15.07.10, 11:23
Dziś trybunał konstytucyjny ma się wypowiedzieć na temat zrównania
wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Ciekawa jestem co sądzicie na
ten temat?
Ja sama jestem z rodziny, gdzie wpojono mi, że pracować trzeba ile
się da, ojciec pracował prawie do 70, a mama mimo, że miała
możliwość wcześniejszej emerytury kończy pracę dopiero teraz kiedy
ma 64 lata. Ja sama planuję pracować dopóki zdrowie pozwoli, bo
chęci myślę, że mi nie zabraknie. No, ale... jestem trochę po 30
więc kupa lat pracy przede mną i ciekawa jestem czy mi się podejście
nie zmieni. Nie chcę tez wylądować na emeryturze co prawda w wieku
55 lat ale z 500 zł w kieszeni, a to chyba nas niestety czeka
patrząc na prognozy firm ubezpieczeniowych.
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: emerytury 15.07.10, 11:28
      nie snuje az tak dalekosieznych planow, wszak skad moge wiedziec,
      czy do szescdziesiatki w ogole dozyjebig_grin
    • nangaparbat3 Re: emerytury 15.07.10, 11:28
      Póki zdrowie pozwoli, motywacja finansowa jest bardzo ważna, ale nie pierwszorzędna.
    • gazeta_mi_placi Re: emerytury 15.07.10, 13:11
      Jeżeli oboje zrównują do 60 lat to jestem na tak big_grin
    • solaris31 Re: emerytury 15.07.10, 13:38
      każdy powinien mieć możliwość przechodzenia na emeryturę powiedzmy -
      po 40 latach pracy, niezależnie od wieku. do pewnego wieku możnaby
      pracować, ale potem już nie - powiedzmy - 79 -lat i emerytura
      przymusowa, bez mozliwości dorabiania.

      nic mnie tak nie drażni, jak człowiek rzekomo zmęczony pracą - więc
      idzie na emeryturę - a potem dorabia. widać jednak nie taki
      zmęczony confused praca na orzeczonej emeryturze powinna być zabroniona.
      • solaris31 70 lat miało być :) n/t 15.07.10, 13:38
        • mamuskapyta tylko glupi liczy na emerytury 15.07.10, 13:42
          A ja zapierniczam teraz bo na emaryture to glupcy licza. Trzeba sie
          tak zabezpieczyc,aby starczylo do konca a nie patrzec ze inni dadza.
          Smieszy mnie to jak niektorzy sie ciesza ze przejda na emaryture.
          • solaris31 Re: tylko glupi liczy na emerytury 15.07.10, 13:47
            a ciekawe, jak się zabezpieczysz na kolejne 30 lat powiedzmy uncertain

            ja też składam indywidualnie kaskę, ale nie wiem, co będzie za lat
            5, a co dopiero za kolejnych 30 confused

            ale nie uśmiecha mi się rypanie do 65 roku, zważywszy, że oddaję
            państwu podatki z pensji, którą otrzymuję od 19 roku zycia uncertain
            • mamuskapyta Re: tylko glupi liczy na emerytury 15.07.10, 13:55
              Ja wiem za co pracuje. Mam zamiar ustawic siebie i dzieci a nie
              patrzec ze mi skapnie z nieba.
              • solaris31 Re: tylko glupi liczy na emerytury 15.07.10, 13:58
                > Ja wiem za co pracuje. Mam zamiar ustawic siebie i dzieci a nie
                > patrzec ze mi skapnie z nieba.

                jestes bardzo pewna siebie. tyle, że życie pisze różne scenariusze.
                a Ty ze swoim "wiem za co pracuję " jesteś niestety w mniejszości i
                to zdecydowanej.
          • matsuda to proszę o radę 15.07.10, 14:06
            jak zabezpieczyć się na przyszłość mając 1700 dochodu na rękę?
            • mamuskapyta Re: to proszę o radę 15.07.10, 14:10
              matsuda napisała:

              > jak zabezpieczyć się na przyszłość mając 1700 dochodu na rękę?


              Kiedys tez tyle zarabialam.Liczy sie dobry pomysl i odwaga.Z mezem
              chcielismy wiecej niz tylko wakacje w Polsce.Teraz tyle to wydaje na
              buty..
              • matsuda ale konkrety proszę, 15.07.10, 15:10
                a nie ogólniki, którymi wszyscy wokół karmią.
              • echtom Re: to proszę o radę 15.07.10, 16:37
                > Liczy sie dobry pomysl i odwaga.

                Rynek nie jest z gumy - na 38 milionów ludzi dobrych pomysłów na
                dużą kasę nie wystarczy. Poza tym ktoś musi wykonywać tę pracę za
                1700 zł na rękę, i, co gorsza, niektórzy mają do niej powołanie.
                • matsuda to już tłumaczę: 16.07.10, 08:32
                  dziewczyna, lat 30, mgr z podyplomówką, wczesne stadium SN- JAK ma odłożyć????
                  • echtom Re: to już tłumaczę: 16.07.10, 08:37
                    SN czy SM?
                    • matsuda SM-oczywiście 16.07.10, 08:49
                      n/t
      • echtom Re: emerytury 15.07.10, 13:56
        > praca na orzeczonej emeryturze powinna być zabroniona.

        Tja, bo utrzymasz się za 1000 zł. Uważam, że emeryci nie powinni
        pracować na etacie, ale nie należy im ograniczać prawa do
        wykonywania prac zleconych. A wiek powinien być elastyczny -
        przechodzący na emeryturę wcześniej pobieraliby ją po prostu niższą.
        • solaris31 Re: emerytury 15.07.10, 14:01
          Uważam, że emeryci nie powinni
          > pracować na etacie, ale nie należy im ograniczać prawa do
          > wykonywania prac zleconych.

          o to mi chodziło - nie sprecyzowałam. w mojej pracy masa emerytów
          zatrzymuje etaty . notabene - moja teściowa utrzymuje się za 980
          zł miesięcznie i jakoś daje radę.
    • alabama8 Re: emerytury 15.07.10, 13:58
      W kwestii formalnej - temat "emerytury" to temat zastępczy i pozwala
      na chwilę zająć dziennikarzy czymś innym.
      Ilu Polaków tak naprawdę dociąga do wieku emerytalnego? (czyli 60
      lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn). Na emeryturę w wieku 60 lat
      przechodzi 30 kobiet na każde 100 pracujących (30%) oraz 17 %
      mężczyzn. Cała reszta przechodzi na renty, emerytury pomostowe,
      emerytury mundurowe i tak dalej.
      Problem wieku emerytlanego w Polsce nie istnieje! Polacy tak
      kombinują, że naprawdę nieliczni docągają w pracy do emerytury.

      Czy znacie osobiście jakąkolwiek 59-cio latkę która jeszcze pracuje?
      Albo 64-ro letniego mężczyznę który chodzi do pracy? hę?
      • kubek0802 Re: emerytury 15.07.10, 15:22
        Znam. Mój teść w ubiegłym roku skończył 65, od 1 lipca tego roku
        jest na emeryturze.
      • amilos Re: emerytury 15.07.10, 15:36
        tak, ja znam dwie takie osoby - kobiety, pracujemy razem, panie nie mają jeszcze
        lat przepracowanych i nie przysługuje im emerytura(długo były z dziećmi w domu i
        na bezrobotnym), maja po 59 lat i są bardzo zmęczone życiem i pracą (praca z
        trudną młodzieżą), gdyby tylko mogły, z chęcią by odpoczęły, ale z drugiej
        strony - za 980 zł to by ciężko im się odpoczywałosad
      • lusitania2 Re: emerytury 15.07.10, 16:12
        szef mojego działu w ubiegłym roku skończył 70 lat. Siedzi w pracy
        dłużej niż ja, w weekendy prowadzi szkolenia, jego żona (nieco tylko
        młodsza) jest ciągle czynną zawodowo lekarką.
        Ogólnie dużo aktywnych zawodowo osób po sześćdziesiątce jest wśród
        osób wykonujących wolne zawody.
      • an_ni Re: emerytury 15.07.10, 16:49
        znamy jak najbardziej
        i nie sa to staruszkowie z demencja
        ja mam nadzieje ze po okresie kultu mlodosci w pracy w naszym dizkim
        kraju, teraz bedzie sie to zmienialo i coraz wiecej ludzi starszych
        niz 50 lat bedzie czynnych zawodowo
        mowie tu o wykwalifikowanej kadrze
      • echtom Re: emerytury 15.07.10, 19:26
        Znam pracującą 75-latkę. Sama też zamierzam pracować do końca,
        oczywiście nie na etacie - na szczęście w tym, czym się zajmuję, nie
        ma sztucznych ograniczeń wiekowych. Nie uśmiecha mi się perspektywa
        20 lat wegetacji za wyliczone przez ZUS 900 złotych plus 100
        dorzucone łaskawie przez inne TU.
    • burza4 Re: emerytury 15.07.10, 15:28
      uważam, że pomysły podniesienia wieku emerytalnego dla budżetowych oszczędności,
      podczas gdy rolnicy dostają je praktycznie gratis to s.ństwo. Podobnie przeciwna
      jestem zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn - bo jest to pic na wodę,
      że to wyrówna staż pracy i da te same emerytury. Facet i tak dostanie wyższą, bo
      statystycznie umiera wcześniej - i to jest najważniejszym czynnikiem przy jej
      wyliczeniu, a nie staż pracy.

      Dodatkowo - nie mam najmniejszej ochoty tyrać aż będę ledwo powłóczyć nogami,
      chciałabym mieć trochę czasu dla siebie kiedy jeszcze jako tako będę na chodzie.
    • elza78 Re: emerytury 15.07.10, 19:35
      rownouprawnienie mamy zrownac hehe big_grin
    • emilianatalia Re: emerytury 15.07.10, 20:33
      a ja przede wszystkim mam obawy, że nie wielu pracodawców chce
      zatrudniać do pracy ludzi, którzy skończyli 50 lat. w firmach, w
      których pracowałam wszędzie był (jest) kult młodości, a z moich
      obserwacji wynika, że takich pracodawców jest zdecydowana większość :
      (
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: emerytury 15.07.10, 21:03
      Tez jestem pod 30, ale ja sie nie ludze ze dostane chocby zlamanego grosza z ZUS, z tej prostej przyczyny ze ZUS padnie za pare(ew. parenascie) lat. Zwyczajnie zbankrutuje pozerajac nasze skladki.
      Jezeli sama nie odlozysz to na starosc bedziesz jesc kore z drzew.

      Za to ze emerytury nie bedziesz miec, mimo okradania cie z pensji, podziekuj gornikom i ich leniowym wasatym zonom. Oni za twoja kase na dupskach leniwych siedza wieksza czesc zycia.
    • denea Re: emerytury 15.07.10, 21:26
      Rozwaliło mnie uzasadnienie orzeczenia smile Że kobiety i tak więcej
      harują, więc niech se przechodzą na te emerytury... dobrze że
      sznowni panowie sędziowie nie dodali, że w tym wieku kobiety są
      wszak potrzebne społecznie do hodowania wnucząt big_grinbig_grin

      Nie wiem, nie mam chyba zdania. Liczę się z tym, że osobiście będę
      musiała pracować do 65 rż (jeśli dożyję, ofkors). Tak się nastawiam.
      Ale zawsze przy tych dyskusjach zastanawia mnie jedna kwestia:
      GDZIE, na litość boską, ci ludzie mają pracować ??!! I czy 15 lat
      bycia bezrobotnym (od 50 rż w górę) da uprawnienia emerytalne ?
      Teraz się promuje fachowców 45+, więc co z osobą mającą 10-12 lat
      więcej, która wszak niby ma przed sobą jeszcze długą aktywność
      zawodową ??
      Eksperci zawsze mówią to samo, że będziemy musieli pracować dłużej.
      Może ktoś słyszał, czy którykolwiek otarł się o tę kwestię ? Gdzie
      mamy pracować ?
      Bardziej opłaca się np. postawić automat z batonami niż prowadzić
      szkolny sklepik - sfer oszczędności przy użyciu maszyn będzie coraz
      więcej. Skąd mają być te miejsca pracy ? Chyba że w celu ich
      stymulowanego zwiększenia skróci się np kodeksowo czas pracy - ale o
      takich rozwiązaniach jakoś nikt nie wspomina...
    • ariana1 Re: emerytury 15.07.10, 22:51
      Nie chciałabym, zeby 65 letni wuefista uczył moje dziecko. Wolałabym
      też młodszą przedszkolankę niż 65 letnia babcia.
      • barbaram1 Re: emerytury 15.07.10, 23:08
        A ja uważam, że kazdy powinien przejść na emeryturę, kiedy chce.
        Oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że wcześniejsze przejście = niższa
        emerytura.NIektórym może to odpowiadać. Ale niech nikt mi nie mówi,
        że akurat dzień 65 urodzin jest idealny do przejścia na emeryturę.
        Może tak, a może nie. Nie wiem, jak świat będzie wyglądał za 30 lat,
        jak się będę czuła. Obecnie pracuję w biurze i widzę, że panie ok.
        60 pracują i niektóre mają nawet sporą wiedzę i umiejętności. Ale
        wyobrażam sobie 50 letnią panią, która przez ostatnie 30 lat dzień w
        dzień przez 8 godzin przykręcała przykrywki do słoika, na stojąco,
        przy głośnej maszynie. Ona musi marzyć o emeryturze, nawet za 800 zł.
        • stef63 Re: emerytury 16.07.10, 08:20
          Uważam, że to kobieta sama powinna decydowac czy chce przejśc na emeryturę w
          wieku 60 czy 65 lat. Praca pracy jest nierówna. Jak ktoś przychodzi do pracy
          żeby wypic kawę, poplotkowac, poprzekładac trochę papierów z jednej strony na
          drugą, pozałatwiac wszystkie swoje prywatne sprawy w czasie pracy i do tego kasa
          jest dobra to może i pracowac nawet do 100 lat. Są takie prace nawet w
          prywatnych firmach, wiem co piszę bo jestem świadkiem takiej pracy. A jak ktoś
          zasuwa ciężko i uczciwie, nie ma nawet czasu na ubikację i do tego kiepsko
          zarabia to marzy o emeryturze.

          Poza tym gdzie my mamy pracowac jak pracy nie ma.
          Emerytura jest często ucieczką przed bezrobociem.

          Ja uważam, że oszukuje się nas mówiąc, że jak będziemy pracowac dłużej to
          będziemy miec większą emeryturę. Uważam, że niezależnie od tego ile będziemy
          pracowac to emerytura i tak będzie byle jaka.

          Jestem zdecydowanym przeciwnikiem 40-letnich emerytów.
          Mam znajomego, który wieku 41 lat przeszedł na emeryturę (strażak oficer),
          emerytura ok 3000 zł netto, i sobie jeszcze dorabia bo jest młody i zdrowy i
          zabiera pracę innym (mając już niezłe źródło dochodu).
          Jeżeli wcześniejsza emerytura to bez możliwości dorabiania i nie wieku 40 lat życia.

          Ja już mam trochę lat i trochę pracuję, i mam nadzieję że nie dożyję emerytury.
          Na pewno mnie każe się pracowac do 65 roku życia lub dłużej, bo przepisy jeszcze
          nieraz się zmienią.
          • kali_pso Re: emerytury 16.07.10, 08:41

            A owszem - marzy o emeryturze, tylko, że te marzenia szybko
            weryfikuje ból codziennej egzystencji za 800 zł w miesiącu.
            Taka emerytura cieszy? A jakże...ojca Rydzyka, bo mu target
            wykluczonych i strustrowanych się powiększa. To tyle ile chodzi i
            zrozumienie tych "marzeń".

            Do tego dodajmy te wszystkie wychowawcze, prace typu "piekę torty",
            latka lecą a później okazuje się, że na emeryturę pracowało się ciut
            krótko...tylko, że jak jest się względnie młodym to się o tym nie
            myśli( chociaż 30 -letnie kobity- a nie jest się wcale aż tak
            młodym jesli chodzi o sprawy zawodowe mając 30 lat) bez stażu pracy
            też znam i podziwiam za odwagęwink

            I dlatego drogie panie ten przywilej to miecz obosieczny....
            • echtom Re: emerytury 16.07.10, 09:10
              > tylko, że te marzenia szybko
              > weryfikuje ból codziennej egzystencji za 800 zł w miesiącu.

              Jeżeli przy taśmie zarabiała 1200 zł, a teraz odpadnie jej koszt
              dojazdów, półproduktów na obiad itp. wydatków, nie będzie to taka
              drastyczna różnica.

              > chociaż 30 -letnie kobity- a nie jest się wcale aż tak młodym
              jesli chodzi o sprawy zawodowe mając 30 lat) bez stażu pracy też
              znam i podziwiam za odwagęwink

              Ja podjęłam stałą pracę w wieku 29 lat, wcześniej zajmowałam się
              dziećmi. Za 14 lub 19 lat okaże się, ile straciłam w porównaniu z
              koleżankami, które poszły do pracy zaraz po studiach, czyli w wieku
              lat 24. Może się okazać, że nie tak wiele, bo one brały urlopy
              wychowawcze później, w trakcie pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka