 8 rano dzieci właśnie lubią rytuały to może spróbujcie teraz wprowadzić:'). U nas już było nawet nieźle, wróciliśmy na siatkę i sporo przybrała przez miesiąc bo 500g jaka byłam szczęśliwa bo zjadała 120 a na noc nawet 150mil i do tego 125 zupki a więc super:) ale od 3 dni znów się zaczął brak apetytu jak zje 100 to sukces przeważnie 60 80 a zupki to ze 4 łyżeczki i koniec odpycha łyżeczkę albo butelkę i krzyczy a więc moja radość nie trwała długo:( na szczęście ze spaniem odpukać nie mamy problemów ale nocne karmienie nadal jest i chyba na razie nie zrezygnuje bo bym musiała wstawać o 5-6 a nie uśmiecha mi się i jak Zuza idzie spać o 20 to gdzieś o 4 zaczyna się kręcić to dam jej mleczko i śpi dalej do 7 a nawet 8:) Daj znać co wam powiedział dr Szczepański i co tam u was słychać trzymam kciuki żeby Ala przekroczyła te 9kg:) Pozdrawiam:)
          • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 26.02.14, 13:11
            Cześć Anetka,
            byliśmy dzisiaj w CZD, przyjęła nas dr Biernacka bo Szczepańskiego nie było. Cóż.. wygląda na to, że mamy to 9 kg :)) i 81,5 cm. Trochę to ważenie w CZD wydaje mi się niedokładne..ale mam nadzieję, że to 9 jest (dokładnie 9,1 kg.) Znowu zostaliśmy pouczeni o zasadach żywienia -> nie przejmować się ilością ale uczyć dobrych nawyków żywieniowych. Skoro Ala teraz chce jeść tylko ryż..to zabrać jej ten ryż... niech zostanie "zmuszona" do zjedzenia czegoś innego -> bo jak wie, że ryż jest zawsze dostępny..to zawsze go będzie chciała -> hm ...jest w tym sens. Mamy oduczać już ją pod butelki. Następną wizytę mamy w maju
            A jak Zuzia? Ile już waży?

            Pozdrawiam
            • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 06.03.14, 21:00
              Hej Aga:)
              My też jesteśmy po wizycie w CZD tym razem u neurologopedy jakiejś rewelacji nie było tak jak wy zostaliśmy pouczeni o wyrabianiu dobrych nawyków jedzeniowych dodatkowo kazali nam wprowadzić metodę BLW i niech sama je wygniecie jedzenie pozna konsystencję i smak już próbowaliśmy i Zuzi się podoba na razie zaczęliśmy od kalafiora i brokuła i jest ok co do wagi to jest 6800 i na siatce centylowej nas nie ma:( ale jakieś postępy widzę przynajmniej upomni się o jedzenie czego wcześniej nie robiła może dużo nie zje bo 80-120mil ale zawsze coś na razie stosujemy się do zaleceń zobaczymy co będzie dalej. Super że Ala przekroczyła 9kg a jak wam idzie oduczanie picia z butelki my też mamy próbować dawać Zuzi pić z kubeczka fajnie jęzorek wytyka:) Ucałuj Alę i napisz co tam u was słychać:) Pozdrawiam
              • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 13.03.14, 11:26
                Cześć Anetka,
                właśnie mieliśmy być w CZD w poradni metabolicznej na zrobienie badań krwi i mocz. Niestety Alcia nie dała sobie pobrać moczu ;) i musiałam odwołać wizytę. Chyba zrobimy to poprzez Enelmed i naszego pediatrę -> tam możemy zrobić wszystko osobno... (bo z CZD Pani mi powiedziała, ze jak nie będzie moczu to nie pobierze krwi). Anetka a ile Zuzia ma już miesięcy?
                My na siatce centylowej pojawialiśmy się i znikaliśmy. Ala jadła falami -> raz bardzo ładnie jadła wszystko co się jej podało by wpaść w okres niejedzenia. Teraz jest różnie. Zęby jednak strasznie jej dokuczają, Już całą brodę ma czerwoną - bo ślini się strasznie, rączki pcha do buzi...i nie tylko. Wczoraj zjadła mi zupkę i łososia z kaszą gryczaną ... A że łososia jadła tak koło 17 ..to już nie chciała kolacji (ponoć łosoś jest bardzo syty). Rano koło 8 wypiła 200 mn mleczka... i zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję, że stopniowo się poprawi -> bo po chorobie było ciężko... Oczywiście nie je jakiś dużych porcji...ale postanowiłam już się tak tym nie przejmować. Ciężko mi idzie. Zwłaszcza, ze wyrabianie tych nawyków żywieniowych jest trudne.Co do butelki -> Ala z butelki gł. pije teraz wyłącznie mleko. Tak to pije wodę z niekapka albo ze szklaneczki -> sama woli szklankę i czasami nie da sobie podać picia w niczym innym. Umie ładnie pić ze szklaneczki.
                A jak u Was z metodą BLW (jest na ten temat fajna książka "Bobas lubi wybór" i część II z przepisami). U nas był etap kiedy ALa chciała jeść tylko rączkami. Staramy się aby miała jakiś wybór gł. na śniadanko. Jednak różnie z tym jedzeniem bywa. Czasami mam wrazenie, ze woli jak sie Jej podaje jedzonko.
                Pozdrawiam'
                Aga
                • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 28.03.14, 21:38
                  Hej Aga:)
                  U nas ostatnio katastrofa Zuza znowu stwierdziła że jedzenie nie jest jej potrzebne:( jak zje 120 to jest sukces wczoraj nie jadła nic od 13 do 23 ale powstrzymywałam się żeby nie wtykać jej jedzonka ciężko było ale się udało. Zuza ma 8,5 miesiąca a co do metody BLW to jakoś nam to wychodzi i Zuzi się podoba "zabawa jedzenie" i nawet coś zje słyszałam oo tej książce muszę ją kupić. Z tymi okresami niejedzenia to u nas jest tak samo, biedna Ala mam nadzieję że już się ząbki przebiły i jej nie męczą, super że pije ze szklaneczki a co do karmienia to chyba większość niejadków woli jak się je karmi:) masz rację wyrabianie nawyków żywieniowych jest trudne ale jakoś musimy dać radę mam nadzieję że kiedyś to przyniesie efekt chociaż powoli tracę nadzieję że to ma jakiś sens najgorsze jest to że przez chwilę je w miarę żeby zaraz przestać.Napisz proszę jak wyszły badania Ali, i co u was słychać
                  Pozdrawiam
                  • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 07.04.14, 12:10
                    Cześć Anetka,
                    u nas też nie ma rewelacji. Alcia ma już 18,5 m-ca i jest zainteresowana wszystkim tylko nie jedzeniem. Teraz najchętniej - jak już wyjdzie z domu - bawiłaby się tylko na dworze cały dzień. Co będzie latem? Z drugiej strony to czy można się Jej dziwić?
                    Babcia bierze jedzenie na spacer. Dzięki temu Ala bawi się dość długo na dworze.
                    Nie wiem ile i co dokładnie je. Muszę kupić takie specjalne pojemniki by Babcia mogła wziąć coś na ciepło. Wczoraj np. Ala zjadła bardzo mało na obiad, to na spacer wzięłam banana -i zjadła całego.
                    Przyznać się muszę, że podałam Jej zupkę przy Teletubisiach (podziwiam więc Ciebie za konsekwencję) Wcześniej obiad jadła sama (co jest rzadkością) ... gł. piła zupkę.. bo marchewkę czy kartofelka wyrzucała. Ogólnie zupki są BLE. Najmniej stresującym mnie posiłkiem jest śniadanie (wiem, ze problem bardziej tkwi we mnie) . Rano Alka sama upomina się o mleczko (nawet przy bajce..podaje zupkę tylko do tego momentu do którego Ala mi pozwoli ...jak zje mało to wtedy jest bardzo głodna rano i potrafi wypić nawet 300 ml)
                    Ogólnie -> u nas było/jest podobnie. Te okresy jedzenie i niejedzenia do teraz przeplatają się. BLW stosowaliśmy ..cieszyło się powodzeniem przez jakiś miesiąc..później Alcia straciła zainteresowanie. Staramy się aby dostawała jedzonko w postaci umożliwiającej jedzenie rączką...zawsze dostaje też widelczyk czy łyżeczkę.
                    Badań wkońcu nie zrobiliśmy. Mamy zaległe jeszcze jedno szczepienie.

                    Anetka... muszę się przyznać, że mi jest ciężko. Mikołaj łatwiej akceptuje sytuacje niejedzenia Ali. Ja nie umiem się powstrzymać by jej czegoś nie podać.Jest taka chudziutka. Serce mnie boli. Wiem, że to ja wymagam chyba najbardziej zmian. Ech!

                    Pisz co u Ciebie, u Was? Może wymienimy się mailami prywatnymi :)
                    • 6niusia Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 16.04.14, 11:57
                      Cześć Aga :)
                      Przepraszam że tak długo się nie odzywałam ale zamieszanie mieliśmy. Dziewczyny mi się pochorowały najpierw Ada miała gorączkę a potem Zuzia złapała i niby już było ok ale Zuza w niedzielę rozłożyła się na dobre od wczoraj jest na antybiotyku bo inaczej to święta w szpitalu byśmy spędziły a co do jedzenia to bez zmian nie liczę już że coś się zmieni i te wszystkie metody są za przeproszeniem o kant d.. potłuc wczoraj się załamałam bo zważyłam ją i przez 2 miesiące przybrała 100g i teraz waży 6930 a ma 9 miesięcy moja starsza córka ważyła 7kg ja miała 4,5 miesiąca ale cóż jakoś trzeba żyć. Nie dziwię się Ali że na dworze cały czas by była a pomysł z jedzeniem w pojemnikach super myślę że zdało by to egzamin. Wiesz nie dziwię Ci się bo mi też jest ciężko serce mi się kraje jak przez pół dnia nie chce nic dotknąć. ta bezsilność jest najgorsza:( Napisz co u was i czy badania zrobiliście, my morfologię musimy zrobić jak będzie zdrowa czy anemii nie ma. ucałuj Alę a to mój email aneta_ciesielska@interia.pl będzie nam łatwiej pisać.
                      Pozdrawiam
                      p.s Wesołych świą
      • ansure Re: specjaliści d/s zaburzeń żywienia czd 13.03.14, 11:12
        Waderanikola ... nie wiem skąd jesteś. Niestety trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie. Moim zdaniem dobrze jest się udać do CZD właśnie do poradni zaburzeń żywienia, pewnie skierują Twoją córeczkę na badania i zajmą się tym przypadkiem.
        Jest jeszcze w Warszawie dobry szpital na Działdowskiej i dr Dziechciarz, który jest gastrologiem i zajmuje się "niejadkami" słyszałam o niem bardzo dużo dobrego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka