Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke?

13.06.10, 13:43
Osobiście faceta nie cierpię. Te jego próby wypłynięcia z (przyznajmy
szczerze) politycznego niebytu przy każdej nadarzającej się okazji budzą
dodatkowo tylko mój niesmak. Widzę jednak, że wiele ematek ma tożsame poglądy
z tym panem. Dlaczego na niego nie zagłosujecie? Co mnie oczywiście cieszy big_grin
Obserwuj wątek
    • dziub_dziubasek Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 13:57
      Bo do tej pory pamiętam jego plakat sprzed lat, na którym ktos dorysował mu
      charakterystyczne kilka sterczących włosków i podpisal "FIDO DIDO"
      smile
    • marzeka1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 13:57
      Mnie przeraziło, że w poglądach (w necie robiłam sobie takie badanie
      preferencji, jest taka strona, tyle że nie pamiętam, jaki adres) mam
      aż ponad 70% z poglądów Korwina.Nie znoszę faceta, jest nadęty,
      chamski, fatalnie wypowiada się o kobietach, pamiętam, jak zaliczył
      wpadkę z chamówą wobec niepełnosprawnego dziecka- męski koszmar
      jednym słowem, dlatego przeraziła mnie aż taka zbieżność.
      O tym, że nie zagłosuję na niego, wspominać chyba nie muszę.
    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:01
      To obecnie najlepszy kandydat na prezydenta.
      Przypomnę poprzednich:
      W. Jaruzelski
      L. Wałęsa
      A. Kwaśniewski
      L. Kaczyński
      Kto był lepszy?
      • zakonniknarowerze Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:22
        cd.
        Jaruzelski- generał polsko-sowiecko-żydowskiej armii, prezydent kontraktowy, paradoksalnie najlepszy, bo zrównoważony, opanowany.

        Wałęsa- elektryk nie umiejący sklecić poprawnie zdania, awanturnik, podejrzany, że był agentem SB

        Kwaśniewski- aparatczyk PZPR, swój chłop, lubiał wypić

        Lech Kaczyński- de mortuis aut bene aut nihil ale nie chce Kaczyńskiego bis.
      • pjan66 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:29
        Każdy był lepszy. Korwin - Mikke to postać anachroniczna,
        przeniesiona gdzieś z początku XIX w. Nie zdążył zauważyć widocznie,
        że nie da się już zabrać praw wyborczych kobietom, a
        niepełnosprawnych odizolować od reszty społeczeństwa. Postać
        koszmarna, o której powinno się jak najszybciej zapomnieć. Korwin,
        Korwinem, a tymczasem na Lubelszczyźnie objawił się prezydent.
        www.natemat.com.pl/pl/nadzis/wiadomoscizeswiatawartosci.html ;
        )
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:02
      Ponieważ od momentu gdy miałam wątpliwą przyjemność oglądać go jako
      licealistka na spotkaniu w mojej szkole, uważam go za kompletnego
      świra. Równie dobrze mogłabyś zapytać czy zagłosowałabym na Antka
      Maciarewicza - świrów się boję atawistycznie.
      • kropkacom Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:12
        Bo jest świrem. Poza tym jednak, że sam sobą coś takiego reprezentuje to ma
        jeszcze nierealny pomysł na państwo. A już pominę, że jako ewentualny prezydent
        bez zaplecza nie miałby szansy na realizacje swoich obietnic big_grin Na szczęście ...
      • paszczakowna1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:18
        > Ponieważ od momentu gdy miałam wątpliwą przyjemność oglądać go jako
        > licealistka na spotkaniu w mojej szkole, uważam go za kompletnego
        > świra.

        Teraz mu się jeszcze pogorszyło - przedtem przynajmniej nie toczył piany,
        mówiąc. Ale dlaczego 'atawistycznie'?
        • triss_merigold6 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 19:36
          Instyktownie. Ponieważ są nieobliczalni, a ich reakcje i zachowania
          nieprzewidywalne.
    • nangaparbat3 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:20
      Bo jest:
      - kompletnym świrem
      - antysemitą
      - manipulantem
      - łgarzem
      a przede wszystkim: nie trawię mężczyzn mówiących falsetem.

      Ma zaletę: każdy jego wywód jest krystalicznie logiczny.
      Tyle tylko że K. zupełnie nie dba o prawdziwość przesłanek. Jak klasyczny
      schizofrenik.
      • zakonniknarowerze Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:24
        Przypomnę sukces wyborczy Stana Tymińskiego i Krzyśka Kononowicza.
        • nangaparbat3 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:44
          Spoko. Logiki wywodu aż tylu wyborców nie doceni. "Naród polski nie Kant".
    • mniemanologia Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 14:25
      Bo kojarzy mi się ze skrajnym liberalizmem gospodarczym przy
      absolutnej konserwie społecznej.
    • marychna31 bo jest mizoginem nt 13.06.10, 15:47

      • imasumak Nie, on nie jest mizoginem, on lubiu kobiety, ale 13.06.10, 17:07
        traktuje je z pobłażliwością, jako podległe mężczyźnie.
        • marychna31 Re: Nie, on nie jest mizoginem, on lubiu kobiety, 13.06.10, 19:57
          tu bym polemizowało, czy można kogoś lubić i jednocześnie postulować np
          odebranie mu praw wyborczych.
          • imasumak Re: Nie, on nie jest mizoginem, on lubiu kobiety, 13.06.10, 22:49
            marychna31 napisała:

            > tu bym polemizowało, czy można kogoś lubić i jednocześnie postulować np
            > odebranie mu praw wyborczych.

            Marychna, on deklaruje sympatię dla kobiet smile). A te wszystkie postulaty, to dla
            ich dobra przecież, z miłości wink)
            • annvangier Re: Nie, on nie jest mizoginem, on lubiu kobiety, 14.06.10, 09:59
              on nas lubi tak jak mozna lubić koty no fajne stowrzenia, puchate czasemn
              pazurki pokaza czasem pomruczą, ale zeby do razu glosowały, startowały w
              wyborach- nonsens
    • asia_i_p Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 15:59
      Bo faceta nie cierpię.
      Pewnie jakąś tam część poglądów mamy tożsamą, ale np. mamy rozbieżne w kwestii
      kary śmierci, a to dla mnie sprawa dosyć kluczowa.
      No i poza tym on mnie rozczarował - na podstawie jego wypowiedzi publicznych
      myślałam, że jest wkurzający ale bystry, takie enfant terrible, ale potem
      usłyszałam wywiad radiowy i oczywiście głupi nie jest, ale powiedziałabym
      inteligencja zupełnie przeciętna. Tak, że to, co widzimy w telewizji, to nie są
      nieujarzmione eksplozje ekscentrycznej inteligencji, tylko starannie zaplanowane
      show. A ponieważ z całości Korwina przemawiała do mnie tylko ta błyskotliwość,
      więc w tym momencie moje zainteresowanie wygasło.
    • ariana1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:10
      Ja akurat na niego zagłosuję. Szkoda, że nie ma szans ani na wygraną
      ani na zrealizowanie swojego programu. Za to na pewno dzięki
      kaczysto komorowskim albo innym napie...kim, będziemy mieć na bank
      wyższe podatki, bezpłatną służbę zdrowia, bezpłatną oświatę itp
      mrzonki. A co do niepełnosprawnych, to dziwię się niektórym
      oburzonym paniom postawą K-M, które z równym entuzjazmem zioną
      pogardą do niepełnosprawnych osób w wątkach o integracji. Żenada
      typowo polska...
      • thaures Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:33
        Bo pomna tego co mówi o kobietach, być może byłyby to ostatnie wybory, w których
        miałabym prawo głosować, he,he...
      • narsen Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 19:15
        "a akurat na niego zagłosuję. Szkoda, że nie ma szans ani na wygraną
        > ani na zrealizowanie swojego programu. Za to na pewno dzięki
        > kaczysto komorowskim albo innym napie...kim, będziemy mieć na bank
        > wyższe podatki, bezpłatną służbę zdrowia, bezpłatną oświatę"


        Za to dzięki Mikusiowi za jednym zamachem pozbędziemy się niepełnosprawnych,
        praw kobiet i demokracji. Ale super!smile
    • deyani [...] 13.06.10, 16:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • czar_bajry bo Go nie lubię. n/t 13.06.10, 16:37
      • marzeka1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:49
        Na zdecydowane, liberalne poglądy, dlatego mam sporo "cech
        wspólnych" wyborczo (jak mi wyszło z badania), ale to świr i tyle,
        na dodatek poglądy na temat kobiet ma tak kuriozalne, że w szoku
        jestem, ze jakaś kobieta może "kupić" Korwina.
      • nangaparbat3 na razie Ty wygrywasz 13.06.10, 16:54
        na razie Ty wygrywasz konkurs na liczbę wulgaryzmów w jednym poście.
        To cios mówi o wyborcach KM - chyba.
        • deyani Re: na razie Ty wygrywasz 13.06.10, 20:10
          nangaparbat3 napisała:

          > na razie Ty wygrywasz konkurs na liczbę wulgaryzmów w jednym poście.
          > To cios mówi o wyborcach KM - chyba.

          Nie. To coś mówi tylko i wyłącznie o mnie.
          Natomiast o Tobie świadczy, że albo nie zrozumiałaś i wtedy nie czytaj dalej, co
          mam niniejszym do powiedzenia, albo -co gorsza- zrozumiałaś, ale jesteś
          uprzedzonym typem myślącym tendencyjnie i stereotypowo. Po co? Wiesz jak fajnie
          jest mieć własne zdanie? Naprawdę nie wszyscy Rosjanie to pijaki, Polacy
          złodzieje a Włoszki piękne i namiętne smile Poza tym ja zupełnie nie mam pojęcia co
          wulgaryzmy w moim poście miałyby mówić o wyborcach K.M.
          Podpowiesz? Grzecznie proszę, bo nie mam ochoty ani potrzeby zadzierać z
          kimkolwiek z powodu moich przekonań politycznych czy innych.

          • nangaparbat3 Re: na razie Ty wygrywasz 13.06.10, 21:15
            deyani napisała:

            > Nie. To coś mówi tylko i wyłącznie o mnie.

            O Tobie przede wszystkim.
            > Natomiast o Tobie świadczy, że albo nie zrozumiałaś i wtedy nie czytaj dalej,
            co mam niniejszym do powiedzenia, albo -co gorsza- zrozumiałaś, ale jesteś
            > uprzedzonym typem myślącym tendencyjnie i stereotypowo. Po co? Wiesz jak fajnie
            > jest mieć własne zdanie? Naprawdę nie wszyscy Rosjanie to pijaki, Polacy
            > złodzieje a Włoszki piękne i namiętne smile

            Rozumiem ze posiadanie wlasnego zdania jest dla Ciebie rownoznaczne z
            popieraniem KM?

            Poza tym ja zupełnie nie mam pojęcia co
            > wulgaryzmy w moim poście miałyby mówić o wyborcach K.M.
            > Podpowiesz?

            A nie wiesz? Naprawdę nie wiesz, kiedy ludzie rzucają mięchem?
            • deyani Re: na razie Ty wygrywasz 13.06.10, 22:23
              nangaparbat3 napisała:

              > deyani napisała:
              >
              > > Nie. To coś mówi tylko i wyłącznie o mnie.
              >
              > O Tobie przede wszystkim.

              Nie. Tylko i wyłącznie o mnie. Bo przed jakim wszystkim? I konkretnie "co"?


              >
              > Rozumiem ze posiadanie wlasnego zdania jest dla Ciebie rownoznaczne z
              > popieraniem KM?

              Źle rozumiesz, ale widzę, że w ogóle nie rozumiesz więc przestaję się czepiać.
              Pozdrawiam.
              >
              > Poza tym ja zupełnie nie mam pojęcia co
              > > wulgaryzmy w moim poście miałyby mówić o wyborcach K.M.
              > > Podpowiesz?
              >
              > A nie wiesz? Naprawdę nie wiesz, kiedy ludzie rzucają mięchem?
              >
              >


      • narsen :D 13.06.10, 21:59
        Wow, poniosło Panią? To może jeszcze raz tylko bardziej dyplomatycznie? Bardzo
        chciałabym przeczytać.
        Korzystaj, bo jak Mikki wygra wybory i zrealizuje swoje obietnice to będziesz
        się realizować tylko w kuchni przy przygotowywaniu obiadku dla męża.
    • kropotkina Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:47
      Bo on nie chce, żebym głosowała.
      Nie ma sprawy w takim razie, nie chce mojego głosu, to nie wink
    • nangaparbat3 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:56
      To wielki komfort wiedzieć, że się nigdy nie wygra, wtedy naprawdę można mówić
      co się chce.
    • renata28 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 16:56
      Oglądałam wczoraj program "Babiniec". Między innymi gościem była
      żona Korina-Mikke. Kompletna oporażka. To osoba, która w ogóle nie
      ma własnego zdania, wszystko uzależnia id tego, co myśli mąż. Na
      pytanie "Czym by się pani zajmował jako pierwsza dama" - cisza w
      odpowiedzi. - "No to pewnie jakaś działalność charytatywna" - pani
      Korin-Mikke na to w stylu, że niekoniecznie, bo to tak naprawdę
      zależy od męża ("od warunków"). No normalnie jakbym się cofnęła w
      czasie.
      Bardzo się dziwię kobietom, które chcą na tego pana głosować. Jego
      model rodziny to pan i władca i reszta. Jego żona jest
      ubezwłasnowolniona, ale nie wygląda nie nieszczęśliwą, więc pewnie
      są kobiety, które chcą być tylko służącymi męża, bez prawa
      wyborczego oczywiście, bo przecież K-M to prawo neguje i bez
      owijania w bawełnę mówi, że chciałby je zlikwidować.
      Jak dla mnie poglądy nie po przyjęcia.
      W tym samym programie widziałam też żonę p. Napieralskiego,
      myślałam, że może ona mnie pozytywnie zaskoczy, ale niestety -
      niewypadła najlepiej. Pomijam już niejaki Poncyliszu został
      zmieciony pytaniami i wyszedł na kompletnie nierogarniętego
      chłopaczka, który potrafi mówić tylko ogólnikami (wcześniej
      wyuczonymi).
      • ariana1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:25
        renata28 napisała:

        > Oglądałam wczoraj program "Babiniec". Między innymi gościem była
        > żona Korina-Mikke. Kompletna oporażka. To osoba, która w ogóle nie
        > ma własnego zdania, wszystko uzależnia id tego, co myśli mąż. Na
        > pytanie "Czym by się pani zajmował jako pierwsza dama" - cisza w
        > odpowiedzi. - "No to pewnie jakaś działalność charytatywna" - pani
        > Korin-Mikke na to w stylu, że niekoniecznie, bo to tak naprawdę
        > zależy od męża ("od warunków"). No normalnie jakbym się cofnęła w
        > czasie.
        > Bardzo się dziwię kobietom, które chcą na tego pana głosować. Jego
        > model rodziny to pan i władca i reszta. Jego żona jest
        > ubezwłasnowolniona, ale nie wygląda nie nieszczęśliwą, więc pewnie
        > są kobiety, które chcą być tylko służącymi męża, bez prawa
        > wyborczego oczywiście, bo przecież K-M to prawo neguje i bez
        > owijania w bawełnę mówi, że chciałby je zlikwidować.
        > Jak dla mnie poglądy nie po przyjęcia.
        > W tym samym programie widziałam też żonę p. Napieralskiego,
        > myślałam, że może ona mnie pozytywnie zaskoczy, ale niestety -
        > niewypadła najlepiej. Pomijam już niejaki Poncyliszu został
        > zmieciony pytaniami i wyszedł na kompletnie nierogarniętego
        > chłopaczka, który potrafi mówić tylko ogólnikami (wcześniej
        > wyuczonymi).

        Jego model rodziny guzik mnie obchodzi, bo mój jest skrajnie różny.
        Interesują mnie jego pomysły na przywrócenie w polsce normalności. I
        przypominam niektórym paniom, że model rodziny ś.p. kaczyńskich też
        kupa ludzi krytykowała a już marię wyśmiewano i wyszydzano
        niepomiernie. Za to potem, po śmierci wynoszono ich pod niebiosa.
        • renata28 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 18:12
          ariana1, chyba coś źle zrozumiałaś. To nie jest model rodziny, tylko
          stosunek do kobiet (czyli ponad 50% Polaków). Chęć odebrania im
          prawa wyborczego i stawainie np. w kuchni, bez właśnego zdania - to
          nie model rodziny tylko poglądy - bardzo wyraźne i jednoznaczne.
          Jeśli uważasz, że człowiek o takich poglądach przywróci "normalność"
          (kobiety do dzieci i garów) to gratuluję, ale jak pisałam,
          niektóryum to może pasować (na szczęście są w zdecydowanej
          mniejszości). Jego poglądy na rolę kobiet w życiu społecznym
          dyskwalifikują, jak dla mnie, wszystkie jego inne poglądy (niektóre
          też z kosmosu)
          Co do rodziny Kaczyńskich. Nigdy po ich śmierci nie zmieniłam zdania
          na ich temat, musiałabym chyba doznać jakiegoś poważnego urazu,
          żeby "wynosić ich pod niebiosa". To, że nieżyją nie może mieć wpływu
          na sposób myślenia rozsądnych ludzi, choć przyznaję, że sama jestem
          w szoku, że nagle tyle pozytywnych opinii, choć już przy konkretach
          znacznie gorzej.
    • ariana1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:01
      kropkacom napisała:
      > Ty i Korwin możecie sobie uważać ale i tak nawet jak wygra to NIC
      z tym nie
      > zrobi big_grin

      Ciekawy pogląd. Dał ci to na piśmie?
      • kropkacom Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:08
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,112833480,112839915,Re_Dlaczego_nie_zaglosujecie_na_Korwina_Mikke_.html
        • ariana1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:13
          Wiesz kropka, w sumie to masz rację. Pociechą jest za to świadomość,
          że taki na ten przykład kaczyński ma olbrzymie szanse zrealizować
          swoje durnawe pomysły. Tylko dlatego, że ma zaplecze. Bolesna prawda.
          kropkacom napisała:

          > forum.gazeta.pl/forum/w,567,112833480,112839915,Re_Dlaczego_nie_zaglosujecie_na_Korwina_Mikke_.html
    • deyani Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:03

      > Ty i Korwin możecie sobie uważać ale i tak nawet jak wygra to NIC z tym nie
      > zrobi big_grin

      No i o to właśnie chodzi, że ktokolwiek nie wygra, to nikt z niczym nic nie zrobi smile
      A jeżeli już ktokolwiek coś zrobi, to sobie i swoim przydup... przyjaciołom
      korytka pozapełnia ale dla nas, bidnych wyborców wcale życia nie polepszy.
      • kropkacom Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:08
        > No i o to właśnie chodzi, że ktokolwiek nie wygra, to nikt z niczym nic nie zro
        > bi smile

        On nie ma szansy nic zrobić bo nie ma zaplecza politycznego w parlamencie. A
        nikt na ten skrajny liberalizm tak po prostu nie pójdzie.
    • paszczakowna1 Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 17:16
      Kobieta głosująca na kogoś głoszącego, iż kobiety są niezdolne do dokonywania
      wyborów politycznych tworzy pewien paradoks logiczny, nie uważacie?
      • narsen Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 19:11
        Oczywiście, że tak Paszczkówna.
        Głosowanie na faceta, który chce Ci odebrać prawo do głosowania - przeurocze big_grin
        • deyani Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 20:17
          narsen napisała:

          > Oczywiście, że tak Paszczkówna.
          > Głosowanie na faceta, który chce Ci odebrać prawo do głosowania - przeurocze big_grin

          Nie, dziewczyny, skąd Wy się tak przestraszyłyście, że Wam J.K.M zabierze prawa
          wyborcze. Ja tego nigdzie nie widziałam ani nie słyszałam, ale gdyby, bardzo,
          bardzo hipotetycznie rzeczywiście chciał zabrać, to ja się nie obrażę. Prawdę
          mówiąc, gdyby nie on, to bym na te wybory wcale nie poszła. Kilka dziewczyn, tu
          na forum i paru znajomych w realu tez twierdzi, że pier.oli, nie idzie smile
          Po co mi prawa wyborcze skoro wybory, kandydatów i cała politykę mam gdzieś? Jak
          Korwin wygra, to się sama dobrowolnie tych praw zrzeknę smile
          • narsen Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 20:24
            Link do wypowiedzi Mikusia na ten temat podałam niżej. A fakt, że na prawach
            wyborczych Ci nie zależy to wyłącznie Twoja sprawa.
            Akurat mnie zależy i to bardzo. Głosuję od kiedy skończyłam 18 lat i jakoś się
            do tego przywiązałam troszkę.
          • amarantha Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 20:28
            deyani napisała:

            > Nie, dziewczyny, skąd Wy się tak przestraszyłyście, że Wam J.K.M zabierze prawa
            > wyborcze. Ja tego nigdzie nie widziałam ani nie słyszałam,

            JKM mówi o tym głośno, otwarcie i bez żenady już od długiego czasu, a skoro nie
            znasz poglądów swojego kandydata w tak ważnych kwestiach...

            ale gdyby, bardzo,
            > bardzo hipotetycznie rzeczywiście chciał zabrać, to ja się nie obrażę. Prawdę
            > mówiąc, gdyby nie on, to bym na te wybory wcale nie poszła. Kilka dziewczyn, tu
            > na forum i paru znajomych w realu tez twierdzi, że pier.oli, nie idzie smile
            > Po co mi prawa wyborcze skoro wybory, kandydatów i cała politykę mam gdzieś? Ja
            > k
            > Korwin wygra, to się sama dobrowolnie tych praw zrzeknę smile
            >

            Swoje własne prawa do czegokolwiek możesz mieć w (_!_), ale od moich razem z
            Korwinem się ODWALCIE.
            Ciekawe, czy byłabyś pierwsza chętna gdyby JKM zakazał kobietom pracować. A co,
            też miał taki pomysł.
            • ronkaa Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 14.06.10, 23:09
              amarantha napisała:

              > Swoje własne prawa do czegokolwiek możesz mieć w (_!_), ale od
              > moich razem z Korwinem się ODWALCIE.

              Prawo do głosowania to prawo narzucania innym swojej woli. To nieładnie, że
              uzurpujesz sobie takie prawo.

              > Ciekawe, czy byłabyś pierwsza chętna gdyby JKM zakazał kobietom
              > pracować. A co, też miał taki pomysł.

              To bzdura. Nie zakazywał. To zwykły wymysł.
        • igipigiel Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 16.06.10, 10:21
          > Oczywiście, że tak Paszczkówna.
          > Głosowanie na faceta, który chce Ci odebrać prawo do głosowania - przeurocze big_grin

          to, że nie jesteście w stanie zrozumieć, że to nie jest żaden "paradoks
          logiczny", ale wynik całkiem logicznego rozumowania, świadczy tylko o tym, ze
          JKM ma rację wink
    • narsen Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 18:53
      Bo w razie gdyby wygrał i mógł spełnić swoje wyborcze obietnice -
      byłoby to moje ostatnie głosowanie w życiu.
    • zakonniknarowerze Dlaczego na JKM? 13.06.10, 19:55
      Jedyny, który może coś sensownie zmienić na lepsze.
      Szczery, prawdomówny. Jest przeciwnikiem ZUSu, więc nie bierze emerytury, mimo, że kończy 68lat a płacił składki.
      Obiecuje zmiany w sądownictwie-zwłaszcza zniesienie przewlekłości procesów. To bardzo ważne.
      itd. ale to nie miejsce na agitacje przecież.

      Nieprawdą jest, że JKM chce zabrać kobietom czynne prawo wyborcze. Mówi, że powinni głosować ci, którzy sie polityką interesują.

      Załóżmy, że reprezentację Polski na Euro-2012 miano by wybierać w demokratycznych wyborach. Ciekawe, czy kobiety byłyby skłonne zrezygnować ze swojego prawa do głosowania i w ten sposób zwiększyć prawdopodobieństwo optymalnego doboru zawodników - jako, że mężczyźni interesują się bardziej futbolem i na pewno wybiorą lepiej, niż niewiasty. I czy panie byłyby z tego powodu nieszczęśliwe.

      Śmieszą mnie argumenty typu, jest łysy, mówi falsetem itp. Ale jest wysoki, szczupły, energiczny, zaradny, bogaty. Wychował 6 dzieci smile

      PS. Czytałyście "Vademecum ojca"?


      • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:06
        "> Nieprawdą jest, że JKM chce zabrać kobietom czynne prawo wyborcze. Mówi, że pow
        > inni głosować ci, którzy sie polityką interesują."

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kobiety-nie-powinny-miec-prawa-do-glosowania,wid,12307178,wiadomosc.html
        Facet powiedział, że kobiety NIE POWINNY MIEĆ PRAWA DO GŁOSOWANIA

        Wbijcie sobie to raz a dobrze do łba zwolenniczki Myszki Mikki.

        PS: Akurat właśnie czynnego. Na bierne pozwolił łaskawca.
        • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:18
          Chcecie na prezydenta człowieka, który dla przyjemności rozstrzeliwuje zwierzątka w lesie? Gdyby on i jego żona byli głodni, to bym zrozumiał.

          Czy wolicie starego, zdziwaczałego kawalera, co pieniądze trzymał na koncie mamusi? Był już premierem i co zdziałał? Jego minister zniszczył polską transplantologię.
          • renata28 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:24
            Tak. Wolę zdecydowanie na prezydenta myśliwego (na marginesie,
            zwierząt się nie rozstrzeliwuje), bo trochę wiem o myślistwie i
            myśliwych (odstrzał zwierząt to minimalny procent ich działalności).
            Radzę i tobie poczytać, najlepiej podczas obiadu składajacego się ze
            schabowego, albo czegoś podobnego.
            Co byś odpowiedziała rolnikom, którzy bodajże wczoraj zwrócili się o
            odstrzał dzików, bo niszczą plony - nie, nie wolno to zbrodnia.
            Karmisz zwierzęta w lesie zimą, dbasz o nie, czy tylko dak gadasz,
            bo wszystko wiesz najlepiej
            Wszystko ma pewne granice, ale czasami nie warto kierować się
            stereotypami.
            • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:27
              Właśnie przeczytałem "Farba znaczy krew" Zenona Kruczyńskiego.
              Myśliwym dziękuję! Nawet nie chodzi o samo rozstrzeliwanie zwierząt, tylko o
              pokrętne łgarstwa na temat potrzeby łowiectwa.
              • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:23
                Z tym sie zgodzę. Rozbrajające są wynurzenia, że gdyby nie mysliwi, zwierząta by
                wyginęly z rąk klusowników. Etc.
          • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:32
            Nie no faktycznie, jedyna alternatywa to obleśny mizogin, któremu marzy się
            bycie królem Polski.

            To ja już wolę gajowego Bronka.
            • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:36
              narsen napisała:
              > To ja już wolę gajowego Bronka.

              Problem w tym, że on nie jest gajowym a myśliwym amatorem, lubi zabijać i
              powtarza kłamstwa na temat łowiectwa.
              A wiesz kto założył Platformę Obywatelską?
              • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:05
                Oczywiście, że wiem. Olechowski, Płażyński, Tusk.
                Aż się boję zapytać kto ją założył Twoim zdaniem.

                BTW Dlaczego konsekwentnie unikasz odniesienia się do poglądów
                Mikki Mouse na temat prawa do głosowania kobiet?
                • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:12
                  A kto to jest ta Myszka Miki, bo nie wiem?
                  O prawach wyborczych kobiet wg JKM napisałem.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,112833480,112845702,Dlaczego_na_JKM_.html
                  JKM tłumaczył też, że to nie chodzi o kobiety tylko o ludzi płacących podatki. W
                  tej chwili jest tak, że profesor uniwersytetu ma jeden głos a 3 bezrobotnych
                  meneli-leni ma 3 głosy.
                  • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:26
                    > tej chwili jest tak, że profesor uniwersytetu ma jeden głos a 3 bezrobotnych
                    > meneli-leni ma 3 głosy.


                    Heidegger tez był profesorem, jak poparl Hitlera.
                    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:32
                      Ja... " Sechsundsechzig Profesoren, Vaterland du bist verloren."smile
                  • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:31
                    Gdzie to tłumaczył? Źródło or never happened.
                    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:33
                      W "NCz".
                      • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:46
                        zakonniknarowerze napisał:

                        > W "NCz".

                        Nie, nie, nie. Tak to nie działa.

                        Analogicznie mogę napisać, że masz pół mózgu a za źródło podać mój wydawany codziennie na papierze śniadaniowym: " New Narsen Times"
                  • narsen Zakonniknarowerze 13.06.10, 21:38
                    "W tej chwili jest tak, że profesor uniwersytetu ma jeden głos a 3 bezrobotnych meneli-leni ma 3 głosy."

                    Czyli różnicujemy ludzi tak?
                    Ok, ale będzie zabawa!:p
                    Dobra. Zaczynamy - przeciwstawiasz profesor kontra menel.
                    Jakie przyjmujesz kryterium zwolenniczko JKM?
                    Wykształcenie? IQ? Płeć?

                    Słucham.

                    (Jeśli chodzi o płacenie podatków to skąd się w jego wypowiedzi znalazły kobiety? Czyżby one płaciły podatków?)
                    • zakonniknarowerze Re: Zakonniknarowerze 13.06.10, 22:11
                      Tak, różnicujemy ludzi.
                      Na dzieci i na dorosłych.
                      Na kobiety i na mężczyzn.
                      Na pracowitych i leniwych.
                      Na uczciwych i oszustów.
                      Na wysokich i na niskich (wiesz, że wysocy zarabiaja więcej?)
                      Na ładnych i brzydkich (brzydcy mają trudniej)
                      Jeśli byłaś w lesie, to pewnie zauważyłaś, że każde drzewo jest inne smile
                      • narsen Re: Zakonniknarowerze 13.06.10, 22:28
                        Demagogia.
                        Skoro profesor ma mieć większe prawo głosu niż trzech meneli to pytam o kryterium.
                        Ma mieć 3x tyle głosów co inni, bo?
                        Ma tytuł? Jeśli tak to jakie uczelnie się liczą? Polskie? Zagraniczne? Ma mieć stacjonarne skończone czy zaoczne też dopuszczasz? A może chodzi o IQ? Jeśli tak to od ile do ile trzeba mieć, żeby głosować?
                        Albo może wystarczy, że będzie siwiał i nosił okulary?
                        A tych 3 "meneli" nie powinno mieć prawa głosu, bo co? Bo są menelami? Jak zdefiniujesz "menela"?

                        No słucham dalej.
                        • zakonniknarowerze Re: Zakonniknarowerze 13.06.10, 22:37
                          Tu napisałem
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,112833480,112854104,Monarchista.html
                  • cherry.coke Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:26
                    zakonniknarowerze napisał:

                    > A kto to jest ta Myszka Miki, bo nie wiem?
                    > O prawach wyborczych kobiet wg JKM napisałem.
                    >
                    rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,112833480,112845702,Dlaczego_na_JKM_.html
                    > JKM tłumaczył też, że to nie chodzi o kobiety tylko o ludzi płacących podatki.
                    > W
                    > tej chwili jest tak, że profesor uniwersytetu ma jeden głos a 3 bezrobotnych
                    > meneli-leni ma 3 głosy.

                    Bzdura, zadne podatki. Korwin oglosil explicite, ze chodzi o to, ze kobiety sa
                    za glupie i obnizaja IQ wyborcow. Poczytaj. Malo widac wiesz o JKM.
                    korwin-mikke.blog.onet.pl/Jeszcze-o-kobietach-i-prawach-,2,ID394440221,n
                    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:43
                      Czytamy ten sam tekst ale inaczej go rozumiemy.
                      Jednakże w kwestii czynnego prawa do głosowania decydują nie cechy jednostkowe, tylko statystyka. Co oznacza, że usunięcie kobiet z listy wyborców poprawia wyniki. Oczywiście jeszcze lepiej byłoby usunąć np. 2/3 mężczyzn i 9/10 kobiet... A najlepiej wszystkich, pozostawiając Króla.
                      JKM jest przeciwnikiem głosowania, demokracji i takich bzdur. Rozumowanie sprowadza celowo do absurdu, żeby wykazać wyższośc monarchii.
                      • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 23:01
                        > JKM jest przeciwnikiem głosowania, demokracji i takich bzdur. Rozumowanie sprow
                        > adza celowo do absurdu, żeby wykazać wyższośc monarchii.

                        Chcesz monarchii? Zapraszam do Arabii Saudyjskiej.
                        Albo do Emiratów.
                        Have fun.
                        • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 23:10
                          narsen napisała:
                          > Chcesz monarchii? Zapraszam do Arabii Saudyjskiej.
                          > Albo do Emiratów.
                          > Have fun.

                          Jeśli mi załatwisz obywatelstwo któregoś z tych państw, to lecę nawet dziś.
                          Nawet mi Islam nie przeszkodzi.
                          • narsen Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 23:37
                            www.skyscanner.pl/loty/pl/dxb/najtansze-loty-z-polska-do-dubaj.html
                            Farewell my friend!
              • wieczna-gosia Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:05
                Ja niestety BRonka nie wole i mnie na przyklad zniecheca to ze jest
                mysliwym.

                Na Korwina glosowalam wiele lat ale chyba pzy okazji ostatniej
                kampanii tak nade mna chlopak pracowal, tak sie podkladal, tak
                dowalal ze doszlam do wniosku ze jak on moich glosow nie potrzebuje
                to swietnie.
                poza tym zgadzam sie z tym co tu ktos napisal- nie sztuka byc madrym
                jak ma sie gwarancje przegranej.
                • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:27
                  > poza tym zgadzam sie z tym co tu ktos napisal- nie sztuka byc madrym
                  > jak ma sie gwarancje przegranej.

                  Gosiu Kochana, to ja pisalam - ale nie, żeby byl mądrym.
              • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:24
                zakonniknarowerze napisał:
                >
                > Problem w tym, że on nie jest gajowym a myśliwym amatorem, lubi zabijać i
                > powtarza kłamstwa na temat łowiectwa.
                >
                Ale on juz zadeklarowal, że zrywa z myślistwem.
                • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:27
                  Poważnie? Masz jakiś link do tej rezygnacji? Lubię nawróconych grzeszników jak
                  Św. Hubert smile
                  A może jeszcze w z PO wystąpi. To na niego zagłosuję w II turze.
                  • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:41
                    zakonniknarowerze napisał:

                    > Poważnie? Masz jakiś link do tej rezygnacji? Lubię nawróconych grzeszników jak
                    > Św. Hubert smile

                    Była na ten temat dosc długa dyskusja w radio TOK FM, jakis tydzień temu.
                    Tez sceptycznie podchodze do tego nawrocenia,choc zywotu św. Huberta nie znam -
                    czym zgrzeszył?
                    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:13
                      Św. Hubert był pijakiem, hulaką i myśliwym- kłusownikiem.
                      Nawrócił się kiedy zobaczył krzyż między rogami jelenia do którego mierzył.
                      Jest nieładnie, że mysliwi obrali go sobie za patrona. On polowac przestał.
                      • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:21
                        On polowac przestał.

                        Ooooo....
                        O tym nie mialam pojęcia.
                        I nie rozumiem.

                        "Akceptuję zagadkę."
            • ronkaa Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 23:04
              narsen napisała:

              > Nie no faktycznie, jedyna alternatywa to obleśny mizogin, któremu
              > marzy się bycie królem Polski.

              Co mu się marzy to raczej tylko on wie i nie sądzę, aby ci się z tego zwierzał.

              A co do rzekomej mizoginii - trochę to twierdzenie nie pasuje do JKM, który
              wychwala Margaret Thatcher.

              > To ja już wolę gajowego Bronka.

              Zależy czego szukasz. Jeśli człowieka bez poglądów, to znakomity wybór.
          • malila Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 10:25
            zakonniknarowerze napisał:

            > Chcecie na prezydenta człowieka, który dla przyjemności
            rozstrzeliwuje zwierząt
            > ka w lesie? Gdyby on i jego żona byli głodni, to bym zrozumiał.

            A to oni tego nie jedzą? Psom dają? Zakopują? Przerabiają na paszę
            dla świń hodowlanych?
            • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 11:23
              Trochę zjedzą, trochą dadzą psom, resztę zakopią. Poroża powieszą nad łóżkiem, skóry rzucą na wycieraczki. Ale głownie sprzedają.
              Jak strzeli pan Bronisław ciężarną lochę, to zapewne zakopuje pod krzakiem jak każdy "porządny" myśliwy.

              Żony myśliwych to osobny temat. Serwują osobiście przez mężusia ustrzeloną dziczyznę znajomym, przyjaciołom itp. Ale to pytanie do przyszłej pierwszej damy jak przyrządza zająca ustrzelonego 2 śrucinami i dobitego kolbą strzelby.

              • malila Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 11:33
                A co to za różnica między zjedzeniem własnoręcznie ustrzelonego
                zająca a zjedzeniem kotleta ze świniaka, którego ktoś inny trzepnął
                prądem i półżywego oparzał, tudzież udko z kurczaka stłoczonego
                wcześniej z innymi w klatce? No i czy cielątek Ci nie żal?
                • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 11:53
                  No cholerna różnica. W rzeźnikach!!!

                  Świnię hodowlaną, rzeźnik-fachowiec poraża prądem i ona niczego już nie czuje
                  (jak człowiek w trakcie elektrowstrząsów).
                  Przecina się jej szyjne naczynia krwionośne, świnia wykrwawia się, "zasypia",
                  nie żyje. Można do parownika itd. Dość okropne w porównaniu z cierpieniem
                  zrywanej sałaty ale jeszcze do przyjęcia(na razie).

                  Jeleń trafiony na "ruską komorę", czyli w du.pę (w nogę, w kręgosłup, w brzuch),
                  cierpi z bólu, kuśtyka, ale śmiertelnie przerażony uchodzi w las. Ścigają go
                  psy, naganka i myśliwi. Adrenalina i inne hormony śmierci działąją u biednego
                  byczka na maxa. Doganiają go jednak, szczują psami, przewracają, wreszcie kłują
                  kordelasem zatkniętym na pastorale. Jest!!! mamy zdobycz. Poroże (wieniec)
                  urwiemy z czaszki... no nie moge dalej...
                  • malila Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 12:06
                    Dobra, dobra. Jeszcze napisz, że ta świnia odchodzi we śnie z
                    towarzyszeniem błogich marzeń sennych.
                    Rzeźnicy, dla których ma znaczenie, jak umierają zwierzęta - to nie
                    jest reguła. A świnie czują, że idą na śmierć. Pomijasz też
                    okoliczności towarzyszące ŻYCIU świni, cielaka, kurczaka. Połamane
                    kończyny, stłoczenie, brud, tuczenie, w wyniku którego tworzą się
                    stany zapalne organów wewnętrznych.
                    Ale fajnie jeść kotleta i myśleć o tych złych myśliwych, co to
                    znęcają się nad zwierzętami
                    • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 12:25
                      Jak pisałem, jestem za weganizmem. Na razie nie jest w pełni możliwy ale pewnie
                      będzie.
                      Na razie człowiek jest ważniejszy niż cierpiąca sałata i pisklęta nienarodzone z
                      jaj.

                      Hodowla i ubój zwierząt powinny być bardziej nadzorowane, tak, żeby nie było
                      niepotrzebnego cierpienia.

                      PS. Mam nadzieję, że nie dajesz dziecku mięska ani jajka!!!
                      • malila Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 12:39
                        A ja jestem za odżywianiem światłem;-P
                        Jakie to ma znaczenie, czy daję dziecku mięsko i jajka? To jest
                        jakiś argument za twierdzeniem, że myślistwo jest gorsze od
                        powszechnie stosowanej hodowli zwierząt na ubój?
                        • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 13:01
                          Tak Kochana, myślistwo amatorskie, dla przyjemności zabijania jest złe.
                          Zawodowe może być w porządku. Jeśli będą przestrzegane reguły.



                          • malila Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 13:10
                            Cieszę się, że nie ukrywasz swoich uczuć, ale niezbyt ufam ludziom,
                            którzy mówią o miłości po kilkunastu minutach znajomości.
                            Znaczy zawodowy myśliwy nie chce, ale musi?wink
                            • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 13:27
                              Zawodowy myśliwy jest jak kat, albo rzeźnik. Budzi może odrazę, ale jest
                              potrzebny i... profesjonalny.
                              Wiesz, że kaci leczyli też chorych?
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:18
          Czy Pana zdaniem należy uregulować kwestię dostępności do in vitro?

          W tej chwili mamy w Polsce pełną wolność w tym zakresie. Oczywiście jestem przeciwny mrożeniu, czy wylewaniu zarodków do zlewu. Ale nie uważam, żeby należało całkowicie zakazywać in vitro. Przecież każdy może się sztucznie zapłodnić choćby w domu, choć jest to bardzo trudne. Być może za kilka lat w sprzedaży będzie zestaw „mały invitryczek”. Tego po prostu nie da się zlikwidować.

          To samo mówią zwolennicy aborcji. „Nie da się zlikwidować podziemia aborcyjnego, więc trzeba zalegalizować aborcję”.

          Są zjawiska, które zlikwidować można.


          fronda.pl/news/czytaj/janusz_korwin_mikke_wywiad_prezydent

          no tak w koncu latwiej przeprowadzic w piwnicy in vitro niz aborcje...
          • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:30
            Sam prymas Glemp mówił, że in vitro będzie do przyjęcia, jeśli się nie będzie
            niszczyć zarodków. Medycyna się rozwija i będzie to wkrótce możliwe.
            • wieczna-gosia Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:36
              sciesle rzecz biorac juz jest to mozliwe. A technicznie rzecz biorac
              nikt zarodkow nie niszczy- sa trzymane jak dlugo pra sobie zyczy a
              jak dochodzi do wnisku ze nie chca miec dzieci- zarodki ida "do
              adopcji" ba sa kobiety ktore nie maja jajeczek.
      • wieczna-gosia Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:34
        > PS. Czytałyście "Vademecum ojca"?

        wyjatkowe brednie
        • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 20:49
          Udowodnij smile
          • wieczna-gosia Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:03
            nie mam pod reka zeby sie z poszczegolnych fragmentow ponabijac takie
            bylo ogolne wrazenie.
      • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:20
        Piszesz, ze nie chce odebrac kobietom czynnego prawa wyborczego. A co z biernym?


        > Śmieszą mnie argumenty typu, jest łysy, mówi falsetem itp.

        To dobrze, miało byc śmiesznie.
        Ale Twoje (a może powtarzasz za KM?) deliberacje na temat glosowania na piłkarzy
        są jeszcze smieszniejsze, musze Ci oddac honor.

        Ale jest wysoki,

        Wysoki? Żartujesz.

        > PS. Czytałyście "Vademecum ojca"?

        Owszem.
        Jeszcze jeden powód, by na niego nie głosowac.
        • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:30
          Celowo napisałem o wzroście JKM. W czasie wcześniejszych kampanii były takie
          wypowiedzi kobiet, że zagłosują na pana Kwaśniewskiego bo ma niebieskie oczy i
          jest taaaki wysoki. Wyższy od pana Olechowskiego smile
          • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 21:49
            Acha.
            Przypomniała mi sie teraz opowiesc mojej mamy, ktora jakies 10 lat temu
            podróżowala z KM pociagiem. Przez całą drogę (jakieś 3 godziny) czytal książke
            wlasnego autorstwa, ze swoim zdjeciem na okladce.
            • zakonniknarowerze Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:16
              Pewnie przygotowywał nowe, poprawione wydanie. To pracowity człowiek. Sporo
              napisał... i zdziałał.
              • nangaparbat3 Re: Dlaczego na JKM? 13.06.10, 22:26
                Daj spokoj.
                Czytywalam go, slyszalam, w tym trzykrotnie w realu.
                To demagog i pajac.
                Chociaz lubilam, jak byl poslem, potrafił czasem celnie wytknac innym ich
                głupotę czy hipokryzje. Do tego by sie nadawał - gdyby tak strasznie nie
                kłamał i nie manipulował.
      • luksusowa.narzeczona Re: Dlaczego na JKM? 14.06.10, 23:59
        > Nieprawdą jest, że JKM chce zabrać kobietom czynne prawo wyborcze. Mówi, że pow
        > inni głosować ci, którzy sie polityką interesują.


        jak ktos sie polityka nie interesuje to na wybory nie chodzi. prawo do
        glosowania jest prawem, a nie obowiazkiem.

    • deyani Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 22:15
      Ja myślę, że to zabranie praw wyborczych dla kobiet jest wyolbrzymiane. Znam
      poglądy Korwina i wiem, że on nie chce kobiet na wojnie, w wojsku, może i w
      polityce też, ale żadnych praw nie zabierze, tak samo jak będąc zwolennikiem
      kary śmierci nie powybija w pień od razu wszystkich drobnych złodziejaszków, tak
      samo jak nie zostawi bezdomnych bez leczenia, nie zlikwiduje ZUS-u i nie zrobi z
      Polski normalnego kraju. Bo fakt faktem i tak nie prezydent rządzi i o takich
      rzeczach decyduje, czy ma zaplecze polityczne czy nie. Ale on przynajmniej powie
      co jest w naszej ładnej ojczyźnie nie halo. Może go, prezydenta, ktoś usłyszy i
      zacznie myśleć. Korwin jest głośny, porywczy i bezpardonowy, ale mądry.
      Zobaczcie, kropkacom zauważyła, że wiele z pań ma tożsame z nim poglądy i ktoś
      się tam nawet przyznał, ale z niego łacha drą, bo on się ośmiela te poglądy
      wyrazić głośno. Bo te poglądy są kontrowersyjne, oburzające, mocno i dosadnie
      wyrażone. A jego przeciwnicy wyolbrzymiają, przekręcają jego słowa i straszą, że
      jak Korwin dojdzie do władzy, to nauczyciele pozabijają nasze dzieci.
      Mi się wydaje, że Ci bardzo zagorzali, najagresywniejsi przeciwnicy K.M. boja
      się sprawiedliwości, uczciwości i jasnych zasad do jakich on dąży.

      P.S. Na marginesie i zupełnie bez związku - tak się zapatrzyłam w Korwina, że
      wcale nie znam programów innych kandydatów. Może któryś ma lepszy? Z wielu
      waszych wypowiedzi wynika, że jednak nie, bo sporo idzie głosować przeciw, ale
      może jednak?
      • zakonniknarowerze Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 13.06.10, 22:23
        Kiedy JKM był posłem na Sejm, proponował, żeby połowę kasy z prywatyzacji
        przeznaczyć na emerytury dla ludzi pracujących w PRLu, bo to ich pieniądze. Na
        sali sejmowej się śmiali. Najgłosniej ci z SDRP (sprytne dzieci...)
      • narsen Deyani 13.06.10, 22:45
        "Ja myślę, że to zabranie praw wyborczych dla kobiet jest wyolbrzymiane. Znam
        poglądy Korwina i wiem, że on nie chce kobiet na wojnie, w wojsku, może i w
        polityce też, ale żadnych praw nie zabierze"

        Ile linków do wypowiedzi Kurwina Mickey (wspinam się już na wyżyny
        słowotwórstwa - doceńcie totongue_out)
        jasno wskazuje, że ON CHCE ZABRAĆ PRAWA WYBORCZE KOBIETOM.
        Nawet nie owija w bawełnę, nie kręci, nie konfabuluje. Powiedział to wyraźnie,
        jasno i zrozumiale. Jego zdaniem kobiety nie powinny mieć prawa do głosowania.

        Więc może zwolenniczki Korwina same się do jego postulatów zastosują? Hę?
        Wyprzedźcie Korwinowski "postęp"!


        PS: Od mojego prawa do głosowania WARA.
        • zakonniknarowerze Re: Deyani 13.06.10, 22:53
          Zabierz prawa wyborcze dorosłym i daj dzieciom. Przecież dzieci mają swoje prawa i Kartę Praw nawet. Nic się w Polsce dziecięcej nie zmieni. Zapewniam.
          Choć wolałbym, żeby rządził Król Maciuś II. smile
          • narsen Re: Deyani 13.06.10, 23:04
            zakonniknarowerze napisał:

            > Zabierz prawa wyborcze dorosłym i daj dzieciom. Przecież dzieci mają swoje praw
            > a i Kartę Praw nawet. Nic się w Polsce dziecięcej nie zmieni. Zapewniam.
            > Choć wolałbym, żeby rządził Król Maciuś II. smile

            Ja w przeciwieństwie do Kurwina i jego zwolenników nie mam zamiaru odbierać komukolwiek praw.
            Ani dorosłym, ani kobietom ani dzieciom.
            • zakonniknarowerze Re: Deyani 13.06.10, 23:13
              Ale dlaczego usiłujesz obrazić JKM przekręcając jego nazwisko na wulgaryzm?
              Jak mamy mieć po jednym głosie Ty i ja, to mi to nie odpowiada.
              Osoby niekulturalne powinny być pozbawione prawa głosu. Klikam na kosz. W końcu
              jest demokracja.
              • narsen Re: Deyani 13.06.10, 23:38
                Niekulturalni, kobiety, niepełnosprawni, demokraci.
                Kto jeszcze?
                Dawaj, dawaj - nie krępuj się.
        • deyani Re: Deyani 14.06.10, 13:57
          Tak, tak, widziałam ten Twój ambitny link, przeczytałam i wisi mi to.
          I tak jak piszesz, zastosowałabym się radośnie do jego postulatów i olałabym te
          i każde inne wybory sikiem prostym, ale że jest w polityce gość, który myśli tak
          jak ja, to sobie na niego zagłosuję.
          Powtarzam: wolę Korwina, który jako prezydent pomyśli o mnie i zabierze mi prawa
          wyborcze, zlikwiduje ZUS, połowę urzędników, przestanie zabierać mi pieniądze na
          NFZ niż np. jakikolwiek inny uśmiechnięty twór sztabu wizażystów, który kłamie
          szybciej niż oddycha i po wyborach czym prędzej zacznie sobie sakiewkę
          zapełniać, mi pozostawiając prawa wyborcze, z których i tak korzystam bez
          radości, mając do wyboru tylko jemu podobnych.
          To ja bym miała tyle w temacie.
          Pozdrawiam smile
        • ronkaa Re: Deyani 14.06.10, 23:00
          narsen napisała:

          > jasno wskazuje, że ON CHCE ZABRAĆ PRAWA WYBORCZE KOBIETOM.
          > Nawet nie owija w bawełnę, nie kręci, nie konfabuluje. Powiedział to wyraźnie,
          > jasno i zrozumiale. Jego zdaniem kobiety nie powinny mieć prawa do głosowania.

          On chce, aby nikt nie miał praw wyborczych. MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ. Ale jak
          się chce podburzyć kobiety, to należy podać tylko pół prawdy, a nie całą, prawda?

          > Więc może zwolenniczki Korwina same się do jego postulatów zastosują? Hę?
          > Wyprzedźcie Korwinowski "postęp"!

          Setki tysięcy Polaków i Polek dobrowolnie zrezygnowało z praw wyborczych -
          emigrując. To pokazuje, że owe prawa wyborcze nie są dla nich takie
          najważniejsze. Możliwość życia w normalnym kraju jest dla nich ważniejsza od
          możliwości głosowania.

          Tak więc nie ma co tak dramatyzować nad ową utratą praw wyborczych.

          > PS: Od mojego prawa do głosowania WARA.

          Owe "prawo do głosowania" to prawo narzucania innym twoich przekonań. To
          oczywiste, że takiego prawa nie powinnaś mieć.
          • cherry.coke Re: Deyani 14.06.10, 23:16
            > On chce, aby nikt nie miał praw wyborczych. MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ. Ale jak
            > się chce podburzyć kobiety, to należy podać tylko pół prawdy, a nie całą, prawd
            > a?

            Niektorzy mezczyzni i wszystkie kobiety - przeczytaj podany przez mnie link.

            > Setki tysięcy Polaków i Polek dobrowolnie zrezygnowało z praw wyborczych -
            > emigrując. To pokazuje, że owe prawa wyborcze nie są dla nich takie
            > najważniejsze. Możliwość życia w normalnym kraju jest dla nich ważniejsza od
            > możliwości głosowania.
            >
            > Tak więc nie ma co tak dramatyzować nad ową utratą praw wyborczych.

            Ze co? Przeciez na emigracji mozna glosowac. Mozna tez zostac obywatelem innego
            panstwa i glosowac w wyborach innego panstwa. Porzuca sie wiec ewentualnie
            ktores panstwo fizycznie, ale praw do glosowania mozna miec nawet wiecej.
            • ronkaa Re: Deyani 14.06.10, 23:25
              cherry.coke napisała:

              > > On chce, aby nikt nie miał praw wyborczych. MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ. Ale
              > > jak się chce podburzyć kobiety, to należy podać tylko pół prawdy,
              > > a nie całą, prawda?
              >
              > Niektorzy mezczyzni i wszystkie kobiety - przeczytaj podany przez mnie link.

              Monarchia to system, w którym NIKT nie ma praw wyborczych. Również mężczyźni. Koniec kropka. Więc niepotrzebnie histeryzujecie o tym, że JKM gnębi kobiety.

              > > Setki tysięcy Polaków i Polek dobrowolnie zrezygnowało z praw wyborczych
              > > - emigrując. (...)
              >
              > Ze co? Przeciez na emigracji mozna glosowac.

              Nie. Setki tysięcy polskich imigrantów nie mogą głosować w wyborach w UK czy też IRL. Wybrali życie w kraju, w którym nie mają praw wyborczych!

              I to tyle na temat owego prawa wyborczego, które rzekomo jest taką świętością.
              • cherry.coke Re: Deyani 14.06.10, 23:30
                > Monarchia to system, w którym NIKT nie ma praw wyborczych. Również mężcz
                > yźni. Koniec kropka. Więc niepotrzebnie histeryzujecie o tym, że JKM gnębi kobi
                > ety.

                Przeczytaj link, powiadam, bo widac nie masz pojecia, co Korwin glosi na ten
                temat. Moze on sam nie jest konsekwentny, co mnie to, ale wypowiedzial sie
                jednoznacznie.

                > Nie. Setki tysięcy polskich imigrantów nie mogą głosować w wyborach w UK czy te
                > ż IRL. Wybrali życie w kraju, w którym nie mają praw wyborczych!

                Nie rozdzieraj szat. Ci, ktorzy chca wrocic do Polski, moga glosowac w polskich
                wyborach. Ci, ktorzy nie chca, odczekaja pare lat i beda mogli glosowac w nowym
                kraju. Na razie pewnie nie wiedza, to poglosuja w polskich. Ot zycie.
                • ronkaa Re: Deyani 14.06.10, 23:41
                  cherry.coke napisała:

                  > > Monarchia to system, w którym NIKT nie ma praw wyborczych.
                  > > Również mężczyźni. Koniec kropka. Więc niepotrzebnie histeryzujecie
                  > > o tym, że JKM gnębi kobiety.
                  >
                  > Przeczytaj link, powiadam, bo widac nie masz pojecia, co Korwin
                  > glosi na ten temat.

                  Mam pojęcie. Głosi, że Polska powinna być monarchią: tak czy nie? A monarchia to
                  taki system, gdzie NIKT nie ma praw wyborczych - również mężczyźni. Ale o
                  tym oczywiście żadna z was nie wspomina, bo wygodniej jest podać pół prawdy i
                  podpuszczać kobiety na niego.

                  > Moze on sam nie jest konsekwentny, co mnie to, ale wypowiedzial sie
                  > jednoznacznie.

                  Jest konsekwentny. Ideałem jest monarchia. A pomysły na "ulepszanie" chorej
                  demokracji nie są istotne. Nawiasem mówiąc, tych pomysłów na "ulepszenie" podał
                  więcej, ale oczywiście przyczepiłyście się tylko do jednego.

                  > > Nie. Setki tysięcy polskich imigrantów nie mogą głosować w wyborach w UK
                  > > czy też IRL. Wybrali życie w kraju, w którym nie mają praw wyborczych!
                  >
                  > Nie rozdzieraj szat.

                  To nie ja rozdzieram, lecz wy. Pokazuję, że prawa wyborcze nie są wcale dla
                  ludzi tak ważne. Możliwość życia w normalnym kraju jest ważniejsza od możliwości
                  głosowania - setki tysięcy Polaków to pokazało emigrując.
                  • amarantha Re: Deyani 14.06.10, 23:58
                    ronkaa napisała:

                    > Mam pojęcie. Głosi, że Polska powinna być monarchią: tak czy nie? A monarchia t
                    > o
                    > taki system, gdzie NIKT nie ma praw wyborczych - również mężczyźni.

                    I gdzie nikt nikomu nie narzuca własnej woli i poglądów, nie tak jak w tej bzidkiej i zuej d...kracji.

                    korwin-mikke.blog.onet.pl/Praca-kobiet,2,ID347143687,n - mizoginistyczny rzyg, zwłaszcza podobają mi się fragmenty o toaletach i molestowaniu w pracy. A, i to, że za wychowanie dziecka w całości odpowiedzialna jest oczywiście kobieta.
                    • ronkaa Re: Deyani 15.06.10, 00:09
                      amarantha napisała:

                      > ronkaa napisała:
                      >
                      > > Mam pojęcie. Głosi, że Polska powinna być monarchią: tak czy
                      > > nie? A monarchia to
                      > > taki system, gdzie NIKT nie ma praw wyborczych - również
                      > > mężczyźni.
                      >
                      > I gdzie nikt nikomu nie narzuca własnej woli i poglądów,
                      > nie tak jak w tej bzidkiej i zuej d...kracji.

                      Owszem. A "prawo głosowania" to nic innego jak prawo narzucania innym własnej
                      woli i poglądów.
                  • cherry.coke Re: Deyani 15.06.10, 00:05
                    > Mam pojęcie. Głosi, że Polska powinna być monarchią: tak czy nie? A monarchia t
                    > o
                    > taki system, gdzie NIKT nie ma praw wyborczych - również mężczyźni.

                    Szczegolnie monarchia konstytucyjna jak UK, ktora ktos tu podawal za przyklad smile

                    > To nie ja rozdzieram, lecz wy. Pokazuję, że prawa wyborcze nie są wcale dla
                    > ludzi tak ważne. Możliwość życia w normalnym kraju jest ważniejsza od możliwośc
                    > i
                    > głosowania - setki tysięcy Polaków to pokazało emigrując.

                    Przeciez pisze, ze z niczego sie nie rezygnuje. Kto bedzie wracal, glosuje na
                    Polske. Kto zostaje, bedzie glosowal w UK.
                    • ronkaa Re: Deyani 15.06.10, 00:16
                      cherry.coke napisała:

                      > > Mam pojęcie. Głosi, że Polska powinna być monarchią: tak czy nie?
                      > > A monarchia to taki system, gdzie NIKT nie ma praw wyborczych
                      > > - również mężczyźni.
                      >
                      > Szczegolnie monarchia konstytucyjna jak UK, ktora ktos tu podawal za przyklad

                      UK to demokracja, a nie rzeczywista monarchia. Jeśli monarchia to co najwyżej
                      "turystyczna".

                      > > To nie ja rozdzieram, lecz wy. Pokazuję, że prawa wyborcze nie są
                      > > wcale dla
                      > > ludzi tak ważne. Możliwość życia w normalnym kraju jest ważniejsza od
                      > > możliwości
                      > > głosowania - setki tysięcy Polaków to pokazało emigrując.
                      >
                      > Przeciez pisze, ze z niczego sie nie rezygnuje.

                      Oczywiście że się rezygnuje. Setki tysięcy polskich imigrantów w UK oraz IRL nie
                      może głosować - wybrali życie w kraju, gdzie nie mają praw wyborczych. I
                      najwyraźniej im to nie przeszkadza.

                      Podobnie, setki tysięcy (nielegalnych) polskich imigrantów jest w USA. Tam nie
                      dość, że nie mogą głosować, to jeszcze nie są objęci "ubezpieczeniami". I
                      najwyraźniej im to nie przeszkadza.

                      Tak więc gloryfikacja praw wyborczych jest nieporozumieniem. Praktyka pokazuje,
                      że ludzie wolą życie w kraju normalnym niż w kraju, w którym mogą sobie czasem
                      pogłosować.
    • zakonniknarowerze Monarchista 13.06.10, 22:35
      JKM jest monarchistą.
      W monarchii każdy znał swoje miejsce. Bo monarchia jest odwzorowaniem porządku
      boskiego.
      Podobnie jak Kościół Rzymsko-Katolicki. Nie dyskutuje się z Papieżem, z przełożonym.
      Wyobraźcie sobie wojsko, gdzie wszyscy są równi jak w demokracji.
      Demokracja jest chwilowa, jak ta ateńska albo szlachecka.
      Te debaty kandydatów na głowę państwa, to żałosne umizgi.



      • amarantha Re: Monarchista 13.06.10, 22:48
        zakonniknarowerze napisał:

        > JKM jest monarchistą.
        > W monarchii każdy znał swoje miejsce. Bo monarchia jest odwzorowaniem porządku
        > boskiego.
        > Podobnie jak Kościół Rzymsko-Katolicki. Nie dyskutuje się z Papieżem, z przełoż
        > onym.
        > Wyobraźcie sobie wojsko, gdzie wszyscy są równi jak w demokracji.
        > Demokracja jest chwilowa, jak ta ateńska albo szlachecka.
        > Te debaty kandydatów na głowę państwa, to żałosne umizgi.
        >

        Nieodmiennie wzrusza mnie, jak monarchofile wyobrażają sobie, że w ich idealnym ustroju byliby monarchą panującym lub przynajmniej szlachcicem na zagrodzie, co to dziewek wiejskich ma pod dostatkiem, a i jakiegoś pachołka ściąć może dla zabawy. Żadnemu do głowy nie przyjdzie, że zgodnie ze statystyką najprawdopodobniej byliby wielodzietnym chłopem umierającym z głodu na przednówku i zaharowującym się na polu księcia pana - jeżeli oczywiście nie zostaliby przymusowo przez owego księcia pana wcieleni do wojska na 30 lat.
        Skoro ta wasza monarchia jest taka świetna, to skąd rewolucje? Czyżby lud jakoś nie lubił "znać swojego miejsca"?
        • cherry.coke Re: Monarchista 13.06.10, 22:55
          > Nieodmiennie wzrusza mnie, jak monarchofile wyobrażają sobie, że w ich idealnym
          > ustroju byliby monarchą panującym lub przynajmniej szlachcicem na zagrodzie, c
          > o to dziewek wiejskich ma pod dostatkiem, a i jakiegoś pachołka ściąć może dla
          > zabawy. Żadnemu do głowy nie przyjdzie, że zgodnie ze statystyką najprawdopodob
          > niej byliby wielodzietnym chłopem umierającym z głodu na przednówku i zaharowuj
          > ącym się na polu księcia pana - jeżeli oczywiście nie zostaliby przymusowo prze
          > z owego księcia pana wcieleni do wojska na 30 lat.
          > Skoro ta wasza monarchia jest taka świetna, to skąd rewolucje? Czyżby lud jakoś
          > nie lubił "znać swojego miejsca"?

          Wiesz jak sie gra w RPG, to tez wszyscy sa wojownikami, ksiazetami, albo w
          najgorszym przypadku bardzo zrecznymi zlodziejami. Jakos nikt nie jest
          zebrakiem, syfilitykiem albo wiekowa dziwka.

          Ten sam mechanizm smile
          • amarantha Re: Monarchista 13.06.10, 22:57
            Wiem, wiem, w bajkach księżniczki też nie mają nigdy wszy i chorób
            wenerycznychsmile Tylko żałość ogarnia, gdy ktoś to bierze na poważnie.
            • zakonniknarowerze Błąd w rozumiowaniu 13.06.10, 23:25
              amarantha napisała:
              > Nieodmiennie wzrusza mnie, jak monarchofile wyobrażają sobie, że w ich idealnym
              > ustroju byliby monarchą panującym lub przynajmniej szlachcicem na zagrodzie, c
              > o to dziewek wiejskich ma pod dostatkiem, a i jakiegoś pachołka ściąć może dla
              > zabawy. Żadnemu do głowy nie przyjdzie, że zgodnie ze statystyką najprawdopodob
              > niej byliby wielodzietnym chłopem umierającym z głodu na przednówku i zaharowuj
              > ącym się na polu księcia pana - jeżeli oczywiście nie zostaliby przymusowo prze
              > z owego księcia pana wcieleni do wojska na 30 lat.
              > Skoro ta wasza monarchia jest taka świetna, to skąd rewolucje? Czyżby lud jakoś
              > nie lubił "znać swojego miejsca"?

              A dlaczego XXIwieczna monarchia miałaby cofnąć postępy medycyny, rolnictwa,
              produkcji wszelakiej, dobrobytu itd?
              Ścinanie głów, głód na przednówku, choroby? Tak w starożytności i średniowieczu
              bywało. Ale w XXI wieku!? Swoją wiedzę opierasz na RPG? Najwyraźniej.
              W monarchii byłoby mniejsze zróżnicowanie ekonomiczne niż obecnie.

              I jak tu popierać demokrację?
              • cherry.coke Re: Błąd w rozumiowaniu 13.06.10, 23:30
                W XXI wieku sie zdychalo w czynszowkach, pracowalo od pieluchy, sleplo w
                kopalniach i wsadzalo dzieci do pieca smile Nawet wiktorianski Londyn, imperialny
                cud techniki, byl podszyty syfem, smiercia i szambem (Tamiza to byl jeden
                cuchnacy sciek).

                Juz lepiej graj w RPG - dla fantazji dziewietnastowieczno-monarchistycznych
                polecam steampunk.
                • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 00:00
                  Średniowieczny kapitalizm, jak mawiał tow. Wrzodak z Ursusa.

                  A teraz polscy inżynierowie i magisterki jadą masowo do Zjednoczonego
                  Królestwa, żeby coś zarobić na zmywaku albo jak szambo-nurek.
                  Polska demokracja jakoś cienka jest.

                  Na dobranoc cytat:
                  Demokracja – jedyny słuszny i straaasznie wspaniały kapitalistyczny
                  ustrój polityczny. Przedrostek „demo” sugeruje że jest to wersja demonstracyjna
                  ustroju, więc jest niedoskonała i niedorozwinięta. Za pełną wersje ustroju –
                  fullkrację należy zapłacić swoją wątrobą.

                  Demokracja polega na pytaniu plebsu czego chce, po czym robieniu tego, co chce
                  się zrobić samemu. Innym czynnikiem robiącym z ustroju demokrację jest tak zwana
                  kiełbasa wyborcza czy zarzynanie innych w imię praw ludzi.

                  Demokracja to idealny ustrój. Polega na tym, że tuż przed wyborami, poszczególne
                  partie polityczne puszczają za publiczne pieniądze (zabierane ludziom w
                  podatkach) papkę propagandową w TV, w której obiecują różnego rodzaju cuda
                  gospodarcze, a po wygranych wyborach przez kilka lat robią co chcą. W końcu
                  wiedzą, że i tak za parę lat wrócą, aby zmienić tych, którzy wygrali po nich.

                  Demokracja dowodzi też, że lud nigdy się nie myli i nie popełnia błędów.
                  Przykładem na to jest chociażby wybranie świetnego, narodowo-socjalistycznego
                  działacza na przywódcę swego kraju w 1933 roku przez Niemców.

                  Co ciekawe, demokracja dowodzi, że ludzie wolą socjalizm od liberalizmu
                  gospodarczego. To dowodzi słuszności tezy Karola Marksa, który powiedział, że
                  "aby wprowadzić socjalizm, należy wprowadzić demokrację". Na tej tezie oparli
                  się tworzący Unię Europejską. Nie zamierzają oni popełnić błędu swego
                  poprzednika - ZSRR, i pragną wprowadzić komunizm, wcześniej ogłupiając ludzi i
                  sprawiając, że sami się na komunizm zgodzą.

                  nonsensopedia.wikia.com/wiki/Demokracja
              • paskudek1 Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 07:21
                trochę dziwne jest że zdeklarowany przeciwnik demokracji usiłuje dzięki tejże demokracji ejść na najwyższy stołek w kraju. Jakieś rozdwojenie jaźni chyba. Ale to u pana Korwinna-Mikke znamienne. Kiedyś wydawało mi się ze on ma dore pomysły na państwo. Jak trochę dojrzałam i zrozumiałam parę rzeczy to wiem że może i idea słuszna ale nie do zrealizowania. A kilka kwestii w jego programie i poglądach dyskwalifikuje go wg mnie definitywnie. W tym na czele oczywiście stosunek do: kobiet, niepełnosprawnych i generalnie ludzi odmiennych. Ten człowiek toleruje tylko ładnych, bogatych, rówych i tych którzy maj.ą słuszne poglądy. Reszta pod nóż.
                • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 07:50
                  paskudek1 napisała:

                  > trochę dziwne jest że zdeklarowany przeciwnik demokracji usiłuje dzięki tejże d
                  > emokracji ejść na najwyższy stołek w kraju.

                  Wolałabyś zamach stanu, czy jakiś bunt sierżantów smile

                  > niepełnosprawnych i generalnie ludzi odmiennych. Ten człowiek tol
                  > eruje tylko ładnych, bogatych, rówych i tych którzy maj.ą słuszne poglądy. Resz
                  > ta pod nóż.

                  Nie pod nóż, tylko tzw. normali nie mają obowiązku żyć ze sprawnym inaczej. W podstawówce, wklasie jest psychopatyczne dziecko, które dezorganizuje całą naukę, terroryzuje nauczycieli i uczniów. Ale ma prawo być wśrów normalnych. To ja dziekuję za takie prawo i demokrację. Takie dziecko wymaga indywidualnej nauki.
                  • paskudek1 Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 08:21
                    nie, zamach stanu też mi się nie podoba. Ale to jest troszezke niekonsekwentne nie sądzisz? Plucie na dupokrację (tak KOrwin nazywa demokrację) i jednoczesne korzystanie z mechanizmów tej demokracji.
                    Co do niepelnosprawnych to ten człowiek wrzuca do jednego wora i tych psychicznie niepełnosprawnych i tych fizycznie. Roxzumiem że dziecko na wózku np. z rozszczepem kręgosłupa, całkowicie sprawne umysłowo, inteligentne też nie ma prawa do nuki w szkole z dziećmi???
                    Poza tym ten pan ma pstulaty o zlikwidowaniu wszystkiego co socjalne. W rezultacie wracamy do XIX wieku. I tyle. Bo zlikwidować i nie dać nic w zamian - to łatwe. Słabi wyginą, zostaną silne hieny. Ciekawe tylko czemu on sądzi że zawsze będzie wśród tych silnych i uprzywilejowanych?
                    • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 11:25
                      > Ciekawe tylko czemu on sądzi że zawsze
                      > będzie wśród tych silnych i uprzywilejowanych?

                      Bo ma 6 dzieci. Zadbają o niego jak będzie słaby.
                      • paskudek1 Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 12:32
                        hmmm wiesz mam w pobliżu obrazek staruszka z trójką dzieci, piątka wnuków i kilkorgiem prawnuków. I wiesz.... jakos nie ma od nich pomocy. Jedna córka zmarła nagle, syn nie interesuje się kompletnie tatusiem a druga córka została ze starcem kompletnie sama. Reszta rodziny jakoś się nie poczuwa. Kto panu Korwinowi-Mikke zagwarantuje że w jego przypadku będzie lepiej?
                      • mniemanologia Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 12:47
                        zakonniknarowerze napisał:

                        > > Ciekawe tylko czemu on sądzi że zawsze
                        > > będzie wśród tych silnych i uprzywilejowanych?
                        >
                        > Bo ma 6 dzieci. Zadbają o niego jak będzie słaby.

                        Hm, a to nie jest tak, że on jest własnie zwolennikiem tezy, że
                        każdy powinien radzić sobie sam? Takie skrajne "umiesz liczyć - licz
                        na siebie"?
                        • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 13:06
                          Jak wiesz, nie można liczyć ani na ZUS ani na NFZ. Ale złodziejskie składki
                          pobierają.
                          Romowie nie płacą ani jednego ani drugiego haraczu. Mają dużo dzieci, i żyją. smile
                          • ihanelma Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 13:18
                            Tylko JAK żyją? Zamienił(a)byś się?
                            • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 13:23
                              no
                              • ihanelma Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 13:25
                                Ta odpowiedź była w prymitywnej polszczyźnie czy po angielsku?
                  • malila Re: Błąd w rozumiowaniu 14.06.10, 10:43
                    zakonniknarowerze napisał:
                    > Nie pod nóż, tylko tzw. normali nie mają obowiązku żyć ze sprawnym
                    inaczej. W p
                    > odstawówce, wklasie jest psychopatyczne dziecko, które
                    dezorganizuje całą naukę
                    > , terroryzuje nauczycieli i uczniów.

                    Nie jestem pewna, czy używając słowa "psychopatyczny" to samo mamy
                    na myśli. Ale teraz wyobraź sobie, że psychopata jest monarchą
                    (jakiejkolwiek by teraz nazwy dla monarchy używano). Dalej Ci się ta
                    monarchia tak podoba?
                    • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumowaniu 14.06.10, 11:38
                      Chodzi o dzieci, które nie pozwalają nauczycielowi i innym dzieciom prowadzić
                      lekcji. Nieważne, czy je nazwiemy psycho, czy ADHD, czy nadpobudliwe, czy trudne.
                      Po prostu inni, zdrowi, mają ich dość i jak to w demokracji, powinni większością
                      głosów wywalić ich ze szkoły. Niestety w du.pokracji to niemożliwe.

                      Psychopata królem w monarchii konstytucyjnej? Chyba żartujesz?
                      • malila Re: Błąd w rozumowaniu 14.06.10, 11:45
                        A masz jakiś patent na to, żeby nie?
                      • zakonniknarowerze Re: Błąd w rozumowaniu 14.06.10, 12:06
                        Paradoksalnie, to patentem jest demokratyczna, doraźna decyzja o usunięciu
                        takiego dziecka z klasy, szkoły. "Dobre serce" nakazuje nam pomóc mu, niech się
                        uczy indywidualnie, albo w specjalnej dla takich innych dzieci szkole. Trzeba
                        coś zrobić, żeby nie był w przyszłości przestępcą, terorystą, zboczeńcem. Jeśli
                        się zmieni na lepsze, niech uczy się z naszymi "przeciętnymi" dziećmi.

                        To zresztą dotyczy też dzieci niezwykle zdolnych. Szkoda ich w "normalnych"
                        klasach. Normalnych, czyli takich z uczniami ze środka z krzywej dzwonowej
                        Gaussa. Geniusze powinni mieć inne szkoły. Ale w przeciwieństwie do tych wyżej,
                        bez zmuszania ich i ich rodziców.
      • narsen Re: Monarchista 13.06.10, 22:52
        "JKM jest monarchistą.
        W monarchii każdy znał swoje miejsce. Bo monarchia jest odwzorowaniem porządku
        boskiego.
        Podobnie jak Kościół Rzymsko-Katolicki. Nie dyskutuje się z Papieżem, z przełożonym."

        To nie dyskutuj. Wierz sobie w boga, kościół, przełożonego i JKM.

        A mnie i moje prawa zostaw w spokoju.
        • zakonniknarowerze Re: Monarchista 13.06.10, 23:28
          Nie mogę. Muszę Cię chronić.
          • narsen Re: Monarchista 14.06.10, 00:10
            zakonniknarowerze napisał:

            > Nie mogę. Muszę Cię chronić.

            Przed samym sobą?
            To już lepiej chroń siebie - przede mną.
          • wieczna-gosia Re: Monarchista 14.06.10, 12:27
            narsen bo ty jestes kobieta ty nie rozumiesz zlozonych problemow,
            cechujesz sie emocjami, skupiasz na szczegolach, oraz jak mowisz nie
            to mylisz tak- czy zapomnialam o ktoryms z kluczowych punktow o
            kobiecie by Korwin? Ciebie trzeba chronic dlatego faceci jak swiat
            dlugi i szeroki umierali na wojnach i zostawiali te baby z gromada
            dzieci- bo ich chronili rozumiesz smile
      • mdro Re: Monarchista 14.06.10, 00:00
        > Nie dyskutuje się z Papieżem

        Ależ oczywiście, że dyskutuje się z papieżem. Papież jest, wg
        dogmatu Kościoła katolickiego, nieomylny wyłącznie wtedy, gdy
        wypowiada się ex cathedra (dla przybliżenia - Jan Paweł II w
        czasie swojego długiego pontyfikatu ex cathedra wypowiedział
        się raz albo wcale - nie ma na ten temat pełnej zgodności).

        A na Korwina-Mikkego głosować nie będę, bo, pomijając
        jego "poglądy", uważam go za mocno niezrównoważonego psychicznie, a
        w dodatku z drugiej ręki (moja przyjaciółka kiedyś w biurze UPR
        pracowała) wiem, że jest także typem rzucającym się ślinić rączki
        atrakcyjnym dziewczynom.
      • ihanelma Re: Monarchista 14.06.10, 11:57
        A jak się trafi król idiota? Bo historycznie było ich od cholery...
        To co - ten idiota też jest 'odzwierciedleniem porządku boskiego"?

        Litości...
    • ihanelma Zarys programu 14.06.10, 11:55
      Nie będę się już pastwić nad kwestią kobiecą - tutaj idiotyzm
      kańdydata jest bezdyskusyjny i chyba wszystko powiedzieliście. Ale
      spójrzmy na program. Co też ów geniusz nam szykuje?

      - "Deficyt budżetowy będzie zakazany a zaciąganie pożyczek
      graniczone do sytuacji wyjątkowych" - czyli nie będzie niczego w
      rozsądnym czasie
      - "Jakakolwiek działalność gospodarcza państwa czy gminy - jako
      stwarzająca nieuczciwą konkurencję - będzie bezwzględnie zakazana"
      - "Powszechny i swobodny dostęp do broni palnej (z wyłączeniem
      wielokrotnych przestępców i osób psychicznie chorych) przy
      zachęceniu obywateli do uzbrojenia się stanowić będzie dodatkowe i
      niebagatelne wsparcie dla armii w kryzysowej sytuacji." - a co z
      wariatami niezdiagnozowanymi tongue_out?
      - "Szkolnictwo będzie całkowicie zdecentralizowane i sprywatyzowane.
      Państwo nie może uzurpować sobie żadnego prawa do narzucania
      rodzicom czego i jak długo należy uczyć dzieci i sposobów ich
      wychowania. Zlikwidujemy fikcję "bezpłatnego szkolnictwa" - to
      obywatele ponoszą całkowity ciężar finansowania systemu edukacji i
      to oni w zamian za swoje pieniądze mają prawo kształcić swoje dzieci
      w sposób, jaki uznają za dobry"
      - Państwo nie może finansować kultury


      źródło
      korwin-mikke.pl/strony/wolnosc_i_praworzadnosc_zarys_programu
      O koncepcjach gospodarczych na szczęście tam wiele nie ma, ale sam
      wujek Friedmann by uciekł z wrzaskiem tongue_out




      Zupełnie nie wiem, dlaczego JKM ma opinię kandydata
      ludzi "inteligentnych". Chyba - nie znają jego poglądów a chcą
      koniecznie być "anty".
      • ronkaa Re: Zarys programu 14.06.10, 22:51
        ihanelma napisała:

        > - "Deficyt budżetowy będzie zakazany a zaciąganie pożyczek
        > graniczone do sytuacji wyjątkowych" - czyli nie będzie niczego w
        > rozsądnym czasie

        Nie, po prostu nie będzie deficytu - i bardzo słuznie. Czy ty prowadząc finanse domowe żyjesz ciągle na deficycie, który każesz spłacać swoim dzieciom?

        > - "Jakakolwiek działalność gospodarcza państwa czy gminy - jako
        > stwarzająca nieuczciwą konkurencję - będzie bezwzględnie zakazana"

        I bardzo dobrze. Państwo i gmina są dofinansowane z podatków, więc nie mogą konkurować z normalnymi firmami, bo są nieuczciwą konkurencją.

        > - "Powszechny i swobodny dostęp do broni palnej (z wyłączeniem
        > wielokrotnych przestępców i osób psychicznie chorych) przy
        > zachęceniu obywateli do uzbrojenia się stanowić będzie dodatkowe i
        > niebagatelne wsparcie dla armii w kryzysowej sytuacji." - a co z
        > wariatami niezdiagnozowanymi tongue_out?

        To samo co w przypadku noży - każdy może kupić nóż i jakoś tragedii nie widzę.

        > - "Szkolnictwo będzie całkowicie zdecentralizowane i sprywatyzowane.
        > Państwo nie może uzurpować sobie żadnego prawa do narzucania
        > rodzicom czego i jak długo należy uczyć dzieci i sposobów ich
        > wychowania. Zlikwidujemy fikcję "bezpłatnego szkolnictwa" - to
        > obywatele ponoszą całkowity ciężar finansowania systemu edukacji i
        > to oni w zamian za swoje pieniądze mają prawo kształcić swoje dzieci
        > w sposób, jaki uznają za dobry"

        Bardzo słusznie, nic dodać nic ująć. I tak na szkolnictwo płacisz, a nie masz na nie wpływu.

        > - Państwo nie może finansować kultury

        To chyba oczywiste. Czy Chopin, Norwid, Mickiewicz byli utrzymywani z podatków lub dotacji unijnych?


        To bardzo rozsądne postulaty. Kompletnie nie rozumiem, do czego chciałaś się tu doczepić.
        • ihanelma Re: Zarys programu 15.06.10, 10:08
          > Nie, po prostu nie będzie deficytu - i bardzo słuznie. Czy ty
          prowadząc finanse domowe żyjesz ciągle na deficycie, który każesz
          spłacać swoim dzieciom?

          A np taki kredyt hipoteczny? Czekasz 30 lat żeby na starość
          zamieszkać u siebie, czy go zaciągasz? Państwo ma do przeprowadzenia
          olbrzymie PILNE inwestycje - np takie autostrady czy energetyka.
          Gdyby chcieć to robić ze środków bieżących, żylibyśmy na poziomie
          Zambii i chodzili pieszo po trawie. Albo podatki musiałyby być
          gigantyczne, a JKM chce je maksymalnie ograniczyć. Skąd w takim
          razie kasę na to wziąć? Czekam na propozycje.

          > I bardzo dobrze. Państwo i gmina są dofinansowane z podatków, więc
          nie mogą konkurować z normalnymi firmami, bo są nieuczciwą
          konkurencją.

          Czyli chcesz sprywatyzować np całą energetykę i przemysł wydobywczy?
          Poczytaj jak to się odbiło na takiej Argentynie i co z tego wyszło.
          Bo jak do tej pory sporo firm należy do państwa i MOGĄ być sensownie
          zarządzane (chociaz akurat w przypadku Polski to najczęściej
          pamiątki z epoki).

          > To samo co w przypadku noży - każdy może kupić nóż i jakoś
          tragedii nie widzę.

          Zobaczyłabyś, jakby kazdy małolat na ulicy miał gnata i nie wahał
          się go użyć. Albo dowolny włamywacz na wszelki wypadek wchodzący do
          domu z gnatem, bo spodziewa się go u właściciela. Ty teoretycznie
          też byś mogła strzelać, ale mogę się założyć, że wolniej od
          małolata. I z fatalnym skutkiem dla ciebie. Chyba, że jesteś
          wyszkolona.

          > Bardzo słusznie, nic dodać nic ująć. I tak na szkolnictwo płacisz,
          a nie masz na nie wpływu.

          He-he, ja akurat mam, bo dziatki edukowane są prywatnie tongue_out, ale
          widzę też wspaniałe szkoły "normalne" na które warto płacić i w
          których uczą sie dzieci, których na "moją" szkołę w życiu by nie
          było stać. I nie mów, co powinni ich rodzice - czasem zwyczajnie nie
          są w stanie.


          > To chyba oczywiste. Czy Chopin, Norwid, Mickiewicz byli
          utrzymywani z podatków lub dotacji unijnych?

          A kto by utrzymywał muzea, restaurował Wawel, pomagał w renowacji
          kościołów? Ja czy ty? Masz pojęcie jakiego rzędu to pieniądze? Z
          biletów w życiu tyle nie wyciągniesz, ile by nie kosztowały.

          W ogóle piszesz jak studentka pierwszego roku polonistyki w
          paździeniku...





          • ronkaa Re: Zarys programu 16.06.10, 01:03
            ihanelma napisała:

            > > Nie, po prostu nie będzie deficytu - i bardzo słuznie. Czy ty
            > > prowadząc finanse domowe żyjesz ciągle na deficycie, który
            > > każesz spłacać swoim dzieciom?
            >
            > A np taki kredyt hipoteczny? Czekasz 30 lat żeby na starość
            > zamieszkać u siebie, czy go zaciągasz?

            Kredyt hipoteczny do zadłużania państwa ma się nijak.

            Przy kredycie hipotecznym pożyczasz pieniądze, kupujesz dom (który staje się
            zabezpieczeniem) i spłacasz przez jakiś czas. Jak się noga powinie, to
            "najwyżej" tracisz ten dom. Dług ma zabezpieczenie i nie przechodzi na twoje dzieci.

            Tymczasem państwo pożycza - powiedzmy - 100mld zł (wcale niekoniecznie na
            inwestycje, ale np. na bieżące utrzymanie bankrutującego ZUSu). Potem, aby oddać
            owe 100mld zł plus odsetki - pożycza 120mld zł. Potem, aby oddać to, pożycza
            140mld. I tak w kółko. Spirala długu się nakręca.

            Obecnie dług Polski to około 700mld zł. To ponad 18tys zł na osobę - i rośnie!
            Mało ci? Mamy do wyboru: dalej zadłużać się po szyję, co skończy się katastrofą
            (niech nasze wnuki się martwią, a co tam), lub powiedzieć: dość
            zadłużania!
            i wydobyć się z tego bagna w jakimś rozsądnym czasie.

            Gdybyś ty prowadziła finanse domowe tak jak nasze państwo, zapewne już dawno
            siedziałabyś w więzieniu albo zostałabyś eksmitowana za długi. Każdy kto
            prowadzi prywatne finanse wie, że jak się zacznie pożyczać pieniądze na bieżące
            wydatki, to zaczyna się droga do katastrofy.

            Przykładem państwa zadłużonego po uszy jest Grecja. Tego właśnie chcesz? Już się
            pojawiły (na razie żartobliwe) propozycje, aby Grecja uregulowała swoje długi
            sprzedając wyspy. A czym nasze wnuki będą spłacać nasze długi jeśli tego nie
            przerwiemy? Pomorzem Zachodnim czy Śląskiem?

            > Państwo ma do przeprowadzenia olbrzymie PILNE inwestycje - np
            > takie autostrady czy energetyka.

            Do autostrad dopłacamy rocznie 27mld. Do ZUS+KRUS - ponad trzy razy tyle. Oto
            twoje PILNE inwestycje...

            > Gdyby chcieć to robić ze środków bieżących, żylibyśmy na poziomie
            > Zambii i chodzili pieszo po trawie.

            Nie wiem skąd twoje przekonanie, że za zarobione pieniądze nie da się dobrze
            żyć, lecz trzeba się zadłużać.

            > Albo podatki musiałyby być gigantyczne, a JKM chce je maksymalnie ograniczyć.

            Już teraz są gigantyczne. Łączny podatek to jakieś 70%.

            > Skąd w takim razie kasę na to wziąć? Czekam na propozycje.

            Złe pytanie. Nie należy szukać kasy na monstrualne wydatki, lecz przestać
            wydawać pieniądze na rzeczy zbędne: socjal, państwowe firmy, państwowe urzędy,
            państwową kulturę.

            > > I bardzo dobrze. Państwo i gmina są dofinansowane z podatków,
            > > więc nie mogą konkurować z normalnymi firmami, bo są nieuczciwą
            > > konkurencją.
            >
            > Czyli chcesz sprywatyzować np całą energetykę i przemysł wydobywczy?

            Oczywiście.

            A firmy dofinansowane z podatków są nieuczciwą konkurencją dla prywatnych - temu
            nie zaprzeczysz.

            > Poczytaj jak to się odbiło na takiej Argentynie i co z tego wyszło.

            Po co tak daleko szukać? Widzę jak np. państwowe kopalnie odbijają się na Polsce.

            > Bo jak do tej pory sporo firm należy do państwa i MOGĄ być
            > sensownie zarządzane

            O tak! Na przykład taka TVP: należy do państwa, zatrudnia kilka tysięcy ludzi,
            przynosi straty i dopłacamy do niej wszyscy. A prywatny Polsat zatrudnia
            kilkaset osób i nie dopłacamy do niego ani grosza.

            > > To samo co w przypadku noży - każdy może kupić nóż i jakoś
            > > tragedii nie widzę.
            >
            > Zobaczyłabyś, jakby kazdy małolat na ulicy miał gnata i nie wahał się go użyć.

            Obecnie każdy małolat na ulicy MOŻE mieć nóż i wydaje mi się, że mimo to nie
            boisz się wychodzić z domu. Więc nie ma co popadać w histerię z wizją, gdzie
            każdy szczeniak nosi spluwę i jest gotowy zabić - to tania demagogia.

            > Albo dowolny włamywacz na wszelki wypadek wchodzący do domu z gnatem,

            Przestępcy i tak bez problemu zdobywają broń. Uczciwi ludzie natomiast nie mają
            takiej możliwości i są łatwym łupem dla bandytów.

            > > Bardzo słusznie, nic dodać nic ująć. I tak na szkolnictwo
            > > płacisz, a nie masz na nie wpływu.
            >
            > He-he, ja akurat mam, bo dziatki edukowane są prywatnie

            Mylisz się: prywatne szkoły też są kontrolowane przez państwo. Więc twoje
            poczucie wpływu jest mocno na wyrost. Ponadto, w efekcie płacisz na szkołę
            podwójnie. Raz na swoją, a drugi raz (w podatkach) na cudzą państwową, z której
            nie korzystasz.

            > widzę też wspaniałe szkoły "normalne" na które warto płacić

            Więc niech płacą na nie rodzice tych dzieci, które do tych szkół chodzą.
            Bezpośrednio, a nie za pośrednictwem urzędów podatkowych - wtedy będzie taniej.

            > nie mów, co powinni ich rodzice - czasem zwyczajnie nie
            > są w stanie.

            Oczywiście - jak już zapłacili w podatkach na państwowe szkoły, państwową
            pocztę, państwowe koleje, państwowe kopalnie, państwową służbę zdrowia,
            państwowe "ubezpieczenia", państwową kulturę, państwową telewizję, państwowe
            urzędy, to faktycznie: nie są w stanie. Więc zróbmy tak, żeby nie płacili, a
            będą w stanie.

            > A kto by utrzymywał muzea, restaurował Wawel, pomagał w renowacji kościołów?

            Chcesz obejrzeć Damę z łasiczką? Iść do teatru? Filharmonii? To za to zapłać, a
            nie oczekuj, że do twoich przyjemności będzie dopłacać w podatkach stolarz spod
            Olsztyna.

            Muzea mają się utrzymać same. Jak się muzeum nie potrafi utrzymać, to znaczy że
            jest ludziom zbędne. A w ogóle to kto powiedział, że muzea muszą być państwowe?

            Wawel przez setki lat dawał radę, więc i teraz da. Podejrzewam że nie dostawał
            zbyt wielkich dotacji w czasach zaborów lub okupacji niemieckiej.

            Renowacją kościołów zajmują się ich właściciele.


            Podsumowując:
            Przedstawiłaś kilka postulatów środowiska JKM. Najwyraźniej chciałaś je wyśmiać,
            ale są to jak widać postulaty bardzo rozsądne.
            • ihanelma Re: Zarys programu 16.06.10, 03:12
              Oj, znowu mocne uproszczenia i nie do końca prawda...

              Faktycznie, poziom sztywnych wydatków budżetowych mamy wysoki,
              wynika on z obawy kolejnych rządów przed reformami strukturalnymi
              (wiadomo - w mętnej wodzie najgrubsze ryby pływają i najlepsze lody
              się kręci + obawy o koszty społeczne). Poza tym postulat
              likwidacji "tego wszystkiego" - czyli WSZYSTKICH niewydolnych
              struktur naraz i od ręki jest nieco śmieszny i sama przyznasz -
              niewykonalny. To olbrzymie rzesze ludzi które nagle znalazłyby sie
              na przysłowiowym bruku. Reformować - tak, z moim największym
              błogosławieństwem, ale nagle tego wszystkiego nie "znikniesz" i nie
              odchudzisz w cudowny sposób i bez rewolucji i wściekłych ludzi na
              ulicach. Łatwo się mówi, trudniej robi i dostaje za to po doopie.

              ZUS i KRUS - wydatki na wypłaty z tych funduszy to tak naprawdę
              ZWROT składek pobieranych od obecnych emerytów i innych
              beneficjentów. System także wymaga reformy i uszczelnienia, ale nie
              można powiedzieć, że państwo te pieniądze rozdaje -redystrybuuje
              nieco marnując. Zupełna likwidacja funduszy i zabezpieczeń
              socjalnych - vide paskudnych comiesięcznych obciążeń może się marzyć
              osobie zdrowej i zamożnej. Jeśli nie daj Boże zachorujesz, docenisz
              i to "dziadostwo" które jest w kwestii opieki zdrowotnej i
              uświadomisz sobie, jakie poniosłabyś koszty gdyby nie ono. Kosztów
              leczenia takiej choroby nowotworowej samodzielnie byś nie
              udźwignęła, nawet gdybyś teoretycznie przez całe życie nie dała
              ZUSowi złotówki.

              A jednocześnie mamy olbrzymie zapóźnienia infrastrukturalne i
              gdybyśmy żyli z tego co zarobimy na bieżąco, nie posunęłoby sie do
              przodu zupełnie nic.

              Deficyt budżetowy w zarządzaniu państwami był od zawsze, nawet
              ukochane monarchie Korwina pożyczały od przysłowiowego Żyda. Sztuka
              polega na znalezieniu punktu równowagi, nie na "likwidacji".

              Prywatyzacja energetyki i źródeł energii najczęściej szybciusieńko
              uzależnia kraje od obcego kapitału i decyzji. Stawia w
              pozycji "murzyna" przyglądającego sie, jak inni zarabiają na twoich
              zasobach a tobie zostawiają bałągan i dewastację.
              Jestem jak najbardziej za zniesieniem abonamentu i uzdrowieniem
              zarządzania TVP + odpolitycznieniem tej telewizji. Ale czy naprawdę
              byś chciała, zebyśmy mieli taką telewizję jak Włosi - tzn
              ultrakomercyjną i ultraidiotyczną? Dla mnie wzorem jest BBC, nie
              Polsat i reklamy przerywane zapowiedziami audycji w charakterze
              programu. Osobiście tego nie oglądam bo nie mam ochoty ani
              cierpliwości. Miło mi że to na siebie zarabia, ale generalnie mi
              wisi jako źródło rozrywki.

              Co do płacenia "na państwowe" - zrób sobie z czystym sumieniem
              kalkulację - ile faktycznie płacisz podatku jako Ty, a ile byś
              wydała, gdybyś za wszystkie usługi jakie otrzymujesz od instytucji
              państwowych musiała płacić na wolnym rynku bez żadnej taryfy
              ulgowej. Plus dolicz opłaty za prywatną infrastrukturę przesyłu
              energii, transportu i jednak prywatne ubezpieczenie emerytalne i
              medyczne - chyba ze chcesz być pasikonikiem i nic nie odkładać
              licząc na szczęście. Plus sporo za ochronę tongue_out. Podejrzewam, że nie
              zostałoby tyle co myślisz, chociaż każdy ma poczucie, że to tyyyle
              kasy.

              Reasumując - UPR proponuje rozwiązania "od siekierki" nie bacząc na
              to, że usuwając niektóre problemy wygenerowałoby masę innych, przy
              czym lekarstwo zabijałoby szybciej od choroby. Polityki nie da się
              prowadzić w tak radośnie intuicyjny "mądrałkowaty" sposób jak
              proponuje Korwin - wszyscy którym się tak wydawało, nieoczekiwanie
              sami dla siebie doprowadzali swoje "raje" do katastrofy. I co
              ciekawe, zawsze obwiniali jakieś obce siły i brak konsekwencji w
              realizacji swoich genialnych wizji i gotowości do
              znoszenia "niewielkich" ograniczeń przez współobywateli. Poczytaj
              sobie o latach 70-80 w Chile.
              • ronkaa Re: Zarys programu 20.06.10, 20:34
                ihanelma napisała:

                > Oj, znowu mocne uproszczenia i nie do końca prawda...

                Znaczy co jest mocnym uproszczeniem i nie do końca prawdą? To, że owe "pilne
                inwestycje" to ZUS czy to, że państwo pożycza pieniądze, a potem, aby je
                spłacić, pożycza jeszcze więcej?

                Ale konkretnie, bo szkoda mi czasu.

                > Poza tym postulat
                > likwidacji "tego wszystkiego" - czyli WSZYSTKICH niewydolnych
                > struktur naraz i od ręki jest nieco śmieszny i sama przyznasz -
                > niewykonalny.

                Nie, nie przyznam. Nie wiem co jest śmieszne w tym, aby likwidować kosztowne i
                niepotrzebne bzdury.

                > To olbrzymie rzesze ludzi które nagle znalazłyby sie
                > na przysłowiowym bruku.

                Wobec tego stwórzmy urząd do spraw dokarmiania dzików zimą. Zatrudnijmy w nim
                2.000 osób. A wszystkim, którzy rozsądnie będą się domagać likwidacji tej
                bzdury, odpowiadajmy: "Jest to postulat śmieszny i niewykonalny. To olbrzymia
                rzesza ludzi, którzy nagle znaleźliby się na bruku."

                Jak państwo przestanie ograniczać gospodarkę, to zacznie się ona szybko rozwijać
                i nawet bezużyteczni (a nawet szkodliwi) do tej pory urzędnicy znajdą w niej
                miejsce dla siebie.

                > Zupełna likwidacja funduszy i zabezpieczeń
                > socjalnych - vide paskudnych comiesięcznych obciążeń może się marzyć
                > osobie zdrowej i zamożnej.

                Jak ktoś chce zabezpieczeń, to się ubezpiecza dobrowolnie. Likwidacja
                państwowych przymusowych "ubezpieczeń" to oczywistość. Nie ma
                usprawiedliwienia dla bandytyzmu.

                > Jeśli nie daj Boże zachorujesz, docenisz
                > i to "dziadostwo"

                Nie, nie docenię. Tylko osoby skrajnie naiwne mogą się cieszyć, że zapłaciwszy
                pod przymusem 10.000zł dostają "za darmo" usługi warte 3.000zł.

                > Kosztów
                > leczenia takiej choroby nowotworowej samodzielnie byś nie
                > udźwignęła, nawet gdybyś teoretycznie przez całe życie nie dała
                > ZUSowi złotówki.

                Kosztów odbudowy spalonego domu też nie daję rady udźwignąć, więc ubezpieczam go
                DOBROWOLNIE.

                > A jednocześnie mamy olbrzymie zapóźnienia infrastrukturalne i
                > gdybyśmy żyli z tego co zarobimy na bieżąco, nie posunęłoby sie do
                > przodu zupełnie nic.

                Oczywiście że mamy zapóźnienia. Bo od kilkudziesięciu lat pielęgnujemy
                socjalizm. Przestańmy go pielęgnować, to damy radę żyć z własnych zarobków.

                > Deficyt budżetowy w zarządzaniu państwami był od zawsze,

                Bzdura.

                > Prywatyzacja energetyki i źródeł energii najczęściej szybciusieńko
                > uzależnia kraje od obcego kapitału i decyzji.

                Nonsens. Jeżeli państwo się czymś nie zajmuje, to jakim cudem miałoby się od
                tego czegoś uzależnić?

                > Jestem jak najbardziej za zniesieniem abonamentu i uzdrowieniem
                > zarządzania TVP + odpolitycznieniem tej telewizji.

                Ot, demokracja i socjalizm. 30mln "ekspertów" debatuje nad zarządzaniem firmą i
                jej odpolitycznianiem... Żałosne.

                > Ale czy naprawdę
                > byś chciała, zebyśmy mieli taką telewizję jak Włosi (...)

                "My"?!?! Jakie "my"?! Miej sobie telewizję jaką tylko chcesz - nic mi do tego.
                Ale nie oczekuj, że będę się do twoich zachcianek i preferencji dokładać.

                > Co do płacenia "na państwowe" - zrób sobie z czystym sumieniem
                > kalkulację - ile faktycznie płacisz podatku jako Ty, a ile byś
                > wydała, gdybyś za wszystkie usługi jakie otrzymujesz od instytucji
                > państwowych musiała płacić na wolnym rynku bez żadnej taryfy
                > ulgowej.

                Skoro nalegasz, to policzmy przykład:

                Średnie wynagrodzenie brutto: 3231zł/miesiąc. Składka emerytalna ZUS:
                630zł/miesiąc. Odkładając co miesiąc 630zł na lokatę bankową o oprocentowaniu -
                powiedzmy - 2,5% (rzeczywiste 5% minus inflacja 2,5%), po 45 latach masz na owej
                lokacie 630tys zł, a miesięczne odsetki od tej kwoty wynoszą 1310zł. 1310zł to
                nienajgorsza emerytura, nieprawdaż? A w dodatku na koncie leży grubo ponad pół
                miliona, które w momencie twojej śmierci dostają twoje dzieci.

                A jeśli po przejściu na emeryturę zdecydujesz się szaleć i pobierać z konta
                3000zł/miesiąc, a umrzesz po - powiedzmy - 20 latach, zostawiasz dzieciom 100tys
                zł. Też nieźle.

                Czy masz jeszcze jakieś pytania?...

            • ronkaa Re: Zarys programu 30.06.10, 00:22
              ronkaa napisała:

              > Przykładem państwa zadłużonego po uszy jest Grecja. Tego właśnie
              > chcesz? Już się pojawiły (na razie żartobliwe) propozycje, aby
              > Grecja uregulowała swoje długi sprzedając wyspy. A czym nasze wnuki
              > będą spłacać nasze długi jeśli tego nie przerwiemy? Pomorzem
              > Zachodnim czy Śląskiem?

              Żarty powoli przeradzają się w czyny:

              wyborcza.biz/biznes/1,100896,8065057,Grecja_zaczela_wyprzedaz_swoich_wysp.html
    • aluc Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 14.06.10, 13:21
      moje pierwsze (i ostatnie) bezpośrednie zetknięcie z JKM nastąpiło w
      roku 88, na spotkaniu dyskusyjnym w łódzkim klubie na Ks, zrobił
      wtedy na mnie wstrząsające wrażenie swoją innością i
      bezkompromisowością, póki mówił o ekonomii i polityce, miałam
      wrażenie spływającego na mnie świetlistego objawienia (równocześnie
      przygotowywałam się do olimpiady z PNOSu i zakuwałam skład i funkcje
      Rady Państwa), jak zaczął mówić o roli kobiety w życiu człowieka,
      uznałam, że jest wariatem i trzeba mu potakiwać, jednocześnie
      wycofując się i dyskretnie szukając drzwi wyjściowych

      w jego przypadku drugie wrażenie okazało się decydującym

      btw, postulaty JKM względem gospodarki w tej chwili uważam za zbiór
      demagogicznych hasełek, a nie żaden liberalizm
    • iminlove Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 14.06.10, 13:29
      Z reguły nie czepiam się ortografii na forum, ludzie są różni, niech
      sobie piszą jak chcą, mnie to specjalnie nie boli a prywatnej
      krucjaty przeciwko błędom też nie chcę prowadzić.

      Ale błędy w nazwiskach wkurzają mnie maksymalnie, dlatego pozwolisz,
      że spytam: skąd wzięłaś tego "Korwina-Mikke"?? Gorzej nie można było
      odmienić. W każdym razie - polecam artykuł:
      Janusz Korwin-
      Mikke
      • kropkacom Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 14.06.10, 13:51
        Z reguły nie odpisuje na takie posty, ale zawsze warto znać poprawną odmianę
        nazwiska które mam nadzieje zniknie niedługo ze świata polityki tongue_out Tyle w temacie.
        • iminlove Re: Dlaczego nie zagłosujecie na Korwina-Mikke? 14.06.10, 14:03
          No właśnie pewnie nie zniknie, facet wydaje się być niezniszczalny -
          wraca co wybory i nie wydaje się być tym zmęczonysmile
          • aluc abogdyż ma misję 14.06.10, 14:43
            ludzi z misją zaś należy się wystrzegać
            podobnie jak ludzi przesadnie wielbiących brzmienie swojego głosu (to
            o kandydacie AO akurat)
    • foczkaka a ja go nawet lubię 14.06.10, 14:08
      Raczej nie będę na niego głosowac, bo z wieloma jego poglądami zwyczajnie się
      nie zgadzam. Ale facet jest do bólu konsekwentny i logiczny, nie zmienia zdania
      co 5 minut zaleznie od sytuacji, co go wyróżnia spośrod innych kandydatów. Lubie
      z nim rozmawiać jako filozof (nie znam osobiście, uczestniczyłam w kilku debatach).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka