Dodaj do ulubionych

postarzalam sie i zbrzydlam

02.07.10, 18:39
tak jakos z dnia na dzien, bez przygotowania
tzn nie bylo tak, ze najpierw zmarszczka, potem cos tam, nie
nagle zauwazylam, ze zbrzydlam, zwyczajnie i ze nagle na zdjeciach
zaczelam wygladac po prostu staro
do tego przytylam, chociaz zawsze mialam rewelacyjna przemiane
materii - po urodzeniu pierwszego syna po trzech miesiacach wazylam
53 kg przy wzroscie 165
nie potrafie chyba pogodzic sie z uplywem czasu, nie ogarniam tego,
zasmuca mnie bardzo
skonczylam 38 lat
szukam odpowiedniej fryzury, zaczelam sie malowac, choc kiedys bylo
bardzo ok bez makijazu, wprowadzilam diete
normalnie, pare lat temu te ruchy skutkowalyby natychmiastowym
schudnieciem
teraz nie skutkuja
chyba po prostu sobie nie radze z czyms, co mozna nazwac kryzysem
wieku sredniego?
albo co?

ps ten watek powstal ku chwale i na uzytek kilku forumowych bytow,
doebujacych przy kazdej okazji tym quasiboskim i biezkrytycznym
emamom, ktore sa jak wino
otoz, drogie byty forumowe, nie wszytskie emamy
niektore, ku waszej zapewne radosci, sa krytyczne i maja problemy ze
soba, w lustrach widza niefajne rzeczy i jest im z tym zle
ave

ps dwa. po watku joanny zwatpilam, czy powinnam wrzucac tu swoje
problemy
wrzucilam, ale... trzymaj sie, Aska
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:42
      Ruszaj sie - uruchom endorfiny... Nie mlodniejemy niestety, dieta i malunki to
      juz za malo smile
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:46
        no wiem, nie mlodniejemy
        ale bylo tak fajnie z moim dotychczasowym wiekiem
        bylo...
        • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:54
          Wiesz ja specjalnie z ta mysla wciagam sie w joge - jeszcze sie nie sypie, ale
          pewnie za pare lat zaczne. Joga pomaga na figure, na cere (ukrwienie twarzy od
          wiszenia glowa w dol), na elastycznosc i postawe, ale przede wszystkim - czujesz
          sie zarabiscie w swoim ciele, jakie by nie bylo. I to widac smile
          • melmire Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 21:06
            Zapisalas sie na kurs, czy jogujesz sobie sama? Bo u mnie kursow niet, a bylabym
            zainteresowana joga. Da sie bez instruktora?
            • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 22:32
              Mozna samemu, oczywiscie. Ja chodze na zajecia i warsztaty, ale tez joguje w
              domu z DVD (jeszcze nie jestem na etapie tworczym na tyle, zeby sama ukladac
              sobie zajecia domowe, ale tez tak mozna). Z tym ze nawet jesli nie ma u ciebie
              kursow, to najlepiej zaczac gdzies z nauczycielem (warsztaty wyjazdowe, wyjazd
              urlopowy), a potem dobrac sobie media i co jakis czas skonsultowac sie przez
              warsztaty. Ktos cie musi ustawic, zeby mozna bylo w pelni korzystac z jogi smile No
              i zajecia daja fajna energie miedzyludzka, za to w domu lepiej sie koncentrujesz
              i relaksujesz.
              • melmire Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 22:59
                Ja jakas aspoleczna jestem, zamias czerpac energie miedzyludzka porownuje sie z
                innymi, i stresuje sie moja gruba d. Wiec wolalabym sama smile Ale poszukam, moze
                jakies kursy wakacyjne sa gdzies niedaleko smile
                • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 23:21
                  Nie ma co sie stresowac, na zajeciach z reguly sa ludzie wszystkich ksztaltow,
                  rozmiarow i humorow, szczegolnie takich urlopowych smile Ale DVD tez sa fajne.
                  Jesli chcesz, zeby cos ci polecic, napisz mi maila (z tym ze znam sie glownie na
                  angielskojezycznych).
                  • melmire Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 23:42
                    Juz pisze smile
                    • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 22:16
                      Jesli mi cos wyslalas, to nie doszlo.... W razie czego prosze o powtorke smile
                      • melmire Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 22:28
                        Hum, kliknalam na nikc i na "wyslij wiadomosci", cos tak czulam ze
                        zniknie w mrokach internetu smile sprobuje jeszcze raz smile
                • aandzia43 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:21
                  melmire napisała:

                  > Ja jakas aspoleczna jestem, zamias czerpac energie miedzyludzka porownuje sie z
                  > innymi, i stresuje sie moja gruba d. Wiec wolalabym sama smile Ale poszukam, moze
                  > jakies kursy wakacyjne sa gdzies niedaleko smile
                  >


                  Też wolę solo odczynić co się da. Jak się nie da to trudno, z ludźmi trzeba. Nawet nie ze wstydu czy porównywania. Traktuję ćwiczenia fizyczne jak czynność higieniczną z którą nie wypada się obnosić, coś z kategorii obcinanie paznokci - niby nie wstydliwe, ale zręczniej zrobić to na osobności wink
      • lukrecja34 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:48
        łączę się w bólu..to chyba jakiś kryzys wieku średniego,grawitacja jakby
        większa,wszystko zaczyna opadać,jedynie waga wzrasta (ew. nie maleje),chłopy
        przestają się na ulicy oglądać..ech,kiedyś to fajnie było..
        • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:50
          > łączę się w bólu..to chyba jakiś kryzys wieku średniego,grawitacja
          jakby
          > większa,wszystko zaczyna opadać,jedynie waga wzrasta (ew. nie
          maleje),chłopy
          > przestają się na ulicy oglądać..ech,kiedyś to fajnie było..


          chyba nie mialam odwagi tego napisac uncertain
          • mokka39 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 15.10.18, 10:25
            za mną się nigdy specjalnie nie oglądali, więc chociaż to mnie nie dręczy wink
    • amidala Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 18:59
      Witamy w świecie dorosłych. Polub siebie i dieta "żp". Sorry, "żryj pół".
      Wywalić cukier, alkohol, sztuczne barwniki, przetworzoną żywność i jakoś to
      będzie. Spoko, starość nie radość, ale da się żyć. Aha, i ruszać się!!!
      przynajmniej 3 razy w tygodniu.
      • lukrecja34 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:03
        a dlaczego sądzisz,że kłopoty z wagą wynikają na bank z obżarstwa? innej opcji
        nie bierzesz pod uwagę?
        • cherry.coke Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:05
          Niekoniecznie z obzarstwa, ale mnie tez sie wydaje, ze w pewnym wieku to samo,
          co jadlo sie kiedys, bardziej zostaje na czlowieku... Slabsza przemiana materii
          czy cos? Wiec trzeba ten efekt zwalczac, ograniczajac przyjmowanie energii lub
          zwiekszajac wydatkowanie. Ja na pewno nie moge juz bezkarnie jest tyle co
          kiedys, mimo ze jestem wlasciwie bardziej aktywna. A na pewno bardziej
          konsekwentnie aktywna.
          • beniusia79 a moze przebadaj sie 02.07.10, 19:55
            wzrastjaca waga plus zly wyglad moga byc przyczyna jakiegos problemu
            zdrowotnego a nie wieku. moze tarczyca, hormony?
        • amidala Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:06
          Sorry, z doświadczenia i obserwacji wiem, że nie ma się co oszukiwać. Przemiana
          materii siada z wiekiem. Albo jesz mniej, albo tyjesz.
        • aluc Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:12
          nie z obżarstwa, tylko z siadającej przemiany materii
          tak samo, jak zwisy w rozmaitych miejscach nie robią się od
          niewklepywania kremów, a od zanikania kolagenu w skórze

          walka z czasem jest z góry skazana na porażkę, można robić, co się
          jest w stanie robić, a resztę trzeba przyjąć z godnością na klatę
      • gryzelda71 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:15
        A dajże spokój,wszystko odstawić,a śmierć i tak przyjdzie.
        • amidala Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:20
          No jasne. Ale umrzeć można zadowolonym z siebie, albo wściekłym na świat, że do
          dopuścił do tego, że tak wyglądam. Wybór należy do ciebie.
          • gryzelda71 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:22
            Jeśli zadowolenie z życia wypływa tylko z wyglądu to żałosne to życie.
          • memphis90 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 17:11
            Umrę bardziej koscista, bo przez kolejnych 40 lat nie będę jeść cukru i alkoholu? To lepiej już teraz sie do trumny położyć...
    • figrut Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 19:39
      We wrześniu skończę 39 lat. W lustrze widzę dojrzałą kobietę ze skórą
      dojrzałej kobiety i takimi rysami. Geny są dla mnie łaskawe - po za
      kilkoma mimicznymi na czole, nie mam innych zmarszczek. Nie mam też
      siwych włosów, ale figura już nie ta, brzuch jakiś pulchnawy zamiast
      napiętego, kilogramów nieco więcej niż to w urodowym grafiku
      przewidziane. Przyjmuję to wszystko jako coś zupełnie naturalnego.
      Coś, czym nie ma się co martwić, bo i tak nas nie ominie. Żyję
      etapami następującymi w życiu i całkowicie się z nimi godzę. Godzę
      się z tym, że się starzeję. Godzę i z tym, że pewnie niedługo zacznie
      coś strzykać będzie mniej sił, coś zacznie niedomagać. Na koniec
      godzę się z tym, co mamy wpisane w nasze narodziny - godzę się z
      śmiercią która nastąpić musi i nie boję się jej jeśli o mnie
      osobiście chodzi tak samo, jak wszystkich innych etapów życia.
      • beniusia79 ruch, cwiczenia dodadza urody, oszukaja czas 02.07.10, 19:58
        od lat chodze do klubu fitness, mam tam sporo znajomych pan
        dobiegajacych 60-tki, ba 70-tki. kobitki cwicza od lat. ok jak 20-30
        nie wygladaja,ale trzymaja sie niezle. gdy patrze na niektore z nich
        to sobie mysle, ze w wieku 55-60 lat chcialabym tez tak sie
        trzymac...
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:23
        Na koniec
        > godzę się z tym, co mamy wpisane w nasze narodziny - godzę się z
        > śmiercią która nastąpić musi i nie boję się jej jeśli o mnie
        > osobiście chodzi tak samo, jak wszystkich innych etapów życia.

        a ja wlasnie nie- i chyba tu jest problem
        • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:18
          Na to potrzeba czasu smile Dziewczyny dobrze piszą, że ruch i zdrowa dieta to podstawa - odczułam to pozytywnie nawet w wieku 50+. Dodałabym jeszcze życie społeczne - wychodzenie z domu, poznawanie nowych ludzi, realizowanie zainteresowań, na które wcześniej nie miało się czasu, albo nauczenie się czegoś nowego.
          • aandzia43 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:28
            echtom napisała:

            > Na to potrzeba czasu smile Dziewczyny dobrze piszą, że ruch i zdrowa dieta to pods
            > tawa - odczułam to pozytywnie nawet w wieku 50+. Dodałabym jeszcze życie społec
            > zne - wychodzenie z domu, poznawanie nowych ludzi, realizowanie zainteresowań,
            > na które wcześniej nie miało się czasu, albo nauczenie się czegoś nowego.
            >


            Ja do 50 czułam się świetnie patrząc w lustro. Czas między 40 a 50 był ekstra.
      • aandzia43 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:26
        e. Przyjmuję to wszystko jako coś zupełnie naturalnego.
        > Coś, czym nie ma się co martwić, bo i tak nas nie ominie. Żyję
        > etapami następującymi w życiu i całkowicie się z nimi godzę. Godzę
        > się z tym, że się starzeję. Godzę i z tym, że pewnie niedługo zacznie
        > coś strzykać będzie mniej sił, coś zacznie niedomagać. Na koniec
        > godzę się z tym, co mamy wpisane w nasze narodziny - godzę się z
        > śmiercią która nastąpić musi i nie boję się jej jeśli o mnie
        > osobiście chodzi tak samo, jak wszystkich innych etapów życia.


        Jak miałam tylko 39 lat to tez się "godziłam z tym, że się starzeję". Amatorka wink Pogadamy jak będziesz mieć 55.
    • kali_pso Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:17

      Moje patenty( 33 lata skończę w tym miesiącu)- jeść mniej i bardziej
      zdrowo( lepsza cera, lepsza waga, ładne włosy itp.), więcej się
      ruszać( lepsza kondycja, mniej "flaka") mieć jakąś pasję w życiu(
      uwierz, to się przekłada na wygląd fizyczny, wiem co mówięwink i od
      czasu do czasu( albo częściej, o ile są potrzeby i możliwościwink
      dobry seks- tego zdaje się tłumaczyc nie trzebawink?

      I nawet jak pojawi się kolejna zmarszczka, to będziesz w stanie
      spojrzeć na ją łaskawiejsmile

      Głowa do góry.
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:27
        ba, gdybym ja miala 33 lata -ale mama miala juz 40 lat, tak to
        lecialo?

        33 bylo swietnie, chyba najlepiej
        32 - bomba
        34 nie najgorzej
        teraz...qrwa mac
        i wlasnie zmarszczki to nie problem
        genetycznie jestem chroniona
        moja 70letnia matka albo nie ma zmarszczek, albo ich jakos nie
        widac, babcia podobnie

        mama ma tez moze kilka siwych wlosow
        mi chodzi po prostu o zbrzydniecie ujwiczemu
        nie wiem, co sie dzieje uncertain
        • lukrecja34 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:47
          no ja właśnie też zmarszczek nie mam,odżywiam się zdrowo (zostało mi tak po
          Wielkim Odchudzaniu kilka lat temu),żyję dość intensywnie i raczej biegam na
          piechotę niż jazda autem (autobusami wogóle nie jeżdżę),papierochów nie
          palę,wódki nie piję (może powinnam?smile)ale..no właśnie-2,3 lata temu problem
          starzenia nie istniał dla mnie a od ok. roku jest fatalnie
          • kasia191273 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:53
            ja w grudniu skoncze 37

            ostatnie 2 lata to powrot do formy- schudlam 20 kilo, zmienilam
            fryzure, zaczelam sie ruszac i czuje sie cudownie. Otrzymuje tez od
            pewnego czasu tyle komplementow i wyrazow zainteresowania
            (meskichwink)), ze chyba cos w tym jest. Czuje sie wiec o wiele
            mlodziej i piekniej niz kilka lat temu

            po urodzeniu dziecka 3 lata temu bylam slonica i nawet dbajac o
            siebie nie potrafilam tego zamaskowac. Jak dzis patrze na zdjecia,
            wspolczuje samej sobie. Obiektywnie nie widze niczego zlego w
            dodatakowych kologramach, o ile czlowiek dobrze sie z nimi czuje. Ja
            nie. Dopiero teraz jestem jakby w swojej skorze. To wplywa na
            samopoczucie, a to sie przklada na to, jak Cie widza inni

            wiec: wiek nie gra roli, wiele mozna zrobic jeszcze dla siebie

            zmarszczkami sie specjalnie nie martwie, wygladam 10 lat mlodziej
          • kontopremiumizelkazaglowe Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 20:53
            pozostaje miec nadzieje ze body jet kiedys potanieje i bedzie mozna sobie odessac wszystko procz cyckow tongue_out
          • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:42
            pokrewna duszyczka, znaczy sie big_grin
    • broceliande Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:08
      Kończę 38 w grudniu.
      Ratuję się mezoterapią i makijażem (wcześniej uważałam, że jestem
      ładna bez), polecam mezoterapię.
      Polecam też koński ogonsmile

      Jestem typowym tworem po praniu mózgu: że mam być ładna i miła, bo
      taki los kobiet.
      Liczę, że kiedyś uznam, że ten wygląd to nigdy nie był ważny, że
      ważna jest osobowość, radość życia, osiągnięcia, przyjaźń i miłość.
      • gazeta_mi_placi Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:24
        >Kończę 38 w grudniu.

        Współczuję,ale pocieszam Cię,że za dwa lata będzie jeszcze gorzej.
        Czterdziechą będziesz jak się patrzy big_grin

    • anik0987 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:09
      Myślę, że to chwilowe podłamanie. Jasne, że się starzejesz. każdy się starzeje.
      Niebawem zaakceptujesz nową siebie, bo i tak nie masz wyjścia. I tak jak
      dziewczyny radzą - więcej ruchu, najlepiej na powietrzu, zdrowsza dieta (przede
      wszystkim nie jeść 4 godziny przed snem). Siwe włosy? - Trudno. Zmarszczki -
      trudno. Większość z nas to kiedyś czeka (u mnie już się zaczyna). I nie myśl, że
      zbrzydłaś - po prostu się zmieniasz, a atrakcyjna nadal jesteś i będziesz jeśli
      o siebie zadbasz - nie musisz przecież podrywać małolatówsmile To "coś" ma się
      niezależnie od wieku i ilości zmarszczek. Najważniejsze to popracować nad
      samoakceptacją i dobrym samopoczuciem. Polecam jogę - tak jak ktoś powyżej. I
      może taniec brzucha? Mnie kiedyś poprawiał humor. Albo jakąś inną formę tańcasmile
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:50
        powtorze sie- nie mam zmarszczek ani siwych wlosow
        odzywianie- chyba ok, duzo swiezych warzyw, wesole salatki z oliwa z
        oliwek, etc
        ruch- cale mnostwo
        pieszo do pracy, pieszo po miescie,
        duzo czasu spedzam na parcy- b przyjemnej zreszta, w ogrodzie
        dostalam na glowe z kwiatami, koszami, pielegnacja roslin
        wystapilam o adopcje suki owczarka niemieckiego, wiec bedzie
        jeszcze jedna motywacja do spacerow
        wlasnie wrocilam z mlodszym synkiem od konikow, ktore pasa sie 300 m
        za moim domem
        od tanca mnie czegos odrzuca, nie wiem
        moze to wplyw uwag z dziecinstwa, ktore zostaja na reszte zycia, ze
        ruszam sie malo dziewczeco?


        ale wciaz nie rozumiem, gdzie sie podzialy byty forumowe
        dlaczego nikt mi jeszcze nie wyrzygal, ze jestem tlustym zrzedzacym
        starym truchlem, ktore ZAPEWNE maz zaraz zdradzi albo juz posuwa
        jakies dziewcze o cud urodzie; ze premenopauzalne histeryczki nadaja
        sie na zlom?
        Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
        • jot.em.ka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:53
          Ale weź przestań, założyłaś bardzo ciekway wątek i skoro poziom w nim jest
          wysoki, to nie wywołuj wilka z lasu!
          • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 22:10
            big_grin
        • beniusia79 to napisze zaraz czemu :) 02.07.10, 21:57
          ale wciaz nie rozumiem, gdzie sie podzialy byty forumowe
          dlaczego nikt mi jeszcze nie wyrzygal, ze jestem tlustym zrzedzacym
          starym truchlem, ktore ZAPEWNE maz zaraz zdradzi albo juz posuwa
          jakies dziewcze o cud urodzie; ze premenopauzalne histeryczki nadaja
          sie na zlom? ....
          bo kazda wie, ze troche przesadzasz smile pewnie masz troszku zly dzien.
          • konwalka Re: to napisze zaraz czemu :) 02.07.10, 22:12
            ja mowie o tych niewymienialnych, co to sa zawsze i wszedzie
            raczej bez waginy, ale kto to wie zreszta...
        • nutka07 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:12
          Moze dlatego, ze kazda z nas zauwazyla badz zaczyna zauwazac to o czym piszesz wink

          Albo odpowiedz bardziej pasujaca do Twojego nastroju: 'Nie kopie sie lezacego' wink

          Zyjac w kulcie pieknego ciala, bedziemy zawsze na straconej pozycji.
    • szyszunia11 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:50
      mam nadzieję, że tym, co napisze Cie specjalnie nie zdenerwujęsmile ale pisze to
      także do Ciebie - wszak wszystkie jesteśmy podatne na upływ czasu, a zmiany
      fizyczne to przecież tylko jeden z aspektów przemijania.
      Z jednej strony jak najbardziej optuję za dbaniem o siebie!!, zdrowym trybem
      życia itd. Miałam już w życiu jedną operację plastyczną, być może kiedy zaczną
      mi dokuczać bardzo jakieś "starcze obwisłości"wink a będzie mnie stać - to się
      chirurgicznie odmłodzę.
      ALE
      Niezaleznie od tego wszystkiego, chocby przy najzdrowszych trybie życia i
      niezliczonej ilości operacji plastycznych - czas płynie, a my doświadczamy coraz
      to nowych przejawów śmierci w doczesności. Ja to tak rozumiem. I to jest też dla
      nas czas na dojrzewanie psychiczne i duchowe, czas by rozwijać w sobie to, co
      daje nadzieję, co nei jest podatne na "ząb czasu". Trzeba coś takiego mieć i w
      to inwestować, a na tej płaszczyźnie czas może byc sprzymierzeńcem. I to poinno
      nam pozowlic nabierać coraz więcej dystansu do przysłowiowych zmarszczek,
      akceptować siebie, lubić siebie, być dobrym dla siebie (ale tu nie mam na myśli
      mezoterapii itd. tylko spojrzenie na siebie łaskawszym okiem, mniej krytycznym).
      W zyciu ciągle coś tracimy ale te straty sa tez okazją do rozwoju. Ostatecznie w
      chwili śmierci nie będzie się liczyć gładka skóra i szczupła sylwetka, i tak
      trzeba będzie wszystko zostawić. I własciwie to "zostawianie" trwa pomału,
      stopniowo całe życie, tylko natura ludzka nie znosi pustki. Nie można zostawiać
      czegos dla nas waznego niczym tego nie wypełniając.
      ps. nie przejmuj się, 38 lat - młoda laska z Ciebiewink
      • szyszunia11 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 21:51
        szyszunia11 napisała:

        > mam nadzieję, że tym, co napisze Cie specjalnie nie zdenerwujęsmile ale pisze to
        > także do Ciebie

        * - miało byc "także do SIEBIE" - przepraszam za literówkę
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 22:01
        alez szyszuniu, co tez szyszunia...
        ja wierzylam w to powolne, afirmacyjne przygotowanie, by wyruszyc na
        poszukiwanie Wielkiego Byc Moze, ale mialam wtedy 20 lat
        pieknie byc gotowym na potyczki z czasem, gdy krem nivea starcza na
        cale cialo
        latwo byc komunista zyjac w Los Angeles i jezdzac maybachem - hasbi
        mi opowiadal ostatnio o jakims topowym zespole z jego muzycznej bajki

        zrozumiamlam szyszuniu bardzo dobrze, co powiedzialas
        prawisz madrze
        i co z tego, jak wszystko we mnie wyje, ze ja wlasnie doswiadczam
        tych madrasci

        qrwa, zmienie zaraz sygnaturke
        pasuje do mojego pejzazu wewnetrznego np to- dzisiaj mnie, jutro
        tobie, ot, takie tam epitafium ...
        • szyszunia11 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 22:09
          konwalka napisała:


          >
          > zrozumiamlam szyszuniu bardzo dobrze, co powiedzialas
          > prawisz madrze
          > i co z tego, jak wszystko we mnie wyje, ze ja wlasnie doswiadczam
          > tych madrasci

          hehe, uwierz mi, nie Ty jedna. Śmierć nie leży w naturze człowieka więc łatwa
          nie jest, ani nic co się z nią wiąże. Poza tym tych "mądrości" się nie
          doświadcza tak po prostu, to już od nas zależy, czy będziemy się kurczowo i
          nerwowo czepiać przemijającej młodości i przez to- pogłębiać się w coraz
          większej frustracji, czy wypełnimy czymś atrakcyjnym pustkę. Starzenie się
          niestety nei wiąże się automatycznie z nabywaniem mądrości i ducha - o to się
          walczy. Można być głupim jak but Matuzalemem. A można tez inaczej - uwierz mi,
          bo takie osoby znam, już bynajmniej nie w wiekowym Los Angeles.




          >
          > qrwa, zmienie zaraz sygnaturke
          > pasuje do mojego pejzazu wewnetrznego np to- dzisiaj mnie, jutro
          > tobie, ot, takie tam epitafium ...
      • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 22:38
        Ja właśnie zaczynam się przygotowywać do swojego trzeciego ćwierćwiecza i zamiast doła odczuwam coś w rodzaju radosnego podniecenia. Mam przeczucie, że będzie to bardzo dobry i twórczy okres w moim życiu - z każdym rokiem będę coraz mniej musiała i coraz więcej mogła. Wyczytuję od paru miesięcy literaturę n/t kobiet w wieku okołomenopauzalnym i znajduję w niej potwierdzenie swoich przeczuć.
        • mandziola Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:08
          Mając 25 lat?? Bo zdaje się że tyle wynosi ćwierćwiecze..;0
          • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:17
            Ale ja pisałam o trzecim ćwierćwieczu smile Zostało mi parę lat do końca drugiego.
        • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:11
          echtom- zazdraszczam

          szyszunia- ladowalam w swoje byc bez umiaru
          lubilam wiedziec
          ale niezle bylo prezentowac owo byc w odpowiedniej oprawie
          teraz juz wiem, ze musze byc stonowana, ujmujaca raczej czym innym
          niz zewnetrzem kobiecosci
          no wku...a mnie to
          • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:23
            > echtom- zazdraszczam

            To w moim przypadku nie takie trudne - mam w otoczeniu sporo aktywnych i pełnych energii kobiet w wieku 60-75 lat. I bardzo mobilizujący antyprzykład mojej własnej mamy wink
    • pitahaya1 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:15
      Najpierw jesteśmy piękne, potem powinnyśmy być mądre, w końcu ciekawe.
      • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:20
        Fajne - nadaje się do sygnaturki. W końcu będziemy jeździć autostopem do Japonii wink
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 02.07.10, 23:23

        w końcu ciekawe

        ta, dla archeologow
        veto uncertain
        • pitahaya1 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 14:38
          Nie, dla samej siebie.
          Uroda przemija.
          O wiele bardziej wolałabym, żeby ktoś zwrócił uwagę na mnie jako osobę ciekawą
          niż ładną.
          Do osób ciekawych ludzie lgną.
          Ciekawości się nie zazdrości. Ciekawości się pożąda.


          Ot, takie przemyślenia kobiety w wieku 38smile
    • czar_bajry Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 00:44
      w lustrach widza niefajne rzeczy i jest im z tym zle
      > ave

      Lustro masz do banitongue_out

      Nie martw się chyba każda kobieta po drugiej 18 miewa "gorsze dni".
      U mnie też to co kiedyś przychodziło bez trudu teraz wymaga ogromnych wyrzeczeń(
      odchudzanie), zarwana noc to już mogiła nie wspominając o tym że kiedyś po
      szampańskiej zabawie do białego rana mogłam z marszu do pracy ruszyć a teraz to
      chyba bym umarłasmile
    • majenkir Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 04:28

      No to mnie pocieszylyscie, bo myslalam, ze ja jedyna na swiecie
      starzejaca sie i tyjaca sad.
      Oprocz mlodosci zal mi jeszcze straconego na zawsze trybu zycia.
      Wiecie o co chodzi wink... Teraz mam super, rzeczywistosc przerosla
      moje najsmielsze marzenia, ale... no wlasnie - kiedy sobie
      przypominam siebie jako dwudziestoparolatke....ech.... Smutno sad
      • bi_scotti Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 06:07
        Kazdy ma inny stosunek do starzenia sie. Moge cos o swoim ... Bo ja
        juz jestem blizej tego 3 cwiercwiecza niz Echtom smile
        Dlugo czekalam na pierwszy siwy wlos. Moja najlepsza przyjaciolka
        miala taki juz w liceum, mnie sie trafil dobrze po 40-tce. Jestem z
        moich siwych wlosow dumna i szczesliwa - powaznie. Nagle zaczelam
        wygladac "interesujaco" wink Patrze z duzym zdziwieniem i pewnym
        politowaniem na zdjecia ufarbowanej pani Komorowskiej - o ilez
        seksowniej i oryginalnej wygladalaby przy Jej urodzie z naturalna
        szpakowata fryzura. Blad!
        Kazdy wiek ma swoje zachwyty. OK, nie ogladaja sie za mna najmlodsi
        nauczyciele w szkole ani uczniowie 12 klas ale intersujacy,
        szpakowaci panowie na roznych zawodowych konferencjach ... owszem wink
        Poza tym nagle zaczelam rozwijac damskie przyjaznie, ktore wczesniej
        jakos mnie omijaly. Z wiekiem zaczelam znajdowac wspolny jezyk z
        kobietami z roznych pokolen i jest to dla mnie fascynujace odkrycie
        prawie na miare pierwszego orgazmu wink
        Wracajac do wygladu. OK, zmarszczki sa i skora obwisla tu i tam -
        nie ma co udawac, ale ... widze w lustrze sympatyczna twarz pani w
        srednim wieku. Da sie lubic smile To duzo - zmarszczki sa glownie od
        smiechu i z myslenia a nie z coraz mniej ukrywanej wredzizny wink Wiec
        niech sobie beda. Odkrylam tez, ze z wiekiem budze coraz wieksze
        zaufanie. Ludzie przychodza i chca mi o sobie opowiadac tudziez
        sluchaja moich komentarzy, prosza o rady. To jest niesamowite
        odkrycie dajace duzo wiecej frajdy niz komplement od jakiegos
        malolata na dyskotece wink
        Ruszalam i ruszam sie wciaz, to nie jest zaden problem. Problem jest
        w tym, ze jednak nie moge sie juz obyc bez okularow do czytania i ze
        mamogram trzeba robic raz na rok. Ale i z tym da sie zyc smile
        Milego dojrzewania w sloncu jesieni Pieknym Paniom serdecznie zycze!
        • mamabasia Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 07:29
          Fajny post. Ja mam 37 lat, dzieci odchowane, pare kilo nadwagi-
          bardziej z powodu tarczycy niż obżarstwa, bez zmarszczek na
          szczęście i siwych włosów- jestem podobna do mamy a ona w wieku 65
          lat ma prawie gładką twarz wiec liczę na połowe tego. Denerwuje mnie
          tylko wpływ grawitacji na mój biust ale do chirurga z tym nie
          pobiegnę.
          • beniusia79 kazda rozumie twoj problem :) 03.07.10, 07:55
            msle, ze zaden problem nie jest nam brdziej blizszy smile niektore z
            nas sa troszke mlodsze, niektore starsze i doskonale cie rozumieja.
            kazda ma podobny problem, dlatego uwazam, ze kobieta oprocz urody
            powinna miec rowniez inne "doskonalosci", madrosc, zaradnosc, miec
            to "cos" w sobie, miec zainteresowania i dbac o siebie. moj profesor
            czesto mawial, ze czesto milej popatrzec na zdbana 60-tke niz na
            zaniedbana mloda 20-dziestke. widze, ze kobiety, ktore bardzo
            poswiecaja sie swej urodzie i zyja tym, ze tak sa "rozchwytywane" na
            ulicach przez panow, bardzo zle radza sobie ze starzeniem sie i
            wtedy jest zle. na naszym forum czesto pisze sie o malych poprawach
            niedoskonalosci urody. bardzo duzo mam ma za soba jakis
            maly "zabieg". mysle, ze to ok jak ma sie do tego zdrowe podejscie,
            ale wydaje mi sie, ze czlowiek traci pozniej troche rozum i chce
            wiecej i wiecej i miec w wieku 60 lat wyglad 25 latki. i to jest
            smutne.
            • beniusia79 j.w. 03.07.10, 08:00
              nie wiem sama jak ja podejde do swojego wieku za pare lat. aktulnie
              jest ok, choc przyznam, ze coraz bardziej musze o siebie dbac.
              czesciej do kosmetyczki, systematczne malowanie pazurow, o sporcie
              nie wspomne smile moim jedynym problemem sa wory pod oczami, ktorych
              pewnie kiedys sie pozbede-sa zmora w naszej rodzinie.
              • konwalka to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 12:47
                przeczytalam wszystkie odpowiedzi
                wiem, ze kilka osob bardzo dobrze wie, o czym mowie, jak nazywa sie
                moj problem naprawde
                a problem sie, niestety, powieksza
                usystematyzuje moze, bo sama sie gubie w tym, co chce napisac
                ok
                piekno wewnetrzne jest b wazne, ale dla mnie kobiecosc- wiem, jestem
                niepoprawna politycznie, niepopularna, a wrecz wroga i zua - zawsze
                miala scisly zwiazek z biologizmem, czyms takim troche
                fajnozwierzecym
                do dzisiaj pamietam dokladnie date, gdy dostalam pierwszy okres w
                zyciu
                to byl piekny dzien big_grin
                zylam wg cyklu - tzw polowka to dla mnie rewelacyjny, koci czas
                a w liceum zazdroscilam kolezankom, ktore mialay bolesne miesiaczki,
                bo to wlasnie byl bol kobiecy
                glupie, dzisiaj wiem
                ale tak wlasnie bylo
                biologia kobieca jest dla mnie b istotna
                wiec- kobiece i aktywne staruszki, ktore w UK rowniez spotykam
                czesto sa serio urocze, ale... sorry, z kobiecoscia to nie ma nic
                wspolnego - oczywiscie wg mojej prywatnej i podlej definicji
                reasumujac- nie kazda kobita w wieku prokreacyjnym jest kobieca, ale
                kazda megakobieca kobieta jest wlasnie w tym wieku - aktywnym
                biologicznie
                nic na to nie poradze
                najgorsze jest to, ze ten moj zjazd ma duzy wplywa na moje zycie
                chce mi sie beczec, bo nie potrafie pozbyc sie mysli, ze moj facet
                kocha sie ze mna tylko dlatego, ze akurat jestem pod reka uncertain:/uncertain
                patrze na siebie nago, znienawidzilam cycki zle wygladajace po ciazy
                i karmieniu, opedzam sie od mysli, ze on tez to wlasnie widzi
                i...jakby to ujac, kochamy sie pomimo watpliwych walorow
                estetycznych
                jest zle
                aha, jeszcze jedno
                fajne sa te slowa o madrosci wzrastajacej z wiekiem
                tez to zauwazylam
                tylko, ze wcale a wcale mnie to nie cieszy
                bo pamietam moja 80letnia babcie, do ktorej pasjami sciagaly
                sasiadki, zeby im poradzila jak zyc...
                wolalam, kiedy ludzie dzwonili spytac, czy skocze na mala/duza
                impreze, a nie jak do mentora
                bo - to wazne- kobiecosc byla bardzo sekusalna i sliska, a
                samorealizacja i rozwoj intelektualny to jakby moja druga czesc, ta
                obok id
                wku...a mnie to, ze teraz nie wystarczy wejsc w nowe towarzytswo i
                juz jest fajnie, juz istnieje
                teraz musze otworzyc gebe i sie produkowac, zeby nie byc tylko tlem
                przepraszam za przydlugi monolog i za to, ze moje poglady mogly
                kogos urazic
                milej soboty zycze
                zreszta zaraz pojawi sie watek wiki i zycie znowu nabierze nowego
                wymiaru
                • lukrecja34 Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 13:09
                  fajna kobitka z ciebie jestsmile i mądrze gadasz
                  nadajemy na bardzo podobnych falach-tylko mnie się tyle pisać nie chce..ale na
                  ten temat mam dokładnie takie samo zdanie.cóż mi po mądrości skoro cycki ciążą a
                  skóra wiotczeje?
                  • konwalka Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 13:25
                    lukrecja, mi sie tez nie chce pisac, ale musze to z siebie wydalic
                    bo jak dzwonie do chlopa do pracy i, jak kompletna idiotka mowie mu,
                    ze mam cus duzy brzuch, to on mi na to- a chcesz moj zobaczyc? i
                    siwy jeszcze jestem do tego
                    i koniec zwierzen malzenskich
                    tak wlasnie wyczailam, ze Ty myslisz podobnie
                    ale jak Twoj nick oznacza wiek, to jestem na najlepszej drodze do
                    znielubienia Cie, to oznacza, ze jestes 4 lata mlodsza
                    a ja powoli wlaze w faze dasow i fochow wobez mlodszych kobit
                    rewelacja, co?
                    tak czy inaczej pozdrawiam szczerzebig_grin
                    i chce sie pochwalic, ze z przodu domu zakwitly mi dwie maciejki
                    no to sie zatrace w zapachu
                    • lukrecja34 Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 14:12
                      nick powstał 2 lata temu,obecnie mam straszne 36 lat na koncie..stara dupa
                      jestem i tyle smile
                      • konwalka Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 14:29
                        sorry, odpisalam Ci nizej, nie widzac, ze juz mam re
                        slepa do tego jezde uncertain
                    • beniusia79 a nie wpadlas na to, ze mezowi sie podobasz? 03.07.10, 15:16
                      faceci widza nas czesto takie, jakie bylysmy na poczatku zwiazku. do
                      tego sa slepi i nie widza wielkich zmian w nas. moj maz nawet nie
                      zauwazyl, ze schudlam kilka kilogramow, nawet nie zauwazyl, ze
                      przytylam kiedys. on ma problem z zauwazeniem zmiany koloru moich
                      wlosow. faceci sa slepi i az tak dla nich nie jest to istotne. moim
                      zdaniem, najwieksza glupota jest informowanie wlasnie panow o tym,
                      ze brzuch sie powiekszyl bo oni i tak tego nie widza i ich to nie
                      interesuje... moj maz kiedys poprosil mnie, bym przestala mi o
                      takich rzeczach opowiadac. mial chlop racje. uwazam, ze starzenie
                      sie pewnie nie nalezy do latwych rzeczy, ale powinnac powoli sie do
                      tego przyzwyczaic bo popadniesz w depresje. czy dla ciebie liczy sie
                      tylko twoja ladna, mloda buzia?
                      • konwalka Re: a nie wpadlas na to, ze mezowi sie podobasz? 03.07.10, 15:40
                        beniusia, kilkakrotnie juz napisalam w tym watku, ale powtorze
                        nie, nie tylko buzia i figura
                        jeszcze cala reszta
                        to jest ok
                        ale tamto pierwsze jest bardzo wazne
                        i boje sie wlasnie depresji
                        • beniusia79 moze patrzac w lustro poszukaj tych 03.07.10, 18:04
                          "ladnosci" w sobie? napewno nie jest az tak zle. moze jakies spa,
                          kosmetyczka, nowa fryzura, ciuchy? wiele kobiet nie radzi sobie ze
                          starzeniem i to konczy sie czasem wlasnie gleboka depresja,
                          izolowaniem od swiata, skupianiu sie na sobie.
                • alexa0000 Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 13:34
                  Konwalko,ale temu można trochę zaradzić. Nie do konca ziołami i
                  akupunkturą,że sie tak wyrażę...ale możnawink
                  • konwalka Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 13:38
                    ?????????????????
                    a cos wiecej?
                    • alexa0000 Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 14:03
                      No wiesz, straszne słowo-ingerencjawink Niekoniecnie
                      chirurgiczna.Teraz jest tyle technik, jakies fale radiowe zamiast
                      tradycyjnego liftingu, złuszczania, wstrzykiwania poprawiające
                      napięcie skóry, kwasy hialuronowe, botoksy-nic takiego strasznego.
                      Tyle,że trzeba miec trochę w portfelu (albo wziąc mały kredyt).Mam
                      koleżanke w twoim wieku, która bardzo boi sie starzenia. Chodzi na
                      wspomniana wczesniej mezoterapię, masaże , itp. Wiele kobiet
                      korzysta z tych "dobrodziejstw", ale nie chwali się. Ja na razie
                      robiłam botoks 2 razy.Jesli będę w twoim stanie ducha, nie zawaham
                      sie oddać w rece specjalisty. Niekoniecznie po to,żeby mnie ciął-
                      bardzo brzydko bliznuję. Ale, jak wspomniałam,jest masa innych
                      skutecznych czarów, już bezsklpelowychsmile
                      • konwalka Re: to moze jeszcze kilka slow ode mnie 03.07.10, 14:07
                        alexa, piekne dzieki
                        nie mowie nie
                        ale najpierw musze wyjsc z pewnego goowna finansowego
                  • majenkir Re: 03.07.10, 13:59
                    Ale to nie jest legalne big_grin
                    • alexa0000 Re: 03.07.10, 14:04
                      Na emamie, znaczy?wink
                      • konwalka i jeszcze do lukrecji, ktora zamilkla 03.07.10, 14:28
                        obrazilas sie na konwalke?
                        nie obrazaj sie, nie znielubie lukrecji big_grin
    • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 15:41
      Boję się tego etapu, na którym Ty jesteś, nie tyle w kwestii zmian
      fizycznych bo ale tego, że się z nimi nie pogodzę. Podziwiam Cię za
      odwagę napisania o tym w takim miejscu
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 16:16
        eee, miejsce jak miejsce
        dziwie sie tylko, ze nikt mnie jeszcze nie zgnoil
        widocznie milusie nicki sa na holideju big_grin

        guderianka, do, jak to nazwalas, etapu, w ktorym ja teraz jestem,
        nie mozna sie przygotowac
        bo inna teoria, inna praktyka
        • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 16:38
          No ja też się dziwię, że jadu brak. Może to świadczyc o tym, że to
          co napisałaś bliskie jest każdej z nas. I żadna toksyna nie odważy
          się dowalać bo wie o czym piszesz?

          Jak to -nie da się przygotować? uncertain Można chyba cosik zrobić i jakos
          zaradzić, podjąć kroki zaradcze, przygotowac się mentalnie i
          psychicznie i już dzisiaj zacząć może zdrowo żyć ? Hm
          • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 16:51
            > Jak to -nie da się przygotować? uncertain Można chyba cosik zrobić i
            jakos
            > zaradzić, podjąć kroki zaradcze, przygotowac się mentalnie i
            > psychicznie i już dzisiaj zacząć może zdrowo żyć ? Hm



            przykro mi guderianka
            nie da, albo ja nie umialam
            nie da, bo to cos nieprzewidywalnego, wbrew pozorom
            tzn wiesz, ze istnieje, ale nie ma prawa dotyczyc ciebie
            kiedys, dawno temu, patrzylam na staruszki jak na odrebny gatunek
            ludzi, uroczy, ale istniejacy juz jako staruszki, od zawsze
            teraz dociera pomalu do mnie, ze to etap, a nie inna bajka
            ze to takze moja przyszlosc
            jestem w szoku, nie oswajam sie z ta mysla, tylko ja odrzucam
            najgorsze sa niespodziewane lustra na drodze#
            widze w nich dojrzala kobiete, nie siebie
            ja to ktos inny
            czuje sie jakby mnie ktos zaczarowal, ale jakby byla to bardzo zla
            wrozka
            chyba na drugie imie jej czas...
            • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:02
              Musisz znaleźć jakąś nić między sobą a tą z lustra.Tak myslę. Albo
              poprzez zmiany fizyczne tamtej-czyli nadanie jej nowej fryzury,
              figury, wymiany garderoby (big_grin )i do tego poukladanie sobie szuflad w
              głowie. Nie potrafię dokladnie wysłowić ale wiem o co Ci chodzi,
              sama czasem o tym myślę, póki mogę chwalę się wszem i wobec brakiem
              cellulitu i jedrną skora bo mam świadomość że lada chwila nadejdzie
              ten obuch w łeb i chwalić się nie będę. Ale jeśli sama nie mozesz
              nabyć kompatybilności to może z kims-terapeutą znaczy się. Który
              pomoże przejść ten czas, nauczy..
              Konwalko-a menopauza jeszcze przed nami, o ja cie pier.... e uncertain
              • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:27
                szukam bo szukania mi trzeba
                zmieniam garderobe
                chodze do bardzo dobrego fryzjera- stylisty
                wiesz, ze czasami czuje zazenowanie sama w stosunku do siebie, bo to
                wyglada jak pogon za czasem, z gory skazane na porazke
                i przypominam sama jakiegos smiesznego facecika, ktory zmienia
                samochod rodzinny na cabrio tudziez zone przechodzona na nowalijke,
                bo on dopiero teraz...
                moze terapia faktycznie?
                • krakowianka.2 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 19:14
                  konwalka, ja mam 30 kilka lat i sama ze sobą nawet dobrze się cuję,
                  ale boli mnie to, że już tyle rzeczy nie wypada w tym wieku

                  a zwłaszcza jeśli chodzi o ubranie, chodzę po sklepach, i widzę: ta
                  sukienka w kwiatki już nie dla mnie, takie rajstopy we wzorki to już
                  nie dla mnie, ta spódnica za krótka, bo w krótkiej już mi nie wypada
                  i tak dalej

                  i patrze na młode dziewczyny na ulicy i myślę: takiej todobrze, może
                  kupić sobie co jej się tylko podoba, a ja stara baba mogę tylko z
                  zazdrością popatrzeć

                  a co do garderoby, to na jaką zmieniasz? i jak się do tej pory
                  ubierałaś?

                  pytam dlatego, że ja też jestem na etapie zmiany garderoby, i
                  bardziej, niż garderoby - stylu ubierania się
                  • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 19:21
                    krakowianka- o tu się nie zgodzę . Nie uznaję : nie wypada
                    Zwłaszcza że sukienka w kwiatki nie jest różową skórzaną mini której
                    faktycznie wypada nalożyć ale 70letniej staruszce..chociaż czemu nie-
                    jesli ma zgrabne nogi i tyłek ?wink
                    "Nie wypada, żeby matka dwójki dzieci"-słysze takowe od kilku lat od
                    mojej mamy i nadal noszę glany i nadal wychodzę na dwor bez stanika
                    (latem) i nadal robię sobie tatuaże. O!
                    • krakowianka.2 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 20:17
                      guderianka, ale zobacz jak wyglądają u nas kobiety w wieku około 40

                      są najczęściej otyłe, ubrane byle jak, w jakieś wory po ziemniakach

                      jak się trafi jaaś zadbana to się RZUCA W OCZY

                      widzę to na wywiadówkach, czy w miejscach gdzie jest dużo kobiet,
                      ostatnio zawoziłam dziecko pod szkołę bo jechało na kolonie i było
                      sporo mamusiek, 4 autokary dzieci - więc i matek dużo

                      i jak tak stałam czekając, aż odjadą, to się nudziłam i oglądałam te
                      kobiety, tragedia po prostu

                      ubrane w spodnie wypchane na dupie, jakieś szaro bure bluzki, włosy
                      najczęściej krótkie, nijakie fryzur, a nawet tłuste (!)
                      jak już któraś miała spódnicę to workowatą

                      owszem, było parę zadbanych, ładnie ubranych, ale było ich dosłownie
                      KILKA

                      ja byłam ubrana w białą spódniczkę do połowy uda, białą bluzeczkę z
                      rękawami3/4 i w sandałki na szpilkach, i powiem Ci, że zle się
                      czułam, wyglądałam jak odmieniec

                      i czułam na sobie te pełne pogardy spojrzenia tych kobiet w workach

                      ale za to jak mnie mężowie tych kobiet pożerali wzrokiem, to
                      bezcenne big_grin
                      • kali_pso Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 20:23

                        Mam nadzieję, że taczkę wyścieliłaś sobie czymś miękkim?
                        Bo za tę wypowiedź....niedobrze....heheheheheheeheheh
                      • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 20:47
                        krakowianko- upał rzucił Ci się na umysł wink
                        Bycie otyłym nie wyklucza dobrego wyglądu za to wyklucza go
                        zaniedbanie i brak gustu. W pozytywny sposób warto się wyrożniać.
                        Nie daj się tej negatywnej presji i dumnie krocz z podniesioną głową
                        na swych szpileczkach wink
                        • krakowianka.2 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 21:12
                          gudeianka, no może zle się wyraziłam, kobiety z tuszą też mogą być
                          zadbane, ładnie, czysto, ubrane i tak dalej, ale takich niestety
                          jest mało w wieku ok 40 i 40+

                          no i, trzeba szczerze przyznać, że kobiet otyła, z fałdami na
                          brzuchu, na plecach, zeby nie wiem jak piękni była zadbana, zawsze
                          będzie wyglądać gorzej od zadbanej obiety sczupłej
                          • guderianka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 21:19
                            no i, trzeba szczerze przyznać, że kobiet otyła, z fałdami na
                            > brzuchu, na plecach, zeby nie wiem jak piękni była zadbana, zawsze
                            > będzie wyglądać gorzej od zadbanej obiety sczupłej


                            Nie zgadzam się-zwłaszcza ze słowem zawsze bo znam kilka takich
                            puszstych Pań, których czar i elegancja wręcz powala i niejedna
                            szczupła ładnie ubrana wygląda gorzej bo nie ma tego czegoś.
                            Seksapilu wink
                  • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 22:14
                    krakowianka- ja zawsze taka bylam bardziej jeansowa
                    teraz chadzam po sklepach i patrze, przymierzam, kombinuje,
                    dopasowuje
                    troche lnu, troche szali, ciut etnicznych klimatow
                    na razie omijam obcislosci, ale to z powodu odpychajacej tuszy
                    i nie istnieje u mnie pojecie nie wypada
                    od paru lat zyje w kraju, gdzie widok 80latki z dekoltem do pasa, ze
                    sznurem korali i krwistymi pazurami, wjezdzajacej na wozku
                    inwalidzkim do kasyna, nie jest niczym wyjatkowym
                    jak ja mam tu myslec, czy mi wypada?
                    chce mi sie, to wypada, ot co#
                    a niedawno widzialam jakas dame 50+, ktora miala przepiekny seledyn
                    na glowie
                    odwazniuejsza niz ja, bo od dawna marze o blekicie-turkusie na
                    glowie, choc na jeden dzien...
                    • bi_scotti Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 14:29
                      konwalka napisała:

                      > od dawna marze o blekicie-turkusie na
                      > glowie, choc na jeden dzien...

                      smile Moja profesor (Zawod: psychiatra dzieciecy), z ktora wspolpracuje
                      od wielu juz lat, ma cos kolo 58-59 (60 chyba w przyszlym roku, ktos
                      wspominal poczatek przygotowan do fetowania) i jest dosc znanym
                      researcher w najwiekszym szpitalu dzieciecym w kraju. Odkad Ja
                      pamietam - wlos blekitny, szatki zawsze w tonacji aqua od
                      wpadajacych w navy po slady seledynu. Figura bez wzlotow ale i bez
                      dramatycznych upadkow wink Rok temu zerwala ognisty romans (coz bylby
                      swiat wart bez plotek wink ) z 30 paro-letnim dobrze sie
                      zapowiadajacym profesorem z MIT. Facet slal bukiety i przylatywal co
                      chwila do naszego miasta ale chyba sie Jej znudzilo i odstawila
                      Go "od piersi" dosc publicznie zeby nie bylo watpliwosci. Teraz ma
                      szpakowatego jazzowego muzyka z Latin America - calkiem cute smile
                      Wniosek: moze faktycznie potrzeba Ci szalonego koloru wlosow zeby
                      sie samej w sobie zakochac i poczuc on the top of the world ...
                      Good luck smile
                      • mokka39 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 15.10.18, 10:38
                        to chyba na zachodzie tylko tak się da. U nas by były komentarze typu "dzidzia piernik", "udaje młodą" itd. A panowie to raczej tylko żonaci i dzieciaci albo nudni i toksyczni by byli do wzięcia.
          • beniusia79 gazeta mi placi juz saczy jad... 03.07.10, 18:05
            w sumie czekalam na jej komentarz, dlugo sie nie udzielala.
    • mia_siochi Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 16:18
      Kurcze...a może to kwestia podejścia? Sama nie wiem...
      Mam 35 lat i z kazdym rokiem bardziej się sobie podobam. Faktycznie,
      trudniej schudnąć, ale dojrzałam już do olania ciągłej walki z kilkoma
      kilogramami więcej... smile
      • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 16:20
        35 bylo jeszcze ok
        jak napisalam, TO stalo sie nagle, bez uprzedzenia, bez taryfy
        ulgowej
        kryzys wieku sredniego, jak ta lala, qrwa
        • kali_pso Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:05

          Widzisz, szok jest spowodowany pewnie tym przede wszystkim, że
          wszystko przyszło tak nagle...jakbyś brzydła powoli i
          systematycznie, nie byłoby tego wszystkiegowink

          Żartuję trochę, nie obraź się...

          A rozmawiałaś z mężem? Założę się, że on nic nie zauważyłsmile
          • miaowi Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:17
            No bo widzicie, dziewczyny, bo to jest tak - mamy dzieci, ludzie nam
            mówią, że teraz się mamy poświęcić, siedzieć na tyłku, że "potem
            będziemy miały czas dla siebie". A jak przychodzi potem... to nie
            możemy na siebie patrzeć w lustrze, bo wiemy, że najlepsze już za nami.
            Smutne.
          • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:19
            > Żartuję trochę, nie obraź się...
            big_grinbig_grinbig_grin
            to nie watek na emamie, to Wersal big_grin
            tak, tez zaluje, ze nie brzydlam falami
            rozpaczam, ze nie urodzilam sie brzydactwem, to teraz bylabym tylko
            stara uncertain
            • kali_pso Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:35
              rozpaczam, ze nie urodzilam sie brzydactwem, to teraz bylabym tylko
              > stara

              heheheheh...tak trzymaj i pomyśl- niektóre nawet tych 33 czy 35 lat
              bycia Piękną nie miały, szczęściarowinkpppppp
              • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:40
                > heheheheh...tak trzymaj i pomyśl- niektóre nawet tych 33 czy 35
                lat
                > bycia Piękną nie miały, szczęściarowinkpppppp

                topsz
                bede sie trzymac i pomysle big_grin
            • bi_scotti Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:44
              Bo moze szukac nalezy nie w opakowaniu a w samej np. istocie sexu,
              zmyslowosci, kobiecosci smile Przyznam, ze ja wspominam moje lata 20-te
              i nawet wczesne 30-te z pewnym zazenowaniem - jak
              bardzo "siermiezny" i basic byl sex, jak wlasciwie nieswiadoma moich
              wlasnych potrzeb i mozliwosci bywalam. To pozna 40-tka obudzila we
              mnie to "cos", odkrylam w sobie te tajemnice wink o ktorych wczesniej
              tylko w ksiazkach ... I nie mam tu na mysli wylacznie wyszukanych
              pozycji z Kamasutry wink
              Gdy konczylam 30 lat, moja mama stwierdzila, ze wchodze w najlepsza
              dekade zycia kobiety ale nie miala racji. Dziesiec lat pozniej mam
              poczucie, ze dopiero teraz jestem faktycznie 100% kobieta z pelnym
              zrozumieniem i docenieniem cudu jakim jest moje cialo. Moje cialo
              dla mnie i dla kogos z kim je czasem dziele wink I to nie ma nic
              wspolnego z obwislym biustem czy pomarszczona skora, bo zmyslowosc
              jest w detalach czesto zupelnie niewinnych i przypadkowych:
              przygryziona warga, zarozowiona malzowina, przeciagniecie palca po
              wilgotnych ustach, ruch bioder na stolku barowym ...
              Wiec ja bym sugerowala poszukiwania nie u fryzjera czy kosmetyczki
              ale we wlasnym dotyku, w tym leniwym glasknieciu wlasnej nagiej
              skory przed lustrem, czulym samo-poklepaniem sie po pupie,
              spojrzeniem na siebie z "apetytem". Kobiecosc nie zanika, nie
              umiera, wrecz przeciwnie - staje sie bardziej wyrafinowana i
              wielokrotnie bardziej zmyslowa, wrecz wyuzdana jesli jej tylko na to
              pozwolic wink Wlacz tango i zatancz nago dla siebie - brzmi kiczowato
              ale robi dobrze ... na cialo i dusze ...
              • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 18:23
                biscotti, to dobrze, ze potrafisz
                jak pisalam wczesniej, czuje sie zazenowana swoim wiekiem, wiec i do
                akceptacji daleko
                bo widze jakos obiektywna prawde, a nie to moja, wystudiowana
                i nie moge opedzic sie od mysli, ze w lozku jestem bo jestem, ale
                fajnie by bylo prezna i sprezysta pannice dojechac zamiast...tzn ze
                moj facet ma takie mysli
                to bardzo przeszkadza
                czasami uniemozliwa
                bo poajwil sie element wstydu za wlasne cialo
                o tancu pisalam wyzej czy tam nizej, nigdy nie wiem, heh...
            • joanna35 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:45
              > rozpaczam, ze nie urodzilam sie brzydactwem, to teraz bylabym
              tylko
              > stara uncertain
              >
              Konwalko, coś w tym jest. Nigdy nie byłam klasyczną pięknością(żadną
              inną też niewink i pewnie dlatego, że mam mniej do stracenia to
              łatwiej znoszę starośćwink(41lat). Rzekłabym nawet, że podobam się
              sobie bardziej niż jeszcze parę lat temu. Inna sprawa, że wzrok też
              już nie tensmile


              Konwalko, dzięki za wsparciesmile
              • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:56
                Joanno, a wiesz, co jest najlepsze?
                ze jakbys mi powiedziala- ja, 41latka,zle znosze starosc, to bym
                zaniosla sie smiechem i powiedziala, ze masz przestac pieprzyc
                farmazony, ze jestes w szczycie kariery i urody, ze jestes pieknie
                dojrzala, najpiekniej
                tak to widze z boku
                max kobiety
                dlaczego tak wymiekam przy sobie?
                moze dlatego, ze widze, ze jest takse w lustrze? uncertain
                wsparcie- coz- forumowe trzymaj sie jeno
                gdybym mogla cos zrobic w Twojej sytuacji, ale zrobiuc tak naprawde,
                serio, pomocnie, bez wahania bym to zrobila
                ja kiedys stalam przed podobna decyzja
                wybralam
                ale to, jak mawial K., calkiem inna historia...
                • konwalka Re: postarzalam sie i zbrzydlam 03.07.10, 17:57
                  dla Ciebie mialo byc - errata
    • nutka07 Dam Ci rade... 03.07.10, 18:32
      Z rady korzystasz na wlasna odpowiedzialnosc wink

      Goracy romans by Ci sie przydal.
      • beniusia79 tak, ognisty chlop 03.07.10, 18:34
        po dobrym seksiku kazda czuje sie piekna wink
      • konwalka Re: Dam Ci rade... 03.07.10, 18:57
        nie moge
        kocham swojego starego...
        • beniusia79 no to wdaj sie ze swoim starym 03.07.10, 19:05
          w goracy romans smile
        • lukrecja34 Re: Dam Ci rade... 04.07.10, 08:38
          wiesz-ja zawsze miałam dyskusyjną urodę i wydawałoby się,że starzenie nie będzie
          dla mnie tak bolesne.jakżesz się cholernie pomyliłam...nie mogę patrzeć w lustro
          bez niemal obrzydzenia bo jedyne co mam ładne to stopy
          reszta zwisa,opada i ciąży.zaczynam wyglądać jak moja matka (identyczna
          cycato-biodrzasta figura) i chyba tego najbardziej nienawidzę..trudno się
          ubrać,ciuchy albo koszmarnie drogie albo babciowe,na ingerencje
          kosmetyczno-chirurgiczne zwyczajnie mnie nie stać-no zajebiście po prostu..
          i naprawdę w duszy młodo gra-dżinsy,trampki,Rammstein na dzień dobry.tylko co z
          tego..fizyczność ogranicza
          aha-seks mam bardzo udany (choć rzadko).mój mąż z tych wielbiących swoją
          kobietę zawsze i wszędzie smile
          mój kryzys też przyszedł nagle i bez zapowiedzi,bezczelny.
          aktualnie chodzę do psychologa,żeby to wszystko do kupy poukładać
          • konwalka Re: Dam Ci rade... 04.07.10, 09:27
            o, psycholog?
            tez myslalam
            jak zapamietasz jaies madre zdanie-klucz do tej historii, to podziel
            sie prosze ze mna, pewnie bedzie pasowac jak ulal

            > aha-seks mam bardzo udany (choć rzadko).mój mąż z tych wielbiących
            swoją
            > kobietę zawsze i wszędzie smile

            big_grinbig_grinbig_grin najfajniejsze zdanie watku

            co do ciuchow - w takim razie zapraszam do mnie na wyprzedaze, na
            jakis weekend
            pod koniec lata new look, next czy dp sa za grosze, mozna sobie
            poprawic humor, tym bardziej ze rozmiarowka w next jest jakos tak
            bardzo zyczliwa
            nie wiem, gdzie mieszkasz w pl, ale na bank polaczenie aeroplianem
            jakies jest
            pzdr
            • kali_pso Re: Dam Ci rade... 04.07.10, 10:27

              Fajną to ona ma sygnaturkę..i jakby trochę w temacie wątkusmile

              Czytam to, co piszecie i...dochodzę do wniosku, że ,może warto
              jakieś łaskawe światło w łazience zamontować..tak dopóki mam jeszcze
              te 32 na karku...
    • lukrecja34 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 13:25
      do psychologa chodzę po to,żeby mi pomógł poskładać życie do kupy.a moja
      spaprane życie wynika po części z kiepskawego dzieciństwa,rodziców,którym słowo
      "kocham" nigdy przez gardło nie przeszło,śladów bicia przez ojca na
      plecach-podejrzewam,że moje bardzo krytyczne spojrzenie na siebie i kompletny
      brak samoakceptacji wynika właśnie stąd.na razie byłam na spotkaniu 3 razy więc
      o żadnych wnioskach więcej nie może być mowy ale mam nadzieję,że za jakiś czas
      spojrzę na siebie i swoją dojrzałość łaskawszym okiem.
    • beniusia79 ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 13:30
      dzieci w pracy czesto mi przypominaja jaka to ja stara juz jestem-
      dla nich wszystko powyzej 20-stki podchodzi pod wiek sredni. dla
      mojego szefa jestem z kolei smarkula,wiec gdzies sie to wszystko
      wyposrodkowywuje smile
      moja tesciowa byla piekna kobieta, w wieku 45 lat cieszyla sie
      jeszcze uroda, powodzeniem i miala swietna figure. pozniej nagle
      przyszla menopauza, zbrzydla, przytyla, postarzala sie. podziwiam
      ja, zawsze myslalam, ze bedzie miala problemy ze starzeniem sie a tu
      nic. ma nagle wiele zainteresowan, dba dalej o siebie, powodzenie ma
      u panow w swym wieku i to jej wystarcz i jakos nie popada w obled z
      tego powodu. mam ndzieje, ze podejde do tego problemu podobnie jak
      ona.
      • lukrecja34 Re: ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 13:52
        konwalko-nie obraziłam się smile (dopiero teraz doczytałam)
        zamilkłam bo mieliśmy wieczorną imprezę.no i właśnie-zakupiłam świetną kieckę
        (och i ach jak cudnie wyglądam!)a po obejrzeniu zdjęć totalna
        załamka-gruba,beznadziejna baba
        • konwalka Re: ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 13:56
          :
          spoko
          mysle, ze psycholog w Twoim przypadku to doskona;e rozwiazanie
          chyba nie jestes obiektywna w ocenie siebie
          weekend w uk na zakupach- jak najbardziej
          beniusia- podziwiam umiejetnosc cieplego mowienia o tesciowej
          • bi_scotti Re: ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 14:49
            Kobiety, co Wy z ta gruboscia?
            Ja tez mam schize na punkcie kilogramow ale WYLACZNIE w kontekscie
            zdrowia! Mnie to sie wlasciwie podobaja tluste pieknosci a juz np.
            piekna, wielka, czarna kobieta z gigantycznym biustem i wielgasna
            pupa to dla mnie jak dzielo sztuki, szczegolnie jesli wlasnie ubrana
            w jakies czerwienie, zolcie, dlugie szatki, turbanik na glowie,
            mnostwo blik-blink na szyi i rekach smile Ale zawsze w tyle glowy jest
            ta glupia mysl "cholestrol, zawal, stroke, cukrzyca, kidneys'
            faillure" etc. Wiec choc sie zachwycam, to sie zawsze i przy okazji
            pomartwie, podobnie zreszta gdy widze palczy chocby i seksowny gest
            zapalanego papierosa przypominal cos tam sympatycznego z
            przeszlosci ...
            Mnie u kobiet w moim wieku i tych ciut mlodszych przeszkadza czasem
            wspomniana wyzej attitude "nie wypada". Nie bardzo rozumiem jak to
            sie odnosi do strojow czy np. spedzania wolnego czasu. Wedlug mnie
            to sie moze odnosic wylacznie do tzw. "spojrzenia na swiat" - po
            30tce "nie wypada" juz byc slodka-idotka przecierajaca co rano oczka
            ze zdziwienia, ze swiat bywa taki "be". Wszystko inne lacznie z
            szalona garderoba, ostrymi sportami czy nocami spedzonymi na tancach
            na plazy wypada wlasciwie w kazdym wieku.
            Przyznam uczciwie, ze moje bole duchowe zwiazane ze starzeniem sie
            przyzywam zawsze przy kolejnych urodzinach moich dzieci. Gdy moja
            corka konczyla 16 lat (10 lat temu), musialam zostac zabrana przez
            moja przyjaciolke na dluuugi babski weekend na canoe z DUZA iloscia
            ciezkich portages, bo po prostu nie moglam sobie miejsca znalezc i
            czulam sie totalnie STARA. Jakos tam niby pomoglo ... W zeszlym roku
            moj najmlodszy skonczyl 18 lat i to byla czysta tragedia. Jakos sie
            z tego wygrzebalam ale po prostu nie wierze, ze mam takie stare
            dzieci - One nie moga byc moje wink
            • lukrecja34 Re: ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 15:02
              a ty wiesz-mnie się obce,puszyste kobitki tez podobają,ale tak proporcjonalnie
              zbudowane a nie nalane kloce,którym bandzioch buja się na wszystkie strony.mało
              tego-czasem patrzę na siebie w lustrze i stwierdzam,że wcale tak źle nie
              wyglądam.owszem-brzucha trochę jest,biodra owszem,cyc duży ale w sumie ok.gorzej
              jak się obejrzę na zdjęciu lub w wystawie sklepowej-cała nędza mojego wyglądu
              jest wtedy widoczna jak na dłoni..nie mogę się z tym pogodzić i już.
              • nangaparbat3 Re: ja do swej starosci juz sie przyzwyczailam :) 04.07.10, 22:34
                To się nie oglądaj.
                Ja co dzień Panu Bogu dziękuję, że na starosc wzrok psuje, więc zmarszczek i tak
                nie widzę.
    • anorektycznazdzira Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 21:22
      miałam podobnie, jak zaliczałam wyjątkowo ciężką zimę w pracy i
      musiałam zarzucić fitness (z powodu braku czasu) i przytyłam chyba z
      5 kilo. U mnie rzecz niebywała i natychmiast skutkująca gorszym
      wyglądem na twarzy. Co do reszty, to mogłoby być, zawsze byłam
      na tyle szczupła, że te 5 okazało się ładnie mieścić plus cycki
      większe chyba z 2 rozmiary. Tylko, że na własną gębę nie mogłam
      patrzeć. Rysy jakieś takie- s.t.a.r.e. Własnie stare. Kończę właśnie
      chudnąć i okazałam się wyglądać jak zawsze przedtem (cycków mi
      szkoda, ale nie ma sytuacji idealnychtongue_out). I tyle.
    • gazeta_mi_placi Re: postarzalam sie i zbrzydlam 04.07.10, 22:58
      Sypiecie jak miło big_grin
      Już wkrótce przestaniecie być nawet atrakcją dla Panów pod 60-tkę spod budki z piwem big_grin
    • ewag12 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 05.07.10, 09:40
      Mnie najbardziej martwi to , że żyjąc tak jak żyje na wysokich
      obrotach za kilka lat bardzo się postarzeje. Powód: brak czasu DLA
      SIEBIE. ZERO. NUL. Tez marzy mi się joga - ale w mojej mieścinie nie
      ma, na dvd? Do tego trzeba regularności, miejsca i czasu tylko dla
      siebie. Wieczorami jestem tak zmęczona, że jedynie wklepuje jakis
      tam krem, który akurat jest pod ręką i spać. A gdzie maseczka,
      peeling... itp

      Gdy miałyście małe dzieci - miałyście czas dla siebie? Na dzień
      dzisiejszy to jest dla mnie największy problem. Potrzebuje
      koniecznie urlopu... jeszcze 3 tygodnie...
    • whitney85 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 09:49
      Odkupuje bo właśnie taki mi dziś wątek potrzeby.
      Byłam ładna, wyglądałam młodo i tu bach, nagle coś się zmieniło. Przestaję się rozpoznawać w lustrze i źle mi z tym 😑
      • anberte1 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:02
        O jesssuu, watek sprzed 8 lat !!
        To juz trzeba bylo poczytac w milczeniu albo nowy otworzyc wink
    • martaesz Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:07
      Kochana a ja jak schudłam to mi się potworne zmarszczki porobiły. I co, jak jestem w miarę szczupła a mam zmarszczki😣, mogę Cie tym pocieszyć.
      Jednak dziewczyny miały tu rację że to przez mocne ograniczenie tłuszczów.
      I Mam 37 lat.
      • luvyana Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:52
        Nie martw się. Mi lekarz upiekszacz za każdym razem pyta, czy czasem się nie odchudzam za bardzo, a moja waga od wieeelu lat oscyluje między 60 a 62 kg, przy czym zwykle to poprostu 61.
        Posypałam się w 2010. To był najgorszy rok w moim życiu. Wyglądałam jak trup. Kościotrup. Na pogrzebie ojca zreszta usłyszałam za plecami, ze znowu mam anoreksję. A ja wtedy nie miałam czasu jeść i nie odczuwałam głodu, żywiłam się latte z MC i fajkami przez 3 mce jego walki z choroba. Potem wcale nie było lepiej. Miałam półroczne dziecko, do opieki matkę ojca, własna matkę, za która wszystko wcześniej robił mój ojciec i która nagle musiała zacząć radzić sobie sama.
        Zaczęłam topić stres w alko i fajkach... i tak z w miarę atrakcyjnej młodej kobiety zamieniłam się w zniszczona 30tke. W ciągu jednego roku.
        Wyglądałam na 10 lat starsza. Czułam się jakby przejechał po mnie traktor. Do tego dwa lata później wróciłam do pracy pod skrzydła psychopatki.
        Na 33 urodziny zrobiłam botoks, wypełniłam bruzdy, rok później podciągnęłam twarz nićmi, które okazały się zwykłym kwasem hialuronowym. Potem urodziłam trzecie dziecko. Wcześniej chciałam mieć poprawiony biust, ale raz ze kasa, dwa ze bałam się, ze będę się z nimi dziwnie czuła. Ale jak najmłodsze miało 6 tygodni, trafiłam do szpitala onko z podejrzeniem raka szyjki macicy. Kto mnie zna, ten wie, ze im tragiczniejsza sytuacja dotycząca mnie, tym bardziej skupiam się na odsunięciu i obśmianiu dramatów. Jako, ze karmiłam piersią i w szpitalu mieli mi pobrać wycinek do badań histo, dziecie zostało w domu z moim mężem i odciągniętym pokarmem, a ja z laktatorem udałam się na oddział. No i wtedy czytałam Bondę ;pochłaniacz zapachów? Czy jakoś tak. Sama nie wiem, jak to się stało, ze zapomniałam o bożym świecie i ocknęłam się, gdy mi mleko poleciało na książkę. Czytam w pozycji fakira wink
        Poszłam do kibla po laktator (był w kosmetyczce) , patrzę w lustro.... a tam.... najpiękniejszy biust ever! Jędrny! Okrągły! Cuuudo!!!! Pyknelam fotę.
        Potem z ta fota chodziłam na konsultacje do chirurgów i mówiłam, ze chce taki.
        Jak zrobiłam biust, to uznałam mojego chirurga za godnego zaufania i podciagnelam twarz nićmi z haczykami.
        I to był ostatni inwazyjny zabieg.
        Teraz jako prawie 40tka czuje ze nadrobiłam. Ze wyglądam na swój wiek, a nie na 50tke.
        Przestałam eksperymentować, zaufałam jednemu lekarzowi, który nawet za dopłata nie zrobi nic, co nie zgadza sie z jego etyka zawodowa. I czasem mnie to wkurza, ale potem wiem, ze ma racje.
        Nasze emocje i podejście do życia zależą od wielu czynników. Widuje zrobione konkretnie kobiety z których bije ta sama niepewność i u których widać kolce (takie wrogie nastawienie do innych, żeby nikt ich pierwszy nie zaatakował) , widuje piękne 60latki bez grama ingerencji medycyny estetycznej, z których bije wewnętrzne piękno i to słynne coś.

        Ale podsumowując. Można dbać o siebie przez 30 lat, a jeden rok zniszczy to wszystko w pył.
        • piekna_remedios4 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 14:37
          Shellerka to już nie pamiętasz jak pół roku temu wyglądałaś wg forumek na swoją ciotkę 50-latkę? Co wątek to wymyślasz nowa historię, pamietam bardzo dobrze jak tysiąc razy zaprzeczałaś, że majstrowałaś przy twarzy. „Tylko górna warga, raz, dawno temu, wszytsko zeszło”. Jesteś patologiczną kłamczuchą czy uważasz czytelniczki za półmózgi?
          Nie wyglądasz na swój wiek, nie łudź się. Jestem rok młodsza a wyglądasz na moją matkę.
          • luvyana Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 15:02
            Zarzucano mi ze mam usta jak pontony i powiększone policzki. Co akurat nie miało z prawda nic wspólnego.
            Nie. Nie wyglądam na 50 lat. Wyglądam na tyle ile mam i jestem z tego powodu usatysfakcjonowana.
            • piekna_remedios4 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 19:36
              You wish
      • 35wcieniu Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:59
        A autorka jest juz pod piecdziesiatke bo watek sprzed 8 lat.
    • bei Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:24
      Zwyczajnie jesteś w stosunku do siebie zbyt krytyczna. Mnie to co teraz Ciebie dopadło pierwszy raz gdy miałam 27 lat, i zostało. Mimo, ze inni myślą inaczej.
      Oglądaj komedie, zmień krem, włącz ćwiczenia kardio- wychodzisz z psem próbuj podbiegać przez krótkie odcinki.
      Qp coś z garderoby-coś, w czymś poczujesz się dobrze. Próbuj ćwiczyć- np podczas mycia zębów możesz robić wymachy nogą na boki, albo wypady, poszukaj ćwiczeń na schodach (yt), albo wchodzisz do góry to po dwa stopnie, qp stepperze, albo leg magic- wystarczy minuta dziennie by po miesiącu zauważyć mięśnie. To nawet nie chodzi o mięśnie, to chodzi o psychiczny komfort, ze robisz coś dla siebie😊 Zrób badania!
      • pade Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 10:44
        Moim zdaniem chodzi o kompletnie coś innego Bei. O bunt, złość, niezgodę, o taki etap, który trzeba przejść, jak w żałobie, zanim się zaakceptuje rzeczywistość.
        Osiem lat minęło, Konwalka ma już chyba ten etap za sobąsmile
        • vinca Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:09
          Ja mam 38 lat i wierze, ze w tym wieku jeszcze duzo mozna nadrobić ruchem. Później zresztą pewnie też tylko moze efekty nie tak spektakularne. Gorzej, ze czasu na ten ruch mało...
      • 35wcieniu Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 11:01
        Mysle ze juz to ogarnela, watek ma prawie dekade tongue_out
        • gama2003 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:25
          A ja myślę, że na złość właśnie wypiękniała i ma te tam zmarszczki w nosie. Skoro w nosie to niewidoczne.
          W pewnym magicznym wieku są dni, kiedy wygląda się marnie i staro. Są i takie, że z całkiem bliska 😉 młodo, młodawo i ( co dziwi te młode i pewne swojej wiecznej młodości) atrakcyjnie.
          Wiem po sobie 😉.
          I tym wszystkim ryczącym i gorącym 40+ życzę jak najwięcej dni, kiedy zmarszczki ma się w nosie a błysk w oku przyciąga spojrzenia. Nawet te własne - w lustro.
    • barattolina Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:23
      U mnie były to dwa skoki. Po 26 i 35 rokiem życia. Teraz mam 38 i rysy twarzy inne niż 10 lat temu. Już nawet nie chodzi o zmarszczki, tylko o owal twarzy. Oczy też się zapadły. Koleżanka mówi że po 40tce dopiero zaczyna być jazda. Ze zdziwieniem zauważam, ze moje ciało nie jest tak jędrne jak kiedyś.
      No ale mam to gdzieś w sumie i nic z tym nie robię, poza regularnymi wizytami u kosmetyczki.

      Mam tylko jedno marzenie - zmniejszyć cycki! Mam miseczkę D, a chciałabym mieć A albo B. Trzyma mnie tylko strach i cena zabiegu. Gdyby nie to juz dawno latałabym bez stanika.
    • echtom Dopiero teraz zauważyłam, że to wątek archiwalny 14.10.18, 13:30
      ale przyjemnie przeczytać po 8 latach, jak się spełniły moje ówczesne przeczucia smile W którymś poście pojawił się motyw lustra i przypomniałam sobie, że byłam niedawno w kawiarni, w której lustro w toalecie miało napis: "Wyglądasz super" smile
    • hungaria Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 13:57
      Po 10 latach temat jest aktualny dla mnie. Nie mam jeszcze 40, a w którymś momencie przestałam poznawać siebie w lustrze sad Wiotka skóra i smutna, opadająca twarz. Na razie ostrzyknęłam się kwasem hialuronowym (trochę pomogło) i zapisuję się na basen. Wcześniej ćwiczyłam raczej łagodnie, może jakieś żwawsze ruchy pomogą.

      Dziwię się też trochę dziewczynom, które opisują widoczne oznaki zaraz po 30, to chyba raczej w głowie? Chyba, że ktoś pali i nadużywa solarium.
      • bazia8 Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 15:18
        Mam 44, w wieku 30 lat to jeszcze dzieckiem byłam smile oznaki starzenia są, ale jak napisała Claudel w wątku obok - moje ciało, to moja historia.
      • echtom Re: postarzalam sie i zbrzydlam 14.10.18, 16:47
        W wieku 35-40 lat wyglądałam idealnie, bo zawsze miałam okrągłą twarz, a z wiekiem owal mi nieco wyszlachetniał wink Zaczęłam się wyraźnie starzeć od 47. roku życia i zauważyłam na spotkaniach klasowych, że moje koleżanki też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka