Gość: roro68
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.12.07, 02:26
Szanse życiowe tego chłopca najmniej obchodzą panią dyrektor. Jako szefowa
sporej instytucji ma na głowie całą masę bieżącej odpowiedzialności np. za
terminową wypłatę wynagrodzeń i premii, za sprawozdawczość do urzędu
miejskiego, za stan bezpieczeństwa p-poż obiektu, za odśnieżanie chodnika do
drzwi głównych i za aprowizację jednostki w zgodzie z obowiązującymi
przepisami. Za jedno niedociągnięcie w każdej z tych dziedzin może stracić
etat i własne szanse życiowe a przecież ma własne dzieci, o których powinna
myśleć przede wszystkim. Instytucjonalne domy dziecka podobnie jak zresztą
większość szkół w tym kraju istnieją po to, by personel dotrwał do emerytury a
nie podopieczni - do dojrzałego życia.