Dodaj do ulubionych

Pytanie do Mam dzieci w podstawówce.

06.07.10, 22:42
Czy Wasze dzieci dalej są katowane na polskim lekturami typu "Nasza Szkapa"
albo "Antek"?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 06.07.10, 23:00
      Nie - są katowane królem Maciusiem za to.
      • truscaveczka Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 06:50
        Brrrr, to takie depresyjne sad
    • gabrielle76 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 06.07.10, 23:02
      mój syn własnie skonczył podstawówke i nie przerabiał żadnej z tych książek
    • solaris31 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 06.07.10, 23:05
      króla Maciusia nienawidziłam confused

      a te nowelki fajne wink

      mówiąc serio, teraz duzo zalezy od nauczycieli, bo to oni wybierają
      lektury z kanonu. a kanon na pewno gdzieś w necie można znaleźć.
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 06.07.10, 23:22
        To może chociaż skatowany "Janko Muzykant"?
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 00:33
          antek i janko sa fantastyczni. uwielbialam czytac o takich patologiach jeszcze fajne bylo ;mieszkanie na poddaszu' czy cus takiego. o rodzenstwie bez matki. natomiast 'krol macius pierwszy' to grube niepoeozumienie
          • lolinka2 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 07:54
            to był Pokój Na Poddaszu - coś kiepsko z polskim stoicie koleżanko, i
            to zaledwie z zakresu SP.....
            • orissa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:01
              Koleżanka też coś kiepsko z polskim stoi i to również z zakresu SP.

              lolinka2 napisała:

              > to był Pokój Na Poddaszu
              • truscaveczka Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:22
                To ja jeszcze gorzej - jestem polonistką i pierwsze słyszę, żeby Pnp
                był lekturą w SP.
                • kontopremiumizelkazaglowe Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:33
                  u mnie tylko Janko byl lektura obowiazkowa. Antka i Pokoj znalazlam w domu.
                  • lolinka2 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 19:21
                    Antka nie mieliście????? Serio????
                    Ojj, to nas polonistka przeciągnęła ostro przez literaturę, jak
                    widzę...
                • lolinka2 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 19:19
                  u mnie figurował na liście dodatkowych, omawiany nie był, ale jako
                  dziewczę pilne, sięgnęłam - i cholera żałuję.....
                • jklk Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:54
                  > To ja jeszcze gorzej - jestem polonistką i pierwsze słyszę, żeby
                  Pnp
                  > był lekturą w SP.

                  Kiedyś był, ale za głębokiej komuny. Przecież to dzieło Wandy
                  Wasilewskiej, to jakżesz by mogło go zabraknąć smile
                  Mnie też poruszył do głebi ten Pokój.

                  A co do współczesnych lektur, to pełna wolnoamerykanka moim zdaniem -
                  nauczyciele wybierają z listy, co im sie podoba. Generalnie chyba
                  mniej jest tych lektur do czytania niż kiedyś (choć może mi się
                  wydaje?).
                  Mi się nie podoba, że tyle staroci czytali (ale może to nauczycielka
                  mojej córki takie miała upodobania?).
                • jklk Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:54
                  > To ja jeszcze gorzej - jestem polonistką i pierwsze słyszę, żeby
                  Pnp
                  > był lekturą w SP.

                  Kiedyś był, ale za głębokiej komuny. Przecież to dzieło Wandy
                  Wasilewskiej, to jakżesz by mogło go zabraknąć smile
                  Mnie też poruszył do głebi ten Pokój.

                  A co do współczesnych lektur, to pełna wolnoamerykanka moim zdaniem -
                  nauczyciele wybierają z listy, co im sie podoba. Generalnie chyba
                  mniej jest tych lektur do czytania niż kiedyś (choć może mi się
                  wydaje?).
                  Mi się nie podoba, że tyle staroci czytali (ale może to nauczycielka
                  mojej córki takie miała upodobania?).
    • aluc Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 08:07
      jest znacznie gorzej - są katowane Dziećmi z Bullerbyn
      to jest dopiero beznadziejna nuda, mówię to bez cienia ironii
      • mia_siochi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 08:12
        Jak byłam w podstawówce to uwielbiałam tę książkę smile
        Jak ją przeczytałam (nie była omawiana na lekcjach) to pamiętam ze
        innych ksiązek autorki szukałam smile Nie pamiętam z jakim efektem wink
        • lila1974 mia_siochi 07.07.10, 09:22
          Jesli szukałas książek Astrid lindgren to z całego serca polecam ci:
          https://www.vividvoices.de/ronja%20voll.jpg
          • blekitny.zamek Re: mia_siochi 07.07.10, 09:40
            potwierdzam i polecam jeszcze-"Bracia Lwie Serce"
            piękna i wzruszająca opowieśc o Nangijali
            Moim dzieciom bardzo się podobało,chociaż miałam wątpliwości,czy nie za
            smutne,jak na ten wiek.
            • mia_siochi Re: mia_siochi 07.07.10, 16:47
              Dzięki dziewczyny, ale juz za stara na to jestem smile
              W trzeciej klasie podstawówki to czytałam smile
              • lila1974 Re: mia_siochi 07.07.10, 20:20
                Na te dwie pozycje nigdy nie jest się za starym - Ronję pożyczyłam tacie w rejs
                - był nią zachwycony ... w dodatku domyślił się "dlaczego" mu ją dałam smile
                • chloe30 Re: mia_siochi 07.07.10, 21:40
                  Lila
                  ja Ronję kupiła kilka lat temu na allegro, tylko dlatego że uwielbia Astrid
                  Lindgren smile No i sie nie zawiodłam!
                  A czy nie było filmu o Ronji? Bo mi gdzieś dzwoni chyba???
                  • lila1974 Re: mia_siochi 07.07.10, 22:27
                    Był, ale nie chcę oglądać ... Ronja jest tylko na łamach ksiazki i w mojej
                    wyobraźni smile
                    • melmire Re: mia_siochi 07.07.10, 22:31
                      Film widzialam, i byl naprawde niezly - ale rozumiem niechec do ogladania
                      ekranizacji ukochanej ksiazki smile
      • izabellaz1 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:00
        Omawialiśmy to z córą...tylko, że Ona jeszcze 5 lat nie skończyła więc się
        podoba. Faktycznie za ok. 2 lata myślę, że będzie na to za duża big_grin
      • blekitny.zamek Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:36
        Dzieci z Bullerbyn,nudne???
        Nie wierzę,że ty tak serio!
        • zona_mi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 10:04
          Dzieci z Bullerbyn są dla pięcio-sześciolatkó, a nie dla
          poważnych uczniów podstawówek.
          tak samo Karolcia - dla pięciolatków w sam raz i fajna, a już
          starszym trąci myszką i w ogóle nudnawa.
          A wiecie, że powstała dalsza część przygód Karolci, wydana chyba ze
          dwa lata temu?

          https://imguser.gandalf.com.pl/pd_176370.jpg
          • gku25 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 10:12

            > A wiecie, że powstała dalsza część przygód Karolci, wydana chyba ze
            > dwa lata temu?

            To może jakieś wznowienie było, bo czytałam te przygody naście lat temu.
            • iwles Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 10:59

              niemożliwe smile


              może czytałaś tę ksiażkę ?

              https://www.kdc.pl/pub/mm/img/220/355817.jpg
            • zona_mi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 15:34
              > To może jakieś wznowienie było, bo czytałam te przygody naście lat
              temu.

              Mogłaś czytać Karolcię i Witaj, Karolciu M. Kruger -
              Wakacje napisał inny autor, niedawno.
              • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 15:38
                Chodzi może o Karolcię od niebieskiego koralika?
          • malila Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 10:24
            Uwielbiałam Karolcię w wieku wczesnopodstawówkowym. Lubiłam
            Dzieci z Bullerbyn. Jako pięciolatka Karolcią zapewne
            bym pogardzila, bo wtedy byłam na etapie Bursztynowego drzewa,
            Konika Garbuska
            i Diabelskich skrzypiec tongue_out
            • malila A najnudniejszą książką, 07.07.10, 11:01
              jaką musiałam przeczytać był Plastusiowy pamiętnik.
              • piegowata9 Re: A najnudniejszą książką, 07.07.10, 21:13
                W porównaniu z "Na jagody" Plastuś na literackiego Nobla zasługuje!!!
                wink
        • aluc Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 10:37
          nudne, nudziły mnie 30 lat temu i teraz też nudzą
          ale ja generalnie nie przepadam za Astrid L., znaczy doceniam,
          szanuję, ale mnie nie powala

          w "tamtym" wieku zdecydowanie wolałam Cudowną podróż Selmy Lagerloef,
          Księgę dżungli i podobne, jak również W pustyni i w puszczy, którą
          obrzydziło mi dopiero szkolne omawianie wink
    • mama303 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 09:14
      U nas w I klasie było "jak Wojtek został strażakiem". Moja córka nie
      mogła zrozumieć dlaczego rodzice zostawili małe dziecko w łóżeczku i
      poszli w pole. Czasy się jednak zmieniają smile.
      • k1234561 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 12:34
        W ubiegłym roku szkolnym,córka przerabiała Zaczarowaną
        Zagrodę,Karolcię, Filonka Bezogonka,Doktora Dolittle.Część jej się
        podobała część nie.
        A w przyszłym roku tj.w III klasie będą Dzieci z Bulerbyn i
        Anaruk,chłopiec z Grenlandii,może pani coś jeszcze dorzuci,bo
        obydwiele lektury moim zdaniem beznadziejne i staroświeckie.
        Swoją drogą muszę z ciekawości zobaczyć co jest w tym kanonie
        lektur,czy same takie archaiczne czytadła.Potem się nauczyciele
        dziwią czemu dzieci nie lubią czytać.
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 12:40
          pamietam jeszcze, ze podobaly mi sie : 'oto jest kasia' i 'chlopak na opak'
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 16:55
            "Oto jest Kasia" fajna książka,taka życiowa i w odróżnieniu od wielu różnych
            obowiązkowych nowel nie umiera (ani nie jest katowane i nie cierpi wielkiej
            biedy i głodu) żadne dziecko...
            • anorektycznazdzira Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 22:52
              No jak, siostra skatowała (poprzez zaniechanie odpowiednich działań
              opiekuńczych) swoją siostrę w wieku niemowlęcym. Hardcore. Będąc w
              podstawówce czytałam z wypiekami i w pełni solidaryzowałam się z Kasią.
              Co ciekawe, nie posiadam młodszego rodzeństwa tongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 23:10
                Była zazdrosna i chyba raz zostawiła?
                Ale żeby od razu skatowała big_grin
    • zawszexyz Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 13:31
      dlaczego katowane??? wytlumacz bo nie rozumiem, mi sie akurat te
      ksiazki podobaly, tak samo jak dzieci z Bullerbyn ( uwielbialam i
      czytalam wielokrotnie)i mam nadzieje, ze moim dzieciom tez sie
      spodobaja
      do k1234561 : to, ze ksiazki nie sa wspolczesne to znaczy , ze nie
      dobre? dlaczego archaiczne czytadla maja zniechecic dzieci do
      czytania?
      • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 14:11
        Jestem zdania, że warto czytać ( i omawiać) książki, które są świadectwem epoki,
        wydarzeń a nie tylko komiksy typu Spiderman.
        Dzieci z Bullerbyn - świetna książka- nie wiem czy wiecie, ale przed laty było
        wydane jeszcze Dzień Dziecka w Bullerbyn. Opowieść o dzieciach dla dzieci,
        podobnie jak Dynastia Miziołków, cały cykl Mikołajków.
        Nowelki pozytywistyczne trudno uznać za chłam i materiał do katowania dzieci. Są
        krótkie, napisane względnie prostym językiem, ukazują życie- a w każdym razie
        jego fragment- oczami współczesnych.
        Pokój na poddaszu był kiedyś ( bardzo dawno temu, gdy moja mama chodziła do
        szkoły) lekturą obowiązkową. Jej autorką była........Wanda Wasilewska. Tak to
        nie omyłka. Czytałam tę książkę gdy nie była juz lekturą i jest to smutna
        opowieść o sierotach żyjących w czasach międzywojennych. Są oczywiście aluzje
        polityczne, przemycone treści bardziej zrozumiałe dla dorosłych niż dzieci.
        Moje dzieci wychowały się głównie na legendach i baśniach.
        • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 15:42
          >Nowelki pozytywistyczne trudno uznać za chłam i materiał do katowania dzieci. Są
          krótkie, napisane względnie prostym językiem, ukazują życie- a w każdym razie
          jego fragment- oczami współczesnych.

          Chłam nie,ale co wrażliwsze dziecko...
          Te opisy katowania (aż na śmierć) biednego Janka Muzykanta,ta biedna szkapa od trójki dzieci umierającej na suchoty matki,mnie jako dziecko bardzo to zdołowało i miałam depresję.
          Albo Rozalka w piecu.
          Umierająca Anielka (też pamiętacie?)..
          Opis katowania psa w Sierotce Marysi (bardziej mi go było żal niż rzeczonej Marysi)..
          Czy to odpowiednie lektury dla 8-11-latków?

          • ira_07 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 16:05
            > Chłam nie,ale co wrażliwsze dziecko...

            No tak, wszak świat jest piękny i kolorowy, nie ma głodu i cierpienia. Wcale.

            > Te opisy katowania (aż na śmierć) biednego Janka Muzykanta

            Widać Janka nie czytałaś, nie ma w JM opisów katowania. Stójka bije Janka, Janko
            woła matkę, ale żadnych opisów katowania nie ma.

            > Albo Rozalka w piecu.
            > Umierająca Anielka (też pamiętacie?)..

            Twórczość Prusa dotykała problemów dzieci, po prostu, jakbyś uważała w szkole to
            byś wiedziałatongue_out Ach, chyba, że Prusa wywalić z listy lektur, bo dzieci dziś
            taaakie wrażliwe. Wszak kreskówki na CN to cud, miód i orzeszki.
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 16:52
              janko jest w 5 lub 6 klasie wiec nie male dzieci
            • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 16:53
              Ale nagromadzenie bólu i cierpienia w lekturach szkolnych jest wybitnie duże...
              Nie wiem czy 20% przerabianych lektur ma tzw.dobre zakończenie...
              Polacy i bez tego uchodzą za naród malkontentów i ponuraków...
              Sądząc po lekturach (przynajmniej tych za "moich" czasów) serwowanych dzieciakom
              od małego w sumie się nie dziwię...
              Te wszystkie nowele Prusa,Konopnickiej,Dąbrowskiej,Sienkiewicza...
              Co do kreskówek nie ma obowiązku oglądania,a lekturę musisz przerobić..

          • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 19:09
            Okrucieństwo masz i w baśniach Grimma i Andersena i w kreskówkach i komiksach i
            legendach- wszędzie. Dziecko zetnie się z nimi także w W-11, kryminałach-
            oglada, ogląda nie łudźcie się, że nie.....i oby nie w realu.
            • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 20:12
              Bajki czytane w domu mogą wybrać rodzice (niekoniecznie braci Grimm),czy trzeba koniecznie dokładać do całego syfu który wymieniłaś obowiązkowe okrutne/porażające beznadzieją lektury???
              • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:02
                Czy jesteś wstanie kontrolowac wszystkie baśnie czytane w przedszkolu - wątpię.
                Czy będziesz kontrolować ABSOLUTNIE wszystko co dziecko zobaczy czy usłyszy?
                Zapewniam, ze to niemożliwe.
                Nowelki pozytywistyczne nie są "porażająco beznadziejne" są świadectwem epoki (
                koniec XIX wieku). Ukazują postaci dzieci, najczęściej na wsi, los robotników,
                biedoty miejskiej, Żydów. Przy okazji czytelnik dowiaduje się jak rodził sie w
                owych czasach przemysł, jaka mieli ludzie mentalność, jak wygladało ich życie.
                A, że nie zawsze było cukierkowo, kolorowo i bezmyslnie to juz insza inszość.
                Nie uchroni się dziecka przed informacjami o całym złu tego świata. Usłyszy
                wiadomości, że na wojnie giną ludzie, głodują dzieci w Afryce, pożary/powodzie
                niszczą dobytek, widzą autentyczny płacz i rozpacz.
                Jestem przeciwna np. zabieraniu małych dzieci na pogrzeby, bo nie muszą widzieć
                całej otoczki tej smutnej uroczystości, płaczu najbliższych itd. Jestem
                zwolenniczka literatury.
          • lolinka2 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 19:17
            masz rację gazeta. (kurka, chyba się starzeję - nie myślałam, że ci
            przytaknę kiedykolwiek.....)
            pomyślałam czytając ten wątek, że w klasach 1-3 jest lightowo. Potem
            od IV te Janki, Antki i inne umierające na ślepotę z niewyjaśnionych
            przyczyn konie.... moja córka jest obłędnie wrażliwa. Nie mogę jej
            wyłączać z zajęć j. polskiego... bo to bez sensu, z drugiej strony -
            o ile znacząco się nie zmieni (w domyśle: stan jej emocji/psychiki -
            jak zwał) to czarno widzę te lektury... trauma jak nic.
    • peliczapla Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 13:58
      Tak, był i "Antek", i "Janko muzykant", i nawet "O krasnoludkach i o sierotce
      Marysi". Zwłaszcza to ostatnie wspominane przez dzieci jako przenudne kuriozum.
      Cóż, współcześni podstawówkowicze, rozczytani w Harrym Potterze i Narnii,
      gustują bardziej w przygodówkach i fantasy. Lubili Hobbita, niektórzy też
      opowiadania Lema - i to zarówno chłopcy, jak i dziewczęta. Świat Bullerbyn
      odpowiadał im bardziej w ostatnich latach przedszkola czy pierwszych szkoły.
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 15:08
        'pokoj na poddaszu' obsadzony w okresie miedzywojennym ? to by duzo mi tlumaczylo bo jako dziecko myslalam, ze to lata szescdziesiate bo ksiazka byla rodzicow big_grin
        • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 19:07
          Była to lektura obowiązkowa mojej mamy ( rocznik 1944). Ja już jej nie miałam,
          ale czytałam bo była w domu. Książka o tym jak radzi sobie Anka ( o ile dobrze
          pamiętam), po smierci rodziców, jak musi pracować w fabryce - czytaj u
          kapitalisty-, aby wyżywić i zapewnić naukę młodszej siostrze i bratu i nie
          dopuścić, aby dzieci znalazły się w sierocińcu. Kapitalista stworzył złe warunki
          pracy i doprowadził - pośrednio- do śmierci matki ( choroba płuc).Mieszkają w
          podłych warunkach - własnie w pokoju na poddaszu.
          W latach 60 czyli za Gomułki taka sytuacja w propagandzie i literaturze tego
          okresu raczej nie mogła mieć miejsca - gdzie kapitalista? Gdzie konieczność
          pracy 16 letniej dziewczyny itd.
          Róznie mozna oceniać tę książkę, dla mnie był to przerysowany i przejaskrawiony
          obrazek na potrzeby ówczesnej propagandy, ale jakoś ilustrujący życie
          niewykwalifikowanych robotników w Polsce w czasach Wielkiego Kryzysu.
    • zona_mi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 16:56
      Tę samą.
      I od niebieskiej kredki.
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 20:08
        Marzyłam o posiadaniu tego koralika bardzo big_grin
    • piegowata9 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:19
      Jak przeglądam ten okrojony kanon lektur, to się zastanawiam KOMU DO
      CIĘŻKIEJ FEBRY PAN KLEKS PRZESZKADZAŁ???
      • piegowata9 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:24
        Wrrróć!
        Sprawdziłam. W kanonie jest. To czemu moje dziecię go nie przerabiało?
        • aluc Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:26
          w III klasie, o ile pamiętam...
          może to i lepiej, że nie przerabiało?
          daj mu do czytania, co się ma przerabianiem zniechęcić smile
        • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:33
          Czy lektury, zwłaszcza te w młodszych klasach, trzeba "przerabiać"? Dlaczego nie
          można ich po prostu czytać i rozmawiać o nich z dziećmi? Zabrać na film czy do
          teatru? Wymyślić zabawę inspirowaną lekturą? Pokazać miejsca opisywane?
          Opowiedzieć jak odbierało się tę książkę przed laty?
          Myslę, że wiem. To wymaga jednak pracy, inwencji, czasem jest to dość nudne
          zajęcie. O wiele lepiej zwalić owe "przerabianie" na szkołe, ponarzekać na Antka
          czy Anielkę, siąść w fotelu i udawać, że się nie widzi jak dziecko z zapałem gra
          na kompie i zabija kolejne "życia" jakiegoś "mena".
          • lolinka2 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:39
            protozoa napisała:
            > O wiele lepiej zwalić owe "przerabianie" na szkołe, ponarzekać na
            > Antka czy Anielkę, siąść w fotelu i udawać, że się nie widzi jak
            > dziecko z zapałem gra na kompie i zabija kolejne "życia" jakiegoś
            > "mena".

            A ty tak z doświadczeń osobistych...? zerkasz znad laptopa i
            opisujesz co widzisz?
            • protozoa Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 21:49
              A wyobraź sobie, że nie.Mam dorosłe dzieci. Gdy były małe, w wieku przedszkolnym
              - i jeszcze wcześniej- podstawówkowym a nawet gimnazjalnym podsuwałam lektury,
              rozmawialiśmy na ich temat, porównywalismy odczucia itd.
              Gdy tylko mogłam pokazywałam dzieciom miejsca, w których żyli itworzyli pisarze,
              poeci, muzycy. Często chodziliśmy na wystawy, na koncerty. I to naprawdę
              zaprocentowało. Dla nas Egipt to nie plaża nad Morzem Czerwonym, basen i hotel 4
              czy 5*.
          • piegowata9 Re: Pytanie do Mam dzieci w podstawówce. 07.07.10, 22:46
            > Myslę, że wiem. To wymaga jednak pracy, inwencji, czasem jest to
            dość >nudne zajęcie. O wiele lepiej zwalić owe "przerabianie" na
            szkołe, >ponarzekać na Antka czy Anielkę, siąść w fotelu i udawać, że
            się nie >widzi jak dziecko z zapałem gra na kompie i zabija kolejne
            "życia" >jakiegoś "mena".

            Podpisałaś się pod moim postem, więc czuję się wywołana do
            odpowiedzi...
            Myślę, że mało wiesz. Albo myślisz stereotypami.
            Akurat moje dziecko bardzo dużo czyta (i to w szerokim zakresie: od
            tzw. literatury pięknej, poprzez typowe i modne obecnie pozycje dla
            młodzieży, leksykony po "dorosłe" gazety). Na tyle dużo, że akurat
            nie czuję się w obowiązku podsyłania jej książek z kanonu lektur
            szkolnych. Co nie oznacza, że tego w ogóle nie robię. Literatura
            dziecięca i młodzieżowa jest jednak na tyle bogata, że i tak raczej
            nie uda jej się przeczytać wszystkich pozycji. Obecnie zachęcamy ją
            np. do zaprzyjaźnienia się z Niziurskim.

            W kinie i teatrze też bywa. Co nie oznacza, że nie jest na bieżąco z
            grami komputerowymi. Wszystko w granicach rozsądku.
    • anorektycznazdzira NIE 07.07.10, 22:48
      I Łyska na razie też jeszcze nie było.
      Janko Muzykant też nas minął.
      Za to był Hobbit.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka